kubissimo
14.05.12, 20:01
samo zakonczenie procesu calkiem satysfakcjonujace, chociaz nie do konca rozumiem czemu wiek i zdrowie Karen mialoby miec wplyw przynajmniej na postawienie jej zarzutow? niemniej po drodze wygladalo to jak procesy sądowe w Dynastii (o ile pamietacie)
w koncowym odcinku podomykano chyba wszelkie mozliwe watki (chociaz kilka osob mogloby sie jeszcze pojawic - Andrew, wszystkie dzieci Scavo), ale na sam koniec strzelili regularnego cliffhangera z udzialem nowej postaci. tak jakby mieli krecic spin off o samej ulicy, bez udzialu glownych pan. Dziwne.
I chociaz nie pojechali po bandzie, tak jak w finale Szesciu stóp (kojarzycie?), ale mimo wszystko tez strzelili ladny obrazek z piosenka w tle. Nawet mi sie lezka zakrecila.
No ale jakby nie bylo, w moim przypadku to prawie 8-letnia znajomosc. Mimo wszystko bedzie mi ich brakowalo.