Dodaj do ulubionych

La cucaracha

16.06.06, 09:48
Czy mielicie spotkanie z karaluchem w Waszym pokoju hotelowym? U mnie na
szczęście w ogóle ich nie było (choć niewiele gwiazdek i pokój 2 pietra nad
restauracją), ale ponoć zdarzaja sie nawet w hotelach 5-cio gwiazdkowych.
Ale moze po prostu za krótko tam byłam, bo zaledwie 2 tygodnie i sie nie
ujawniły w tym okresie. A jak jest w mieszkaniach? Chłopaki mieszkajacy na
Kanarach - michal_he i styro, co powiecie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • wesolek11 Re: La cucaracha 16.06.06, 13:43
      Ja też nie spotkałam się.
    • michal_he Re: La cucaracha 16.06.06, 14:30
      W pokoju hotelowym nie, ale niestety we własnym mieszkaniu... Wcześniej
      mieszkałem w dzielnicy Santa Catalina (Las Palmas) i okazało się, że w moim
      budynku w przewodach wentylacyjnych mieszkają karaluchy. No i często
      zapuszczały się do kuchni:/ Nie ukrywam, ze był to jeden z powodów do zmiany
      mieszkania - ogólnie przy porcie jest ichwięcej w budynkach i na ulicach niż
      gdzie indziej (piaszczyste podłoże, mnóstwo statków z afryki codziennie
      przywożących różne różności...). Teraz mieszkam w Trianie i od kiedy się
      przeprowadziłem (prawie rok) widziałem tylko jednego - czyli ok. Na ulicy
      wcale, chociaż te uliczne to mi raczej nie przeszkadzają. A tak generalnie,
      taka niestety uroda i przyroda tego miejsca;) Ciepły i wilgotny klimat robi
      swoje.
      • tenerife Re: La cucaracha 16.06.06, 20:03
        No tak, nie tylko my lubimy ciepły klimat :-), robalom też sie podoba.
        Ale dobrze, ze w nowym mieszkaniu masz z nimi spokój.
    • m0i Re: La cucaracha 22.06.06, 12:39
      Niestety, mieliśmy spotkanie, ale tylko (aż!) dwukrotne. Aparthotel, II piętro. Była roślinność na balkonie, może to przez to. Potem pozostał nawyk sprawdzania przez snem kątów i przestrzeni "podłóżkowej".

      Gdyby nie to, że wcześniej widzieliśmy takiego padłego karakana pod jakimś drzewkiem, to by był atak serca. Ogólnie to jak ruszyłem do boju z klapkiem, to się zastanawiałem czy mi go nie wyrwie i nie odrzuci ;).

      U nas w hotelu chyba źle nie było (2 na 2 tygodnie pobytu), bo w markecie, gdzie zaopatrywaliśmy się, to spore rzesze kupowały spraje przeciw owadom. Poza tym rezydentka twierdziła, że i w 5 gwiazdkowych hotelach się zdarzają.
      • tenerife Re: La cucaracha 22.06.06, 17:58
        m0i napisał:

        > Ogólnie to jak ruszyłem do boju z klapkiem, to się
        > zastanawiałem czy mi go nie wyrwie i nie odrzuci ;)

        m0i, ale się uśmiałam :-)))
        • styro Re: La cucaracha 28.06.06, 20:10
          tenerife napisała:

          > m0i napisał:
          >
          > > Ogólnie to jak ruszyłem do boju z klapkiem, to się
          > > zastanawiałem czy mi go nie wyrwie i nie odrzuci ;)
          >
          > m0i, ale się uśmiałam :-)))
          >
          >



          Dobre, prawie sie posikalem hahahaha

          Co do karaluchow to np. u mnie w mieszkaniu ich nie ma, we wczesniejszym domu,
          ktory wynajmowalem tez nie - najwiecej ich widac w polozonych blizej oceanu
          uliczkach - kilka tygodni temu wynajalem lokal w Puerto de la Cruz, druga ulica
          od oceanu - lokal byl zamkniety przez pare miesiecy - po otwarciu drzwi
          pierwszy raz wydawalo sie ze to park jurajski - tylko grzechotalo. Pierwsze
          zrobilem to telefon do Seranca, pozniej przez pare dni bylo juz tylko
          wymiatanie zdechlych sztuk i od tej pory trafilem moze na 2 karaluchu u siebie
          w lokalu. Ale trzeba przyznac, ze mialem zdrowe sztuki - takie tluste,
          wypasione, po 5 cm dlugosci brrrrrrrrrrr Brzydze sie nadepnac na takiego.
          Wiecie, ze one sa inne niz w Madrycie? Tam byly mniejsze i ciemniejsze - tutaj
          sa jasno brazowe i najgorsze jest to, ze potrafia latac!!! Chociaz nie za
          czesto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka