Gość: pawelhks
IP: *.eranet.pl
13.01.08, 12:46
Bylem, widzialem jezdzilem...
Byl to moj pierwszy wyjazd na narty w Alpy- reakcja prosta -
szoooookkkk
Ale od poczatku. Pomimo planow trase Krakow- Soelden musialem zrobic
bez noclegu. Zajelo mi to 12 godzin (1020 km), wg stalych bywalcow
tego forum tradycyjnie byl juz korek od Salzburga do Rosenheim, ale
i tak nie bylo zle (100 km w dwie godziny).
na miejscu przezylem szok - wielosc tras narciarskich - powalajaca,
przygotowanie dobre, bardzo dobre, infrastruktura znakomita. Zero
kolejek do wyciagow, brak tloku na trasach, pomimo duzej ilosci
ludzi (przede wszystkim Niemcow i naszych braci ze wschodu).
trafilem na piekna pogode - z 6 dni jazdy przez 4 swiecilo slonce,
byl minimalny mroz. ale za to sniegu nie za wiele - w miescie platy,
od 2000 mnpm glownie snieg sztuczny. trasy do poludnia swietnie
przygotowane przez ratraki, od ok 12 godziny, lekko juz rozjezdzone,
zmrozony snieg wystawal w miejscach newralgicznych.
piekne trasy - zarowno na lodowcu, jak i trasy "nielodowcowe", trasy
od najprostszych (ale ich stosunkowo malo), przez wymagajace (jak
dla mnie sredniojezdzacego z marna kondycja), po naprawde trudne -
co ciekawego do trudnych wcle nie zaliczylbym oznaczonych na czarno,
ale niektore czerwone scianki.
Infrastuktura: wspaniale wyciagi (praktycznie bez kolejek), fajne
knajpy, wygodne parkingi w stacjach bazowych. Ceny wysokie,
nastawione na turystow z grubym portfelem.
Mieszkalem w Laengenfeld, wiec po nartach termy Aqua dome - bardzo
fajna rozrywka i relax po wysilku narciarskim.
Jako, ze byl to moj pierwszy pobyt nariarski w alpach przezylem
prawdziwy szok. Kazdy, kto sie waha jechac czy nie jechac, radze by
jechac, by poznac prawziwa radosc z nart, pieknych widokow. Jesli
ktos potrzebuje jakis blizszych nformacji prosze o pytania.