fibin
16.01.02, 07:45
Przejrzałem Twoją stronkę i, jeśli można, chciałbym podzielic się kilkoma
amatorskimi spostrzeżeniami.
Moim skromnym zdaniem papieros w ustach (na zdjęciu) pasuje jak pięść do nosa
do przedstawionej obok imponującej sylwetki wszechstronnego sportowca.
Świetne są artykuły o karwingu, które przeczytałem bardzo uważnie, niektóre
fragmenty wielokrotnie:
Czy narty sprzed czterech lat to rzeczywiście "złomy"? Nie wszystkich stać na
zakup nowego, drogiego sprzętu.
"Kupcie sobie narty i eksperymentujcie ile się da". Super! Właśnie to robię! I
o dziwo, intuicyjnie chyba prawie dokładnie tak, jak radzisz (Voelkle P40 F1).
"Biodra w pogłębionym układzie dośrodkowym." Trochę trudny język, jak dla laika.
"...po czym następuje zejście w dół przy rónoczesnym zakrawędziowaniu nart."
Nie umiem tego zrobić bez poślizgu, potem już krawędzie ładnie tną śnieg po
łuku. (Ważę stówę i żona mówi do mnie "Misiu":)
"wystarczy lekko pchnąć kolana do przodu" W którym momencie?
"kończąc skręt trzeba wyraźnie OBCIĄŻYĆ dolną nartę i przesiąść się na górną
mocno ugiętą nogę," Czy nie powinno być: ODCIĄŻYĆ?
Dzieki za fachowe i bardzo przydatne porady. Przymierzam sie do zakupu książki.
Pzdr:)