Dodaj do ulubionych

Nakryci podczas załatwiania się!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 13:54
nawiązując do wątku Adolfa_Hitlera: czy zdarzało się Wam zostać nakrytymi
podczas załatwiania potrzeb fizjologicznych? Np. przez kogoś znajomego czy
przypadkowego przechodnia?
Obserwuj wątek
    • xxx131 Re: Nakryci podczas załatwiania się! 19.08.05, 13:54

      Tak.
      • marchick Re: Nakryci podczas załatwiania się! 24.08.05, 11:25
        marchick.ovh.org/
    • Gość: Zenek Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.08.05, 14:42
      Mój brat został nakryty, gdy odlewał się wjakiejś bramie przy głównym deptaku
      miasta. Dostał mandat 15zł i sprawa miała ciąg dalszy, bo nie zapłacił i przez
      pół roku chodził do nas do domu komornik, lecz jakoś nigdy nie mógł go zastać.
      Wkońcu gdy mama się dowiedziała i wpłaciła, troche szkoda, bo ciekawy jestem,
      czy zająłby nam np. telewizor za to sikanie
      • Gość: jaija Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.08.05, 23:52
        Znam jednego, który na swoje nieszczęście sikał pod... komendą policji...nie
        był z tego miasta... mandat jak ta lala :D:D:D:D
        • Gość: TTR Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 08:20
          Mnie zdarzyło sie cos podobnego: Wracałem kole 21 z imprezki przez osiedle na
          którym nie byłem już ładnych pare lat. I jak juz mnie "przycisnęło", poszedłem
          pod drzewa, które rosły przed ogrodzeniem budynku, który kiedyś był żłobkiem.
          Podczas gdy "oddawałem głos na Leppera" nadjechał jakiś samochód. Nie zwracałem
          na niego specjalnej uwagi dopoki nie usłyszałem: "To nie masz już gdzie lać,
          tylko pod komisariatem ?" CO sie okazało? Jakiś czas temu żłobek przekształcono
          w osiedlowy posterunek policji. Na szczęście obyło się mez mandatu
      • Gość: gościu Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.med.cm.kabsi.at 20.08.05, 19:19
        Krótko mówiąc, został pociągnięty do odpowiedzialności za siusiu.
        • Gość: v Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.aosk.czest.pl / 195.117.123.* 05.09.05, 12:41
          ej powaznie zostal pociagniety ? przez policjanta ?! kurde :/
      • kochanica-francuza Re: Nakryci podczas załatwiania się! 20.08.05, 23:45
        Gość portalu: Zenek napisał(a):

        > Mój brat został nakryty, gdy odlewał się wjakiejś bramie przy głównym deptaku
        > miasta. Dostał mandat 15zł i sprawa miała ciąg dalszy, bo nie zapłacił i przez
        > pół roku chodził do nas do domu komornik, lecz jakoś nigdy nie mógł go zastać.
        > Wkońcu gdy mama się dowiedziała i wpłaciła, troche szkoda, bo ciekawy jestem,
        > czy zająłby nam np. telewizor za to sikanie

        15 zł??? Musieliby wam najpierw zdrowo odsetek za niepłacenie naliczyć...
        • nelsonek Re: Nakryci podczas załatwiania się! 06.09.05, 11:08
          > 15 zł??? Musieliby wam najpierw zdrowo odsetek za niepłacenie naliczyć...

          nigdzie na swiecie nie ma czegos takiego jak odsetki od mandatow czy innych KAR.
          • rzepiszka Re: Nakryci podczas załatwiania się! 24.09.05, 23:03
            nigdzie, tylko w Polsce :/
        • cogito-44 Re: Nakryci podczas załatwiania się! 09.09.05, 19:13
          Fakt autentyczny.
          Wieczorową porą wracała do domu paniusia z zakupami. Zachciało jej się. Nie
          namyślając się weszła do bramy i kucnęła w celu wiadomym. Nagle poczuła jak
          ktoś łapie ją za tyłek. Wystraszona wrzasnęła i wybiegła na ulicę pozostawiając
          swoje siatki z zakupami. Akurat tamtędy przejeżdżął patrol policyjny.
          ZAtrzymała go, aby w ich odzyskać swe zakupy.
          I co się okazało. W bramie pod śćianą spokojnie spał sobie pijaczek. A tu
          nagle ktoś mu na głowę sika. No to machnął ręką, aby odgonić ten strumyk i
          złapał za pupę.
          No i śmiechu było co niemiara.
    • Gość: melisa Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.aster.pl 21.08.05, 02:37
      Mój znajomy odlewał się pod Pałacem Kultury, za komuny.Patrol milicji - dow ód
      proszę , siusiania i pokazał swoją męskość.Kosztowało go to 14 dni pierdla.
      • kochanica-francuza Autorze wątków! 21.08.05, 13:36
        Dlaczego masz takie nicki? To wcale nie jest śmieszne.
        • Gość: Goebbels Re: Autorze wątków! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 20:33
          To miało być nawiązanie do innego forumowicza o nicku Adolf Hitler. Ja wybrałem
          więc nick łagodniejszy,ale pokrewny Adolfowi. Ale skoro może to kogoś urazić to
          zmienię go. Goebbels bezpośrednio nikogo nie mordował,bo był "tylko" ministrem
          propagandy III Reszy, ale zmieniam nick na Nowy Nick
          • Gość: Adolf Hitler Re: Autorze wątków! IP: *.chello.pl 23.08.05, 10:34
            Joseph, no co ty,nicka będziesz zmieniał?:D
          • kochanica-francuza Re: Autorze wątków! 23.08.05, 23:07
            Gość portalu: Goebbels napisał(a):

            > To miało być nawiązanie do innego forumowicza o nicku Adolf Hitler.

            a ja myślałam, że jesteście jednym facetem w realu;-)
    • yabol428 Re: Nakryci podczas załatwiania się! 22.08.05, 10:18
      Kiedyś odlewałem się w jakieś krzaczki, po zmroku. W pobliżu było zaparkowanych kilka samochodów. Nagle w jednym z nich ktoś zapalił reflektory, które oświetliły... dokładnie mnie w krzakach!
      • se.la.vie to może ja coś opowiem :> 22.08.05, 10:21
        Na wycieczce szkolnej mój kolega-Dawid postanowił udać się tam gdzie król chodzi
        piechotą.Wpada do jakieś zajezdniej toalety ,otwiera drzwi -patrzy ,a tam w
        dziwnej pozie nad deską siedzi jego wychowawczyni...
        pozdrawiam panią genowefę :)
        • gosiaqus Re: to może ja coś opowiem :> 23.08.05, 14:17
          rowniez z wycieczki...
          moja kolezanka sikala, podczas gdy w sasiedniej toalecie glosno stekala
          wychowawczyni, jeszcze na dodatek mowila do siebie :)
    • marchewky Re: Nakryci podczas załatwiania się! 22.08.05, 14:17
      Zostałem nakryty, ale jakoś nieciekawie.
      Mam natomiast kolegę, który ze wszystkich swoich wpadek nie tylko nie robi
      tajemnicy,ale je rozłasza wszem i wobec. Historyjki ma świetne! Oto jego
      opowieść:

      Chodził po rodzinnym mieście i nagle przycisnęła go potrzeba. Z miejsc na
      załatwienie się wpadł mu do głowy śmietnik na tyłach kina. Był biały dzień, ale
      żywej duszy w pobliżu, więc z błogością zaczął sikać przy śmietniku.
      Nagle wyjścia z kina się otworzyły i wysypał się tłum ludzi po skończonym
      seansie. Kolega był mniej więcej w połowie załatwiania potrzeby, więc pomyślał,
      ze dokończy, bo przecież to są obcy ludzie. Wtedy zobaczył swoją siostrę z
      koleżankami, szły prosto na niego. Zaryzykował, że może go jednak nie poznają,
      pochylił głowę, żeby zwiększyć swoje szanse. Usłyszał wtedy jak wołają:
      "Cześć Wojtek!"

      Pozdrowienia dla Wojtka i wszystkich którzy go poznali w tej historii!
    • roberciu Re: Nakryci podczas załatwiania się! 22.08.05, 15:26
      Pewnego słonecznego weekendowego popołudnia wybrałem się z kumplem pojeździć na
      rowerach po lesie w okolicach Łodzi. Wszędzie co jakiś czas mijaliśmy
      grzybiarzy szperających w trawach przy leśnych duktach.
      Dojechaliśmy do naszej ulubionej 'ścieżki śmierci' - wytyczonej ścieżki w lesie
      do ścigania się na MTB. Ruszamy z kopyta, kumpel pierwszy ja za nim, korzenie i
      pniaki pod kołami, błoto, urwisko z lewej, krzaki, gałęzie po twarzy, szum
      wiatru w uszach, szybkość. W pewnym momencie kumpel z przodu zniknął nagle a
      moim oczom ukazała się Wielka Biała Dupa sikająca na środku ścieżki. Odbiłem w
      prawo i wylądowałem na leżącym kumplu z rowerem w górze z wciąż wczepionymi
      pedałami... (mam stany lękowe od tego czasu - spotkanie lochy z warchlakami to
      pikuś)pozdrawiam
      • kraciak Re: Nakryci podczas załatwiania się! 23.08.05, 00:54
        Umieram!!!! Ratunku!!! Wielka Biała Dupa - postrach rowerzystów mnie
        rozłożyła!!!
    • lilarose Re: Nakryci podczas załatwiania się! 23.08.05, 08:34
      Zdarzyła mi sie odwrotna sytuacja: szłam sobie przez lasek (chciałam sobie
      skrócic droge do domu), gdy nagle ujrzałam sikającego faceta centralnie na
      ścieżkę. Widzac mnie, nie przerywając załatwainia potrzeby, zawołał:
      - Przepraszam, że tak leję na pani oczach, ale mnie tak wzięło po tym piwie!
    • Gość: moniś Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 09:59
      A mnie przycisneła potrzeba w lesie, podczas przejazdzki na koniu. Zatrzymałam sie, zsiadłam z konia, zdjełam spodenki i zaczełam siusiac ;) cały czas trzymałam konia za wodze... Nagle w zywym lesie pojawiaja sie jakies dzieciaki i na widok konia zaczynaja biec. Oczywiscie koń sie spłoszył a ja biegłam za nim z opuszczonymi spodniami. Masakra. W koncu go dorwałam(do stajni było b, daleko) ale szybko sie stamtad ulotniłam ;)Teraz uwazam jak sikam w lesie ;)
    • Gość: Ciotka Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.c204.msk.pl 23.08.05, 10:47
      Siusiałam kiedyś w takich rzadkich krzaczkach nad Bełdanami, podeszła jakaś
      starsza babka i zapytała się o drogę do Popielna :-) Z pozycji kucznej
      odpowiedziałam, że nie mam pojęcia...
    • Gość: kasia Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.05, 12:39
      Będąc w nieznanym mi lesie na grzybach,poczuwszy potrzebe nagłą na mile
      wyglądającej łączce przyjęłam pozycje klasyczną w tego typu sytuacjach.W
      trakcie okazało się ,że kilka metrów za mną z tyłu były tory kolejowe po
      których przemknął pociąg mocno mnie wystraszywszy,na wstyd zabrakło już
      czasu,bo trawka w tym miejscu niebyła zbyt wybujała.
      • Gość: jasiu Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 14:10
        Ja kiedys siusiałem za sklepem rybnym, wyszła stara sklepikara w szmacie na
        głowie i zaczeła opieprzac a ja spokojnie skonczyłem swoje i poszedłe.
        Drugi raz szedłem z laską. Pytam gdzie tu siusiu robic bo była z innego miasta
        a ona zebym szedł za kiosk ruchu bo tam nikt nie zagląda. Wyciagnałem fujarke a
        tu wchodzi młoda mamusia z dzieckiem któremu sie zachciało siusiać. Wypaliłem
        tylko "już koncze".
        • kochanica-francuza Re: Nakryci podczas załatwiania się! 23.08.05, 23:09
          Gość portalu: jasiu napisał(a):

          > Drugi raz szedłem z laską.

          chłopie, pisz po ludzku, bo myslałam, żeś niewidomy...
        • luccio1 Re: Nakryci podczas załatwiania się! 12.09.05, 13:55
          Gość portalu: jasiu napisał(a):
          >...ona zebym szedł za kiosk ruchu bo tam nikt nie zagląda. Wyciagnałem fujarke
          > a tu wchodzi młoda mamusia z dzieckiem któremu sie zachciało siusiać.
          W moich wspomnieniach - z pozycji dziecka na spacerze z młodą mamusią - widzę w
          takiej sytuacji zawsze najpierw wędrujący w górę rąbek spódnicy, potem tak samo
          unoszącą się koronkę halki - wreszcie odsłonięte podwiązki Mamy... dopiero
          potem siebie, usiłującego coś tam zrobić.
    • Gość: @ Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 20:47
      Bylo to w nocy w Wawie. Pusto, wybralam sobie super krzaczki, jakich wiele
      dookola. Wchodze, sciagam spodnie, majtki, kucam i juz mialam siusiac, ale
      nagle tubalny glos zza mnie: ZAJETE!
      Ale zwiewalam...
      :O)
    • mazarini kraków 24.08.05, 19:13
      na samym srodku rynku pod kosciołem św. Wojciecha o 4:50 rano - kolega dostala
      mandat 200 zł- tresc wyroku brzmiala " oddał mocz na elewacje kosciioła św .
      Wojciecha" :) ale wstyd był
    • Gość: gosia z bravo Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 19:27
      ja pare dni temu pojechalam do lasu, jakos mnie brzuch pobolewal ale dopiero w
      lesie mnie przycisnelo, ale ze jestem wielka dama to stwierdzilam z nie zrobie
      kupy w lesie, wiec uprosilam chlopaka zeby mnie zawiozl do domu, gdy ruszylismy
      stwierdzilam ze albo w krzaczki albo w majtki i wyskoczylam z auta i za
      pierwszym drzewkiem oddalam sie wiadomej czynnosci, niestety miejsce wybralam
      niefortunne bo wlasnie kolo przystanku pks z ktore wysypalo sie kilku amatorow
      grzybobrania, ja widzialam ich wiec i oni widzieli mnie, jak tylko skonczylam
      popedzialam co sil w nogach do auta, w ktorym siedzial moj luby i dlawil sie ze
      smiechy bo widzial mnie w calej okazalosci (na swoje wytlumaczenie mam to ze nie
      mialam czasu pomyslec nad wyborem miejsca)
      Ps. poplakalam sie przez ta biegunke, ale dzis juz sie smialam z chlopakiem ze
      dobrze ze to nie byla nasza pierwsza randka...
    • Gość: Kaszencja Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 12:34
      1. nakrylam znajomego w koedukacyjnej toalecie na uczelni - wychodzil z
      zalozenia ze przy sikaniu nie trzeba zamykac drzwi od kabiny

      2. kolega na biwaku wyskoczyl za grubsza potrzeba w las i kiedy juz sie zabral
      do rzeczy (przyjal odpowiednia pozycje) wyszedl zza krzakow grzybiarz. facet
      zagadal o pogodzie, skad przyjechalismy i dopiero po dluzszej wymianie zdan
      zostawil nieszczesnika...
      • yabol428 Re: Nakryci podczas załatwiania się! 12.09.05, 10:16
        > 2. kolega na biwaku wyskoczyl za grubsza potrzeba w las i kiedy juz sie zabral
        > do rzeczy (przyjal odpowiednia pozycje) wyszedl zza krzakow grzybiarz. facet
        > zagadal o pogodzie, skad przyjechalismy i dopiero po dluzszej wymianie zdan
        > zostawil nieszczesnika...

        Tak a propos grzybiarzy....
        Byłem kiedyś we Francji na obozie wędrownym w górach, w dodatku organizowanym przez zakonników. Pewnego razu zatrzymaliśmy się całą grupą na jakiejś przełęczy, jeden z opiekunów (zakonników) poszedł "na stronę". Po pewnym czasie wraca, z rolką papieru w ręce, i ze strasznie zadowoloną miną. Ktoś go zapytał, dlaczego tak się cieszy, a on na to: "bo dzięki temu grzyby lepiej rosną!".
        Tak więc ten opisany przez Ciebie grzybiarz powinien być tamtemu koledze wdzięczny za nawożenie... :)
    • Gość: fajlango Mozecie ZOBACZYC jak został nakryty podczas... IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 25.08.05, 12:53
      ...załatwiania. Oto link:
      masaze.net.pl/fag/smiesznefilmynakrytypodczas.html
      inne smieszne:
      www.masaze.net.pl/smiesznefilmy.html
      Pozdro ;)
      • se.la.vie mam jeszcze lepszy motyw! 25.08.05, 15:23
        Szłam z koleżankami ze szkoły drogą miedzy domami.Patrzymy a tu obok jacyś
        panowie wchodzą z domu swego,stają przy ścinie budynku,zdejmują gacie i leją na
        tą ściane.Może i to nie jest specjalnie śmieszne,ale jak można sikać na swój
        własny dom?!
    • lilarose Re: Nakryci podczas załatwiania się! 25.08.05, 15:56
      Jeszcze mi sie przypomniało...
      Gdy miałam 13 lat, byłam na obozie harcerskim. Widziałam pewną scenkę: na
      drodze lesnej drużyna chłopców miała właśnie ćwiczenia z musztry, drużynowy
      wydawał różne komendy typu: w lewo zwrot, naprzód marsz itp. W pewnym momencie
      zakrzyknął gromkim głosem:
      - Baaaaczność! Spocznij! Można sie odlać!

      W tym momencie wszyscy rozpinają rozporki i sikają na drogę :)))
    • Gość: khas Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.pomorzany.v.pl 25.08.05, 17:11
      ja mam taka opcję, że jak idę gdzies ulica w towarzystwie i mi się zachce,
      spokojnie ide w krzaki, a ludziom mówię (to nie mój własny tekst) "poczekajcie
      chwilę, sprawdzę, czy stoi jeszcze rower, który tu zaparkowałem" wszyscy robia
      wielkie oczy, czekają chwile, aja odpowiadam uśmiechnięty ze wszytko gra. pozdro
    • Gość: orrka Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.pool8259.interbusiness.it 25.08.05, 18:07
      podczas spaceru z pieskiem na naszym ulubionym skwerku, kiedy bylismy z psem nie
      widoczni za krzakami wszedl facet, stanal przy drzewie i zaczal sikac,
      zobaczylam to i chcialam zapiac psa na smycz, niestety on(pies) tez juz zobaczyl
      faceta i pobiegl do niego chcac sie bawic; dodam jeszcze ze moj piesek jest
      mieszancem i ma rozmiary owczarka niemieckiego :D; wiec piesiu obskakuje faceta
      ze wszystkich stron, facet nie wie czy ma konczyc, chowac interes i zamykac
      rozporek, czy opedzac sie od psa, w rezultacie miota sie i robi wszystko na raz,
      a ja stoje kilkanascie metrow dalej i tez nie wiem czy mam isc zabrac psa, czy
      poczekac az koles skonczy....poczekalam tlumiac smiech
      • Gość: anja Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 22:13
        a ja kiedys w czasach licealnych piłam sobie piwko w parku w towarzystwie
        kolegow i kolezanek. jak to po kilku piwach oczywiste zachcialo mi sie siusiu.
        lekko podchmielona stwierdzilam, ze najlepiej bedzie w piwnicy pobliskiej
        kamienicy. poszlam tam sobie, weszlam do piwnicy kucnelam i sikam sikam
        skonczylam , a tu...wyskakuje facet z jakis drzwi( okazalo sie ze to
        zamieszkala suteryna) z krzykiem "NALAŁAŚ MI POD DRZWIAMI" ja w nogi on za mna,
        ucieklam do znajomych ale on tez tam podbiekl i wrzeszczy "nalalas mi pod
        drzwiami idz to wycieraj" chlopaki w smiech i mowia " no idz" i kurde musialam
        isc. ale był obciach.
        • Gość: jaija Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.08.05, 00:21
          I dobrze. W naszej kamienicy jak się drzwi na noc nie zamknie, to zawsze jakaś
          łajza naleje, czy to chłop, czy baba. Kilka razy pozostawili nawet klocki :/
          • anmar123 Re: Nakryci podczas załatwiania się! 26.08.05, 09:35
            Stoję na balkonie i widzę że pod budynek podchodzi facet [z budowy]. Wyjmuje i
            zaczyna lać. Ja: "Dzień dobry pani!" Szybko schował i rozgląda się gdzie ta
            pani. Skończył chyba w spodniach.
            • se.la.vie Re: Nakryci podczas załatwiania się! 26.08.05, 09:49
              Pamiętam jak byłam mała,chciałao mi się lać baardzo no i niestety puściłam:) a
              żeby było ciekawiej to musiałam iść po klucze do faceta i tak szłam i zsikałam
              się na jego oczach,udają ,że nic się nie stało :)
    • Gość: Mareszka Kupa na pograniczu IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 26.08.05, 10:36
      Mój kolega ma taką przypadłość, ze nie radzi sobie z robieniem kupy w lesie.
      Kiedy jednak jest to koniecznerozbiera się od pasa w dół i idzie "wykasztanić
      się" jak sam na to mówi. Pewnego razu gdzieś w Beskidach szliśmy z jeszze jedną
      koleżanka niebieskim granicznym. Kolega poszedł do lasu "na kasztanki", za
      chwilę prawie z nikąd wyłonił się wopista (żołnierz ochrony pogranicza), bo w
      strefie pogranicza wojsko spisje przebywających i mówi"dokumenty proszę".
      Ponieważ pleaki były trzy na wie, więc mówimy, że jest jeszze kolega, ale
      poszedł za potzebą w krzaczki. Na co wopista przez zęby "WIEM, WIDZAŁEM". No to
      śliczny widok, bo kumpel był golutki od pasa w dół!
    • kohinor Re: Nakryci podczas załatwiania się! 26.08.05, 13:36
      Wyciag narciarski, kolejka jak diabli, z kilkaset osob. Na stoku, ok 150 - 200 m dalej mala, zalesiona
      wysepka. Nagle... wyjezdza w klasycznej pozycji "biegacza zjazdowego", tyle, ze probujacy hamowac
      rekami o sto - FACET ze spuszczonymi spodniami i gola dupa!!!
      Facet robil kupe, ale nie chcialo mu sie sciagnac nart. Zsunal tylko kombinezon. Nagle narty ruszylky....
      Wyobrazacie sobie smiech kilkuset osob????
    • wuwua_cekaema Re: Nakryci podczas załatwiania się! 06.09.05, 15:22
      Impreza a raczej jej koniec gdzieś ok. 4-5 rano, ciemno, wszyscy leżą po kątach
      bardzo zmęczeni, jeden z gości który był bardzo zmęczony i nie chciało mu się
      iść wykonał pozycję narciarza na środku pokoju i dywanu.Najpierw była heca a
      potem kupa śmiechu i smród.
      • citimen jasne ze sie zdarzyło ... 09.09.05, 17:49

        jasne ze si ezdarzyło...

        jak istniał manhattan na dekabrystów wyskoczylem sie tam wylac a tu znienacka
        piesie wyskakuja zza rogu z takim radosnym usmiechem na twarzach ..

        chyba 30 wypisali wtedy ale i tak nie zapłaciłem :)
    • luccio1 Wdowa 11.09.05, 12:20
      Mój rodzinny Kraków, 8-10 lat temu. Zimny, pochmurny dzień jesienny
      (październik?). Czekam na tramwaj na przystanku przed głowną bramą Cmentarza
      Rakowickiego. Ludzie wychodzą z pogrzebu i jak to po pogrzebie stoją,
      usiłując jakoś tam rozmawiać o czymkolwiek. Pani lat 70-80, jeszcze w
      doskonałej formie, sądząc z ubrania - prawdopodobnie wdowa, która co
      dopiero pochowała męża, odrywa się od grupy z inną młodszą kobietą (córką?).
      Obie idą kilkanaście kroków ulicą Rakowicką w stronę centrum, tak jak jedzie
      tramwaj "do miasta"; po chwili zatrzymują się, starsza wręcza młodszej swoją
      torebkę do potrzymania, sama zbacza z chodnika na skwerek, a właściwie
      wydeptane klepisko wzdłuż muru cmentarnego, ustawia się plecami do muru,
      twarzą do chodnika. Obok przejeżdżają samochody, przechodzą ludzie...
      Wspomniana wdowa, w czerni od stóp do głów, chwilę stoi bez ruchu, widoczna
      ze wszystkich stron - skwerek jest wyższy, niż chodnik. Nagle, akurat gdy
      przechodnie są tuż w pobliżu, gwałtownie zadziera spódnicę, odsłaniając
      podwiązki i mnóstwo innej bielizny w kolorach pastelowych, oraz białą skórę
      nóg powyżej czarnych pończoch, sięgających tylko do pół uda; ściąga majtki,
      staje w lekkim rozkroku i kuca, wypinając pas podwiązkowy na gołej d...;
      zaraz potem leje, długo, długo, potężnym strumieniem, aż słychać na pół
      Krakowa, a Żółta Rzeka płynie ze skweru w poprzek całego chodnika; dobrze nie
      skończywszy sikać, zaczyna robić kupę... Wszystko, mając nadal - tak jak
      podczas samego pogrzebu - twarz zakrytą czarnym welonem spływającym z
      kapelusza.
      (Dla wyjaśnienia: toaleta jest co prawda po przeciwnej niż przystanek stronie
      bramy, w budynku Zarządu Cmentarzy Komunalnych - zamknięta na klucz, "tylko
      dla pracowników").
      Czy potępilibyście tę kobietę?.
      Jakie mogło być podłoże psychiczne jej zachowania (oczywiście oprócz czystej
      fizjologii - czyli gwałtownej, nieodpartej potrzeby)?
      • yabol428 Re: Wdowa 11.09.05, 17:22
        Pomyśleć, że całkiem niedaleko stamtąd jest niebieski toi-toi, i to bezpłatny.
        Tylko nieco schowany i nie wszyscy o tym wiedzą.
        Ale fakt, 8-10 lat temu mogło go jeszcze nie być.
        • luccio1 Re: Wdowa 13.09.05, 12:14
          yabol428 napisał:

          > Pomyśleć, że całkiem niedaleko stamtąd jest niebieski toi-toi, i to
          bezpłatny.
          > Tylko nieco schowany i nie wszyscy o tym wiedzą.
          > Ale fakt, 8-10 lat temu mogło go jeszcze nie być.
          Zaduszki 1997 - horror. Stare toalety na całym cmentarzu zaśrubowane na głucho
          przy pomocy masywnych sztab. W zamian nic - nawet drogowskazów. W tej sytuacji
          ludzie załatwiali się pod zamkniętymi drzwiami.
          W ciągu lata 1998 stare toalety zburzono. Toi-toi postawiono na Wszystkich
          Świętych 1998.
    • Gość: a-ndrzej Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.plusgsm.pl 12.09.05, 22:13
      Nad jeziorem Zaglebocze zlapala mnie tzw. grubsza potrzeba.Byl bialy dzien,
      samo poludnie. Jako ze kibelki smierdzialy tam niemozebnie, wzialem rolke
      papieru i udalem sie do lasu. Kucnalem sobie iwale klocuszka palac przy tym
      papierosa. oczywiscie na horyzoncie zywej duszy. Nagle slysze ze ktos biegnie.
      Wpada dziewczyna, taka w moim wieku (wtedy ok.20 lat), rozglada sie bacznie
      wkolo i nie widzi mnie mimo ze byla najwyzej w odleglosci 10m. Kuca i....chyba
      popila piwa bo wali taka srake ze od samego sluchania przeszly mnie ciarki.
      Bardzosie widocznie spieszyla, bo trwalo to minute. Nagle wstaje i nie
      wkladajac majtek zaczyna rwac z drzew liscie w wiadomym celu. Ja jako mlody
      dzentelmen wale tekstem " Daj spokoj, tak nic nie poradzisz. Rzuce ci papier,
      podetrzyj sobie i mi odrzucisz"
      Jeszcze nigdy nie widzialem kogos z taka mina. Oczywiscie majtki w gore i
      chodu. Do konca pobytu jak mnie widziala wiala na druga strone ulicy.
      A ja przeciez pomoc chcialem -)
      • Gość: mlody Re: Nakryci podczas załatwiania się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 14:12
        sytuacja sprzed 2 lat. wakacje na krymie. imprezy, piwo i zachcialo sie.
        poszedlem wiec na plaze i stanalem pod murem (obok kilkunastu innych
        zalatwiajacych sie). po chwili pukanie w plecy. odwracam sie patrzedwoch
        zolnierzy (chyba policja tyle ze w mundurach moro). gadaja po rosyjsku ze na
        komisarjat i wyciagaja kajdanki. wtedy wyciagnalem z kieszeni reszte chrywien z
        imprezy i wreczylem im. bylo to okolo 3 zl a oni znikneli szybciej niz moje
        mrugniecie oka
    • zlotoslanos Re: Nakryci podczas załatwiania się! 17.09.05, 15:35
      Ja opiszę zdarzenie koleżanki.Wracając z II zmiany i spiesząc środkiem centrum
      na dworzec PKS poczuła nagła,silną,bolesną,grubszą aczkolwiek rzadką
      potrzebę :-) A,że wiadomo jak jest w miastach wtedy,weszła do ciemnej bramy
      położyła na bok siaty,torebkę i dawaj w kucki...nagle poczuła smeranie po gołym
      tyłku.Przestraszona poderwała się i uciekła,niestety niezabierając w pośpiechu
      toreb.Dokumenty,bilety,zakupy wiadomo a strach wracać w ciemną bramę
      samej.Patrzy idzie Straż Miejska :-) schowawszy wstyd i dumę w kieszeń mówi co
      się stało i prosi o pomoc.Mundurowi weszli....a wyszli na kolanach prawie ze
      śmiechu.Bowiem pani zrobiła rzadką kupę na twarz śpiącego pijaka,żówno
      połaskotało go w twarz i wtedy chciał się ogarnąć jak od muchy ...:D smyrając
      zarazem goły tyłek koleżanki :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka