Dodaj do ulubionych

Bitwa po Grunwaldem

18.07.06, 12:49
Z małym opóźnieniem (trzeba było poczekać na wynik bitwy i na fotki), ale
jednak rozpoczynamy wątek o Wielkiej Bitwie, która odbyła sie 15 lipca 1410 roku.
Na początek zdjęcia z przygotowań do walki, atmosfera obozu wojsk polskich i
piękne klimaty uchwycone przez Chwilkę (mam nadzieję, że sie nie obrazi za
wykorzystanie jej twórczości ?)...
Zapraszamy do dyskusji.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=708&w=45288516
Obserwuj wątek
    • gajowy555 Re: Lepper i Sikorski pod Grunwaldem 18.07.06, 14:05
      Oczywiście chodzi mi o sobotnią inscenizację bitwy.
      A tutaj link do strony z relacją z tego wydarzenia...

      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3487835.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-07-17-02-05

      Lepper i Sikorski pod Grunwaldem
      Tomasz Kurs

      Polska górą, Krzyżacy pokonani! Sobotnią inscenizację bitwy oglądało więcej
      widzów niż rok temu, wśród nich Andrzej Lepper i Radosław Sikorski

      Ludzi było tak dużo, że już na kilka godzin przed widowiskiem na drodze
      dojazdowej utworzyły się korki, a wiele osób nie zdążyło dojechać na pola
      grunwaldzkie przed rozpoczęciem bitwy. - Być może było nawet 100 tys. ludzi -
      ocenia Józef Podolak z Gminnego Ośrodka Kultury, organizator imprezy.

      To wciąż największe tego typu widowisko organizowane w Europie. W tegorocznej
      inscenizacji wzięło udział około 1,5 tys. rycerzy. Byli to nie tylko
      przedstawiciele bractw rycerskich z Polski, ale także goście z Białorusi, Litwy
      i Niemiec. Zbrojnych jest coraz więcej, choć poprzeczka każdego roku jest
      zawieszana coraz wyżej. Teraz do bitwy są dopuszczani tylko ci, którzy mają
      wierne kopie zbroi z epoki.

      Dni Grunwaldu przyciągnęły w tym roku także polityków, m.in. wicepremiera
      Andrzeja Leppera i Radosława Sikorskiego, ministra obrony narodowej. Szef MON
      odpalił jedną z armat, dając w ten sposób znak do rozpoczęcia walki.

      Walka skończyła się zgodnie z przekazem historycznym - Wielki mistrz musiał
      uznać wyższość oddziałów polsko-litewskich, w dodatku "stracił" życie.

      Jeszcze po godz. 17 wyjeżdżający stali w długich korkach. Ci, którzy woleli
      uniknąć tłoku, mogli zwiedzić obozy rycerskie.

      Grunwaldzkie imprezy trwały jeszcze wczoraj. Największą atrakcją był konny
      turniej rycerski. Śmiałkowie nacierali na siebie w pełnych zbrojach. Kopie
      łamały się, ale nikt nie został wysadzony z siodła. Zawody oglądało około 5 tys.
      widzów.


      ... obrazek z bitwy

      bi.gazeta.pl/im/4/3487/z3487534X.jpg
      • gajowy555 Re: Lepper i Sikorski pod Grunwaldem 19.07.06, 09:15
        Chto nie buł niech załuje, a dla tych nie mogli momy tutaj fotki ze inscenizacji
        Zielgy Bitwy pod Grunwaldem 2006.
        Zapraszamy do łoglóndanio...

        serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35076,3486592.html
        • gajowy555 Re: Sztuka wojenna w czasach Grunwaldu 19.07.06, 09:22
          Filip Onichimowski

          Bitwa grunwaldzka to jedna z najjaśniejszych kart w historii rycerstwa i zarazem
          jedna z ostatnich. Skrzyżowały się w niej z jednej strony najpiękniejsze strony
          etosu rycerskiego, z drugiej zaś oznaki tego co nowe i co w konsekwencji zmiotło
          rycerstwo z kart historii.

          Ogromne starcie wrogich sił, zostało stoczone w większości konno, czyli w sposób
          ulubiony przez samych rycerzy. Podstawowa taktyka stosowana w czasie starć
          rycerskich armii Europy, polegała wtedy właśnie na ścieraniu się wrogich armii w
          konnych szarżach. Najpierw chorągwie rycerskie ustawiały się naprzeciwko siebie
          w tak zwany "płot" czyli dość rzadką linię, tak by atakujący rycerze nawzajem
          sobie nie przeszkadzali i mieli okazję stoczenia uczciwego pojedynku z
          przeciwnikiem. Następnie zaczynano bitwę, przeważnie atakując swoją prawą
          flanką. Starcie rozpędzonych chorągwi zamieniało się zwykle w cały szereg
          indywidualnych pojedynków, w czasie których rycerze częstokroć woleli wziąć do
          niewoli znacznego przeciwnika, a nie doprowadzić do jego śmierci. Dlaczego? Z
          prostej przyczyny - żywy mógł się wykupić z niewoli, martwy nie był już nikomu
          potrzebny. Chęć zdobywania możnych jeńców prowadziła do tak groteskowych
          sytuacji jak w czasie bitwy pod Poitiers (1356). Dowodzący wtedy Anglikami
          Czarny Książę Edward udawszy się po wziętego do niewoli Króla Francji Jana II
          Dobrego, zastał sytuację, w której możny jeniec otoczony był całą gromadą
          rycerzy angielskich zawzięcie kłócących się, który to z nich wziął go do
          niewoli. Zanosiło się już na poważne rękoczyny, gdy Edward pogodził wszystkich
          zabierając królewskiego jeńca ze sobą.
          cdn
          • gajowy555 Re: Sztuka wojenna w czasach Grunwaldu 19.07.06, 09:23
            Początek XV wieku to już jednak zmierzch rycerskiej metody toczenia bitew.
            Angielskie dokonania w czasie Wojny Stuletniej wykazały wszelkie wady
            rycerskiego pospolitego ruszenia. Brak karności, dyscypliny i rozsądku w czasie
            bitwy. Chorągwie rycerskie okazywały się na polu bitwy zbyt nieruchawe,
            nieprzewidywalne i bezwładne. Do tego kapryśne rycerstwo burzyło się gdy kazano
            mu zdobywać zamki lub wojna przeciągała się i potrafiło samowolnie rozjechać się
            do domów. Inną sprawą było to, że w starciu ze zdesperowaną i wyćwiczoną
            plebejską piechotą, nie sprawdzało się też rycerskie podejście do toczenia
            walki. Plebs nie przejmował się ani życiem, ani pochodzeniem rycerza z którym
            walczył, bo i tak nie mógł liczyć na okup za niego, więc ubijał go na miejscu w
            czym pomagały mu takie wynalazki jak długie łuki, kusze, piki, czy wreszcie
            wynalezione przez Szwajcarów halabardy, o których potędze przekonać się mieli na
            własnej skórze tak rycerze austriaccy jak i burgundzcy wraz z ich władcą Karolem
            Śmiałym. Taka właśnie halabarda w bitwie pod Nancy (1477) rozbiła mu głowę po
            tym gdy najpierw przerąbała tarczę i hełm tego wielkiego rycerza.
            cdn
            • gajowy555 Re: Sztuka wojenna w czasach Grunwaldu 19.07.06, 09:25
              Sam Grunwald również nieco odbiegał od ideału "rycerskiej bitwy". Krzyżacy
              wynosząc wnioski z bitew na zachodzie Europy próbowali stosować w niej dużą
              ilość łuczników i kuszników, oraz zastosowaną na masową jak na ówczesne czasy
              skalę artylerię. Do tego doszły lekkie umocnienia ziemne które wykonali
              aczkolwiek do dzisiaj nie wiadomo czy zdążyli wykopać przypisywane im wilcze
              doły. Jagiełło w rewanżu zaś, najpierw niezbyt rycersko przetrzymał kilka godzin
              swoich przeciwników na lipcowym słońcu, by potem w czasie bitwy dokonać rękami
              swoich rycerzy eksterminacji zakonnej starszyzny.
              • gajowy555 Re: Sztuka wojenna w czasach Grunwaldu 19.07.06, 09:25
                O tym jednak, że rycerski obyczaj zupełnie w tych czasach nie zaginął świadczy
                bitwa pod Koronowem stoczona tego samego roku co grunwaldzka, tyle, że już
                jesienią. W czasie tej bitwy starcia toczyły się z całym rytuałem, a w czasie
                bitwy urządzono dwie przerwy za obopólną zgodą walczących. Po bitwie zaś
                zwycięscy Polacy ugościli pobitych i wziętych do niewoli Krzyżaków sowitą ucztą,
                na której jedni i drudzy przepijając do siebie odnosili się jednocześnie do
                przeciwnika z należytą kurtuazją i szacunkiem.
                • gajowy555 Re: Grunwald a inne bitwy rycerskie Europy 19.07.06, 09:29
                  Filip Onichimowski

                  Bitwa pod Grunwaldem była największą bitwą rycerską średniowiecza. W burzliwych
                  tych czasach podobne starcia zdarzały się oczywiście dość często. Czy bitwa
                  grunwaldzka była w jakiś sposób wyjątkowa, czy przypominała inne bitwy tych czasów?

                  Bitwa pod Grunwaldem, w której połączone siły polsko-litewskie pokonały wojska
                  Zakonu Krzyżackiego i jego gości była jednym z najdłuższych i najbardziej
                  krwawych starć średniowiecza. W całodziennych, konnych zmaganiach silniejsze
                  liczebnie chorągwie Jagiełły i Witolda (około 34 tysięcy walczących) rozgromiły
                  armię krzyżacką (około 21 tysięcy). Na mierzącym 6 kilometrów szerokości polu
                  bitwy dokonał się pogrom elity krzyżackiego państwa. Zginęła większość braci
                  zakonnych, w czasach pokoju zarządzających ziemią i dobrami Zakonu. Sama bitwa
                  została rozegrana w sposób narzucony przez Króla Polskiego. Dysponując znaczącą
                  przewagą kawalerii (blisko połowę armii Zakonu stanowiła piechota - łucznicy,
                  kusznicy, pawężnicy i puszkarze) Jagiełło starał się tak manewrować swoimi
                  wojskami, by bitwę stoczyć w miejscu umożliwiającym wykorzystanie jak
                  największej liczby konnicy i uniemożliwiającym skuteczne zastosowanie piechoty.
                  Szerokie, pofałdowane pola w okolicach Grunwaldu świetnie spełniały te warunki.
                  • gajowy555 Re: Grunwald a inne bitwy rycerskie Europy 19.07.06, 09:30
                    Ulryk von Jungingen - doświadczony dowódca, który w roku 1410 miał już ponad 50
                    wiosen i poważne kłopoty ze wzrokiem zdawał się próbować narzucić inną koncepcję
                    bitwy. Przykładem na to były próby sprowokowania armii polsko-litewskiej do
                    przyjęcia bitwy pod ufortyfikowanymi brodami na Drwęcy pod Kurzętnikiem. Armia
                    Zakonu przez tydzień przygotowywała tam umocnienia ziemne i stanowiska dla
                    swoich dział, oddziałów łuczników i kuszników, które w przypadku prób forsowania
                    Drwęcy w tym miejscu przez armię sojuszniczą mogłyby wykazać swoją zabójczą
                    skuteczność. Jagiełło okazał się być jednak zbyt roztropnym, by dać się wciągnąć
                    do bitwy w tak niekorzystnej sytuacji. Obszedł źródła Drwęcy, zmusił armię
                    zakonu do ruchu i stoczenia bitwy w dogodnym dla niego miejscu.
                    cdn
                    • gajowy555 Re: Grunwald a inne bitwy rycerskie Europy 19.07.06, 09:31
                      Jak mogłyby się potoczyć te zmagania, gdyby Jagiełło zachował się po myśli von
                      Jungingena? Bardzo prawdopodobne, że bitwa i jej wynik przypominałby zmagania
                      wojsk angielskich i francuskich w czasie wojny stuletniej. Tam to właśnie w
                      czasie trzech największych bitew tego konfliktu: pod Crecy (1346), Poitiers
                      (1356) i Azincourt (1415) słabsze liczebnie siły Anglików, których trzon
                      stanowiły świetnie wyszkolone oddziały łuczników, trzykrotnie przyczyniły się do
                      sromotnych klęsk Francuzów. Kluczem do angielskich zwycięstw było zawsze
                      wybranie terenu sprzyjającego obronnej bitwie piechoty, czyli wzgórz, na których
                      umacniali się Anglicy. Ponadto rzeźba terenu nie umożliwiała Francuzom rozwinąć
                      w pełni swoich szyków i wykorzystać przewagi liczebnej. Do tego wszystkiego
                      dokładał się jeszcze brak karności rycerstwa francuskiego, które traktując
                      piechotę angielską z pogardą, za każdym razem spodziewało się, że przejedzie
                      przez nią jak przez zboże.
                      sdn
                      • gajowy555 Re: Grunwald a inne bitwy rycerskie Europy 19.07.06, 09:32
                        Efekty były zatrważające. W bitwie pod Crecy trzykrotnie silniejsi Francuzi
                        (stosunek sił wynosił 8-14 tys. Anglików do 20-40 tys. Francuzów) w chaotycznych
                        szarżach na bronione przez Anglików wzgórze, nie tylko stratowali własnych
                        kuszników, ale w totalnym zamieszaniu stracili kilka tysięcy ludzi (w tym króla
                        Czech Jana Luksemburskiego oraz brata królewskiego Karola hrabiego Alencon).
                        Zwycięscy Anglicy ponieśli straty w wysokości 100-300 zabitych.
                        cdn
                        • gajowy555 Re: Grunwald a inne bitwy rycerskie Europy 19.07.06, 09:33
                          Podobnie było pod Poitiers, gdzie kolejne chaotyczne ataki francuskie, rozbijały
                          się o linie obronne Anglików, którzy wygrali bitwę i wzięli nawet do niewoli
                          Króla Francuzów Jana II Dobrego wraz z jego ukochanym synem Filipem.
                          Angielskiemu zwycięstwu nie zaszkodził wtedy nawet fakt, że pod koniec bitwy ich
                          łucznikom zabrakło strzał, tak że musieli wyciągać je z ciał pokonanych wrogów
                          albo bić się wręcz.
                          cdn
                          • gajowy555 Re: Grunwald a inne bitwy rycerskie Europy 19.07.06, 09:34
                            Bitwa pod Azincourt, mimo że ostatnia w serii i francuskie rycerstwo powinno już
                            było się do tego czasu czegoś nauczyć, okazała się jego największą porażką. W
                            starciu z wygłodzonymi i oddziałami Anglików liczącymi zaledwie 6 tys.
                            zbrojnych, czterokrotnie silniejsi Francuzi stracili około 8 tys. walczących. Do
                            pogromu przyczynił się zwężający się w stronę linii angielskich otwarty teren i
                            podmokły grunt co spowodowało, że wielu francuskich rycerzy udusiło się w ścisku
                            i podusiło w błocie nie zbliżywszy się nawet do przeciwnika. Do tak wysokich
                            strat Francuzów przyczyniło się też ich butne zachowanie po wzięciu do niewoli.
                            Dysponujący skromnymi siłami król angielski Henryk V przestraszył się możliwości
                            dywersji z ich strony w czasie toczącej się bitwy i wydał rozkaz wymordowania
                            jeńców. Rozkaz ten wykonano skwapliwie, co rzuca jeszcze większy mrok na to starcie.
                            cdn

                            • gajowy555 Re: Grunwald a inne bitwy rycerskie Europy 19.07.06, 09:35
                              Gdyby Jagiełło i jego wojska przejawili równy brak rozsądku i wyobraźni jak
                              Francuzi w wyżej opisanych bitwach możliwe, że dzisiaj zamiast o zwycięskiej
                              bitwie pod Grunwaldem mówilibyśmy o wielkiej klęsce pod Kurzętnikiem. Tak się
                              jednak nie stało. Jagiełło okazał się wybitnym wodzem, a jego armia wykazała
                              wysoką dyscypliną. W morderczych zmaganiach piechota krzyżacka nie mogła na
                              otwartym terenie stawić czoła lekkiej jeździe sprzymierzonych, zaś krzyżackie
                              rycerstwo uległo przewadze liczebnej wroga. By jednak oddać mu honor należy
                              wspomnieć, że tocząca się do wieczora bitwa oznaczała, że rycerze zakonni
                              walczyli do końca i prawie do końca bitwy nie ulegli panice. Świadczy to nie
                              tylko o ich męstwie, ale i wysokim poziomie karności i wyszkolenia. O wyniku
                              bitwy zadecydował tak spryt i doświadczenie dowódców, jak i stosunek sił
                              przeciwników.
                              • rita100 Re: Grunwald a inne bitwy rycerskie Europy 21.07.06, 22:36
                                Sława o zwycięzkiej bitwie dotarła do Krakowa. Z tej okazji postawiono pomik,
                                też mam go na obrazku, a dokładniej z pomnikiem bylo róznież bitwa w Krakowie
                                prawie jak pod Grunwaldem wink
                                schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=190&pos=0
                                Nie udało mi sie zrobić zdjęcia w calości bo była nocka tylko podnóze wielkiego
                                pomnika

                                W dniu 16 października 1976 r. w Krakowie miało miejsce wielkie patriotyczno-
                                państwowe wydarzenie, którym było odsłonięcie odbudowanego Pomnika
                                Grunwaldzkiego na placu Matejki. Głównym akcentem pomnika jest konny posąg
                                króla Jagiełły, stojący na wysokim postumencie, otoczonym przez symboliczne
                                postacie rycerzy. Ogólny kształt monumentu, zaprojektowanego przez znanego
                                rzeźbiarza krakowskiego Mariana Koniecznego, wzorowany był na przedwojennym
                                pomniku Grunwaldzkim, jaki Niemcy zburzyli już w pierwszych dniach okupacji we
                                wrześniu 1939 r. Tym niemniej rekonstrukcja pomnika wywołała kilkumiesięczne
                                zażarte spory i dyskusje w krakowskiej prasie, a chodziło głównie o ustawienie
                                rzeźby konia bokiem, łbem, lub ogonem od strony Barbakanu, gdy z drugiej strony
                                placu jest kościół św. Floriana.
                                Ostatecznie posąg konny Jagiełły stoi przodem do Barbakanu, przy czym jego
                                montażowi przyglądały się tłumy Krakowian. A był on bardzo spektakularny.
                                Mianowicie mosiężny odlew posągu wykonany został w Gliwicach i stamtąd
                                przetransportowany przez helikopter na Błonia Krakowskie. Sam montaż odbył się
                                również z powietrza, przy pomocy wielkiego helikoptera Mi-4, który przy pięknej
                                pogodzie, w samo południe 16 października, przeniósł posąg ponad Śródmieściem i
                                zawisł na kilkanaście minut nad kamiennym postumentem, w którym został on na
                                stałe zakotwiony.
                                • gajowy555 Re: Grunwald a inne bitwy rycerskie Europy 01.08.06, 21:49
                                  Dzięki kolegom ze SP7 możemy obejrzeć Bitwę pod Grunwaldem A.D.2006

                                  www.krenzek.de/Grunwald_2006/index.html
                                  • rita100 Re: Grunwald a inne bitwy rycerskie Europy 01.08.06, 22:17
                                    www.krenzek.de/Grunwald_2006/slides/grunwald_017.html
                                    Ale narodu, łobaczcie jeki tłum - fajne te łobrazki, jek prawdziwe
                                    • rita100 Re: Piosnka Grunwaldzka 03.08.06, 20:48
                                      Piosnka Grunwaldzka

                                      Piosnka tej ziemi jest brzozowa
                                      i pachnie lasem, morzem i krwią.
                                      Wyrosła mogiłami jak słupy męczeńskie
                                      bo zielonością pól
                                      i niebieskoscią cisz
                                      przejęła straszną nukę miecza
                                      i czarny krzyż.
                                      Piosnka tej ziemi chrzęści zbroją
                                      i płynie w dno serca horyzontem łun.
                                      Wykwitła z krzywdy i huczy cierpieniem
                                      ponad jeziornych szumem fal
                                      i w leśnych wstążkach dróg,
                                      którymi przyszli ci, co mówili:
                                      - Z nami jest Bóg!
                                      Piosnka tej ziemi jest szorska i brzmi
                                      jak cios topora w pochyloną glowę.
                                      Nasiąka słonością krwi przelanej,
                                      wraca przyśpiewem łez
                                      i byntem mocnych rąk,
                                      który zamach zabrały znaki krzyża
                                      wpisane w serca głąb.
                                      Piosnka tej ziemi wydłuża się w okrzyk
                                      jak hymn potężny rycerskich gardzieli.
                                      Nazywa się grunwaldzka i Bogurodzicą
                                      wygrała swą melodię w dziejach,
                                      by orłów szumem jak grom
                                      spaść i oczyścić tę ziemię cudowną
                                      krzyżacką krwią.

                                      Henryk Jakóbczyk
                                      Łódź.
                                      • gajowy555 Re: Piosnka Grunwaldzka 03.08.06, 21:53
                                        No jó, piosnka i ziersz fejn, ale pomyśl jek to je , gdy na polach Grunwaldu
                                        śpsiewa Bogurodzicę 1000 osobowy chór. Ja to słyszałem i ciarki po całym ciele
                                        przechodziły...
                                        • rita100 Re: Piosnka Grunwaldzka 03.08.06, 22:08
                                          To pewnie dzwięczny , mocny i energiczny głos sia niesie i śpsiewa chór , pola
                                          i lasy. No jo. To fejn musiało wyglóndać. Jek w filmie.
                                • rita100 Re: Grunwald a inne bitwy rycerskie Europy 21.10.06, 20:47
                                  Felik Nowowiejski i Bitwa pod Grunwaldem
                                  Znalazłam pewne wydarzenie z życia Felksa Nowowiejskiego, bardzo ciekawe ,
                                  wśród opisu orkiest śląskich. Jak wiemy bardzo duże znaczenie tak w Prusach
                                  Wschodnich jak i na Ślasku miały orkiestry wojskowe , jak i górnicze.
                                  W październiku 1909 roku odbył się zjazd polskich orkiestr dętych na Zadolu w
                                  Katowicach. Ale zanim zaczęto się regularnie organizować w związki
                                  przygotowywana była uroczystość niezwykle ważna dla śląskiego śpiewactwa, a
                                  mianowicie odsłonięcie pomnika Władysława Jagiełły w Krakowie. Do udziału w tym
                                  pamiętnym wydarzeniu chóry przygotowywały się wyjątkowo starannie. Ta gorliwość
                                  jednakże skomplikowała plany śpiewaków. Policja wykryła przygotowania chórów do
                                  zbiorowego wyjazdu i udaremnienia go. Jan Fojcik w "Materiałach do dziejów
                                  ruchu śpiewniczego na Ślasku" przytacza treść pisma starosty powiatu
                                  tarnogórskiego, ktory do podległych mu placówek rozesłał poufny ogólnik z datą
                                  17.VI.1910. W piśmie tym informuje on, że "jakiś profesor Nowowiejski (!) z
                                  Krakowa stara się chóry polskie z Górnego Śląska, Wielkopolski oraz Prus
                                  Wschodnich i Zachodnich pozyskać do udziału w pochodzie organizowanym z okazji
                                  rocznicy bitwy grunwaldzkiej w Krakowie. Gdyby Nowowiejskiego w tamtejszym
                                  obwodzie spotkano, należy postąpić w taki sam sposób, jak to zostało zarządzone
                                  w stosunku do sprawy Gutkowskiego. Podobnie należy postąpić także wobec
                                  dalszych galicyjskich emisariuszy, ktorzy by zachęcali do organizowania
                                  wycieczek na obchód grunwaldzki. O każdym wypadku należy starostwu niezwłocznie
                                  donieść.
                                  Śpiewacy wyjeżdzali więc do Krakowa na własną rękę. Pod pomnikiem Jagiełły
                                  stanęli w jednym chórze zbiorowym, ktorym dyrygował właśnie sam Feliks
                                  Nowowiejski.
                                  Była to tak zwana Święta Pieśń.
                                  oj, i chór z Warmii był napewno też.
                                  schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=190&pos=0
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka