loser13
28.01.05, 14:14
Niedobrze mi sie robi jak czytam wasz artykul "Koniec Swiata w Gleiwitz" !
Jasne jest dla mnie ze Armia Czerwona dopuscila sie na naszych terenach wielu
przestepstw ale z waszego artykulu przebija wrecz zal, ze oni tu w ogole
wkroczyli ! Pewnie, dobrze bylo Slazakom za Niemca, bo nagle tysiace Slazakow
przestalo byc soba, przestalo byc Polakami bo ... nagle stali sie Niemcami.
Jakims cudem poznajdowali u siebie przodkow bedacych rodowitymi Niemcami,
zaczeli mowic z pogarda o Polsce i "Polaczkach", wstepowali OCHOTNICZO do
Wehrmachtu. Tak - ochotniczo ! Tysiace ludzi na slaskich ziemiach poszlo
strzelac do Polakow . A po wojnie jak przyszlo sie z tego tlumaczyc to
nagle "wcielano nas sila". Tak, nielicznych. Wiecej tu kombatantow
niemieckiego Wehrmachtu niz naszych wojsk.
I to jest HANBA dla Slaska, dla Slazakow ! Niezmywalna Hanba.
Ja mieszkam od 2 lat na Slasku, wczesniej cale zycie spedzilem we wschodniej
Polsce. Jakze inny obraz wojny tu na Slasku zastalem. Tam ludzie z duma mowia
jak walczyli z Niemcami, jak walczyli z ukrainska UPA, jak bronili Polski, za
cene zycia. A tu ? Tu moge sluchac mojego dalekiego wujka z Cieszyna
opowiadajacego jak wspaniala mieli dyscypline w Wehrmachcie.
Slask, choragiewka na wietrze. Ciesze sie ze nie jestem Slazakiem.