Dodaj do ulubionych

Problem szkolny

14.02.23, 11:22
Mamy straszny problem ze szkołą...po feriach od poniedziałku dramat.
Syn 12l nie chce iść do szkoły. W poniedziałek nie wysiadł z auta, ryk że nie pójdzie...2 podejścia. Dziś to samo nie było opcji zeby poszedł...prośby, groźby. Mówi że się odzwyczaił i sam nie wie co się z nim dzieje.
Przed feriami było ok, nie miał.z nikim zatargu, oceny ok.
W czasie ferii był tydzień na obozie, pierwszy raz,bardzo przeżył to, ale dal rade. Mówi że ten obóz go wyprowadził z równowagisad
Boi się ze się w szkole rozpłacze Mówi że będzie tęsknił.
W zeszłym roku miał duze problemy z kolegami, ale
jest już dobrze. Jest w szkole mało pewny siebie przez te byłe problemy. Ma grupkę dobrych kolegów.
Nie wiem co zrobić, jak go przekonać żeby poszedł i że na pewno będzie ok bo przecież nie ma powodu aby coś było nie tak. On też się męczy bo mibychcr iść ale zaraz wpada w panikę i płaczę.
Obserwuj wątek
    • zuzanna_a Re: Problem szkolny 14.02.23, 11:33
      Mówi że się odzwyczaił i sam nie wie co się z nim dzieje.

      Mało informacji. Drążyłabym co faktycznie dzieje się z dzieckiem. To żadna odpowiedź.
      Co to znaczy że tęskni? To nie 5 latek, żeby tęsknić. Za kim tęskni? Za tobą?
      Natomiast jeśli to faktycznie wszystkie dane jakie masz i nie ma opcji dowiedzieć się niczego więcej to

      na dzień dzisiejszy zostawiłabym w domu na dwa dni i zaprosiła kolegów do siebie, najlepiej jednego lub dwóch, popołudniu. Jak się oswoi, pogada, wejdzie w interakcje - namówiła na pójście do szkoły w piątek, żeby czuł że potem ma dwa dni przerwy. I tak małymi krokami, z kolegami, żeby miał support. Nie wiem na ile znasz kolegów / rodziców - zawsze można powiedzieć o problemie i poprosić o wsparcie. Mój syn był takim wsparciem dla kolegi z problemami, chłopak był z zagranicy i się nie ogarniał kompletnie, mój syn go nieco niańczył, ale bardzo mu to pomogło. Dzieciaki - zaznaczam - normalne, potrafią pomóc drugiemu człowiekowi, ale to trzeba wiedzieć z kim ma się do czynienia. I chyba w ten sposób pomału przekonać go, małymi krokami, nie od razu na cały dzień, odebrać wcześniej/ dać moment. No i nie posyłać na obozy po którym wraca jak wrak dziecka. To chyba nie o to w tym chodzi.

    • sagutxiki Re: Problem szkolny 14.02.23, 11:47
      Chyba też bym nie zmuszała tylko zostawiła na dzień dwa w domu. Może to są ataki paniki? Jeśli źle mu było na tym obozie to pewnie boi się rozłąki, ja wiem, że to brzmi dziwnie u 12 latka ale chyba po prostu obóz go przerósł emocjonalnie i teraz się boi.
      Jeśli jest sensowna wychowawczyni porozmawiałabym z nią i chyba bardziej szukałabym pomocy u dorosłych, no chyba, że ma sprawdzonych kolegów ale ja mam ograniczone zaufanie do dzieci.
      Jeśli jest w szkole psycholog albo pedagog to może oni będą w stanie pomóc, ważne moim zdaniem, żeby się to nie przekształciło w fobie szkolną.
      Trzymam kciuki!
    • purchawka2020 Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:01
      U nas takie objawy wystąpiły z dnia na dzień i zakończyły się psychiatrą, psychoterapią i nauczaniem indywidualnym ( w domu ) przez 4 miesiące. Przyczyna były ataki paniki - że dziecko zwymiotuje na forum publicznym i wszyscy będą się śmiali.Nie było wstanie wejść do szkoły. Plus atak paniki w szatni i strach przed kolejnym.
      Lęk absurdalny dla nas ale jak dziecko traci na skutek długotrwałego stresu szkolnego całą odporność psychiczną - to to się leczy.
      Nie chcę straszyć ale nie można tego traktować jako fanaberii.

      Co się stało na tych feriach?
      Piszesz, że "był tydzień na obozie, pierwszy raz,bardzo przeżył to, ale dal rade". Może dał radę bo nie miał wyjścia ale było to dla niego zbyt dużym obciążeniem psychicznym, wydzieliło mu się za dużo kortyzolu - i gotowy kłopot.
      Piszesz "W zeszłym roku miał duże problemy z kolegami, ale jest już dobrze. " - pewna jesteś? A może coś się cały czas tli i dziecko chodzi do szkoły w napięciu?
      "jak go przekonać żeby poszedł i że na pewno będzie ok bo przecież nie ma powodu aby coś było nie tak. " - jak sfiksował ( jak wiele dzieci teraz - jakieś 30% jest na lekach) to racjonalnie mu nie przetłumaczysz. Na tym polegają takie zaburzenia.
      • danaide2.0 Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:12
        Podłączam się do pytania. Co się stało na obozie, co się stało rok temu z kolegami i czy to się jakoś łączy?
        Jak najbardziej jest powód, by coś było nie tak.

        Na razie niech siedzi w domu, przepisuje na bieżąco, zaliczy przy okazji.
        Plus dotrzeć do przyczyn.
        • purchawka2020 Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:18
          No i natychmiastowy kontakt z psychologiem, który określi czy trzeba do psychiatry.
          • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:29
            To jest typ mamisynka. Obóz ogólnie mu się podobał, był czas tęsknoty jak dawali im telefony na 30minut ale generalnie przyjechał zadowolony.
            Mial problemy w szkole z chłopakami bo " poskarzyl" się na nich i to był odwet.
            To było 1,5roku temu. Na pewno to w nim zostało, napięcie jakieś tam jest bo to typ taki że chce być przyjacielem w wszystkimi.
            • purchawka2020 Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:41
              U nas tego typu problemy z wykluczeniem z grupy odezwały się dwa - trzy lata po fakcie. Może jest wrażliwy i lękowy - stąd "maminsynek".
            • yuka12 Re: Problem szkolny 14.02.23, 13:06
              Nasz mamisynek okazał siędzieckiem z ASD. Dwa razy był na obozie - początki pierwszego kiepsko przeżył. Generalnie organizatorzy obozu skarżyli się, że nie słucha biernie poleceń, że nie integruje się z grupą, a on sam też nie był zadowolony z pobytu. Więcej go nigdzie nie wysyłaliśmy. Zawsze mógł liczyć na naszą pomoc i wsparcie, a miał przez długi czas jako dziecko różne lęki separacyjne. Nie przyszłoby mi na myśl nazywać go mamisynkiem, choć nie powiem, czasem przez jego zachowania zdażało mi się popłakiwać w kącie.
              Praca z synem i miłość nie poszły na marne - 2 lata temu, jak miał przykry incydent w szkole (kolega się rzucił z pięściami na niego, zupełnie bez przyczny), spokojnie dał radę (choć szkoła załatwiła mu sesje z psychologiem).
            • eriu Re: Problem szkolny 14.02.23, 23:05
              A był na terapii? Miał okazję to przepracować? Bo to napięcie i strach samo nie zniknie.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:30
      Jesteś pewna, że na tym obozie nic się złego nie zdarzyło?
      A w szkole przed feriami?
      Ja bym pozwoliła nie chodzić do szkoły przez parę dni.
      Jeśli ma grupkę kolegów, to może któryś mógłby do niego przyjść, pograć w gry i powiedzieć, co na lekcjach było?
      Możecie powiedzieć, że kostkę skręcił i musi nogę oszczędzać, ale mu się nudzi samemu.
      Poszukaj dobrego psychologa, bo widać, że mu jest pilnie pomoc potrzebna.
    • furiatka_wariatka Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:32
      A na tym obozie byli chlopcy z jego szkoły? Może ich się boi, nagrali go w jakiejś głupiej sytuacji, albo coś w tym stylu.
      • unikotka Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:36
        To samo mi przyszło do głowy: czy chłopcy ze szkoły byli na obozie?
      • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:36
        Nie nikogo że szkoly nie było.
    • afro.ninja Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:46
      Mówisz, że jest dobrze. Dla ciebie, ale on tam musi chodzić, nie ty. Wiec dzieci często, choć szkoły, bardzo nie lubią i przeżywają tam stres, mówią, że jest dobrze. A nie jest. I teraz masz tego dowód.
      • zuzanna_a Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:50
        Dokładnie. Nic na siłę. Lepiej dać dzieciakowi czas niż potem go pół roku leczyć.
        Dodam - rozmowa!
        Nie widze jej tutaj. Dziecko nie powiedziało co się stało, nie mówi, nie rozmawia. Udzielasz zdawkowych informacji, więc widocznie niewiele wiesz. To jest również niepokojące bo ciągle nie wiesz co jest powodem lęku przed szkołą i co się stało na obozie.
        Porozmawiaj ze swoim dzieckiem ale tak byś wyszła po paru godzinach wyposażona w komplet informacji - na ten moment mozna gdybać jak mu pomóc bo ciągle nie wiesz z czym walczysz
        • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 14.02.23, 13:07
          On sam nie wie dlaczego nie chce iść tzn wie tyle że boi się ze się rozpłacze i będzie wstyd. Na obozie na 100% nic się nie stało oprócz tego że nie było rodziców. Był z dziećmi z sąsiedztwa które b.lubi i już 1 dzień po obozie bawił się.
          Syn jest typem o słabej psychice, byle uwaga ( krytyczna) w klasie go załamuje. Coś co inny by olał on przeżywa. sad
          • zuzanna_a Re: Problem szkolny 14.02.23, 13:23
            No dobrze ale czemu ma płakać?
            co doprowadza go do płaczu? jakie sytuacje?
            jakie uwagi dostawał które go doprowadziły do takiego stanu?
            kto je rzuca?

            jak dzieciak ma słabą psychikę to ty masz być murem, twierdza i ostoją. Na nic psycholog jak własnej mamie mówi pół zdania i ok, kończymy temat. Rozmawiasz z nim - minimum godzine dziennie? Jesteś w stanie wyciągnąć informacje? opowiada szczegółowo co myśli, czuje, z czym ma problem, co się wydarzyło, co przeżył?

            Weź się za niego. Dziecko kruche o słabej psychice wymaga rodzica którego zaangażowanie jest o 200% większe niż rodzica, którego dziecko na pytanie co w szkole mówi " ok". U twojego nie jest ok.
            Jako matka powinnaś mieć o wieeeele większą wiedzę niz masz. Z takimi informacjami - nie da się dziecku pomóc. Stań na rzęsach by je wydobyć i tą relację budować.
          • purchawka2020 Re: Problem szkolny 14.02.23, 13:33
            "boi się ze się rozpłacze i będzie wstyd."
            " byle uwaga ( krytyczna) w klasie go załamuje."

            Poczytaj objawach fobii społecznej.

            'W klasyfikacji DSM-5 fobię społeczną określa się mianem „społecznego zaburzenia lękowego”. Kryteria diagnostyczne w tym przypadku brzmią następująco:
            1.Znaczny lęk lub niepokój związany z jedną lub kilkoma sytuacjami społecznymi, w których dana osoba jest narażona na ocenę innych osób. Wśród przykładów można wymienić wszelkie sytuacje, w których dochodzi do interakcji międzyludzkich (np. rozmowa, spotykanie osób o nieprzychylnym, nastawieniu), sytuacje bycia obserwowanym (np. jedzenie lub picie) oraz wystąpienia publiczne (np. przemawianie publiczne).
            2.W przypadku dzieci niepokój musi występować w warunkach interakcji z rówieśnikami i nie tylko podczas kontaktów z osobami dorosłymi.
            3. Dana osoba obawia się, że poprzez swoje wystąpienie lub zachowanie okaże zdenerwowanie, co zostanie źle odebrane (tzn. będzie upokarzające lub zawstydzające, będzie prowadziło do odrzucenia przez innych lub będzie obraźliwe).
            4.Sytuacje społeczne prawie zawsze wywołują lęk lub niepokój.
            5.U dzieci lęk lub niepokój może być wyrażony przez płacz, napady złości, zastyganie, przywieranie, zamykanie się w sobie lub niemożność mówienia w sytuacjach publicznych.
            6.Unika się sytuacji społecznych, w przeciwnym wypadku wiążą się z silnym lękiem lub niepokojem.
            7.Nasilenie lęku lub niepokoju jest nieadekwatne do poziomu zagrożenia, jakie niesie ze sobą określona sytuacja publiczna, i do kontekstu społeczno-kulturowego."

            www.mp.pl/pacjent/psychiatria/choroby/258526,fobia-spoleczna
          • kira02 Re: Problem szkolny 14.02.23, 21:20
            "Mamisynek", "ma słabą psychikę". Wiesz, skąd się biorą ludzie asertywni, o wysokim poczuciu własnej wartości, o "mocnej" (cokolwiek to oznacza) psychice? Podstawą jest bezwarunkowa miłość rodziców i ich akceptacja. Czy akceptujesz syna w pełni, takim jaki jest?
            • zielonyjeziorak Re: Problem szkolny 16.02.23, 18:12
              To samo pomyślałam sad
      • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:52
        Ja to wiem...ale chodzić trzeba. Zostanie do kibca tyg. Dziś będę dzwoniła do psycholog z ppp z którym miał diagnozę dysleksja.
        Może go przyjmie szybko, jeśli nie to będę szukała prywatnie
        • yuka12 Re: Problem szkolny 14.02.23, 13:11
          Szkoła nie jest ważniejsza od dziecka. Lepiej żeby miał zaległości szkolne niż problemy psychiczne. Te pierwsze łatwo nadrobić. Problemy z psychiką mogą się ciągnąć przez lata.
        • nangaparbat3 Re: Problem szkolny 14.02.23, 22:57
          We Wrocławiu robiono kiedyś badania, z których wyszło, że nieśmiali ojcowie mają nieśmiałe córki, matki - synów. Im będziesz silniejsza i pewniejsza siebie, tym lepiej wesprzesz syna. Chcę powiedzieć, żebyś poszła do psychologa, Ty jako Ty, i pozałatwiała Twoje własne sprawy. Warto, wiem.
    • ichi51e Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:53
      Z doswiadczenia - pozwól nie iść. Albo pójdzie jutro pogodzony z losem albo się zaprze łapami i wtedy należy drążyć temat. Jedna nieobecność jaki to problem?
      • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 14.02.23, 13:03
        Nie jest to problem , ale boję się że się mu to utrwali. Nie pójdzie to ustalone już.
    • ga-ti Re: Problem szkolny 14.02.23, 12:54
      Dzisiaj walentynki, nie było jakiejś poczty walentynkowej, kartek niby od niego dla dziewczyny, a napisanych przez "kolegów", czy coś w ten deseń?
      Podrążyłabym obóz, bo niby fajnie, ale jednak coś nie było ok, a to już duży chłopak żeby ot tak tęsknić za mamą, zwłaszcza że obóz był krótki, więc może tam się coś zadziało?
      Zostawić w domu, zaprosić kolegów, niech będzie wesoło i na bezpiecznym terenie to może powoli się oswoi.
      Współczuję.
      • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 14.02.23, 13:07
        Nie , bo i kiedy? 2 tyg ferii, był tydz poza miejscem zamieszkania i potem obóz.
    • 71tosia Re: Problem szkolny 14.02.23, 13:03
      Pogadalabym z wychowawczynią czy rzeczywiście nie było jakiegoś problemu przed feriami?
      • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 14.02.23, 13:10
        Syn nam wszystko mówi, nawet czasem za dużo, rozkminia wszystko.
        Wychowawczyni to dno. W przypadku problemów które wydarzyły się 1,5 roku temu zachowała się jak idiotka, zresztą nie tylko w przypadku syna. Poprostu osoba która nie myśli i czasami lepiej by było dla dzieci żeby milczała.
        • 71tosia Re: Problem szkolny 14.02.23, 15:35
          Jezeli wychowawczyni jest ewidentne głupia to lepiej nie rozmawiać bo więcej szkód narobi swą bezmyślnością. Może jakiś zaufany rodzic kolegi cos wie, może jednak cos zostało przeoczone?
    • samanta1010 Re: Problem szkolny 14.02.23, 13:08
      zostaw w domu i przeczekaj
      • kira02 Re: Problem szkolny 14.02.23, 21:22
        Zostaw w domu, ale nie przeczekaj. Wskazana jest pomoc psychologa, takie problemy lubią sie utrwalać, bo człowiek wpada w spiralę własnych lęków.
    • kanga_roo Re: Problem szkolny 14.02.23, 13:32
      jeśli oceniasz własne dziecko jako "maminsynka", to nie dziwię się, że masz od niego informacje zwrotne że "dał radę" i 'jest już dobrze".
      tyle że jego organizm mówi coś innego...
      nie wszyscy muszą być ekstrawertyczni, przebojowi i towarzyscy. mnie też przebywanie wśród ludzi wyprowadza mniej lub bardziej z równowagi, co uświadomiłam sobie po czterdziestce. wcześniej przymuszałam się do interakcji, bo tak trzeba, bo mamusia i tatuś chcieli, żebym była bardziej towarzyska, bo wypada chodzić na imprezy, spotykać się ze znajomymi, itd.
      daj dziecku odpocząć po feriach, przede wszystkim.
      • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 15.02.23, 11:31
        Ok może powinnam tego maminsynka ująć w cudzysłowie...w tym co napisałam nie było pejoratywnego zabarwienia.
        Od przedszkola były problemy z rozstaniami...teraz oczywiście mniejsze. Chodziło mi o to że jest z nami b.silnie związany. Jest emocjonalnie "opozniony" względem rówieśnikami, bardziej dziecinny.
        Poprostu idzie emocjonalnie swoim torem.
        • nangaparbat3 Re: Problem szkolny 22.02.23, 18:41
          Nie. Popatrz, ile osób odebrało sformułowanie "typ maminsynka" negatywnie. Napisałaś co napisałaś. Teraz piszesz "były problemy", a mogłabyś napisać "było mu trudno", piszesz jest emocjonalnie "opóźniony" wobec rówieśników oraz "bardziej dziecinny", więc cały czas go porównujesz. On to wszystko wie - że nie nadąża, że uważasz, że powinien być inny niż jest, że jest "gorszy" niż "mniej dziecinni" koledzy.
          Moje dziecko też było w pewnym okresie życia bardzo nieśmiałe i zaczęło się to zmieniać wtedy, kiedy JA zaczęłam to akceptować. Akceptować w sobie, nie chodzi o to, co mówisz dziecku - chodzi o to, co naprawdę czujesz. Jak zaakceptujesz, samo pójdzie.
    • asia_i_p Re: Problem szkolny 14.02.23, 15:08
      Moja córka to miała, z mojego doświadczenia nie do pokonania. Skończyło się na nauczaniu indywidualnym, a potem przeszło jak ręką odjął i juz chodzi do szkoły w normalnym trybie.

      Ty go nie musisz przekonywać, bo on chce iść, tylko jego organizm mu nie pozwala. Dużo napięcia złagodzisz samym zrozumieniem tego i przekazaniem mu, że rozumiesz, doceniasz jego intencje, że dzielnie walczy i nie ma w tym nic złego, że mu się nie udaje. Czasem samo zrozumienie mechanizmu - że moje ciało myśli, że jestem w niebezpieczeństwie - wystarcza, częściej niestety nie. Umów go do psychiatry i do psychoterapeuty, najwyżej odwołasz wizyty, jeśli się okaże, że to łagodniejszej próby i samo przechodzi.

      Życzę wytrwałości, to jest męczące, ale jeżeli go naprawdę zrozumiesz i pokażesz, że rozumiesz, to buduje ogromne zaufanie między dzieckiem a rodzicami.
      • kira02 Re: Problem szkolny 14.02.23, 21:24
        Asiu, pięknie napisane. Myślę, że szczególnie ostatni akapit jest kluczowy.
      • purchawka2020 Re: Problem szkolny 16.02.23, 08:29
        Dokładnie.Przechodziłam to samo. Plus poradnia pschyologiczno - pedagogiczna- taka szkolna.
        Ku mojemu zdziwieniu siedzieli tam bardzo kompetetni ludzie, co nie takie rzeczy widzieli i bardzo nam pomogli.
    • kub-ma Re: Problem szkolny 14.02.23, 17:43
      Ja bym poszła w trzech kierunkach:
      1. Dziecko do lekarza, ewentualnie psychologa.
      2. Skontaktowałabym się ze szkołą (np. z pedagogiem) i poprosiła o wybadanie jak to w szkole jest.
      3. Okazywanie dużego wsparcia. Ewentualnie ponawianie próby pójścia do szkoły, ale małymi kroczkami, np. zaproponować, że pójdzie tylko na jedną lekcję.
      Trzymam kciuki
    • berdebul Re: Problem szkolny 14.02.23, 20:59
      Gdyby było dobrze, to nie byłby taki napięty. Comfort food, relaks w domu, rownolegle nauka wyrażania i akceptowania uczuć. Żadnych latek typu maminsynek. Ludzie są rozni, jedni mniej, inni bardziej wrażliwi, niezależnie od płci.
    • misiamama Re: Problem szkolny 16.02.23, 18:05
      jak tak opisujesz, to zdecydowanie radziłabym Ci pójść z dzieckiem do poradni psychologicznej lub - jeśli masz możliwość - od razu poprosić o kompleksową diagnozę psychologiczną - psychiatryczną - integracji sensorycznej. Dziecko wydaje mi się ma objawy trochę jak w spektrum, trochę zaburzenia SI. Bardzo niska samoocena, słabe poczucie własnej wartości, brak równowagi emocjonalnej, "dziecinne" zachowania. Rozumiem, że Ty tego nie widzisz, być może w szkole też nie zauważyli - zwłaszcza jeśli jest ogólnie inteligentny i już nauczył się, jak powinien zachowywać się w sposób społecznie akceptowalny, z tym że jest to dla niego tak ogromny koszt i obciążenie, że on już zwyczajnie nie daje rady. Ta kompleksowa diagnoza po to, żeby nie ciągać dziecka po pięciu poradniach, przez rok, tylko w jednej wykonać testy plus obserwacja i podjąć działania. Zaburzenia mogą być zresztą dość subtelne i dużo wyprostujesz terapią, psychoterapią, grupową i indywidualną. Nie uciekaj przed problemem w kierunku "słaba psychika" "on taki jest" - raczej weź się w garść i ustal, co się dzieje z dzieckiem i jak możesz mu pomóc.
      • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 17.02.23, 16:48
        SI w normie a nawet lepiej. Diagnozę miał dawno bo niw mówił do 3rż i było dużo stresu, specjalistów. Teraz mówi pięknie, trafiliśmy na świetną logopedkę.
        Spektrum już dawno wykluczono, jest lękliwy, zawsze był, bardzo wrażliwy, empatyczny. Łatwo go zranić.
        Jesteśmy po konsultacji u psychologa.
        Będziemy pracować nad lękiem , szczególnie w nowych sytuacjach jest on widoczny.
        Taki przykład z wczoraj. Dzwoni do niego kolega z klasy i mówi...czemu cie nie było w szkole
        No jestem chory
        Akurat, pewnie jesteś na feriach nadal....w sensie ze inni się uczą a in oszukuje i zamiast być w szkole ma wolne.
        I młody już cały w stresie po tym telefoniesad że ktoś go podejrzewam o kłamstwo.
        • m_incubo Re: Problem szkolny 17.02.23, 16:54
          No ale przecież nie jest chory i skłamał, więc skąd zdziwienie, że go ktoś podejrzewa o kłamstwo?
        • misiamama Re: Problem szkolny 17.02.23, 19:00
          Jeżeli diagnozę SI miał w wieku 3 lat z powodu niemówienia, to może ją powtórz, bo integracja postępuje do 8 r.ż. Nie ma wiele wspólnego z mową, tzn. może, ale nie musi ani też nie jest to częste. Spektrum wykluczone - masz diagnozę psychiatry, czy psycholog Ci tak powiedział? wiesz, że diagnozę spektrum, podobnie jak adhd i innych zaburzeń neurorozwojowych, stawia psychiatra nie psycholog? Wydaje mi się, że synek ma problemy, im więcej piszesz tym bardziej tak myślę. Może TUS by pomógł, jeżeli są takie problemy w relacjach społecznych i regulowaniem emocji.
        • blue_meerkat1 Re: Problem szkolny 17.02.23, 19:37
          Hmm, tez stawialam na mozliwa nieneurotypowosc.. Niezaleznie od tego czy ma diagnoze czy nie, warto budowac u syna akceptacje ze w pewnych sytuacjach bedzie mu ciezej, prawdopodobnie cale zycie - a terapia ma nie tyle 'wyciagnac' z trudnosci, co nauczyc rozpoznawac w czym jest dobry, w czym jest mu trudniej, i co go wspiera.
    • m_incubo Re: Problem szkolny 17.02.23, 16:52
      Ale dlaczego chcesz go przekonywać, że na pewno będzie ok i nie ma powodu, żeby mogło się coś stać, skoro ewidentnie nie jest ok i coś się musiało stać?
      • misiamama Re: Problem szkolny 17.02.23, 19:01
        obawiam się, że autorka chce przekonać sama siebie, że jest OK, mimo że widać jak na dłoni, co napisałaś boldem.
    • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 22.02.23, 13:37
      Sum nadal nie chodzi. Poszedł ma 1 sprawdzian na 25min tyle zdołał zostać I wrócił do domu sad
      Od poniedziałku bardzo dobra psycholoterapeutka, jutro psychiatra ( też po to aby podbiła wniosek o indywidualne nauczanie)
      Macie jakieś rady dla zdesperowanego rodzica? Syn najchętniej chodzilby na to.indywidualne do szkoły tylko tak jak mówi żeby nie spotkać kogoś z klasy, ale tak oczywiście nie można.... jak jest w domu jest wszystko ok na samą myśl o szkole paraliż sad
      • ichi51e Re: Problem szkolny 22.02.23, 13:44
        Weź sobie zobacz na fb grupę edukacja domowa i zapytaj - tam dużo dzieci jest z podobnym problemem
        • triss_merigold6 Re: Problem szkolny 22.02.23, 18:14
          Co by potwierdzało tezę, że ed jest dla dzieci z poważnymi problemami i zaburzeniami.
          • slonko1335 Re: Problem szkolny 22.02.23, 18:18
            Raczej system kompletnie nie nadaje się dla takich dzieci i często do takiego stanu je doprowadza, więc z niego uciekają. Na ED jest.przeciez całe mnóstwo dzieci bez żadnych problemów i zaburzeń.
      • maghdalena33 Re: Problem szkolny 22.02.23, 14:34
        Przechodzę podobną sytuację z moją córką. Identyczne objawy. Psychiatra stwierdziła fobię społeczną. Trochę nas to zaskoczyło gdyż córka nie miała wcześniej problemów z nawiązywaniem kontaktów, miała koleżanki. Coś się zadziało po pójściu do liceum.
        Psychiatra stwierdziła, że po pandemii i izolacji u bardzo dużej ilości młodzieży występują tego typu problemy.
        Córka dostała leki wyciszające lęki. Na razie zaczęła je brać a my czekamy kiedy zadziałają i jak się będzie czuła, czy faktycznie na tyle lęki zostaną opanowane, że będzie mogła normalnie funkcjonować.. Jesteśmy na etapie szukania terapeuty. Podobno leki plus terapia mają pomóc.
        • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 22.02.23, 15:25
          Załatwiacie nauczanie indywidualne?
          • maghdalena33 Re: Problem szkolny 22.02.23, 16:06
            Na razie nie chcę załatwiać nauczania indywidualnego.

            Trochę obawiam się, że jeżeli przejdzie na zdalne i zostaną ograniczone kontakty z rówieśnikami problem się pogłębi. Liczę na to, że leki wyciszą lęki. Córka bierze je od paru dni a na pierwsze efekty możemy liczyć o dwóch tygodniach. Optymalne działanie leku to 4-6 tygodni. Jeżeli nie będzie w stanie funkcjonować pomimo leków wówczas trzeba będzie rozpatrzyć nauczanie indywidualne.

            Idź koniecznie z synem do psychiatry. Nie tylko po skierowanie na naukę zdalną gdyż bez leczenia problem się może pogłębiać.
            Rozmawiałam z psychologiem który pierwszy diagnozował córkę oraz z psychiatrą. Obydwoje niezależnie stwierdzili, że musi córka musi brać leki przeciwlękowe oraz iść na terapię. Bez terapii nie będzie w stanie funkcjonować bez lęków.
            Też jestem na początku drogi. Również jestem przerażona tym wszystkim. Wspieram córkę jak mogę, dużo rozmawiamy chcę aby wiedziała, że może na mnie liczyć i że naprawdę staram się ją i jej lęki zrozumieć.
            • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 22.02.23, 19:02
              A jak rozwiązujecie kwestie zaległości? Bo to zaraz będzie kolejny stres...I co z frekwencja?
              Wiem że takie sprawy potrzebują czasu, ale żeby potem nie budzić się z ręką w nocniku....
            • berdebul Re: Problem szkolny 22.02.23, 19:19
              Miesiąc nieobecności w szkole to trochę sporo, jeżeli nie masz gwarancji, ze leki zadziałają, a dziecko nie ma NI.
              • triss_merigold6 Re: Problem szkolny 22.02.23, 19:22
                W szkole średniej to dużo, w II klasie podstawówki bez znaczenia.
                • misiamama Re: Problem szkolny 22.02.23, 20:07
                  syn autorki ma 12 lat, to nie szkoła średnia, ale już nie edukacja wczesnoszkolna.
              • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 02.03.23, 19:59
                Od niespełna tygodnia antydepresanty, nadal w domu, jesteśmy po I konsultacji u psychoterapeuty.
                Jutro odbieramy decyzję z ppp o NI sad
        • nangaparbat3 Re: Problem szkolny 22.02.23, 18:46
          Wszyscy zwalają na pandemię, a główną przyczyną jest chory system szkolny, zwłaszcza w liceach.
          Pomagają leki plus terapia plus terapia rodziców.
          Także terapia systemowa (całej rodziny).
          • triss_merigold6 Re: Problem szkolny 22.02.23, 19:11
            Pandemia pokazała jak bardzo dla wielu dzieci i młodzież są nieważni, ważniejsze od ich zdrowia psychicznego i edukacji było "ratowanie naszych seniorów".
            Chore są podstawy programowe, tworzone przez akademików, a nie metodykow; chory jest ogrom materiału w klasach VII i VIII; punktoza egzaminacyjna; licealna rankingoza i ciśnienie na eliminację uczniów, których wyniki matur mogłyby obniżyć miejsce szkoły. Liczba godzin od VII klasy też jest chora.
            Cóż, obecne bombelki przechodzą hardcorowy wyścig szczurów w młodym wieku, w 100% zawioniony przez dorosłych, nie spodziewam się po tych rocznikach szczególnej empatii w przyszłości.
            • misiamama Re: Problem szkolny 22.02.23, 20:09
              triss_merigold6 napisała:

              > Chore są podstawy programowe, tworzone przez akademików, a nie metodykow; chory
              > jest ogrom materiału w klasach VII i VIII; punktoza egzaminacyjna; licealna ra
              > nkingoza i ciśnienie na eliminację uczniów, których wyniki matur mogłyby obniży
              > ć miejsce szkoły. Liczba godzin od VII klasy też jest chora.
              > Cóż, obecne bombelki przechodzą hardcorowy wyścig szczurów w młodym wieku, w 10
              > 0% zawioniony przez dorosłych, nie spodziewam się po tych rocznikach szczególne
              > j empatii w przyszłości.

              Cóż, pełna zgoda. Szkoła w Polsce jest do zaorania, tam nie da się niczego naprawić. Nie mam pojęcia czym to się skończy, na razie odnoszę wrażenie #nikogo.
            • nangaparbat3 Re: Problem szkolny 22.02.23, 20:25
              Poza lekceważeniem życia osób starszych, zgadzam się.
              • triss_merigold6 Re: Problem szkolny 22.02.23, 20:30
                Kwestia priorytetów. Starszym nie pomogło- patrz: nadmiarowe zgony, młodzieży zniszczyło dwa lata i kompetencje społeczne, bo część szalonych covidianskich rodziców uważała, że online wystarczy.
                • nangaparbat3 Re: Problem szkolny 22.02.23, 20:46
                  Trudno zniszczyć coś, co nie istnieje.
                  • triss_merigold6 Re: Problem szkolny 22.02.23, 21:16
                    Dwa lata nie istniały? Może dla starszych ludzi, którym i tak było wszystko jedno, bo w ich trybie życia nie zmieniło się nic.
      • asia_i_p Re: Problem szkolny 22.02.23, 16:32
        Trudno mieć jakieś rady, jak na razie działasz prawidłowo - psychoterapia, psychiatra, wsparcie w domu.

        Będzie dobrze. Niezależnie od tego, czy skończy się na indywidualnym czy jednak wróci do szkoły, czy wybierzacie edukację domową, dopóki się dogadujecie i dbasz o jego psychikę, i wspierasz, będzie dobrze. Rzeczywiście straszna szkoda, że niemożliwe jest już indywidualne w szkole, dla wielu uczniów to była fajna forma pośrednia, teraz łatwiej na indywidualnym popaść w izolację, więc w razie czego dbajcie o życie towarzyskie - ale najważniejsze, że nie przeczekujesz tylko działasz.
    • gorzka.gorycz Re: Problem szkolny 22.02.23, 15:19
      Leciałabym biegiem do psychologa i psychiatry. Tak może się objawiać depresja u dziecka.
    • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 20.03.23, 23:03
      Niestety....brak zmian. Mamy indywidualne nauczanie.
      Online, oprócz pol,mat,ang.
      Nie jest to nasza szkoła rejonowa, więc nauczyciele zaczęli kręcić nosem że daleko... wiem że ktoś jeździć musi ale zależy nam żeby przyjeżdżały nauczyciele którzy go uczyli.
      Jedna babka jeździ autem a 2 pozostałe wozimy.
      M pracuje z domu i wozi je ... Parę dni temu droga była zablokowana i M zamówił jednej z nich taksówkę.
      Śmiech k...przez łzy.
      To w sumie najmniejszy problem.
      Chodzimy do psychologa dziecięcego która jest też psychoterapeutka. Na razie były 3 spotkania. Jakiekolwiek zagajenie nt szkoły kończy się dramatem, płaczem, ...
      Ma zapędy do samookaleczen. Tzn na razie nic się nie stało,ale przeznal się ze nabił sobie parę siniaków na nogach kopiąc meble bo " wolę aby mnie bolało i wtedy nie myślę o szkole"... to mnie przeraża.
      Kiedy nie ma tematu szkoły mega zadowolony z życia.
      Wizyty pań b.lubi online też, spotkania z dziećmi, treningi pilki,pływania.
      Od 2 tyg.ma dziewczynęwink sąsiadkę.
      Od psychiatry dostał antydepresanty.
      Co robic...? Wspominać o szkole? W weekend powiedziałam że po majowce trzeba spróbować...od razu wisielczy nastrój, widać było że go to strasznie męczy, nie może sobie znaleźć miejsca.
      Odpuścić na razie wszelkie pomysły dot powrotu do szkoły?
      • fogito Re: Problem szkolny 21.03.23, 06:32
        Nawet nie brałabym pod uwagę powrotu w tym roku. Za wcześnie. Może od września do innej szkoły.
        • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 21.03.23, 07:19
          W tym problem ze o innej szkole myśleć nie chce tym bardziej.
          • fogito Re: Problem szkolny 21.03.23, 07:25
            No to może się okazać ze pozostanie Ci ED.
      • flo-bo Re: Problem szkolny 21.03.23, 07:26
        Odpuścić. Możliwe z tego co piszesz, że pomalutku wraca do równowagi, chociaż to nie jest równoznaczne z powrotem do szkoły, a takie info że w maju wraca (po co???) tylko może zablokować zahamować ten proces "naprawczy". Jeśli szkoła kręci nosem, pomyślcie o edukacji domowej, to już jest na tyle duże dziecko, że rozumie po co się uczy, że dla siebie zdobywa wiedzę, z Ed domową nie powinno być problemu, a odpadną kwestie dojazdu nauczycielek. Musisz sobie zadać pytanie czy chcesz mieć dziecko szczęśliwe, zdrowe emocjonalnie i czujące zrozumienie i wsparcie rodziców czy dziecko chodzące do szkoły. W niektórych przypadkach te sprawy się wykluczają. Nie bój się ed, to rozwiązanie, które pozwala dziecku przejąć odpowiedzialność za swoją naukę, zdobywanie wiedzy, to bardzo dobrze, bo dziecko przestaje czuć że uczy się dla ocen, nauczycieli, rodziców, czuje się, że uczy się dla samego siebie, dla swojego rozwoju. Jest masa dzieci, które na ed rozkwitają: chcą się same uczyć, no pęd do wiedzy jest naturalny i wrodzony, mają często o wiele większą wiedzę niż dzieci ze szkoły systemowej - bo mają czas by pogłębiać tematy, które ich interesują, nie wisi nad nimi ciągle kilka sprawdzianów, prac domowych - mogą samodzielnie drążyć wybrane zagadnienia. A co za tym idzie oceny również się poprawiają, to logiczne chcesz coś robić ( a nie - musisz) - to efekt jest lepszy.
        Twoje dziecko ma kontakty społeczne poza szkołą, więc nie musisz się pod tym względem martwić. Nie jesteście w "kłopocie" , w czarnej dziurze problemu - pięknie wychodzicie z niego na prostą, nie spychajcie niepotrzebnymi próbami/straszeniem( bo tak to pewnie syn odbiera) jego i siebie z powrotem do tej dziury problemu. Dajecie dziecku więcej swoim wsparciem i akceptacją tego jaki jest, jak się teraz czuje - więcej niż myślicie, to jest o niebo ważniejsze niż chodzenie na lekcje do szkoły. Przyjdzie czas - może sam zechce wrócić, ale to on sam musi Was poinformować o tym, pytania o powrót tylko będą chwiać jego kruchą równowagą.
      • triss_merigold6 Re: Problem szkolny 21.03.23, 08:55
        Zmienić szkołę po wakacjach.
      • maghdalena33 Re: Problem szkolny 21.03.23, 09:45
        Na razie odpuść szkołę, do końca roku szkolnego a od września zmieńcie szkołę. Daj synowi trochę czasu. Od kiedy bierze leki? Podobno pełne działanie leków następuje po 6 tygodniach.

        U nas minęło 5 tygodni. Leki działają, córka wyciszyła się. Do szkoły chodzi bez problemów, uczy się, zniknął gdzieś paraliżujący lęk. Funkcjonuje bardzo dobrze.

        Może u Was potrzeba również trochę więcej czasu. Porozmawiaj z psychiatrą, może syn dostaje za małą dawkę leku.
        • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 21.03.23, 14:39
          Bierze od 3 tyg. On chce wrócić ale nie może.
          Wiem że najlepszym rozwiązaniem byłoby zmienić szkole...ale o tym nie chce słyszećsad
          • triss_merigold6 Re: Problem szkolny 21.03.23, 14:45
            W sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia nie widzę powodu do dyskutowania z dzieckiem na temat konieczności zmiany środowiska.
            • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 21.03.23, 14:56
              Rozumiem, ale jak to widzisz w praktyce. Poprostu nie pójdzie, fizycznie, do nowej szkoły.
              • triss_merigold6 Re: Problem szkolny 21.03.23, 15:12
                Qrfa, normalnie. Nie bardzo widzę możliwość, że 12-latek odmawia w tak istotnej kwestii, jesteś rodzicem to realizuj rolę rodzica.
                • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 21.03.23, 15:16
                  Ok to podpowiedź mi jak.
                  Serio.
                  Tak jak po feriach nie byłam w stanie go odstawić do szkoły tak nie będę w stanie do nowej.
                  Pol roku temu w stresie by poszedł, teraz poprostu wyszedłby że szkoły gdybym go zaciągnęła i wrócił sam do domu.
                  • flo-bo Re: Problem szkolny 22.03.23, 07:04
                    Nie przejmuj się durnymi radami i "realizowaniem roli rodzica" itp. To co zrobiłaś było najlepsze dla dziecka, to właściwa droga. Teraz tylko cierpliwość, otwartość i dziecko będzie Wam na zawsze wdzięczne, że wspieracie go w problemach. Będzie gotowy - sam zacznie temat, nie - to jest wiele opcji realizowania obowiązku szkolnego poza systemem, Lepiej mieć dziecko zdrowe psychicznie i szczęśliwe niż chodzące do szkoły.
          • maghdalena33 Re: Problem szkolny 21.03.23, 15:08
            Ma problem tylko ze szkołą? Nie ma problemów z wyjściem i spotkaniami poza szkołą? Spotyka się z jakąś grupą osób?

            Rozmawiałaś z synem jak dalej widzi przyszłość? Jakie widzi rozwiązanie ?
            3 tygodnie leków to może jeszcze zbyt krótko, może dawka jest zbyt mała.

            Może to wcale nie jest fobia społeczna tylko problem tkwi gdzie indziej?
            • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 21.03.23, 15:20
              Tak, spotyka się z paroma kolegami z klasy, ma grono znajomych spoza szkoły.
              Raczej fobia szkolna niż społeczna.
              Jeśli dochodzi do rozmowy to jest rozpacz. Mówi że ma zj...ą psychikę sad chce wrócić ale nie daje rady, boi się ze się rozpłacze itp.
              • maghdalena33 Re: Problem szkolny 21.03.23, 16:00
                Poczekaj jeszcze ze dwa-trzy tygodnie. Niech leki zaczną w pełni działać. Jeżeli nic się nie będzie zmieniać porozmawiaj z psychiatrą, że kuracja nie przynosi efektu. Może ma źle dobrane leki.

                Terapeutę macie dobrego?
      • berdebul Re: Problem szkolny 21.03.23, 10:19
        Nie wspominać, ale porozmawiać z terapeutką bez obecności dziecka i zapytać o zdanie. Dać dzieciakowi wrócić do równowagi. Później ustalić z ojcem dziecka co dalej od września - zmiana szkoły, ed, indywidualne, chmura?
        • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 21.03.23, 14:40
          Ustalić z ojcem? Nie z dzieckiem. Choćby skały srały nie pójdzie do innej tak jak nie da się wołami zaciągnąć do obecnej.
          • afro.ninja Re: Problem szkolny 21.03.23, 14:49
            To moze za jakiś czas, niech spróbuje chodzić na wychowawcza?! Ot tak pogadac, posiedzieć. Moze się przekona do siedzenia na lekcji, gdzie nie ma presji. Trochę to zastanawiajace, że lęk wywołuje w nim sam system, a nie konkretni ludzie. Czyli, otoczenie mu nie przeszkadza, ale sam system tak. Po pandemii, dzieci nie chcą wychodzić z domu i chodzić do szkoły.
            • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 21.03.23, 15:14
              To nie tak że on się boi matematyki a ef czy wychowawcza jest ok.
              Problem jest bardziej złożony bo był poddany dużej krytyce że str części kolegów czego nie wytrzymał. Jest mało odporny psychicznie, nieasertywny... I to co po innych spływa w nim zostaję i chlonie te negatywy jak gąbka.
              Szkola, nauczyciele nie stanowią dla niego żadnego problemu.
              • princesswhitewolf Re: Problem szkolny 21.03.23, 16:56
                >Szkola, nauczyciele nie stanowią dla niego żadnego problemu.

                No to sa szanse ze mozna go przeniesc do innej szkoly. Moze jakas prywatna jesli was stac?
              • klementyna156 Re: Problem szkolny 21.03.23, 17:07
                Czyli był prześladowany w szkole. No to nie ma rady - musisz rozwiązać problem z kolegami, żeby fobia znikła. Do wychowawcy na rozmowę (jeśli jeszcze nie była) i prośba porozmawianie z dręczycielami. Wspólnie z wychowawcą dobrze by było dojść, o co dokładnie poszło i jak załagodzić problem. Dogada się z kolegami to i do szkoły pewnie chętnie wróci. Jeśli to prosty konflikt - może wystarczą przeprosiny? Jeśli poważne dręczenie - no to sprawcy powinni zostać pouczeni przy całej klasie i ukarani przykładnie, żeby wiedział, że z takimi sprawami nie zostaje sam, że ma wsparcie rodziców, nauczyciela, innych kolegów.
              • senin1 Re: Problem szkolny 21.03.23, 18:03
                > był poddany dużej krytyce że str części kolegów czego nie wytrzymał.<

                Mam wrazenie ze unikasz nazywania rzeczy po imieniu. Byl po prostu przesladowany. i to tym nalezaloby sie zajac. Jak na razie to wyglada tak: diecko ci opowiada wszystko, w tym ze byl przesladowany, a ty probujesz ustalic, co z NIM jest nie tak,
                Dajesz mu sygnal, ze skoro ktos go krytykuje/mobbinguje to pewnie ma racje/powody, bo gdyby by nornalny to by nie krytykowali.

                Dzieciak juz w to uwierzyl, i juz mowi o sobie za cos nie tak z jego psychika
                Czy ty naprawde tego nie widzisz?
                no i jest jeszcze sprawa asertywnosci. Gdzie jest twoja? Gdzie jest jakies asertywne zaadresowanie tematu w szkole?

                Jak na razie wszysko przerzucilas na dzieciaka. Lacznie z wmawianiem mu fobii spolesznej. WTF, sama mowisz ze poza szkola ma kolegow i funkcjonuje normalnie w grupie.

                Zacznij dzialac tam gdzie powinnas
                • triss_merigold6 Re: Problem szkolny 21.03.23, 18:12
                  Dokładnie.
                  Źródłem problemu były relacje z kolegami i prześladowania w tej konkretnej szkole, a nie dziecko czy szkoła jako instytucja.
                  • bergamotka77 Re: Problem szkolny 22.03.23, 10:47
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Dokładnie.
                    > Źródłem problemu były relacje z kolegami i prześladowania w tej konkretnej szko
                    > le, a nie dziecko czy szkoła jako instytucja.


                    Dokładnie. Kiedyś stresowali w szkole nauczyciele, teraz najbardziej rówieśnicy.
                • ania_z_zielonymii Re: Problem szkolny 22.03.23, 11:00
                  Ale nie wiemy dlaczego ten chłopiec był poddany krytyce. Np w klasie mojej siostrzenicy też jest dziecko „poddane krytyce” przez rówieśników (zresztą w wieku syna autorki) , które zachowuje się aspołecznie, czyli rozwala lekcje, skacze po ławkach i wyzywa kolegów. Po paru latach takiego zachowania cała klasa go nie znosi i mówią o tym otwarcie. Ten chłopiec jest w trakcie diagnozy i pod opieką psychologa/psychiatry, więc pewnie będzie lepiej. Absolutnie nie twierdzę, że tak jest w przypadku syna autorki, tylko że mamy mało danych co się tak naprawdę wydarzyło.
                  • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 28.03.23, 23:04
                    Absolutnie nic z tych rzeczy. Nie potrafi się obronić, klasa specyficzna...
              • afro.ninja Re: Problem szkolny 22.03.23, 11:15
                Delikatnie to ujęłaś. Poddany krytyce kolegów...
                • ania_z_zielonymii Re: Problem szkolny 22.03.23, 11:23
                  Mama tego chłopca tak to właśnie ujmuje, kiedy klasa na wychowawczej na niego „donosi”.
          • berdebul Re: Problem szkolny 21.03.23, 15:33
            Z ojcem, bo logistyka jak rozumiem spada na ojca (M? Który organizuje dowóz nauczycieli). Coś muśnięcie postanowić jako rodzice, mając wsparcie terapeuty i biorąc pod uwagę dobro dziecka.
        • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 21.03.23, 15:29
          Ed w jego przypadku to byłaby porażka bo hmmm tu trzeba dużo pracy własnej, samozaparcia a tego mu bardzo brakuje.
          Boję się że przyzwyczai się do NI bo już widzę że te lekcje 1:1 szczególnie na żywo mu się podobają.
          • flo-bo Re: Problem szkolny 22.03.23, 07:11
            Ed to kwestia przestawienia w głowie dotychczasowego podejścia do nauki: uczę się niby dla siebie, ale tak naprawdę dla rodziców, ocen, nauczycieli ( bo wymagają oczekują) wszyscy za tą moją naukę są odpowiedzialni - na: uczę się dla siebie, by wiedzieć, by osiągnąć cele życiowe, to JA jestem odpowiedzialny za to, że będę miał wiedzę.Nikt na siłę nie zmusi nikogo do tego by wiedzieć i umieć.
            Młodsze dzieci nawet w klasach 1-3 to rozumieją i uczą się dla siebie. Chętnie! Kwestia odszkolnienia, zmiany sposobu myślenia o nauce i możesz się zdziwić jak bardzo dziecko zyska i jak zmieni się jego podejście i poziom wiedzy.
      • princesswhitewolf Re: Problem szkolny 21.03.23, 16:55
        >Od 2 tyg.ma dziewczynęwink sąsiadkę.

        To swietna wiadomosc
    • princesswhitewolf Re: Problem szkolny 21.03.23, 16:52
      Mysle ze musisz dojsc do tego co sie wydarzylo na obozie. Dojsc do tego czego sie boi w szkole. Moze jednak rozwazyc zmiane srodowiska np na szkole prywatna gdzie jest wieksza uwaga poswiecana uczniowi. Albo indywidualny tok nauczania.

      Bardzo ci wspolczuje.
      • princesswhitewolf Re: Problem szkolny 21.03.23, 16:53
        O teraz zauwazylam ze byla dalsza czesc
      • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 21.03.23, 18:04
        W zeszłym roku robiliśmy podejście do prywatnej szkoły... to było akurat w czasie gdy miał z kolegami duże problemy.
        Poszedl na dzień próbny, potem w klasie zaczęło się prostować, więc my reż nie nalegalismy bardzo bo nie chciał zmieniać szkoły.
        • princesswhitewolf Re: Problem szkolny 21.03.23, 18:10
          Moze jeszcze raz nalezaloby sie sprawiw przyjrzec ..w prywatnych szkolach jest mniej uczniow i nauczyciele maja za zadanie poswiecac uwage by dzieci byly zadowolone. Naprawdę jak dziecko wrazliwe- warto
          • alessa28 Re: Problem szkolny 21.03.23, 18:28
            princesswhitewolf napisała:

            > Moze jeszcze raz nalezaloby sie sprawiw przyjrzec ..w prywatnych szkolach jest
            > mniej uczniow i nauczyciele maja za zadanie poswiecac uwage by dzieci byly zado
            > wolone. Naprawdę jak dziecko wrazliwe- warto

            akurat ,rotfl.moja corka 3 rok chodzi do szkoly prywatnej i osobiscie nie pieję peanow na jej czesc -sprawy sa raczej wyciszane niz rozwiazywane a mala liczba uczniow w klasie to czasem duzy klopot a nie zaleta.

            mloda nie ma problemow i lubi tam chodzic ale ja widze sporo niedociagniec -takze to nie jest powiedziane ze dla dziecka z powaznym problemem to bedzie dobre wyjscie.
            btw wiele prywatnych szkol nie przyjmuje dzieci ktore odstaja od norm-w naszej bylo to wrecz wprost powiedziane.
            • princesswhitewolf Re: Problem szkolny 21.03.23, 18:55
              Przyznam ci racje ze kieruje sie logika na podst prywatnych szkol tu gdzie mieszkam i nie wiem jak dzialaja szkoly w PL.
    • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 28.03.23, 18:10
      Cd...
      Syn chce wrócić do szkoły, ale boi się np pytań " dlaczego cie nie było..."
      Do tej pory mówił że nie chodzi, ma NI bo ma problemy I to jakoś było przyjmowane( telefonicznie) te dzieci które lubi, z którymi utrzymuje kontakt wcale nie pytają i to jest dla niego komfortowe.
      W momencie powrotu pytania z pewnością będą.
      Już sama nie wiem co powinien mówić, on reż byłby pewniejszy gdyby miał odpowiedź. Raczej nie powie ze nie chodził przez," fobie szkolna"...
      • taje Re: Problem szkolny 28.03.23, 18:35
        Nie chodził bo był chory, ale już się lepiej czuje.
        • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 28.03.23, 21:44
          Hmmm ciężko będzie. Chory dla dzieci to złamana nogą, choroba fizycza. On nie był chory w znaczeniu takim jak rówieśnicy to pojmują. Chodził na treningi itp.
          • taje Re: Problem szkolny 28.03.23, 21:48
            No to dobra okazja, żeby dzieci dowiedziały się, że są różne choroby - niekiedy ktoś jest chory a nie widać i lekarz zabrania mu chodzić do szkoły.
      • ga-ti Re: Problem szkolny 29.03.23, 00:12
        A musi się tłumaczyć? "A, bo zrobiłem sobie małe wagary, haha" i przejść do innego tematu, nie wiem, co tam jest modne wśród dwunastolatków, zdobyłam piąty poziom w gierce, czy coś. Jakoś nie sądzę, że chłopaki będą dopytywać.

        Oczywiście, że może prawdę, że chorował, ale jeśli chłopak jest słaby psychicznie to teksty 'tak, chory, a na basen chodziłeś" mogą wpędzić go w zakłopotanie i dalsze tłumaczenie, aż się zapętli. A po co.
        • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 29.03.23, 13:29
          Dyrekcją sugerowała żeby mówił " bo tak rodzice zadecydowali"
          Dlaczego?
          Nie wiem
          • gajmal Re: Problem szkolny 29.03.23, 13:34
            Byłem chory...
            • alicjamagdalena Re: Problem szkolny 29.03.23, 13:51
              Dziś poszedł do biblioteki pożyczyć lekturę...spotkał 4 kolegów. Jeden zapytał kiedy wrócisz?
              Tu padła data a drugi, b.dobry kumpel " super"🙂👌

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka