rita100
07.01.08, 21:00
Taka pioseneczka znajduje się w "Kiermaszu wieśniackim" Jana z Wychylówki, a
my mamy mazurskie zapusty, bo na Warmii za szybko zaszły zmiany i zostały z
nich tylko okruchy tej obrzędowości.
A jeszcze tak nie dawno pewien ambasador wracając do Stambułu rozpowiadał, że
w pewnej porze roku chrześcijanie dostają warjacyji i trzeba im jakiś proch na
głowę sypać by się opamiętali. To mowa o zapustach zwanych 'rozpusty' i o
szleńczych maskaradach, przebierańcach, tańcach, skokach i hucznej zabawie.
A zianc, bandzie to kóntek ło zabawach na Warmii i Mazurach.