burina
21.06.12, 06:26
Już sama nie pamiętam po co zawędrowałam na stronę TVP z archiwalnymi odcinkami Mjm, ale...kompletnie wsiąkłam!
Polecam jeśli brakuje Wam, w związku z wakacjami, tego życia w napięciu 'co w następnym odcinku', ale głównie ze względu na walory socjologiczno-antropologiczne.
Pierwszy dostępny do obejrzenia odcinek, to coś już po pięćdziesiątce, także nie ma wglądu w zupełne prapoczątki, ale i to co jest, przyprawia o ekstazę.
Wyobraźcie sobie naprzykład, że w odcinku 53 (bodajże) wypalonych zostaje 10!!!! papierosów! I to nie tylko po to, żeby podkreślić zdenerwowanie bohatera! Nie! Siedzi sobie Gazela biznesu w biurze, wypełnia fakturki i faja w zębach!
A jaka rewia mody! Wydawałoby się, że to tak niedawno było, a człowiekowi aż gorąco się robi, jak sobie pomyśli, że tak samo się jeszcze te parę lat temu stylizował!
Do tego 15-letnia Rosati, Dominika Ostałowska w naturalnym kolorze i naturalnie kręcących się włosach, pojawiają się aktorzy, którzy teraz grają zupełnie innych bohaterów, jedna komórka na rodzinę...Klimat dosyć przaśny, nie bieda na siłę (choć i tak widać, że to sztuczna bieda) a jeszcze nie realia serialu ze stolicy.
A jakie dialogi!
Aaaa, już wiem, po co szukałam: po długiej przerwie obejrzałam kilka bieżących odcinków i nie mogłam pozbyć się wrażenia, że Kasia Cichopek umie już tylko być konferansjerką, wszystkie swoje kwestie podaje tak, jakby co najmniej 'Sexy mamę' prowadziła, ewentualnie jakby była panią nauczycielką, co to głupie dzieci uczy. No i zdziwko - ona od samego początku tę manierę miała:)