Dodaj do ulubionych

Sciana Placzu...

28.07.09, 14:37
Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z oknami skierowanymi na Ścianę Płaczu.



Każdego dnia, kiedy spogląda przez okno, widzi starego Żyda z brodą żarliwie się modlącego.

Ponieważ jest to dobrym tematem na wywiad, dziennikarka wyczekuje, kiedy mężczyzna konczy modlitwę i pyta:

- Przychodzi pan każdego dnia do Ściany Płaczu. Od jak dawna pan to robi i o co się pan modli?

Mężczyzna odpowiada:

- Przychodzę tutaj, by się modlić każdego dnia od 25 lat. Rano modlę się o pokój na świecie i o braterstwo ludzi. Idę do domu, piję filiżankę herbaty, wracam i modlę się o wyeliminowanie chorób i zaraz z ziemi. I o to, co bardzo, bardzo ważne: modlę się o pokój i zrozumienie między Izraelczykami i Palestyńczykami.

Dziennikarka jest pod ogromnym wrażeniem.

- I co pan czuje, przychodząc tutaj każdego dnia przez 25 lat i modląc się o te wspaniałe, tak ważne i istotne dla nas wszystkich rzeczy? -

pyta.

Starszy mężczyzna odpowiada spokojnie:

- Jakbym, ku..., mówił do ściany...
Obserwuj wątek
    • Gość: placek 358 Re: Sciana Placzu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 18:04
      Dla mnie - SUPER !!!
    • mosze_zblisko_daleka Pies... 30.07.09, 11:12
      A jeszcze jest taki kawał z początku XX wieku. Wzięto pewnego Żyda
      Abrama do wojska austriackiego. A tamtejszy oficer był wielkim
      antysemitą, i nazwał swojego psa Mosiek. No i pewnego razu w obecności
      tego Abrama ćwiczy pieska: "Siad! Podaj łapę! Aport!" Piesek wszystko
      dokładnie robi. "No widzisz - mówi oficer do Abrama - jaki mądry
      piesek!" A Abram odpowiada: "Bardzo mądry! Szkoda tylko, że ma
      żydowskie imię, inaczej szybko mógłby zostać oficerem..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka