Gość: tanielinie
IP: *.telnet.krakow.pl
16.12.07, 23:25
Kilka słów o tym miejscu, coraz bardziej popularnym wśród rodaków.
Lodowiec jak sama nazwa wskazuje nie miejscem ciepłym, Na górnej stacji było w
grudniu minus 14 st i wiał wiatr z prędkością 60 km,wiec jazda odkrytym
krzesełkiem nie należy do przyjemności. Największym rozczarowaniem są wyciągi,
oprócz wagonika na szczyt trzy następne to odkryte krzesełka, jazda nimi na
wysokościach blisko 3000m to duża przygoda:)Trasy przygotowane są bardzo
dobrze, ale wiatr i mróz robi swoje, pod koniec dnia lód zaczyna wychodzić
spod śniegu i dokucza. Niestety tras jest ich niewiele, wszystkie stoki można
objeździć w jeden dzień, wiec na narciarską turystykę objazdową, lepiej sie
nie nastawiać. Hotel skromny, wyposażenie pokoi podstawowe, ale niczego nie
brakuje, basen czynny do 20, wiec trzeba z niego korzystać przed kolacją,
sauna płatna 8 euro/os. Jedyny sklep spożywczy w promieniu 35 km znajduje się
obok hotelu, ceny podobne jak u nas, tylko w Euro:) (masło 2euro, coca-cola
1,5 2euro, kilogram , bułka kajzerka 0.40euro ,hebrata lipton 25szt 2 euro). Z
imprez dodatkowych (płatnych) polecam saneczki, odradzam wyprawę na rakietach
śnieżnych z kolacja( chyba ze ktoś uwielbia baraninę, 15 euro/os, rakiety to
ściema:)) Pyszna pizza w knajpie obok hotelu, polecam:)