Gość: marta
IP: 178.73.49.*
21.09.11, 21:22
Obejrzałam sobie w necie pierwszy odcinek nowego sezonu "Dwóch i pół", i pomimo wątpliwości, czy będzie mi się ten serial dalej podobał bez Charliego Sheena, już wiem, że będzie! Ashton Kutcher kojarzył mi się z filmami dla nastolatek, ale okazało się, że jest świetny i fajnie zapowiada się postać, ktorą gra. Humor wciąż ten sam, ale tchnęło świeżością. Widać lepiej niż wcześniej, jak dobrze zrobiony jest ten serial, że wiele postaci ma potencjał i jest w stanie udźwignąć całość bez dotychczasowego głównego bohatera. A wydawało mi, że pomysł kontynuowania serialu bez Sheena jest bez sensu...
Uśmiech na mojej twarzy wzbudził też konwencjonalny, ale jednocześnie złośliwy w wykonaniu sposób, w jak scenarzyści rozprawili się z postacią Charliego (wiadomo, że Sheen rozstał się z serialem w mało elegancki sposób). Ale więcej komentować tego nie będę, bo nie chcę serwować spoilerów.
Jestem ciekawa opinii osób, które już to widziały.