walgierz
01.10.04, 12:04
''Z pośrodka szerokiej i żyznej nadodrzańskiej równiny wznosi się stromo nad
Świdnicą, widna zdaleka, piramidalna, przeszło 700 metrów nad poziom morza
wysoka góra (Ślęża), niegdyś lechickich bogów siedlisko, wsławiona pieśniami i
powieściami polskiego ludu. Góra ta zwała się niegdyś Ślęz (pisana w
najdawniejszych dokumentach Zlens), później przezwana i dziś znana pod nazwą
Sobótki. Płynąca u jej podnóża rzeka zwała się także Ślezą, a Lechici, nad nią
zamieszkali, Ślężanami, tak samo jak zamieszkali nad Bobrem zwali się
Bobranami. Atoli nazwa Ślężanów i od nich nazwa Śląska, rozpostarła się zwolna
w mowie potocznej, ogarniając całą część Polski po obu brzegach Odry i Cieszyn
na południu. Śląsk tak był za doby Piastów rdzennie polskim, że nawet potem,
pomimo politycznego oderwania się od ojczyzny, nie przestał być uważany za
część Polski. Czesi nazywali go zawsze nie Śląsko, ale „Polsko”, a nawet
Niemcy, kronikarze śląscy, w XV wieku tytułowali jeszcze swoje kroniki:
Chronica principum Poloniae lub Chronica Polonorum.''
...prawdziwi Ślązacy byli Lechitmi i poganami, mają bardzo niewiele wspólnego
z duchowymi semitami czyli katoliken siostrzanymi oraganizacjami Raś i Rops,
którzy pewnie nigdy o tym nie słyszeli, bo dla nich św. Jadwiga zdaje się
węgierka czy żydówka św. Matka Boska są ważnijszymi patronkami Śląska.
Wydaje się że tylko odbudowa pogańskiej świątyni Słowianskich Bogów na świętej
górze Ślęży zakończy okupację Sląska przez miłosników i czcicieli obcych;-)
www.wielkascytia.republika.pl/woj.slaskie.jpg