wespuczi
10.03.10, 15:49
pozwole sobie otworzyc ten watek, bo musze z siebie wyrzucic - lost is back!
niesamowity odcinek, po ubieglotygodniowej rzezi, ocinek w ktorym poznajemy
bena - przyzwoitego faceta - prawie ;)
coz lzy mi lecialy juz od polowy odcinka - musze powiedziec poza tym ze ben
jest moja ulubiona postacia - zawsze myslalam ze skonczy jako pozytywny
bohater - coz nie moge powiedziec hop bo jeszcze kilka odcinkow zostalo :)
natomiast jak jacek zapalil ten lont coby sie z ryskiem wysadzic krzyczalam
"blow him up"
mam juz dosc tych mimoz...
aha
niestety mam wrazenie ze caly lost skonczy sie jakim religijnym mambem
dzambem, a z tym sobie nie poradze niestety, przypomnial mi sie swiety ecko co
to wzrokiem zawrocil smokiego...