słuchajcie, jestem przerażona

najbardziej spodobała
mi się suknia z rodzaju takich, których wczesniej
nawet w necie nie oglądałam, takie mi się wydawały
trywialne i na jedno kopyto. a tymczasem jak jedną taką
za namową kobitek założyłam, to zdjąć nie chciałam.
no i co teraz? też tak macie? do środy mam rezerwację,
więc teraz będę szalała, żeby i inne poprzymierzać, tzn te, które
upatrzyłam sobie wcześniej.
ale taka byłam piękna dzisiaj, no kurde, no ;>