Dodaj do ulubionych

Mycie uszu

IP: *.c9.msk.pl 27.08.06, 23:00
Kto z ręką na sercu powie,że myje CODZIENNIE uszy?
Obserwuj wątek
    • ira22 Re: Mycie uszu 27.08.06, 23:09
      Ja!!!
      Nawet patyczkami czy pałeczkami jakimiś - tam.
      • Gość: jaija Re: Mycie uszu IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.08.06, 23:34
        Ja też - czasem to muszę się powstrzymywać od dłubania codziennego tymi
        patyczkami, bo ponoć nie wolno :P Ale mycie - obowiązkowo! Zwłaszcza, kiedy
        zobaczyłam jakieś 100 lat temu wnętrze ucha kolesia - było czarne od miodu,
        nawet nie :miodowe", bleeeeeeeee
        • Gość: EWa Re: Mycie uszu IP: *.CNet2.Gawex.PL 28.08.06, 10:57
          Też myję i nie uważam tego za jakiś szczególny wyczyn.
        • luksusowy_yacht Re: Mycie uszu 28.08.06, 11:28
          czemu nie wolno, bo ja tak robie codziennie i sié zmartwiem :(
    • ewus73 Re: Mycie uszu 28.08.06, 12:05
      Ja, a co w tym dziwnego ?:-0
    • Gość: Justyś Re: Mycie uszu IP: 217.153.76.* 28.08.06, 12:21
      Ja, ponieważ i tak codziennie myję głowę, więc tym samym wymycie uszu przy
      okazji wydaje mi się naturalnym odruchem.
      • metalwrona Re: Mycie uszu 28.08.06, 12:23
        Gość portalu: Justyś napisał(a):

        > Ja, ponieważ i tak codziennie myję głowę, więc tym samym wymycie uszu przy
        > okazji wydaje mi się naturalnym odruchem.
        Mam tak samo :]. A nawet koniecznym odruchem wydaje mi się wycieranie uszu
        patyczkami :>.
        • Gość: Niuśka Re: Mycie uszu IP: 217.153.76.* 28.08.06, 13:37
          A mnie kiedyś ochrzanił laryngolog za dłubanie w uchu patyczkami :) Zupełnie
          nie wiem czemu, one przeciez do tego służą, no nie?
          • Gość: jaija Re: Mycie uszu IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.08.06, 14:03
            No właśnie, ponoć nie. Tylko do małżowiny, ale głębiej nie, bo można sobie
            przebić błonę bębenkową, albo wepchnać głębiej woskowinę. Co jednak mnie nie
            odstrasza :P ale się ograniczam.
            • Gość: Zenon Słaby Re: Mycie uszu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 19:02
              No ale przecież ona (ta woskowina) tam jest! To co ja mam z nią zrobić? Bulgotać
              uchem nie umiem...
              • Gość: B. Re: Mycie uszu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 20:49
                Serio? Ja to te patyczki tak gleboko pcham do ucha zeby czysciutkie byly. Kilka
                razy reka przypadkowo uderzylam i wtedy to bylo nie mile. Ale to jak niby myc
                uszy? Tylko malzowine? Ja myje codzienne dokladnie patyczkami...
                • Gość: jaija Re: Mycie uszu IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.08.06, 23:01
                  Laryngolodzy mówią: żadnych patyczków, wsadzać sam palec do ucha i tylko ciepła
                  woda (bo od mydła się robią wrzody ropne :P)
                  A ja i tak grzebię w uszach patyczkami... co więcej, jest to już mój nałóg.
                  • Gość: krzysiek Re: Mycie uszu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:20
                    dokladnie 3 dni temu, robilem przeglad uszu, nie ze to niby jakis okazjonalny
                    wyczyn, ale rpzesadzilem z patyczkiem wepchnalem za daleko, i od 3 dni ucho
                    mnie boli, sluch przytepial - a jak tylko chcialem dobrze dla siebie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka