Gość: konefka
IP: 217.153.87.*
18.11.03, 10:19
W kazdym reginie Polski sa rozne powiedzenia, ktorych najczesciej nie
rozumieja ludzie z innych reginow.
Kiedys na stancji u mojej siostry mieszkal chlopak z Krosna. Kiedys mowi: "ide
na pole z Roma (pies mojej siostry)". My sie dlugo zastanawialysmy, gdzie u
diabla on widzial tu jakies pole. To bylo w Lublinie. No i za ktoryms razem
spytalysmy sie go gdzie jest pole w Lublinie. Okazalo sie, ze "isc na pole"
znaczy wyjsc na powietrze, na dwor. Z tym dworem, to znowu mial ubaw ow
chlopak, bo kiedy moja siostra mowila , ze idzie na dwor, to on mysal, ze na
osiedlu jest jakis dworek.
Innym razem Warszawa. Poszlam do sklepu i mowie poprosze 5 serdelkow. Na to
pani podaje mi piec kawalkow parowkowej. Okazalo sie, ze w Wawie na serdelki
mowia parowki i na parowki serdelki.