Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 21.09.10, 14:13 Nie wiem czy też tak uważacie ale wg mnie Klara jest bardziej "zjadliwa" ;-) od Martyny. Wiem, że każda miała inne życie i inne przeżycia ;-) ale zdecydowanie z dwojga złego wolę Klarę od trzęsącej się Martyny. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Dom 21.09.10, 15:38 Ja Martyny też nie trawię, jak większość wypowiadających się w tym wątku, ale teraz ją lepiej rozumiem niż dawniej. Od kiedy mam dziecko przeraża mnie myśl, że mogłoby zaginąć, to najgorszy koszmar. I jak sobie wyobrażę, co musiała czuć Martyna nie wiedząc nic o losach siostry i czując się winna, że nie trzymała jej wystarczająco mocno, to mi jej strasznie żal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 22.09.10, 09:28 Zgadzam się, sam wątek byłby bardzo interesujący gdyby wybrali inną aktorkę do roli Martyny. Uważam, że można z tego było zrobić coś ciekawego gdyby Martynę zagrał kto inny. A tak wyszła histeryczka, która wiecznie się trzęsie, biadoli, narzeka i wciąż dziwi się, że komunizm jest w Polsce i musi stać w kolejkach. Ona nie jest w stanie żadnego zdania wypowiedzieć na spokojnie tylko wciąż jęczy. Obecna Martyna dla mnie wygląda jak osoba nie do końca zrównoważona psychicznie i kompletnie oderwana od rzeczywistości. Chciałabym zobaczyć kogoś kto przeżywa swoją tragedię ale i potrafi normalnie się wypowiedzieć. Kogo byście widzieli w tej roli tak sobie pomyślałam ciekawe jak by się sprawdziła p. Janda? Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: Dom 22.09.10, 10:40 ciekawe jak by się sprawdz > iła p. Janda? o matko, w życiu, nie tylko by się trzęsła i rzucała głową ale jeszcze wrzeszczała... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 22.09.10, 13:49 To zaproponuj kogoś innego bo moim zdaniem w kiepskiej aktorce tkwi ten problem, że prawie nikt nie lubi Martyny. Na razie nie mam pomysłu na kogoś kto wiekowo by pasował. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 22.09.10, 14:46 Wątek Martyny jest niepotrzebny, po prostu. Tak na marginesie, czyje mieszkanie zajęła Stroynowska z Beatą i Bizancem? Po Kazanowiczu? Wolałabym kontynuację losów Basi i Łukasza, konfrontację spełnionego marzenia z codziennością. Nie wiem dlaczego scenarzyści wyrugowali ich z serialu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.10, 09:12 >Tak na marginesie, czyje mieszkanie zajęła Stroynowska z Beatą i Bizancem? Po Kazanowiczu? > Na początku wydawało mi się, że po Kazanowiczu (tak wskazywałaby logika), ale przecież Kazanowicz mieszkał na ostatnim piętrze? A jak pokazują wejście do Stroynowskich to na górę prowadzą jeszcze schody...chyba, że to ten sławetny strych, który Prokop "łaskawie" udostępnia lokatorom ;) Haha, wyobraziłam sobie Jandę w roli Martyny :) I zgodzę się, że byłaby jeszcze bardziej roztrzęsiona i egzaltowana. Mnie do Fronczewskiego zawsze pasuje Kownacka, taki sentyment po "Halo Szpicbródka" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 23.09.10, 13:24 Ale czy serial rzeczywiście pokazuje tylko mieszkańców kamienicy? Nie ma osób które również tam mieszkały ale są tylko tłem i po nich Martyna się wprowadziła? No bo wychodzi, że kamienica przy Złotej ma 8 mieszkań. 1. Zbożni/Talarowie 2. Popiołek/Prokop 3. Kazanowicz 4. Wrotkowie 5. Bawolikowie 6. Lermaszewscy 7. Jasińscy 8. Stroynowskie/Bizanc Czy kogoś pominęłam? Mi Fronczewski w oógle tu nie pasuje jeszcze z tym tekstem "Zapytaj mnie.... czemu tak myślę" itp. Ale może faktycznie każdy byłby lepszy od obecnej Martyny i ciekawe jak by w tym się czuła Kownacka. Idąc za ciosem może Szapołowska? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.10, 14:25 Ale czy serial rzeczywiście pokazuje tylko mieszkańców kamienicy? Nie ma osób k > tóre również tam mieszkały ale są tylko tłem i po nich Martyna się wprowadziła? > No bo wychodzi, że kamienica przy Złotej ma 8 mieszkań. > 1. Zbożni/Talarowie > 2. Popiołek/Prokop > 3. Kazanowicz > 4. Wrotkowie > 5. Bawolikowie > 6. Lermaszewscy > 7. Jasińscy > 8. Stroynowskie/Bizanc A jeszcze ci od psa Karo, chyba? nazwiska niestety w tym momencie nie pamiętam, w każdym razie Popiołek ich wspominał, bo chyba nikt z nich nie wrócił po wojnie... > Czy kogoś pominęłam? > Mi Fronczewski w oógle tu nie pasuje jeszcze z tym tekstem "Zapytaj mnie.... cz > emu tak myślę" itp. > Ale może faktycznie każdy byłby lepszy od obecnej Martyny i ciekawe jak by w ty > m się czuła Kownacka. Idąc za ciosem może Szapołowska?> a mnie Fronczewski w tym całym wątku razi najmniej i miał cierpliwość do Martyny, co by nie mówić...myslę, że Szapołowska by sobie nie poradziła, tzn. nie ukrywam, iż jej aktorstwo jest dla mnie dość "charakterystyczne" (piekna modliszka uwodząca wszelkich facetów wokół, nic poza tym, a rola Martyny jest jednak dość skomplikowana...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: 178.56.24.* 23.09.10, 13:15 Zgadzam się w 100%. Basia i Łukasz byliby o wiele ciekawsi jak żyli, jak im się układało, co z ich dzieckiem, kto naprawiał kran w domu he he. Tak samo Leszek i Ula. A Martyna to zapchaj dziura, która nic nie wnosi do serialu a tylko irytuje. Odpowiedz Link Zgłoś
em.bovary Re: Dom 23.09.10, 14:25 Może Anna Nehrebecka? Bardzo stonowana, delikatna, no i sprawdza sie w rolach szlachcianek:) Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom 23.09.10, 15:47 Niechec i zal do matki za to, ze ciagle zyje przeszloscia i Klara i tym zatruwa zycie wszystkim dokola to jedno. Ale pretensje doroslej kobiety jaka jest Beata o to, ze matka ma potrzeby, takze w sferze intymnej to totalnie infantylna postawa, zeby nie powiedziec gó...arska. Tutaj Beata tez zachowuje sie jak cholerna egoistka, uwazajaca, ze matka musi swoje zycie ulozyc wg jej pragnien i widzimisie, a przeciez wczesniej rozmawialy i Martyna tlumaczyla jej, ze malzenstwo jest skonczone i nie ma szans na powrot do tego co bylo. Zgadzam sie co do zastrzezen do Romantowskiej: koszmarnie zagrala ta role, zniechecajac do siebie chyba wszystkich widzow. Ja tej postaci nie lubie na rowni z Beata i narzeczona Mietka. I dobija mnie Fronczewski "zapytja mnie dlaczego...". Makabra. Wielu bohaterow DOMu ma swoje powiedzonka, ale tamte sa bardziej naturalne, swojskie, przyjazne dla ucha. Powiedzonko Fronczewskiego działa jak plachta na byka: wkurza. Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Dom 23.09.10, 22:07 Podobnie działało na mnie Mietkowe "komu?" Oprócz wymienionych przez Jakaję mieszkańców, byli przecież inni. Mnóstwo ludzi na pogrzebie Popiołka. A kiedy Henio pokazywał Talarowej, gdzie będą mieszkać lokatorzy Złotej 25, również wymieniał jakies obce nazwiska. Wątek Henia w kontynuacji domu... katastrofa. Dotarłam do 12 odc. (czyli do końca pierwszej części) oglądając tym razem dość skrupulatnie. Kobietę Henia widać bardzo wyraźnie, w dodatku Henio planował zabrać kafelki z pieca Popiołka, bo willę budował. Chyba nie kawalerską? Jak scenarzyści mogli to przeoczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 24.09.10, 14:09 Ale z tego co zrozumiałam na pogrzebie Popiołka nie byli tylko mieszkańcy kamienicy ale i jacyś znajomi. W takim razie kamienica nie była tak mała jak sądziłam. Nowa seria jest kompletnie niedopracowana i ciągnięta na siłę. Tak samo jak nie wiadomo co się stało z kobietą Henia nie mogę pojąć czemu nie ma już mowy o spadku Talarowej. Rozumiem, że były czasy głębokiego PRlu ale czemu nikt w rodzinie Talarów nie myśli o spadku jaki dostała Talarowa. Kobieta dostała plac w centrum miasta i nikogo to nie obeszło. Nawet kiedy pojawiła się szansa, że komunizm może upaść, że ludzie się buntują nikt nie pomyślał, że może nadarzy się szansa żeby odzyskać plac. Wątek się pojawił i równie szybko umarł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 24.09.10, 14:18 No ja i tak współczuje Beacie ale może dlatego jej kibicuję bo czuję niechęć do Martyny i każdy kto zrobiłby coś wbrew jej woli wzbudzi we mnie sympatię. Martyna z jednej strony jest kobietą umartwiającą się zatruwającą życie, przypomina bohaterkę pozytywistyczną a z drugiej strony jednak szuka szczęścia w miłości i zaspokajaniu własnych potrzeb. Ale sytuacja była co najmniej niesmaczna i ja na miejscu Beaty też bym wyszła z domu widząc Martynę z Fronczewskim. I powtórze po raz setny, że zamiast oglądać Martynę wolałabym wiedzieć np. jakim mężem okazał się Łukasz, lub kiedy zmarł Kazanowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 24.09.10, 14:26 W tym odcinku straszne są cierpienia Ewy i jej zmaganie się w samotności z chorobą. Bardzo mi jej szkoda, szczególnie jak widzę ją zdruzgotaną a z drugiej strony widzę Andrzeja zabawiającego się z Niką. Do tego cały dom był na głowie Ewy sama musiała interweniować w sprawie synów. Nie poradziła sobie też z Kajtkiem i sprawą Katynia. Skorzystała z najprostszego wyjścia, zrezygnowała z korepetycji z Bizanciem. Zamiast usiąść i poważnie porozmawiać z synem, wyjaśnić jaka jest prawda i czemu jest ona ukrywana. Swoją drogą zastanawia mnie dlaczego Kajtek i Krzysio uczyli się akurat angielskiego? W PRLu top one jeśli chodzi o język dodatkowy w szkole to był rosyjski, drugim przypuszczalnie niemiecki czemu Talarowie wysłali synów akurat na angielski? Dlaczego Lawina i Bizanc, jako pokolenie przedwojenne tak doskonale znali ten język? Odpowiedz Link Zgłoś
s.sylwik Re: Dom 24.09.10, 21:27 A czy wiemy co Andrzej napisał w liście do Niki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 27.09.10, 10:52 No właśnie też jestem ciekawa może jej po prostu napisał prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Dom 25.09.10, 18:19 Gość portalu: jakaja napisał(a): > Do tego cały dom był na głowie Ewy sama musiała interweniować w sprawie synów. > Nie poradziła sobie też z Kajtkiem i sprawą Katynia. O jak mnie wkurzył ten wątek! Ewa pokazuje Andrzejowi wezwanie do szkoły a ten się wykręca wyjazdem w delegację. I jeszcze jej bezczelnie pyskuje, że NO PRZECIEŻ ON NIE MOŻE!! Noż q... Gnój jeden! Jakby nie mógł iść na zwykłe zebranie rodziców, to jeszcze pal sześć. Ale wyraźnie są problemy z synem. A pan tatuś jedzie gzić się z kochanką. Żenada... Albo ten wątek jak Kajtek wraca w środku nocy i ewa opatruje mu poranione stopy. Andrzej wpada do pokoju i od razu z mordą na syna: "A ty gdzie byłeś!!!" Żadnej troski, strachu o syna, zainteresowania co się stało. Tylko wrzask z pretensjami. Potwór nie ojciec! Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom 25.09.10, 23:34 No, bez przesady, potworem to Andrzej na pewno nie byl. Ani oczywiscie idealem. Przejal tzw chów twardej reki po swoim ojcu. Innych wzorcow nie mial. A Ewa tez robila bledy: jak mlody ukradl znaczek od BMW Lermaszewskiego, kryla go przed ojcem, z innymi sprawkami tez. Mlody wiedzial, ze matke przerobi a stary sie nie dowie i bedzie mial luz. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 25.09.10, 23:34 Wszystko na głowie Ewy,a on buja w obłokach z kochanicą i jeszcze pozwala na niewybredne żarty kochanki pod adresem żony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 09:39 a ja się nie zgodzę ze stwierdzeniem, że to wina dzieciństwa Andrzeja i innych wzorców nie miał...gdyby tak było tzw. "wzorzec silnej reki" trwałby do dzisiaj, jednak ludzie przełamywali to, zrozumieli, że przemoc wobiec dzieci do niczego nie prowadzi.... Andrzej nie był dobrym ojcem! Jakiś przełom w jego relacjach z synami nastąpił dopiero po śmierci Ewy, wcześniej wszystko opierało się na zasadach, które tylko on miał prawo wprowadzać i wobec, których nie było sprzeciwu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 27.09.10, 11:04 Andrzej miał zadatki na dobrego ojca ale nie wiem może kryzys wieku średniego, poleciał na nową pannę, stwierdził, że jego życie nie miało sensu i czas zacząć nowe i zaczęły się problemy. Przegiął z Kajtkiem nawet się nie zapytał co mu się w nogi stało a od razu wyskoczył z awanturą, tylko dlatego, że musiał zostawić kochankę i wrócić do domu. Każdy normalny człowiek zauważyłby, że coś jest nie tak i ktoś synowi zrobił krzywdę. Andrzej był w stanie dla Niki zostawić nie tylko Ewę ale i synowie przestali się dla niego liczyć. W kolejnym odcinku Andrzej w pewnym sensie stara się to zrekompensować Ewie ale nieudolnie. Nawet jej nie przeprasza za romans ale mówi o tym jakby tak naprawdę nic się nie stało i nie ma o co robić awantury. Choroba Ewy i jej cierpienia są straszne., Szkoda, że nawet Szwedzi nie są w stanie jej pomóc. To już musiał być bardzo poważny stan. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom 27.09.10, 11:11 ale to nie wina Andrzeja ze Ewy nie kochal. Nikt nie patrzy na to od jego strony: on byl cale malzenstwo nieszczesliwy z Ewa, ozenil sie z nia bo byla w ciazy. Do lozka tez nie poszedl z nia dlatego, ze ja kochal... Trwal w tym byle jakim zwiazku, meczyl sie, ona zreszta tez, bo przeciez czula i wiedziala, ze nie jest kochana. Malzenstwo Talarow to najlepszy przyklad na to, ze nei nalezy sie wiazac tylko dlatego ze jest ciaza... Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 27.09.10, 16:13 Znowu zgadzam się z Niomą. Gdyby Ewa nie zaszła w ciążę - nie byłoby żadnego małżeństwa, nawet związku. Tego dnia gdy Andrzej został u Ewy - pożegnał się z miłością do Basi, zobaczył ją i Zbożnego i wiedział, że nic nie jest w stanie tamtych rozdzielić. Jakkolwiek okrutnie by to nie zabrzmiało - przespał się z Ewą z rozpaczy, żalu, chcąc zagłuszyć stratę, zamknąć rozdział długiej, beznadziejnej nadziei i psiej wierności. Zachował się potem odpowiedzialnie i został z matką swojego dziecka. Ewa wzięła to co jej dał, niby zadowolona z tego co ma. Ale jak to bywa, z czasem chce się więcej. Na gwizdek jednak kochać się nie da... Z niekochaną kobietą i tak długo wytrzymał. Gdy tylko dowiedział się o chorobie żony - znowu zachował się tak jak trzeba. Zrezygnował z osobistego szczęścia, nie zostawił jej w takim momencie. Wielu facetów właśnie w takich chwilach nie wytrzymuje i ucieka, on wtedy wrócił. Dla niej w końcu wbrew swoim przekonaniom wygłosił laurkę pochwalną na cześć władzy, potępiającą strajki. Niewielu ludzi stać na takie poświęcenia. Andrzej był trudnym człowiekiem, z dziećmi nie potrafił się dogadać. Ale jego dzieci też nie ułatwiały mu sprawy. Kajtek był pierwszy do ataku na ojca w imię młodzieńczych ideałów, Krzysiek z kolei, dawał mu do zrozumienia, że jest frajerem na państwowej posadzie. Ewy po ludzku mi żal, ale tak jak napisała Nioma - to przestroga dla ludzi, żeby uważali z kim mają dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 28.09.10, 09:11 Zawsze mi było szkoda Andrzeja bo Basia go porzuciła jednak powinien był sobie zdawać sprawę, zresztą jak każdy jakie są konsekwencje seksu. Nie był jakimś małolatem i powinien się z tym liczyć nawet jeśli chciał tylko zagłuszyć w sobie rozpacz. W dzisiejszych czasach ludzie mówiliby o Ewie, że chciała Andrzeja złapać na brzuch i specjalnie zaliczyła z nim wpadę. Andrzej zachował się szlachetnie zdawał sobie sprawę, że ciężko będzie samotnej kobiecie wychować dziecko, ludzie nie zostawiliby na niej suchej nitki. Ale z drugiej strony chwila zapomnienia i sam sobie zgotował ten los. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 28.09.10, 10:31 Gość portalu: jakaja napisał(a): > Zawsze mi było szkoda Andrzeja bo Basia go porzuciła jednak powinien był sobie > zdawać sprawę, zresztą jak każdy jakie są konsekwencje seksu. Nie był jakimś ma > łolatem i powinien się z tym liczyć nawet jeśli chciał tylko zagłuszyć w sobie > rozpacz. Hi, hi, hi, nie obraź się, Jakaja, ale piszesz jak... Kajtek:) Wszystko takie proste... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 28.09.10, 14:01 Proste, nie proste. Moze nie rozpisuję sie zbyt kwieciście z braku czasu ale i tak nie rozumiem pewnej rzeczy. Jak świat światem zawsze był problem niechcianej ciąży. Ale nie rozumiem jak w czasach no powiedzmy "cywilizowanych" (chodzi o to, że istaniała jakaś "edukacja/informacja" seksualna a nie to co w minionych wiekach) facet, który ma spory staż małżeński, żona podobno usunęła ciąże, idzie przypadkowo do łóżka z w sumie obcą kobietą i jest zdziwiony i zły, że zaszła w ciąże. Czy ludzie uważają, że jeśli przygoda jest na jedną noc to nie ma szans na wpadkę? Ale pomijam Andrzeja nawet teraz faceci gdy dziewczyna przyjdzie do nich i powiadomi, że zaliczyli wpadkę facet wybałusza oczy i jakby nie wiedział skąd się biorą dzieci pyta się " Ale jak to się mogło stać?!" Zawsze mnie to zastanawia dlaczego nie biorą takiem możliwości pod uwagę, że seks niesie ze sobą ryzyko wpadki a po fakcie są zdziwieni. Dobrze, że chociaż Andrzej oszczędził Ewie tekstów w stylu "Dlaczego mi to zrobiłaś?" lub "Jak mogłaś do tego dopuścić?" Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 28.09.10, 14:32 Trzeba by się spytać kogoś aktywnego seksualnie w tamtych czasach, ale podejrzewam, ze wtedy najpopularniejszymi metodami były - stosunek przerywany, "dziś możemy" i aborcja :/ Ja jeszcze pamiętam czasy gumek sprzedawanych pojedynczo w foliowych opakowaniach i "urban stories" o kioskarkach przebijających je szpilka. Przy tamtej jakości żadnej pomocy z zewnątrz nie trzeba było by pękały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 29.09.10, 09:30 Słyszałam, że w latach 50 lub 60 były już pigułki, które nie były takie obojętne dla zdrowia. Nie wiem tylko czy kobiety miały do nich taki łatwy dostęp. Jeśli chodzi o gumki to jest to wynalazek, który ma długą historię natomiast nie wiem jak to było w czasach głębokiego PRLu. Skoro w okresie między wojennym mężczyźni bez problemu mogli zakupić w aptece tzw. "Ole gum" to może i w czasach głębokiego PRL pojawiały się w aptekach. Choć wydaje mi się, że Andrzej w ogóle się nie zastanawiał nad problemem antykoncepcji myślał tylko o swoich zranionych uczuciach i o tym, że dawno nie był z kobietą. Ja pamiętam czasy w latach 90 kiedy dziecięciem będąc pojawiły się w sklepiku osiedlowym gumki z gołą babą na opakowaniu. Wtedy nie wiedziałam o co w tym chodzi ale czułam, że to jakaś wstydliwa sprawa. I pamiętam jakiegoś nieśmiałego gościa, który narobił specjalnie dużych zakupów i wyłożył to na taśmę przy kasie wziął gumki schował pod zakupy i nerwowo się rozglądając czekał aż kasjerka zeskanuje wszystko. A jak to zwykle w Marcpolach bywa kod nie chciał wejśc właśnie na te gumki po czym baba podniosła się, wzieła gumki do ręki, wyciągnęła rękę nad głowę i wydarła SIĘ na cały sklep. "Czy ktoś wie jaki to ma kod??!!!" No i cały sklep spojrzał najpierw na nią a potem na tego nieszczęśnika, który był całkiem czerwony. To były czasy he he. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 29.09.10, 12:12 Pigułki to lata 60te (Ewa zaciążyła w 56tym) i nie sądzę żeby natychmiast trafiły do Polski. Na kablówce oglądałam kiedyś dokument o miłości w PRLu i tam wspominano, że z antykoncepcją było tragicznie. Nie takie produkty, znane od tysiącleci, nie można było dostać w sklepach. Ale jak to ktoś napisała niżej - przypadkowy seks ma to do siebie, że jest przypadkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 30.09.10, 09:26 Uważam, że to jest bardzo ciekawy temat. Ja słyszałam od lekarza, ze pigułki w tych latach bardziej szkodziły niż pomagały. Może rzeczywiście ograniczały zajście w ciąże ale ze względu na końskie dawki szkodliwych substancji stosowanie kończyło się potem problemem z zajściem. Ciekawe czy w całym bloku ZSRR istniał taki problem niewiedzy i niedostępności antykoncepcji. Przypuszczam, że gdy w latach 70 pojawiły się Pewexy można tam było nabyć za dolary takie specyfiki. Do tego patrząc na pokolenia naszych babć kobiety nie rozmawiały z córkami o seksie ani nie starały się im czekogolwiek wyjaśniać traktując to jako wstydliwy problem. Ba co tam o seksie znam przypadki gdy dziewczyna pierwszy raz w życiu dostała okres (były to lata 60) była przerażona a mama zamiast z nią usiąść i pogadać mruknęła "Teraz już tak będzie" i dała jej kasę na pączka na otarcie łez. Mnie zastanawia jak to było z Ewą bo Leszek cały czas ją podpytywał jak jej było z Bronkiem. A ja mam wrażenie, że noc Ewy z Leszkiem była dla obojga pierwszym razem. Nie wydaje mi się, żeby Ewa zaliczyła wszystkich braci Talarów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jotte Re: Dom IP: 178.73.63.* 01.10.10, 11:14 W "Autobiografii" Chmielewska opisała, jak jej mąż dostał od znajomego prezerwatywę (1 szt.) jako ciekawostkę i dowód wysokiej jakości wyrobów zachodnich. Było to w połowie lat 50-tych. Czyli faktycznie ze środkami antykoncepcyjnymi było krucho, skoro ta jedna sztuka tak się zapisała w pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 01.10.10, 12:25 Ciekawe jak sobie obywatele radzili? Ja natrafiłam na fragment książki ale dotyczył bardziej zamierzchłych czasów bo początku XX wieku. Był to poradnik dla żon. Ogólnie rady były w stylu aby absolutnie nie czerpać radości z seksu, jeśli już to zadowolić męża ale najszybciej jak się da i skończyć, a nawet sugerowano, żeby męża zniechęcić na rzecz np. jakiejś partyjki w karty itp. Innym razem wpadł mi w ręce głęboko PRLowski poradnik dla młodych małżeństw. Niby nic w nim takiego nie było gdyby nie to, że poradnik był skierowany tylko i wyłącznie do małżeństw, żadne konkubinaty nie wchodziły w grę i nie pojawiło się ani razu słowo w stylu "partner" tylko "mąż" i "żona". Nawet nie wiem czy seksuolog Z. Lew-Starowicz nie maczał w nim palców. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Dom 01.10.10, 14:04 Gość portalu: jakaja napisał(a): > Ciekawe jak sobie obywatele radzili? Przeważnie stosunek przerywany i kalendarzyk :) W latach 60-tych były "globulki Zet", taki jakiś szuwaks dopochwowy, nie wiem na ile skuteczny oraz gumowe kapturki czy krążki zakładane na szyjkę macicy. Potem w czasach Pewexu - kupowało się wkładki domaciczne Copper-T. Ale to nieliczni, bo cena była dość zaporowa, zwłaszcza, że dochodził do niej koszt założenia ustrojstwa u ginekologa ( a potem usunięcia po 3-5 latach). Natomiast pigułki anty były zdecydowanie tańsze niż obecnie (nie mówię tu o przeliczniku wprost, bo to oczywiste, ale relatywnie do dochodów). Inna rzecz, że trzeba było mieć końskie zdrowie, żeby je brać, rozwalały wątrobę ekspresowo, nie mówiąc o innych skutkach ubocznych. No i oczywiście wszyscy się masowo skrobali, nikt nie robił z aborcji takiego halo jak teraz, jeśli potępiano kobietę która to zrobiła - jeśli oczywiście rzecz wyszła na jaw - to raczej dlatego że "źle się prowadziła" a nie dlatego że "zamordowała swoje dziecko". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 01.10.10, 15:14 O dziękuję za wyczerpującą i ciekawą informację. Przez długi czas antykoncepcja dotyczyła tylko kobiet wygląda na to, że mężczyźni nie mieli nic w tym zakresie. Ponieważ w tamtych czasach medycyna była na godnym pożałowania poziomie (na początku brak rękawic, gotowane strzykawki itp.) aż strach pomyśleć do jakich rzeźników chodziły kobiety aby dokonać aborcji. Znalazłam ciekawe zdanie: W okresie PRL-u polskie prawo dotyczące aborcji było więcej niż liberalne. Aborcja była dostępna bez żadnych zastrzeżeń, na życzenie. Jednak od 1993 roku prawo zostało zaostrzone przy wsparciu Kościoła. Czyli z jednej strony nieograniczony dostęp do aborcji a z drugiej masowe "awarie" prądu pod hasłem "róbcie w tym czasie dzieci". Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Dom 04.10.10, 09:56 Gość portalu: jakaja napisał(a): > aż strach pomyśleć do jakich rzeź > ników chodziły kobiety aby dokonać aborcji. E, wcale nie było tak źle. Właśnie dlatego, że aborcja była całkowicie legalna i popularna, nie trzeba było uciekać się do pomocy "rzeźników", bo lekarze nie robili trudności i bez problemu podejmowali się wykonania zabiegu - bądź co bądź było to świetne źródło dochodu, prywatnych gabinetów ginekologicznych było zatrzęsienie, wszystkie wyposażone odpowiednio, w zabiegu uczestniczył anestezjolog i pielęgniarka. Wszystko załatwiano profesjonalnie, sprawnie, szybko i dyskretnie. Wystarczyło wejść do pierwszego napotkanego gabinetu na krótką i konkretną wizytę : "Obawiam się, że jestem w ciąży" - "Tak, faktycznie. To co - nosimy czy usuwamy?" - "Usuwamy" - "Ok, zatem proszę przyjść wtedy i wtedy". I tyle. Dyskusja na temat aborcji Basi, która gdzieś tam powyżej w tym wątku się rozpętała, jest trochę naiwna z punktu widzenia tamtych czasów. Tam problemem było to, że Basia usunęła dziecko Andrzeja bez jego wiedzy (czym dała dowód braku miłości do niego i wiary w ich związek), a nie sam fakt dokonania aborcji, bo to była niemal codzienność ówczesnych kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 06.10.10, 10:39 Bardzo możliwe, że tak właśnie było te czasy są dla mnie bardzo odległe więc muszę się zdać na relację. Czyli kobiety traktowały to jak teraz np. wstrzyknięcie botoksu lub operację plastyczną coś się zmieniło ale za żadne skarby nikt się do tego nie przyzna. Z tym rzeźnikiem to przypomniała mi się Granica Nałkowskiej ale to były inne czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Dom 18.10.10, 10:34 > I pamiętam jakiegoś nieśmiałego go > ścia, który narobił specjalnie dużych zakupów i wyłożył to na taśmę przy kasie > wziął gumki schował pod zakupy Mój boże, od ilu ludzi ja juz słyszałam tę historyjkę! A w Niemczech to nawet reklama z taką fabuła była... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 18.10.10, 13:50 Myslę, że taka sytuacja mogła się zdażyć nie raz i teraz czasem też się zdaża. Byłam tego świadkiem ale oczywiście przymusu żeby mi wierzyć nie masz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Dom 18.10.10, 14:31 Oczywiście że nie mam przymusu, irytuje mnie tylko, kiedy ludzie podają stare urban legends jako coś, czego byli naocznym świadkiem :-P I zawsze na zwróconą uwagę odpowiadają "to się przecież mogło zdaRZyć wiele razy w różnych miejscach". Tak tak, jasne... Tak jak np. sto razy powtarzana historia z kurczakiem na taśmie, czyli 'panu z ptaka pociekło"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 18.10.10, 14:43 Oj dobra dobra nie chcesz to nie wierz i tyle, nie ma co się zaraz irytować ;-) Sklerozy jeszcze też nie mam a akcję pamiętam świetnie. Jeszcze raz powtarzam taka sytuacja mogła mieć wiele razy miejsce a co wstydliwśi mają nadal problemy z takim zakupem, więc to nie koniecznie musi być zaraz urban legend. Zresztą w sklepie obok mnie po dziś dzień nagminnie są problemy z niewchodzącą ceną więc sytuacja powtarza się non stop nie z tymi to z innymi artykułami. Przekonywać Cię na siłę nie zamierzam. Przyznam się szczerze, że ja nie znam historii z kurczakiem na taśmie ale chętnie posłucham... :-) Znam za to z Murzynem i babcią w busie. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 28.09.10, 15:46 Gość portalu: jakaja napisał(a): Zawsze mnie to zastanawia dlaczego nie biorą takiem możliwości pod uwagę, że se > ks niesie ze sobą ryzyko wpadki a po fakcie są zdziwieni Seks przypadkowy ma to do siebie, że jest... przypadkowy. Nie planujemy szału zmysłów. A jak do tego szału dochodzi, kora mózgowa się wyłącza. Ja tam jestem wyrozumiała dla ludzkich słabości:) Odpowiedz Link Zgłoś
petshopgirl Re: Dom 27.09.10, 21:47 hmm Bizanc nie przebywał w czasie wojny w Anglii? tak mi się wydaje, a nawet jeśli "tylko" najzwyczajniej uczył się tego języka, to jako arystokracie nie należy mu się dziwić - czemu miałby znać tylko francuski? Przypominam Łęcką, chociażby. Lawina po medycznych studiach też miał prawo znać angielski, Lang już po wojnie korespondował z brytyjskim uniwersytetem czy kliniką - nic nadzwyczajnego dla wykształciucha;) to raczej teraz większosc ma mgr i część jak ognia unika języków i fakt, że Talarowie dawali odpocząć dzieciom od rosyjskiego czy niemieckiego, jaki mieli w szkole, nie zdziwił mnie za to rozwiązanie kwestii Katynia już bardzo, istotnie, nierozsądne to to było Odpowiedz Link Zgłoś
petshopgirl Re: Dom 27.09.10, 21:48 gópie dżewko - odpowiadałam na post "jakaja" o angielskim Bizanca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 28.09.10, 09:04 Ok ale w sumie zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa jak było z językiem przed wojną. Tzn. zawsze jest jakiś popularny język i większość ludzi się go uczy teraz mamy angielski, w prlu dzieci w szkole uczyły się rosyjskiego, w czasie zaborow to wiadomo zalezy gdzie kto mieszkal, a jak bylo w 20-leciu między wojennym? Widać, że w serialu Andrzejowi i Ewie zależy żeby synowie chodzili na angielski zastanawia mnie dlaczego wybrali akurat ten język a nie np. francuski czy hiszpański. Nie do końca wiem o co Ci chodzi z tym Katyniem czy masz na myśli to, że Ewa zrezygnowała z lekcji u Bizanca czy to, ze Bizanc opowiedział Kajtkowi o Katyniu? Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 28.09.10, 10:38 Gość portalu: jakaja napisał(a): > Widać, że w serialu Andrzejowi i Ewie zależy żeby synowie chodzili na angielski > zastanawia mnie dlaczego wybrali akurat ten język a nie np. francuski czy hisz > pański. Może cytat częściowo zaspokoi twoją ciekawość. Tak pisze na stronie internetowej były dyrektor szkoły języka angielskiego Metodystów, ks. Adam Kuczma: "To, że przetrwaliśmy ten bardzo trudny okres zawdzięczamy wielkiej popularności Szkoły w społeczności warszawskiej i ogromnemu zapotrzebowaniu na naukę języka angielskiego. To zapotrzebowanie wzmogło się jeszcze bardziej, kiedy w 1956 roku w Warszawie odbył się Światowy Kongres Młodzieży. Dziesiątki tysięcy młodzieży z całego świata spotkało się z młodzieżą polską w Warszawie. Wtedy to nasza młodzież przekonała się jak mało przydatny był język rosyjski, którego musieli się uczyć w szkole. Po Kongresie nastąpił wielki szturm na naszą Szkołę. Wszyscy chcieli się uczyć języka angielskiego. Aby przynajmniej częściowo wyjść naprzeciw temu zapotrzebowaniu do klas przyjmowano po 50 - 60 słuchaczy. W czasie rejestracji odbywały się dantejskie sceny. Tygodniami młodzież oblegała Szkołę, nocując wokół budynku na materacach i łóżkach polowych. Po raz pierwszy w historii Szkoły liczba zapisanych sięgnęła 6000 osób." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 28.09.10, 14:13 No ciekawa informacja, pęd prlowskiej młodzieży do wiedzy. Osobiście uważam, że może synowie Talara uczyli się angielskiego bo Borkowy długie lata siedział w Londynie i jakoś przeniosło się to na fabułę serialu. Moje pytanie wzięło się stąd, że Andrzej i Ewa posyłając synów na angielski wykazali się czymś w rodzaju nowoczesności i dbałością o przyszłość swoich pociach. Przecież wtedy nikt nie wiedział, że angielski stanie się w Polsce tak uniwersalnym językiem jak to jest teraz. Wiele osób pozostało przy rosyjskim (pomimo zjazdu młodzieży). Nie kładli im do głowy ucz sie rosyjskiego i niemieckiego bo to Ci się w życiu najbardziej przyda, bo Polska współpracuje z ZSRR itp. Odpowiedz Link Zgłoś
petshopgirl Re: Dom 28.09.10, 11:50 miałam na myśli rozwiazanie sprawy przez Ewę - jak już ktoś napisał, mogła mu spokojnie wytłumaczyć że nie powinien wychylać się z tą wiedzą ale znając raptowność Kajtka różnie być mogło (i było) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 28.09.10, 14:19 Powinna to zrobić ale widać, że może nie byłoby problemu gdyby miała wsparcie ze strony męża, który zamiast uganiać się za kochanką powinien zająć się synem i wyjaśnił mu sprawę. Ewę to zadanie wyraźnie przerosło i wybrała najprostsze a przy tym najgorsze rozwiązanie. Zastanawiam się czy gdyby akcja serialu przeniosła się do czasów obecnych to Kajtek znalazłby jakiś powód do buntu. Czy był z natury buntowniczy czy chodziło tylko o to, że nie akceptował socjalistycznej rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 28.09.10, 15:56 Kajtek chyba był buntowniczy z natury. Znając jego naiwne spojrzenie na świat pewnie byłby ekologicznym działaczem i np. walczył o kompletnie nieefektywne w naszym klimacie wiatraki "dla każdego" jako źródło tzw. odnawialnej energii, ku uciesze producentów robiących fortuny dzięki unijnym dopłatom. Może syn jego i Majki właśnie teraz to robi:) Odpowiedz Link Zgłoś
petshopgirl Re: Dom 28.09.10, 16:36 wszystko możliwe - Kajtek medytował, Majkę poznał chyba na jakimś modlitewnym spędzie ze zdejmowaniem butów, siedzeniem po turecku i mruczeniem to i w ekologię poszedł jak go Solidarność rozczarowała Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 29.09.10, 09:51 He he wyobraziłam sobie Kajtka przykutego do drzewa. Co do farm wiatrowych nie jest to kompletnie bez sensu ale w Polsce ze wszystkim robi się problemy i wtedy energia odnawialna przestaje być opłacalna. Kajtek miał trudny i buntowniczy charakter. Hardkorowym posunięciem było zlikwidowanie w tamtych czasach książeczki mieszkaniowej. Czy mieszkanie, które sobie zorganizował było wynajmowane? Rozśmieszyła mnie Majka, która podobno bardzo kochała Kajtka ale powiedziała mu, że nie bęzie się w tej norze z nim kochać i on ma coś z tym zrobić. No to Kajtek dawaj po farby i pędzle i odmalował chałupę. Szczerze myślałam, że po tym tekście to Majka go oszuka, w sumie to go oszukała bo nie powiedziała o narzeczonym. Kajtek bez pomocy odnowił mieszkanie dla dziewczyny a tu bęc zaręczona. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: off topic "ekologiczny" 29.09.10, 10:49 Gość portalu: jakaja napisał(a): > Co do farm wiatrowych nie jest to kompletnie bez sensu ale w Polsce ze wszystki > m robi się problemy i wtedy energia odnawialna przestaje być opłacalna. Energia wiatrowa jest nieopłacalna. Pogadaj z tymi, którzy wiatraki... utrzymują za unijne pieniądze. Polecam artykuł: www.elektroonline.pl/forum/topics/show/123,_Elektrownie_wiatrowe_nie_takie_idealne,grupy Poza tym wiatraki... szkodzą środowisku, zaburzają ekosystem odstraszając ptaki. www.birdwatching.pl/wiadomosci/8/art/648 Ale to tak ładnie brzmi: ekologia, wiatr, czysty prąd, wiatrak, słońce... i na tej naiwnej wizji świata zarabiają lobbyści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: off topic "ekologiczny" IP: *.centertel.pl 30.09.10, 09:15 Mają swoje + i - jak większość OZE tylko, że u nas z góry jest to skazane na porażkę. Państwo robi straszne problemy ze sprzedaniem takiej energii, przesyłem itp. Przekonałam się, że u nas nawet założenie kolektorów słonecznym na obiekcie użyteczności publicznej jak basen, spotkało się ze sporym sprzeciwem obecnego dostwcy energii cieplnej. Bo u nas liczy się tylko kasa, kasa i jeszcze raz kasa a jak ktoś próbuje coś zdziałać na większą skalę w tym temacie zaraz jest usadzany bo przez to ktoś inny na tym nie zarobi. Tak samo było z miejscowością górską zasilaną ze źródeł geotermalnych, lub przesyłem biogazu z wysypiska do pobliskiej wsi. Procedura dofinansowania jest śmieszna trzeba stanąc na głowie, żeby je dostać i wypełnić z milion papierów(to tak a propos ekologii ;-) ). Ostatnio rozmawiałam z człowiekiem, który chciał u siebie zainstalować kolektory i pompę ciepła powiedział, że zamiast tzw. pożyczki ekologicznej bardziej opłaca mu się wziąć pożyczkę w jakimkolwiek banku bo jest korzystniejsza. Każą nam ograniczać emisje szkodliwych substancji jednocześnie rzucając kłody pod nogi. U nas jest jedna wielka korupcja i układy i chyba muszą minąć lata świetlne zanim osiągniemy taki poziom pod względem OZE jak choćby Niemcy, Holandia, Skandynawia. Polska do tego jeszcze nie dorosła niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: off topic "ekologiczny" 30.09.10, 10:45 Jesteś idealistką:) I chyba nawet nie przeczytałaś zalinkowanych artykułów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: off topic "ekologiczny" IP: *.centertel.pl 30.09.10, 11:48 Raczej nie jestem staram się do tego podchodzić racjonalnie, dobrze dobrana instalacja potrafi się dość szybko zwrócić. Przeczytałam, Ameryki nie odkryli jak pisałam wcześniej są + i - ale na pewno nie warto OZE skreślać. Trzeba myśleć o przyszłości bo obecne źródła energii kiedyś się skończą do tego mamy zobowiązania w sprawie emisji CO2, NOx itd. A za czym Ty Jesteś bo wiem, że za farmami nie a za innymi OZE? Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: off topic "ekologiczny" 30.09.10, 12:36 Jestem za energetyką jądrową. Nie ma co się oszukiwać - ceną za ciepło i wygodę jest degradacja środowiska. Gadanie, że elektrownie wiatrowe czy wodne są przyjazne dla środowiska można między bajki włożyć. Szkodzą, a efektywność taka sobie. Dopłacanie ze wspólnej kasy do czegoś, co się nie opłaca to czysta komuna. A to już przerabialiśmy. O ograniczeniach emisji szkoda gadać, uważam, że to jeden wielki biznes i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: off topic "ekologiczny" IP: *.centertel.pl 30.09.10, 13:56 No to mamy inne zdanie ja uważam, że OZE jest również potrzebne. Nie będę się tu rozpisywać o zmianach klimatu, które są dostrzegalne itd bo to faktycznie inny wątek. Ale owszem teraz za wszystkim stoją duże pieniądze. Jeśli chodzi o elektrownie atomową to wiele osób jest za ale nikt nie chce jej mieć koło siebie. Widmo Czarnobyla nadal krąży w społeczeństwie mimo, że już tyle lat minęło i teraz są inne zabezpieczenia. Poza tym w przypadku ewentualnej katastrofy zagrożonych jest pełno ludzi a nie tylko ci mieszkający w sąsiedztwie, więc lokalizacja nie ma tu takiego znaczenia. My jesteśmy tzw. 10 lat za.... więc zanim będziemy mieć powszechne OZE i elektrownię dużo wody upłynie w Wiśle. To jest Polska właśnie. A może Kajtek dla odmiany zamiast zostać zapalanym ekologiem skierowałby siły i np. udzielał się w toruńskiej rozgłośni radiowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cis Re: off topic "ekologiczny" IP: *.dyn.as47377.net 10.04.11, 19:27 Tak naprawdę, to w żadnym kraju na świecie nie oparto energetyki na OZE. Przy masowej produkcji, liczy się tylko węgiel i atom, reszta to jakieś znikome udziały w bilansie energetycznym. Skoro z jakichś powodów uznano, że węgiel jest passe, to pozostaje nam praktycznie tylko energetyka jądrowa. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 30.09.10, 12:40 >Rozśmieszyła mnie Majka, która podobno bardzo kochała Kajtka ale powiedziała mu, że nie bęzie się w tej norze z nim kochać i on ma coś z tym zrobić. W końcu to miał być jej pierwszy raz i pewnie wolałaby w bardziej estetycznym miejscu.Może tam dodatkowo śmierdziało? (był grzyb na ścianie). Nie każdemu wszystko jedno gdzie spędzi swój pierwszy raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 30.09.10, 14:06 Rozumiem, że chciała mieć ładną oprawę w czasie miłosnego zbliżenia ale musisz przyznać, że ładnie Kajtka załatwiła. Nie poinformowała go, że jest zaręczona i wyjeżdża z Polski. Chłopak naprawdę całe swoje dotychczasowe życie jej podporządkował, zlikwidował oszczędności, pokłócił się z rodzicami i wyprowadził z domu, włożył kasę i trud w doprowadzenie tej nory do stanu użyteczności. Majka powinna była powiedzieć mu prawdę a nie rzucać hasło "Kajtek nie będę się z tobą kochać póki nic z tym mieszkaniem nie zrobisz". Sama do tego remontu nie przyłozyła nawet ręki. Nie widziałam, żeby kiedykolwiek mu pomogła np. przynosząc cokolwiek do jedzenia, żeby sobie przerwę zrobił. Majka jest kreowana na wrażliwą i delikatną osobę rozczulającą się nad losem dzikich kociąt. A prawda jest taka, że z premedytacją oszukała Kajtka. Wiedziała, że musi wyjść za mąż ale nie przeszkadzało jej to i nie miała nic przeciwko, że Kajtek dla niej się tak poświęca. Miała zamiar go zostawić a jednocześnie spokojnie patrzyła jak chłopak staje na głowie, żeby zdobyć dla nich gniazdko. Nadal nie wiem czy Kajtek wynajął to mieszkanie za te oszczędności? Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom 30.09.10, 15:09 jako, ze wiele watkow w tym serialu jest zlozonych a nie tak zwyczajnie czarno-bialych to moze iz Majak nei bylo tak, ze chciala perfidnie oszukac. Ja odebralam ja raczej jako osobe, ktora w pewnym momencie zorientowala sie, ze za daleko zabrnela. Bo ona nie planowala sie w Kajtku zakochac, po prostu spedzali razem czas, lubili sie, mieli podobne zainteresowania, dobrze im razem bylo. Gdzies mimochodem zrodzilo sie uczucie i wtedy Majka sie przestraszyla: wiedziala, ze nie moze byc z Kajtkiem ze wzgledu na to, ze narzeczony w Ameryce to jej szansa na wyzdrowienie, na przeszczep nerki. Miala do wyboru: zycie lub milosc. Mozna bowiem zalozyc, ze narzeczony w Ameryce, na odleglosc, dawno nie widziany to nie byla wielka love story. Moze zwiazek zaaranzowany przez rodziny? Majka przeciez mieszkala u swojej przyszlej (niedoszlej)tesciowej. Bylo za pozno, zeby powiedziec prawde. Bo przeciez kajtek - uczciwy, szczery - nie zrozumialby by. Zostalby zraniony i odszedlby od Majki. Wiec Majka dalej w to brnela, moze myslac "jakos to bedzie"... Kochala Kajtka, chciala z nim byc ale rownoczesnie chciala byc zdrowa, normalna, moc robic to co inni zdrowi ludzie, nie lezec godzinami na odziale dializ, slabnac z dnia na dzien. Ona nie planowala, ze zakocha sie w Kajtku, zycie po prostu czasami stwarza takie niespodzianki. A przy okazji zycia i niespodzianek. Przeczytalam dzisiaj wywiad z profesorem Nowackim, mezem Izabeli Jarugi Nowackiej. Dowiedzialam sie, ze pani Izabela byla druga zona profesora, jego pierwsza zona byla... starsza siostra Izabeli. Krotko po slubie zginela w tragicznym wypadku, potracil ja smiertelnie trolejbus przed wejsciem do Uniwersytetu. Po kilku latach profesor zaczal spotykac sie z Izabela. I byl pewny, ze jego zonie nic nie grozi, bo przeciez takie zdarzenia dwa razy nie moga miec miejsca w przypadku jednej osoby.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 30.09.10, 15:28 Wiadomo, że była w niej wola życia a mógł jej to dać tylko narzeczony z USA i wyjazd z nim. Ale nie da się ukryć tego, że widziała pełne poświęcenie Kajtka. Ona się poświęcała żeby być zdrową a obcy i nowo poznany człowiek wszystko poświęcił dla niej. Kajtek postawił wszystko na jedną kartę. Wg mnie Majka go oszukała, pozwoliła mu a nawet namawiała, żeby remontował mieszkanie. Wiedziała, że z nim nie będzie a brnęła w to dalej. Co zamierzała potem powiedzieć Kajtkowi" Kajtek fajnie, że odnowiłeś mieszkanie ale wybacz ja mam inne plany na życie więc do widzenia". Skoro czuła, że Kajtek jest jej bratnią duszą powinna być szczera i wyjawić mu prawdę. Myślę, że wtedy ich relacje inaczej by się potoczyły i Kajtek nadal by o nią walczył ale przynajmniej nie czuł się oszukany. Trudno obiektywnie ocenić postępowanie Kajtka ale pamiętajmy, że on rzeczywiście stanął na głowie, żeby zdobyć nerkę dla Majki. Wiedział, że to jedyna szansa i zwrócił się o pomoc do Zoji. Mimo, że czuł do niej i do siebie wstręt poszedł z Zoją do łóżka ponieważ nie widział innego sposobu. A Zoja tą przygodą zrekompensowała sobie odrzucenie przez Andrzeja. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 30.09.10, 19:03 Gość portalu: jakaja napisał(a): Skoro czuła, że Kajtek jest jej bratnią duszą powinna być szczera i wyjawić mu > prawdę. Myślę, że wtedy ich relacje inaczej by się potoczyły i Kajtek nadal by > o nią walczył ale przynajmniej nie czuł się oszukany. Zgodnie z twoją "policy of truth" Kajtek też powinien być szczery i opowiedzieć Majce w jaki sposób dostała nerkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom 30.09.10, 20:15 a wtedy pewnie wszystko by sie posypalo.... czasami lepiej nie mowic prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 01.10.10, 08:39 Stara Dominikowa uważasz, że Majka dobrze postąpiła nakręcając Kajtka, żeby zmienił wszystko dla niej i stojąc z boku i spokojnie patrząc jak chłopak wywraca dla niej swoje życie do góry nogami, choć wtedy wiedziała, że z nim nie zostanie? Kajtek młodociany chłopak stwierdził, że nie ma innego wyjścia jak przespać się z Zoją. Ojciec nie kwapił się, żeby mu pomóc. Skoro ojcu udało się wysłać Ewę do Szwecji to może gdyby tylko chciał dałby rade jakoś pomóc Maji. Ale tego wsparcia Kajtek nie dostał a jeszcze Andrzej nie chciał mieć z synem nic wspólnego. Sytuacja bardzo trudna tym bardziej dla młodych ludzi nie mających wsparcia ze strony rodziców. Nikt nie wie jak by postąpił w takim przypadku i czy na miejscu Majki by wybaczył. Człowiek przyparty do muru potrafi zrobić wiele. Jakby nie patrzeć Kajtek uratował Majce życie. Uważam (żeby była jasność) tak: -Kajtek gdyby się dowiedział o narzeczeństwie Maji i tak by o nią walczył -Po spotkaniu z Zoją sam do siebie czuł wstręt i szukanie nerki go przerosło -Przypuszczam, że Majka mogłaby się nie pogodzić z tym co Kajtek zrobił i odejść niedoceniając tego, że stanął na głowie, żeby tą nerkę otrzymać. -Zoja zawsze była pokręcona i numerkiem z Kajtkiem zemściła się na Andrzeju, który w czasach studenckich ją odtrącił. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom 01.10.10, 09:39 Nie mogla miec ojca, to miala chociaz syna... Majka by pewnie nie wybaczyla. Generalnei etamt zdrady i wybaczenia to temat bardzo trudny. Wybaczyc mozna predzej w dojrzalym wieku, kiedy ma sie wiele doswiadczen i przezyc za soba. Ale w tak mlodym wieku, kiedy rzadza emocje to raczej niemozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 01.10.10, 12:18 Też tak myślę. Nie "doceniłaby" tego. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 01.10.10, 11:37 Gość portalu: jakaja napisał(a): > Stara Dominikowa uważasz, że Majka dobrze postąpiła nakręcając Kajtka, żeby zmi > enił wszystko dla niej i stojąc z boku i spokojnie patrząc jak chłopak wywraca > dla niej swoje życie do góry nogami, choć wtedy wiedziała, że z nim nie zostani > e? Myślę, że nie da się powiedzieć co ja, czy ty zrobiłybyśmy na jej miejscu. Majka poświęciła szczęście osobiste, żeby żyć. Jak widać, przerosło ją to. Dziewczyna była śmiertelnie chora, zapominasz o tym. Strach o życie to nie jest, delikatnie mówiąc, komfortowa sytuacja do podejmowania jakichkolwiek decyzji. > Kajtek młodociany chłopak stwierdził, że nie ma innego wyjścia jak przespać się > z Zoją. Ojciec nie kwapił się, żeby mu pomóc. Skoro ojcu udało się wysłać Ewę > do Szwecji to może gdyby tylko chciał dałby rade jakoś pomóc Maji. Ale tego wsp > arcia Kajtek nie dostał a jeszcze Andrzej nie chciał mieć z synem nic wspólnego. O, rany! Może jeszcze Andrzej wepchnął Kajtka do łóżka Zoi? Beata, Kajtek - byli dorośli, daj spokój z tym wpływem rodziców na ich życie. Traktujesz ich jakby mieli po 8 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 01.10.10, 12:15 Spokojnie nie zapominam o jej śmiertelnej chorobie kilka postów niżej masz na to dowód. Sprawę można było inaczej załatwić ale przynajmniej dzięki temu nudna seria nabrała odrobinę tempa. Oczywiście wg Ciebie żadnego wpływu nie miało na życie Kajtka to, że był skłócony z ojcem i prosił go nawet o pomoc ale ojciec nie chciał z nim rozmawiać. Nie traktuję ich jakby mieli 8 lat ale sama wyżej napisałaś, że nie wiesz jakbyś postąpiła w ich sytuacji więc sobie wyobraź młodego chłopaka, który stanął przed bardzo trudnym dylematem i z nikąd nie otrzymał pomocy nawet od najbliższych (np. Andrzej) a tylko pretensje (np. rodzice Majki) i został przyparty do muru. Andrzej nie wepchnął go do łóżka ale i nie udzielił pomocy co bezpośrednio przełożyło się na desperacki krok Kajtka. Do tego jego decyzję przyśpieszyło wciąż pogorszający się stan zdrowia Majki. Śmiem twierdzić, że gdyby Andrzej nie odtrącił syna i puścił w niepamięć wieczne konflikty, sam pofatygowałby się do Zoji lub popytał w pracy o pomoc (w ten sposób wyjechała Ewa) w każdym razie wtedy Kajtek przynajmniej nie wylądowałby w łóżku z Zoją. Zastanawiam sie co by się stało gdyby mimo wszystko Zoja po wspólnie spędzonej nocy nie pomogła Kajtkowi? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 03.10.10, 00:14 Mnie się wydawało,że ona do samego niemal końca nie wiedziała co ma zrobić,nie była zdecydowana na jedną czy drugą opcję. Może miała nadzieję,że uda się jednak zrobić przeszczep na czas w Polsce,w sumie nie było to całkiem niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 04.10.10, 09:54 Mogło i tak być. Ale wydaje mi się, że ona postanowiła przeżyć romantyczne chwile z Kajtkiem a potem i tak wiedziała, że wróci do narzeczonego i wyjedzie na operację. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 04.10.10, 23:12 Jestem świeżo po odcinku i jak na razie, to wygląda to tak, jakby ona była rozerwana pomiędzy chłopakiem, w którym się zakochała, a mężczyzną, któremu obiecała coś i który jest dla niej szansą na życie. Podkreśliłam słowo, bo w dialogu ona sama pytała się Kajtka co z wyborem pomiędzy kimś komu się obiecało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 05.10.10, 08:42 Ja też wczoraj obajrzałam odcinek i zwróciłam uwagę na jedną rzecz. Kajtek spytał się Majki czy była kiedyś zakochana a ona odpowiedziała, coś w stylu, że tylko jej się tak wydawało. Mam wrażenie, że nikt jej do tych zaręczyn nie zmuszał. Prawdopodobnie poznała tamtego chłopka zakochała się no i przy okazji pojawiła się sznasa na uratowanie jej życia. Nie sądzę, że na siłę była do tego zmuszana. Tamten widać, że ją kochał a przypuszczam, że życie Majki dopóki nie spotkała Kajtka też byłu uporządkowane. Dlatego wydaje mi się, że tu nie chodziło tylko o obietnicę ale pewne uczucie też było między nimi. Myślę, że Majka cieszyła się z tego zamążpójścia nie tylko z powodu operacji ale i czuła się przy tamtym bezpiecznie. Nie pamiętam imienia tago gościa. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Dom 18.10.10, 10:40 > że ładnie Kajtka załatwiła. > Nie poinformowała go, że jest zaręczona i wyjeżdża z Polski. > Chłopak naprawdę całe swoje dotychczasowe życie jej podporządkował, zlikwidował > oszczędności, pokłócił się z rodzicami i wyprowadził z domu, włożył kasę i tru > d w doprowadzenie tej nory do stanu użyteczności. Majka powinna była powiedzieć > mu prawdę a nie rzucać hasło "Kajtek nie będę się z tobą kochać póki nic z tym > mieszkaniem nie zrobisz". Mało która postać (poza Stroynowską) mnie tak wkurza i doprowadza do szewskiej pasji jak Majka. Masz sto procent racji - załatwiła go na perłowo. Ja rozumiem, ż w zamyśle scenarzystów to miało być tak rhomantycznie, młodzi się zakochują, pierwsza wspólna noc, po czym ona znika zostawiając po sobie liścik, a potem odrzuca ŻYCIE w imię miłości, i goni Kajtka w sukni ślubnej... ale wychodzi z tego coś tak nieprawdopodobnie sacharynowego, że aż zęby bolą. Schrzaniony całkowicie wątek. Pomijając już to, że Kajtek powinien nalegać na to, żeby wyszła za Marka i żyła, skoro tak ja kocha - a nie potem załamywać ręce, że co ja narobiłem, ona teraz umrze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 18.10.10, 13:58 No właśnie, dlatego ja jakoś nie potrafię się wzruszać i rozczulać nad biedną przesłodzoną Majką. Obecnie Kajtek by powiedział, że został ładnie przewalony, wycyck*any i wyr....ny na maksa. I niestety tak było. Majka doskonale wiedziała co zrobił by z nią być i jak przewalił swoje życie do góry nogami dla niej. Kajtek był egoistą tak samo jak Majka co zresztą widać po tym jak obraża Andrzeja, że ten chce mu mieszkanie załatwić, wycofuje wkład mieszkaniowy rodziców i śmieje się, że sam sobie ukradł. Ale Kajtka też specjalnie nie żałuję za to coraz bardziej szkoda mi Ewy no i Andrzeja za to, że zbierał cięgi od syna. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Dom 18.10.10, 14:35 > Kajtek był egoistą tak samo jak Majka co zresztą widać po tym jak obraża Andrze > ja, że ten chce mu mieszkanie załatwić, wycofuje wkład mieszkaniowy rodziców i > śmieje się, że sam sobie ukradł. Zawsze jak widzę tę scenę, to mnie "przerywa". Jasne, sam sobie ukradł, gó...arz cholerny. Bo to on sam odkładał z kieszonkowego na to mieszkanie :-/ To jego bycie idealistą nijak się do tego nie ma, nie? Tak BTW strasznie mnie też wpieniało, jak wystepuje przeciwko ojcu i kwestionuje jego zachowanie, sam guzik wiedząc o życiu... No cymbał grzmiący po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 18.10.10, 14:52 O właśnie właśnie. Dlatego bardzo mi sie podobało jak go młodszy Krzysiu pięknie usadzał. Na ojca wydarł ryja kiedy Andrzej chciał wysłać Ewę do Szwecji, Krzysiek mu ładnie powiedział, żeby się zamknął wreszcie bo tylko w ten sposób mogą mamę uratować. Właśnie tego nie rozumiem do końca w kiedy chłopcy byli mali Andrzej z nimi normalnie rozmawiał, pomagał w lekcjach, nie widziałam specjalnych awantur. Jak to się stało, że z dnia na dzień Kajtek napada na ojca z ryjem jakby Andrzej był obcym facetem lub nie wiem gachem Ewy, który się wtrąca do wychowywania jej dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Dom 18.10.10, 10:24 > W PRLu top one jeśli chodzi o język dodatkowy w szkole to był rosyjski, > drugim przypuszczalnie niemiecki Mieszasz. W PRL jezyk rosyjski w szkole był OBOWIĄZKOWY, a nie top one jako dodatkowy. Nie było takiej opcji, że nie ma w szkole rosyjskiego, albo że wybiera sie np. niemiecki zamiast rosyjskiego. (Przepraszam, jesli już dalej ktoś to wyjasnił.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 18.10.10, 13:48 No był dodatkowym językiem 2 w kolejności po polskim :-) przymusowym. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 wesele Lidki - wpadka 05.10.10, 11:24 Podczas wesela Lidki ze szwagrem Martyna nie może się skupić w swoim mieszkaniu i patrzy wymownie w górę, skąd słychać hałas. Bizanc tak samo. Wynika z tego, że Jasińscy mieszkają nad nimi. Kiedyś Mietek wkurzony, że nie może się uczyć, bo Martyna ma lekcje fortepianu, idzie po szczotkę i wali nią w sufit. Czyl Martyna mieszka nad Jasińskimi. Typowa wpadka serialowa? Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: wesele Lidki - wpadka 05.10.10, 13:38 Tych wpadek jest tak dużo, że ręce opadają. W moim ulubionym wątku serii tzw. nowych też jest niekonsekwencja. Cielęcina na początku kariery mięsnej na Złotej opowiada, że jej chłop jest "za miętki" do bicia cieląt. Później chłop najwyraźniej anihiluje i Cielęcina jest do wzięcia, za to z przychówkiem, o którym mówi: "ma się co Bóg dał", co wskazuje na łoże raczej nieprawe. Wrr! Nie lubię ostatnich odcinków. Kajtek i Majka są jak z kabaretu. Mogliby z Mumio reklamować telefony swoimi durnymi dialogami. Kajtek albo rozpływa się w niepojętym szczęściu, albo marszczy brwi w okrutnym, nieprzejednanym gniewie. Księżniczka Majka miała być chyba delikatna i eteryczna, a jest mimozowata i mdła. Normalnie przełączyłam telewizor, nie mogłam na nich patrzeć. Marne popłuczyny par z początków serialu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: wesele Lidki - wpadka IP: *.centertel.pl 06.10.10, 11:13 Ha ha ha racja. Też nie wiem skąd te dzieciaki Cielęciny się wzieły bo nie były Prokopa. Wkurzyła mnie strasznie Martyna, kiedy zobaczyła, że wróciła żona Fronczewskiego wyrzuciła 1,5 kg mięsa do śmieci. Wtedy naprawdę trudno było dostać porządny kawałek mięsa więc mogła chociaż do domu zanieść dla rodziny lub oddać np. sąsiadom a ta biedna i pokrzywdzona przez los z rozpaczy i złości kawał mięcha chlast do śmieci. Majka jest przesłodzona do wyrzy**gania Kajtek "trzyma poziom" Kaji Paschalskiej z klanu z tym repertuarem 2 min na oboje nie mogę patrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 07.10.10, 09:00 Ostatnio w odc 21 Kajtek był strasznie wkurzający. Mam na myśli ten fragment gdy rodzice starają się załatwić mu mieszkanie. Niestety wtedy a i teraz również bardzo często załatwia się sprawy za pomocą "załączników" lub dawania komuś w łapę. Nie było to zbyt etyczne ale rodzice chcieli zapewnić mu przyszłość. Kajtek natomiast wyskoczył " z mordą" na ojca, że jeśli ten da łapówkę to więcej się do niego nie odezwie. Wyszło to tak jakby Kajtek łaskawie pozwalał rodzicom na załatwianie mieszkania ale jeśli zrobią coś nie po jego myśli to on się obrazi. Totalna dziecinada. Dlatego o wiele bardziej wolę już Krzysia. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom 07.10.10, 10:45 z tym mięsem to Martyna zachowala sie jak prawdziwa kobieta: wkurzona, z emocjami. To mieso bylo dla Fronczewskiego, ktory ja zawiodl, wiec je wypieprzyla. Tak sie wlasnie robiw emocjach, bez kalkulacji, ze mozna kotlety zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Dom 07.10.10, 13:08 Tak, podobał mi się zwłaszcza tekst Krzyśka jak się odgryzał bratu: "O! Filozof co nie wiedział, że ma na dupie przedział" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 07.10.10, 14:19 Gość portalu: jakaja napisał(a): Niestety wtedy a i teraz również > bardzo często załatwia się sprawy za pomocą "załączników" lub dawania komuś w ł > apę. Nie było to zbyt etyczne ale rodzice chcieli zapewnić mu przyszłość. Można się na to nie godzić. Akurat o to do Kajtka trudno mieć pretensje. O sposób w jaki się wściekł już tak. Nie lubię ani cwaniaka Krzyśka, ani Kajtka pięknoducha. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom 07.10.10, 14:30 ale zycie zweryfikowalo popglady Kajtka, kiedy dał du... py Zojce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 07.10.10, 14:30 Nie popieram takiego sposobu załatwiania spraw ale powinien był docenić to, że jego rodzice robią to dla niego. Starają się jakoś ułatwić mu start w dorosłe życie. Mogliby stwierdzić, że nie obchodzi ich jak Kajtek sobie poradzi i niech sam załatwia sobie mieszkanie. Zresztą Kajtek mógł postarać się pogadać z rodzicami a ten wyskoczył na nich w przedpokoju i zaczął sie drzeć. W sumię nie dziwię się Andrzejowi, że stracił w końcu cierpliwość, może użył za mocnych słów ale do ostatecznej awantury starał sie rozmawiać z synem spokojnie w przeciwieństwie do Kajtka, który wciąż krzyczał. Andrzej zawsze twierdził, że nie popiera żadnej ze stron i nie trzyma z komunistami za to non stop Kajtek naskakuje na niego jak kiedyś Mietek na Jasińskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Dom 10.10.10, 19:17 Gość portalu: jakaja napisał(a): > Ostatnio w odc 21 Kajtek był strasznie wkurzający. Mam na myśli ten fragment gd > y rodzice starają się załatwić mu mieszkanie. Niestety wtedy a i teraz również > bardzo często załatwia się sprawy za pomocą "załączników" lub dawania komuś w ł > apę. Nie było to zbyt etyczne ale rodzice chcieli zapewnić mu przyszłość. Kajte > k natomiast wyskoczył " z mordą" na ojca, że jeśli ten da łapówkę to więcej się > do niego nie odezwie. Wyszło to tak jakby Kajtek łaskawie pozwalał rodzicom na > załatwianie mieszkania ale jeśli zrobią coś nie po jego myśli to on się obrazi > . Totalna dziecinada. Tym większa, że potem nie miał żadnych skrupułów, żeby zlikwidować książeczkę i wypłacić sobie tę kasę. I jeszcze chwalił się Majce, że ukradł, ale swoje własne. Rodziców chyba. Moralność Kalego. Jak chcieli mu pomóc, to wydarł się na ojca. Jak on sam potrzebował, to wyrzutów ani śladu, zeby od rodziców wziąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: 178.56.50.* 11.10.10, 08:47 No właśnie Kajtek ma być kreowany na takiego obrońcę jedynych słusznych przekonań. Poświęca się i naraża na akcjach w stylu malowania mostu itp. A tak naprawdę jest rozpieszczonymn dzieciakiem, któremu naprawdę w domu niczego nie brakowało a rodzice starali mu się wszystko zapewnić. Kajtek jednak tego nie docenia bo woli wyżywać się na ojcu za to, że w Polsce jest komuna. Nie wiem dlaczego tak naskakuje na ANdrzeja a do matki nic nie ma. Andrzej miał prawo się wkurzyć, że Kajtka wylali z uczelni może nie powinien wyzywać Majki ale w jego wyobrażeniach Kajtek miał skończyć studia i przeprowadzić sie do swojego mieszkania a tu lipa. Kajtek w tej swojej porywczości i walce z wiatrakami jest podobny do Mietka. Aż się dziwię skoro Mietek chodził z Beatą na akcje czemu nie zwerbował Kajtka. Mogliby tak wspólnie sąsiedzko rzucać farbą lub malować po murach... Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Dom 11.10.10, 10:17 Oglądałam wczoraj tę doprawdy żenującą scenę pogoni Majki w sukni ślubnej za PKS-em uwożącym ukochanego :( Cały ten wątek jest dla mnie niestrawny - nie podoba mi się rozmazana Majka, jakaś taka nieprawdziwa psychologicznie postać Kajtka, histerycznie egzaltowana (nie wiadomo czemu właściwie) matka Marka - w porównaniu z wątkami miłosnymi z pierwszej serii jakieś to takie wydumane, nieprawdziwe, naciągane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 12.10.10, 09:51 Czułam się jakbym oglądała jakąś hamerykańską komedię romantyczną, tam jest od pyty takich scen i nikogo to ne dziwi. ;-) Chyba na złość mdławej Majce i rozhisteryzowanemu Kajtkowi szkoda mi jej narzeczonego Marka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Krzysztof Talar IP: 178.56.50.* 11.10.10, 08:50 Zależy w którym odcinku w 21 Adam Wojtyszko (Krzysiek Talar, syn Ewy i Andrzeja) www.filmpolski.pl/fp/index.php/123457_3 Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Krzysztof Talar 11.10.10, 10:17 Ja tez nie lubie postaci Kajtka. Jest niesprawiedliwy wobec ojca. No i nie jest - jak zauwazyliscie wczesniej - konsekwentny. Wczoraj ogladalam jak sie z Majka slimaczyli, te ich teksty.... o mamo! Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: Krzysztof Talar 12.10.10, 10:20 Krzysiek- Adam Wojtyszko. Obecnie reżyser- reżyserował np. Tancerzy. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Krzysztof Talar 12.10.10, 10:47 dziekuje za ta informacje a przy okazji co sie dzieje z tamtymi aktorami jakis czas temu calkiem przypadkiem obejrzalam kawalek Na Dobre i Na Złe i zobaczyłam Mietka! Pozniej kolezanka mnie oswiecila, ze on gral jeszcze w jakims innym serialu na TVP i generalnei go widac. ja nie widzialam wczesniej :( Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Krzysztof Talar 12.10.10, 11:36 o prosze! tylko pomyslalam i trafilam na to: film.interia.pl/tylko-u-nas/wywiady/news/marek-bukowski-polski-bogart,1543001,3764 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Krzysztof Talar IP: 178.56.3.* 13.10.10, 08:41 No właśnie co z tymi aktorami? Majka jest chyba aktorką teatralną, Kajtka widziałam ostatnio przelotem w Usta Usta, Danusia wiadomo przewijała się w Złotopolskich i Usta Usta. Ale np. jeśli chodzi o Ewę to ostatnio zobaczyłam ją na afiszu reklamującym spektakl Dziewczyny z kalendarza no i jest chyba twarzą kosmetyków Perfecta. Ech Mietek jest nadal przystojny... Pamiętam go jeszcze z Nocnego Grafiti Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Krzysztof Talar 12.10.10, 10:48 Krzychu był skazany na film: Syn scenarzystki Henryki Królikowskiej-Wojtyszko i reżysera Macieja Wojtyszki, brat scenarzystki Marii Wojtyszko, mąż scenarzystki Anety Wróbel. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Dom 17.10.10, 20:44 Podoba mi się scena w szpitalu jak Majka ma przeszczep i czekają na korytarzu Kajtek z jej rodzicami. I wchodzi Ewa, Kajtek ją przedstawia tak ciepło: "Moja mama". I matka Majki rzuca się jej na szyję szukając u drugiej matki pocieszenia. Nie wiem dlaczego, ale za kazdym razem wzruszam się przy tej scenie... Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom 18.10.10, 11:50 o serialu, polecam: www.swiatseriali.pl/news/news-historia-kamienicy-przy-ulicy-zlotej,nId,302603 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 18.10.10, 14:16 Dzięki ciekawy artykuł może się zapytam co z tymi wyciętymi scenami.... A tak off topic chciałam się zapytać czy Paweł Staliński wsytępujący w TZG jest synem Łukasza Zbożnego (K. Kołbasiuka)? Bo znalazłam sprzeczne info w jednym : stan cywilny: mąż Krzysztof Kołbasiuk (rozwód); syn Paweł A w innym, że D. Stalińska ukrywa kto jest ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.10, 14:54 > A tak off topic chciałam się zapytać czy Paweł Staliński wsytępujący w TZG jest > synem Łukasza Zbożnego (K. Kołbasiuka)? > Bo znalazłam sprzeczne info w jednym : stan cywilny: mąż Krzysztof Kołbasiuk (r > ozwód); syn Paweł > A w innym, że D. Stalińska ukrywa kto jest ojcem. > Stalińska z Kołbasiukiem rozwiodła się w 1980 r. Paweł ma bodajże 21 lat ( z tego, co pamiętam), więc Kołbasiuk nie jest ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom 18.10.10, 15:19 ta pozagladalam w google: Stalinsk w wywiadach podkresla, ze matka zastapila mu ojca i nigdy nie odczuwal jego braku. Nie ujawnia ani on ani ona kto ojcem jest. Moze in vitro? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 18.10.10, 15:30 Może... Ale coś mi się kołatało, że była żoną Kołbasiuka i myślałam , że to ich syn ale nie widzę żadnego podobieństwa między Łukaszem a Pawłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.10, 15:42 w każdym wywiadzie z Kołbasiukiem podkreślał on, że ma tylko jednego syna, Kamila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.10, 10:00 > z J. Zółkowską? Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz Re: Dom IP: 195.47.201.* 20.10.10, 13:49 Ja mam takie pytanie: w jednym z odcinków Strużyńska oddaje Bończakowi lodówkę do naprawy, który z fumflem znajdują w zamrażalniku złote świnki Buczkowskiego. Po małej bójce Turek mówi coś na ucho Buczkowskiemu jak go "załatwić". No właśnie-jaka była ta zemsta - nigdy nie moge "dooglądać" Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Dom 20.10.10, 15:33 Wsadził mu dolara do rurki w samochodzie i wysłał do ZSRR. Tam go przyuważyli wojskowe, samochód rozebrali, dolara znaleźli, samochód skonfiskowali i puścili gołego do polski. Podłość ludzka nie ma granic ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 21.10.10, 08:17 Wydawało mi się, że to była zemsta za to, że Prokop krzyknął na córkę Henia. Dziewczynka się przestraszyła, spadła z trzepaka i złamała rękę. A on nie przyznał się, że to przez niego tylko jeszcze udawał, ża sam dziewczynkę uratował. Tak się rozpoczeła wojna Henio kontra Prokop. A akcja gdzie Danusia oddała zepsutą lodówkę była później chyba... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.10, 09:11 > Wydawało mi się, że to była zemsta za to, że Prokop krzyknął na córkę Henia. Dz > iewczynka się przestraszyła, spadła z trzepaka i złamała rękę. A on nie przyzna > ł się, że to przez niego tylko jeszcze udawał, ża sam dziewczynkę uratował. Tak > się rozpoczeła wojna Henio kontra Prokop. > A akcja gdzie Danusia oddała zepsutą lodówkę była później chyba... było raczej odwrotnie...lodówka była na początku odcinka i zemsta była za to, tzn. sam pomysł na nią. Jedynie w ramach "podziękowania" za ratowanie małej Lermaszewskiej był wyjazd do ZSRR i "szansa zarobienia". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 21.10.10, 09:34 No tak ale najpierw Henio z wujkiem schowali kasę do zamrażalnika. A potem Henio załatwił ten wyjazd. Chyba dopiero w następnym odc. Danusia pozbędzie się lodówki i dopiero się zacznie. Z tego co pamiętam konflikt między Heniem a Prokopem zaczął się od upadku małej. Henio doskonale wiedział, że to wina Prokopa i postanowił się zemścić w wyrafinowany sposób. Nie rozumiem tylko dlaczego zemścił się na koledze Prokopa kiedy to Prokop bezpośrednio był winien upadku dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom 21.10.10, 10:20 wczesniej robili razem interesy Henio jako kierowca PeKaSu pryzwoyil dobra zagraniczne na zamowienie Prokopa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.10, 14:35 > wczesniej robili razem interesy > Henio jako kierowca PeKaSu pryzwoyil dobra zagraniczne na zamowienie Prokopa. dokładnie, ich konfilkt zaczął się od tych pieniędzy w lodówce, a upadek Irminki był w tym samym odcinku, zresztą cała sprawa została zakończona w tym jednym odcinku. Potem już o tym nie wspominali, a Lermaszewski normalnie rozmawiał z Prokopem. Poza tym Prokop razem ze szwagrem chcieli przygarnąć pieniądze Henia, więc nic dziwnego, że chłopina na obu postanowił się zemścić. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 21.10.10, 16:54 Popieram - tego odcinka na razie zaliczylam tylko 1/3 i było o świnkach w lodówce, ale o małej na trzepaku jeszcze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 22.10.10, 08:54 Ok to musiałam przeoczyć początek konfliktu. Niezła jest jeszcze wspólna podróż Mundiego i tej dziewczynki. Temat troche oklepany ale fajnie zostało pokazane jak dziewczynka wzbudziła w Englercie instynkt ojcowski. Nadal nie mogę pojąć jak Halina mogła spokojnie jakby nic się nie stało przyjąć go z powrotem do domu. Czy wiecie może kim była Halina przed wojną?> Czy mieszkała wcześniej w tej kamienicy czy wprowadziła się po wojnie? Kiedy Mundi zaczał z nią kręcić miała już swoje mieszkanie na Złotej. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 22.10.10, 16:00 Skoro pod koniec lat 70tych Halina jest nadal czynna zawodowo, to przed wojna był młodą dziewczyną, uczennicą niemal. Mogła pochodzić zewsząd - wojna i wojsko dały jej przyszłość i życie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 22.10.10, 16:01 Ale Popiołek od pierwszych scen odnosił się do niej życzliwie, musiała być więc "swoja". Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 24.10.10, 20:27 Prokop to najbardziej antypatyczna osoba w całym serialu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 25.10.10, 09:24 Przyznaję się do pomyłki obejrzałam jeszcze raz odcinek od początku tym razem i faktycznie konflikt zaczął się od kradzieży kasy. Czyli bardzo możliwe, że Halina mieszkała w kamienicy lub w pobliżu przed wojną. Nie ma nic na temat jej rodziny ale wydaje mi się, że nie wiodła tak sielankowego życia jak Basia. Nic na to nie poradzę, że patrząc na Ewę Błaszczyk widzę Kasię ze Zmienników i nie jestem w stanie zaakceptowac jej w roli zimnej suki jaką jest Zoya. Po porstu kojarzy mi się z pozytywną postacią. Choć jej rola jest bardzo ciekawa z jednej strony kobieta, która wszystko osiągneła a z drugiej bardzo samotna nieszczęśliwa osoba. Myślę, że gdyby ANdrzej po latach chciał np. nawiązać z nią romans zgodziłaby się. I tak dobrze, że dotrzymała słowa z tą nerką. Mogła jeszcze długo zwodzić Kajtka i szantażować. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 25.10.10, 10:51 Zoja kiedyś próbowała uwieść Andrzeja - nie udało jej się. Andrzej miał zasady, miał Basię, nie był łatwym łupem. Po latach dokończyła ten wątek. Doprowadzenie Kajtka do transakcji kupna nerki za seks było dla niej satysfakcją - udowodniła Talarom, że jednak można ich kupić. Nerkę załatwiła, żeby dopełnić tego zwycięstwa. To dobra lekcja dla Kajtka - gdy chodzi o życie bliskich chowamy dumę do kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Dom 25.10.10, 11:02 Zawsze mnie ciekawi czy Majka kiedyś się dowie w jaki sposób otrzymała nerkę. I jak wtedy zareaguje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 25.10.10, 11:45 Majka miała być delikatną, wrażliwą i kruchą postacią. Dla mnie wyszło za słodko i mdło. Myślę, że by się rozstała z Kajtkiem (gdyby wiedziała o zdradzie) i kto wie może próbowała odzyskać Marka...? Ja się zastanawiam jak by postąpił Kajtek gdyby Zoja z nim grała i mimo romansu nie załatwiła nerki. Np. obiecała, że jeszcze jedna noc i na pewno załatwi. Myślę, że by to kontynuował przez jakiś czas w nadzieji, że Zoja im pomoże. Tylko, że i tak miałby problem bo zdradził Majkę a nic nie osiągnął. Gdyby Kajtek zwrócił się o pomoc do Andrzeja tak jak radziła Ewa, poprawiłyby się ich stosunki, razem poszliby do Zoji i obyło by się bez zdrady. I to jest kolejna obłuda Kajtka tak jak z tym, że sam sobie ukradł pieniądze. Niby nienawidzi ojca (wciąż nie wiem za co) ale nie przeszkadza mu to, żeby prosić o pomoc znajomą Andrzeja. Ciekawe co by było gdyby Andrzej odebrał telefon od Zoji i gdyby ta mu powiedziała, że Kajtek podobno jest tu z jego polecenia. Ciekawe czy Andrzej powiedziałby prawdę czy wstawił się za synem. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Dom 25.10.10, 11:51 A mnie się właśnie podoba, ze Kajtek załatwiał swoją sprawę bez pomocy ojca. Myślę, że nie ufał mu już na tyle, że ojciec mu pomoże. Fakt, że sporo ryzykował, że wszystko się wyda i ojciec dowie się o tym od samej Zoi. Ale pewnie był tak zdeterminoway, że nie dopuszczał do siebie tej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Dom 25.10.10, 12:15 Czyli bardzo możliwe, że Halina mieszkała w kamienicy lub w pobliżu przed wojną > . Nie ma nic na temat jej rodziny ale wydaje mi się, że nie wiodła tak sielanko > wego życia jak Basia. Halina była w wojsku, podejrzewam, że mieszkanie na Złotej dostała "z przydziału", kiedy została zdemobilizowana. Ale chyba nie było to nigdzie wyraźnie powiedziane. Na pewno nie była to "panienka z dobrego domu" jak Basia. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 25.10.10, 23:34 Odc 24 i sceny w domu Zbożnych. Nie słychać tupotu małych stópek, ani większych. Dziecko też nie musiało się pętać pomiędzy dorosłymi. Szkoda, że nic nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: 178.56.123.* 26.10.10, 09:08 No właśnie. Ale ani słowem nie ma nic na ten temat. Wydaje mi się, że nie mieli dzieci a Basia po latach nie wygląda na specjalnie szczęśliwą. Nie usłyszałam za bardzo co odpowiedziała kiedy Mietek u nich był ale coś na temat chyba, że już się nie kocha jak kiedyś czy coś w tym stylu. Nie wiem czy to była aluzja do Mietka, współczesnej młodzieży, czy że uczucie między nią a mężem nie jest już takie silne. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 26.10.10, 17:33 Proponuję obejrzeć, zamiast snuć fantasmagorie:) Od 06:55. www.youtube.com/watch?v=QrYcF8XdGFw&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: 178.56.58.* 27.10.10, 08:43 O dzięki wsłuchałam się i Basia mówiła o Miteku. O ludzie ale Basia się zmieniła o Łukaszu nie wspomnę. Andrzej też się zmienił ale jego widzimy prawie w każdym odc. to tego tak nie widać. Jaka szkoda, że nie wiadomo jak wyglądało ich życie. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Ostatni odcinek 01.11.10, 10:38 Zawsze ryczę na ostatnim odcinku. Nic na to nie poradzę. Teraz też prawie cały przeryczałam. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Ostatni odcinek 01.11.10, 22:16 Obejrzałam dziś i może przez tę datę, ale też na koniec się wzruszyłam. Choć jak przypomnę sobie te wszystkie sceny, gdzie Andrzej traktował Ewę mało romantycznie, to gorzko brzmią jego ostatnie czułe rozmowy z żoną. Po latach to wszystkie małżeństwa są pogodne i udane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Ostatni odcinek IP: 178.56.123.* 02.11.10, 08:22 Zgadzam się z Tobą i Izą232. Miałam tak samo wzruszałam się i ryczałam a na końcu była mi strasznie smutno może też dlatego, że ostatni odcinek oglądałam 1 listopada. Faktycznie Andrzej zachował się tak jakby jego ostatnie słowa do żony mogły odkręcić całe lata złego traktowania, zdradę i obojętność jaką przejawiał wobec Ewy. Do tego nie widziałam, żeby Andrzej był jakoś wyrywny i starał się ratować żonę za wszelką cenę. Natomiast podziwiam Krzysia. Może i był egoistą, złodziejaszkiem, kombinatorem i materialistą, ale to co robił żeby ratować matkę zasługuje na podziw. Był młody narwany ale posunął się nawet do kradzieży samochodu żeby tylko zawieść matkę do znachora. Rozumiem, że Kajtkowi urodziło się małe dziecko i był zajęty ale biorąc pod uwagę jak wcześniej kłapał dziobem i uważał się za lepszego od innych w tym wypadku nie zrobił nic żeby pomóc Ewie. Wiem, że Dom to nie telenowela ani komedia romantyczna z happy endem ale do końca miałam nadzieję, że jakiś znachor pomoże Ewie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cis Re: Ostatni odcinek IP: *.dyn.as47377.net 07.04.11, 20:48 Z tą kradzieżą samochodu, to trochę się kupy nie trzyma. Mógł samochód pożyczyć od Mundiego, albo od Henia Lermaszewskiego, nie musiał kraść. W takiej sytuacji na pewno by nie odmówili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Ostatni odcinek IP: *.centertel.pl 08.04.11, 08:34 No bo niektóre wątki są naciągnięte i niedopracowane. Najlepsze były pierwsze odcinki przemyślane i ciekawe. A im dalej w las tym gorzej, mniej ciekawych pomysłów, mnóstwo wątków pobocznych i ta muza, której znieść nie mogę, straszne rzępolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Ostatni odcinek IP: 178.56.22.* 05.11.10, 13:36 Moim zdaniem w ostatnim odcinku rewelacyjnym wątkiem był ślub Prokopa i Cielęciny. Ale z tego wszystkiego najbardziej mi się podobało gdy po ślubie Cielęcina powiedziała do Prokopa: No, to teraz ja tu rządzę. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Ostatni odcinek 05.11.10, 14:45 tez mi się to podobalo, jak mu poscielila na polowce. należało się chamowi. na ostatnim odcinku tez rycze ale mysle, ze gdyby stal sie cud i Ewa by wyzdrowiala, to ten serial nie bylby taki prawdziwy i wzruszajacy. niestety wiemy, ze cuda po wznowie choroby nowotworowej sie nie zdarzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalipso Re: Ostatni odcinek IP: *.satfilm.net.pl 06.11.10, 20:39 Wzruszający moment filmu dla mnie, to ostatni kadr filmu, kiedy Andzej w kościele wymownie odwraca się do tyłu i patrzy z żalem na to co było i niestety bezpowrotnie się skończyło."Przeleciało" mu przed oczami całe życie i miał taką minę, która świadczyła, że dopiero teraz zrozumiał co stracił i niestety, ale to się nie wróci. Za późno. Ale chyba większość Polaków tak ma, że nie doceniamy tego co mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Ostatni odcinek IP: *.centertel.pl 08.11.10, 09:55 Niesamowity jest ten kontrast gdy ludzie w calej Polsce ciesza sie z porozumien i negocjacji, panuje ogolna radosc a w tym momencie Ewa umiera, Andrzej wychodzi z jej pokoju i idzie oszolomiony miedzy szczesliwym tlumem. Dopiero po chwili dociera do niego o sie stalo i ze pewien rozdzial jego zycia zostal zamkniety. Niesamowita jest scena gdy placze i gdy przychodza do niego zrozpaczeni synowie. Wazne jest to, ze oni do niego przyszli bo wg mnie nie uniesli sie jak zwykle a chcieli w tej trudnej chwili byc z ojcem. W sumie to chcialabym zobaczyc jakis dalszy ciag. Andrzej zostal sam pewnie co jakis czas widywal sie z Kajtkiem i wnukiem. Moze Krzysio pomieszkal z nim troche ale mysle, ze szybko sie usamodzielnil i wyprowadzil. Nie wiem czy pomysl z dzieckiem Niki mialby sens troche naciagane by to bylo. Choc mogloby byc podstawa do nowych watkow. Synowie Talara dowiaduja sie, ze maja przyrodniego brata/siostre a tym samym zdaja sobie sprawe, ze ojciec zdradzal matke. Moze wtedy znow pojawilby sie miedzy nimi konflikt. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Ostatni odcinek 08.11.10, 10:51 kiedy umiera bliska osoba, swiat powinien stanac, wstrzymac oddech i smucic sie razem z bliskimi... tego bysmy oczekiwali, prawda? jakaja> doskonale to ujelas: swiat sie cieszy, zmienia, nastepuje zwrot w polityce i nikt nie widzi, ze dla Andrzeja ten swiat sie wlasnie konczy. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Ostatni odcinek 08.11.10, 11:41 Jak myślicie? Czy on nie żałował w tym momencie, że dla Ewy zostawił Nikę, zrezygnował z tych chwil szczęścia, z nowego samochodu a to wszystko i ta poszło na marne. Czy nie myślał w tym momencie o swoim zmarnowanym zyciu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Ostatni odcinek IP: *.centertel.pl 08.11.10, 14:28 Też się nad tym zastanawiałam. Ja wolę wierzyć, że w momencie śmierci Ewy Andrzej zdaje sobie sprawę, że stracił kogoś kto kochał go najbardziej na świecie i wie, że nie zawsze był fair wobec tej osoby. Chyba wreszcie zrozumiał ile ona dla niego znaczyła i jak była ważna. Decenił ją dopiero po śmierci. Patrząc na Andzeja na pogrzebie Ewy widzę bardzo samotnego człowieka, który robi rachunek sumienia lub powrót do przeszłości.Wtedy zdaje sobie sprawę, że to Ewa była jego "Domem" ona scalała całą rodzinę i walczyła o to, żeby wszysycy byli razem. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Ostatni odcinek 08.11.10, 15:07 nie, na pewno tak nie pomyslal, Ewa byla mu bliska, byla matka jego synow ale on jej nigdy nie kochal. Zwiazal sie z nia, bo byla w ciazy. Pomyslal raczej, ze wszystko sie konczy, ze zostal sam, ze nie ma Niki.... On Ewie w chorobie wspolczul, pomagal, byl odpowiedzialny ale milosci w tym nie bylo. Moze sympatia, moze przywiazanie ale nie milosc. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Ostatni odcinek 09.11.10, 08:20 Mówili dzisiaj w RMF Classic, że dzisiaj jest 30 rocznica nadania 1 odcinka w telewizji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Ostatni odcinek IP: *.centertel.pl 09.11.10, 08:30 Naprawdę uważasz, że Andrzej myślał tymi kategoriami? Kurczę nie wydaje mi się, żeby nad grobem żony był tak samolubny i egoistyczny i płakał nad stratą kochanki, samochodu itp. Czy byłby aż tak nieczuły i oziębły i żałował, że dla Ewy zostawił Nikę? Czyli w takim układzie stwierdził, że niepotrzebne było jego poświęcenie bo Ewa i tak zmarła więc w sumie mógł kilka lat temu ją zostawić dla Niki a tym samym uniknąłby tych wszystkich niemiłych chwil związanych z chorobą Ewy. Twórcy Domu zostawili otwartą furtkę widzom i dzięki temu każdy może interpretować zachowanie Andrzeja jak chce. Ja jakoś nie mogę uwierzyć w to, że na pogrzebie myślał tylko o sobie i straconym szczęściu. Wydaje mi się, że jego łzy i rozpacz w szpitalu były szczere. W tym odcinku nie tylko ANdrzej kogoś stracił również Martyna straciła Klarę. Rosjanie w typowy dla siebie sposób załatwili sprawę wszystko zatuszowali, naściemniali i swierdzili "niet nielzja" jak to oni. Zresztą tak jest nadal do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjk Re: Ostatni odcinek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.10, 10:51 Andrzej nie miał szczęścia w życiu. Napierw był zakochany do szaleństwa w Basi. Kiedy w końcu zgodziła się wyjść za niego po paru latach wszystko się rozpadło w momencie powrotu Łukasza. Długo nie mógł się z tym pogodzić i cierpiał. Potem ożenił się z konieczności z Ewą. Nie był w tym związku szczęśliwy męczył sie. Znalazł kochankę ale i ją porzucil gdy Ewa zachorowała. W końcu Ewa umarła i został sam. Kajtek był juz na swoim, Krzysio też nie wiadomo jak długo zostanie w domu, pewnie też się niedługo usamodzielni. Jego najlepsze lata były gdy był narzeczonym a potem mężem Basi. Był wtedy naprawdę szczęśliwy. Ponadto był młody, studiował, miał jakieś ideały, pasję. Praktycznie jego świat zawalił się w momencie kiedy Basia po spotkaniu z Łukaszem wpadła do domu z gniewem i pretensjami do Andrzeja. Od tej pory nic już nie było takie jak wcześniej. Wprawdzie w końcu pogodził się po 3 latach z rozstaniem z Basią, miał drugą żonę i dzieci, ale to nie było już to. Nie kochał Ewy, z synami w miarę jak dorastali miał coraz więcej konfliktów. Stał się zgorzkniały i wybuchowy. Jego wiara w lepszy świat w 1956 r. też upadła. Z upływem lat było coraz gorzej. Jaka jest róznica między tym Andrzejem z ,,ponad 200 czwartków" a tym na końcu serialu. I nie chodzi tylko o to że się postarzał. Także mentalnie. Tam był szczęśliwy, pełen życia a tutaj przegrany i zgorzkniały. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Ostatni odcinek 10.11.10, 11:44 Gość portalu: jakaja napisał(a): > Naprawdę uważasz, że Andrzej myślał tymi kategoriami? Nie, nie uważam. Napisałam :"jestem ciekawa" w sensie co wy o tym sądzicie a nie że ja tak uważam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Ostatni odcinek IP: *.centertel.pl 15.11.10, 11:31 Gdzieś już wcześniej w tym wątku ktoś napisał, że Andrzej dopiero po śmierci Ewy zdał sobie sprawę, że nie żałuje swojego życia i zrozumiał co stracił. Ja podtrzymuję tę teorię, może na siłę szukam u Andrzeja żalu i smutku spowodowanego śmiercią żony. Jakoś nie mogę myśleć, że płakał bo życie nie potoczyło się tak jak chciał. Na pogrzebie robił coś w rodzaju rachunku sumienia lub wspominał jak mineło mu życie odkąd pojawił się na Złotej. W ostanim odcinku jest dziwna scena Andrzej siedzi razem z Ewą dzwoni telefon, Ewa odbiera i szczęśliwa krzyczy do Andrzeja, że zostali dziadkami i Majka urodziła. Ani nie widać Andrzeja ani nie słychać żeby jej coś na to odpowiedział. A w następnej Ewa jedzie tylko z Krzysiem do Kajtka i Majki. Czy znów kręcili te sceny bez udziału Borkowego czy to było zamierzone, że Andrzej taki zagniewany na syna nie przemógł się nawet gdy został dziadkiem i nie pojechał z Ewą i Krzysiem do Kajtka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom - 30 lat! IP: *.centertel.pl 15.11.10, 11:36 Wczoraj w Wiadomościach mówili, że mineło 30 lat od emisji pierwszego odcina Domu. Był to dość ciekawy acz krótki reportaż. Opowiadali, że czasem bardzo długo kręcili jeden odcinek, żeby nadać więcej realizmu, były wypowiedzi aktorów Ewa, Mietek itp. No i wypowiadał się Borkowy znów podchwycił ten pomysł nakręcenia kontynuacji Domu. Jestem ciekawa czy sie za to rzeczywiście zabiorą i co z tego wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjk Re: Dom - 30 lat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.10, 12:35 Następna seria byłaby chyba słabsza niz ostatnie gdyż regułą jest niestety że im dalsza seria tym gorzej. Choć zdarza się niekiedy np. przy ponawianych kontynuacjach jakiegoś filmu, iż po kolejnym coraz słabszym, jest nowe spojrzenie, odświeżenie serii i pojawia się odcinek lepszy od ostatnich. Czy mogłoby być tak w serialu DOM? Kto wie... W każdym razie tematów do nowych wątków mogłyby się znaleźć. Karnawał Solidarności, stan wojenny...To dobry materiał do opisu wplecionych w to indywidualnych losów bohaterów. Dla mnie osobiście takim zwięczeniem byłoby gdyby Andrzej i Basia znowu się zeszli. Ewa zmarła w serialu, Łukasz w realnej serialu rzeczywitosci. Gdyby tak po tylu latcah znowu wrócili do siebie?To byłoby coś pieknego. I o wiele ciekawszego niż z Niką jak proponował Borkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom - 30 lat! IP: 178.56.113.* 16.11.10, 08:55 Mogliby doprowadzić akcję serialu do czasów upadku komunizmu., albo nawet dalej pokazać jak się żyje w "wolnej" Polsce i czy np. Wrotek, Mietek itp są tacy szczęśliwi ze zmian. Też myślałam, żeby Andrzej z Basią się zeszli ale ze strony Basi chyba by to wyglądało tak z braku laku lepszy kit. Myślicie, że po tylu latach owdowiały Andrzej przyleciałby na skinienie Basi? Wiele się zmieniło, wiele wydarzyło, każde z nich zostało doświadczone przez los. Może Andrzej nie patrzył już tak ślepo na ten związek. Czy myślicie, że gdyby Basia w czasie choroby Ewy dała do zrozumienia Andrzejowi, że jest gotowa do niego wrócić ten bez namysłu zostawił dla niej rodzinę? W Wiadomościach był też krótki wywiad ze scenarzystą, chciałabym go zapytać co ma do powiedzenia na temat wyciętych scen. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom - 30 lat! 16.11.10, 11:36 ja mysle, ze Andzrej by zawsze poelcial na jej skienienie, ale ona by na niego nie skinęła. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom - 30 lat! 16.11.10, 12:35 nioma napisała: > ja mysle, ze Andzrej by zawsze poelcial na jej skienienie, ale ona by na niego > nie skinęła. Tak właśnie było, Ewa o tym wiedziała i czuła to. Dlatego właśnie z kobiety stała się matką, kucharką i gosposią. Tak jak wyżej pisała Hjk, Andrzej po rozstaniu z Basią już nigdy nie był taki sam. Z Basią u boku i z wiarą w nowy ustrój był w stanie zrobić wszystko. Ewa była żoną z poczucia obowiązku, jak komunistyczny ustrój, w który przestał wierzyć. Ciekawe, razem z porozumieniami sierpniowymi Ewa umiera... Ta Ewa jadąca traktorem, maskotka z "Mazowsza", a potem udręczona, niekochana żona, Madonna z siatkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom - 30 lat! IP: *.centertel.pl 17.11.10, 08:43 Jeśli dobrze liczę w czasie śmierci Ewy Andrzej nie był wcale starym facetem jakoś miał ponad 50 lat więc spokojnie mógł jeszcze przeżyć 2 a właściwie 3 młodość bo 2 przeżywał z Niką ;-). Basia była chyba jego rówieśniczką lub niewiele starsza więc wszystko jest możliwe. Na pewno kontynuacja serialu ma swoje pozytywy może byśmy sie dowiedzieli czy Basia z Łukaszem mieli dzieci. Jak sie ułożyło życie Mietka itp. Tylko musieliby podrasowić aktorów mineło 10 lat od nakręcenia ostatniego odcinka co niesety trochę widać. Jeśli dojdzie do kolejnej części Domu mam nadzieję, że nie zapomną o Heniu wprawdzie się wyprowadził ale nie wyobrażam sobie tego serialu bez niego. Odpowiedz Link Zgłoś
1liliana2 Re: Dom 25.10.14, 15:29 fajne info, nie zapomnę jak sobie zapiszę w kalendarzu z www.dailyplanner.pl Odpowiedz Link Zgłoś