Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    16.01.02, 07:45
    Przejrzałem Twoją stronkę i, jeśli można, chciałbym podzielic się kilkoma
    amatorskimi spostrzeżeniami.

    Moim skromnym zdaniem papieros w ustach (na zdjęciu) pasuje jak pięść do nosa
    do przedstawionej obok imponującej sylwetki wszechstronnego sportowca.

    Świetne są artykuły o karwingu, które przeczytałem bardzo uważnie, niektóre
    fragmenty wielokrotnie:

    Czy narty sprzed czterech lat to rzeczywiście "złomy"? Nie wszystkich stać na
    zakup nowego, drogiego sprzętu.

    "Kupcie sobie narty i eksperymentujcie ile się da". Super! Właśnie to robię! I
    o dziwo, intuicyjnie chyba prawie dokładnie tak, jak radzisz (Voelkle P40 F1).

    "Biodra w pogłębionym układzie dośrodkowym." Trochę trudny język, jak dla laika.

    "...po czym następuje zejście w dół przy rónoczesnym zakrawędziowaniu nart."
    Nie umiem tego zrobić bez poślizgu, potem już krawędzie ładnie tną śnieg po
    łuku. (Ważę stówę i żona mówi do mnie "Misiu":)

    "wystarczy lekko pchnąć kolana do przodu" W którym momencie?

    "kończąc skręt trzeba wyraźnie OBCIĄŻYĆ dolną nartę i przesiąść się na górną
    mocno ugiętą nogę," Czy nie powinno być: ODCIĄŻYĆ?

    Dzieki za fachowe i bardzo przydatne porady. Przymierzam sie do zakupu książki.
    Pzdr:)
    Obserwuj wątek
      • Gość: KM Re: Do Misia IP: *.sympatico.ca 16.01.02, 13:52
        fibin napisał(a):

        > Przejrzałem Twoją stronkę i, jeśli można, chciałbym
        podzielic się kilkoma
        > amatorskimi spostrzeżeniami.
        >
        > Moim skromnym zdaniem papieros w ustach (na zdjęciu)
        > pasuje jak pięść do nosa do przedstawionej obok
        > imponującej sylwetki wszechstronnego sportowca.
        >

        Nie czepiaj sie czlowieka inni nie pala ale ze to nie
        maja nie roszadnego do powiedzenia wiec zastanow sie o
        co ci chodzi o kapanie antynikotynowa czy o techniki
        narciarskie.
        [...]
        > Dzieki za fachowe i bardzo przydatne porady.
        > Przymierzam sie do zakupu książki.

        Sadzac po Twoich pytaniach to nie ma co sie przymierzac
        szkoda zimy a w lecie na i ma na czy cwiczyc.

        Kazio Maly

        ps prznise Twoj problem na watek Odczarowac Carving
        jako ze Twoje problemy pasuja do niego jak ulal.
        KM.



        • fibin Re: Do Misia 16.01.02, 17:22
          Palący sportowiec-instruktor, tak samo jak np. pijany lekarz czy bijący żone i
          dzieci psycholog, nie wzbudza mojego zaufania i, jeżeli mam możliwość wyboru,
          to szukam innego specjalisty, który postępuje w zgodzie z tym, czego naucza lub
          co doradza.
          Poza tym palenie to ciężkie uzależnienie (wiem coś o tym), a na kampanię
          antynikotynową zawsze i wszędzie jest dobre miejsce.
          Między innymi dlatego lubie jeździć na nartach i chodzic po górach, że są
          czyste od smrodu spalanej trucizny. O ile zresztą wiem, palenie (pomijając już
          jego szkodliwość) wychodzi również z mody, zwłaszcza w USA. Pzdr:)
      • Gość: marco Re: Fibin - CBC IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 22:20
        Jeśli nie potrafisz wykonać tak banalnych ewolucji to daj sobie spokój z
        nartami i zajmij się lepiej chodzeniem po górach. Jesteś po prostu CBC
        czyli " cienkim Bolkiem carvingowym " i nie katuj więcej swoich P40 F1,(
        przynosisz wstyd Voelklom ) którymi notabene chwalisz się w każdym swoim
        poście na wszystkich "forach ". Jak chcesz szpanować to kup sobie lepiej P50 F1
        ENERGY, być może znajdziesz w nich trochę pozytywnej energii, która pomoże
        przełamać Twoje kompleksy . Czepiasz się Misa wszędzie, jesteś naprawdę biednym
        niesamowicie zakompleksionym człowieczkiem . Wyluzuj trochę....

        Serdeczne pozdrowienia dla CBC

        Marek


        A z książki Misia i tak nie wiele zrozumiesz.......
        • Gość: misiu Re: Fibin - CBC IP: *.chello.pl 16.01.02, 23:49
          KM, Marco - dziękuje. W imieniu "fibina" - może Wasze uwagi trafią do Niego i
          bedzie miał z tego korzyść. Pozdrawiam Was obu. Misiu.
        • fibin Re: Fibin - CBC 17.01.02, 09:57
          Dzięki za życzliwość i pomoc w nauce jazdy na nartach. Nie urodziłem się z
          nartami na nogach, zacząłem w wieku 40 lat i wciaż nie umiem wykonać wielu
          ewolucji, ale jazda na nartach daje mi wiele radości. Voelkle kupiłem, bo były
          bardzo tanie, zresztą całkiem przypadkowo, na nowe mnie nie stać. Jeżeli
          odbierasz to jako szpanowanie, to twój problem. Gratuluję braku kompleksów.
          Widzę, że Misiu to Twój guru, jesteś w niego ślepo zapatrzony i nie rozumiesz
          konstruktywnej krytyki. Książki nie kupię, skoro i tak nic nie zrozumiem. A
          swoją drogą to świetny chwyt reklamowy: zachwalać książkę propagującą sportowy
          tryb życia z papirosem w ręku! Pzdr:)
          • Gość: marco Re: Fibin - CBC IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 23:57
            Drogi Fibinie


            Masz Fibinie strasznego pecha. Skoro zacząłeś się uczyć jeździć to kupiłeś
            sobie fatalne narty. Rzadko, kto próbuje rozpoczynać swoją edukację carvingową
            od wyczynowych nart gigantowych. Takie nartki wymagają siły i speed’u ,
            techniki i nie wolno im przeszkadzać w jeździe , ale dla Ciebie wyczynem jest
            zjechanie z Golgoty..... Drugi Twój pech to, że kupiłeś sobie okazyjne
            zjechane klepy z recyclingu , na których przy Twoich chęciach nie wiele się
            nauczysz ale trudno to Twoja brocha. Narty Voelka ujeżdżam od bardzo dawana Na
            P40 F1 da się zrobić bardzo wiele, a jeżdżę na dłuższych nartach ( 198 cm )
            Zresztą, mam w swojej kolekcji ubiegłoroczne P40F1 energYrail w bardzo dobrym
            w stanie ( jeżdżone 25 razy tylko w Alpach ) do odstąpienia z wiązaniami ( nie
            trzeba dopasować wiązań do istniejących dziur....) , ale .szkoda ich dla
            Ciebie. Dla Ciebie jako miłośnika nart zwykłych polecam P10SL – 203 cm, super
            slalomki , równie w dobrym stanie.......

            Co do nie zrozumienia Twojej konstruktywnej krytyki, to trudno mi ją znaleźć w
            Twoich wypowiedziach. Co do mojego guru, to powiem Ci tylko , że nigdy Misia
            nie spotkałem się, nigdy z nimi nie rozmawiałem poza wymianą poglądów na forum.
            Nie mniej bardzo go szanuję i cenię jego uwagi. Sam nie palę i nie przeszkadza
            mi, że ktoś pali, zresztą Misiu odpowiedział Ci w swoim poście. Ty po prostu
            zazdrościsz mu stylu życia i samego podejścia do życia . Nie muszę być
            adwokatem w jego sprawie, potrafi sam bardzo celnie ripostować, ale czasami tak
            bredzisz, że nóż sam otwiera się w kieszeni, i trzeba Ci trochę dowalić
            szkoda pisania i gadania


            W przeciwieństwie do Ciebie na nartach na nartach jeżdżę od 37 lat ( w tym jako
            młody chłopak wyczynowo) i nie mam z tym kłopotów, nie mniej cały czas się
            uczę. . Bardzo rzadko zabieram głos na forum, bo jestem cholernie zapracowany
            i nie mam czasu w pracy na siedzenie w Internecie i zabieranie głosu na każdy
            temat.

            Więcej nie będę z Tobą dyskutował, bo nie mam na to czasu , dla mnie jest to
            już EOT


            Marek

            PS.

            1Będę uważał na wszystkich ludków na P40F1 w Szczyrku. Być może uda mi się
            zobaczyć Twój dynamiczny i agresywny zjazd z Golgoty, Spróbuj postawić
            porzeczkę wyżej, może Beskidek lub Bieńkula. Zalicz Bieńkuę na jedno tempo, na
            12 skrętów na pełnym gazie na krawędziach to lepiej się poczujesz. Masz do
            wyboru albo zaskoczysz albo zostaniesz ECBC.


            2 Potrafisz za to zrobić sensacje z tragedii, Zginął chłopak na BESKIDZIE, a
            Ty o rozpisujesz się niebezpiecznych nartach carvingowych na BESKIDKU. Nie wiem
            czy wiesz, ale wcześniej w Szczyrku ( w czasach nartach nie taliowanych )
            niestety zabiło się parę osób...... Beskidek i Beskid to dwie różne góry, ta
            druga to na końcu doliny Biłej. Ale Ty jako mieszkaniec BB, zapalony turysta ,
            tenisista, itd. z okolic ulicy Cieszyńskiej to powinieneś wiedzieć.........
            • fibin Re: Fibin - CBC 18.01.02, 08:17
              Po raz kolejny dziękuję, dobry człowieku, za życzliwość, dobre rady i aż takie
              zainteresowanie moją skromną osobą, co zaowocowało jakże niezwykle celną jej
              charakterystyką! Musiałeś spędzić sporo czasu przy kompie, żeby przejrzeć
              wszystkie moje posty:) A swoją drogą ciekawe, co Cię tak zabolało w moich
              wypowiedziach? Skąd w Tobie tyle jadu i nienawiści do myślących, czujących i
              mówiących inaczej niż Ty? Może warto się temu przyjrzeć i iść do dobrego
              psychologa?
              Nie będę prostował Twoich wypowiedzi, bo, jak słusznie zauważyłeś, szkoda na to
              czasu. Wszystko zresztą jest w poprzednich postach, na pisanie których moge
              sobie pozwolić, bo pracuję całymi dniami przy komputerze (i to złomie P150,
              hi,hi).
              Mam jednak nadzieję, że nigdy nie spotkamy się na stokach, na szczęście dla
              mnie i dla innych początkujących pełnych kulturalnych ludzi, którym nie
              przeszkadza to, że ktoś jeżdzi gorzej i na gorszym sprzęcie od nich (a takich
              jest jeszcze bardzo wielu).
              Mam takie nieodparte wrażenie, że w pewnych okresach czasu i w niektórych
              krajach tacy jak Ty takich jak ja wsadzali (wsadzają?) do więzień lub wręcz
              likwidowali (likwidują?). Mam nadzieję, że się mylę co do Ciebie. Czyż Chrystus
              w Mistrzu i Małgorzacie nie powiedział, że nawet Marek Szczurza Śmierć jest
              dobrym człowiekiem?! Pzdr:)
              PS Czy to nie Ty przypadkiem ostatnio próbujesz się włamać do mojego komputera?
              • Gość: misiu Re: Fibin - CBC IP: *.chello.pl 18.01.02, 08:55
                Fibin - ja wiem, że to boli, ale odpuść sobie tym razem. Marcus jest w porzo, a
                Ty na naszej liście dałeś się poznac z nie najlepszej strony. Ja mam tendencję
                do wyłagadzania sporów, ale innych to wkurza i nie dziw się temu. Pozdrawiam.
                Misiu.
                • fibin Re: Fibin - CBC 18.01.02, 10:38
                  Dzięki, ale nic mnie nie boli. Ja nikogo nie poniżam ani nie obrażam, po prostu
                  chciałbym normalnie porozmawiać o nartach, również na poziomie dla
                  początkujących, do czego m.in. ma chyba służyć to forum. Wy natomiast, zamiast
                  do nich zachęcać - zniechęcacie.
                  Jeżeli chcesz reklamować książkę z papierosem w ręku, to Twoja sprawa: po
                  prostu sprzedasz mniej. Zaczynając niemal każdy post uwagą, że nie chce Ci się
                  pisać (w domyśle: ale zrobię Ci tę łaskę i napiszę) zrażasz do siebie
                  aktualnych i potencjalnych czytelników. Skąd mogę wiedzieć, czy każdy rozdział
                  w Twojej książce nie zaczyna się w ten sposób? Ludzie nie lubią, gdy ktoś
                  ciągle pokazuje im swoją wyższość (tak samo jak nie lubią być poniżani).
                  Człowiek, który wciąż sobie i innym musi udowadniac, że jest najlepszy
                  (wypowiedź Twojej żony) powinien porozmawiać z psychologiem (to nie jest
                  złośliwość, zapytaj fachowców).
                  Ktoś kiedyś powiedział (nie pamiętam w tej chwili kto): Boże chroń mnie od
                  przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam!
                  I to by było na tyle... Pzdr:)
                  PS A do nart i tak mnie nie zniechęcicie:)
                  • Gość: Misiu Re: Fibin - CBC IP: *.chello.pl 19.01.02, 00:03
                    fibin napisał(a):

                    > Dzięki, ale nic mnie nie boli. Ja nikogo nie poniżam ani nie obrażam, po prostu
                    > chciałbym normalnie porozmawiać o nartach, również na poziomie dla
                    > początkujących, do czego m.in. ma chyba służyć to forum. Wy natomiast, zamiast
                    > do nich zachęcać - zniechęcacie.

                    Fibin, byłem dla Ciebie uprzejmy mimo, że na to nie zasługiwałeś. Chamsko
                    zachowałeś się na moim forum. Teraz przegiąłeś pałę. Po prostu wykorzystujesz
                    innych - dla mnie jesteś synonimem pijawki. Ty przestań jeździć na nartach, kup
                    se sanki, albo łyżwy to bedziesz miał shorties, i przestaniesz (może) mieć
                    problemy z ego.

                    > Jeżeli chcesz reklamować książkę z papierosem w ręku, to Twoja sprawa: po
                    > prostu sprzedasz mniej.

                    Po pierwsze: gówno Cie to obchodzi, po drugie:gówno Cie to obchodzi, po
                    trzecie: ..

                    >Zaczynając niemal każdy post uwagą, że nie chce Ci się
                    > pisać (w domyśle: ale zrobię Ci tę łaskę i napiszę) zrażasz do siebie
                    > aktualnych i potencjalnych czytelników. Skąd mogę wiedzieć, czy każdy rozdział
                    > w Twojej książce nie zaczyna się w ten sposób? Ludzie nie lubią, gdy ktoś
                    > ciągle pokazuje im swoją wyższość (tak samo jak nie lubią być poniżani).
                    > Człowiek, który wciąż sobie i innym musi udowadniac, że jest najlepszy
                    > (wypowiedź Twojej żony) powinien porozmawiać z psychologiem (to nie jest
                    > złośliwość, zapytaj fachowców).

                    Ja robię za psychologa. Głupio nie ? Ale nie martw się, znam paru dobrych
                    psychiatrów, po mojej rekomendacji Cie przyjmą.

                    > Ktoś kiedyś powiedział (nie pamiętam w tej chwili kto): Boże chroń mnie od
                    > przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam!

                    To był Voltaire - nieuku!

                    EOT - nie pisz do mnie więcej, nie cytuj, zapomnij, dobrze na tym wyjdziesz.
                    Świat stanie się dla Ciebie piękniejszy. Misiu.
                    • fibin Re: Fibin - CBC 02.03.02, 18:50
                      Dzięki za miłe słowa, dobry człowieku:) Pzdr:)
              • Gość: marco Re: Fibin - CBC IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.02, 01:35
                Q..d p...s a...m t....t, Fibin ?

                Zmusiłeś mnie do zabrania głosu, gdyż tym razem naprawdę już przeholowałeś.
                Nerwy CBC nie wytrzymały, zabrakło argumentów, zacząłeś obrażać , gorzej
                sugerujesz że dokonuje przestępstwa próbując włamać się do Twojego ukochanego
                komputera . Cel osiągnięty, Fibin pękł. Wiesz gramy w różnych ligach. Nie
                mam czasu na bezproduktywne siedzenie przed internetem i włamywanie się do
                Twojego kompa i wypisywania kompletnych bzdur. Zwróć uwagę, że napisałem na
                forum tylko dwa razy, wysłałem odpowiedzi z domu późno wieczorem, gdyż w pracy
                zajmuje się pracą, a nie siedzeniem przed Internetem. Na przejrzenie Twoich
                wypocin potrzebowałem około 20 min, Gdyby ktokolwiek z moich współpracowników
                tracił czas w pracy na duperele w Internecie to natychmiast wyleciałby w
                Kosmos. Pracuję w finansach , a tam nie ma czasu na sentymenty. Tam trzeba
                pracować, żeby mieć ...... trzeba mieć wymierne efekty.

                Dzięki za ” dogłębny ” portret psychologiczny. Do pełnego portretu dodałbym
                jeszcze jedno, jestem cholernie upierdliwy, jak łapię ofiarę to jej już nie
                popuszczę , zagryzam , dobijam, wykańczam,..... ( wpisz sobie co chcesz ), taka
                cecha każdego prawnika . Mam dla Ciebie jednak super news’a. Dzięki chwilowemu
                przypływowi dobroci emanującej z mojego serca dam Ci święty spokój i nie będę
                Cię więcej gnębił, niemniej na koniec naszej wątpliwej znajomości, pozwól, że
                zafunduję Ci wizytę u najlepszego psychiatry i stosowny pobyt w
                specjalistycznym ośrodku ( do Twojego wyboru ). Musisz się leczyć.........

                Masz rację zazdroszczę Misiowi jednego – to, że w ramach swojej pracy może
                poświęcić tyle czasu nartom. Ja niestety nie mogę poświęcić tyle czasu
                nartom., ale taki life . Nie martw się o Misia, na pewno nie zbankrutuje z
                powodu Twojej rezygnacji z zakupu książki, da sobie świetnie radę bez Twoich
                59,00 PLN.


                Marek



                PS

                1.Sorry, że tak późno odpowiadam ale właśnie ledwo co wróciłem do domu
                2.Tytuł mała zagwostka – ciekawe czy zgadniesz , taka sobie paremia , pamiętam
                ze studiów , o takim jednym co wodę mącił.
                3.Teraz naprawdę to już EOT ( jak nie rozumiesz to służę pomocą END OF TOPIC –
                KONIEC TEMATU
                4 Off – topic - Czy jesteś równie ” dobrym ” tenisistą jak narciarzem ?
                • fibin Re: Fibin - CBC 02.03.02, 18:53
                  Dzięki za miłe słowa i dobre rady, dobry człowieku:) Pzdr:)
            • fibin Re: Fibin - CBC 18.01.02, 08:57
              Przykro mi Marku (Marco, Marcusie, Fibździnie?) ale muszę jeszcze coś dodac na
              temat stylu życia. Skoro piszesz, że ja zazdroszczę Misiowi JEGO stylu życia,
              to ewidentnie znaczy, że to TY jemu tego zazdrościsz.
              Ja swojego życia nie zamieniłbym na żadne inne, i powiem Ci szczerze, że żaden
              zjazd, nawet najszybszy, na najnowszych nartach i z najwyższej górki nie umywa
              się do tego, co ja robię na codzień (oczywiście moim skromnym, subiektywnym
              zdaniem). Pzdr:)
              PS Misiu chyba nie bedzie Ci zbyt wdzięczny, bo sprzeda co najmniej jedną
              książkę mniej. To się nazywa niedźwiedzia przysługa, czyż nie (hi,hi)?
            • Gość: RK Re: Fibin - CBC IP: *.enpol.pl 18.01.02, 11:28
              Cześć Marku,
              Takich narciarzy jak fibin jest na naszych stokach b.wielu (na moje czucie
              90%). Narty sprawiają im frajdę i nie ma znaczenia, że nie wiedzą co to
              autokinetyka narty, jak przekłada sie twardość poprzeczna i wzdłuzna oraz
              taliowianie na skretność itd. Ich nie interesuja cechy fizyczne nart i co z
              tego wynika. I niech tak zostanie. Wqr....ś sie jego postem carving a
              niebezbpieczeństwo. Ja na ten temat wypowiedziałem sie na misiowym forum
              (antycarvingowcy). Ale tego nie zmienimy. Fibin zjeżdża z Golgoty cało i zdrowo
              i nikogo nie zabije po drodze.I chwała mu za to. A że VK P40 F1 teoretycznie
              nie jest nartą dla niego? On jeździ i jest zadowolony. Że czasem napisze bzdury
              (Beskidek alias Beskid)i ludzie to przeczytają? Po to jest forum (fora?
              forumy?) i wolność słowa.
              Z Voelkowym POZDR (P40 SL)
              Roman (u Misia tak samo)
              P.S. A Misiu i tak jest wielki.....:-)))))
      • Gość: Misiu Re: Do Misia IP: *.chello.pl 16.01.02, 23:43
        Mimo pewnych oporów, postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania, ale w skrócie.

        >fibin napisał(a):
        > Moim skromnym zdaniem papieros w ustach (na zdjęciu) pasuje jak pięść do nosa
        > do przedstawionej obok imponującej sylwetki wszechstronnego sportowca.

        Nie lubię tworzyć fałszywych wizerunków. Palę, to palę i ze sportem nie ma to nic
        wspólnego. Grupy gdzie najczęściej występują palący: alpiniści, motocykliści
        każdej kategorii sportowej, rowerzyści górscy, narciarze-zawodnicy. Poza tym nie
        palę papierosów, tylko mini cygara. Null substancji smolistych. Na góralu tętno
        wysiłkowe 180, po 60 sek.75. Niech to zrobi niepalący :))).
        >
        > Świetne są artykuły o karwingu, które przeczytałem bardzo uważnie, niektóre
        > fragmenty wielokrotnie:

        Dziękuję
        >
        > Czy narty sprzed czterech lat to rzeczywiście "złomy"? Nie wszystkich stać na
        > zakup nowego, drogiego sprzętu.

        Niestety, ale kontekście obecnego sprzętu to złomy, choćby były nówki. To tak jak
        komputer P100
        >
        > "Kupcie sobie narty i eksperymentujcie ile się da". Super! Właśnie to robię! I
        > o dziwo, intuicyjnie chyba prawie dokładnie tak, jak radzisz (Voelkle P40 F1).

        Cieszę się!
        >
        > "Biodra w pogłębionym układzie dośrodkowym." Trochę trudny język, jak dla laika

        Starałem unikać wszelkich żargonowych sformułowań, ale niektórych się nie da.
        >
        > "...po czym następuje zejście w dół przy rónoczesnym zakrawędziowaniu nart."
        > Nie umiem tego zrobić bez poślizgu, potem już krawędzie ładnie tną śnieg po
        > łuku. (Ważę stówę i żona mówi do mnie "Misiu":)

        Ładnie do Ciebie Żona mówi ;)). To jest tzw. inicjacja skrętu, zależna od
        autokinetyki narty. Z Voelklem możesz mieć małe kłopoty, ale nauczyć się musisz,
        wręcz z miejsca.
        >
        > "wystarczy lekko pchnąć kolana do przodu" W którym momencie?

        W momencie inicjacji skrętu. Żeby sobie ułatwić życie, to wysuń górną, ale bez
        przesady.
        >
        > "kończąc skręt trzeba wyraźnie OBCIĄŻYĆ dolną nartę i przesiąść się na górną
        > mocno ugiętą nogę," Czy nie powinno być: ODCIĄŻYĆ?

        Nie, jest dobrze - sprawa dotyczy zakończenia skrętu, a więc fazy tuż przed
        rozpoczęciem nowego.

        > Dzieki za fachowe i bardzo przydatne porady. Przymierzam sie do zakupu książki.

        Polecam i pozdrawiam. Misiu.
        • fibin Re: Do Misia 17.01.02, 10:09
          Serdeczne dzięki za wyjaśnienia.
          Palenie to Twoja sprawa, ale wg mnie nie jest dobrym pomysłem reklamowanie
          książki propagującej sportowy tryb życia z papierosem w ręku. Wielu ludzi (znam
          takich) to strasznie zniechęca. Pzdr:)
      • joanna.jablonska Re: Do Misia 12.03.02, 20:27
        Czytając Wasze wymiany zdań włos Panowie jeży się na głowie! Widać, że sezon
        się kończy, śniegu nie ma, więc brak jest prawdziwych, ciekawych wątków i pytań
        osób potrzebujących rady. Zamiast tego przedziwne, obrażliwe "pyskówki". I o co
        w tym wszystkim chodzi? Pytanie jest po co?
        • misiu2 Re: Do Misia 13.03.02, 08:58
          Szanowna Pani. Kiedyś, przy jakiejś okazji napisałem post, wysoko oceniając
          Pani styl i odpowiedzi. Czytając tę, nie mogę tego samego powiedzieć. Czy Pani
          jest od uwag merytorycznych, czy od wylewania oliwy na fale? Proszę łaskawie
          przeczytać moje posty do niejakiego "fibina" i odpowiedzieć na pytanie: kto tu
          miesza ? Chocby nawet pisząc swój post, nie miała Pani mnie na myśli to
          należałoby to jakoś ująć, mając na uwadze, że to ja chciałem załagodzić spory
          (vide posty). Gdzie Pani wtedy była ? Na nartkach ? Ze swoim Klubem ? Teraz
          zaś, kiedy właściwie wszystko ucichło, włącza sie Pani jak nauczycielka w
          klasie i karci niesfornych. To jest forum, a nie klasa. Prosze posłuchac
          wypowiedzi sejmowe - tam jest dopiero język, tu ledwo namiastka.
          Staram się nikogo nie obrażać, choć często stosuję język dosadny, więc jak coś
          jest gównem to nazywam to gówno, i tyle. Właściwie to mógłbym dalej sie
          rozwodzić na temat tej krótkiej wypowiedzi i na tematy pokrewne, ale nie ma to
          tutaj sensu. Zapraszam Panią na moją stronę www.artproject.com.pl/skipro i do
          Klubu pod Misiem. Znajdzie Pani tam wiele ciekawych wątków merytorycznych i
          obraz prawdziwej kultury internetowej w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
          Pozdrawiam. Misiu.
          • misiu2 Re: Do Misia 23.03.02, 16:15
            Odnoszę wrażenie, że forum zdechło, tylko nie wiem czy w sposób naturalny czy
            nie. Pani "Expert" Jabłońskiej też jakby brakło, mimo że tyle pytań pozostało
            bez odpowiedzi.
            Czy instrument niestrojny, czy się muzyk myli ... ?
            Pozdrawiam wszystkich - nawet Fibina.
            Misiu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka