Dodaj do ulubionych

Sprawiedliwi - serial

IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.04.10, 22:40
No i znamy odpowiedz na pytanie co powstanie z krzyzowki "Czasu
honoru" z "Mala Moskwa". Producentem Kwiecinski, rezyserem Krzystek
i kompilacja dwoch podejsc. Z jednej strony czasy wojny i ciekawy
jej aspekt (co jak pokazal "Czas honoru" nie zawsze przeklada sie na
intrygujaca fabule), z drugiej pomysl z klamra czasowa i rozwiazania
inscenizacyjne znane z "Malej Moskwy". W pierwszym odcinku sie to
sprawdzilo. Nawet watek wspolczesny ciekawie zarysowany i
odpowiednio tajemniczny. A juz lysy Stroinski ... uwielbiam tempo
grania tego aktora.
Dobry poczatek, odpowiednio wprowadzajacy i "ustawiajacy" bohaterow.
Knajpiane mrugniecie okiem, czyli remake pamietnej sceny spiewanej
z "Malej Moskwy" calkiem udane, ale intensywnosc zdecydowanie inna.
Dereszowska ciekawa, ale nie tak zmyslowa jak Rosjanka. Scena fajnie
podkrecona napieciem miedzy muzykami. Jak juz przy muzyce ...
kompozytor tez ten sam i momentami tez te same pomysly aranzacyjne,
dlugie rozwibrowane dzwieki.
Dosc zabawna jest obsada drugoplanowa, gdzie widzimy starych
znajomych z "Czasu honoru" i Gniewkowska i Detmera i Englerta i
Zurawskiego (Piotra). Za to stylizacja Zurawskiego ale Michala
wyjatkowo udana. No i Szyc. Ponownie w roli fryca Szyca (ech te
wspomnienia z "Tajemnicy Twierdzy Szyfrow), ale jednak inny.
Co do rol pierwszoplanowych czyli Solarza i Chodorowskiej ...
maja "cos" w sobie i nawet daje sie wyczuc jakies "cos" miedzy nimi.
Oboje tez dosc "nieaktorsko" mowia, co akurat mi sie podoba. Narazie
jest w tym wszystkim wiecej zycia niz bylo w "Czasie honoru", ale
oczywiscie patriotyzm z pompatyzmem pewnie jeszcze swoje zrobia.
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: Sprawiedliwi - serial IP: 85.222.87.* 11.04.10, 22:53
      Uderzyły mnie słowa Basi (po 70 latach) na temat latania samolotami.........
      • Gość: Sedno-sprawy Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.INTELINK.pl 12.04.10, 09:10
        Serial zapowiada sie ciekawie. Ja zresztą bardzo lubię oglądać
        fabułę osadzoną w czasach wojny. Jedyne co mnie denerwowało to ten
        przewijający się pasek "pilne". Gdzie informacje były już drugiej
        świeżości i na prawdę ktoś oglądający film mógł sie dowiedziec o tym
        za godzinę. A tak co jakiś czas wczytywałąm sie w pasek zamiast
        słuchac dialogów.
        • Gość: marion Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.10, 09:37
          Jak zwykle zgadzam sie z Mattem. Wyczekiwalam tego serialu, bo Mala
          Moskwa pozostawila na mnie wrazenie.Piękne zdjęcia, muzyka idealnie
          wkomponowana. Aktorzy świeży i wlasnie tak nieaktorsko mówią, co mi
          się bardzo podoba.Czuje sie ta chemie miedzy nimi.Czekam ze
          zniecierpliwieniem na kolejny odcinek, Szyc genialny,jego niemiecko
          akcent mnie powala ale gesty, mimika idelane. Brawo. Dereszowska
          moze byc ale chyba pasowalaby tu jakas krucha o rysach bardziej
          Zydowskich (jesli mozna to tak okreslic) aktorka... Dereszowskiej
          jest ostatnio zdecydowanie za duzo...
          Zobaczmy co bedzie za tyedzien. A wątek historyczny z teraznijeszym
          idelny, uwielbiam takie przeplatanki!!!
          • anmanika Re: Sprawiedliwi - serial 12.04.10, 10:29
            Zgadzam się, serial zapowiada się ciekawie. W odróżnieniu od "czasu honoru".
            gdzie grali prawie ci sami aktorzy postacie są zarysowane mocniej i ciekawiej.
            No i Stroiński gra.
            Na Dereszowską patrzeć już nie mogę, wszędzie ma tą samą minę.
            • Gość: Ella Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.szeryf.waw.pl 12.04.10, 20:37
              bardzo podobal mi się pierwszy odcinek, dobrze wrozy calosci
              • Gość: Sedno-sprawy Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.intelink.pl 12.04.10, 21:02
                Zapomniałam spytać, czy wam też głos aktora grającego inżyniera
                przypomina głos Antoniego Pawlickiego - Janka z Czasu Honoru. Dla
                mnie te głosy, sposób mówinia są bliźniaczo podobne
                • Gość: Karolina Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.tktelekom.pl 13.04.10, 09:08
                  kiedy puścili ten serial????!!!! Czekałam na niego w niedzielę, ale
                  straciłam nadzieję. Ktoś wie kiedy będzie powtórka?
                  • Gość: kia Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 10:52
                    No, właśnie ja również miałam oglądać ale puścili go chyba dużo wcześniej. jeśli
                    występuje tam Dereszowska to już ma jeden minus, może i ona jest dobrą aktorką,
                    ale mam już jej serdecznie dosyć. ona jest w każdym serialu. czy naprawdę nie ma
                    innych aktorek?
                    • baba67 Re: Sprawiedliwi - serial 13.04.10, 11:02
                      Maz ma wysokie alimenty to kobita dorabia gdzie moze. Nie znosze jej, bo
                      predatorka bez empatii i kregoslupa.
                      • nchyb Re: Sprawiedliwi - serial 13.04.10, 11:51
                        Baba67, na czym polega brak kręgosłupa i empatii u Dereszowskiej? Bo
                        jakoś nie chwytam?...
                        • marslo55 Re: Sprawiedliwi - serial 13.04.10, 12:24
                          nchyb napisała:
                          "Baba67, na czym polega brak kręgosłupa i empatii u Dereszowskiej?
                          Bo jakoś nie chwytam?..."
                          Nchyb, zapewne chodzi tu o rozbicie przez Dereszowska malzenstwa
                          (patrz pojawiajaca sie wyzej wzmianka o wysokich alimentach meza
                          aktorki).
                          • Gość: miuki202 Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.limes.com.pl 13.04.10, 23:15
                            To Wam się podoba, ten haft? No to nic dziwnego, że nie ma dobrych
                            seriali. Po co się wysilać.
                        • baba67 Re: Sprawiedliwi - serial 14.04.10, 08:03
                          Jak nie chwytasz to nie schwycisz...roznijmy sie zatem pieknie...
                          • nchyb Re: Sprawiedliwi - serial 16.04.10, 09:32
                            myślałam, że rozmawiamy o grze aktorskiej i dokonaniach filmowych a
                            nie o plotkach o życiu prywatnym. Gdybym się takimi kierowała, to
                            3/4 aktorów bym nie mogła oglądać :-)
                            A przy okazji - rodzinkę to rozbił on, czemu zawsze wini się tę
                            druga kobiete. Jakby chłop był uczciwy, to by żadna predatorka nic
                            nie wyrwała i nie zniszczyła. No chyba, że to małżeństwo już
                            wcześniej było fikcją...
                            • baba67 Re: Sprawiedliwi - serial 16.04.10, 11:02
                              No masz racje, ze nie powinno sie wywlekac plotek bo to nie temat tego forum.
                              Kajam sie.
                              Ale oglednie napisze, ze to co wiem o aktorze bardzo mi przeszkadza w odbiorze
                              i nie moge takiej osoby obiektywnie ocenic. Co jest ze szkoda dla mnie bo dlugo
                              sie nie moglam do rancha przekonac z powodu ZAka. Dopiero jak sie o nim
                              dowiedzialm czegos co swiadczy ze sie troche zmienil zaczelam ogladac.
                              A co do facetow-mloda jestes, albo mamych cudownych ludzi wokol. Jednego i
                              drugiego Ci zazdroszcze, ale uwazam, ze porzadna kobieta i dobry czlowiek
                              rodziny nie rozbija bo to milosc jedna na milion. Bzdury.
                              • nchyb Re: Sprawiedliwi - serial 16.04.10, 11:18
                                Baba67, jeżeli 67 to Twój rocznik, to niewiele nas dzieli wiekowo :-)
                                Co do facetów - wychodzę z założenia, że to jego trzeba głównie
                                winić, jeżeli żonę zostawił. To, że druga panna go nie pogoniła - to
                                już inna inszość. Ale przyznaję, takich panien też nie lubię. Ale
                                właśnie, jeżeli rozpada się małżeństwo, to nie dlatego, że panna
                                panu do łóżka właziła, ale dlatego, ze już coś źle w malżeństwie
                                było, albo pan bardzo chciał odmiany i był kawał gnoja.
                                Tyle mówi mi doświadczenie i obserwacje...

                                A wracając do Dereszowskiej, podobała mi się w tej nieszczęsnej
                                Twierdzy Szyfrów, za to roli serialowej w Złotopolskich - nie
                                cierpiałam. A w Sprawiedliwych - widziałam fragment serialu (za
                                późno włączyłam - i jej tu nie zauważyłam.
                                • marslo55 Re: Sprawiedliwi - serial 16.04.10, 16:46
                                  nchyb napisała:
                                  "Baba67, jeżeli 67 to Twój rocznik, to niewiele nas dzieli
                                  wiekowo :-) Co do facetów - wychodzę z założenia, że to jego trzeba
                                  głównie winić, jeżeli żonę zostawił."
                                  Skoro juz jestesmy przy rocznikach, to ja jestem z 86 i mimo to
                                  zycie prywatne Dereszowskiej ma wplyw na moj odbior. Nie sadze, by
                                  to byla kwestia wieku.
                                  W Twierdzy Szyfrow nie podobalo mi sie nic. Dereszowska tez nie. I
                                  prawda jest, ze to jej wyskakiwanie z lodowki za chwile wszystkim ja
                                  doszczetnie obrzydzi.
    • Gość: matt_banco Odcinek II IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.04.10, 23:33
      No tak, troche sie zepsulo, ale nie jest jeszcze zle ;-) Przede
      wszystkim troche to wszystko za epizodyczne, trach Zydzi w szopie,
      trach dziecko przy murze, trach czytanie "Pana Tadusza", bach scena
      u dozorcy. Niektore z tych scen bardzo dobre, a inne jakby mniej. No
      ale troche brakuje w tym "opowiadania", ze nie wspomne o budowaniu
      postaci. Bo w jednej scenie Basie przekonuje kolezanka, za chwile
      Basia sklada przysiege, a juz za moment smiga z wozkiem po zydowskie
      dziecko (zreszta scena troche dziwnie ustawiona, szczegolnie to
      zmaganie sie z wozkiem na kamieniach, a idacy z nia wspolkonspirant
      nawet nie drgnal i nie pomogl). Malowanie tabliczek przez Stefana
      tez wprowadzone jakos tak nieczytelnie.
      Sceny z Zydami zdecydowanie lepsze, zarowno ta przy szopie, jak i ta
      u dozorcy. Szczegolnie w tej drugiej bylo widac kawalek przyzwoitego
      kina, choc i w pierwszej ladnie wykorzystany motyw papierosow.
      Pomysl aby Niemcy mowili po niemiecku sprawdzil sie tak samo jak
      w "Malej Moskwie" rosyjski. W scenie aresztowania dozorcy kapitalnie
      wygrany szczegol przy ciezkim karabinie maszynowym. Zreszta
      konstrukcja calej sceny odpowiednio dramatyczna, szarpana i z
      klasycznie wykorzystanym przeskokiem. Cezary Morawski mial co pograc
      i zaspiewac.
      Za sos patriotyczny robila przemowa Englerta i wspomniany
      juz "Jankiem" wieczorowa pora czytany. No i wsluchalem sie w to jak
      mowi Solarz i daje sie tam istotnie znalezc pewne podobienstwa do
      Pawlickiego. Zreszta obaj dobrze pasuja do rol niewspolczesnych.
      Zobaczymy dalej.
      • Gość: marion Re: Odcinek II IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 12:49
        Da się to oglądać, muzyka dobrana idealnie.Scena u dozorcy i jej
        kontynuacja pod murem przyprawila mnie o dreszcze. Cezary Morawski
        zagral genialnie...,moment jak syn zbiegł na podwórze i uslyszal
        ojca... co za moment. Z mala Moskwą kojarza mi się momenty grozy
        wyrazone specyficznymi dzwiekami-buduje to tragizm sytuacji.
        Englert idealnie dobrany. A glos glownego bohatera reczywiscie jak
        glos Pawlckiego. Obydwaj rzeczywiscie pasuja do rol
        niewspolczesnych, jak slusznie zauwazyl poprzednik.
        Moze rzeczywiscie troszke to pourywane, nie ma plynnosci ale w
        Malej Moskwie byo identycznie. Mysle ze akcja sie rozwiniew
        kolejnych odcinkach... dobry polski serialowy obraz.oby wiecej
        • joaz Re: Odcinek II 20.04.10, 12:14
          jakoś nie mogę wciągnąć sie w film. fabuła interesująca, ale ciągle coś mi nie
          pasuje. Sceny oglądane i omawiane osobno sa ok, ale całość jakos niespójna.

          j
    • Gość: Jojo Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.10, 12:56
      Kiedy na TVP Polonia,moze ktos wie?
    • agulle jedni i ci sami aktorzy 19.04.10, 13:27
      A nie denerwuje was, że wszędzie są ci sami aktorzy? mi się przez to
      seriale mylą, zwłaszcza w ostatnim tygodniu kiedy emisje wszystkich
      tych filmów i seriali się zbiegły miałam wrażenie, że oglądam jeden
      serial.
      • Gość: matt_banco Re: jedni i ci sami aktorzy IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.04.10, 14:09
        Oczywiscie, ze pojawianie sie aktorow w kontekstowo czy czasowo
        zblizonych rolach jest troche wkurzajace. Przykladem chociazby
        Katarzyna Gniewkowska, ktora zaczyna grac etatowe matki bohaterow,
        ale ... w sumie mimo, ze to troche przeszkadza, to jednak nie da sie
        ukryc, ze dysponuje ona takim typem urody i swoistego stylu, mozna
        powiedziec tradycyjnego, ze po prostu pasuje (tak jak pasowala
        w "Ekipie"). Swoja droga ciekawe, ze aktorka zdolala sie tak
        odnalezc po kilku latach przerwy w rolach filmowo-telewizyjnych i po
        ukonczeniu "40".
        Mnie sie marzy cos innego. Gdyby nie taki recykling aktorski, to
        moznaby robic crossovery. Czyli bohaterowie z "Czasu honoru" mogliby
        sie pojawiac jako postaci drugoplanowe lub epizodyczne
        w "Sprawiedliwych" ;-)
        • Gość: becia Re: jedni i ci sami aktorzy IP: *.szeryf.waw.pl 19.04.10, 20:45
          aktorzy grajacy glowne role nie sa bardzo znani - przyjemnie
          popatrzeć na nowe twarze :)
        • anmanika Re: jedni i ci sami aktorzy 20.04.10, 08:45
          Fajny byłby crossover, jakby synowie Gniewkowskiej i Englerta nagle się zjawili
          jako nieznani dotąd bracia bohaterki;-)
          a tak serio, to serial składa się z takiego patchworku, scen błahych i
          wciskających w fotel.
          Duuużą zaletą serialu historycznych, że nareszcie nie mamy produkt plejsmentu.
        • czekolada72 Re: jedni i ci sami aktorzy 24.05.10, 08:50
          Tak na marginesie, to dopiero teraz skojarzylam, ze Gniewkowska
          daaaawno temu była odtwórczynia głównej roli w Miedzy ustami, a
          brzegiem pucharu.
          A potem dlugo, dlugo nic i dopiero teraz co serial - to ona :)
    • Gość: matt_banco Odcinek III IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.04.10, 22:55
      Co by nie mowic to widac reke rezysera w tym serialu. 3 odcinek mimo
      pozornego braku tempa wyjatkowo sprawnie i wciagajaco opowiedziany.
      Poczatek wzorcowo poprowadzony. Scena w szpitalu - z ojcem, ktory
      popadl w paranoje - zrobiona i zagrana swietnie. Calosc przemyslana
      w kazdym szczegole. No i ta koncowka, gdy ojciec mowi o swoim synie,
      ze wyglada na Zyda i "wiecej z nim do mnie nie przychodz". Fajnie,
      ze Krzystek stosuje bardziej filmowe niz serialowe rozwiazania.
      Druga czesc sceny szpitalnej jeszcze bardziej przejmujaca. Znow
      historia opowiedziana przez szczegol (ciezko chodzacy cyngiel w
      niemieckim pistolecie ... niemiecki powinien byc porzadny). A
      dodatkowo pod scena mamy cicho wybijany rytm ... rytm serca. I o to
      wlasnie chodzi, z takich drobnostek bierze sie stylowosc.
      Sceny "okolo" smierci ojca tez pomyslowo skomponowane, ze Stefanem
      robiacym tabliczke na jego grob i ksiedzem, ktory nie bardzo chce go
      pochowac.
      Ciekawie tez sie dzieje w niektorych dialogach. Nie dosc, ze nie
      sa "oczywiste", to jeszcze wyjatkowo wiarygodnie brzmia w ustach
      mlodych aktorow. Swietnie zabrzmiala rozmowa przy wykopywaniu broni,
      a takze scena rozmowy Stefana z Basia (pan od zdjec tez swoje tu
      dolozyl, bo zgrabnie to bylo fotowane). Woronowicz w epizodzie tez
      odpowiedni.
      No i jeszcze jedno. Charakteryzacja. Niby czasy te same co w "Czasie
      honoru", a lepiej jakos udalo sie oddac ludzi z tamtego okresu.
      Solarz wyglada kapitalnie (odpowiednio szlachetnie), ale i cala
      reszta tez "w epoce". Oczywiscie nie wiem, czy to tak wygladalo, ale
      nie ma tego zgrzytu jaki byl w "Czasie" gdzie czesc bohaterow
      wygladala zbyt wspolczesnie i jakos tak niedojrzale.
      Jak zapowiadano ten serial w GW to sugerowano, ze to generalnie
      plaskie i gorsze od "Czasu honoru". Hmmm, trudno sie z tym zgodzic.
      Tam zepsuto "duzy temat", bo rozmyto go kompletnie. Tu jest od razu
      kameralniej. Ale w ramach tej kameralnosci jest to zrobione lepiej.
      • ib_k Re: Odcinek III 26.04.10, 08:35
        mnie również serial nie przekonuje, niestety bardzo podobny (w części
        historycznej) do Czasu, owszem kilka perełek było, niestety zbyt malo:( poza tym
        irytuje mnie sposób wymowy głównej bohaterki, w Ranczu myślałam że mówi tak
        specjalnie-nieumiejętnie podrabiając podlaskie zaciągania, ale niestety aktorka
        ma po prostu taki głos:(
        1 scena w szpitalu naciągana i jakaś nieprawdziwa, druga nawet przekonywująca
        (masz rację rytm serca był ok)

        zdecydowanie lepsze sceny współczesne, ale to może dlatego że od czasu Leszka
        podoba mi się gra Stroińskiego, za to zupełnie nie kojarzę aktorki grającej Basię

        reasumując, póki co w moim rankingu seriali o czasach okupacji Kolumbowie wciąż
        na 1 miejscu...
        • anmanika Re: Odcinek III 26.04.10, 09:33
          Można poprosić o streszczenie bo nie mogłam wczoraj obejrzeć?
          • Gość: matt_banco Re: Odcinek III - streszczenie IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.04.10, 12:07
            Odcinek zaczal sie od sceny szpitalnej. Ojciec Stefana trafil do
            szpitala psychiatrycznego i widzimy wlasnie odwiedziny Stefana i
            Basi. Ojciec postarzal sie i osiwial totalnie. Mowi w sposob
            charakterystyczny dla osob lekko nawiedzonych. Wpadl w paranoje czy
            fobie antyzydowska. Mowi, ze wszedzie sa Zydzi, ze sie ukrywaja
            wsrod lekarzy i pacjentow. Wlasiciwie rozmawia z nim Basia, zreszta
            on sie do niej zwraca. Stefan jest poirytowany zachowaniem ojca i
            jego antysemityzmem. Cos tam probuje mowic, ale wstaje i spaceruje
            po korytarzu. W tym momencie ojciec nachyla sie do Basi i pyta kim
            jest ten gosc, z ktorym przyszla, bo on tez wyglada na Zyda. Basia
            tlumaczy mu, ze to jego syn Stefan. Ojciec prosi zeby nastepnym
            razem przyszla sama.
            Zygmunt - saksofonista i kumpel Stefana gra na saksofonie. Cos
            slyszy. Podchodzi do okna, a tam stoi zaplakana Ina Paloma
            (Dereszowska). Wpuszcza ja do srodka. Ina uciekla z transportu.
            Zygmunt karmi ja. Wchodzi jego matka, ale nie ingeruje.
            Basia stoi w jakims urzedzie po kenkarte. Urzednicy mowia ze jeszcze
            nie ma, jeden z nich prosi ja na strone i wtedy okazuje sie, ze to
            tez konspirator, ktory wyrabia dokumenty dla Zydow i w ten sposob
            ich "legalizuje". Odmawia jednak wyrobienia dokumentow dla Iny,
            uznajac ze jest zbyt znana i zbyt charakterystyczna. Basia odchodzi.
            Znow w szpitalu u ojca. Tylko Basia odwiedza go tym razem. Ojciec
            zaczyna opowiadac jej jak to bylo z ta egzekucja. Mowi to w normalny
            sposob, paranoja jakby na chwile znika. Opowiesc sie rwie, a fakty
            nie sa przekazywane bezposrednio. Ojciec mowi, ze podal sie za
            Niemca i ze musial to udowodnic. Ze musial wziac pistolet ...
            wlasciwie tu usiasc za ciezkim karabinem maszynowym, a ten mial
            ciezko chodzacy cyngiel ... znaczy sie spust. Niby niemiecki,
            porzadny, a jakis taki opor stawial ... Basia mowi, ze ratowal
            wlasne zycie. W tle tej sceny mamy delikatnie wybijany rytm serca.
            Dom Zygmunta. Fryzjer strzyze Ine i farbuje jej wlosy. No wlasciwie
            to utlenia, ale efekt jest zdecydowanie "malowany" (nie znam sie na
            tym, ale jak na tlenienie wlosow to efekt byl zbyt doskonaly). W
            trakcie tych czynnosci fryzjer i Ina spiewaja jedna z jej
            najbardziej znanych piosenek. Matka Zygmunta nie jest zadowolona.
            Mieszkanie Stefana. W drugim planie, na lozku siedzi matka i
            szlocha. Stefan rozmawia z pielegniarzem ze szpitala. Ojciec umarl.
            Wchodzi Basia i dowiaduje sie o tym. Stefan w ciszy maluje tabliczke
            na grob swojego ojca. Nie placze.
            Jakis pogrzeb. Ksiadz konczy i chce odejsc, ale podchodza do niego
            ludzia i mowia, ze jeszcze jeden. Ksiadz sie opiera, jednak idzie i
            nad grobem ojca Stefana wypowiada jedna formulke i tlumaczy, ze i
            tak wiele zrobil. Basia nie rozumie. Stefan tlumaczy, ze ojciec sie
            powiesil, a samobojcom nie przysluguje pochowek. Podczas zakopywania
            grobu ojca do Stefana podchodzi jeden z grabarzy. To zolnierz z
            ktorym w 39 przedzieral sie do W-wy. Rozmawiaja.
            Stefan z Zygmentem wracaja do Treblinki, gdzie Stefan schowal bron
            we wrzesniu 1939. Tam tez poznal Basie. Szukaja Zyda, ktory uszyl
            Stefanowi garnitur. Stefan chce mu oddac pieniadze za uszyte
            ubranie. Spotykaja naczelnika stacji kolejowej i pytaja o tamtego
            krawca. Kolejarze pierwotnie zaprzecza iz taki byl tam we wrzesniu
            1939 roku. Ale w trakcie rozmowy zmienia sie jego nastawienie do
            przyjezdnych i przyznaje ze wie gdzie jest ow zydowski krawiec.
            Rozmwiaja miedzy innymi o tym, ze Niemcy buduja oboz. Kolejarz mowi,
            ze pieniadze odda i prosi ewentualnie o lekarstwa. Przyjaciele ida
            szukac broni w miejscu gdzie Stefan ja zakopal. Zygmunt zwierza sie,
            ze zamierza ozenic sie z Ina. Rozmawiaja chwile o tym, w lekko
            zartobliwym tonie. Znajduja bron i granaty, zabieraja wszystko ze
            soba.
            Basia czesze sie a Stefan siedzi przy niej i pyta o jej dzialalnosc
            konspiracyjna. Jest zly. Ma zal do Zydow, o to ze przez nich stracil
            ojca. (scena swietnie fotografowana i delikatnie zagrana).
            Przeskok do wspolczesnosci. Babcia (Basia) szykuje sie do wyjazdu do
            Izraela. Zabiera ze soba zdjecia Stefana. W drodze na lotnisko prosi
            o to, zeeby zawieziono ja na cmentarz, gdzie lezy rodzinca dozorcy,
            ktory ukrywal w czasie okupacji Zydow. Jada. Na cmentarzu nie ma juz
            tego grobu, bo nikt nie wykupil miejsca. Zapalaja znicz i ustawiaja
            na ziemi, gdzies tam. Kamera lekko odjezdza w gore (Krzystek lubi
            takie ujecia). Litery koncowe.

            Tak to mniej wiecej bylo ;-)
            • Gość: marion Re: Odcinek III - streszczenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.10, 12:14
              Kurcze Matt, gdybys tak mis streszczal wszystkie seriale,nie
              musialabym ogladac... ;-) dzieki przy okazji.
              Ja dodoam od siebie, ze troszke moglibym przyspieszyc akcje, mysle
              ze w 5 odcnikach by sie zmiescili... ale dobrze sie
              ogladalo.Muzyka , wybijanie rytmu serca idealne. Cezary mial okazje
              zagrac i to z bardzo dobrym efektem!scena w psychaitryku
              idealna.Mnie tam nie rpzeszkadza glos glownej bohgaterki, bardzo
              delikatna nieoklepata twarz i osoba-brawo jak dla mnie super! Tak
              samo jej mąż (Solarz) bardzo prawdziwie. TRzymam kciuki i czekam na
              kolejna niedziele !
              • anmanika Re: Odcinek III - streszczenie 26.04.10, 12:26
                Dzięki Matteo, wiedziałam, że mogę na ciebie liczyć. I zgadzam się, że w
                zasadzie nie trzeba oglądać odcinka po twoim opisie, wszystko tak plastycznie
                podałeś:))
    • jodipiku Re: Sprawiedliwi - serial 11.05.10, 13:01
      i jak wrazenia po kolejnych odcinkach?mnie sie podoba,jednak chyba
      cala fabule mozna by spokojnie zamknac w 5 odcinkach a nie 7....
      niemniej czekam na te ostatnie dwa.
      • Gość: matt_banco Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.05.10, 13:36
        Tak, troche za bardzo sie to rozwleka. Generalnie brakuje temu
        jakiejs takiej potoczystosci, a odcinki rozpadaja sie na epizody,
        ktore same w sobie bywaja niezle. Sposob i tempo narracji bardziej
        skierowuja ten serial na tory "wojennej historii obyczajowej" niz
        filmu akcji, ale to akurat nie jest zarzut (a odroznieniu od "Czasu
        honoru", gdzie obyczajowosc i powolnosc narracyjna byla
        wada). "Sprawiedliwi" to historia codziennej odwagi, niezbyt
        spektakularnej, ale rownie dramatycznej, jak ta z pola walki.
        Troche pomogloby rozbudowanie postaci i watkow niezwiazanych z
        pomaganiem Zydom, zeby nie bylo tak "po sznurku" (ciekawe czy pojawi
        sie jeszcze Szyc). Tego typu seriale sa troche za
        bardzo "zachowawcze" i tradycyjne. Nie oczekuje zabaw typu "Bekarty
        wojny" czy sprawnosci "Kompanii braci", ale troche swiezego
        powietrza by sie przydalo.
        • anmanika Re: Sprawiedliwi - serial 11.05.10, 13:52
          Tak, trochę to rozwleczone. Rozumiem, że tempo nie musi być koniecznie
          teledyskowe, ale niektóre sceny nie straciłyby jakby je trochę skrócić.
          Spodobało mi się na końcu jak główna bohaterka patrzyła na męża wnuczki i
          zastanawiała się czy ma aryjski wygląd.
          • Gość: faszyna Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 16:40
            Takie patrzenie poprzez aryjski/niearyjski wygląd to chyba było dośc
            typowe dla osób, które przezyły wojnę. Moja mama, absolutnie nie
            antysemitka, też miała taki zwyczaj i w jakims stopniu uczuliła
            mnie na cechy, które mogłyby byc semickie. Ale jak patrzyłam na
            Grabowskiego, to wcale tych semickich rysów nie zauważyłam. Więc dla
            mnie to był taki zgrzyt, bo w realu bohaterka tak wyglądającemu
            mężczyźnie nie mogłaby sugerować niearyjskiego wyglądu.
            Ale sama scena była ciekawa, podobnie jak cały serial. I wreszcie
            jest w tv jakis serial, w którym kobiety coś robią,cos przezywają
            (fajna scena z Iną w getcie), a nie tylko eksponują swoje kobiece
            walory (to aluzja do KSD, tam Dereszowska ma dekolt zamiast szarych
            komórek).
            • Gość: faszyna Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.10, 22:14
              Jak wrażenia? Bo mnie sie odcinek bardzo podobał. Scena na podwórku
              fajnie zagrana i wygrana. I koncowa scena u Jakuba. Jednym słowem,
              jak sie chce, to sie moze (zrobic dobry serial).
              • Gość: matt_banco Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.05.10, 23:00
                Odcinek ciekawy, zarowno egzekucja konfidenta dobrze rezegrana, jak
                i caly watek "zydowski", tak pogrzeb, jak i najscie Niemcow. W
                scenie przed domem, gdy Niemcy probowali wyciagnac informacje,
                minimalnie, ale to minimalnie szwankowalo tempo. Musialbym obejrzec
                drugi raz, zeby potwierdzic to odczucie, bo teraz nie wiem czy to
                byla kwestia montazu, czy czegos innego. Niemniej cala scena
                przejmujaca. Sposob skrecenia ujecia ucieczki Basi przez las tez
                ciekawy.
                Na plus zasluguje chlopak grajacy malego Jakubka, w scenie przy
                stole zero sztucznosci. Krociutkie to bylo, ale pokazuje "ucho"
                rezysera. Zreszta generalnie widac w tym rezysera. Szkoda, ze to nie
                Krzystek robil "Czas honoru" a nawet "Tajmnice twierdzy szyfrow" (do
                tej pory szlag mnie trafia, jak sobie przypomne ze zatrudniono do
                tego Adka Drabinskiego). No i naprawde wybrnal z watku wspolczesnego
                w sposob zadziwiajaco udany. Tego typu rozwiazania sa zawsze
                ryzykowne, bo albo "silowe" albo "przyszywane". A tu nie dosc, ze
                fajnie zlamane Stroinskim, to jeszcze intrygujace.
                W ostatniej Gazecie Telewizyjnej, ktora z uporem maniaka daje
                serialowi dwie gwiazdki, byl wywiad z rezyserem. Facet ma pomysl na
                nowy serial, ale nie ma kasy. Mam nadzieje, ze TVP przynajmniej
                widzi, ze gosc od strony rzemieslniczej umie robic filmy i ze ma
                wyjatkowy zmysl do krecenia scen rozmow, szczegolnie "we wnetrzach".
                Jak dla mnie "Sprawiedliwi" sa o klase lepiej zrobionym serialem
                niz "Czas honoru". Nie czulem irytacji (jak przy "Czasie"), ani tym
                bardziej zazenowania (jak przy "Tajemnicy"), a tu juz calkiem sporo.
                Napewno nie jest to doglebna ani spektakularna analiza kwestii
                polsko-zydowskich w czasach okupacji. Nikt nie staral sie z tego
                zrobic epopei, a raczej zostawiono to na dosc kameralnym i osobistym
                poziomie.
                • anmanika Re: Sprawiedliwi - serial 17.05.10, 08:37
                  Aż żal, że w niedzielę będzie ostatni odcinek. Z odcinka na odcinek robi się
                  coraz lepszy. I nie rozumiem dlaczego GT się czepia. P. Krystek jest bardzo
                  zręcznym reżyserem który w odróżnieniu od . Drabińskiego potrafi robić dobrą robotę.
                  No ale TVP woli dać pieniądze na chłam pt chata na bagnach gdzie można wcisnąć
                  xxxx ilość produkt plejsmentu, niż na coś co daje się obejrzeć bez wstrętu.
                  • Gość: marion Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.10, 08:58
                    Witam.
                    z odcinka na odcinek coraz lepiej...a jeszcze to tajemnicze
                    zakonczenie...eh.Brawo i dziekuje za ten serial rezyserowi.Scena z
                    biciem serca w tle, udane zagranie. Aktorzy zasluguja na
                    pochwale.Genialnie.Az lzy pociekly jak zginal nasz
                    bohater...Ciekawe jak to zakoncza?...
                    • agulle Re: Sprawiedliwi - serial 17.05.10, 23:34
                      a ja się ciesze, ze serial się kończy, bo nie lubię, jak mnie ktoś na
                      cały tydzień zostawia z takim "i co dalej...?"
                      Nie lubię tego typu serialu i już i z reguły nie oglądam, a w ten się wciągnęłam i bardzo mi się podoba.
                      Aż ciężko uwierzyć, ze to polska produkcja.
                      • anmanika Re: Sprawiedliwi - serial 18.05.10, 13:38
                        No tak, właśnie przeczytałam, że tiwi zamierza nakręcić 2 część szajsu pt; chata
                        na bagnach", to teraz wiadomo dlaczego Krystek nie dostaje pieniędzy by
                        zrealizować coś co będzie dało się oglądać.
                        • Gość: matt_banco Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.05.10, 15:26
                          No ladnie. Niech jeszcze powiedza, ze bedzie ta "Chate na bagnach"
                          nadal krecil Adek Drabinski to juz calkiem uznam, ze w TVP patrza
                          tylko na slupki ogladalnosci i slupki kasy z reklam. Niech
                          przynajmniej jak krece te "przyciagacze widowni" to niech to robia
                          zawodowo ... chociaz, w zasadzie chyba nie ma to znaczenia i moze
                          taniej wychodzi zatrudnianie "II rezyserow".
    • Gość: Anna Re: Sprawiedliwi - serial IP: 85.222.87.* 23.05.10, 22:19
      Doskonały serial. Poruszający i refleksyjny. Szkoda, że takie perełki są tak rzadko w TV.
      • Gość: matt_banco Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.05.10, 22:45
        A mnie koncowka jednak rozczarowala. Dobrze przygotowana przez
        wczesniejszy odcinek pekla troche jak banka mydlana. Tyle gadania o
        przebaczeniu i jakiejs prawdzie niewypowiedzianej, ktora okazuje sie
        to co widzielismy i co nie bardzo przystaje az do
        takiej "tajemnicy". A juz dolozenie do tego jeszcze jednego Zyda
        calkowicie zbyteczne. Wolalbym jednak zamiast tego przydlugiego
        watku wspolczesnego troche wiecej scen historycznych, szczegolnie ze
        troche postaci porzucono. Sowieci tez wjechali do tego serialu ni z
        gruszki ni z pietruszki. No nie, nie bylo konstrukcyjnie dobre.
        Niemniej calosc serialu przyzwoita.
        • Gość: Anna Re: Sprawiedliwi - serial IP: 85.222.87.* 23.05.10, 23:07
          pl.wikipedia.org/wiki/Sprawiedliwy_wśród_Narodów_Świata
          Seriali wojennych już wystarczy. Teraz też sytuacja jest niepewna.(?)
          Właśnie wątek współczesny w tym odcinku był potrzebny.
        • ib_k Re: Sprawiedliwi - serial 24.05.10, 09:56
          w związku z powodzią nie oglądałam, matt można prosić o streszczenie takie jak
          tylko ty potrafisz:)))
      • Gość: Leon Re: Sprawiedliwi - serial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 23:04
        Oglądałem wszystkie odcinki. Suma sumarum serial beznadziejny. Tempo
        akcji wolniutkie, patos leje się z ekranu, Sceneria okupacyjnej
        Warszawy jak w zadbanym współczesnym miasteczku. Niemiecki niemców
        to jakiś koszmar, już Turcy na Kreuzbergu posługują się lepszym
        niemieckim niż nasi aktorzy. Albo powinni mówić po polsku albi
        podłożych dubbing rdzennych niemców.
        • Gość: Anna Re: Sprawiedliwi - serial IP: 85.222.87.* 23.05.10, 23:09
          Lepiej oglądaj "Klan". Bez odzewu.
    • Gość: MARS Jedyny serial na poziomie w TVP. IP: *.interblock.pl 24.05.10, 00:27
      Fani Klanideł i innych Złotopolic widze tez tutaj 2 grosze wtracili ze
      serial nudny i akcja sie ciagnie jak zółw.Porównajcie to do swoich
      ambitnych arcydzieł vide rączki umyte i pozniej zabierajcie głos.
      • anmanika Re: Jedyny serial na poziomie w TVP. 24.05.10, 08:32
        Koniec mocno rozczarowujący, wyglądało to tak jakby miało być jeszcze kilka
        odcinków a tu nagle się dowiedzieli, że z tego nici.
        No właśnie, czemu miała służyć scena z rosyjskim sałdatami?
        • Gość: faszyna Re: Jedyny serial na poziomie w TVP. IP: 153.19.140.* 24.05.10, 09:38
          Tez sie zastanawialam nad "ruskimi". Pewnie ta dziwaczna scena miała
          jakos tłumaczyc wspólczesne słowa o tym, ze żydowskim chłopcem do
          końca wojny zajął sie lekarz. Ale oczywiscie scena od czapy, pewnie
          zabrakło kasy na jeden odcinek łaczący scene śmierci męża Basi z
          końcem wojny (była w mieście, potem znowu na wsi, skąd niby?).
          Ale kasa to jedno, a scenarzysta drugie. Wg mnie w każdym tekscie
          Tomczyk zawala finał. No ten typ tak ma, pisze genialne początki i
          środki, a nie ma pomysłu, jak skonczyc. Bo ta "całą prawda" jest
          durnowata. Myslałam, ze Basia powie synowi o okolicznościach śmierci
          teścia, a tu kicha.
          Co oczywiscie nie podwaza faktu, ze tak ciekawego serialu dawno TVP
          nie spłodziła.
          • Gość: marion Re: Jedyny serial na poziomie w TVP. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.10, 10:06
            Podsumowujac-serial zapadnie w mej pamieci i bardzo na niego
            wyczekiwalam kazdej niedzieli...ostatni odcinek jednak kiespki.Za
            duzo wspolczesnego wątku..troche przydlugawe sceny-ciagle tekst ze
            Jakub zaprasza na drinka...w dodatku, Jakub byl sporo mlodszy od
            Basi a we wspolczesnosci sprawial wrazenie ze bylo odwrotnie.Szkoda
            ze watku Iny nie zakonczyli ze ja np. wywiezli,byloby bardziej
            drastycznie...hm... no i smierc Stefana, odbyl sie pogrzeb, matka
            sie dowiedziala pozniej...eh, czyli synowa nie meiszkala z nia,bo
            tamta miala zal o smierc syna.Doktor tez jak
            zginal?...eh...zmarnowali ten ostatni odcinek...Ale "Pawica" jest
            boski, ten jego akcent,,,uwielbiam go...
            • Gość: faszyna Re: Jedyny serial na poziomie w TVP. IP: 153.19.140.* 24.05.10, 10:18
              Oglądałas serial i nie skumałaś, o co matce chodziło? To moze kilka
              faktów: mąż wywiozł Basie na wieś,aby w spokoju tam urodziła. I tam
              włąsnie, na tej na wsi zginął. A matka o śmierci syna dowiedziała
              sie dopiero wtedy (komórek wtedy nie mieli;)), gdy Basia wróciła do
              domu.Do wspolnego domu. Matka miała pretensje do synowej, bo
              chciała, aby syn trzymał sie z dala od wojny i sie nie angazował,
              ale on sie zaangazował w akcje ratowania żydowskich dzieci z powodu
              Basi. Tyle w telegraficznym skrócie. Juz kumasz?
              • Gość: fred Re: Jedyny serial na poziomie w TVP. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.10, 10:51
                No skoro niektórzy uważają ten serial jako "wspaniały" albo już
                dawno tak dobrego w TVP nie widzieli to powiem krótko-biedna TVP.
                Wszystko na ciągane jak za przeproszeniem "baranie jaja". I proszę
                bez komentarzy w stylu ,że jak komuś się nie podoba tzn ,że ogląda
                Klan albo Złotopolskich-bo ten serial był właśnie w stylu sitcomowej
                szmiry. Tak więc dogadywał kocioł garnkowi.Ostatni odcinek to już
                popis ignorancji historycznej autorów serialu. Od kiedy to
                członkowie ruchu oporu trzymali sobie broń (w tym wypadku Stena) w
                domu? Jak im się jakiś szwab nie spodobał to szli do knajpy i
                ratatatata. I ta wielka tajemnica o zdradzie Jakuba budowana przez 2
                odcinki, pęka jak bańka mydlana. Facet jeżdzi na wózku z maską
                tlenową a za chwile wywija na skrzypcach.Nie wspomnę już o tych
                beznadziejnych fotomontażach z Jerozolimy-tragedia.
                • Gość: Anna Re: Jedyny serial na poziomie w TVP. IP: 85.222.87.* 24.05.10, 11:30
                  Ze względu na wiek scenarzystów można wybaczyć błędy historyczne, ale to nie był dokument. TRZEBA DOCENIĆ GRĘ AKTORÓW. Szczególnie moment uciekającej Basi i zbliżającego się porodu.
                  • Gość: hugo Re: Jedyny serial na poziomie w TVP. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.10, 11:46
                    Nie no naprawdę wzruszające i wspaniała gra aktorska , warsztat
                    prawie jak u Jane Fondy w scenie z uciekającą Basią.
                    • Gość: faszyna Re: Jedyny serial na poziomie w TVP. IP: 153.19.140.* 24.05.10, 13:52
                      Myśle, ze ten serial nie jest wspaniały w jakiejś absolutnej skali.
                      On jest wspaniały na tle innych seriali TVP. Porównaj chocby
                      Rozlewisko, Blondynkę, Tajemnice Twierdzy Szysfów czy Czas honoru. W
                      Sprawiedliwych jest wiele gorszych momentów, widac finansową
                      biedę,ale nie ma obciachu. Większośc aktorów wypada bardzo fajnie,
                      głowna bohaterka mimo dziwnej wymowy mnie ujęła, konstrukcja akcji
                      dość logiczna, temat wziety z zycia, a nie z sufitu. Na pustyni
                      trafiłą sie woda, więc co z tego, ze trochę mętna i źle pachnie.
                      Spragnionego napoi. A ze ostatni odcinek nie wyszedł? Chciałabym
                      porównac date jego nagrania ze stanem konta TVP. Bo jakoś mi sie
                      widzi, ze finansowej kołderki stacji nie starczyło i zamiast
                      zgrabnych szwów zobaczylismy na koniec faknego serialu tylko
                      fastrygi.
                      • anmanika Re: Jedyny serial na poziomie w TVP. 24.05.10, 14:26
                        Co do akcentów historycznych to bodajże Andrzej Sapkowski powiedział, że autor jest uprawniony do pewnej licentii poetiki i zarzuty, że serial nie jest historycznie poprawny są dość śmieszne.
                        Czy poprzednie pokolenia czerpały swoją wiedzę historyczną z serialu "Czterej pancerni"?
                        Bardzo mi utkwili w głowie młodzi odtwórcy głównych ról.
                        Wyglądem pasowali do epoki, świetna charakteryzacja.
                        www.filmpolski.pl/fp/index.php/1144744
                        www.filmpolski.pl/fp/index.php/1148122
                        Serial był nierówny. Były momenty gdy aż zatykało i człowiek przestawał oddychać, fragmentami był wręcz nudny bo akcja siadała.
                        Jednak generalnie jestem na tak, bo oprócz ostatniego odcinka był to kawał dobrego kina.
                        • Gość: matt_banco Re: Jedyny serial na poziomie w TVP. IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.05.10, 15:01
                          Komentowanie seriali zawsze jest klopotliwe. Bo trudno ustawic skale
                          odniesienia. Ja zwykle przyjmuje ostatnie 2-3 lata i raczej bez
                          wycieczek poza granice naszego kraju, bo to za bardzo nie ma sensu,
                          niemniej staram sie dostrzegac proby nawiazywania do pewnych
                          wzorcow. No i w przypadku seriali osadzonych historycznie nie bawie
                          sie w szukanie odstepstw od faktow, bo raz ze sie na tym nie znam, a
                          dwa nie uwazam aby to bylo az tak istotne (no oprocz jakichs
                          piramidalnych, kompletnych bzdur).
                          Zaleta "Sprawiedliwych" byla bezsprzecznie obsada, nieopatrzona
                          zanadto i stylowo "zrobiona". Swoje dolozyl kompozytor, bo oprawa
                          muzyczna zarowno jesli chodzi o motyw przewodni, jak i dopowiadanie
                          poszczegolnych scen zrobione w odpowiednim klimacie. Przyzwoite
                          zdjecia i niezle "krycie" mozliwosci scenograficznych. Moze nie byla
                          to "wielka" Warszawa, ale nie bylo wrazenia klaustrofobii.
                          Tak jak pisze Anmanika byly sceny swietnie pomyslane,
                          odpowiednio "ciezkie", ale bylo tez troche "waty". Przesuniecie
                          akcentow na bardziej osobisty watek wydaje sie byc dobrym pomyslem,
                          chociaz zginela w tym troche "mechanika konspiracji". No tak to juz
                          jest, ze serial wojenny jakkolwiek ukierunkowywany troche tego
                          powinien miec. Braklo tez troche wiecej na temat samej "Zegoty".
                          Troche to podobny syndrom jak w przypadku "Czasu honoru" gdzie
                          totalnie nie wykorzystano legendy "Cichociemnych". Nie wiem na czym
                          tu polega problem, byc moze to takie asukuranctwo wynika z obaw
                          przed jawnym starciem sie z legenda (jak zrobimy laurke, to powiedza
                          ze laurka, jak nie zrobimy laurki, to powiedza ze pracujemy dla ...
                          no i tu wstawic dowolnego, dyzurnego wroga kraju).
                          • ib_k matt:) 24.05.10, 20:00
                            ładnie się przypominam z prośbą o streszczenie
                            • Gość: faszyna zamiast matta ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.10, 20:28
                              Tu masz bardzo dokładny opis odcinka, choć brak w nim poezji
                              Matta. ;)
                              www.filmpolski.pl/fp/index.php/1224644
                              • Gość: matt_banco Re: zamiast matta ;) IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.05.10, 21:17
                                Dzieki Faszyna ... jakos mi umknela ta prosba. Poezja mowicie ... ;-
                                ) No to nie jest takie proste, bo zeby dobrze zrobic streszczenie
                                trzeba na biezaco notowac swoje spostrzezenia.
                                Wiec przerobie wersje z filmpolski, dodajac komentarz, tym samym nie
                                bedzie to do konca moje streszczenie ;-)

                                Basia biegnie przez las, oglada sie. Sprytny montaz i dzwiek
                                sugeruja, ze ktos biegnie z nia. To Jakub, ktory przybiegl od strony
                                domu profesorstwa. Pomaga Basi i prosi aby biegli rzeka, wowczas
                                zmyla potencjalny poscig i psy. Po przebyciu rzeki Basia upada i
                                prosi Jakuba aby poszedl do wsi po lekarza, a sama wczolguje sie w
                                jakies zarosla. Wieczorem przybywa lekarz i odwozi Basie do jakiejs
                                chalupy, w ktorej przyjmuje razem z akuszerka porod. Wraz z
                                noworadzonym dzieckiem wraca do Warszawy. Matka Stefana pyta ja o
                                smierc swojego syna i ma zal do niej, ze to wszystko co sie stalo,
                                to przez nia. Zygmunt nie może sie pogodzić się ze stratą Iny i
                                śmiercią przyjaciela. Pogrążony w bólu, myśli tylko o zemście. Idzie
                                do Adrii i rozmawia z portierem na temat jakiejs pracy. Tak naprawde
                                jednak chodzi mu o to aby wejsc na sale i zabic bawiacych sie na
                                niej Niemcow. Krzykiem uprzedza Polakow aby padli i otwiera ogien do
                                Niemcow. Jest tam tez oficer niemiecki grany przez Szyca. I to on
                                pierwszy trafia Zygmunta (troche niewykorzystana postac Szyca w tym
                                serialu). Pozniej inni Niemcy pakuja w cialo Zygmunta solidna porcje
                                olowiu. Scena widowiskowa, ale troche naiwna.
                                Basia wraca na wieś, mieszka wraz z dzieckiem w domu doktora. Tam
                                zastaje ich koniec wojny. I tu mamy dziwaczna scene z ratowaniem
                                sowieckiego zolnierza. Lekarz wyciaga mu kule z rany w asyscie Basi,
                                a calosci przyglada sie jakis radziecki oficer. Nie do konca wiadomo
                                co ta scena ma sugerowac, poza oczywistoscia ze Rosjanie to
                                wyzwoliciele. Trudno tez uznac za zasadne wprowadzenie tej sceny
                                tylko po to aby lekarz mogl odbyc rozmowe z jakims innym facetem i
                                skomentowac "No chyba z Sowietami nie bedzie gorzej niz z
                                faszystami" (cos mniej takiego).
                                Sześćdziesiąt trzy lata później Basia odbiera w Jerozolimie medal.
                                Wieczorem, w hotelu podczas kolacji, Nick opowiada o trudnym
                                charakterze ojca. Jakub jest teraz schorowanym i sfrustrowanym
                                starym człowiekiem. Nie chce wracac do grania. Zaszył się w swoim
                                zamkniętym świecie, unika towarzystwa. Tak jak juz pisano Jakub byl
                                jakos tak nieproporcjonalnie bardziej umeczony zyciem niz Basia.
                                Nick i Marcin nocą, w hotelowym barze rozmawiają o przeszłości,
                                uprzedzeniach. Rozmowa ta to taka wariacja na temat "nocnych rozmow
                                Polakow". Lekko pijacka, lekko filozoficzna, gdzie dowodem na brak
                                zycia we wspolczesnych ludziach ma byc wystroj hotelu z
                                wszechogarniacym wytlumieniem. Tym samym ludzie przestali
                                nawet "stukac" jak chodza i nie ma zadnych sladow po tym ze
                                przeszli, zyja ... no taka sobie gadka po kilku glebszych.
                                Nick mówi Marcinowi, że jego matka była Polką i on też czuje się
                                Polakiem. Ta czesc rozmowy tez byla dosc naciagana (no ale moze ja
                                nie lapie takich klimatow, bo alkohol jest mi znany jeno z
                                obserwacji ;-)
                                Tymczasem w Polsce narzeczony wnuczki Basi podejrzliwie wypytuje
                                ojca o przeszłość. Okazuje się, że Jacek Potocki jest z pochodzenia
                                Żydem. Jego matka została jako niemowlę wyniesiona przez kogoś z
                                getta, ale chyba z Bialego Stoku czy jakiegos takiego miasta. Jan,
                                czyli ow narzeczony jest bardzo tym faktem przejety. No troche nawet
                                za bardzo.
                                Basia wyznaje rodzinie, że choć medal jej się należał, to
                                niekoniecznie za ocalenie Jakuba (jak policzyla uratowala kilkunastu
                                Zydow). Wtedy na wsi, kiedy Niemcy okrążyli dom, chciała wydać
                                ukrywającego się chłopca, ale zastygła sparaliżowana strachem. Jakub
                                wiedział o tym od samego początku, nie miał do niej żalu, wszystko
                                rozumiał. No to jest jednak troche naciagane, bo siedzial przeciez
                                na dachu i raczej niewiele mogl uslyszec. Troche slabo wypadla ta
                                spowiedz, szczegolnie w kontekscie wczesniejszego odcinka, gdzie
                                sugerowano ze nie wszystko jest takie czarno-biale. (Tu dygresja:
                                rozumiem juz zarzuty Gazety Telewizyjnej, bo istotnie jak na cos co
                                mialo dodac pewnej relatywnosci postaw w tamtych czasach, to
                                wyznanie Basi bylo po prostu za slabe. Jej wahniecie sie bylo
                                ludzkie, ale nie bylo takim prawdziwym wyborem).
                                Basia wraca z synem i wnuczką z Izraela do Warszawy. Odwiedzaja
                                cmentarz wilanowski, a towarzyszy im Jacek. Marcin w imieniu matki
                                sadzi symboliczne drzewko. Basia wkłada pod korzenie drzewka
                                otrzymany w Izraelu medal. Chce w ten sposób złożyć hołd dozorcy
                                Piątkowi i jego rodzinie, gdyz uwazala ze im najbardziej należy się
                                ten medal. No ladny, filmowy gest i psychicznie wiarygodny,
                                aczkolwiek troche zbyt ostentacyjny. No ale z racji braku porzadnego
                                konca musialo nam wystarczyc cos takiego.
                                No i tyle, poezji w tym niewiele ;-)
                                • ib_k matt 24.05.10, 21:36

                                  jesteś wielki:)) dziękuję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka