Gość: d.
IP: *.chello.pl
06.05.05, 16:40
Pelna optymizmu poszlam na nowa matura, bo wydawalo mi sie ze nie bedzie
sciagania, a tu kolezanka z lwaki obok nieustannie zerkala mi na odpowiedzi
(lawki nie byly oczywiscie w odleglosci 1,5 m, a jak:)
Potem pisze sobie spokojnie arkusz 3, i widze jak taka jedna dziewczynka
wciaz zerka sobie za pazuche marynarki, hmmm. Lusterka to tam raczej nie
miala:/
A tak wogole to slyszalam ze w niektorych szkolach, to w lazienkach czekaja
nauczyciele... Mozna sobie wyjsc i skonsultowac, hehe. A jak u was bylo?