ingeborg
28.06.11, 17:46
Nie mam pojęcia dlaczego wyosłowali mi wątek, przecież to nie jest reklama, wręcz przeciwnie.
No i zalogowałam się. I wiedziałam że za darmo to można tylko w mordę dostać. Pierwszy przykład z brzegu: kupon 50% na herbaty. Wchodzę na stronę sklepu, wszystko okej, ceny - standardowe, jak we wszystkich herbaciarniach. Wchodzę w szczegółowy opis produktu - niespodzianka. Ceny - owszem takie same jak wszędzie, tylko że podane za 50 g czyli połowę standardowej porcji. Czyli de facto wychodzi na to samo co bez grouponu.
Drugi przykład - bon na pedicure. Wszystko spoko, tylko że pedicure jest z wyłączeniem malowania paznokci...
Btw: Myślicie że po podpisaniu umowy z grouponem właściciele firm mogą podwyższyć ceny?