PROFIL - GIMNAZJUM

IP: *.magma-net.pl 05.06.05, 15:08
Jaki profil wybraliście w gimnazjum i dlaczego? ja idę do szkoły językowej, w
której są tylko dwie klasy z rozszerzonym (mocno :-)) programem jezyków
obcych... A jak to jest u was?
    • Gość: Gaga Re: PROFIL - GIMNAZJUM IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.05, 16:47
      Ja poszłam do klasy ogólnej na Twardą ( w Wawie) i jestem bardzo zadowolona;)
      Chciałam pójśc do ogólnej bo tylko tu był francuski a poza tym nie interesowały
      mnie dwa profile w moim gimnazjum, matematyczny i niemiecko-języczny:)
    • Gość: mama Re: PROFIL - GIMNAZJUM IP: *.chello.pl 07.06.05, 18:15
      A ja uważam, że wybieranie profilu na poziomie gimnazjum jest błędem!
      Kochani, jesteście w wieku, w którym naprawdę może jeszcze wiele się zmienic. Z
      dobrego humanisty może wyrosnąć dobry matematyk, albo odwrotnie. Ginazjum to
      dawna VII, VIII klasa i I licealna. Pamiętam sibie z tamtego okresu - byłam
      zafascynowana polonistką i wybralam profil humanistyczny. I był to błąd, bo
      nieco później okazało się, że moim powałaniem jest jednak kierunek przyrodniczy.
      Uważam, że gimnazjum powinno być DOBRE, dać Wam wiedzę ogólną ze wszystkich
      nauczanych przedmiotów. Dzisiejsze licea ogólnokształcące są bardzo zawężone -
      uczeń klasy np. matematyczno-informatycznej nie ma szans na nauke historii.
      Tyle jego czego nauczy się właśnie w gimnazjum.
      Mój syn chodzi do takiego własnie gimnazjum, o którym wspomniałam. Jest to
      szkoła bez profilu za to ze sporą ilościa godzin angielskiego.
      • Gość: Belfer Tylko do 20 można nauczyć się języków czy podstaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 20:22
        matematyki w sposób perfekcyjny! Potem już nie!Więc jeśli ktoś wie czego chce
        powinien miec mozliwość maksymalnego wykorzystania tego okresu!Jak ktos nie
        chce - wolna wola!To tylko "humanistyką" czy geografią mozna zajmować
        się "powoli" - tu szczyt ludzkich możliwości jest około 50.W naukach ścisłych i
        technice - około 35 roku życia!!!
        • Gość: mama Re: Tylko do 20 można nauczyć się języków czy pod IP: *.chello.pl 08.06.05, 08:30
          Belfrze, a słyszałeś o czyms takim jak ogólne wykształcenie? Nie produkujmy
          ludzi z klapkami na oczach, nawet jeśli będą bardzo dobrzy w jednej dziedzinie.
          Powtarzam - licea ogólnokształcące ( chyba już tylko z nazwy) są bardzo
          ukierunkowane. Ktos kto wybiera np. profil biologiczno-chemiczny będzie mial
          luki w historii, geografii, literaturze, bo nie będzie czasu aby go tego
          nauczyć. Humaniści nie policzą %- z tego samego powodu.
          Czy to dobrze czy źle - nie mam zdania, ale wiem, że profilowanie klas, a więc
          zawężanie jednej wiedzy kosztem drugiej to już wylewanie dziecka z kąpielą.
          Pozwólmy dzieciom do kńca gimnazjum uczyć się mniej więcej tego samego. A
          zainteresowania czy uzdolnienia mogą się wyklarować nie w VI klasie a w III
          gimnazjalnej. Bo idąc dalej tym tropem powstaną profilowane przedszkola a może
          nawet żłobki.
          • Gość: Belfer Specjalizacja to klucz do sukcesu życiowego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 16:11
            >Powtarzam - licea ogólnokształcące ( chyba już tylko z nazwy) są bardzo
            ukierunkowane<
            Głupota!W podobnym wieku uczniowie w krajach rozwiniętych uczniowiue ucza sie
            juz tylko 3-6 przedmiotów( w naszym liceum 15!), które zdają na maturze i
            dzieki którym bedą zarabiać na życie i walczyć o ciekawą pracę i zycie.
            100-200 lat temu w podobnym wieku można juz było być np.oficerem i dowodzić
            (gen.Zajączek) czy dokonywać wiekopomnych odkryć(Galois).I tak się wszystkich,
            nawet ważnych, dyscyplin naukowych nie da się wcisnąć do liceum i gimnazjum,
            nawet przedłuzonych do 22 roku życia!Jak ktoś zechce to przeczyta.
            Skądinąd mnie procentów nauczono w pierwszych klasach podstawówki - widocznie
            dzisiejsi gimnazjaliści są masowo opóźnieni w rozwoju;-)A książki czytałem i
            czytam również po ukończeniu szkoły i studiów.Czego i Tobie życzę;-)
            • Gość: Gaga Re: Specjalizacja to klucz do sukcesu życiowego! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.06.05, 22:14
              Ja za to uważam, ze bycie np. w klasie matematycznej nie musi od razu zawężać
              pobierania wiadomosci i umiejętności w zakresie nauk humanistycznych ;-) Myślę
              że jednak najlepsze są jeżeli już gimnazja z profiilem językowym... bo teraz
              bez języka trudno dostać prace która nas satysfakcjonuje. Jakiś język trzeba
              znac :-) Ale co do kl. matematycznej a humanistycznej myślę że to zależy także
              od gimnazjum (lub liceum). ;) Pozdrawiam :)
            • Gość: mama Re: Specjalizacja to klucz do sukcesu życiowego! IP: *.chello.pl 09.06.05, 08:23
              Dziękuję, książki czytam, a co do sukcesu życiowego, to hm,hm,hm chyba
              przemawia przez Ciebie jad, kompleks czy frustracja, bo w naszych rodzimych
              warunkach rzadko się zdarza, aby belfer osiągnął to co nazywa się zyciowym
              sukcesem.
              Współczuję Twoim uczniom - musisz wyładowywać na nich swoją frustrację i
              szczególnie pastwić się nad tymi i mniej zdolnymi i uzdoonionymi w np.
              humanistycznie jesli nauczasz jakiegoś przedmiotu ścisłego ( lub odwrotnie).
              Musisz być straszny wobec dzieci, które dojrzewaja później- co nie znaczy, że
              osiągną sukces mniejszy niz Ty - przeciwnie moga przegonić Cię naukowo i
              intelektualnie - nawet w Twojej dziedzinie, ale obcowanie z Tobą w szkole
              wspominać będa jak zły sen.
              Żal mi rodziców, których najprawdopodobniej gnoisz na wywiadówkach, mieszasz z
              błotem.
              Na swojej drodze spotkałam 3 takich nauczycieli - jeden - historyk w liceum
              zmieszał mnie z błotem i postawił dwóję ( pal nie było) w dniu smierci mojej
              babci, poniewaz nie byłam wstanie odpowiadać.
              Pamiętam także panią od muzyki,która uważala, że Bog obdarował wszystkich
              talentem muzycznym i siała postrach.
              Z czasów bliższych mialam wątpliwa przyjemność obcować z pania od nauczania
              poczatkowego uważającą, że mojego syna nalezy cofnąć do zerówki. Po 3 latach
              okazało sie, że jest jednym z lepszych uczniów, a im dłużej się uczył tym mial
              więcej wymiernych sukcesów, ale co sie naszarpaliśmy z nia to nasze.
              • Gość: Belfer Argumenty;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 11:04
                Rozumiem, ze nie masz argumentów, bo postanowiłaś puscic wodze fantazji na mój
                temat.Mylisz się we wszystkim - jestem usatysfakcjonowany tym co robię, w
                zawodzie osiągnąłem wszystko i jeszcze trochę;-) , uczę już dzieci swoich
                byłych uczniów i ta raczej z ich, a nie bez ich woli.Szczęśliwie uczę zdolne i
                ambitne dzieci!
                Uważam, że ludzie są różni i powinni mieć mozliwość rozwoju oraz jego tempa
                według swoich(!) mozliwosci i ambicji, a nie przecietnych czy najsłabszych!
                Człowiek osiąga zadowolenie i sukces w pracy i zyciu wykorzystując swoje
                najmocniejsze strony.Powinien więc mieć prawo(!) ich rozwijania w pierwszej
                kolejności!To mozna osiągnąć tylko dając mu do wyboru różne(!) programy, szkoły
                i klasy zeby mógł sobie wybrać taką, która do niego najlepiej pasuje!
                Tzw.szkoła ogólnokształcąca jest próbą narzucenia siłą(!) wszystkim tego samego
                przez anonimowe grupy interesów!!!
                • Gość: Belfer Uszczęsliwianie na siłę!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 12:50
                  Oczywiście Ty wiesz lepiej co jest dobre dla bardzo zdolnych i ambitnych dzieci
                  (młodzieży) niż one same oraz ich rodzice.
                  Mnie chodzi o prawo wyboru (!) dla nich, ty chciałabyś narzucić wszystkim swoje
                  urojenia!Rób to swojemu dziecku, a inne zostaw w spokoju!
                  P.S.Co do niespełnienia itd.Psychologia dawno dowiodła, że istnieje zjawisko
                  projekcji - kazdy sadzi według siebie;-)
                  • Gość: Ela Re: Uszczęsliwianie na siłę!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 13:24
                    Gdy czytam posty belfra, to tylko mam nadzieję, ze moje dziecko na trafi w
                    szkole na takiego nauczyciela. Twoja arogancja jest porażająca!!!
                  • Gość: mama Re: Uszczęsliwianie na siłę!!! IP: *.chello.pl 09.06.05, 17:03
                    A jednak chyba coś nie tak z tą Twoją realizacją skoro masz w ciągu dnia czas,
                    abywalić w klawiaturę!!!!!!!!!! A poza tym to straszne, żeby każdemu udowadniać
                    jakim się jest wspaniałym. Naprawdę świetni ludzie czynić tego nie muszą,
                    miernoty poprawiają sami przed soba swój wizerunek .
                    • Gość: Belfer Masz kłopoty z logiką! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 19:04
                      Po co udowadniać na swój temat cokolwiek będąc anonimowym anonimowemu odbiorcy!
                      Wygłosiłaś na moj temat(nie znając mnie!)zestaw głupawych swoich stereotypów na
                      temat nauczycieli bo nie miałas argumentów w kwestii sporu.
                      Owszem, staram się propagować poglądy, które uważam za słuszne i argumenty(!)
                      przemawiające za nimi.Ty byś je próbowała bezdyskusyjnie narzucić innym przy
                      pomocy przepisów, urzędników, policji, wojska itd.Całe szczęście, że takiej
                      władzy nie masz;-)I raczej nie będziesz miała!
                      • Gość: Grzegorz Re: Masz kłopoty z logiką! IP: *.chello.pl 10.06.05, 08:05
                        A ty belfrze jesteś rodzajem psychopaty. Niebezpiecznego psychopaty, który
                        pracuje z młodzieżą.
                        • Gość: Belfer Argumenty, argumenty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 14:08
                          Mama nagle przeminiona w Grzegorza (to ta Parada blisko czy jak!;-))wykazuje
                          wyraźny brak argumentów i usiłuje je zastępować wyzwiskami.Tylko mądrzy inaczej
                          łudza się, że wyzwiska mogą kogoś przekonać!Już napisałem, że każdy sądzi
                          według siebie.Boisz się psychopaty w sobie to oskarżasz i podejrzewasz o to
                          innych.Psychologia to jednak mądra nauka;-)
    • calluna Re: PROFIL - GIMNAZJUM 09.06.05, 17:44
      Cuz ja jestem w 2 klasie gim, o profilu humanistycznym. Jest to dodatkowo klasa
      pod patronetem 5LO. Bardzo sobie chwalę profil który wybrałam i wcale nie
      odczuwam tego, ze nie ucza nas przedmiotów ścsłych,a wrecz przeciwnie!!!!
      • ekasia2 Re: PROFIL - GIMNAZJUM 09.06.05, 19:45
        Kurcze, ale wy macie w bani porąbane (bez obrazy)!!! Jestem w 3 klasie gim,
        szkole publicznej, bez żadnego profilu, po prostu klasy były podzielone na
        takie gdzie uczy się bardziej . niemieckiego i j.angielskiego. Głupotą by było
        dziecią (no dobra młodzieży) kazać wybierać jakieś specjalne kierunki. Zgadzam
        się, że jeśli jest klasa o profilu lingwistycznym, czy czymś podobnych to
        idzie, mówię wam idzie, ale najmniejszego sensu nie ma w zagłębianiu się w inne
        profile. W liceum to rozumiem, tu już przygotowujesz się do matury i póżniej
        (raczej) wybierasz się na studia, ale gim to paranoja

        Pozdrawiam:]
        • Gość: Belfer Mów za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 20:07
          >Głupotą by było
          > dziecią (no dobra młodzieży) kazać wybierać jakieś specjalne kierunki.<
          Pewnie Ty nie wiedziałabyś co wybrać, ale są tacy co wiedzą!Więc jedni (tacy
          jak Ty!)powinni wybierać klasy bez profili(rózniące się, jak napisałas,
          językami), ale ci co wiedzą powinni miec prawo(!) wyboru profilu!Za parę;-) lat
          się dowiecie, kto lepiej wybrał!Ludzie powinni mieć prawo wyboru!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Xenne Re: Mów za siebie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.05, 09:35
            Oferta edukacyjna szkół publicznych jest skrajnie ujednolicona.
            Idąc tym krokiem rozumowania szkoły muzyczne,baletowe ,sportowe też powinny
            zacząć nabór dopiero po gimnazjum.A ja uzdolnionym matematykiem byłem już w
            przedszkolu.Dlaczego mam się specjalizować w matmie dopiero na poziomie LO
            Staszica, a muzycy zaczynać w przedszkolu.
            Oferta innych szkół w tym zakresie to dla mnie strata czasu,w gimnazjum wiem
            więcej od nauczycielki informatyki.I od przedszkola wiedziałem ,że tylko ścisłe
            przedmioty mnie interesują.
            W życiu jak w przyrodzie sukces osiąga wąska specjalizacja.Kto umie wszystko-
            nie umie nic.Większość ludzi nie ma sprecyzowanych zainteresowań/uzdolnień -
            więc przedłuża moment podjęcia decyzji o kierunku rozwoju.
            • Gość: Maja Re: Mów za siebie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.05, 10:05
              Osoby o silnie sprecyzowanych uzdolnieniach od najmłodszych lat są w
              mniejszości i nikt nie broni im rozwijać swoich zainteresowań, ale szkoły
              publiczne są dla większości uczniów, którzy niezraz kończac gimazjum nie wiedzą
              jaki profif LO wybrać. Mój syn podobnie jak Xenne jest uzdolniony matematycznie
              od najmłodszych lat. Umiał liczyć w wieku 3 lat, a rok poźniej czytał i nauczył
              się sam mnożyć i dzielić. W szkole miał mnóstwo sukcesów w konkurach
              matematycznych, ale w gimnazjum trafił na świetną nauczycielkę polskiego, która
              odkryła u niego talent literacki(ma wielką swobodę niebanalnego pisania), co
              potwierdził udział w konkursie polonistycznym dla gimnazjalistów. Teraz mimo,
              że bez problemu dostał się do LO Staszica (laureat konkursu mat), nie wybiera
              się do tego LO, bo wie,że byłby skazany jedynie na matematykę, co w tej chwili
              nie bardzo mu odpowiada. Więc nie zawsze wczesna specjalizacja jest dobrym
              wyjściem i uważam, że na poziomie gimnazjum nie można niczego wykluczyć, a
              szczególnie przewidzieć w czym będziemy się specjalizowć za kilka czy
              klikanaście lat. Szkoły baletowe czy muzyczne też nie determinaują dalszej
              drogi zawodowej, bo do matury dochodzi w tych szkołach niewielki odsetek
              dzieci, ktore rozpoczynają naukę. Np. w szkole baletowej naukę rozpoczyna ok.
              40 osób w klasie, a kończy maturą w zależności od rocznika 7-10 (z tego też nie
              wszyscy tańczą w balecie czy innych zespołach tanecznych, lecz zajmują się
              zaupełnie czym innym). Poza tym wykształcony człowiek powinien mieć
              przynajmniej podstawową wiedzę z różnych przedmiotów, a nie wyłącznie
              specjalistyczną wiedzę z jednej dziedziny, bo inaczej to też dla niego samego
              jest ograniczeniem. Pozdrawiam
              • Gość: Xenne Re: Mów za siebie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.05, 12:11
                Nie chodzi o to by coś komuś nakazywać/profile kształcenia/ ani zakazywać.Mówię
                tylko,że powinien być większy wybór edukacyjny np.klasa
                matematyczna,humanistyczna już w podstawówce.Kto chce idzie do takiej ,a kto
                nie do ogólnej.Tak jak w szkole baletowej ,chodząc do matematycznej klasy
                zawsze mogę zmienić zainteresowania i klasę,ale chcę mieć wybór.
                Dlatego nie poszedłem do rejonowego gimnazjum,bo tam nie ma żadnego wyboru.
              • Gość: Belfer Skrajności! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 14:16
                >Poza tym wykształcony człowiek powinien mieć
                przynajmniej podstawową wiedzę z różnych przedmiotów, a nie wyłącznie
                specjalistyczną wiedzę z jednej dziedziny, bo inaczej to też dla niego samego
                jest ograniczeniem. <
                Ja nie namawiam do tego, żeby się uczyć jednego przedmiotu, ale żeby
                zainteresowani jakimś przedmiotem i do niego uzdolnieni(zwłaszcza językami i
                matematyką!)mogli(!)trafić do klas z ludxmi o podobnych zainteresowaniach i
                uczyć się tego przedmiotu intensywniej i w większym wymiarze.
                Co do Staszica to daj Panie Boże tak rozwiniętych intelektualnie (w dziedzinie
                humanistyki!) ludzi najlepszym nawet klasom humanistycznym w tzw.porządnych
                szkołach ogólnokształcących!!!
                • Gość: kinga Re: IP: *.magma-net.pl 11.06.05, 16:00
                  Nie wiedziałam, że ten temat wywoła taką zawziętą dyskusje. Chciałam się tylko
                  dowiedzieć na jakie profile wybierają się przyszli gimnazjaliści... Swoją
                  szkołę wybrałam ze względu na możliwość uczenia się języków obcych w większym
                  wymierze godzin. Nie mam zamiaru dyskryminować matematyki czy polskiego "bo
                  jestem w klasie lingwistycznej". Każdy przedmiot będę starała się traktować tak
                  samo, ale będę miała więcej godzin hiszpańskiego i już. Myślę, że przy
                  kztałceniu podstawowym, na etapie lat trzynastu czy czternastu, nie mogę
                  powiedzieć sobie "Zostanę matematykiem". A na dodatek nie będę przecież odcięta
                  od świata. Będę miała w domu podręcznik do matematyki, mapę i ambitne książki
                  na półkach, a nie same słowniki polsko-jakieś tam. Mieszkam w dużym mieście, są
                  tu wystawy, teatr. Nie rozumie, dlaczego uważacie, że gdy ktoś wybiera się do
                  klasy matematycznej to nie może być zainteresowany książką.
                  • ekasia2 Re: 16.06.05, 14:12
                    Ja jako winna tej zawiłej i kontrowersyjnej dyskusji, chciałabym sprostować.
                    Po:
                    1. Uważam, że dobrze, że są profile lingwistyczne i że ktoś w wieku 13 lat się
                    do takiej klasy wybieta.
                    2. Nie radzę i nie uważam za potrzebne w gimnazjum rozdzielania klas, jak w
                    liceach na powiedzmy, bio-chem, mat-inf itd. Nawet jeśli uznacie, że w tym
                    jesteście dobrzy, że wybitnie was interesują ów przedmioty, nie powinniście
                    decydować się od razu na kontynłowanie tego w gim. Jeśli lubicie to czy tamto,
                    to nauczyciel to zauważy, na pewno będziecie mogli się wykazać w kon
                    przedmiotowych itd.
                    3. Szkoły muzyczne - dobre, sportowe - tu powiątpiewam, ale dobrze, balet - to
                    zupełnie inna bajka, profile w gim - mogą być
                    4. Nie chcę abyście myśleli, że najlepszą drogą jest uczyć się wszystkiego jak
                    w podst., jeśli są profile gdzieś tam i wam odpowiadają, idźie tam, cieszcie
                    się, ale jak nie ma to nic strasznego, bo na wybór kierunku kształcenia macie
                    kupe czasu (może przesadzam:)). I tak gim., to wcale nie jest nic strasznego,
                    po roku będziecie się czuć jak w podst, tylko ludzie będą więksi i...głupsi:]

                    Pozdrawiam i życzę ożywionej dyskusji :)))))))
    • Gość: ! Re: PROFIL - GIMNAZJUM IP: *.batory.edu.pl 12.06.05, 12:32
      !
      • Gość: ja Re: PROFIL - GIMNAZJUM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 15:38
        jesteście pewni, że osiągnięcie sukcesu zawodowego(szkolnego) jest czymś
        najważniejszym, że to stanowi o wartości człowieka, liczy się tylko sukces, a
        młodość rzeczy ulotne to coś nieważnego?
        • Gość: Belfer Czy całe zycie to drobiazg??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 16:47
          Jeśli nie będziesz miał/a pracy albo całe zycie będziesz robić coś z musu,bez
          przyjemności i satysfakcji, to rzeczy ulotne, a nawet miłośc, albo nie będą
          zbyt satysfakcjonujące(pieniądze nie dają szczęścia, ale bez pieniędzy)albo nie
          będziesz miał/a do nich warunków (mieszkanie, ksiązki,rozwój, rozrywki ... to
          kosztuje)!!!
          • Gość: ja Re: Czy całe zycie to drobiazg??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 10:52
            pan niestety nie rozumie
            • Gość: Belfer Re: Czy całe zycie to drobiazg??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 12:38
              Czego nie rozumiem;-)?
              • Gość: ja Re: Czy całe zycie to drobiazg??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 17:26
                pan nie rozumie co jest najważniejsze życiu, może nie będę tłumaczył, a napiszę
                słowa piosenki hip hopowej zaspołu Grammatik: "trzeba być prawdziwym, nie stać
                z kłamstwem na ustach, aby móc patrzeć w oczy i nie wstydzić się odbicia z
                lustra", uważa, pan, że do tego potrzebne są pieniądze, bogactwo nie jest
                grzechem, ale łatwiej go popełnić będąc bogatym, a poza tym niech się pan
                zastanowi nad tym cytatem, dziękuję
                • Gość: Belfer Re: Czy całe zycie to drobiazg??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 17:39
                  To wszystko prawda, ale co chcesz robić całe(!)życie?Rozumiem,że latem można z
                  chłopakiem/dziewczyną mieszkać w namiocie, ale zimą???A jak się przypadkiem ma
                  dziecko?Rozumiem emocje zawarte w tej piosence, ale spróbuj zastanowić się nad
                  odpowiedzią na moje pytania.Nie mówię o bogactwie,ale wszystko wymaga
                  pieniędzy, prawdziwość również!
                  Ile czasu można się gapić w lustro z satysfakcją?;-)
                  • Gość: mama Re: Czy całe zycie to drobiazg??? IP: *.chello.pl 18.06.05, 18:42
                    Żona mojego szefa jest pielęgniarką ( a właściwie była, bo od kilku dobrych lat
                    zajmuje się domem i wychowaniem dzieci). Chciała być lekarzem - nie wyszło,
                    zabrakło szczęścia, wiedzy, pracowitości, umiejętności - trudno zgadnąć. Z
                    braku laku skończyła szkołę pielęgniarską i poszła do pracy. Pracy słabo
                    płatnej, niedocenianej. Nie lubiła jej. Po 2 latach wyszła za mąż urodziła
                    dzieci i odeszła od zawodu. Na utrzymanie domu pracuje mąż. Pracuje bardzo
                    ciężko i wiele godzin na dobę. Są szczęśliwym kochającym sie małżeństwem.
                    Zwiedzili pół swiata, bywają tu i ówdzie. Jest im ze sobą dobrze. Jej mąż jest
                    osobą powszechnie znaną , ale najważniejsze dla nich obojga jest rodzina. Ja ma
                    rację - ktoś tu czegoś nie rozumie.
                    • Gość: Belfer Re: Czy całe zycie to drobiazg??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.05, 21:50
                      >Na utrzymanie domu pracuje mąż. Pracuje bardzo ciężko i wiele godzin na dobę.<
                      1.To trzeba takiego męża najpierw znaleźć - co niekoniecznie jest proste!
                      2.W tym małżeństwie to mąż zrobił karierę i "jest powszechnie znanym
                      człowiekiem" i on też zapłacił i płaci jej cenę.A gdyby również on przyjął
                      filozofię Ja ???
    • Gość: Aneczka Re: PROFIL - GIMNAZJUM IP: *.retsat1.com.pl 19.06.05, 18:13
      Niestety szkoły profilowane ograniczają inne przedmioty- tak jest w większości
      przypadków. A poza tym w tym wieku często nie wiemy co chcemy w przyszłości, a
      nawet jak nam się wydaje, że wiemy, to wiele razy może się zmienić. Gdybym
      wybierała gimnazjum profilowane to pewnie poszłabym do klasy matematyczne- za
      namową rodziców może trochę- ale na szczęście nie musiałam. W tym roku zdawałam
      maturę z historii i idę na kulturoznastwo. A osób, którym zainteresowania się
      zmieniają w gimnazjum jest zdecydowana większość. Poza tym dążmy do ogólnego
      wykształcenia na wysokim poziomie- inteligentny biolog czy matematyk też
      powinien mieć wiadomości z literatury, historii czy sztuki a humanista
      orientować się w przyrodzie czy technice na przyzwoitym poziomie. Nie mówię tu
      o zgłebianiu niewiadomo jakiej wiedzy, ale o podstawach, których w praktyce
      szkoły profilowane nie zapewniają. A poza tym rodzi się podejście ucznia- skoro
      jestem w mat-fizie, to nie będę się uczył biologii, bo po co.
      • Gość: Belfer Wybrałaś co chciałaś-nie zabraniaj innym!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 19:33
        • Gość: Kinga Re: Wybrałaś co chciałaś-nie zabraniaj innym!!! IP: *.chello.pl 19.06.05, 19:46
          Gdy czytam posty belfra to zastanawiam się czy to naprawdę jest nauczyciel.
          Kogoś tak odpornego na jakiekolwiek rozsądne argumenty trudno znaleźć. Broń
          Boże przed takimi nauczycielami!!!
          • Gość: Belfer Re: Wybrałaś co chciałaś-nie zabraniaj innym!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 22:42
            Rozumiem,że rozsądne argumenty to są Twoje argumenty, a argumenty innych są
            nierozsądne...;-)
            • Gość: Kinga Re: do belfra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 08:15
              Na dodatek belfer nie umie czytać ze zrozumieniem, ponieważ ja nie
              przedstawiłam żadnych argumentów w tej dyskusji.(nie brałam w niej udziału)
              Jestem postronnym obserwatorem i po przeczytaniu opinii wypowiadających się tu
              osób stwierdziłam fakt. Twoja arogancja jest nie do pobicia (żal mi twoich
              uczniów).
              • Gość: mama Re: do belfra IP: *.chello.pl 20.06.05, 08:25
                Ja też żałuję wszystkich tych, którzy mają nieszczęście mieć do czynienia z
                belfrem. Nic do niego nie dociera, musi mieć rację, i najprawdopodobniej
                niszczy uczniów ze szczególnym okrucieństwem tych mniej zdolnych, którzy mkazać
                sie mogą za kilka lat wybitnymi jednostkami ( w przeciwieństwie do belfra).
                • Gość: Belfer mama -jaźń wieloraka czyli schizofrenia kwadrat:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 09:42
                  'mamo" - jesteś Kingą, Grzegorzem i kim jeszcze, wszyscy z chello i odzywają
                  się w tym samym momencie i z tą samą tezą.Zdecyduj się, bo to
                  powazna choroba;-)
                  • Gość: Knga Re: do belfra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 10:18
                    Nie jestem ani "mamą", ani Grzegorzem, czy do Ciebie nie dociera, że jesteś
                    odosobniony w swoich chorych pogladach i większość rozsadnych ludzi uznaje
                    Twoje zdanie w najlepszym razie za dziwactwo(szkoda, że szkodliwe). Nie
                    pozdrawiam i nie zamierzam już wiecej z Toba dyskutować, bo jest to bezcelowe.
                    • Gość: DJ Skate Re: Ryniacz a nie forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 16:21
                      Ludzie uspokujcie się! Toć to forum a nie rynek!!!!!!!!! Jak ktos chce iść do
                      klasy profilowanej w gimnazjum , to niech idzie. Ja naprzykład idę do
                      matematyczno informatycznej. Jak ktos chcę to chyba może. to zakaz czy co?A tak
                      na marginesie to to chyba forum dla uczniów a nie dla mam niezdecydowanych
                      szóstoklasistów! od tego to jest osobne forum.
                    • Gość: Belfer Kto co proponuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 17:18
                      Ja proponuję żeby ludzie mieli wybór profil albo jego brak - każda droga pasuje
                      innej grupie uczniów bo ludzie są różni.Wy, a raczej ty w wielu
                      wcieleniach,chcecie zmuszać wszystkich żeby uczyli się w gimnazjum tego samego
                      i tak samo bez względu na zdolności i zainteresowania.I to wasze pomysły ze
                      zmuszaniem prowadzą do sytuacji, że nauczyciel niszczy ucznia, który akurat nie
                      ma zdolności i zainteresowań do danego przedmiotu!
                      Nie macie argumentów poza absurdalnymi teoriami na mój temat - akurat uczę
                      wyłącznie bardzo zdolnych uczniów zainteresowanych akurat moim przemiotem.I
                      oni zaszli albo zajdą w życiu znacznie dalej niż mogą sobie nawet pomarzyć
                      twoje dzieci! Nie mam kogo niszczyć - i to uczniowie walczą o to żebym ich
                      uczył!!!
                      • Gość: mama Re: Kto co proponuje? IP: *.chello.pl 21.06.05, 18:19
                        Jeśli ktos jest naprawdę mądry - nie musi stale tego powtarzać , zwłaszcza na
                        forum internetowym, na którym trudno to zweryfikować. Jest mądry i już. Jesli
                        ktoś jest mierny musi mieć jakąś metodę dowartościowania się- choćby opowieści
                        jak to uczniowie bija się o to, aby uczył ich rzeczony belfer.
                        Jeśli ktos jest bardzo dobrym nauczycielem nie tkwi w internecie tylko zajmuje
                        się czymś innym ( zwłaszcza teraz - koniec roku szkolnego).
                        A to, że uważasz mnie, Grzegorza i Kingę za jedna osobę - świadczy o Twojej
                        głupocie - Chello ma bardzo wielu internautów.
                        Cóż są i tacy ludzie jak "uczony" belfer, ale przed kontaktami z nimi uchowaj
                        nas Panie.
        • Gość: Gość Re: Wybrałaś co chciałaś-nie zabraniaj innym!!! IP: *.chello.pl 03.07.05, 18:29
          No to dlaczego w szkole z wykładowym francuskim, w klasie humanistycznej są
          finaliści i laureaci olimpiad matematycznych, fizycznych, czy chemicznych...
          • Gość: Belfer Głupstwa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 18:49
            • Gość: Belfer Głupstwa!c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 19:00
              1.W podstawówce nie ma nawet obecnie takich przedmiotów jak fizyka, chemia czy
              biologia, nie mówiąc już o olimpiadach.Jak wobec tego laureci takich olimpiad
              mogą znaleźć się w jakiejkolwiek klasie jakiegokolwiek gimnazjum(a o gimnazjach
              tu rozmawiamy!)?
              2.Uczę ponad 20 lat w liceach z górnej półki.Widziałem już laureatów olimpiad
              (wojewódzkich konkursów przedmiotowych!)humanistycznych (też sporadycznie!) w
              klasach mat-fiz.W drugą stronę - nigdy!Jesli takie rzeczy się zdarzają, to
              bardzo sporadycznie.
              3.To wybór tych uczniów (dobry, zły - to ich życie!).Chodzi o to żeby do
              takiego wyboru mieli prawo i mozliwości!!!!
Pełna wersja