rita100
12.09.09, 21:07
plómi (renklody)
"Ogrody warmijskie nie odznaczają sie zwykle owym ładem w urządzeniu i wielką
obfitością najrozmaitszych drzew i roślin, jak angielskie i włoskie, lecz tym
więcej znane są z wygody i pożytku, ktory przynoszą ludziom i bydłu. Lichy to
gospodarz, jaki parcelant chyba, coby nie miał ogrodu przed oknem - przy
budynkach. Tu znajdują się drzewa "co już lat nie baczą", dwustuletnie i
starsze grusze, rosochate jabłonie, mechowate śliwki (śwaczki) i plómy, a
około ogrodu przy plocie jakby nieprzebyty wieniec wiśni, największa i
pierwsza coroczna radość dla malców, na ustroniu, na północ (morczyznę)
ogromne klony i jesiony, woniejące lipy, raźne jarzębiny, miedzy którymi
mieszają się białe brzozy szumiące, drżące osy i nieodbyte wierzby smutne i
wesołe, krzywe i proste.
Do tego sadu przyłącza sie pasieka i ogrodek dla warzyw, starannie plecionkami
ubezpieczony - wyłączna własnośc warmijskiej gospodyni. Tu rosną bujne pory,
ogórki, cebula, chrzan, pietruszka, gorczyca, sałata, banie, majran, brukiew,
rzepa, nasienna marchew, konopie, fasola (szabelbon), słoneczniki, róże,
janki, agrest i stoją ule i koszyki dla pracowitych pszczółek.
Tu znoszą pracowite roje
Zdobycze swoje.
"Kiermasy na Warmii"
Walenty Barczewski