stoik1
09.10.08, 10:10
przypomnienie dawnego śledztwa -
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15232&w=13690430
teraz dopiero widzę, żę Lapis zdementowała wersję o lokalizacji tego
przybytku na Małym Jaworowym ( a może czytałem i zapomniałem ? );
w każdym razie w uzupełnieniu pozwolę sobie wkleić opis z mojego
ulubionego tekstu, bo ładny i warto...
"W ogrodzie znajdowały się ruiny starej cieszyńskiej szubienicy, co
dla właścicieli nie było zbyt wygodne, zwłaszcza, kiedy ukazało się
polecenie cesarza Józefa II, aby zlikwidować w całej monarchii owe
narzędzia do uśmiercania. Nowakowie wystawili więc ogród, wraz z
kłopotliwym dla nich obiektem, na publiczną licytację. Odbyła się
ona na cieszyńskim ratuszu 7.III. 1788 r. i, jak pisze Szersznik,
nikt poza nim nie odważył się wziąć w niej udziału. Kupił więc ogród
za jedyne 371 guldenów (...)
Podstawą tego dystychu był cytowany już w dokumentach z połowy XVII
w. przekaz, iż z resztek zburzonego przez luteranów klasztoru
ówczesny burmistrz Cieszyna polecił wymurować szubienicę, na której,
przez złośliwość losu, jako pierwszy zawisł jego syn. Jak należało
się spodziewać, napis tej treści nie wszystkim się spodobał. Jak
Szersznik wyjaśniał w liście do Cerroniego, w inskrypcji nie
napisał, że burmistrz był protestantem, ani że szubienica miała
służyć do tępienia katolików. Mimo tego pewien protestancki
szlachcic z Cieszyna zarzucił mu, że wzniósł pomnik dawnej
nietolerancji.
O wzmiankowanej szubienicy Szersznik w swojej pracy o okolicach
Cieszyna pisze, że była bardzo duża, miała dwa piętra i prawie 7,5
metra wysokości, w piwnicach znajdowała się sala na narzędzia kata
[Rustkammer]. Dodawał, że w czasie swoich podróży nie widział
nigdzie większej, ale by zadość uczynić cesarskiemu rozkazowi trzeba
ją było rozebrać. Ostatecznie materiał z rozebranej szubienicy
poszedł na budowę najstarszej w Cieszynie sali teatralnej (sala
redutowa przy ratuszu)..."