silesius
03.02.03, 01:22
Andrzej Brycht w swojej az do paranoji wsciekle antyniemieckiej ksiazce
propagandowej "Raport z Monachium" z konca lat szesciedzietych napisal
rowniez zdania, ktore warto przeczytac:
" W Niemczech się politykuje na TAK. Obojętne, w jakim wymiarze, obojętne,
czy w sposób akceptujący aktualny stan rzeczy, czy nie. Chodzi jednak zawsze
o to, żeby w granicach i ramach aktualnie istniejących możliwości pchać
WSZYSTKO do przodu. Dla najogólniej pojętego dobra całych Niemiec. To nie
musi mieć oczywiście bezposredniego wpływu na oficjalną politykę, najczęściej
takiego wpływu nie ma. Ale wypływa z tej oficjalnej polityki i wokół niej się
obraca, bo ludzie nie stwarzają na użytek domowy i towarzyski nowych,
utopijnych, dziecinnych, ad hoc wydumanych systemów działania. Po prostu i
zwyczajnie: to ogromne zainteresowanie polityką i gospodarką narodową, tak
żywe i dostrzegalne na co dzień stwarza atmosferę ORIENTACJI i
WSPÓŁDZIAŁANIA....."
Czego wszystkim zycze.
Silesius