Dodaj do ulubionych

KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM"

27.07.07, 15:55
Obserwuj wątek
    • czarnulkaa2 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 27.07.07, 16:01
      Czy wiecie może co dla Turka oznacza słowo "kocham" ??Bo czytając to forum i z
      własnego doświadczenia widze,że nie wahają się go wypowiadać.Jestem
      ciekawa,ponieważ nie wiem jak po tygodniu znajomości ktoś tak może powiedzieć.U
      nas w Polsce te słowo jest naprawde przeznaczone dla bardzo wyjątkowej osoby i
      napewno nie wypowiadane po tak krótkiej znajomości.
      • adana1 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 27.07.07, 16:28
        czarnulkaa2 napisała:

        > Czy wiecie może co dla Turka oznacza słowo "kocham" ??Bo czytając to forum i
        z
        > własnego doświadczenia widze,że nie wahają się go wypowiadać.Jestem
        > ciekawa,ponieważ nie wiem jak po tygodniu znajomości ktoś tak może
        powiedzieć.U
        > > nas w Polsce te słowo jest naprawde przeznaczone dla bardzo wyjątkowej
        osoby i
        > napewno nie wypowiadane po tak krótkiej znajomości.


        Oh, po tyg znajomosci to naprawdę bardzooo długo czekał z wyznaniem ;)
        A co powiesz o tym jak turek deklaruje swoją miłość po ujrzeniu zdjęcia
        (jakieś tam kobietki) i przeczytaniu jednego zdania które owa kobieta mu
        wysłała :" Hic bir sey anlamadim" - (Nic nie zrozumiałam)? ;)
        Oni chyba to mają we krwi,,,
        A najsmutniejsze jest to ze jak szybko potrafią napisac/powiedziec KOCHAM CIE
        tak szybko tez potrafią powiedziec ŻEGNAJ ...
        • czarnulkaa2 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 27.07.07, 18:04
          hmmm moze to tak jakby porownac ICH "kocham" do "bardzo mi sie podobasz" ??
          • marika-3 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 05.08.07, 08:27
            Cześć dziewczyny, a ja myślalam że uslyszenie słowa ,,kocham cię" po miesiącu
            po zdecydowanie za szybko a tu proszę nawet po paru dniach więc może z moim
            chłopakiem jest coś nie tak ;) a tak na poważnie to rzeczywiście są
            bardzo ,,wylewni" z moim chłopakiem oczywiście rodowitym turkiem jestem dopiero
            od 3 miesięcy a za 2 miesiące wybieram się do niego. tak więc w przeciągu tych
            trzech miesięcy uslyszłam już niemalże wszystko oczywiście że mnie kocha :), że
            ma mnie będzie zawsze czekać ostatnio poszedł już na całośc bo teraz chce się
            ze mną ożenić (szok !!). a mówi o tym tak normalnie i nie rozumie dlaczego mnie
            to tak zszokowało. jeżeli chodzi o komplementy i czułe słówka to naprawdę można
            się ,,rozpłynąć" jak się ich słucha a jeżeli dochodzi do tego śpiewanie (no
            cóż,mój chłopak się rozkręcił i teraz jeszcze dla mnie śpiewa)to już jest
            bosko. cały czas zapewnia mnie o swojej miłości ale po tym co się naczytalam na
            forach podchodzę do tego z dystansem. bardzo go kocham ale czasami naprawdę nie
            potrafię go zrozumieć.za dwa miesiące mamy się spotkać i mam poznać całą jego
            rodzinę bardzo się boję bo nie wiem jakie panują tam zwyczaje, jedyne jak
            narazie co wiem to że mam zabrać sobie dłłłługie spodnie(zero pokazywania
            nóżek ;). i nic poza tym, nie wiem czy się boi że się wystraszę?.może wy mi coś
            poradzicie? nia chciala bym popełnić gafy. a już wogóle nie wiem co mam im
            przywieść bo wypadało by ale nie wiem co? macie propozycje?. Jak do siebie
            dzwonimy to rozmawiałam juz z jego mamą, bratem wiedzą że mam przyjechać ale
            strasznie się boję że jak przyjadę to zejdzie się jego cała Bardzo,Bardzo
            liczna rodzina tylko po to żeby sobie mnie pooglądać, a u mnie turecki jest na
            poziomie zerowym :).
            troszkę się rozpisałam jak macie ochotę,powymieniać się informacjami to piszcie
            będzie mi bardzo miło :)
            A ha i jeszcze jedno, pomimo tego wszystkiego złego co się naczytałam o
            turkach, nadal wierze że mój askim bardzo mnie kocha więc do niego jadę, może
            trochę ryzykuję,ale mam nadzieje że ten wyjazd rozwieje moje wątpliwości.
            pozdrawiam :)
            • nouvelle1 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 06.08.07, 16:15
              Czy ja mogę zadać Tobie kilka pytań? Jak się poznaliście? Ile masz lat? I skąd
              pochodzi Twój chłopak?
              Turcy są bardzo otwartym narodem w ogóle. Słowo kocham, lubię i wszelkie
              zdrobnienia traktują jako uprzejmość. Zakochują się szybko, ale pytanie - czy
              dlatego, że Turczynki podchodzą do pewnych sfer życia w bardzo konserwatywny
              sposób, a poza tym jako "swoje kobiety" są traktowane z większym szacunkiem?
              Natomiast europejki postrzegane są jako kobiety "łatwe" i dużo szybciej nabiorą
              się na miłe słówka..
              Nie zapominajmy, że Turcja to kraj pełen sprzeczność, gdzie nowoczesność miesza
              się z tradycją - w sposób o wiele bardziej widoczny niż w innych krajach.
              Dlatego najlepiej zorientować się w jakim środowisku i w jakiej rodzinie facet
              został wychowany..
              Życzę powodzenia
              • czarnulkaa2 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 06.08.07, 19:28
                "Natomiast europejki postrzegane są jako kobiety "łatwe" i dużo
                szybciej nabiorą się na miłe słówka.."
                Dlaczego mieliby postrzegać europejki jako łatwe ? Chyba przecież
                nie każdemu zależy tylko na jednym .. Skąd to wiesz ?? Masz może
                jakieś doświadczenie z tym związane ??:)
              • marika-3 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 08.08.07, 01:19
                cześć nouvelle ;)
                Mojego chłopaka poznałam oczywiście bedąc na wakacjach w Side
                pracował w hotelu w którym spędzałam wakacje. Pochodzi z Manavgatu,
                a jeśli chodzi o mój wiek to mam 26 lat. W turcji rzeczywiście
                turystki postrzegane są jako obiekt ,,jadnorazowych spotkań"i
                propozycji można się spodziewać. Chociaż mój chłopak zawsze powtarza
                że najbardziej rozrywkowe są niemki i rosjanki, to właśnie one
                pierwsze składają propozycję. A co do polek, ja do rozrywkowych osób
                nie należę więc nasza znajomość nie zakończyła się .....
                A co do czułych słówek to rzeczywiście potrafią powiedzieć niemalże
                wszystko, i tak było dla mnie szokiem usłyszenie po miesiącu kocham.
                Za parę miesiecy wybieram się do niego i mam nadzieję że poznam go
                lepiej, mam poznać jego rodzinę i mam nadzieję że ten wyjazd
                rozwieje wiele moich wątpliwości.
                pozdrawiam ;)
            • czarnulkaa2 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 06.08.07, 19:57
              marika-3 sprawdz poczte wyslalam Ci wiadomosc :)
              • nouvelle1 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 06.08.07, 23:34
                Nie chciałam stworzyć jakiegoś stereotypu. Ale warto być uważną. Doświadczenia
                moje związane z są z okresem gdy byłam sama w Stambule. Teraz też jestem w
                Turcji, mam tu znajomych, chłopaka. Wiem, że są miejsca, w których turystki
                powinny uważać.. Są różne historie.. Ja miałam szczęście
                • czarnulkaa2 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 06.08.07, 23:47
                  Ja byłam w Alanyi.Czy też powinnam uważać kiedy wróce tam poraz
                  kolejny ?? Może przytoczysz (jeśli możesz )jakieś historie z życia
                  wzięte żeby przestrzec turystki które nabierają się na ich słodkie
                  słowka ??
              • marika-3 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 07.08.07, 00:42
                czarnulkaa2 sprawdz poczte, pozdrawiam :)
                • alexa195 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 07.08.07, 08:17
                  popieram Nouvelle jak najbardziej. Ale by takie cos napisac trzeba
                  znac troszke narod turecki... Nie rozumiem po co cyniczne pytania
                  typu: "Czy masz doswiadczenie (...)" gdy dziewczyna pisze, ze
                  Europejki sa postrzegane jako latwe. Naprawde uwazasz, droga
                  kolezanko, ze aby cos takiego zaobserwowac trzeba miec osobiste
                  doswiadczenia w tym kierunku?
                  Ja sama mam meza Turka i wystarczy posluchac jego co ma do
                  powiedzenia na ten temat, zeby byc ostrozniejszym, mimo ze nie kazdy
                  Turek jest taki sam. Poza tym jesli tu uslysze od Turka na ulicy ze
                  mam ladne oczka to on ode mnie uslyszy ostrzejsza wersje "zjezdzaj".
                  Dlaczego tak jest bedzie wiedziala osoba, ktora zna ta mentalnosc.
                  Tak wiec dystans Turczynek nie jest spowodowany tylko i wylacznie
                  konserwatywnym wychowaniem.
                  • alexa195 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 07.08.07, 08:26
                    Aha, historie "z zycia wziete" byly opisywane tutaj calkiem
                    niedawno, podejrzewam ze znajdziesz je kilka stron wstecz.
                  • czarnulkaa2 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 07.08.07, 09:54
                    Czy to ze Turek mi powie ze mam ladne oczy to znaczy od razu ze
                    uwaza mnie za łatwa i ze ze mna jako europejka "szybciej mu
                    pojdzie"? Byłam w Turcji i zauważyłam,że oni lubią pytac "can I kiss
                    you" albo cos w tym stylu ale traktowałam to jako dobrą zabawe.Czy
                    myślicie ze przez takie cos oni od razu chcą zaprowadzić nas do
                    łóżka?Nie znam napewno tak dobrze tej mentalności jak Ty dlatego sie
                    pytam bo chciałabym usłyszeć opinie osoby bardziej doświadczonej :)
                    • alexa195 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 07.08.07, 12:58
                      Czarnulka, odpowiedz sobie sama: gdyby Turek zaczepil Turczynke i
                      powiedzial "can I kiss you" to dostalby w twarz. Europejka sie
                      bedzie cieszyc bo ma dobra zabawe... Nie wygladam jak Turczynka
                      (mimo ze mam ciemne wlosy), wiec rowniez z tego powodu slysze na
                      ulicy zaczepki (rowniez po angielsku) a potem mezczyzni sa bardzo
                      zdziwieni, ze reaguje ostro, badz nie reaguje w ogole. Jak sadzisz
                      dlaczego sa zdziwieni :)?
                      Powiem Ci jedno: kobietom, ktore znaja mentalnosc Turkow ich zaloty
                      kompletnie nie odpowiadaja. Nie spotkalam jeszcze dziewczyny, ktora
                      czulaby cos innego niz irytacje z powodu ich zaczepek.
                      Mysle, ze niedlugo sama nabierzesz doswiadczenia. Ale mozliwe, ze
                      jako sezonowa turystka wyciagniesz inne wnioski, niz jako mieszkanka
                      Turcji.
                      • nouvelle1 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 07.08.07, 13:22
                        Jestem w Turcji po raz trzeci, wcześniej byłam tu dwa miesiące, później dwa
                        tygodnie, teraz trzy miesiące. Nie jestem wybitnym ekspertem, ale bacznym
                        obserwatorem. No i poza tym jestem kobietą.. ehhh. No ale ja mam doświadczenia
                        związane ze Stambułem i Ankarą. Turystyczne miejsca stanowią większe
                        zagrożenie:) Nawet czytając przewodniki angielskie zauważyłam, że aż nadto
                        często przypomina się kobietą o stosowaniu zabezpieczenia. A jednocześnie
                        życzy im się miłej zabawy z kelnerami, barmanami, itd.. W Ankarze natomiast
                        większe kłopoty sprawiają mężczyźni ze wsi. Nikt nie chce zrobić Ci krzywdy,
                        ale nachalne spojrzenia są czasami irytujące. Trzeba uważać w co jest się
                        ubranym.. A to, że postrzega się europejki jako łatwe, jest konsekwencją
                        napływu filmów amerykańskich, prasy, itd..
                        • tatlim25 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 11.08.07, 13:06
                          ja mam troche inne zdanie niz wiekszosc tutaj.bylam z turkiem 4lata
                          (niestety wszystko sie skonczylo)i nie powiedzial mi po 2dniacz czy
                          po miesiacu ze mnie kocha.podchodzil do wszystkiego z dystansem tak
                          i jak ja.powiedzial mi to dopiero jak naprawde sie zakochal!!!
                  • asiapol481 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 11.08.07, 16:52
                    a wiec ja tez jestem z turkiem..i tez planujemy razem leciec do jego
                    kraju:)i wierze w to ze nam sie uda jak kazda inna zakochana
                    osoba...jesli moglby mi ktos cos napisac o tym jak tam nalezy sie
                    ubierac? jakie rzeczy ze soba zabrac?czy jest zimno czy cieplo?bede
                    bardzo wdzieczna.chce jeszcze powiedziec ze kazdy czlowiek jest inny
                    i czy to bedzie turek czy polak czy niemiec...to nie gra roli jesli
                    kogos sie kocha.bo czy turek kocha inaczej?mi sie wydaje ze moze
                    jedynie mocniej i jest bardziej zazdrosny ale to mi sie akurat
                    podoba.z gory dzieki
                    • czarnulkaa2 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 11.08.07, 17:35
                      asiapol481 wysłałam Ci maila :)
                      • asiapol481 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 15.08.07, 13:05
                        dzieki za inforamacje!mam nadzieje ze sie wszystko sie jakos ulozy!a
                        bede w antalyi bo z tamtad pochodzi moj luby:)pozdrawiam
            • kasiula322 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 15.08.07, 13:45
              Czesc!! Ja jestem w takiej sytuacji co ty. Jestem z turkiem i on
              chce abym do niego przyjechała. Ale ja się bardzo boję. Tak jak twój
              chlopak moj takze zapoznał mnie ze swoja najbliższą rodzina. A
              najlepsze to jest to , ze przedstawił mnie jako swoja przyszlą
              zone.<nie no nie mam nic przeciwko> Kocham go bardzo mocno ale
              obawiam sie strasznie wyjazdu do niego, a bardzo chcem do niego
              pojechać i w tym jest problem.Moj chlopak takze zapewnia mnie o
              swojej wiecznej miłośći, ze bedzie na mnie czekał zawsze.I tak jak
              mówisz od komplmenow usłyszanych mozna się po prostu ro0zplyną . A
              jak juz powie ci kocham cię po polsku to juz wogole nogi sie same
              uginaja.Co zostało mi do dodania no oczywiscie życze ci powodzenia z
              Askinem. Pozdrowienia
        • yasmin312 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 10.08.07, 20:51
          niedawno poznałam bardzo przystojnego turka ma na imie jelmas niewiem czy dobrze
          napisałam możecie mi powiedzieć co oznacza jego imie i jak sie go pisze
          • inga_22 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 12.08.07, 16:23
            Imię to pisze się -->> YILMAZ i oznacza ''nieustarszony'';))
            • yasmin312 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 15.08.07, 22:12
              bardzo dziękuje
    • biedronkaa9 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 07.08.07, 23:24
      Zgadzam sie z Wami z tym ze Turki strasznie sa wylewni poniewaz
      jestem z turkiem (dopiero od miesiaca) ajuz mnie zapewnie o goracym
      uczuciu do mnie chce slub ze mna wziasc i zaprasza mnie na wakacje
      do Turcji, podchodze do tego z dystansem, wiec moze dałybyscie mi
      jakies rady lub cos w tym stylu! Dodam że ja mam 17lat a on 20.
      • adelka00 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 08.08.07, 11:29
        ja jestem z moim chlopakiem turkiem od roku wlasnie wrocilam od
        niego i moge wam powiedziec ze na poczatku jak go poznalam to bardzo
        szybko powiedzial mi ze mnie kocha chyba po miesiacu wlasnie wtedy
        myslalam sobie ze to jedne wielkie klamstwo ale jak poznalam go
        blizej moge jedynie powiedziec ze to najukochanszy chlopak na
        swiecie i nie zamienialabym go na innego nigdy w zyciu...On nie
        tylko mowi mi czule slowka ale i robi wiele dobrych czynow on i jego
        rodzina to naprawde wspaniali ludzie.Nigdy bym sie nie spodziewala
        ze bede w zwiazku z Turkiem bo naprawde myslalam ze nie mozna im
        ufac a tu jednak stalo sie:)
        • vogel21 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 08.08.07, 14:58
          nie no mojbyly jest i tak najlepszy, mi powiedzial po 2-och dniach!!!
          potem chyba sie z czasem naprawe i zakochal, bylismy ze soba ponad
          rok,i jak sie pytaalam, dlaczego takie bzdury mi to po 2och dniach
          stwierdzil ze to taka mala taktyka byla:) zeby mnie zdobyc
          dobre sobie ha ha haa.:/
          • nouvelle1 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 08.08.07, 19:49
            Jak się ma 17 lat, to chyba nie warto zbyt mocno się angażować. Mój chłopak też
            jest Turkiem, w porównaniu z Polakami jest dużo bardziej czuły, ale bez
            przesady. Nie rzucamy słów na wiatr. Zanim się poznaliśmy myślałam, ze wszyscy
            Turcy są puści i łatwi, bo całe mnóstwo takich osób spotkałam. Ale przecież tu
            są tacy sami ludzie jak wszędzie. Różne charaktery, różne wykształcenie,
            wychowanie. Ja mimo wszystko przestrzegam przed zakochiwaniem się w osobach
            pracujących w branzy turystycznej, i w osobach poznanych na skypie
            • adelka00 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 08.08.07, 20:07
              Ja tez mam 17 lat moj chlopak ma 18 i ja jestem zaangazowana on tez
              ufam mu strasznie...A i poznalam go na skypie...:)Mamy wiele planow
              zwiazanych z przyszloscia i jestem bardzo szczesliwa teraz
              przyjezdza do mnie do polski:)za rok sie wyprowadzam do niego.
              • biedronkaa9 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 08.08.07, 23:11
                na skaypie?? Ja mjego chłopaka poznałam tu w polse bo mieszka tutaj.
                Z dnia na dzien go lepiej poznaje.
                • adelka00 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 09.08.07, 22:00
                  tak na skypie przez przypadek ja do niego napisalam i trafilam na
                  tego jedynego ajjjć:D
      • inga_22 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 12.08.07, 16:27
        Powiem Ci tak...bycie z Turkiem nie jest łatwą sprawą.
        Jesteście razem dopiero miesiąc. W sumie to nie dziwie się, że on chce już wziąć
        ślub, ale lepiej poczekaj....poznaj go.
        Nie wiem czy byłaś już w Turcji i czy widziałaś go na własne oczy, ale jeśli nie
        to uważaj. Turcy myślą tylko o jednym... ;/
        To chyba tyle z mojej strony, pozdrawiam :)
    • czarnulkaa2 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 10.08.07, 08:19
      Mój tak szybko jak sie zakochał tak sie odkochał.Poznaliśmy sie w
      Turcji na wyjeździe,po powrocie pisaliśmy miesiąc a od paru dni
      echo..Czyżby stwierdził że takie pisanie jest bez sensu ?Jego słowa
      traktowałam z dystansem ale nie powiem,że było mi miło.Więc
      dziewczyny uważajcie i nie dajcie się za bardzo zmanipulować
      żebyście wsiadały do samolotu i leciały do nich.Specjalnie powiedzą
      wam "kocham" aby was zdobyć a poźniej .. no właśnie. Ja miałam
      nadzieje że moj jest inny a jednak się myliłam.I sie troche
      zawiodłam bo myślałam że skończy się to troche inaczej ..Teraz już
      będe wiedziała żeby wszytsko traktować z dystansem i żeby sie
      bardziej nie angażować.
      • niekag Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 10.08.07, 14:11
        hmmmm, czytam co prawda nie wszystkie wypowiedzi, ale większość i
        wszystkie są negatywne :-(
        pora na pozytyw :)
        Jestem zakochana ze wzajemnością we wspaniałym Turku, jesteśmy razem
        pół roku i z każdym dniem jest coraz bardziej cudownie...
        zaraz pewnie pojawią sie głosy, że to bajka, że niedługo się
        skończy, że jestem oszukiwana...być może, życie różnie się układa,
        ale póki co jestem szczęśliwa. Nie mam powodu wodzić go za nos i
        oszukiwać i to samo z jego strony...po prostu się zakochaliśmy,
        miłością szaloną, prawdziwą i mam nadzieję że jedyną...

        no a na koniec: też usłyszałam "kocham Cię" po krótkim czasie, co
        prawda nie po tygodniu, tylko po ok miesiącu :D

        pozdrawiam :-)
        • adelka00 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 10.08.07, 15:56
          no to tak samo jak ja:) zycze szczescia:)
      • yasmin312 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 10.08.07, 21:11
        ja oziego (jego ksywa) poznałam w taksówce wiuzł moją mame na lotnisko całyc
        czas mi sie przyglądał i rozmawiał z moim ojcem. gdy wysiedliśmy zaproponował że
        gdy będzie mi sie nudzić mam go zawołać to on zabierze mnie gdzieś. mieszkałam
        niedaleko jego pracy i co wychodziłam z domu to go spotykałam on zagadywał i tak
        umóweiliśmy sie na pierwsze spotkanie myślałam że będzie tylko moim przyjacielem
        bo męża już mam. on o łukaszu wiedział a łukasz o nim (i był bardzo zły ale
        wytłumaczyłam mu żźe to tylko kolega i mu przeszło ) pojechaliśmy na spacer i
        ten spacer zrujnował mi życie nonstop myśle o jelmasie i choć wiem że on to co
        mówił to tylko słowa w przyszłości niodnalazły by odzwierciedlenia ale jednak
        wyrył mi je mocno w sercu. gdy wruciłam do domu mój mąż dla mnie przestał
        istnieje nie tęsknie za nim nie myśle o naszym wspulnym życiu. myśle o kimś kogo
        napewno już nie zobacze. i wiem że gdybym poznała go przed moim śluben napewno
        zostawiła bym mojego męża. a potem bym cierpiała .


        =
        • nouvelle1 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 11.08.07, 10:08
          Ortograficzna katastrofa.
          Banał za banałem.
          Każda miłość jest szczególna i wyjątkowa, ale tylko dla dwóch osób ją
          przeżywających.
          Turek, Polak, Włoch, Niemiec.. czy to ważne? Pytacie o kulturę, a jak się
          odpowiada, to bronicie się jak tylko można, że MÓJ na pewno jest inny. Być może
          jest, po co się martwić. Życie jest krótkie.
    • inga_22 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 12.08.07, 16:58
      Przeczytałam wszystkie wypowiedzi...
      Pisałyście, że jeden Turek powiedział ''kocham cie'' po 2dniach, po miesiacu,
      3miesiacach...ale nie doczytałam sie takiej sytuacji jaka miałam ja ;))
      a więc...poznałam Turka, który pracował w hotelu, w którym byłam przez 2
      tygodnie. Na początku nie gadaliśmy ze sobą, dopiero pod koniec całego mojego
      wyjazdu, może 3 dni wcześniej. Któregoś dnia poszedł za mną do sklepu, wybrał
      odpowiedni moment i spytał czy możemy pójść razem na spacer. nie zgodziłam się,
      bo nie znałam go w ogóle. Jednak porozmawialiśmy...i po 2godzinach naszej
      znajomości powiedział mi 'I love you'.
      Niedługo minie rok, a on nadal pisze mi, że tęskni bardzo za mna, że wciąz mnie
      kocha...jest w stanie ożenic się ze mna...A najlepsze jest to, że ja do niego
      nic nie czuję...ehhh. Trochę dziwna sytuacja, ale prawdziwa.
      • izaerbas Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 14.08.07, 21:58
        Oj dziewczynki ... no comments
        • nouvelle1 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 14.08.07, 22:30
          zaintrygowałaś mnie Iza
          • izaerbas Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 15.08.07, 18:49
            Przeczytalam wszystkie wypowiedzi tego watku i juz wiem dlaczego
            kobiety zwiazane z m.in. obywatelami Turcji sa w Polsce powszechnie
            uwazane za (delikatnie i elegancko mowiac) lekkomyslne.

            Kolezance, ktora uwaza, ze Turek pytajacy ja: Can I kiss You? , nie
            ma na mysli uzycia sobie z latwa Europejka, chcialam wyjasnic, ze
            wlasnie to jest jego zamiarem. Reakcja Turczynki na taka zaczepke
            bylaby dokladnie taka o jakiej pisze alexa.

            Szkoda, ze nieodpowidnie zachowanie europejskich turystek w Turcji
            rzutuje na opinie o nas - kobietach mieszkajacych w Turcji i
            posiadajacych tu swoje rodziny.

            • czarnulkaa2 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 15.08.07, 20:31
              Do izaerbas: Sorki ale ja nie jestem głupia i to że się mnie ktoś tak zapytał
              to nie znaczy ze sie nabrałam na jakieś słodkie słowka :/ Taka naiwna to ja nie
              jestem.Jeśli typ mowi ze chce mnie pocałować i mysli ze ja od razu pojde z nim
              do łóżka to on jest wtedy głupi a nie ja bo ja nie chodze z pierwszym
              lepszym:/To moze <jak turek mi powie cos takiego> to mam mu pierd.. w twarz i
              powiedziec "spier ..." ?? :/ To chyba raczej niegrzeczne.Nie lepiej sie
              usmiechnac i zignorowac to,isc dalej ?
              hmm a na twoim miejscu nie przejmowałabym sie powszechna opinia innych
              ludzi.Nie przekonasz łatwych ,naiwnych czy jak to nazwalas lekkomyslnych Polek
              zeby nie ulegały Turkom.
              • nouvelle1 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 15.08.07, 21:06
                Ja raczej bym się nie uśmiechnęła. Dziewczyny!! uważajcie, naprawdę !
              • alexa195 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 16.08.07, 09:44
                > To moze <jak turek mi powie cos takiego> to mam mu pierd.. w twarz
                i
                powiedziec "spier ..." ?? :/ To chyba raczej niegrzeczne.Nie lepiej
                sie
                usmiechnac i zignorowac to,isc dalej ?

                Czarnulka, czy poswiecilas choc chwile na to, by zastanowic sie,
                dlaczego Turczynki lub mieszkajace tu cudzoziemki reaguja w ten
                sposob na zaczepki Turkow? Naprawde myslisz, ze z tego powodu, ze sa
                niegrzeczne? :)) Usmiechaj sie na zaczepki i idz dalej. Zycze
                powodzenia. Ja tak zrobilam raz, a kierowca minibusa zostawil
                samochod koledze i pospieszyl za mna, bo uwazal, ze usmiech =
                chetnie wypije z toba herbatke. I byl zdziwiony czemu na ta herbatke
                nie chce sie zgodzic. Niestety, czarnulka, tu mowic "Nie" trzeba
                ostro i dobitnie. Chyba ze odpowiada nam tego typu "ogonek".


                > hmm a na twoim miejscu nie przejmowałabym sie powszechna opinia
                innych ludzi.Nie przekonasz łatwych ,naiwnych czy jak to nazwalas
                lekkomyslnych Polek
                zeby nie ulegały Turkom.

                My tak sie rozpisujemy, bo wierzymy, ze choc jedna sie zastanowi i
                nie bedzie dzielic losu pokrzywdzonej na wlasne zyczenie czesci
                rodaczek. Ale tu chyba to my jestesmy naiwne...
                • czarnulkaa2 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 16.08.07, 11:16
                  Ja na zaczepke uśmiechnęłam sie i powiedziałam stanowcze "nie" i
                  straciłam "ogonek" . To również zależy na jakich Turków trafisz.
                  U nas w Polsce jak mnie ktoś zaczepi to też najchętniej warknęłabym
                  jak Turczynki na swoich rodaków.One się może i z nas śmieją, że
                  dajemy sie nabrać na ich zaczepki a ja się również śmieje jak widze
                  facetów-Polaków,którzy nabierają turystki na swoje głupie
                  teksty.Normalka.
                  • alexa195 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 16.08.07, 12:00
                    Masz racje, faktycznie mamy inne doswiadczenia. Zarowno z Turkami,
                    jak i z Polakami.
                    • izaerbas Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 16.08.07, 15:00
                      Alexa, to dlatego, ze kolezanka ma doswiadczenia chyba glownie
                      wakacyjne. Zreszta My napewno mieszkajac w Turcji, znajac jezyk i
                      swiatopoglad "tubylcow" nie znamy mentalnosci 80% Turkow tak dobrze
                      jak ona :-)

                      Zreszta chyba powinnam byla poprzestac na moim pierwszym
                      komentarzu...NO COMMENTS
                      • basiaistanbul Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 16.08.07, 15:38
                        Czytajac wypowiedzi i " myslac jak Turczynka" (no oczywiscie wtedy
                        zaden obywatel turecki nie odwazylby sie nawet na zarty:)chyba ,ze
                        zachowaniem swym dalabym mu powod do takiego pytania..no,ale gdyby
                        spytal mi sie czy moze mnie pocalowac,odpowiedz moja by byla,"chodz
                        pocaluj mego ojca(lub jakiegokolwiek mezczyzne z mojej rodziny)":)))

                        pozdrawiam
                        Basia
                        • izaerbas Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 16.08.07, 15:52
                          ;-) alez by to byly buziaczki.

                          Moja görümce kiedys wyrzucila takiego amanta z autobusu.

                          • basiaistanbul Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 16.08.07, 16:06
                            :)bardzo dobrze zrobila,ja mialam krotkie spiecie,gdy o malo co by
                            jeden pan nie wszedl na mnie "niechcaco",wiec
                            odpowiedzialam "istersen tamamen üstüme çık"(chcesz to zupelnie
                            wejdz na mnie),no ale powiedzialam to tak "milym " glosikiem ,ze pan
                            ten uciekl ode mnie w sekundzie,a spojrzenia innych wystarczyly mu
                            do nastepnego przystanku.:)
                            ps.lubie sie usmiechac,nawet gdy jestem sama(czasami mozna sobie o
                            czyms pomyslec i sama do siebie sie usmiechac),ale jednak zyjac w
                            Turcji wole to robic ,gdy jestem w domu:)

                            pozdrawiam
                            Basia
                            • dokus2 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 16.08.07, 16:16
                              "istersen tamamen üstüme çık"->>>najpiękniejszy tekst jaki słyszałam. rozpływam
                              się w zachwycie ;)
                              • nouvelle1 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 16.08.07, 20:17
                                dziewczyny!! ile czasu zajęło wam nauczenie się tureckiego? znacie dobrą szkołę
                                w Ankarze?
                              • basiaistanbul Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 16.08.07, 21:01
                                dokus:)
                                prosze nie rozplywaj sie w zachwycie slyszac ten tekst:)
                                jezeli bedziesz uzywala to lepiej bedzie jak powiesz poprawna
                                wersje:)(ja w nerwach zapominam jezyk turecki,wtedy mam w glowie
                                tylko przeklenstwa polskie:)..)
                                "üstüme çıksaydın bari" albo gdy bedziesz chciala okazac swoja
                                wieksza zlosc mozesz uzyc "oha üstüme çıksaydın bari":)))

                                pozdrawiam
                                Basia
                                • dokus2 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 17.08.07, 14:19
                                  nie nie, właśnie tak jest najładniej :)
                                  moja wersja: "davranışınızın ne kadar ayıp olduğunun farkında mısınız?"
                                  elegancaj francja ;)
                                  zresztą mnie na szczęście mało zaczepiają, wzrost i chmurna mina "podejdź to
                                  zamorduję z zimną krwią" robią swoje :) a jak raz za jednym delikwentem
                                  popędziłam to mało sobie nóżek krótkich nie połamał, tak zmykał. O!
                                  • mimi05 Re: KIEDY TUREK MOWI "KOCHAM" 18.08.07, 21:50
                                    Moim zdaniem w relacjach z mezczyznami obojetnie czy to Turek, Wloch czy Polak,
                                    a chodzi mi o poczatki znajomosci trzeba zachowac dystans i nie wierzyc we
                                    wszytkie slowka ktore mowia, fakt Turcy bardzo szybko wyznaja swoja milosc oraz
                                    zapewniaja o swoim uczuciu, niektore dziewczyny zaczna w to gleboko wierzyc a
                                    niektore zachowaja zdrowy rozsadek i beda do tego podchodzic z dystansem. Jak
                                    bylam na wakacjach w Turcji, Turek chcial sie zemna umowic i zaprosic na tance a
                                    potem na spacer po plazy, nie zgodzilam sie probowal kilka razy i wkoncu jak
                                    zobaczyl ze nic z tego nie wyjdzie dal sobie spokoj i pare dni pozniej jak szlam
                                    na spacer z kuzynka zauwazylam go z Rosjanka z ktora namietnie sie calowal na
                                    plazy i ewidentnie bylo widac ze cos ich laczy:)natomiast mnie traktowal jak
                                    powietrze, bo chyba czul sie bardzo dotkniety, zreszta mi to bardzo
                                    odpowiadalo:) Potem poznalam chlopaka, z ktorym do dzis utrzymuje kontakt i trwa
                                    to rok, a czy cos z tego bedzie to czas pokaze, ostatnio chcial przyjechac do
                                    POlski nawet mi sie spodobal ten pomysl bo on zaproponowal ze przyjedzie do
                                    mnie, a nie ze ja mam do niego. Najwazniejsze jest zachowanie zdrowego rozsadku
                                    i tak jak pisza dziewczyny, ktore mieszkaja w Turcji jak obcy mezczyzna pyta sie
                                    czy moze Cie pocalowac najlepiej cos ostro mu odpowiedziec, niech sobie nie
                                    pozwalaja niech zobacza kto rzadzi na swiecie :D
                                    Życze powodzenia Dziewczyny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka