Gość: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 17:58 Pisałyscie juz o tym jakich "zaczepek" nie lubicie... o tym co was irytuje... to moze teraz napiszecie... jakie "podryw" wydaje sie wam symaptyczny... miły... itd :P ogolnie pozytywny... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: żabka Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 19:03 tak jak pisałam w wątku podobnym: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=14245278&a=15546694 i to lubię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fujara Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.raytheon.com / *.raytheon.com 15.09.04, 20:28 ja sie nie dymam i chodze z fujara na wirchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e. Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.09.04, 10:46 tak sobie myślę ze bardzo chętnie dałabym się komuś miło poderwać,ale nic z tego. a szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koleżka W supermarkecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:21 Będąc na zakupach zauważyłem śliczną brunetkę w bejsbolówce, różowych okularach, bojówkach i butach turystycznych. Tak fajnie wyglądała, ze nie mogłem oderwać od niej wzroku. Zauwazyła to i się usmiechnęła. Odpowiedziałem usmiechem, ale trochę zrobiło mi się głupio, ze się tak patrzyłem na nią, więc sobie poszedłem... W między czasie pomyślałem sobie, że jak będę kończył zakupy to jeszcze raz obejdę sklep i jak ją spotkam ponownie to podejdę do niej... I jesteśmy ze sobą już 2 miesiace :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kopaczmopa Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.09.04, 01:04 To nie podryw to flirt- i co w nim przyjemnego tylko dla Ciebie ale tu chodzi o taki ktory daje cos-czyli szanse umowienia sie . Odpowiedz Link Zgłoś
milik5 Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 17.09.04, 08:32 taki smutny świat bez ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.acn.waw.pl 07.09.04, 19:39 Moja licealna milosc nie grzeszyla elokwencja, zadnych specjalnych tekstow nie bylo, za to nienachalna troska (bylismy razem na obozie )- a to zreperowal mi ramiaczko w plecaku, a to kupil i dla mnie bilet na autobus, spytal, czy nie za zimno itp. Wszystko to tonem kolezenskiej troski, pytal tez inne dziewczyny, ale jakby rzadziej :-).Gdy bylismy w wiekszym towarzystwie (przewaznie), to uwaznie sluchal tego, co mowie, a potem to przypominal niby od niechcenia. Wielka skutecznosc. Do dzis lubie go bardzo, choc nasza milosc, jak wiekszosc szkolnych milosci skonczyla sie wraz z matura... Odpowiedz Link Zgłoś
brasilka2 Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 07.09.04, 22:25 On: Twoja matka jest złodziejką. Ona: ????? On: Bo masz oczy jak gwiazdy, które na pewno kiedyś ukradła z nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 08.09.04, 11:42 wydawało mi się zawsze, że takie teksty mówi się dla jaj.. nie przypuszczałem, że komukolwiek takie coś może się podobać:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 776 to dziala IP: *.access.uk.tiscali.com 15.09.04, 00:19 czlowieku, mam kumpla ktory takie farmazony opowiada laskom, ze tekst o "oczach- gwiazdach" przy jego tekstach jest jak raport policyjny przy powiesci sf. To tylka kwestia luzu i charyzmy. Jesli je masz mozesz laskom wciskac kity. I choc beda wiedzialy ze sciemniasz i tak im sie to spodoba. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: to dziala 15.09.04, 10:38 heheh, ja się po prostu z takimi które na takie rzeczy lecą nie zadaję:) może to kwestia wieku - w końcu moje 20 lat to też niewiele, ale jednak w przeważającej większości wypadków za dużo (mówię o pannach, bo młodszych raczej nie wypatruję) by takie coś mogło się spodobać. a gdybym już wiedział że się spodoba, skreśliłbym taką jako zdecydowanie nie w moim typie:) taka pierdółka a zdradza wiele o dziewczynie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: to dziala IP: *.chello.pl 15.09.04, 15:30 Drogi Panie Bliński, dziewczyny, kobiety, panny (i w ogóle rodzaj zenski) na ogół lubią mężczyzn szarmanckich . Co więcej umiejętność flirtowania i zalotny sposób bycia są dużym plusem w życiu towarzyskim generalnie rzecz biorąc, a panska wypowiedź jest prostacka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojte, 12 lat Re: to dziala IP: 200.48.218.* 15.09.04, 15:47 Ale teksty o "oczach jak gwiazdy" to, przyznasz Waćpani, poetyka z romansów kupowanych w kiosku na dworcu PKP. Raczej drugi sort... Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: to dziala 15.09.04, 16:09 racja, moja wypowiedź jest agresywna, chamska, napastliwa i rodem spod budki z piwem. racja, teksty o gwiazdach są piękne, romantyczne, wysublimowane i świadczą o umiejętności flirtowania. podejrzewam że każda prawdziwa dama się z panna basią zgodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R.TOM Re: to dziala IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 21.09.04, 14:09 Cieszę się, że ktoś docenia szarmanckość i właściwy stosunek do kobiet. Z długiej praktyki wiem, że można wszystko osiągnąć przy właściwym podejściu. Niestety to wymaga czasu, którego często nie ma. Generalnie nie ważny jest temat tylko interesujaca nawijka i brak nachalności, dziewczyny lubia być obdarzane zainteresowaniem i przeważnie słuchają tego co się do nich mówi. Czasami też same podrywaja i jest to przyjemne jeżeli nie jest nachalne. Życzę wszystkim dziewczynom samych kulturalnych podrywaczy, chociaż jak patrzę na ich zachowanie za granicą to nie wiem czy naprawdę tego potrzebuja Odpowiedz Link Zgłoś
black_moon Re: to dziala 16.09.04, 08:16 A ja Wam powiem tak.Jeste kilka wiejskich sposobów na poderwanie dziewczyny. 1.Podchodzisz patrzysz jej prosto w oczy i mówisz -Potoczymy kulę??? Mówię wam jest wasza.Jeżeli nie poskutkuje to jest inny sposób. 2.Wchdzisz ma dicho.Na palcu wskazującym zawieszony masz breloczek ze znaną firmą np.Ferrari.Przejeżdżasz palcem po wszytskich laskach aż w końcu zatrzymujesz się na jednje.Uwierzcie mi jet w niebowzięta.I wychodzicie razem ;] Odpowiedz Link Zgłoś
mmmuuu Re: to dziala 19.09.04, 11:12 Ad2. I tu kolega dotarl do sedna sprawy :)) black_moon napisał: > A ja Wam powiem tak.Jeste kilka wiejskich sposobów na poderwanie dziewczyny. > > 1.Podchodzisz patrzysz jej prosto w oczy i mówisz > -Potoczymy kulę??? > Mówię wam jest wasza.Jeżeli nie poskutkuje to jest inny sposób. > > 2.Wchdzisz ma dicho.Na palcu wskazującym zawieszony masz breloczek ze znaną > firmą np.Ferrari.Przejeżdżasz palcem po wszytskich laskach aż w końcu > zatrzymujesz się na jednje.Uwierzcie mi jet w niebowzięta.I wychodzicie razem ; > ] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 00:09 Ja się tylko raz dałam nabrać na "złote jesienne liście przypominają mi kolor twoich włosów, i tęsknię...", ale i to tylko dlatego, że już od dawna byłam w facecie zakochana. :P Natomiast kiedy ktoś obcy/średnio obcy mówi mi, że dotyk moich włosów jest jak dotyk wiatru, itp, to od razu mi się włącza czerwona lampka ostrzegawcza. A mówię, że się dałam "nabrać" na te jesienne liście, bo facet jak się później okazało był totalną szują. Ale owszem, lubię, kiedy różne poetyczne - i oryginalne!!! - komplementy prawi mi ktoś, z kim już jestem. Im dłużej tą osobą jestem, tym większa przyjemność z podobnego "słodzenia". :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inne spojrzenie M. Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 00:22 ja sie nie nabralam, bo mowil szczerze, szkoda tylko, ze wtedy tego nie wiedzialm ;) on: <bladzac wzrokiem po scianach> (....) ja: kiedy do mnie mowisz, patrz w oczy, prosze... on: przepraszam, ale nie moge ciagle patrzec w Slonce <tu uchwicilam Jego spojrzenie i subtelny usmiech :)> i nigdy tego nie zapomne, czuly, troskliwy, delikatny, nie podrywal, a po prostu zawsze Byl, nawet, gdy nie wiedzialam, jak bardzo jest potrzebny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kopaczmopa Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.09.04, 01:08 To co to za romantyzm jak Ty uwazasz ze tylko komplementyjak z kims jestes- glupie to-juz teraz niemozna mowic komplementow dziewczynom-bo na to nie zasluguja-jak z kims juz jestes to nie jest podryw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kopaczmopa Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.09.04, 01:10 a ja jak juz z kims jestem nie mam ochoty na takie slodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inne spojrzenie M. Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 01:15 nie bylam z Nim, ani wtedy, ani nigdy pozniej...btw...wspolczuje Ci mocno, ze bedac z kims, nie jestes na tyle zaangazowany, zeby powiedziec cos milego, to straszne, ale zycze Ci Milosci jak najszybciej <nie slodzenia, bo moze Cie zemdlic ;)> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kopaczmopa Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.09.04, 04:30 moge moge-brawo M.wybrnelas z sytuacji swietnie chcialem wiedziec jak zareagujesz-fakt nie jestem zakochany-ale chce mowic komplenmenty i wspierac w trudnych momentach-zycze wsyzstkiego najlepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SPHed GIRL Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 212.126.14.* 20.09.04, 13:38 Ja też byłam przekonana, że to lipa i brak wyobraźni, kiedy brałam udział w dialogu: On: Czy to bolało? Ja: ??Co niby miało boleć??? On: Kiedy spadłaś z nieba! Rany Boskie! Toż, to takie beznadziejne:( Chłopaki, wysilcie się czasem trochę, albo lepiej już nic nie mówcie! Odpowiedz Link Zgłoś
pinos Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 21.09.04, 15:08 Przyjmowanie komplementow to chyba jednak naprawde ginaca sztuka. Z komplementem jest tak jak z prezentem - jezeli dawany ze szczerego serca, z sympatia, to naprawde nie sama zawartosc jest wazna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SPHed GIRL Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 212.126.14.* 04.10.04, 17:54 Przemyślałam sprawę, ale temu mojemu komplemenciarzowi nie wierzę jako mówiącemu "ze szczergo serca". Mimo wszystko samo zwrócenie uwagi na mnie mile połaskotało moją kobiecą próżność. Jednak wolałabym szczerze (nawet nietypowo, niestandardowo), ale spontanicznie i bez uprzedniego wyuczenia się kwestii;) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MonikA Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.crowley.pl 26.12.04, 21:14 wraz ze znajomymi organizowaliśmy grila na działkach. Impreza się rozkręciła i wszyscy zaczęliśmy balangować na altanie :-) po pewnym czasie wszyscy znudzeni zaczęli schodzić z dachu. Wtedy mój przyszły mężczyzna (wtedy jeszcze się nie znaliśmy) złapał mnie za rękę i powiedział:"zostań jeszcze" siedzieliśmy więc we dwoje na altanie patrząc na wszystko z góry.W tle leciała nastrojowa muzyczka, poprosił mnie do tańca i kazał zamknąć oczy. Było w tym coś niebanalnego i ekscytującego, zdając sobie sprawę że tańczymy oboje mamy zamknięte oczy a jesteśmy na wysokości 1-go pietra... Tak właśnie mnie poderwał. Było cudownie, niestety nie trwało długo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 195.117.187.* 14.09.04, 15:32 Osobiście nie gustuję w tego typu tekstach, po prostu wydają mi się nieco banalne. Kiedyś usłyszałam o ciekawej riposcie na wyżej wymieniony: Ona: A Twój ojciec chyba jest rolnikiem. On: ????? Ona: Bo takiego buraka wyhodował. Odpowiedz Link Zgłoś
asica23 Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 08.09.04, 11:20 Mnie się to wprawdzie nie przytrafiło, ale bylam świadkiem sceny w autobusie: stała sobie kobietka, ok 27 lat, obok dwóch facetów ok 30 lat(w koszulach, spodniach od garnituru..., porządni tacy). Autobus dojeżdża do przystanku i jeden z panów podchodzi do tej kobiety i mówi: najmocniej przepraszam, ale muszę powiedzieć, że pięknie pani wygląda". I wysiadł. Bardzo mi się to podobało, przede wszystkim, że powiedział to głosem bez dwuznaczności, z miłym uśmiechem. Całość sprawiła fantastyczne wrażenie. Na tej kobiecie również. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pauli Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.chello.pl 08.09.04, 16:55 tez bym tak chciala:)) jest tylko jedno 'ale' - jak tu sie dac poderwac, jak taki mily pan juz wysiadl...:) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
asica23 Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 08.09.04, 19:56 no faktycznie, ale to już inna sprawa :) Odpowiedz Link Zgłoś
bjorkki Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 14.09.04, 16:19 Szłam sobie ulicą, był trzaskający mróz, zobaczyłam faceta, ubranego na sportowo, który jechal na rowerze wyglądał tak sypmatycznie ze się do niego usmiechnelam... a on zawrocil i z czarujacym usmiechem zapytal sie: przepraszam, panią, czy nie widziala pani moze peletonu? ....prawda, ze sypmatyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sympatyczny gość Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.attu.pl / *.attu.pl 15.09.04, 15:05 bjorkki napisała: > Szłam sobie ulicą, był trzaskający mróz, zobaczyłam faceta, ubranego na > sportowo, który jechal na rowerze wyglądał tak sypmatycznie ze się do niego > usmiechnelam... Aa widszisz, czyli to nie chodzi o to, co on zrobił, tylko o to, że Ci się po prostu spodobał :))) a on zawrocil i z czarujacym usmiechem zapytal sie: > przepraszam, panią, czy nie widziala pani moze peletonu? ....prawda, ze > sypmatyczne? Wiesz, nawet żulowi zdarza się powiedzieć coś "sympatycznego". Ale od tego droga to łóżka daleka ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malinka Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.cisco.com 16.09.04, 09:52 Wierz mi "sympatyczny" - gdy ktos dobrze slowa dobiera - ma z gorki ... no o ile nie jest to zul, ku..a, totalna "bezosobowosc" - ale to nie miejsce na taki temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamo Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.server.ntli.net 17.09.04, 17:34 glupia cipa Odpowiedz Link Zgłoś
bjorkki Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 16.09.04, 13:08 dlaczego uwazasz ze on byl zulem??????? A poza tym dlaczego zaraz musi chodzic o łóżko for god's sake???? bjork Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: powiedzialem Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.proxy.aol.com 15.09.04, 13:49 Czy to bylo na linii Opole-Wroclaw??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.ss.shawcable.net 15.09.04, 17:36 I to ma byc podryw???? Przeciez facet wysiad a ta glupia za nim nie poleciala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenek2005 W ogolniaku ...... IP: *.telsten.com / *.telsten.com 14.09.04, 14:16 Kiedys jak bylem mlody to tak zrobilem Napisalem wiersz na zielonej deseni opalilem go ladnie przykleilem na scianie w szkole (byla sciana poezji) obwiesilem cala szkole kartkami ze jest najpiekniejsza i najcudowniejsza i powiedzialem jej jak mi sie podoba .. szkoda ze jej lepiej nie znalem bo szybko przestala sie podobac :) Odpowiedz Link Zgłoś
tigrou Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 14.09.04, 14:47 Po pierwsze uśmiech :) i nienaganne maniery Wolę subtelne dawanie znaków, wymianę spojrzeń, mrugnięcie okiem, a nie machnięcie męską ręką po moich plecach i tekst: "Sie masz mała!" Uważam również, że nawet jeśli mężczyzna myśli podczas podrywania o seksie z daną kobietą, powinien się pohamować i tego nie okazywać. Moim zdaniem dwuznaczne zachowanie jest w tym momencie bardzo niegrzeczne i nie na miejscu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grenadine Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 213.241.40.* 14.09.04, 17:10 jechalam kiedys z zajec na uczelni i bylo juz po 21, bylam strasznie zmęczona bo rano praca, wieczorami studia, i w autobusie zasnęłam na ramieniu jakiegoś mlodzienca... gdy sie obudzilam siedzielismy na petli 2 przystanki od mojego domu... najpierw sie troche wystraszylam a potem okazalo sie sie ze on chociaz mial wysiasc gdzies w polowie trasy autobusu, jechal ze mna bo jak mi powiedział: tak slodko spalam ze nie chcial mnie budzic... Podryw troche nieswiadomy ale zadzialal spimy razem do dzis:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan Arku Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.server.ntli.net 14.09.04, 17:43 piekne :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawianova Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 15:52 cudnie, miłych snów:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.arkonskie.v.pl 14.09.04, 17:45 o jaaaaa, az milo przeczytac taka opowiesc :)))) a mogloby sie wydawac ze takie historie moga sie tylko na filmach przydarzyc :) Wszystkiego dobrego Wam zycze i zaczynam wieczorami czesciej autobusami jezdzic :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerofiejew Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 18:25 Okazało sie ze to byl jej brat:) To byłby dopiero film:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
fka1 Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 14.09.04, 23:12 Gość portalu: grenadine napisał(a): > jechalam kiedys z zajec na uczelni i bylo juz po 21, bylam strasznie zmęczona > bo rano praca, wieczorami studia, i w autobusie zasnęłam na ramieniu jakiegoś > mlodzienca... gdy sie obudzilam siedzielismy na petli 2 przystanki od mojego > domu... najpierw sie troche wystraszylam a potem okazalo sie sie ze on chociaz > mial wysiasc gdzies w polowie trasy autobusu, jechal ze mna bo jak mi > powiedział: tak slodko spalam ze nie chcial mnie budzic... > Podryw troche nieswiadomy ale zadzialal spimy razem do dzis:) :)) WOW! b ladna historia - czyli jest szansa ze takie jak ta przytrafiaja sie nie tylko w kinie..... Odpowiedz Link Zgłoś
der.die.das Gratuluje... piekna historia!!! 15.09.04, 10:02 Tez tak kiedys zasnalem jednej, calkiem ladniusiej, dziewczynie na ramieniu i tez mnie nie budzila, choc wiem ze chrapalem, ale cos cholerka mna pokierowalo, ze jej nie poderwalem. A czasu bylo do czorta, bo jechalismy razem z Monachium do Wroclawia. Najgorsze jest to, ze przeciez to, ze usiadlem akurat obok niej nie bylo przypadkiem. Dalem kierowcy 10 Marek zeby nas "zakwaterowal" obok siebie... niby tak przypadkiem. A pozniej nic... glos mi odjelo. Juz nawet sam z siebie zasnalem jej na ramieniu zeby potem wysiasc i tylko powiedziec czesc. Jak sobie przypomne to mam ochote sobie sam nakopac do tylka. Ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titt Re: Gratuluje... piekna historia!!! IP: *.botany.gu.se 15.09.04, 11:21 Ladne... Ale proza zycia wyglada czasem tak: znajomej na ramieniu w warszawskim metrze przysnal jakis pan. Przystojny, wiec tez sie rozczulila, ze tak slotko spi. Obudzil sie kolo cetrum i wydarl sie (!) na znajoma, ze go wczesniej nie obudzila, bo przejechal swoj przystanek:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Gratuluje... piekna historia!!! IP: *.proxy.aol.com 15.09.04, 13:54 dupek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 00:15 Grenadine, fantastyczna historia :))) A można tak niedyskretnie spytać, jak dawno temu zasnęłaś w tamtym autobusie na tamtym ramieniu?.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregor Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.04, 00:37 grenadine, rewelacja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tedi Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.ms.northropgrumman.com 16.09.04, 23:34 Super opowiesc, grenadine ! Ja mialem na odwrot - w nocnym pociagu w Bieszczady, wsiadla jakas sympatycznie wygladajaca mloda mezatka i szybko zasnela - na moim ramieniu. Tak mi dobrze bylo, ze jeszcze ja tym ramieniem objalem, a mysli rozne sie klebily. Poniewaz po wygladzie i ekwipunku nie wygladalo zeby jechala w gory, marzylem zeby przespala swa stacje, a wtedy ...? Niestety pociagi wtedy hamowaly ze strasznym zgrzytem, piekna nieznajoma obudzila sie na czas i nawet jej pomagalem przy bagazu, gdy wysiadala . A noc pozostala romantycznie bezsenna ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieśmiała Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 19:33 jejku a ja sie tak boje takiego czegoś tzn zebym komus nie usneła na ramieniu bo wydaje mi sie , ze ktos mógłby sie zdenerwowac....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kz Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.09.04, 01:16 to glupi facet szkoda czasu dla dziewczyn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oburzona Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 19:35 ty jesteś głupi..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kz Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.09.04, 04:32 nie,ja nie jestem na pewno-mam swiadkow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delgado Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.localdomain / *.mofnet.gov.pl 16.09.04, 12:08 no dobra, a czy Twoim zdaniem mozna pocalowac dziewczyne na pierwszej randce? Moze nawet nie na piewrszej randce, ale na przyklad, gdy odprowadzam ja pod dom po imprezie. Nie mam na mysli szukania jezykim migdalkow, tylko cos sympatycznego "na dobranoc". Bo ostatnio kolezanka mi si wystraszyla. (I zeby nie bylo zeby myje) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tigger Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.dsl.pipex.com 14.09.04, 21:03 Mnie Moje Kochanie poderwalo na zepsuty zamek w plecaku. Widzial jak sie szarpalam z okropnym zamkiem i tak pieknie sie zapytal ,,Czy moglbym Ci ofiarowac moja pomoc?'' a potem zaprosil mnie na kawe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rycerzDlaUkochanej Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.attu.pl / *.attu.pl 15.09.04, 15:13 Gość portalu: tigger napisał(a): > Mnie Moje Kochanie poderwalo na zepsuty zamek w plecaku. Widzial jak sie > szarpalam z okropnym zamkiem i tak pieknie sie zapytal ,,Czy moglbym Ci > ofiarowac moja pomoc?'' a potem zaprosil mnie na kawe... Heheh, alllleż wy lubicie takie rycerskie teksty... I pewnie jeszcze spojrzał maślanym wzrokiem spode łba... wiem wiem, też ją na to wziąłem :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:46 Ja spotkałem się z moją narzeczoną w kawiarni i poprostu rozmawialiśmy szczeże aż do zamknięcia kawiarni. Przed spotkaniem spytałem się mojej wybranki czy nie zechce tylko porozmawiać i udało się. Najważniejsze aby potrafić rozmawiać ze sobą. całuski dlaq moje kochanie, która jest cudowną kobietą tak cudowną...pozdrawiam wszystkie Panie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.pp.htv.fi 14.09.04, 23:00 Przy budynku ZUSu faceci mieli fajrant i jedli śniadanie na rusztowaniach. Jak się zbliżyłam zaczeli gwizdać i czynić niezwykle jednoznaczne propozycje. Jeden tak się zawziął w gwizdaniu, że zaczął się dławić bułką, aż w końcu spadł z rusztowania. Wszyscy się nieco sie przestraszyli, a że ja byłam najbliżej rzuciłam się do niego i tyle na tyle na ile umiałam starałam się pomóc. Gdy przeszłam do sztucznego oddychania, ten cham wsunął mi swój język do moich ust i zczął mnie całować. Dałam mu oczywiście w twarz i powiedziałam, że jeśli jest taki hojrak niech spotka się ze mną wieczorem to zobaczymy co jest wart. I wierzcie mi - był wiele wart. Ale wiecie jak jest z tymi facetami z rusztowania - byliśmy razem przez miesiąc, a potem gwizdał już na inne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Christina Cała prawda o facetach IP: router.kraszewskiego* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 23:24 Czyściłam jak codzień muszle klozetowe na dworcu PKP - Białystok Centralny aż nagle przyszedł do mnie kierownik Eurocity Madryt-Władywostok i poprosił o pomoc w wymianie pantografu w swoim elektrowozie. Między nami coś zaiskrzyło. Kiedy zaszliśmy do jego służbówki właśnie podczepiali wagony z tlenkiem glinu, wtedy ziemia nam pod nogami zadrżała. Byłam już gotowa wspiąć się po drabinie na dach elektrowozu i pokazać mu swoje stringi. Potem okazało się, że ten prostak założył się z kumplami, że załatwi sobie u zawiadowcy stacji stracha na wróble coby mu ptactwo na lokomotywę nie robiło. Odpowiedz Link Zgłoś
kmiotektaki Re: Cała prawda o facetach 15.09.04, 09:51 Christina, aż mje sie cóś takiego zrobilo na myśl, ze nie wiem pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Cała prawda o facetach IP: *.physik.uni-bielefeld.de 15.09.04, 17:08 A u nas na wsi, to Herman raz swojo babe traktorem z dwukolowko przejechal. To znaczy nie calym tylko przednim kolem, bo nie zauwazyl jak spala pijana w trawie. Tak wlasnie sie traktuje kobiety w Polsce. Niby sie wydawalo, ze to taki nowoczesny zwiazek, bo bez slubu zyja, a tu masz -traktorem ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grace Byłem przy tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 12:56 Swietna opowieść, byłem przy tym, wszystko się zgadza, tylko to był ekspres Lizbona-Władywostok, a nie Madryt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex Re: Cała prawda o facetach IP: *.uni-greifswald.de 19.09.04, 10:47 Tak to musi byc wielka pisarka. Troche tak paradoksalnie i dwuznacznie, jakby w nurcie wspolczesnej literatury rosyjskiej.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staromodny Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 15.09.04, 15:05 To jest komentarz dla Basi, co poszla do lozka z robotnikiem z rusztowania: Przy twojej pomocy prymitywny cham osiagnal sukces (sama o nim napisalas, ze cham). Udowodnilas mu, ze jego metoda jest skuteczna (na krotko, jak sie okazalo, ale przeciez jemu tylko o to chodzilo). Bedzie to robil nadal; juz robi - jak napisalas. Z winy takich kurewek jak ty inne kobiety sa narazone na chamskie zaczepki prymitywow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.pp.htv.fi 15.09.04, 20:28 Szanowny Panie, chciałam zauważyć, że ja też co nieco osiągnęłam. Jako, że jestem damą nie będę wdawała się w zbytne szczegóły. Popełniłam rzeczywiście dwa błędy w ocenie. Po pierwsze mówił mi, że jest właścicielem tej kamienicy i nadzoruje, cytuję "hołotę". Jak się później okazało to nie był oczywiście jego dom tylko budynek ZUSu, a ZUS jak wszyscy wiedzą należy do Balcerowicza, a Michał był bardziej przystojny od Balcerowicza ;). No i młodszy. Po drugie zapewniał, że się ze mną ożeni. A ja mam już 25lat i niedługo starą panną będę. Pozatym mogło być gorzej. Mógł być przecież pedałem, teraz tyle tego. A pardon "kurewkę", to Panu wybaczam, nie znam pana żony/konkubiny, ale skoro pan się już one/e przyzwyczaiły Pana do takiego nazywania dam, ja Pana oduczyć w stanie nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 15.09.04, 22:25 dobra, przedobrzyłaś, teraz już chyba nikt nie wątpi w twoje prowokatorskie zapędy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staromodny Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 16.09.04, 10:41 Jeszcze raz do Basi, co lubi facetow z rusztowania. W poprzednim tekscie dalas dowod braku gustu i poczucia przyzwoitosci. Teraz dajesz powody do kwestionowania twojej inteligencji. "Dama" daje sie poderwac w tak chamski sposob i idzie do lozka z facetem poznanym tego samego dnia? "Dama" nie umie odroznic robola od wlasciciela kamienicy? Byliscie razem miesiac, i to wystarczylo, zeby on postanowil ozenic sie z toba, a ty mu uwierzylas? Czy wedlug ciebie malzenstwo to tylko dobry seks (bo "byl wiele wart")? Tylko tyle wie o zyciu "dama" ktora ma "juz 25 lat"? Chyba zostaniesz panna jeszcze dlugo - dlaczego faceci mieli by cie szanowac, skoro sama sie nie szanujesz? A co do kurewki: kwestia nie w uzywanych slowach, tylko w pojeciach. Dawniej mowilo sie "ladacznica", ale dzis takich tekstow nikt nie trawi. Do prawdziwej damy oczywiscie nigdy bym sie tak nie zwrocil - bo nie mialbym powodu. I podtrzymuje wczesniejsze stwierdzenie: to, ze niektorzy faceci po chamsku traktuja kobiety to takze twoja wina - udowodnilas, ze to dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rabbit Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:11 panie staromodny, daj spokój. twoja wypowiedź dowodzi braku tolerancji. no i totalnego szowinizmu! pzreciez basia sama wybrała ten rodzaj znajomości! i, jak zauważyła, kozrysć była obopólna. a czy pan, panie staromodny, ożenił się z pierwszą swoja dziewczyną??? osobiscie wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grace Nie widzicie że Basia sobie robi jaja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 12:54 Basia prowokuje dowcipnymi opowiastkami wymyślonymi na poczekaniu (nb. jak można gwizdać z bułką w gębie???) a jacyś staromodi się oburzają. Więcej poczucia humoru! Odpowiedz Link Zgłoś
wciesiel staromodny - z frustracjami gdzie indziej 16.09.04, 15:41 Mamy XX wiek czlowieku - rownouprawnienie, te sprawy... Jezeli facet 'dalby sie dziewczynie przeleciec' to nie powiedzialbys nic, a kobieta ktora ma ochote na dobry seks to juz od razu kurewka? LECZ sie czlowieku - i nie podpisuj sie jako staromodny, bo czlowiek z zasadami i klasa z dawnych lat NIGDY by o nieznanej sobie kobiecie tak nie powiedzial... A mnie sie cos wydaje ze Twoje posty to efekt frustracji ze po wlasnych porazkach, gdy kobiety wolaly prawdziwych mezczyzn a nie jakis tam pseudointelektualny belkot :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.pp.htv.fi 16.09.04, 21:08 Jednak Pan panie staromodny to racji za grosz nie ma. Proszę sobie wyobrazić, że Marcin ponownie się odezwał. Długą przerwę tłumaczył tym, że zapomniał jak mam na imię i głupio było mu dzwonić. Jestem w stanie mu uwierzyć, bo cały czas zwraca się do mnie per Kasiu. No coż pamięć dorodna, ale zawodna. Umówiliśmy sie na wtorek wieczór i tylko na kolację. Bardzo staromodnie proszę Pana. A jeśli pan myśli, że to jest wmanewrowanie mnie w jakieś całonocne igraszki to grubo się pan myli bo rano wraca jego żona ze szkolenia (ja od początku podejrzewałam, że sygnet inaczej wygląda ;-) ). Kto wie, jeśli żona znowu wyjedzie na staż zagraniczy może znowu między nami coś będzie. A gwoli wyjaśnienia to ladacznica bierze od mężczyzn pieniądze i może mie Pan tak staromodnie nazywać kiedy Marcin zwróci mi te 500 złotych, które mu pożyczyłam. I na koniec dodam, że raczyłby się Pan pochylić nad losem mężczyzn poniewieranych przez kobiety, a nie tylko nad tzw. chamskim traktowaniem kobiet. W środowisku w jaki ja się obracam kobiety traktowane są z szacunkiem czego i Panu serdecznie życzę (w moim burzliwym życiu jest Pan pierwszą osobą, która zwróciła się do mnie per "kurwo" i per "ladacznico"). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.zetosa.com.pl 17.09.04, 20:23 a czemu przedtem Michał a teraz jako Marcin? Odpowiedz Link Zgłoś
kanaliia Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 17.09.04, 20:51 Lubie Basie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ouro Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.ipt.aol.com 18.09.04, 09:51 Swietna prowokacja. Gratuluje. Prawie sie dalem nabrac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oburzona Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 19:44 naprawde niektórzy faceci strasznie traktują kobiety dlatego nie należy zwracac wogóle uwagi na takich z rusztowania, którzy gwiżdzą za dziewczyną.....olac ich!! niech sobie pogwizda ale nie na kobiete.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rabbit Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:08 basiu, brawo! to jest to, co lubię czytać - lekki humor, pzrymrużenie oka :) a te poważne osoby niech się ukiszą w tych swoich ciasnych ramach :) a między nami mówiąc - współczuję temu panu co cie od "kurewek" wyzwał, bo jest po prostu zakłamany i NIC go z tego nie wyciągnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.osiedle.net.pl 19.09.04, 00:58 ogolnie to mysle ze to jest zwykle pierdolenie o szopenie, bo meritum sprowadza sie do pkt. odniesienia jakie przyjmuje staromodny a jakie basia (zakladajac ze dana historia jest prawdziwa - w co smiem lekko watpic). basia nazwyczajniej w swiecie chciala sie dac przeleciec/chciala michala/marcina przeleciec, i wszystko jest spoko, ale takie "przelatywanie" jest niczym innym jak puszczaniem sie. i czy robi to facet czy babka, jest to tym samym; roznica jest taka ze facetow nei nazywa sie kurewkami... a jak ktos szanuje siebie i chce zeby inni go szanowali to tego najzwyczajniej w swiecie nie robi. I przypuszczam ze do tego dazyl staromodny - do tej "malej" roznicy miedzy dama a kurewka. ktos pisal o rownouprwanieniu i tym podobnym sprawom. rownouprawnienie nie oznaczaa ze trzeba dawac dupy na prawo i lewo; rownouprawnienie _pozwala_ to robic, ale w takim wypoadku trzeba sie liczyc ze zostanie sie nazwaną kurewką. ps. a jezeli basiu tak dajesz dupci to sie nie dziw ze leca takei epitety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staromodny Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 19.09.04, 17:44 Po raz ostatni w sprawie Basi, ktora obraza sie za nazywanie rzeczy po imieniu. "Maciek" jako jedyny zrozumial, o co tu naprawde chodzilo i bardzo trafnie podsumowal dyskusje. A przy okazji: jesli to dla Basi byl najsympatyczniejszy podryw (przeciez pod takim naglowkiem jest to forum), to wspolczuje. Wspolczuje tez tym wszystkim "prawdziwym mezczyznom", ktorzy sie tu odezwali - widocznie nie znaja innych dziewczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kopaczmopa Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.09.04, 01:51 nie no z tej sytuacji to wynika ze jestes nie "kurewka" ale najzwyczajniejsza kurwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamo Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.server.ntli.net 17.09.04, 18:04 masz dopiero 25 lat to nie duzo spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-robol do Basi IP: *.attu.pl / *.attu.pl 15.09.04, 15:19 Gość portalu: Basia napisał(a): > Przy budynku ZUSu faceci mieli fajrant i jedli śniadanie na rusztowaniach. Jak > się zbliżyłam zaczeli gwizdać i czynić niezwykle jednoznaczne propozycje. Jeden > > tak się zawziął w gwizdaniu, że zaczął się dławić bułką, aż w końcu spadł z > rusztowania. Wszyscy się nieco sie przestraszyli, a że ja byłam najbliżej > rzuciłam się do niego i tyle na tyle na ile umiałam starałam się pomóc. Gdy > przeszłam do sztucznego oddychania, ten cham wsunął mi swój język do moich ust > i zczął mnie całować. Dałam mu oczywiście w twarz i powiedziałam, że jeśli jest > > taki hojrak niech spotka się ze mną wieczorem to zobaczymy co jest wart. I > wierzcie mi - był wiele wart. Ale wiecie jak jest z tymi facetami z > rusztowania - byliśmy razem przez miesiąc, a potem gwizdał już na inne Hmm jeśli taki "robotniczy" podryw na ciebie zadziałał, to... nie wiem co o tobie myśleć. Szacunku raczej tą opowieścią u (fajnych i porządnych) facetów nie wzbudzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: do Basi IP: *.pp.htv.fi 15.09.04, 20:34 Powołam się tutaj na moje skromne doświadczenia z płcią przeciwną i zapewnię szanownego interlokutora, że brak szacunku nie przeszkadza w osiągnięciu errekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: do Basi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 00:29 hehehe, ja myślę, że "Basia" to tak naprawdę facet, który opisał nam tutaj swoją ulubioną, odrobinę sado-maso, fantazję. Gwiżdże na kobietę, potem udaje, że jest nieprzytomny, ona oczywiście od razu zaczyna stosować metodę usta-usta (że też nie chodził na lekcje PO... wiedziałby, że tętno najlepiej jest wyczuwalne w tętnicy udowej, i wtedy głównej bohaterce swojej fantazji od razu kazałby tej tętnicy szukać...) "Basia" pakuje ratującej go kobiecie jęzor do ust, ta policzkuje go, ale od razu zaprasza na bara-bara. Trochę sobie figlują przez parę miesięcy, do momentu znudzenia się "Basi" partnerką. Wtedy "Basia" dziewczynę zostawia, a sama z errekcją (wszak podniecający jest fakt, że porzucona dziewczyna będzie wszystkim opowiadać, jaki z niego łajdak) wspina się na kolejne rusztowanie, skąd będzie łatwiej wypatrzeć kolejną ofiarę. Nie wiem czemu ta fantazja wydaje mi się mało oryginalna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: do Basi IP: *.pp.htv.fi 16.09.04, 21:18 Droga Koleżanko, nie wiem czym spowodowana jest ta agresywna tyrada na moją osobę. Chciałam wyjaśnić, że mężczyźni nie opuszczają mnie z tzw. "errekcją" jak sobie nazwać stan męskiego uniesienia romantycznego. Żaden mężczyzna nie zostawi w takiej systuacji żadnej kobiety, o ile ta zrzuci parę kilo (przeciez to nienormalne ważyć 51kg przy 1,65) usunie meszek spod nosa oraz przypudruje to i owo. Wystarczy moja droga wykazać trochę inwencji i zaangażowania, a taka historia może przydarzyć się także Tobie. I nie ma się co zżymać na cudze historie zwłaszcza gdy nie pasuja do aktualnych możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichMarc Re: do Basi IP: 80.48.129.* 16.09.04, 21:42 O to to! Tak moze byc. A poza tym musi Basia byc bardziej ostrozna, bo raz nazywa swego robola Michalem a raz Marcinem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w a co IP: *.acn.waw.pl 17.09.04, 13:01 robol dla ciebie to nie czlowiek, pewnie byl bardziej meski i w gadce lepszy od takiego inteligenta nie robola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aki Amod Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 16.09.04, 15:47 Geinalna opowieść ,genialnie napisana, szkoda ,ze nie jestem facetem bo chętnie poznałabym autorkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.pp.htv.fi 16.09.04, 21:20 Och, Moja Droga, a czy jest coś ponad kobiece przyjaźnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentor Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 06:29 Droga Basiu, musisz wiedziec, ze to ja nauczylem Michala dwojga imion Marcina spadac bezszkodowo z rusztowania i gwizdac z bulka w gebie. To bardzo trudne umiejetnosci (zwlaszcza ta druga!) i musialem mocno sie nameczyc, zeby chlopak je opanowal, ale - jak widac - warto bylo! PS. Jesli zechcesz sie ze mna spotkac, pokaze Ci jeszcze lepsze triki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
seraphica Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 15.09.04, 02:58 Rozmawialam z przyjaciolka idac wieczorem przez centrum.W pewnym momencie droge zajechal mi chlopak na rowerze i wreczyl kremowa roze.Opowiadal mi jakies slodkie banaly w stylu "piekny kwiat dla pieknego kwiatu","nie moglem sie powstrzymac by Ci go nie wreczyc"itp.itd. a ja sie smialam i nie wierzylam ze to sie dzieje. W sumie pozniej okazalo sie ze tylko podrywy mu dobrze wychodza... ale piekne wspomnienie pozostalo. Zycze wszystkim takich wlasnie pieknych podrywow bo choc nie pamietam juz jego imienia to ten podryw zostanie w mojej pamieci na zawsze;) PS:jeszcze chyba mam zasuszone resztki tej rozy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawda Zycia Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.abhsia.telus.net 15.09.04, 07:57 Ciekawie wyrazaja swoje uczucia Huteryci ( tradycjonalistyczna sekta ludzie pochodzenia germanskiego). On 25 letni mezczyzna, zdrowy i piekny do niej tez 25 letnia dziewczyna tak samo piekna mlodoscia: "Chcialbym miec z Toba 10 dzieci". Ona: rumieni sie i plonie. Konsekwencje tego stwierdzenia: po roku wesele, po pietnastu latach zdrowych i wesolych 10ro dzieci zasila spoleczenstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bliźniaczek;-) Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.alcatel.pl 15.09.04, 09:23 Ato kawałek mojego życia, który był jak z dobrego scenariusza do miłego romansidła. Piękny dzień, wypoczęta, usmiechnięta jadę sobie samochodzikiem słuchając dobrej muzyczki do rodziców. Na liczniku 110 km/h i w pewnym momencie śmiga obok mnie ładne autko. Po chwili widze jak zwalnia i nieswiadoma sytuacji zrownuje się z owym autkiem i jakiś czas jedziemy obok siebie wymieniając spojrzenia z symaptycznym kierowca w okularkach. Tak sobie jedziemy, raz on mnie wyprzedza, raz ja jego i uśmiechamy sie do siebie. W pewnym momencie doszłam do wniosku, ze zrobiło sie nudno więc przyspieszyłam i zostawiłam go w tyle. Jadę sobie dalej i widzę jak mądry mężczyzna wyprzedza mnie i sznur samochodów na podwójnej ciągłej i skrzyżowaniu, po czym widzę tylko lizak pana policjanta i samochód mojego znajomego zjeżdża na pobocze. Pomachałam ręką na pożegnanie z myślą cy nie zatrzymać sie i pomóc mu w negocjacjach z niebieskimi. Jednak pojechałam dalej z lekkim żalem. Wstąpiłam jednak na sytację benzynową i wysiadajac z samochodu zobaczyłam tylko jak śmignął swoim samochodzikiem i pożeganałam się z miłą i zabawną przygodą. Zycie nas jednak zaskakuje. Zatankowałam samochó, poszłam zapłacić i wychodzę .... a tu niespodzianka... na mojej twarzy wielka radość.... wrócił, stoi za moim samochodem i wita się ze mną. Miła rozmowa propozycja kawy, wymiana nr telefonów. Przyznał się, że gdybym zniknęła z jego oczu to szukałby mnie po nr rejestracyjnym samochodu ;- )). Spotkalismy sie kilka razy, przepełnione skrzynki smsowe w telefonie i na tym koniec. Jednak to moja najlepsza historia o tym jak ktoś mnie poderwał. Odpowiedz Link Zgłoś
cleopatra14 Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 16.09.04, 19:16 ja mialam podobnie. Calkiem niedawno jechalam do mojego chlopaka, przez dluzszy czas jechal za mna calkiem sympatycznie wygladajacy facet. Po jakims czasie wyprzedzil mnie usmiechal sie do lusterka, puscil oczko (swiatlami oczywiscie), dojechalismy do dzielnicy w ktorej mieszka moj chlopak, on skrecil, potem ja skrecilam, wychodzac wieczorem od mojego ukochanego zauwazylam kartke przyklejona do szyby samochodu, a na niej numer telefonu i tekst zadzwon prosze, kto wie moze gdybym byla wolna to napisalabym jakiegos smsa, ale w obecnej sytuacji bylo to wykluczone :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bliźniaczek;-) Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.alcatel.pl 17.09.04, 13:53 też miłe, to zdaża się coraz częściej ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolona Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 20:24 miałam podobną sytuacje tylko, ze nie na trasie a w zatłoczonym zakorkowanym miescie. Pare lat temu miasto zostało zablokowane przez wyscig kolarski o którym dowiedziałam sie dopiero po fakcie. Jako, ze nie lubie stac w korkach bezczynnie o ile sie tylko da to zmieniam trasy. Wtedy wasnie tak zrobiłam. zauważyłam jednak w lusterku wstecznym, ze ktos wpadł na ten sam pomysł co i ja. Niestety okazało sie, ze droga ewakuacyjna była równie zablokowana wiec kolejna zmiana i znów porazka a w lusterku wstecznym ciagle ktos...i tak do trzech razy sztuka. Okazało sie, ze nigdzie sie nie dało wyjechac a pan czy chłopak z samochodu z lusterka wstecznego mijajac mnie otworzył okno, powiedział, ze podoba mu sie mój styl jazdy i zapytał czy nie dałabym sie zaprosic na kawe bo i tak przez godzine nigdzie nie dojedziemy. Dałam sie zaprosic. Było bardzo sympatycznie. pozostało miłe wspomnienie po wyscigu kolarskim, korkach i kawie w miłym towarzystwie kierowcy rajdowego (jak sie po chwili okazało)....moze historia sie jeszcze kiedys powtórzy....mam nadzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
archiwald4 Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 15.09.04, 08:19 On instruktor na obozie żeglarskim, ja zielona w sprawach żagli i nie tylko żagli studentka, ja 22 lata on 40. Przez parę dni jakieś niezobowiązujące wspólne prace przy osprzęcie, jakaś kawa, jakieś pożyczenie sztormiaka jak niespodziewanie zaczęło padać - nic ośmielającego. I nagle któregoś dnia znajduję go jednoznacznie gotowego w moim łóżku - do dziś nie mogę pojąć jak można być tak bezczelnym i tak głupią, żeby dać się w ten sposób uwieść... I do dziś razem śpimy, a to już 14 rok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 00:33 Pooowaaaaaażżżnie????????? Odpowiedz Link Zgłoś
archiwald4 Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 16.09.04, 08:13 Gość portalu: naiwna napisał(a): > Pooowaaaaaażżżnie????????? Poważnie, w tym roku 11 rocznica ślubu:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alonzo Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.04, 10:29 trzeba dodac że archiwald miał tę przygode w Holandii i dupa boli go do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
holtijar Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 15.09.04, 10:53 hmm, nie podrywam, nie lubię, nie umiem. ale raz, w jakimś idiotycznym miejscu spotykam kogoś, kogo po 15 minutach obcowania ze sobą nie potrafię wyrzucić z głowy tygodniami. nie wiem jak sie nazywa, dowiaduję się! nie wiem gdzie mieszka, zdobywam gdzieś adres! parę słów na białym papierze do drukarki, w kopercie pachnącej... kopertą. nic nadzwyczajnego, bo jak tu się odważyć na więcej. ale ten ktoś odpisuje. i udaje się spotkać. trochę boleśnie, bo okazuje się, że oboje podobnie tęsknimy, a oboje związani z kimś innym. cóż za podryw, powiecie. no więc, nie podrywam, nie lubię, nie umiem, ale czasem jest się tak pewnym, że inaczej nie można postąpić. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titt Re:Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.botany.gu.se 15.09.04, 11:36 Moze nie dokonca podryw, bo cos juz tam miedzy nami iskrzylo... Mam bzika na punkcie schych bukietow. Zbieram i susze wszystko, niemalze. No i tak jakos kilka razy tesknie wspomnialam ze musze gdzies znalezc palki wodne. Wrocilam z jakiegos wyjazdu, dzwonek do drzwi i...wchodzi wielki pek (chyba dwumetrowy) palek wodnych, chyba razem z korzeniami i gdzies wsrod tego jeszcze mokry i zablocony "doreczyciel". Moja mama omal nie zemdlala. Dawno bylo i rozne kwiaty od tego czasu dostalam ale tego bukietu nic chyba nie przebije. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 z prawej spotkałem anioła IP: 62.233.197.* 15.09.04, 11:49 rzecz dziala sie w metrze. razu jednego wsiadlem do metra i bezwiednie owinalem sie wokol preta do trzymania. (jak to mam w zwyczaju, kiedy jest dosc miejsca) pod wplywem impulsu jakiegos obejrzalem sie w tyl, a tam piekne dziewcze o blond wlosach kreconych patrzac na mnie usmiech mi posyla :) oczywiscie odpowiedzialem usmiechem. (to tez mam w zwyczaju :D) pozniej jeszcze kilka razy wymienilismy takie usmiechy do czasu, az wysiadlem, obejrzalem sie i usmiechnalem po raz ostatni. zabraklo odwagi? tlumacze sobie moje zachowanie tym, ze wlasnie konczylem swoj zwiazek i nie moglem tego rozegrac inaczej bedac w zgodzie z samym soba. po wyjsciu z metra musialem zapalic :) bo rece mi sie trzesly ze nie zagadalem. ze byc moze trace jedyna mozliwosc na piekna wspolna starosc :) i pomyslec ze zawsze chcialem zyc zgodnie z maksyma "carpe diem"... do dzis rozgladam sie za nia w metrze...a to juz ponad miesiac...tylko czy drugim razem udaloby sie znalezc tamten klimat? pozdro dla pieknie usmiechajacych sie pan :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniołek Re: spotkałem anioła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.04, 10:18 Jeśli mówisz o tej samej sytuacji, to sobie przypominam... Faktycznie się uśmiecham, a zwróciłeś uwagę pewnie dlatego, że odkąd nie mieszkam w Warszawie łatwiej mi o uśmiech :) Pozdrowienia Do następnego uśmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 z prawej Re: spotkałem anioła IP: 62.233.197.* 20.09.04, 15:02 w takim razie czekam na nastepne spotkanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podrywacz pasywny Koniec Kariery IP: *.uni-greifswald.de 19.09.04, 10:52 Ja juz nigdy nikgo nie poderwe, bo juz nie mam na to sily... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rekin Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 217.75.196.* 15.09.04, 12:30 Wyszła z budki telefonicznej wściekła, bo nie przyszedł. Powiedziałem: jestem Marek, zemścimy się? Za kwadrans się mściliśmy, bo to było pod moim domem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozpierdalacz.snów Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 80.55.237.* 15.09.04, 13:11 On: 200, ale bez gumki ... :)) -- hryhryhry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pajaczek..:) Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 15.09.04, 14:24 To sytuacja , ktora przydazyla sie mojej przyjaciolce. Idac przez most z grupa znajomych,w glownej mierze studiujacych lesnictwo, w tym z jedym szczegolnym przestraszyla sie pajaka , ktory wil swoje sieci. Na to dzielny lesnik podszedl do niej, polozyl jej reke na ramieniu, przytulil ja, i powiedzial ( z absolutna szczeroscia i powaga w glosie) ,ze nie ma sie czego bac, bo on ja przd kazdym niebezpieczenstwem obroni. Potem popatrzyli sobie w oczy, i romantyczej chwili nie zepsul im nawet widok tarzajacej sie ze szcescia i smiechu gromadki znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nona Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 201.249.40.* 15.09.04, 14:28 to nie podryw ale 2 razy zdarzylo mi sie uslyszec cos milego i to od mezczyzny(!)na temat mojej wady, a mianowicie braku orientacji w terenie: 1. obwozilam kolege po moim miescie, ale nie rodzinnym, przy kolejnym robieniu kolka w celu powrotu do domu, zauwazyl milo:"podobno tylko prawdziwym kobietom zdarza sie czasami nie trafiac do domu..." 2. odwozilam mojego wnuka do przedszkola w nieznanej mi dzielnicy i oczywiscie pomylilam ulice ale wybrnelam z tego przy pmocy 4-latka, teraz gdy do przedszkola odwozi go ojciec, moj wnuk mowi, ze chcialby zeby to babcia odwozila go do przedszkola i pojechala na ulice Energetyczna zamiast na Geodetow... dzieki za otworzenie tak sympatycznego Forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gixera Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 195.205.22.* 15.09.04, 14:43 Kiedys popsula mi sie w domu kuchenka, to przyjechal chlopak zeby ja naprawic, dwa lata ode mnie starszy, nawet przystojny. On reperowal, a w miedzy czasie sobie gadalismy i tak nam sie fajnie gadalo, ze zaprosil mnie do kina, ale widzielismy sie chyba ze dwa razy, bo pozniej mi przeszlo zauroczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamo Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.server.ntli.net 17.09.04, 18:11 a on i te kuchenke i ciebie......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Coffegirl Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 195.205.22.* 15.09.04, 14:47 Jestem szalona wielbicielka motocykli, wszyscy moi znajomi o tym wiedza. Kiedys kolega przyjechal do mnie z innym znajomym motocyklem, zeby mnie przewiezc, przewizl i pojechal.Pozniej spotkalismy sie na dyskotece, i jak sobie tanczylismy,mowie ze fajnie jezdzi tym motorem, a on do mnie: to zadzwon jak bedziesz chciala pojezdzic, wiec zadzwonilam, to bylo w zeszle wakacje, pomimo, ze ja sie jemu podobalam, a on mi rowniez bardzo, to nic z tego nie wyszlo:-( Ale przyjaciolmi jestesmy do dzis:-) PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy to co ci sie podoba? motocykle czy kolesie? IP: *.vc.shawcable.net 18.09.04, 10:59 jak napisalem w temacie, chodzilo ci o kola czy o motor? Odpowiedz Link Zgłoś
surtout Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 15.09.04, 14:49 Knajpa, późny wieczór. On patrzy na mnie przez cały wieczór, ja zerkam na niego, coraz bardziej wściekła, że on nie podchodzi. W końcu ostentacyjnie zabieram płaszcz i już mam wychodzić. Nagle on wstaje, podchodzi i mówi: - Czy mogę się przedstawić, bo chciałbym móc bezkarnie ci się kłaniać? Jesteśmy razem już cztery lata... A z przeszłości: 1. knajpa, siedzę ze znajomymi, podchodzi chłopak i wręcza mi kartkę zapisaną drobnym maczkiem i odchodzi, stając nieco z boczku i patrząc na mnie z uśmiechem. Pisze, że zrobiłam wrażenie, że on nie potrafi się ośmielić, że dlatego list, że nigdy nie widział... że piękna... Odpisałam, że jest wspaniały, ale jestem z kimś, kogo bardzo kocham. To było strasznie miłe. 2. bardzo ważna oficjalna impreza, siedzę w pierwszym rzędzie i słucham koncertu fortepianowego (!). Za mną siedzi siwy ksiądz (!!!), wygląda jak z XVII-wiecznych portretów duchownych protestanckich. Po koncercie lampka szampana we foyer. Rozmawiam z bardzo ważnymi znajomymi, w ogóle jest oficjalnie i dosyć drętwo. Nagle podchodzi ten ksiądz i mówi do tych moich znajomych: - Proszę państwa, to jest piękna dziewczyna. Klasycznie piękna i niebanalna. Żadna hollywoodzka Barbie... I odchodzi. Nie był to podryw, lecz komplement, ale chyba najbardziej poruszający, jaki w życiu usłyszałam. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kz Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.09.04, 02:01 samemu trzeba bylo podejsc a nie czekac az ON podejdzie-tak najprosciej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dfg Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 07:56 surtout napisała: > Knajpa, późny wieczór. On patrzy na mnie przez cały wieczór, ja zerkam na > niego, coraz bardziej wściekła, że on nie podchodzi. > W końcu ostentacyjnie zabieram płaszcz i już mam wychodzić. Nagle on wstaje, > podchodzi i mówi: > - Czy mogę się przedstawić, bo chciałbym móc bezkarnie ci się kłaniać? > Jesteśmy razem już cztery lata... > > A z przeszłości: > > 1. knajpa, siedzę ze znajomymi, podchodzi chłopak i wręcza mi kartkę zapisaną > drobnym maczkiem i odchodzi, stając nieco z boczku i patrząc na mnie z > uśmiechem. Pisze, że zrobiłam wrażenie, że on nie potrafi się ośmielić, że > dlatego list, że nigdy nie widział... że piękna... Odpisałam, że jest > wspaniały, ale jestem z kimś, kogo bardzo kocham. To było strasznie miłe. > > 2. bardzo ważna oficjalna impreza, siedzę w pierwszym rzędzie i słucham > koncertu fortepianowego (!). Za mną siedzi siwy ksiądz (!!!), wygląda jak z > XVII-wiecznych portretów duchownych protestanckich. Po koncercie lampka > szampana we foyer. Rozmawiam z bardzo ważnymi znajomymi, w ogóle jest > oficjalnie i dosyć drętwo. Nagle podchodzi ten ksiądz i mówi do tych moich > znajomych: > - Proszę państwa, to jest piękna dziewczyna. Klasycznie piękna i niebanalna. > Żadna hollywoodzka Barbie... > I odchodzi. > Nie był to podryw, lecz komplement, ale chyba najbardziej poruszający, jaki w > życiu usłyszałam. :-) czy ty nie pijesz za dużo alkoholu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohito Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 22:02 dfg - co za pytanie!?!? Jesteś 'nadgorliwy'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4261184 Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.kastelik.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:41 Jak widać w załączonych przykładach żadne standardowe zagajki "od szablonu" nie skutkują, trzeba być szczerym i naturalnym (no chyba, że chcesz wyrwać plastikową blacharę). Poza tym sądzę, że jak się babeczce nie podobasz na wejściu, to żaden najlepszy nawet tekst nie pomoże i tak zostaniesz odstrzelony. Mnie się raz udało w ten sposób i uwierzcie, że ten tekst to dzieło tej właśnie chwili. Jechałem autobusem z pubu w środku nocy i wsiadła Ona. Jakoś tak od razu zaiskrzyło. Była z kolegą, który zupełnie nieświadomie utrudniał nam kontakt wzrokowy, zasłaniał Ją po prostu, ale Ona starała się wyjrzeć czasem zza niego i posłać mi uśmiech czy tylko spojrzenie. Kolega całe szczeście wysiadł wcześniej, a ja razem z nią, choć to nie był mój przystanek. Podszedłem do Niej i powiedziałem coś co przyszło do głowy właśnie w tym momencie: "Przepraszam za moją bezczelność, ale kiedy Cię zobaczyłem, to poczułem, że jeśli Cię nie poznam, to ominie mnie w życiu coś ważnego". I nie ominęło mnie. Zaprosiła mnie na kawę do siebie na następne popołudnie i byliśmy ze sobą przez następne 2 lata i choć nie jesteśmy już razem, to było to napewno dla nas obojga coś ważnego. Ale tego tekstu nie użyję już nigdy. Jest tylko dla Niej. Dla każdej następnej wymyślę coś innego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kz Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.09.04, 02:04 a po cholere gadales ze bezczelnosc-i przepraszac-za co? bzdura-tak sie ukorzyc przed laska-teksty wymyslac chce to chce nie chce jej strata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4261184 Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.kastelik.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 21:50 ech kz! czas juz chyba najwyzszy wykonac czynnosc za ktora Pan Bog ukaral Onana, bo ci testosteron wjezdza na czerwone pola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tralala Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.smsnet.pl / 62.233.243.* 19.09.04, 09:40 buhahahah... brawo! :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mukie Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 15.09.04, 17:31 A ja może nie o podrywie, ale o podobnym tekście mego ex'a. Dosyć długo byliśmy kumplami, ale doszliśmy do wniosku, że możnaby się posunąć krok dalej i tak zostaliśmy parą. Po mniej więcej dwóch tygodniach spacerujemy sobie, milcząc. Po jakimś czasie owo milczenie zaczyna być nieco męczące, więc mówię mu: "Powiedz coś mądrego". A on na to: "Jesteś piękna". Zerwałam z nim. Może komu innemu by się to spodobało, ale ja uważam, że kolo był w takim razie strasznie płytki. Przecież to banalne. Postscriptum: Choć może by nie było, gdybym coś więcej do niego czuła - nie wiem. --- Pozdr. dla D*** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.ss.shawcable.net 15.09.04, 17:48 Tak czytam ten watek i to przeciez prawie wszystko do niczego. Nie ma skutecznosci (a ze tam komus bylo przez chwile milo to przepraszam, co z tego?) moze z wyjatkiem tego o 10-ciorgu dzieciach. Moje super skuteczne wielokrotnie sprawdzone (podam kilka): Czy to przypadkiem nie moja przyszla narzeczona? (patrzac gleboko w oczy) (tak, na powitanie pierwszy raz w zyciu - dziala super!) Co pijesz? (dziala w knajpie gdy dziewczyna juz ma kupiony drink i go ciagnie - trzeba pamietac by jej nie kupowac kolejnego drinka - kupowanie kobiecie drinkow to zly pomysl, naprawde zly, ale do facetow to nie dociera) Czesc, jak masz na imie? (proste latwe i przyjemne) Jestes mezatka? (do zupelnie obcej kobiety) (przynajmniej wiesz, ze nie tracisz czasu jak mezatka) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: josh www.podrywanie.pl IP: 62.96.232.* 15.09.04, 17:55 tak czytalem te strone i doszedlem do wniosku, ze na wiele z tych tricköw sam wpadlem. nie möwi sie kobiecie pieknej, ze jest piekna. i w ogole nie mowi sie ilustam bzdur, ktore sa wyswiechtane do zera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lama Re: www.podrywanie.pl IP: *.dyn.optonline.net 15.09.04, 18:32 Jestem teraz w Stanach, gdzie podryw jest naturalny jak szklanka mleka. Wlasciwie slowo podryw stracilo tu juz na znaczeniu, bo to jest tak normalne, ze nikt nie zwraca uwagi na to,ze jest podrywany, nikt bynajmniej sie tym tak nie ekscytuje jak to jest w Polsce. Kilka razy zdzrzylo mi sie, co zrobilam z cala nieswiadomoscia, ze zalozylam koszulke z napisami - raz 50% single, raz Viva Mexico, arz cos tam. Nie macie pojecia co sie dzialo. Spokojnie nie mozna bylo wsiasc do metra. po czym zap[ytalam ktoregos Pana z kolei, dlaczego wszyscy sie pytaja o moja koszulke, na co on odpowiedzial, ze to kwestia konwersacji. Ale najlepsza przygoda, jaka mis ie zdarzyla dziala sie na moscie Brooklinskim. Wracalm w srodku nocy taksowka. Na drugim pasie jechala inna zolta taksowka, a wniej wesoly kolega, ktory otworzyl okno i usilnie staral sie nawizac kontakt. Za nami sznur samochodow, ale to nic, on prosil swojego kierowce, zeby trzymal sie predkosci mojej taksowki. W tej dziwnej sytacji zdarzylismy wymienic sie nr tel. Ale jak to w tym zwariowanym swiecie bywa, podrywy nowojorskie trwaja tylko chwile :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: www.podrywanie.pl IP: *.ss.shawcable.net 15.09.04, 22:16 Wiesz, kiedys wlasnie jeden Amerykanin mi opowiadal, ze w ten sposob zdobyl numer dziewczyny. Pewnie to nie ten sam facet, tylko metoda popularna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: www.podrywanie.pl IP: *.ss.shawcable.net 15.09.04, 22:15 Wlasnie. Kobiety niby to lubia, ale to do niczego nie zmierza. STRATA CZASU! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.gazeta.pl / 192.30.226.* 15.09.04, 22:32 czekalam na autobus , podszedl chlopak , ktorego widzialam na tm przystanku dokladnie dwa razy w tamtym tygodniu , powiedzia: -...trzeci raz stawiam kawe chcialam go splawic i powiedzialam , ze jestem feministka , a on na to: -...nie szkodzi , nikt nie jest doskonaly , ja na przyklad spiewam pod prysznicem... rzeczywiscie spiewa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kz Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.09.04, 01:33 i to glupia-co znaczy splawic-albo Ci sie podoba to nawizujesz rozmowe albo nie i nie nawizujesz-splawic-glupia jestes czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przystojniak Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 18:53 Jak kiedys do rudej dziewczyny na imprezie (bylem wstawiony) powiedzialem 'ej ruda, rozchyl uda !!' A ona po chwili zastanowienia wziela mnie za reke i poszlismy do pokoju obok. Co bylo dalej mowic chyba nie musze :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wildcat Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 20:37 zawsze wyznawalam zasade ze do odwaznych swiat nalezy wiec nawet jesli chlopak nie wykazaywal zbytniej inicjatywy ja bralam sprawy w swoje rece:) z dziecinstwa :próbuje poderwac przystojnego siedmiolatka gdy bylam na wczasach z rodzicami gonilam go po schodach ,z ktorych oczywiscie spadlam i zlamalam sobie reke,ale zadzialalo bo chlopiec byl wrazliwy i potem sie mna opiekowal dosc czule przez reszte turnusu:) w te lato bylam w wiosce wegetarianskiej,byl tam tez milutki Amerykanin,mielismy w dzien rozmowe na temat naszych zainteresowan itp.powiedzialam ze uwielbiam gre na bebnach i ze mozna by urzadzc dzis wieczorem maly koncert.myslalam ze tego powaznie nie potraktuje,ale pod wieczor uslyszalam dzwieki konga,oczywiscie poszlam tam zeby go zbesztac i powiedziec ze nie moge przez to spac ale on usmiechnal sie tak slodko ze sie przymknelam i zaczelam go sluchac jak gra,w koncu stwierdzialam na glos ze to naprawde bezsenna noc,a on odpowiedzial zebym uwazala na takie slowa bo w jego kraju oznacza to po prostu zgode na sex.....sama nie moge w to uwierzyc ale tamta noc naprawde skonczyla sie dla nas bezsennie,a nastepnego ranka po prostu stamtad wyjechalam..i wiecej go nie widzialam z kolei kiedys poznalam chlopaka na imprezie,nawet on byl mna oczarowany,wymiana telefonow itd.ale potem cisza...ja jednak nie mgolam o nim przestac myslec po jakims czasie zadzownilam do niego i powiedzialam ze jestem przejazdem w jego miescie i nie mam gdzie spac bo moi znajomi wyjechali na weekend nad morze.oczywiscie sie zgodzil zebym przyszla do niego,mielismy razem spedzic razem dwa dni ale z dwoch zrobily sie cztery...nawet do pracy nie poszedl tak mu bylo dobrze:)..potem musialam wracac do rodzinnego miasta i juz nie moge sie doczekac kiedy znow wybiore sie do jego miasta na weekend:)do tej pory ni wie ze zrobilam to specjalnie bo mi sie podobal dla wszystkich szarych i niesmialych myszek mam jeszcze jeden sprawdzony sposob na fajnych facetow...wystarczy wysylac im fajne ,mile,czasem erotyczne smsy...do tej pory wszyscy z ktorymi to robilam odpisuja ze jestem dla nich jak narkotyk i nie moga przestac o mnie myslec;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.ss.shawcable.net 15.09.04, 22:18 Gość portalu: wildcat napisał(a): > zawsze wyznawalam zasade ze do odwaznych swiat nalezy wiec nawet jesli chlopak > nie wykazaywal zbytniej inicjatywy ja bralam sprawy w swoje rece:) Bo wlasnie tak jest. Kobieta moze spac nieomal z kim chce i kiedy chce. To ona w gruncie rzeczy dokonuje wyboru a nie my faceci. Nam sie moze co najwyzej wydawac inaczej. Chyba, ze ktos umie wplynac na te wybory. Ale to juz inna para kaloszy, bo malo kto umie: moze 0.02% facetow. Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 15.09.04, 23:47 male bzdurki:-))) kiedys na imprezie mialam na sobie bluzeczke, tzw bokserke. poszlam do baru cos zamowic i nagle otrzymalam cmoka w lopatke prawa. odwrocilam sie, zeby nawrzeszczec ;-)))))a tam 'kolega kolegi' , sliczny chlopak zreszta (nie wiem czy bardziej poderwal wygladem czy zachowaniem;- )))) ) z rozmarzonym wzrokiem: 'jesuu, nigdy nie sadzilem, ze istnieja tak piekne plecy ' :D. normalnie sytuacja tragiczna i gdyby nie ten rozbrajajacy tekst:-)))) a moj menszczyzna, na poczatku naszej znajomosci ciagle mnie zaskakiwal;studiuje na polibudzie, ja na kierunku baardzo humanistycznym, a ciagle byl 'na biezaco', wiedzial o czym mowie, jak przekazywalam jakies ciekawostki z wykladow etc:-))))potem mi sie przyznal, ze siedzial godzinami w necie przegladal strony, zwiazane wlasnie z tym co studiuje:-)))) logiczne, ze sie domyslalam ,ze gdzies to wszystko musi sprawdzac i bardzo mi milo bylo:-))))) no i np. opowiadam o jakims moim ukochanym filmie, ktory widzialam, a on na nastepny dzien mowil ,ze 'przypadkiem wczoraj kolega mu przniosl akurat TEN film na plycie' etc etc:-))))sweet:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arrtur Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.proxy.aol.com 15.09.04, 23:54 Do "Arrtur". Z zasady nie zabieram glosu na formu ale tym razem zrobie wyjatek. Twoja opinia jest... powiedzmy sobie, niewlasciwa. Nie powinnes powiedziec, ze kobiety moga miec...itd. Ogolnie rzecz biorac, kobieta tak jak i mezczyzna szukaja tego jednego lub tej jednej. Jednak kobieta ma inna skale wartosci niz my, mezczyzni. Co dla nas moze wydawac sie nie istotne dla kobiety jest tym czego szuka. Nie sadze, ze "moc" to znaczy "chciec". Zeby zrozumiec drugiego czlowieka (np kobiety) wcale nie trzeba byc geniuszem. Wierz mi, ze usmiech, dobre maniery, schludny wyglad moga dokonac kolosalnych zmian w Twoim zyciu. Przestancie myslec, ze kobieta = seks. Popatrzcie na kobiete inaczej - z respektem, adoracja i z meska szarmacja. Zycze sukcesow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.ss.shawcable.net 16.09.04, 00:50 Gość portalu: Arrtur napisał(a): > Do "Arrtur". Z zasady nie zabieram glosu na formu ale tym razem zrobie wyjatek. > Twoja opinia jest... powiedzmy sobie, niewlasciwa. itd Nic z tego nie rozumiem, ale na pewno masz racje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inne spojrzenie M. Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 01:15 Misiu Zloty, jak OPINIA moze byc niewlasciwa? :D opinia to opinia i kazdy ma prawo do swojej, mozesz co najwyzej z czyjas sie nie zgodzic ;P i pamietaj: nie to, co ladne, ale to, co sie komu podoba! ;) i o gustach, tu opiniach, sie nie dyskutuje ;) masz racje respekt, adoracja tak ;) ale meska szarmancja? :> to cos na ksztalt szowinizmu? :D bo jelsi chodzi o uprzejmosc, to nie slyszales, ze meska jest najwytorniejsza forma falszu? :P Odpowiedz Link Zgłoś
viiking Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 16.09.04, 16:54 Wlasnie tak, Misiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.osiedle.net.pl 20.09.04, 13:26 Gość portalu: inne spojrzenie M. napisał(a): > i o gustach, tu opiniach, sie nie dyskutuje ;) o opiniach sie nie dyskutuje... a to ciekawe co napisalas/es Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kz Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.09.04, 01:39 Ty chyba ocipiales albo nie masz jaj-ja sam dokonuje wyboru bo mam w kim-i nie pojde w 99% dziewczyn piojsc spac-hehe-osmieszasz sie gosciu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ouro Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.ipt.aol.com 18.09.04, 10:14 >>...wystarczy wysylac im fajne ,mile,czasem erotyczne smsy...do tej pory wszyscy z ktorymi to robilam odpisuja ze jestem dla nich jak narkotyk i nie moga przestac o mnie myslec;)<< i najgorsze psiakrew ze to czasami dziala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosa Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 62.233.155.* 16.09.04, 12:16 kiedyś jechałam tramwajem i jakiś średnio 10 lat młodszy ode mnie chłopak przyglądał mi się ciągle, co trochę mnie krępowało. wysiadł na moim przystanku i mijając mnie powiedział: Pani jest piękna. Ja: słucham?? On: Pani jest bardzo piękna, życzę miłego dnia. i wieczoru. I poszedł. Strasznie mi się zrobiło miło, zwłaszcza, że byłam tego dnia zupełnie saute - bez makijażu znaczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyjaciel pan Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 16.09.04, 12:52 Do Pani "bosej": A moze wlasnie dlatego byla Pani piekniejsza niz zwykle, ze bez makijazu? Nie ma na swiecie ladniejszej rzeczy niz naturalnie ladna kobieca buzia - po co psuc ja makijazem? Przymus makijazu - to tyrania producentow kosmetykow i dyktatorow mody. Broncie swojej wolnosci (i swoich portfeli), mile Panie. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 16.09.04, 12:59 nie słuchaj przyjaciół, czasami okazują się fałszywi:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosa Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 62.233.155.* 16.09.04, 13:00 :))) mój "mąż" twierdzi tak samo. nie ukrywam, że pod jego wpływem pozbyłam się połowy zawartości kosmetyczki i wymieniłam całą garderobę i wyglądam na 20 lat (a mam 30). ale to już osobna opowieść :)no w każdym razie rzeczywiście nadmiar tynku czasem zakrywa bardzo ładną elewację Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyjaciel pan Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 16.09.04, 13:07 Do "bosej": Wspaniale, tak trzymac! Pozdrowienia dla meza, szczesliwca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "owoc" podrywu Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.imo.gliwice.pl 16.09.04, 13:41 w pociągu, Pani w kapeluszu z piórkiem (a tłok był przeogromny) pyta Pana stojącego przy oknie "co to za stacja", a Pan odpowiada "kocham Panią". To było 55 lat temu a Pan i Pani to moi rodzice. Po tym podrywie przeżyli razem 51 lat, jestem jednym z owoców tego podrywu. Odpowiedz Link Zgłoś
holtijar Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 16.09.04, 13:54 śliczne. chyba najładniejsze z tego, co przeczytałam. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: netbard Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 194.246.124.* 16.09.04, 14:33 Fakt śliczne to i ja, i ja... może nie tak romantycznie. około dwa lata temu, któraś impreza internetowej grupy dyskusyjnej. Widze dziewczyne, którą znam z jej strony internetowej. Siedzi sobie sama przy stole, dużo osób tańczy. Zaczęliśmy rozmawiać, potem tańczyć, nadszedł koniec imprezy. Trzeba wracac do domu. Do mnie 10 minut z buta. Tak naprawde zaczęliśmy rozmawiać po przebudzeniu rano. Rozmawialiśmy leżąc w łóżku do godz 15. Dopiero wtedy zaczęliśmy na siebie patrzeć, znajdywac wspólne temay i wartości na każdym polu poruszanym w rozmowie. Po miesiącu wiedziała że chce ze mna spędzić resztę swego życia. Ja nie wierzyłem w to co się dzieje. Że tak od razu, że tak mozna, że aż tak szybko, że za szybko, przecież nawet ja tak nie chciałem .. Byliśmy razem prawie rok, i był to najpieknieszy okres w moim życiu. Do dziś nie moge sie z tym pogodzić że to spieprzyłem.... bo nie wierzyłem że ot tak, bez żadnego starania możesz spotkać pasująca połówkę. Dopiero po tym zaczłąłem czytac mądre książki.. A sam podryw ..? czasem nie trzeba nic robić, po prostu nic. "To, co wielu ludzi nazywa kochaniem, polega na wybraniu jakiejś kobiety i ożenieniu się z nią. Wybierają ją! – przysięgam ci, sam widziałem. Tak, jakby w miłości mogło się wybierać, tak, jakby to nie był piorun, który strzela w ciebie i zostawia cię zwęglonego na środku patio. Powiesz, że wybierają, bo-je- kochają, ja myślę, że jest na odwrót. Nie wybiera się Beatryczy. Nie wybiera się Julii. Nie wybierasz ulewy, która zmoczy cię do suchej nitki, gdy wracasz z koncertu." (julio cortazar "gra w klasy") pozdrawiam netbard Odpowiedz Link Zgłoś
holtijar Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 17.09.04, 08:11 Och znam to, naprawdę. Wie sie od razu, prawda. Po trzech sekundach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lulu Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.devs.futuro.pl 01.10.04, 23:31 ulewa i przemokniesz; i wszystko nagle: koniec i początek; tylko smutno (mimo że bez wyboru przecież), gdy ulewy juz nie ma, a ty ciagle mokra Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorzki Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 16.09.04, 16:42 ta... ale za taki tekst w 90% wypadków zostaniesz wyśmiany, a 9,9% dostaniesz w twarz.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ---<===KTOŚ===>--- Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw IP: 212.160.172.* 16.09.04, 15:20 W olbrzymim tłoku idąć niespiesznie, nucąc pod nosem piosenkę radosną, mineła mnie ona z melodią swoją na ustach. Uśmiech wymieniliśmy tylko przelotny i migneliśmy tylko obok siebie. Gdy się za nią obejrzałem już jej nie było, tłum ją pochłoną i... znikła :))) Odpowiedz Link Zgłoś
moniq_c Re: Najprzyjemniejszy/Najsympatyczniejszy "podryw 16.09.04, 15:26 w ramach 100-go wpisu dodam że miło mi się zrobiło jak kiedyś pan miły motorniczy na mój widok się uśmiechnął i prawie zapomniał tramwaj zatrzymać :) Odpowiedz Link Zgłoś