ewangelizator_carvingu 27.12.07, 11:35 witajcie, dotychczas robiłem te trase "na raz", jednak zastanawiam sie nad opcją noclegu gdzies w CZ lub SK. Możecie polecic jakąs miejscówke po drodze? dzieki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ortodox Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 27.12.07, 14:42 Od zawsze z noclegiem, bez pośpiechu, prawie zawsze w Bratysławie. Bez względu na to, w które miejsce jedziemy. Lubię Słowaków i ich piwo. Mam zawsze na nie sporo miejsca w moim napchanym bagażniku ... tam i z powrotem. pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ewangelizator_carvingu Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 27.12.07, 15:10 no tak ale wyjeżdzajac z Warszawy po południu, do Bratysławy za wczesnie nie dojade ;( z drugiej strony do Austrii stamtad rzut beretem, masz jakies sprawdzone miejsce do spania? ps. ja tez lubie Smadnego Mnicha ;) wole jednak czeskie pivovary szczególnie karlovsky pivovar Krusovice ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 27.12.07, 15:42 Ja wolę Zlotego Bazanta :)) Zazwyczaj jest to hotel Astra: www.hotelastra.sk/ Nic rewelacyjnego, ale miejsca są zawsze, rezerwacja zbędna, strzeżony parking na dole, ceny umiarkowane ... . pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 27.12.07, 15:02 duzo zalezy od tego skad i dokad ;-) my przez Niemcy, 850 km, testowalismy wariant z noclegiem i bez - przy dobrych warunkach nocleg nie ma wiekszego sensu, gdy 700 km jest po niemieckich autostradach. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ewangelizator_carvingu Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 27.12.07, 15:17 no wlasnie, bede jechał z Warszawy, miejsce docelowe dolina Oetztal, jedziemy tylko w 2 osoby, gdyby nas było wiecej łatwo byloby sie zmieniac za kólkiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez IP: *.ms.gov.pl 27.12.07, 15:40 Ja wybieram się w styczniu z wawy do Solden, to będzie mój trzeci wyjazd w to miejsce, w zeszłym roku jechałem w marcu i miałem zarezerwowany nocleg pod Bratysławą w miejscowości Senec, i powiem szczerze że nie było to konieczne, ale miejscowość polecam jest tam sporo kwater i aquapark. W drodze powrotnej, z Solden jechałem non stop do wawy i przy dobrych warunkach atmosferycznych droga była b.przyjemna(wyjechałem o 9 w wawie byłem o 23), teraz też mam zamiar jechać na raz, wyruszamy o 4 rano i przewiduję o 17-18 przyjazd do Solden. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawelhks Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez IP: *.eranet.pl 27.12.07, 16:19 tez jade do Soelden. Wyjezdzam 4 stycznia po poludniu z Krakowa. zarezerowalem jakis hotelik kolo Krems w Austrii mniej wiecej w polowie drogi. troche duzo kilometrow jak na jednego kierowce w dodatku z bagaznikiem na narty wiele nie nadgonie na autostradach. Odpowiedz Link Zgłoś
taternikuss Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 27.12.07, 16:29 Również jeżdzę z Warszawy i zawsze wybieram opcję jazdy non-stop. Robiłem tak zarówno gdy byłem w Solden, czy na Tuxie (zawsze prowadzę całą trasę sam). Oczywiście jest to kwestia bardzo indywidualna. Jeżdząc jednak tamtędy w lecie (do Chorwacji jedzie się podobną drogą) w drodze powrotnej jak mi się już bardzo nie chce dalej jechać, to nocuję na granicy czesko-austriackiej w Mikulovie a dokładniej : www.motorestmikulov.cz/index_pl.php. Bardzo polecam tą kwaterkę. Zdrowia Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez IP: *.acn.waw.pl 27.12.07, 21:01 Czy jadąc z Warszawy wariantem przez Niemcy, ktoś z Was próbował jechać autostradą A2 (od Strykowa do Nowego Tomyśla)? Zastanawiam się czy nie wybrać tej drogi (trasa Warszawa - Solden). Pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez IP: *.ms.gov.pl 28.12.07, 08:21 Jechałem z wawy do Solden przez Niemcy, i droga przez Polskę to koszmar i nie warto się męczyć, natomiast jechałem również przez Słowację i odcinek trasą katowicką z wawy do Bielska Białej jest ok, dużo mniej męczący i sprawniej się go pokona niż ww. Trochę tylko gimnastyki dalej jadąc przez Zwardoń/Skalite - wąskie kręte drogi (zawsze można wybrać opcję przez Cieszyn). Natomiast na Słowacji teraz już praktycznie od Żiliny (w marcu jeszcze trwały tam prace) jest autostrada aż do Bratysławy, także ja wariant przez Niemcy odrzucam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez IP: *.acn.waw.pl 28.12.07, 09:00 Ale jadąc przez Niemcy, jak rozumiem jechałeś drogą przez Wrocław i Zgorzelec, bo ja w tej chwili zastanawiam się nad drogą A2-Świecko (przez Wrocław jechałem w zeszłym roku i trasa na odcinku z Piotrkowa do Wrocławia to koszmar). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez IP: *.ms.gov.pl 28.12.07, 09:50 Zgadza się jechałem przez Wrocław, rzeczywiście trasa przez A2 wydaje się ciekawa, jednak kilometrowo to prawie 170 km dalej i można zaliczyć trochę korków w niemczech np. w okolicach Monachium, myślę że jeżeli chodzi o czas przejazdu to jednak dłużej niż przez Słowację. Odpowiedz Link Zgłoś
taternikuss Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 28.12.07, 09:17 Gość portalu: aa napisał(a): > Czy jadąc z Warszawy wariantem przez Niemcy, ktoś z Was próbował jechać > autostradą A2 (od Strykowa do Nowego Tomyśla)? Zastanawiam się czy nie wybrać > tej drogi (trasa Warszawa - Solden). > > Pozdrawiam ;) Zamierzam tak jechać jak piszesz do Ischgla (to w końcu obok Soelden, czyli Twojego celu na narty) (czyli Warszawa, trasą katowicką i odbicie na Stryków i dalej autostradą A2 w kierunku Świecka). Trasę będę robił 5 stycznia. W razie czego pochwalę się wrażeniami z jazdy na forum. Jak mi się trasa nie spodoba, to zamierzam wrócić starą dobrą/nudną już trasą przez Czechy. Zdrowia Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez IP: *.acn.waw.pl 28.12.07, 09:44 Dzięki, na pewno przeczytam o Twoich wrażeniach. Niestety będzie to chyba po moim powrocie bo jadę dokładnie tydzień po Tobie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewangelizator_carvingu Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 28.12.07, 10:04 czyli jedziesz wtedy co ja ;)) ja planuje jednak przez Słowacje, ewentualnie Czechy, przez Niemcy chyba za duzy łuk, mam z reszta niemiłe doświadczenia z tej trasy Odpowiedz Link Zgłoś
wrb1 Przez Niemcy za duży łuk? 28.12.07, 11:39 To tylko paradoksalnie tak wygląda! Rzeczywiście jest dalej 1008<1252, ale praktycznie 100% autostradą, więc zużycie paliwa wyjdzie prównywalnie. Czasowo praktycznie to samo 11h25min<=11h58min, ale jadąc autostradą w Niemczech można sporo podgonić (brak ograniczeń prędkości). Powyższe dane Kraków->Soelden za GoogleMaps Odpowiedz Link Zgłoś
ewangelizator_carvingu Re: Przez Niemcy za duży łuk? 28.12.07, 12:00 tu masz racje, nawet wiecej, np viamichelin sugeruje taka droge jako najszybsza, do tego nie trzeba płacic za winiety w CZ lub SK tylko: - trzeba sie dostac do Strykowa, - trzeba wpasowac sie w korki koło Munchen duzo zalezy od aktualnej pogody, czuje że zdecyduje sie na 2-3 dni przed wyjazdem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JurekM Re: Przez Niemcy za duży łuk? IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.07, 16:46 Jeżeli przez Niemcy jest 250 km dalej to nie nadgonicie tej różnicy - pamiętajcie,że na autostradach niemieckich tez są ograniczenia a radarów na nich co niemiara,poza tym zużycie paliwa nie wyjdzie takie samo,bo jak się konkretnie depnie na autobanie to spalanie znacząco wzrasta.Podam Wam przykład z autopsji - jadąc w listopadzie na Molltal - w 1 stronę jechałem przez Niemcy i pomimo braku korka pod Monachium droga z Bydgoszczy zajęła mi 14 godzin i 1200 km.Z powrotem wracałem przez Czechy - było 100 km mniej a czasowo wyszło identycznie - też 14 godzin a paliwka Mondek skonsumował mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JurekM Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.07, 16:59 A co do pytania "Alpy z noclegiem czy bez?"to oczywiście bez-zawsze szkoda dodatkowego dnia,który można spędzić na nartach,zawsze przejazd w nocy i od razu na stok z rana-lubię jezdzić w nocy,nie wiem z autopsji co to "korek pod Monachium",poza tym jeżdżąc co 2-3 tygodnie na 4 dni zawsze szkoda każdego dnia "nie przejechanego" na nartach,ale ... co kto woli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beabike Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.07, 18:18 co do tej trasy przez Niemcy to jak tu juz ktos na forum pisal "korkow pod Monachium " przy sprzyjajacych warunkach nie ma. Jazda w sobote(tradycyjny dzien "zmiany turnusow") i trafienie pod Monachium w godzinach poznoporannych /poludniowych to zawsze tam jest zwiekszony ruch i jedzie sie na zasadzie stop and go. Dla tych co jada 5.01 nie powinno byc problemu w kierunku w Alpy ,bo w ten weekend koncza sie ferie w Niemczech i bedzie duzy ruch ale na poludnie.A wypadek na autobahnie zawsze zdazyc sie moze i wtedy niezaleznie od pory dnia po prostu sie stoi. Dla tych co przez Niemcy Dresden-Plauen-Hof to na A4 w ok. Chemnitz jest pare Baustelle i czasami sie tam przytyka,a jesli chodzi o A9 Berlin- Monachium to jest wreszcie wolna od robot drogowych (Przynajmniej od Lipska w dol) Nawet ten nieszczesny Hermmsdorferkreuz(A4/A9) w koncu puscili po 3 pasach.I zawsze radze ,jak ktos choc troche po niemiecku kuma to nastawic jakas stacje (np RTL albo Bayern3 ) i co pol godziny sa informacje o sytuacji na autostradach. Przytykac sie moze za to dalej w Austrii bo na Intalautobahn przed 4 tygodniami byly jeszcze w 2-3 miejscach roboty drogowe przed Innsbruckiem i potem we Wloszech na Brennerautobahn przd zjazdem na ValGardene. Pozdrawiam . Beata. Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 28.12.07, 20:16 Pełna zgoda co do trasy przez Niemcy. Tylko pozorna oszczędność czasu i paliwa. W praktyce, ograniczenia, przebudowy, korki, robią swoje i nic się nie zyskuje na czasie. To tylko wygląda ładnie na mapie ;) Jazda z prędkością 150-160 to zużycie nawet o 50 % więcej paliwa w stosunku do ekonomicznej jazdy ok 90-110km/h. Nie zgadzam się z Tobą jednak, że nocleg to stracony czas. To kwestia doświadczenia, dojdziesz też do tego ... z czasem. pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek M Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.07, 22:41 Drogi Ortodoxie!Być może i dojrzeję kiedyś do noclegu na trasie-na pewno jest to bardziej wygodne,komfortowe ale przy 4-dniowych częstych wyjazdach naprawdę szkoda każdego dnia - wolę parę dni więcej spędzić na deskach niż w hotelowym łożku,co innego przy 1-2 wyjazdach w sezonie na cały tydzień od soboty do soboty - wtedy nie szkoda dodatkowego dnia.Poza tym oczywiście ciężko samemu podołać takiej trasie w Alpy-konieczny jest zmiennik za kółkiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wrb1 Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 29.12.07, 09:54 Drogi Ortodoksie Wystarczy policzyć: 1008/11`25=87,7km/h; 1252/11`58=104,3km/h i o ile srednią 104 na autostradzie da się uzyskać stosunkowo łatwo to już 88 po `normalnych` drogach to już trudniejsza rzecz, a na pewno paliwożerna. Przecież nie odkryję Ameryki pisząc, ze najwięcej paliwa idzie przy rozpędzaniu i wyprzedzaniu przy którym trzeba gwałtownie przyspieszać, a tak poza autostradą niestety jedzie się cały czas. Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 29.12.07, 13:22 Drogi Witku :) Każdy kierowca, który spędził za kółkiem jakiś czas, ma swój sposób na pokonywanie kilometrów. Nie mam zamiaru tego zmienić nikomu z Was. Jednak to, czy bardziej opłaca się dołożyć 200km, by jechać autostradą zamiast innymi drogami jest już co najmniej dyskusyjne i zależy od bardzo wielu czynników. To dyskusja na długie godziny i zależy od tego czym jedziesz, jak jedziesz, skąd i dokąd ... . Dyskusja dotyczy trasy W-wa-Ötztal, a Twoje wyliczenia raczej nie:) Jadąc z W-wy, przez Czechy (Słowację), te jak to nazywasz "normalne" drogi to w 90% drogi dwu jezdniowe, bądź trasy szybkiego ruchu, gdzie uzyskanie przeciętnej prędkości ok. 90km/h nie stanowi problemu. Jest to spokojna jazda w granicach 100-120km/h (czyli w górnej strefie ekonomicznych prędkości)o płynności zbliżonej do jazdy autostradą. Zużycie paliwa jest wtedy także porównywalne, do zużycia na autostradzie przy tej samej prędkości. Z tą jednak różnicą, że na autostradzie zazwyczaj jeździ się nieco szybciej chyba, że pomiędzy TIR-mi na prawym pasie. W takich warunkach, najwięcej paliwa zużywa się nie na rozpędzanie, ale na pokonanie OPORU POWIETRZA, który przypomnę rośnie proporcjonalnie do KWADRATU prędkości. Opór powietrza dla V=140 km/h jest ok. 2x większy niż dla V=100km/h dla tego samego auta, bo kwadraty prędkości ... . Ponieważ przy prędkości ponad 100km/h opór powietrza stanowi ok. 50% wszystkich oporów, to widać, że nie da się uniknąć 50% wzrostu zużycia paliwa. Z moich obserwacji na autostradach wynika, że często jeździmy jeszcze szybciej, często ponad 160km/h. Pomijam tu sprawy bezpieczeństwa, bo argument że przepisy nie zabraniają jeździć z taka prędkością (w RFN) jest dla wielu kierowców niemal nakazem ;) Często zapominamy, że w niemalże wszędzie w Europie poza RFN, takie ograniczenia występują i są dość drastyczne, bo do 120-130km/h. Efekt jest zazwyczaj taki, że jesteśmy co prawda nieco szybciej ( jeśli nie trafi się potężny korek), ale z portfela ubywa sporo więcej na paliwo. Kwestia zużycia paliwa podczas rozpędzania auta, to sprawa jeszcze bardziej zagmatwana i osnuta wieloma nieporozumieniami. Kiedyś ruszałem to już na tym forum, ale chyba to nie jest miejsce do rzeczowej dyskusji na ten temat, bo nie ma tu z kim ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wrb1 orti 29.12.07, 17:22 Kraków wybrałem bo o tym pisał pawelhks i jest to najbardziej skrajna sytuacja, a w przypadku W-wy różnica wynosi ok 40km czyli w praktyce to samo, więc radzenie aby pchać się w Słowację lub Czechy jest bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: orti IP: *.acn.waw.pl 29.12.07, 19:10 Wydaje mi się, że różnica przy podróży z Wwy wynosi jednak więcej niż 40km, ale wciąż jestem zdania, że lepiej jechać dłuższą trasą przez Niemcy (mniej niewiadomych, łatwiej czas podróży przewidzieć). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: orti 29.12.07, 19:32 No tak, tylko że wtedy masz do pokonania w Polsce po naprawdę "normalnej" drodze odcinek Piotrków - Wrocław i bankowy korek pod Monachium ;) a różnica i tak wychodzi ponad 100km. Jednak daleki jestem od doradzania jakiejkolwiek trasy. Pisałem o Słowacji, bo lubię tamtędy jeździć, popatrzyć na nasze Tatry po drodze. Bo mam bzika na punkcie Zlotego Bazanta, bo lubię pochodzić wieczorem po Bratysławie. Poza tym, noclegi są na Słowacji i w Czechach znacznie tańsze niż w RFN, gdyby ktoś wybrał wariant z noclegiem. Pisałem głównie jednak o różnicy w zużyciu paliwa, pomiędzy autostradą, a dobrą drogą, że to tylko pozorna oszczędność. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
taternikuss Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 14.01.08, 22:17 taternikuss napisał: > Gość portalu: aa napisał(a): > > > Czy jadąc z Warszawy wariantem przez Niemcy, ktoś z Was próbował > jechać > > autostradą A2 (od Strykowa do Nowego Tomyśla)? Zastanawiam się czy > nie wybrać > > tej drogi (trasa Warszawa - Solden). > > > > Pozdrawiam ;) > > > Zamierzam tak jechać jak piszesz do Ischgla (to w końcu obok > Soelden, czyli Twojego celu na narty) (czyli Warszawa, trasą > katowicką i odbicie na Stryków i dalej autostradą A2 w kierunku > Świecka). Trasę będę robił 5 stycznia. W razie czego pochwalę się > wrażeniami z jazdy na forum. Jak mi się trasa nie spodoba, to > zamierzam wrócić starą dobrą/nudną już trasą przez Czechy. > > Zdrowia > Paweł A więc wróciłem z Ischgla i skoro obiecałem podzielić się wrażeniami z podróży, to dotrzymuję słowa :) Jechałem tak jak pisałem wyżej, czyli Warszawa -> trasa katowicka- >Rawa Mazowiecka odbicie na Łódź->Brzeziny odbicie na Stryków- >autostrada A2 do Nowego Tomyśla->granica w Świecku-> kierunek Berlin->Odbicie na A9 kierunek Monachium->odbicie na Salsburg/Insbruck->odbicie na Insbruck->dalej prosto aż do wjazdu do doliny Paznaun. Podsumowując : przejechane w jedną stronę około 1400 km w około 14 godzin. Całą trasę prowadziłem sam. Wyjechaliśmy w nocy z soboty na niedzielę. Na całej trasie zero korków, ruch minimalny (uśredniając całość). Trasa na tyle mi się spodobała, że wracaliśmy dokładnie tą samą drogą. Autostrada A2 jak na warunki polskie genialna. Lecieliśmy cały czas 160/170 km/h. Na trasie znikoma ilość samochodów. Najgorsze odcinki, to Warszawa->Rawa Mazowiecka (co chwilę fotoradar) oraz Brzeziny ->Stryków (wąska i dziurawa droga). Beznadziejny również odcinek od Nowego Tomyśla do Świecka (co chwilę fotoradar + masa tirów i generalnie bardzo duży ruch jak na 2 w nocy). Oczywiście dalej droga to sama poezja (Berlin->Monachium autostrada z 3 pasami ruchu). Wniosek : nigdy więcej trasy przez Czechy :) Chociaż jeździłem przez Czechy wiele razy i znam tą drogę świetnie i wiem, że pewnie czas przejazdu byłby podobny do opisanego powyżej via Niemcy, to i tak obecnie preferuję przez Niemcy. Powód jest prosty : jazda przez Niemcy jest mniej męcząca, bardziej komfortowa (również na trasie przez Polskę). Generalnie nie ma co porównywać. Każdemu teraz będę polecał ten wariant. Jeśli ktoś ma jakieś bardziej szczegółowe pytania odnośnie powyższego, to zapraszam :) Parę jeszcze słów odnośnie samego celu podróży, czyli Ischgla ... Myślałem, że to co widziałem do tej pory w Austrii jeśli chodzi o narty było najlepsze i nic lepszego juz nie ma. Otóż myliłem się :) Ischgl powalił mnie na kolana. Ilość tras idealna na wypad 6 dniowy. Przygotowanie tras perfekcyjne (tam nie za bardzo ma prawo bytu pojęcie mulda). Infrastruktura wyciągowa genialna. Byłem w styczniu, więc nie jest to szczyt sezonu, ale kolejek do kolejek nie zaobserwowałem (nie liczę oczywiście takich przypadków kiedy musiałem postać 2 minuty, czy chwilkę dłużej). Myślałem, że Solden jest świetne, ale moim zdaniem przy Ischglu jest "takie malutkie". jeśli ktoś mna jakieś pytania do samego pobytu w Ischgl, to chętnie odpowiem. Proszę pytać :) Zdrowia Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 21:49 My śpimy zazwyczaj w Mukulovie (Motorrest lub hotel Eliska)albo w którymś Oekotelu koło Wiednia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość/ówa Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez IP: *.chello.pl 28.01.08, 10:34 www.motelskalka.sk/ Odpowiedz Link Zgłoś
jusytka Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 28.01.08, 11:25 My mieszkamy w zachodniopomorskiem i od razu wyjeżdżamy na niemiecką autostradę, po czym pędzimy nimi aż do Austrii - na miejscu jesteśmy po ok 10 godzinach :) Odpowiedz Link Zgłoś
oleyu Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 28.01.08, 12:01 Gadacie tak o tych korkach koło Monachium, a ja ostatnio 3 razy jechałem, i ani razu nie stałem. A trasa to zawsze przez Niemcy, ale z Wrocka tylko taka trasa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jusytka Re: w Alpy z noclegiem po drodze czy bez 29.01.08, 21:57 Moi znajomi też dość często tam jeżdżą i zauważyli taką prawidłowość, korki bywają, ale tylko w weekendy. Odpowiedz Link Zgłoś