Dodaj do ulubionych

ryki, ryki, ryki

12.06.06, 21:38
Olkę dziś po powrocie do domu "coś" ugryzło. Wszystko było źle, na nic nie
miała siły, nic się jej nie podobało i w ogóle ja to jej nie wierzę. Że będzie
grzeczna oczywiście. Naplawdę.
Uh, dobrze, że już śpi. Od półtorej godziny.Bo chyba bym już nie zdzierżyła.
Oj, gdybym ją klapsowała, to już by dostała jednego na ulicy, jak wracałyśmy,
bo ostatkiem sił trzymałam rękę i nerwy na wodzy.I o nic nie można jej zwrócić
uwagi, bo zaraz jest"jak ty mnie traktujesz? Tak się dzieci nie traktuje. I w
ogóle nie wolno na dzieci krzyczeć".
Macie tak czasami? Mnie po dzisiejszym popołudniu kępa siwizny chyba
wyrosła.Na samym czubie!
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: ryki, ryki, ryki 12.06.06, 21:40
      A w jakim wieku masz tę pyskatą babę? wink
      • madziaaaa Re: ryki, ryki, ryki 12.06.06, 21:44
        Baba za 2 miesiące będzie miała 4 lata.
        • zona_mi Re: ryki, ryki, ryki 12.06.06, 21:46
          A, to jeszcze tylko trochę i wyprowadzi się do męża, jemu pyskować!
          smile
          • madziaaaa Re: ryki, ryki, ryki 12.06.06, 21:49
            Oj Boziu, Boziuniu.Dobrze, że ta młodzież teraz tak szybko dojrzewa. Nie wpadłam
            na to. Czas wiano szykować. Dobrze, że ręczników mamy dużo, od razu część
            odłożę. Dodam naftalinki i na posag w sam raz!
    • madziaaaa Re: ryki, ryki, ryki 13.06.06, 15:39
      Dziś urzęduje z babcią na działce, mam nadzieję, że wróci szczęśliwa i
      baaaardzo zmęczona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka