Gość: Waldim
IP: *.tele2.pl
11.03.03, 09:16
Uczę matematykiw gimnazjum publicznym, jednym z najlepszych w
Krakowie, ale nigdy nie będę miał takich możliwości, jakie
stwarza nauczycielowi gimnazjum niepubliczne: zwiekszona siatka
godzin - zwykle o 1-2 z matematyki!, maksymalnie 16 osobowe
klasy, realna możliwość indywidualizacji nauczania, dodatkowe
godziny na pracę zarówno z uczniem uzdolnionym, jak i mającym
trudności w nauce, unormowane godziny nauki itp. Ja zaś pracuję
w klasach ponad 30 osobowych, nie mogę uzgodnić terminu na
dodatkowe zajęcia (społecznie) z moimi uczniami, bo to
wyklucza "chory" podział godzin. Koszty dodatkowych zajęć
ponoszone przez rodziców, widzących potrzebę rozwijania
zainteresowań i uzdolnień dziecka, w skali miesiąca często
przewyższaja wysokość czesnego w gimnazjum niepublicznym. W
takiej sytuacji wybór uzależniony jest tylko możliwościami
finansowymi rodziców.