stoik1
24.07.06, 11:08
Gajdosz to w społeczności góralskiej nie tylko muzyk. To również autorytet,
bez którego nie mogło wydarzyc się na dziedzinie nic ważnego. Swoją
obecnością zaszczycał chrzciny, wesela, wiejskie zabawy i tradycyjne obrzędy.
Był na szkubaczkach, prządkach. Prowadził owce na hale...
Dzisiaj to już trochę zapomniana postac. Dobrze, że choc raz w roku
poswięcone jest mu istebniańskie Spotkanie.
Tegoroczne odbyło sie 22 i 23 lipca w Istebnej.
wiadomosci.ox.pl/?p=czytaj&nr=4530
dodam, że szkockie dudy niepoprawnie są nazywane kobzą ( wiki )