Dodaj do ulubionych

Poród - zakaz

10.07.06, 13:29
Ostatni obejrzałam ten filmik z porodu, byłam przerazona, o matko, jak to wyglada!
Sama nie wiem czy gdybym ogladała ten film przed porodem pozwoliłabym mężowi
być przy porodzie, napewno bym to kilkakrotnie przemyslała.
Ten filmik ogladał ze mną mój mąż, ja wzdychałam, a on ze spokojem:
No, tak było, identycznie, widziałem, no tylko więcej krwi przy nacięciu, phi
nic takiego...
Dobre sobie, nic takiego, a ciekawe ze jak jechaliśmy rodzić to jęczał ze
chyba zemdleje, a potem akcja go wciągneła i jakoś o sobie zapomniał, na
szczęście, rzecz jasna.
A jak wasi męzowie się spisali?

BARDZO PROSZę WRAżLIWE PANIE O NIE OGLąDANIE!


www.smog.pl/wideo/1694/porod/



Obserwuj wątek
    • madziaaaa Re: Poród - zakaz 10.07.06, 13:36
      o, mój bardzo dobrze się spisał, szczególnie, jak po 10 godzinach skurczy
      zrobią mi cesarkę. Ale na serio, to cały czas był przy mnie i mnie wspierał.
      Ale na blok operacyjny wejść nie mógł.
      • mi_lamaj Re: Poród - zakaz 10.07.06, 14:08
        kiedys jakis geniusz wsadził na CIP filmik z porodu dzieciaczka w 24 tyg i
        oczywiście pogrzebu tego biednego dzieciulka sad(((( na szczescie ktos przytomny
        ostrzegł w wątku co to jest...głupota ludzka nie zna granic
        oglądałam filmiki i tak sie przestraszyłam sławetnego cięcia, że jak zobaczyłam
        w rękach położnej nożyczki to przestałam przeć ze strachu i mnie pocieto na
        żywca.........sad((((((brrrrrrr

        mąż znósł poród świetnie,był z tego bardzo dumny, że nie wymiękł, przeciął
        pępowinę, a jak mnie połatali zastałam swoich dwóch męzczyzn płaczacych pospołu
        jednego z przestrachu, drugiego ze sczęściasmile
        mały zonek emocjonaował sie potem bardzo, jak to fajnie rodzić! i jaka ta
        pępowina twarda ( bo przeciez poród to pikuś, ale taką pępowinę ciachnąć to jest
        cośtongue_out)
        jak Miluś skończył dwa miesiace stwierdził, ze następny syn!!! będzie sie
        nazywał Filipek......hmmmmmmm ma chopak planysmile
    • pomme Re: Poród - zakaz 10.07.06, 14:50
      ja nie życzyłam sobie obecności męża a i on nie naciskał, na razie wydaje mi
      sie że przy drugim też nie będę sobie życzyła ale do drugiego jeszcze trochę
      czasu ( nikt nie wie ile)więc sie nie będę zarzekaćsmile
      a filmów tego typu nie oglądałam przed porodem, bałam się zwyczajnie, myslę,że
      i teraz wolę nie widziecsmile
      • madziaaaa Re: Poród - zakaz 10.07.06, 15:03
        ja też sobie przez całą ciążę nie rzyczyłam, wolałam mamę z racji tego, że
        myślałam, że mi jakichś wskazówek udzieli ułatwiających sprawę, ale jak się
        zaczeło, to wiedziałam, ze chcę, zeby mąż tam był ze mną. Nie miał nic
        przeciwko, ale na szczęście dla niego i dla mnie też skończyło się lajtowo
        czyli cesarką.
            • elag3 Re: Poród - zakaz 11.07.06, 09:45
              Nie mogę tego odtworzyć sad Ale takie rzezcy mnie nie przerażają, co do obecności
              męża nie miałam wątpliwości. Uważałam że to jego obowiązek być przy mnie bo jak
              się nie bał być przy poczęciu to niech się nie boi porodu. Fakt że wyglądałam
              wtedy wyjątkowo niekorzystnie też mnie nie zniesmacza ani nie zniesmaczył męża.
              Sam widział jakim wysiłkiemi poświęceniem jest urodzenie dziecka - miałam
              koszmarnie ciężki poród a mąż trwał przy mnie murem, masował, pocieszał,
              wspierał - po prostu się sprawdził. Gdyby wyszedł albo zemdlał myślę że miałabym
              mu to za złe.
              • dzoaann Re: Poród - zakaz 15.07.06, 00:58
                A ja nie chciałam ,żeby mąż był ze mną,drażnił mnie kontakt z jakimikolwiek
                ludżmi,ledwie tolerowałam położną.Normalnie miałm w sobie wizję ciemnego,cichego
                miejsca,w którym mogłabym się zaszyć i w spokoju urodzićsmile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka