maaleksandra
17.02.11, 11:34
NIE POLECAM NIKOMU ZAKUPÓW W SKLEPACH FIRMY BARAKUDA!
W dniu 29.10.2010 kupiłam u nich córce wymarzone buty Emu, wersja podobno impregnowana, nieprzemakalna, specjalny model na zimę, w związku z tym 2 razy droższe niż „zwykłe” Emu, bo za aż 729 zł. Akurat tak się złożyło, że za kilka dni pogoda z pięknej jesiennej zmieniła się w śnieżną zimową, także nie było etapu pluchy. I co? Po tygodniu tylko po suchym śniegu buty przemiękały jak zwykła ścierka, mimo dokupienia (też drogiego, za ok. 85 zł) i stosowania zestawu środków impregnujących. Po 3 tygodniach zauważyłam, że podeszwa zaczęła odklejać się od wierchu buta, buty zaczęły po prostu się rozłazić i klapać. Do tego momentu byłam tylko rozczarowana (ach, jaki to drogi bubel) i grzecznie poszłam z reklamacją do sklepu Barakuda w Sadyba Best Mall na I piętrze. Sprzedawczyni przyjęła zgłoszenie reklamacyjne (w dn. 05.01.2011) i kazała czekać. Czekałam tydzień, 2 tyg., 3 tyg i dłużej…. I czekam do dziś (17.02.2011). Na telefon podany na zgłoszeniu reklamacyjnym nikt nie odpowiada, na maila również nie. Po kolejnej wizycie w sklepie (ponad 2 tyg. od złożenia reklamacji) sprzedawczyni poinformowała, że zwrócą pieniądze na podane przeze mnie konto. I co? I NIC. Po kolejnych telefonach słyszałam, że „zwrócą, jak wróci szefowa” „zwrócą, jak wrócą z wyjazdu integracyjnego”, „zwrócą może po 15h jak będzie szefowa”. Owszem, mają moje zgłoszenie, ale pieniędzy wciąż nie przelewają. Chyba po prostu skieruję to sądu.