Gość: gimnazjalistka
IP: *.pasztet / *.internetdsl.tpnet.pl
13.03.04, 21:12
Zwracam się do was z pewną prośbą. Otóż jestem w trzeciej klasie gimnazjum,
za 1.5 miesiąca czeka mnie test gimnazjalny, od którego naprawdę wiele
zależy. Tu właśnie zaczyna się mój problem. Nie poradzę sobie z testem
matematyczno-przyrodniczym. Na egzaminie próbnym miałam z niego 18 punktów.
Przez 1.5 miesiąca nie zdążę się wszystkiego od podstaw nauczyć. Szukam więc
jakieś metody na, choćby pobieżne, powtórzenie sobie tego, co najważniejsze.
Myślałam o rozwiązywaniu testów mat-przyr i zatrzymywaniu się na pytaniach,
na które nie znam odpowiedzi i wyszukiwaniu ich w różnych książkach,
podręcznikach. Po prostu uważam, że w testach bardzo często występują
pytania, które wymagają tych samych konkretnych umiejętności czy wiedzy,
tylko ubrane są w inne słowa. Jeśli ktoś mógłby mi coś doradzić, byłabym
naprawdę bardzo, bardzo, bardzo wdzięczna!
I gwoli wyjaśnienia, bo już widzę komentarze typu "teraz za późno, za późno
sobie uświadomiłaś, trzeba było od początku brać się do roboty, a nie teraz,
nagle"- z przedmiotami ścisłymi mam problemy i to duże od zawsze,
kompeletnie "nie czuję" tego, bardzo często nie mogę zrozumieć. (z
przedmiotami humanistycznymi jest o niebo lepiej- z próbnego testu miałam 48
pkt). Proszę sobie darować jakieś pouczania i kąśliwości- dla mnie sprawa
jest naprawdę poważna, zdaję sobie sprawę z tego, że mogłam się tym zająć
wcześniej, ale mimo wszystko- bardzo, bardzo proszę o rady.
pozdrawiam :-)!