Nie ziam co poziedzieć, bo tak sia zrobziuło, co jeno izbe wynajeła am
studirentce z Litwy i łóna w gyszynku takie cosik dała jek SĘKACZ. Skónd jo to
znom ?
Dzianki wom. Moja cała familija dziwowała sia i psierszy roz usłuchała ło
Sękaczu mazurskim. Eszcze ros sobzie poczytam tan kóntek, coby w niedziółeczke
przi łobziedzie pogodać i posmakować tego specjału ło chtóram marzułam.
forum.gazeta.pl/forum/w,38446,71029790,,SEKACZ_MAZURSKI.html?v=2