jan.nowak.7
01.11.16, 18:31
Ciekawa informacja, która umknęła mediom. Tylko pozornie dotyczy spraw studenckich. W dniach 28-29 października 2016 we Wrocławiu odbyły się po raz 20 Akademickie Mistrzostwa Polski w Programowaniu Zespołowym - najważniejsze krajowe zawody dla studentów informatyki. W tym roku organizatorzy dopuścili do konkursu uczniów – w początku października odbyły się dla nich specjalne zawody kwalifikacyjne, przeprowadzone on-line. W rezultacie we Wrocławiu stawiło się 10 3-osobowych drużyn złożonych z licealistów. I ci licealiści walczyli z najzdolniejszymi studentami jak równy z równym. W pierwszej dziesiątce znalazły się – obok reprezentacji trzech czołowych uniwersytetów - dwie szkoły: III LO z Gdyni (na V miejscu!) i IV LO im. Staszica z Warszawy (VIII miejsce). Na 26 pierwszych drużyn, aż 6 to zespoły szkolne – prócz Gdyni i Warszawy mamy w kolejności Wrocław, Lublin, Białystok, Szczecin i Kraków. Najwyżej notowana politechnika jest poniżej - na 28 miejscu.
Zerknijmy na tych najlepszych: Zespół z Gdyni w całości składa się z uczniów, którzy przeszli 6-letnią edukację pod jednym dachem – w tamtejszym zespole gimnazjalno-licealnym. Dwaj członkowie tej świetnej drużyny są dopiero uczniami II klasy LO (Kacper Walentynowicz i Kacper Kluk), Paweł Burzyński jest w III klasie. W warszawskiej drużynie sytuacja jest bardziej złożona i oddaje sytuację w stolicy – troje zawodników to obecni uczniowie Staszica, ale absolwenci trzech różnych czołowy warszawskich gimnazjów – 42 gimnazjum na Twardej (Artur Puzio), 58 Gimnazjum Władysława IV (Stanisław Szcześniak) i 59 gimnazjum Reytana (Iwona Kotlarska). Cała szóstka była więc od zakończenia podstawówki edukowana w klasach z rozszerzoną matematyką. W innych szkołach sytuacja wygląda podobnie, ba, większość najlepszych studentów-programistów , to w przeszłości uczniowie profilowanych gimnazjów.
Powyższa informacja byłaby godna głębszej analizy w przeddzień wprowadzenia w życie tzw. „dobrej zmiany”, bowiem wszystkie wymienione powyżej gimnazja, które szczycą się takimi dokonaniami, są przeznaczone do likwidacji. Niestety, analizy nie będzie, bo "reformatorów" z Szucha nie interesuje nowoczesna szkoła, tylko wielka polityka.
PS. Uniwersytet Warszawski rozsyłając mailową wiadomość o sukcesie swoich drużyn w Mistrzostwach skwapliwie pominął fakt, że pomiędzy czołowymi teamami z UW są zespoły uczniowskie.