Dodaj do ulubionych

2x07 Buried

03.10.06, 05:00
www.mininova.org/tor/441621
:))))
Obserwuj wątek
    • kobajano Re: 2x07 Buried 03.10.06, 05:35
      thnks
      ::::::))))
    • ariwederczi Re: 2x07 Buried 03.10.06, 06:54
      www.mininova.org/tor/441602

      Drugi link - na wszelki wypadek. ;)
    • aniuta75 Re: 2x07 Buried 03.10.06, 07:33
      No to jadziem z tym koksem ;D
    • aniuta75 Re: 2x07 Buried 03.10.06, 09:52
      Miałabym prośbę - jak będą napisy obojętnie czy angielskie czy polskie to
      pliiiiiiiiiiiiiz wrzućcie ok? :DDD
      • mmorawski Re: 2x07 Buried 03.10.06, 10:10
        Skończyłem oglądać... Nie wiem co powiedzieć... <chlip> :( :( :( :( :( :(
        • aniuta75 Re: 2x07 Buried 03.10.06, 10:23
          Nawet mnie nie załamuj. Łomatko to ja się boję wogóle podchodzić do
          oglądania ;/.
          • mmorawski Re: 2x07 Buried 03.10.06, 10:53
            Nie wiem czy bardziej jestem rozgoryczony czy wkurzony rozwojem akcji... Wrrr!
            <nerwus>
            • aniuta75 Re: 2x07 Buried 03.10.06, 11:14
              Oglądnęłam... Nawet pisać mi się nie chce... Dżizas...
              • mmorawski Re: 2x07 Buried 03.10.06, 11:17
                Teraz mnie rozumiesz. :| :(
                • baska2222 Re: 2x07 Buried 03.10.06, 11:19
                  Z tego co mowicie to zastanawia mnie tylko jedno: kto nastepny padl...mam 20%
                  • mmorawski Re: 2x07 Buried 03.10.06, 11:34
                    Żeby to o jedną osobę chodziło... :|
                    • baska2222 Re: 2x07 Buried 03.10.06, 11:42
                      o psiakosc...
                      jak ja tu wytrzymam teraz? 25%...
                • bubblechild Re: 2x07 Buried 03.10.06, 11:21
                  No nie!!!! Napiszcie mi na poczcie co się stało, co tak Was przybilo...blagam,
                  ja naleze do osob, ktore nienawidza czekac...wole wiedziec wczesniej, nawet jak
                  nie widzialam tego odcinka PROSZEEEEEE
                  • aniuta75 Bubble 03.10.06, 11:31
                    Poszło
    • bubblechild Re: 2x07 Buried 03.10.06, 11:40
      SZOK!!!
      • babka71 Re: 2x07 Buried 03.10.06, 11:43
        chociaż w dwóch zdaniach powiedźcie!!!!!!!!!Proszę
        Bedzie Mi się lepiej ogladać ....
        • mmorawski Re: 2x07 Buried 03.10.06, 11:46
          Babka, będzie ci się lepiej oglądać nie wiedząc, uwierz mi.. Tylko później będą
          tobą miotać różne emocje. :| Ważne by dać im upust i dlatego mamy to forum. ;)
    • aniuta75 Czy na tym forumie 03.10.06, 11:42
      można przeklinać???
      • mmorawski Re: Czy na tym forumie 03.10.06, 11:45
        Pozwalam, bo sam mam ochotę rzucić mięsem, może mi ulży.
        Kurwa, nienawidzę tego Mahone'a!!! Co za bydlę!!! :(
        • aniuta75 Re: Czy na tym forumie 03.10.06, 14:16
          Taki mnie wkurw wziął, że poszłam na spacer. I nic nie pomogło. Zwolnić tych
          wszystkich popaprańców co wymyślili coś takiego. I czekaj tu człowieku do 30go.
          No szlag by to jasy trafił. Co do Mahone'a - chwasty się wyrywa, czyż nie?
          • mmorawski Re: Czy na tym forumie 03.10.06, 14:34
            Aniuta, do 23 tylko. :D Ja miałem jazdę z instruktorem i musiałem trzymać nerwy
            na wodzy, żeby komuś nie stała się krzywda. :> Póki co emocje u mnie trochę
            opadły, ale i tak buuuuu i wrrrrrr. :>
            • asiccaa Re: Czy na tym forumie 03.10.06, 16:05
              Mahone kogos kill?


              • aniuta75 Re: Czy na tym forumie 03.10.06, 16:08
                Asia zobaczysz sama. Ale przed oglądnięciem weź "na zaś" coś na uspokojenie.
                Kurrrrrrrrrrrrrrr...
                • ishke Re: Czy na tym forumie 03.10.06, 16:12
                  ok troche mnie nie było na forum, rozumiecie pracka pracka, ale mam juz 2x7 i
                  czekam na reszte kompanii aby zasiąść i przezywac
                  a tak na boku sa juz napisy??
                  • asiccaa Re: Czy na tym forumie 03.10.06, 16:17
                    nie lubie czekać...:( tymbardziej ze musze czekać 2 godziny...:(

                    Ale tak ogólnie to uważacie że odcinek był niezły czy bardzo bardzo huj***??
                    • goldfishon Moje podsumowanie :) 03.10.06, 18:46
                      Odcinek był, jak zwykle lepszy od poprzedniego, i gorszy od kolejnego :D
                      Motyw Tweenera, świetny, to jak wkręcił Mahone żeby ten go podwiózł do tej
                      dziewczyny. Tweener znalazł się w sytuacji bez wyjścia, wyda kumpli - jest po
                      nim (T-Bag), nie wyda - też po nim (Mahone).

                      Szkoda ojca Sary :( Ale jest tajemniczy kluczyk ;) Motyw afery politycznej jest
                      podtrzymywany przez przekazywanie go kolejnej osobie, poprzednie giną :/ Źle to
                      wygląda dla Sary, ale jest koperta z żurawiem, no ciekawe co też na nim jest
                      napisane ;)

                      No i motyw z "Bolshoi Booze".
                      Normalnie moja pierwsza myśl, "a ja wiem, o czym oni mówią i gdzie to" :D
                      ("6/4" z forum o ptaszkach to jak nic "szósta w czwartek" jest :p )
                      • asiccaa Re: Moje podsumowanie :) 03.10.06, 19:36
                        32 minuta poki co nic mnie zabardzo nie powaliło na kolana ( no moze poza
                        wypuszczeniem LJ, smiercia ojczulka Sary i rodzieleniem braci) oglądam dalej:)
    • agnes_sa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 16:25
      ja tez juz po. I nie wiem co powiedziec. Wielki szok. Tego chyba zadne z nas
      nie przewidzialo.
      • asiccaa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 16:29
        nie podsycajcie mi apetytu!!! Błagam powiedzcie cos!!!!!!!!
        • agnes_sa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 16:41
          no ale po co chcesz sobie zepsuc zabawe? Naprawde jak Ci powiemy to bedziesz
          ogladala z innym nastawieniem i mniejsza ciekawoscia. I Twoj szok bedzie
          mniejszy a przeciez musi byc co najmniej tak duzy jak nasz.
          • asiccaa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 16:43
            Boże jak długo jeszcze mam czekać...Skaranie Boskie:)
    • asiccaa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 16:51
      2 godziny!!! Aaaa nie wytrzymam! dopiero 27 % :(
      • tratfa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 16:57
        sa juz napisy?
        moge linka ?:)
        • agnes_sa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 17:04
          wlasnie sie pojawily na napisy.org
      • agnes_sa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 16:57
        no wspolczuje. Ja w sumie czekalam przeszlo 6 ale na szczescie nie zagladalam
        wczesniej na forum. Tak to bym chyba swira dostala.
        • asiccaa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 17:00
          zaraz sobie palca odgryze!!!!!!!!
        • mmorawski Re: 2x07 Buried 03.10.06, 17:00
          Asiccaa, odcinek jest bombowy, 10/10. Tyle, że po obejrzeniu jest się w takim
          szoku, że trudno coś sensownego powiedzieć. :|
          • mmorawski Re: 2x07 Buried 03.10.06, 17:03
            Napisy będą lada chwila. Zobaczcie ile osób oczekuje. :D
            napisy.org/Tlumaczenie/Id004183
            • agnes_sa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 17:06
              juz sa!!!!
              • asiccaa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 17:28
                znalazłam opis na forum pb... przeczytałąm tylko "kasa znaleziona" i nie wiem
                czy czytac więcej...
                • kwiatek-822 Re: 2x07 Buried 03.10.06, 18:25
                  Co za skur****
                  brak slow ;/
                  i teraz 3 tyg czekania ...
                  tez jestem zla ze tak sie to potoczylo
          • agnes_sa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 17:04
            ja bym chyba nawet dala 11/10
            • mmorawski Re: 2x07 Buried 03.10.06, 17:07
              napisy.org/Pobierz/Id077924.zip ;)
              • asiccaa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 17:10
                dobrze ze chociaz napisy są:)
            • asiccaa Re: 2x07 Buried 03.10.06, 17:10
              aaaa....

              depresja...

              37,9 %
    • aniuta75 Dzisiaj wieczorem 03.10.06, 18:37
      robię sezns powtórkowy - może coś zmienią ;).
      Jutro może coś skrobnę jak mnie emocje złe opuszczą.
      • asiccaa Re: Dzisiaj wieczorem 03.10.06, 18:42
        Aniuta ratuuujjjj!!! jeszcze 8%!!! umre:/
        • aniuta75 Re: Dzisiaj wieczorem 03.10.06, 18:43
          Nie umieraj kochana. Umrzesz po oglądnięciu ;).
          • asiccaa Re: Dzisiaj wieczorem 03.10.06, 18:49
            jeszcze tylko 3% i probably minuta!!! ide po zielone tabletki na uspokojenie:D
            • asiccaa Re: Dzisiaj wieczorem 03.10.06, 18:49
              i zrobie sobie kanapki i kakao:D
            • asiccaa Re: Dzisiaj wieczorem 03.10.06, 18:54
              oglądam ahhhhh...
    • galaxian1 znowu PROPER ! 03.10.06, 19:38
      Kolejny raz LOL zaserwował nam zwaloną wersję.
      Brakuje 20 sekund filmu !!!

      Tutaj wersja poprawna :
      www.mininova.org/tor/442132
      Niestety ściagamy od nowa.
      Matoły z LOLa.
      • asiccaa Re: znowu PROPER ! 03.10.06, 19:48
        co?????????? Ale w którym momencie brakuje tych 20 s?? naq koncu początku czy
        gdzuieś w środku?????
        • galaxian1 Re: znowu PROPER ! 03.10.06, 20:00
          Nie wiem jeszcze, sam ściagam wersje poprawiona.
          Obejrzałem niestety wersje uszkodzoną, byly w niej jakies "zaciachy".
          Oczywiscie obejrzec sie spoko da... ale ja wole miec wersje "100% complete" :)
          • galaxian1 Re: znowu PROPER ! 03.10.06, 20:03
            Juz wiem.
            Brakuje 20 sekund sceny ze świrem i psem na plazy :)
            Moze malo istatna scena, ale jednak.
            Poza tym w wersji LOL jest cos powalonego z dzwiekiem.
            • asiccaa Re: znowu PROPER ! 03.10.06, 20:07
              poczekaj... ja miałam scene z psem i świrem i problemów z dzwiekime nie miałam
              żadnych:|
              • galaxian1 Re: znowu PROPER ! 03.10.06, 20:42
                W scenie śrira i psa - brakuje 20 sekund.
                Poza tym w calym filmie jest zle zrobiony dzwiek (nie taka częstotliwość, jaka
                byc powinna). Oczywiscie na "1 słuch" się tego nie zauwazy.
                Jednym to przeszkadza, innym nie :)
    • ariwederczi Re: 2x07 Buried 03.10.06, 20:38
      - Złamanie Sucre było łatwe do przewidzenia. Jakoś nie mogłem uwierzyć w to, że
      każdy z nich dostanie po milionie i pojedzie w swoją stronę. Podejrzewam, że
      Sucre, który zabierze całą kasę, będzie ścigany przez Michaela, C-Note'a i T-
      Baga. :)

      - Tancredi zabrał z sobą do piachu moją teorię o ułaskawieniu przez niego braci
      po tym, jak zostanie wiceprezydentem, obali panią prezydent i sam zajmie jej
      miejsce.

      - Jeśli Kellerman stanie teraz po dobrej stronie, to będzie to przegięcie.
      Niech już lepiej zginie, ratując Sarę. Bo jeszcze wyjdzie na to, że się
      zakochają w sobie i wspólnie będą rozpracowywać konspirację. ;)

      - Dziwi mnie tak długa nieobecność ojca braci. Pojawił się na chwilę w
      poprzednim sezonie i słuch po nim zaginął. Kolejny aktor, który zrezygnował z
      roli? A może czekają z nim na drugą część sezonu lub na kolejny sezon?

      - Mahone zabił Shalesa, zabił Tweenera... A to wszystko po to, abyśmy bali się,
      co zrobi braciom, jak ich dorwie. :)

      - Ciekawie rozwiązują akcję, że jeden odcinek to jeden dzień (tak prawie ;)).
      Można założyć, że za trzy odcinki (czwartek) bracia się znów spotkają, a
      odcinek później (piątek) C-Note pojedzie do żony.
      • mmorawski Re: 2x07 Buried 03.10.06, 23:20
        Ten odcinek dostarczył taką dawkę emocji, że jeszcze przez następne parę godzin
        byłem cały rozbity. :| Kiedyś źle skończę oglądając PB. Chyba czas zakupić
        tabletki na uspokojenie. :>

        Tyle nieprzewidywalnych zwrotów akcji nie było chyba jeszcze w żadnym odcinku.

        Śmierć gubernatora - zszokowała mnie ogromnie, mimo iż liczyłem się z tym po
        zeszłotygodniowym telefonie. Myślałem jednak, że zdąży porozmawiać z Sarą.
        Intrygująca jest kwestia z kluczem - co on otwiera i jakie materiały kryje. I
        jakim cudem Sara będzie wiedziała do jakiego zamka on pasuje.
        Żal mi strasznie Sarci po tym odcinku. Nigdy nie była w dobrych stosunkach z
        ojcem, a teraz gdy zaczęły się ocieplać zamordowali go ludzie pani prezydent.
        A teraz w dodatku wzięli Sarę na muszkę. Myślę, że Kellerman, w którym zaczęły
        budzić się ludzkie uczucia uratuje panią doktor. Żeby tylko sam przy okazji nie
        zginął. Dosyć tych trupów. :///

        Tweener - przed śmiercią udowodnił, że jest facetem. Mimo kuszącej propozycji
        Mahone'a o łagodnym wymiarze kary, nie dał się namówić na kapusiostwo. Co
        więcej, wyciął Mahone'owi niezły numer. Szkoda tylko, że musiał za to zapłacić
        życiem. Mam nadzieję, że Debra nie będzie zbyt długo czekała na listy, które
        jej obiecał. :(

        Mahone - okazało się, że nasza teoria się sprawdziła. Shales spoczywa pod jego
        fontanną. Agencik okazał się psycholem i mordercą z zimną krwią. Musi go za to
        prędzej czy później spotkać kara. Chyba, że prędzej dostanie na głowę. :>

        Pożegnanie braci było bardzo wzruszające. Biedny Michael został sam na polu
        walki, a Linc się zwinął. Wypuszczenie LJa na kilometr pachnie podpuchą, ale
        Linc w składaniu elementów układanki do kupy nie jest mistrzem. Oby tylko nie
        wpadł, bo wtedy znowu Mike będzie musiał mu ratować tyłek.

        Sucre - już kiedyś przekonaliśmy się, że potrafi zachowywać się jak
        chorągiewka, ale dzisiaj ukazał dodatkowo swoją chciwość i egoizm. Gdyby nie
        Michael gniłby w więzieniu, a teraz chce go wystawić do wiatru... Świnia, nie
        pies! :>

        Haywire i tekst C-Note'a o żółtej ręcę dobrze posłużyły jako "comic relief".
        Przynajmniej na chwilę się uspokajał puls oglądającego. Haywire niech lepiej
        uważa jak już wypłynie na tratwie, żeby się nie pojawili "Inni" i nie porwali
        go do swojego obozu... A nie, czekajcie, to nie ten serial. <lol>

        Czyli czekamy z niecierpliwościa 3 tygodnie na kontynuację. To będzie
        dłuuuuuuugie 21 dni...
        • ariwederczi Re: 2x07 Buried 04.10.06, 06:52
          > Czyli czekamy z niecierpliwościa 3 tygodnie na kontynuację. To będzie
          > dłuuuuuuugie 21 dni...
          Nie takie długie, skoro będzie LOST. ;)
        • kobajano Re: 2x07 Buried 04.10.06, 09:03
          >>Haywire niech lepiej uważa jak już wypłynie na tratwie, żeby się nie pojawili
          "Inni" i nie porwali go do swojego obozu...<< oj uśmiałam się niewiarygodnie lol
          Haywire jest dobrz robiącym wątkiem komicznym w tym serialu. Na dodatek mam
          wrażenie, że najlepiej sobie radzi ze wszystkich uciekinierów-ciekawe jaka rola
          jet mu przypisana - może obudzą się w nim znowu instynkty mordercze i to on
          zabije świra Mahone.

          Poza tym ostatnia scena z Panią doktor - rozwala!!! Oczywiście upozorowanie
          przedawkowania - ale kto się pojawi w drzwiach??? Czy będzie to agnet Kellerman,
          który zdążył wykończyć już zabójcę Sary czy może wywiąże się walka?? Bo jakoś
          nie mam wątpliwości, że Sara zostanie uratowana i to przez Kellermana (bo przez
          kogo innego) - chyba, że ojciec braci się pojawi u niej - ale to nazbyt naciągane.
          Oczywiście Sucre!!! Czy on na pewno zwariował??? Czy to chciwość czy może strach
          ??? a może to jest jakaś gra??? Tylko z kim wszedł w układ?? I co chce teraz
          zrobić?? uwolnić kobiety i zabrać wszystkie pieniądze???? Mało to logiczne - ale
          odnosze wrażenie, że nie musi mieć większego znaczenia dla dalszej akcji.

          POZa tym szkoda Tweenera - MAhone to prawdziwy świr!! Role zaczynają się
          odwracać - to przestępcy zaczynają się robić dobrzy a tropiący są ci źli! To
          niestey było do przwidzenia bo nikt nie kupiłby motywu z dobrym policjantem,
          który pomaga w ucieczce... Tweener niestety musiał zginąć - mimo, że się
          zrewanżował i to w wielkim stylu!!!!!! za swoje kapusiowanie ale niestey za
          bardzo podpadł w pierwszej częsci.

          Bardzo podobała mi się akcja z gubernatorem - do końca nie mogłam uwierzyć, że
          on nie żyje - wydawało się, że staje się kluczową postacią. mimo, że jest to
          wkurzajace ale lubię szybkie i bezpretnsjonalen rozwiązania!!! po prostu go
          zabili - czyli wchodzimy z ciężką amunicji - już nie będzie wypadktów, w ktorych
          ktoś niby nie żyja ale odnajduje się i wraca do akcji!!! To ewidentne odcięcie
          się od większości tasiemców, które często "chwytają" się takich sposobów. Teraz
          mam nadzieję, że Sarci nie załatwią tak szybko ;)
          No i mam nadzieję, że Kellerman nie przejdzie na stronę swiatła bo byłoby to
          zaprzeczenie tezy, którą postawiłam wyżej, ze odcinają się od "chwytów"
          serialowych...
          ale się rozpisałam ale emocje były niewiarygodne - musiał się przespać i dopiero
          mogłam o tym zacząć myśleć!
          • rozmowy_kontrolowane Re: 2x07 Buried 04.10.06, 09:20
            No dzięki.
            Już mogę nie oglądać://
        • marok Re: 2x07 Buried 05.10.06, 09:29
          Dopiero w nocy 0 1:30 ejem skonczylem ogladac. Wczesniej przeczytalem tylko
          fragmenty Waszych pierwszych opinii gdzie wszyscy byli zalamani i myslalem, ze
          chodzi o poziom akcji zblizony do nieszczesnego drugiego odcinka. I bardzo
          dobrze, ze sie tak nastawilem, bo po obejrzeniu 2x07 bylem wgnieciony w fotel z
          wrazenia. Trzeba przyznac, ze scenarzysci umieja jednak zaskakiwac. Te dwie
          smierci byly wiecej niz nieoczekiwane. Co prawda znowu zostal wykorzystany
          ulubiony motyw gdzie ukazane sa dwa rozne ujecia gdy Tweener podchodzi do drzwi
          z zewnątrz a z kolei Majkel idzie na zewnatrz i nie wiadomo czy jest to ten sam
          budynek czy dwa rozne - tzn. po tylu razach wykorzystania tego motywu wiadomo,
          ze sa to dwa rozne miejsca. Mysle, ze wlasnie kiedys nas producenci serialu
          zaskocza gdy sie okaze, ze jednak w obu ujeciach to wlasnie bedzie to samo
          miejsce.

          > Pożegnanie braci było bardzo wzruszające. Biedny Michael został sam na polu
          > walki, a Linc się zwinął. Wypuszczenie LJa na kilometr pachnie podpuchą, ale
          > Linc w składaniu elementów układanki do kupy nie jest mistrzem. Oby tylko nie
          > wpadł, bo wtedy znowu Mike będzie musiał mu ratować tyłek.

          Moim zdaniem Linc doskonale wie, ze to podpucha (z reszta powiedzial mu o tym
          Majkel, ze beda tam na niego czekac) ale ojcowski obowiazek i powinnosc sa
          silniejsze niz racjonalne myslenie. A poza tym pewnie uwaza, ze istnieje cien
          szansy i trzeba przynajmniej sprobowac.

          Mahone rewelacyjny. Szczegolnie scena ze spowiedzia. Gdy zamknal zaluzje w
          pokoju przesluchan pewnie wszyscy ogladajacy spodziewali sie mordobicia
          biednego Tweenera a tutaj nic z tych rzeczy. Spokojna rozmowa z drugim dnem
          psychologicznym i to Mahone sie zwierzal ze swoich grzechow a nie Tweener - dla
          mnie ta scena rewelacyjna.

          > Haywire i tekst C-Note'a o żółtej ręcę dobrze posłużyły jako "comic relief".
          > Przynajmniej na chwilę się uspokajał puls oglądającego. Haywire niech lepiej
          > uważa jak już wypłynie na tratwie, żeby się nie pojawili "Inni" i nie porwali
          > go do swojego obozu... A nie, czekajcie, to nie ten serial. <lol>

          Jak zobaczylem Haywire'a na plaży probujacego sklecic tratwe od razu mialem
          skojarzenie z Lost. Moze to bedzie ten watek gdzie akcje obu seriali sie
          przetna tzn. Haywire na swojej tratwie doplynie do tajemniczej wyspy?? :-)))

          > A teraz w dodatku wzięli Sarę na muszkę. Myślę, że Kellerman, w którym
          zaczęły
          > budzić się ludzkie uczucia uratuje panią doktor. Żeby tylko sam przy okazji
          nie

          Co do ludzkich uczuc Kellermana to jezeli sie w nim jakies budza to najwyzej
          dwa 1) Sara zaczela mu sie podobac i nie chcialby aby cos sie jej stalo 2)
          zemsta na Karolci i jej azjatyckim przydupasie za to, ze zostal odstawiony na
          boczny tor.

          Ogolnie odcinek REWELACYJNY 20/10. Teraz niestety trzeba czekac az 3 tygodnie.
          Dobrze, ze rusza LOST. Poza tym ogladam jeszcze w wolnych chwilach
          Supernatural, ktory nie trzyma juz takiego poziomu jak PB i LOST ale da sie
          obejrzec.

    • methinks Re: 2x07 Buried 04.10.06, 01:00
      Ciekawe, co Mahone zrobi z cialem Tweenera. Jesli zostawi je na miejscu liczac
      na stwierdzenie samobojstwa, to zwatpie. Ktory samobojca wystrzeliwuje w swoja
      strone kilka pociskow, by wreszcie przestrzelic sobie obojczyk?...
      • ariwederczi Re: 2x07 Buried 04.10.06, 06:51
        Przecież Mahone nie miał zamiaru pozorować samobójstwa (skąd Ci to pzyszło do
        głowy?), a jedynie to, że Tweener wyciągnął mu spluwę i doszło do strzelaniny.
        Mahone zabił Tweenera w obronie własnej. ;)
        • mmorawski Sucre 04.10.06, 11:00
          Tak sobie myślałem i coś wymyśliłem.. :> Sucre zawsze był w dobrych stosunkach
          z Michaelem.. Można powiedzieć, że w pół-przyjacielskich. Ufali sobie. A tutaj
          nagle Sucre niby wycina taki numer?? A może to ma tylko tak wyglądać? Może to
          kolejny chytry plan, który zrodził się w główce Michałka? :> Sucre zabiera całą
          kasę i "ucieka", a tak naprawdę zmierza do miejsca, które ustalił się z
          Michaelem.. Tam dzielą się łupem na pół i w ten sposób udaje im się wykluczyć z
          podziału T-Baga i C-Note'a. <cwaniak>

          Co o tym myślicie?
          • kobajano Re: Sucre 04.10.06, 13:20
            tak właśnie też o tym myślałam, teraz Linc zniknął z pola widzenia i najbliższą
            osobą z Michałkiem jest Sucre... tylko trochę wydaje się to za bardzo
            oczywiste... mam wrażenie, że to coś zupełnie innego - coś czego nie bierzemy
            pod uwagę...
            najgorsze jest to, że trzeba na odpowiedź czekać 3 tygodnie!!! Skandal! ;)
    • rainy.streets Re: 2x07 Buried 04.10.06, 12:14
      No i zgadłam z ojcem Sarci, że go wykończą. Eh... I Tweenera szkoda, ostatnio
      się taki ludzki zrobił, wszyscy nim pomiatali na dodatek.
      • babka71 Re: 2x07 Buried 04.10.06, 12:33
        ojciec dziewczyny młodego jest w US army bedzie się działo!!!!!!!
        słuzbista i nie odpuści...zobaczycie watek z Debrą...polecam
    • aniuta75 Re: 2x07 Buried 04.10.06, 15:32
      No to chyba moja kolej :D.
      Jak dla mnie za dużo trupów w jednym odcinku. Ale od początku...
      Oczywiście okazuje się, że pani policjantka jest córką nimfomanki. Chłopaki
      obezwładniają ja i oczywiście zostawiają pod czujnym okiem Sucre. No i stary
      numer - zaprzyjaźnić się z porywaczem. Miła pogawędka, wyciągnięcie informacji
      od Sucre, żeby tylko pękł. Obiecanki-cacanki, że ona zezna na jego korzyść.
      Sucre biedak się bije z myślami tak mocno, że jest spocony okrutnie :).
      Tweener w szponach Mahone'a też spocony i też się bije z myślami. Dowiadujemy
      się podczas "spowiedzi" agenta po co mu tajemnicze pigułki. Po pokazaniu zdjęć
      zwłok weterynarza-curotwórcy Tweener pęka i obiecuje zaprowadzić fedziów w
      miejsce wykopalisk.
      Nasz ulubieniec Paul K. już zdemaskowany - Sarcia wie, że nie można mu ufać i
      już nie chce więcej się z nim bawić w "ciacho ze szczyptą koki". Powstaje plan -
      uwolnić LJ'a i dzięki temu dopaść ostatecznie Linc'a. Dowiadujemy się też, że
      wszyscy, którzy wiedzą o nieczystych zagraniach pani prezydent będą musieli
      zginąć. Jedną z takich osób jest ojciec Sarci.
      Sarcia przychodzi do biura ojczulka i dowiaduje się o wycofaniu nominacji
      Tancredi'ego na stanowisko VP. Oczywiście po co to było??? Aby był podkład pod
      upozorowane samobójstwo. Biedaczek się załamał - nie chcą go w Białym Domku
      więc się powiesił (akurat!!!). Sarcia w to nie wierzy oczywiście (my też! my
      też!). Strażnik Tancredi'ego wie kto go zabił bo ma dość dziwną minę. Całe
      szczęście jest złoty tajemniczy kluczyk - och, mam nadzieję, że w sejfie od
      tego kluczyka będzie duuuużo materiałów na wstrętną, niedobrą panią prezydent.
      Tymaczasem Sarcia zostaje sama zupełnie - jedynaczka bez rodziców, no niezbyt
      wesoło. Nawet nie otworzyła koperty z łabądkiem, koperty od Michałka co to o
      niej zawsze pamięta i chce pomóc. Oczywiście w ślad za ojcem Sarcia powinna
      teraz popełnić samobójstwo przedawkowując morfinę czy inne tam świństwo.
      Ciekawe, któż to się czai za rogiem? Czy Kellerma zaskoczony informacją o
      planach zabicia jego koleżanki z kółka odwykowego przyjedzie Sarci na pomoc? No
      pewnie tak :D (zakochał się czy co???).
      Oczywiście Patoshik wprowadza nieco relaksu do odcinka. Najpierw scena w
      sklepiku, potem zakumplowanie się z psem a na końcu opowieść o tym jak to on
      tratwę zbuduje i popłynie do Holadii i zamieszka we młynie. Ciekawe, czy
      zabierze ze sobą swojego nowego przyjaciela :D?
      Po usłyszeniu informacji w TV o uwolnieniu LJ'a Link jedzie na odciecz synowi.
      Michaś tego nie rozumie - nic dziwnego, przecież nie ma dziecka. Wzruszające
      pożegnanie braci i starszy rusza w drogę wypasionym Chrysler'em :DDD. Ach i
      oczywiście spotkają się ponownie w punkcie Bolshoi Booze w czwartek o 18. No i
      git. Zobaczymy. W każdym bądź razie na LJ'a będzie deska surfingowa czekała
      hihihi.
      Chłopaki wykopali w końcu pieniądze. Trochę mnie to wkurzyło - jeden DB Cooper
      zakopał łup a ci w czterech cały dzień go odkopują. No ale dobra - umówmy się,
      że się czepiam. Oglądają sobie przy okazji widomości o tym jak to nie dopuścić
      ponownie do takiej ucieczki z więźnia. Tekst T-Bag'a mnie rozłożył na
      łopatki: "Nawet z tak miłego człowieka zrobią socjopatę" (o sobie). Teodorek
      snuje plany jak to do Tajlandii sobie pojedzie i podda się cudwonym rękom
      tajlandzkich chirurgów i mu rączkę wymienią na nową (słusznie C-Note zauważa,
      że to wcale nie musi być przecież biała rączka :DDD).
      No i oczywiście sceny końcowe, które przyprawiają o zawał serca.
      Nawrócony Sucre wpada do garażu i wymachuje giwerą. Ja wiem jak to się skończy
      ale nie napiszę ;P.
      Tweener idący do domu, w którym ponoć są chłopaki. Utwierdzają nas w tym jego
      wspomnienia z pierdla. A tu się okazuje, że on do Debry przyjechał i zrobił
      nieładny kawał agencikowi, który najwidoczniej nie docenił chłopaka. I co robi
      Mahone??? Dokańcza swoją spowiedź na jakimś uboczu. On jakiś psychol jest i już
      nie uważam go za fajnego gościa. Zabija Tweenera i wkłada mu do ręki broń - mam
      tylko nadzieję, że chłopaczek jest leworęczny ;P. Jedna rzecz mnie zastanowiła.
      Mahone zabijając Tweenera wypowiada zdanie, które chyba jest znaczące: "Nie mam
      nic przeciwko tobie, ale oni tak". Jacy kurna "oni"???
      Odcinek oczywiście bradzo dobry, ale musiałam iść na dłuuuuugi spacer, coby
      chałupy nie rozwalić ;P. Dwa trupy w jednym odcinku to stanowczo za dużo. I
      jeszcze na dodatek trzeba tak długo czekać.
      Czy tajemniczy zabójca dokona dzieła i uśmierci Sarcię?
      Czy Kellerman pojedzie ją ratować i czy sam przy okazji nie zginie czasem?
      Co kombinuje Sucre?
      Czy Link dojedzie na czas do LJ'a?
      Czy Patoshik zbuduje tratwę?
      Czy Sarcia (zakładamy, że przeżyje :D) otworzy w końcu kopertę z łabądkiem?
      Czy dowiemy się od czego jest tajemniczy złoty kluczyk?
      Co zrobić, aby ten czas do następnego odcinka szybko minął???
      • goldfishon Re: 2x07 Buried 04.10.06, 18:16
        Aleś się rozpisała :D
        • aniuta75 Hehehehe 04.10.06, 18:19

          • mmorawski Re: Hehehehe 04.10.06, 19:28
            Najbardziej nurtujące jest ostatnie z zadanych przez aniutę pytań
            retorycznych. :(( :P
            • iron_wanienka oj ludzie... 04.10.06, 21:18
              w prawdzie pozostaje mi tylko to sobie wyobrazic, ale nerwy i tak sa;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka