Dodaj do ulubionych

Na dobre i na złe - jesień 2013

05.09.13, 11:32
Nowy wątek? No tak, bo w tamtym spoilerują, a ja chciałam tak zwyczajnie, po obejrzeniu telewizyjnej premiery...:))
W sumie nic nowego, podobnie jak w Czasie honoru, czyli tak, jakby nie było tej wakacyjnej przerwy. I dobrze. Bo w dalszym ciągu uważam, że pomimo paru niedociągnięć, to dobry serial i ja zdecydowanie pozostaję mu wierna.
A wczorajszy odcinek w sumie niezły. Postępowanie Agaty było już tu kiedyś na forum szerzej omawiane, ale ja nadal nie zmieniam zdania i nadal ufam, że to dobra dziewczyna, tylko trochę pogubiona. Wiki i Przemek - duet nieziemski. Falkowicz zaczyna zadawać sobie pytanie - 'czy mam zacząć się bać?', a Lena i Latoszek - małżeństwo niedoskonałe i też pogubione, ale z nadzieją na trwały związek, chociaż...
I tu zaczyna się ciekawy wątek, zobaczymy co będzie dalej:)

I ciekawostka. Dwójka emituje teraz stare odcinki serialu. Akurat dzisiaj leci odc. 127. Oglądając go trudno nie zastanowić się nad refleksją, jak wszystko się zmieniło...
Aktorzy, sytuacje, problemy, sam szpital jako budynek i wspomniany wyżej Latoszek, taki młodziutki i szczuplutki...:))
Obserwuj wątek
    • skarolina Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 05.09.13, 11:35
      Aaaa, już się zaczęło? Przegapiłam, lecę na iplę, mam nadzieję, że już jest :)
      • ami_lii Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 05.09.13, 11:47
        Wiedziałam. Wiedziałam jaka będzie diagnoza profesora zanim oni wiedzieli. Biedny Wilson miał identyczne objawy :((( i nawet identycznie zareagował na diagnozę.

        Rozśmieszyła mnie mowa Adama do Marka "To może być początek pięknej przyjaźni". Podrywa koledze żonę a potem chce się przyjaźnić?
        • matt_banco Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 05.09.13, 12:03
          No ale mowa Adama to przeciez klasyka, wiec bardziej uzyta dla zabawy niz faktycznej relacji ;-)))))
          • skarolina Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 05.09.13, 13:03
            matt_banco napisał:

            > No ale mowa Adama to przeciez klasyka, wiec bardziej uzyta dla zabawy niz fakty
            > cznej relacji ;-)))))

            Klasyka? Mnie się to z żadnym znanym cytatem nie kojarzy.
            • matt_banco Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 05.09.13, 13:08
              Casablanca ...
              "Ze wszystkich knajp we wszystkich miastach na całym świecie ona wchodzi akurat do mojej"
              "Zawsze będziemy mieli Paryż"
              i jeszcze pare innych ... w tym ten, ktorym posluzyl sie Adam ;-)
              • ami_lii Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 05.09.13, 13:21
                Mimo wszystko, moment absolutnie nie trafiony. A jeśli chodzi o Latoszków - oj, chyba widzę rozwód na horyzoncie. Żeby tak się dać żonie podejść?
                • glafira Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 05.09.13, 13:50
                  Bo Latoszek ma dylemat. Jest zakochany w żonie, a kocha Agatę, lub na odwrót, kto wie co tam w nim siedzi...
                  A to wbrew pozorom nie zupełnie to samo i wybór trudny:)
                  • baabeczka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 05.09.13, 14:22
                    Masz racje, Latoszek sam nie wie kogo kocha bardziej,zone,czy Agate...:-). Tęsknię za starym skladem....:-(. Za duzo mlodych....
              • skarolina Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 05.09.13, 18:24
                Aaa, z Casablanki to ja tylko pamiętam "Zagraj to jeszcze raz, Sam" - raz oglądałam, może i klasyka, ale jakoś nie pałałam chęcią do obejrzenia ponownie.
                • glafira To może być spoiler:)) 15.09.13, 14:43
                  To raczej lepsza wiadomość dla brzydulomaniaków, niż wielbicieli NDiNZ, ale ja osobiście jestem ciekawa, jak J.Kamińska poradzi sobie w roli 'lekarki - ratownika', pomijając to, że mimo lekkiego rozczarowania serialem w tym nowym sezonie, dalej oglądać będę, nie tylko z braku laku...:)
                  film.interia.pl/telewizja/news/brzydula-trafila-do-lesnej-gory,1947962,3604
                  • baabeczka Re: To może być spoiler:)) 18.09.13, 23:33
                    Dla mnie początek tego sezonu to wielkie rozczarowanie. Głupota goni głupote...robi sie niepoważnie,aktorzy już nie grają...raczej są i ten wąs Piotra...Nie wiem już co oglądać, w kazdym serialu zjazd...
                    • matt_banco Re: To może być spoiler:)) 19.09.13, 09:48
                      Tak, wczoraj troche odleciano. Mnie natomiast mocno zdziwilo to, jak prowadzono postaci. Latoszek przez wiekszosc czasu sie glupkowato usmiechal ... ok, tak ma ... ale relacja miedzy nim a Lena byla dosc dziwaczna. A to w pysk, a to przytulanie, w koncu sie pogubilem. Ale jeszcze bardziej sie pogubilem w relacji Sambora i jego kobiety. Jedzie, nie mowi albo nie jedzie, Sambor mowi, ale nie mowi. W koncu tez nie widzialem jaki jest stan obu postaci ;-)
                      A na dodatek jeszcze dziwnie poprawadzone zwolnienie Agaty (choc te postac akurat lubie, glownie dlatego, ze pani Emilia bardzo sie stara aby nadac jej rysy prawdopodobienstwa) i lekko szalony pomysl na ciaze pozamaciczna pani kierowniczki i slub w sali szpitalnej.
                      • asiek25 Re: To może być spoiler:)) 19.09.13, 10:28
                        Że trochę odleciano to za mało powiedziane :)) Dla mnie to był odcinek rodem z kosmosu :D
                        Poprzedni odcinek zakończył się pocałunkiem Hany i Piotra po długiej rozłące, następny rozpoczyna się zaplanowanym ślubem. Można byłoby założyć, że między odcinkami minął czas jakiś, gdzie za plecami widzów Hana z Piotrem poczynili ustalenia ślubne, zarezerwowali termin w USC, zaprosili gości, etc., a Piotr zdążył zapuścić ten okropny wąsik. Niestety przeczy temu fakt, iż w poprzednim odcinku rezydenci zdawali egzamin, a we wczorajszym byli podekscytowani wynikami. Zastanawiałam się czy fakt, iż stan cywilny Hany jest jakby zagmatwany (była wdową, potem mąż się znalazł, więc jak rozumiem znów była mężatką) zostanie kompletnie pominięty. Ale nie, jak królik z kapelusza wyskoczył tuż przed samym ślubem dokument unieważniający ślub, który na dodatek otrzymał z Tel Avivu Przemek, a nie sama zainteresowana :D
                        Ślub na sali chorych to już kompletna porażka!!
                        Mordobicie i przytulanko u Latoszków kompletnie niezrozumiałe.
                        Agata z jej mega problemem egzystencjalnym wyjątkowo niestrawna.
                        Nastolatek, który dwoma zdaniami obcej osoby dał się przekonać, że mamusia nadal kocha tatusia mnie rozśmieszył.
                        I zastanawiam się czy scenarzyści znów zrobili idiotów z widzów, czy jednak z siebie :DD
                        • matt_banco Re: To może być spoiler:)) 19.09.13, 10:50
                          "I zastanawiam się czy scenarzyści znów zrobili idiotów z widzów, czy jednak z siebie".

                          No chyba z nas nie, nie? Chociaz ... ;-) Czlowiek liczy na to, ze chociaz jeden serial w sezonie bedzie trzymal poziom, ale nie, nie da sie. Ta jesien zapowiada sie wyjatkowo nudnie chyba tak globalnie. Oprocz oferty "polskiej" mam jeszcze jakies 7-8 kanalow filmowo-serialowych i ... ogladam Discovery (choc i tam sa rzeczy niestrawne jak magicy uliczni albo nagie instynkty przetrwania ;-) i ewentualnie powtorki "Bez tajemnic".
                          • faszyna Re: To może być spoiler:)) 19.09.13, 11:08
                            Mnie powaliła pani ginekolog opowiadająca ze szczegółami facetowi formalnie niezwiązanemu z pacjentką o schorzeniu tej rangi co ciąża pozamaciczna (co przecież dotyczy nie tylko zdrowia, ale i najbardziej intymnej sfery życia chorej). I na koniec radosne: tego nie mogę panu powiedzieć, tak jakby wszystko wcześniej mogła.
                            Aspekty wypunktowane wcześniej pominę jako oczywiście słuszne, wąsik tez mnie powala na glebę, a obserwacja gry KB, ograniczającej się do wywracaniu oczami, w większym stężeniu grozi mi śmiercią lub kalectwem. ;))
                          • ami_lii Re: To może być spoiler:)) 19.09.13, 11:13
                            Też się wczoraj zastanawiałam czy coś przegapiłam - w zeszłym odcinku nie było mowy o ślubie Hany i Piotra (wąsik koszmarny!). Jak to tak, bez zaręczyn? Choćby wspomnianej nocy kawalerskiej/panieńskiej? Bez żadnej najmniejszej wzmianki typu "Przemku, wychodzę za Piotra"? Wyglądało to tak jakby wpadli przypadkiem na pomysł że wezmą ślub i od razu postanowili ten pomysł zrealizować, coś jak 90% par w Las Vegas.

                            Natomiast co do Agaty - prawo Murphiego mówi że jeśli coś się wali, to wali się na całego. Cały odcinek to był dramat za dramatem - Lena jej nienawidzi, Latoszek nie wie co z nią zrobić, oblała egzamin (na co WSZYSCY zwrócili uwagę. Ostatnia rzecz jaką człowiek chce gdy oblał istotny egzamin to gdy wszyscy znajomi po kolei mówią właśnie o tym że oblał egzamin. Najwredniejszy był chyba Borys który zdaje się powiedział że dostał 5, "a ty taka obkuta byłaś"), o mało nie zabiła pacjenta (kolegi skądś tam) a potem jeszcze ją zwolnili.

                            No i co scenarzyści znowu z tym Cleveland? Czy w Stanach jest tylko jedno miasto?

                        • misterni To akurat jest jasne 26.09.13, 15:58
                          Nie przeczy, bo na wyniki egzaminu czeka się kilka tygodni. Spokojnie mogli zarezerwować termin w USC i wąsa zapuścić ;)
                          Mnie natomiast co innego zastanawia, jakim cudem Borys, który przyszedł kilka lat po Przemku, Agacie i Wiki jako stażysta do LG, zdawał razem z nimi egzamin specjalizacyjny? No cuda panie.

                          Można byłoby założyć, że między odcinkami minął czas jakiś, gdzie za plecami widzów Hana z Piotrem poczynili ustalenia ślubne, zarezerwowali termin w USC, zaprosili gości, etc., a Piotr zdążył zapuścić ten okropny wąsik. Niestety przeczy temu fakt, iż w poprzednim odcinku rezydenci zdawali egzamin, a we wczorajszym byli podekscytowani wynikami.
                • scoutek Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.09.13, 11:52
                  skarolina napisała:

                  > Aaa, z Casablanki to ja tylko pamiętam "Zagraj to jeszcze raz, Sam"

                  jeśli chodzi o ścisłość to taki tekst w Casablance w ogóle nie pada
                  ale Woody Allen wziął go na tytuł swojej sztuki, która opierała się na tym filmie i tak się to złało w jedno, że funkcjonuje jako cytat z filmu
                  • matt_banco Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.09.13, 12:09
                    ;-) Scoutek jako pogromczyni mitow popkulturowych. Az mi sie zachcialo obejrzec, ale nie "Casablanke", a "Kiedy Harry poznal Sally" ;-)
                    • scoutek Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.09.13, 12:47
                      ciekawe czemu właśnie to?;))
                      • matt_banco Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.09.13, 13:18
                        Doskonale wiesz dlaczego ;-)
                        • scoutek Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.09.13, 13:32
                          pewnie, dlatego na końcu było oczko ;)
    • argentea Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.09.13, 14:08
      Zgadzam się z Wami: nuda, brak logiki i wywracanie oczami (teraz nie tylko Hana ale i Agata)
      • raszefka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.09.13, 14:46
        Porażka totalna. Agata zamiast chodzić za Tretterem i błagać o etat, zdziwiona, że po rezydenturze wylatuje. Umowa ma jakiś termin się go pilnuje, czy nie?
        W ogóle zdziwiona jestem, że Agata oblała. Może mało uważnie oglądałam poprzedni odcinek, ale byłam pewna, że wcale nie poszła.

        I nieodmiennie zastanawia mnie, że bohaterowie zajmują się pacjentami poza swoimi godzinami pracy. Choćby taka dr Goldberg. Czy nie powinna mieć jakiegoś urlopu okolicznościowego tego dnia? Nawet jeśli ślubu nie było, to w grafiku nie figuruje. Poza tym - jaki to był dzień tygodnia i która godzina, że "po" ceremonii cały zespół w mundurkach dzielnie i ochoczo pracuje, łącznie z dyrektorem załatwiającym sprawy kadrowe. Bo chyba nie sobota po południu.
      • glafira Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.09.13, 14:58
        Ja też wyjątkowo zgadzam się z przedmówcami:)
        Zupełnie nie rozumiem tej akcji ze ślubem. Dla mnie wyglądało to tak, jakby już na drugi dzień po pogodzeniu się stawali na ślubnym kobiercu. A gdzie te odległe terminy, o których później była mowa? A ten ślub zawarty na sali szpitalnej pomijam milczeniem, to już było kompletnie nielogiczne, bez sensu i w ogóle...
        Na plus. Rozterki Agaty. To akurat mi się podoba. Całokształt odcinka w normie, ale zaczyna nachodzić mnie refleksja, czy jakaś siła wyższa nie macza palców w tym sezonie jesiennym:)
        Co serial, to rozczarowanie i zarazem pytanie. O co chodzi scenarzystom? Czy to zemsta za nieopłacany abonament lub nie zakupiony towar z reklam, czy zwyczajna niemoc twórcza nastała...
        • raszefka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.09.13, 15:05
          Jeszcze mi się coś przypomniało. Reakcja Sambora. Tu akurat jestem na tak. Widać, że się czuje zagubiony. Nie wie jeszcze, czy powinien kibicować jako szef, czy strzelić focha jako kochanek. Jest delikatnie uszczypliwy. Ładne. A Nina jest po prostu wredna i wyrachowana.
          • klawiatura88 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.09.13, 15:33
            Niestety ten sezon to jedna wielka porażka!Mamy w jednym worku idiotyczny ślub Hany z Piotrem gdzie w tamtym sezonioe wręcz go nienawidziła w tym hopsiu i juz po slubie! Zenada i kilo mółu!Poza tym informacje o tym ze James nihdy nie zył jakoś nie przejeło jej to! to co kochała go czy nie!?Poza tym i tam nie rozumiem całej tej akcji z byłym męzem! Bukowski i jego wąsik obrzydliwy!Myślę ze ten szybki slub znowu wiąże sie z tym ze bukowski ma inne zajecie wiec znowu zniknie tak jakw tamtym sezonie.
            • baabeczka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.09.13, 22:27
              Tyle tematow wladowali do jednego odcinka, tempo expresowr...chociaz przez ostatni odcinek wlokla sie sprawa mamy Wiktorii i Falkowicza....ciekawe jak potoczy sie nastepny...na razie powiedzialam sobie,ze nie ogladam,ale?..
    • raszefka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 25.09.13, 22:03
      O co chodzi z ta specjalizacją? Chirurdzy mają jakoś inaczej, ze dopiero specka daje im prawo samodzielnego działania?
      • misterni A mnie ten Borys nie chce wyjść z głowy. 26.09.13, 16:08
        I Nina (teraz to sobie uświadomiłam). Oni nie miel prawa zdawać egzaminu specjalizacyjnego razem z Wiki, Agatą i Przemkiem, którzy przyszli do LG kilka lat wcześniej (około 2-3). Borys, Nina i ta dziewczyna co się zaczadziła przyszli jako świeżyzna zaraz po studiach medycznych. W tym momencie powinni być gdzieś na 2-3 roku specjalizacji, a nie zdawać egzamin.
    • baabeczka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 26.09.13, 16:06
      W tym serialu trudno doszukiwać się realiow...a już rozwalila mnie wbiegająca po schodach załoga karetki pogotowia. Ten serial robi coraz bardziej niestrawny:-( szkoda,bo oglądam od początku.
      • raszefka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 26.09.13, 16:08
        baabeczka napisała:

        >a już rozwalila mnie wbiegająca p
        > o schodach załoga karetki pogotowia.

        Plus pani doktor przychodząca karmić kota.
        • ja27-09 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 26.09.13, 22:54
          raszefka napisała:

          > baabeczka napisała:
          >
          > >a już rozwalila mnie wbiegająca p
          > > o schodach załoga karetki pogotowia.
          >
          > Plus pani doktor przychodząca karmić kota.

          Pani doktor Agata w dodatku ma endoprotezę biodra. Upoważnia ją do skakania po schodach jak łania.
          • kosheen4 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 27.09.13, 00:49
            ja27-09 napisała:


            > Pani doktor Agata w dodatku ma endoprotezę biodra. Upoważnia ją do skakania po
            > schodach jak łania.

            e tam. endoproteza już się wchłonęła. jak szwy.
            • piotr7777 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 27.09.13, 09:55
              Takich nieścisłości może być więcej.
              Na przykład prof. Starzyński pojawił się po raz pierwszy w 2005 r. i nikt z bohaterów serialu go nie znał. Kuba szukający lekarza dla Zosi dostał na niego namiary od Zyberta i -niezależnie - od przyjaciela ze Stanów. Potem gdy Lena podejrzewała u siebie nowotwór pytała Zosię, czy zna dobrego onkologa a ta powiedziała, że może polecić jej Starzyńskiego.
              A tu nagle okazuje się, że prawie wszyscy byli studentami Starzyńskiego, w tym Agata, która studiowała we Wrocławiu.
              A tak trochę z innej beczki, grająca dr. Ziemiańską Renata Berger jest - jak na razie - jedyną aktorką z premierowego sezonu, która pojawiła się w obecnym. Natomiast poza nią we wszystkich sezonach - nie licząc najnowszego - pojawili się tylko M. Foremniak, M. Opania i D. Jakubowski. Przy czym w ostatnim sezonie ich obecność była śladowa.
              Tak więc serial właściwie całkowicie oderwał się od źródeł.
              • raszefka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 27.09.13, 13:16
                piotr7777 napisał:

                >
                > Tak więc serial właściwie całkowicie oderwał się od źródeł.
                Tak jak szpital, który jak domek Dorotki porwany przez tornado, wyleciał z sosnowego lasu i stanał na otwartej przestrzeni.
                • glafira Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 04.10.13, 16:33
                  Nikt... już... nie ... ogląda...? Szkoda, nie jest jeszcze aż tak źle:)
                  Ponieważ nie czytam spoilerów, to oświadczyny Falkowicza były dla mnie kompletnym zaskoczeniem. No proszę, kto by się spodziewał.
                  Przegięcie z balonami, ale do bzdurnych sytuacji w tym serialu zdążyłam się już przyzwyczaić. No i Latoszek ostatnio zrobiony na typowego, misiowatego i bez kręgosłupa faceta zupełnie do mnie już nie przemawia, a tak kiedyś lubiłam tę postać. Reszta na stałym i niezmiennym poziomie, czyli raz plusy dodatnie, raz ujemne:)))
                  • raszefka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 05.10.13, 16:37
                    Czytam spojlery, a i tak oświadczyny Falkowicza mnie zaskoczyły. Wyglądało mi bardziej na to, że po prostu chciał dać pierścionek, bo ładny był. A skoro Wiktoria spytała, czy to oświadczyny... Za to z jaką satysfakcją patrzył na Przemka :)

                    Z drobiazgów - Wiktoria przedstawiła się żonom policjantów "Jestem doktor Consalida". Jakby do mnie lekarz z takim tekstem wyjechał, pomyślałabym, że buc.
                    • czekolada72 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 06.10.13, 14:25
                      raszefka napisała:

                      > Z drobiazgów - Wiktoria przedstawiła się żonom policjantów "Jestem doktor Consa
                      > lida". Jakby do mnie lekarz z takim tekstem wyjechał, pomyślałabym, że buc.

                      A jak się miała inaczej przedstawic??
                      Hellou, Wiki jestem :)
                      • skarolina Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 06.10.13, 15:37
                        > A jak się miała inaczej przedstawic??
                        > Hellou, Wiki jestem :)

                        Hmm, a nie wystarczyło by "Wiktoria Consalida"?

                        Tak, lekarze mają bardzo rozbuchaną tytułomanię :)
                        • czekolada72 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 06.10.13, 15:51
                          ale nie zawsze maja wypisane, ze sa lekarzem, a nie np, i nikomu nic nie ujmujac, salowa.
                          • skarolina Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 06.10.13, 16:49
                            Jasne, podchodzi salowa, przedstawia się z imienia i nazwiska i udziela informacji o stanie zdrowia pacjenta :)

                            Poza tym, wystarczyłoby "Wiktoria Consalida, lekarz prowadzący" na przykład.

                            Albo "Wiktoria Consalida, mężowie pań są pod moją opieką"
                            • skarolina Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 06.10.13, 16:50
                              A w ogóle, przypomniała mi się ta scena, jak widać, problem jest międzynarodowy :)

                              www.youtube.com/watch?v=9Lge2_H_8IQ
                              • attiya Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 07.10.13, 10:53
                                dooobre :D
                            • annajustyna Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 13.10.13, 12:15
                              POza tym Wiktoria chyba nie ma doktoratu?
                    • lilith76 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 06.10.13, 15:13
                      Ja też chyba samych "buców" spotykam, bo przyznają się i do nazwiska, i do faktu bycia lekarzem...
                      • ami_lii Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 06.10.13, 17:26
                        Nikt nie zwrócił uwagi że pacjent zmarł? To chyba pierwszy pacjent od bardzo dawna któremu nawet Leśna Góra pomóc nie mogła. No ale cóż, nawet House'owi kilka razy pacjent zmarł. Inna kwestia że w środku odcinka się pogubiłam - to w końcu zmarł policjant czy ten co do niego strzelał? Natomiast pierścionek jest prześliczny, chociaż dalej jestem zdania że Falkowicz jest stanowczo za stary dla Wiktorii. Oj, będzie się dziewczyna tłumaczyć Przemkowi...



                        • czekolada72 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 06.10.13, 17:28
                          Jaki pacjent?
                        • piotr7777 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 06.10.13, 19:01
                          > Nikt nie zwrócił uwagi że pacjent zmarł? To chyba pierwszy pacjent od bardzo da
                          > wna któremu nawet Leśna Góra pomóc nie mogła.

                          No, no - nie zmarł, tylko zapadł w śpiączkę.
                          Inna sprawa, to, że było to do bólu przewidywalne. Tak jak np. w filmach wojennych, gdy jeden z żołnierzy zaczyna snuć marzenia o swoim życiu w cywilu, można przewidzieć, że to jego ostatnie chwile.
                      • raszefka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 06.10.13, 19:40
                        Nie chwyciłaś klimatu. Inaczej brzmi "Jestem doktor X" a inaczej "Nazywam się X, jestem lekarzem". Jak w podobny sposób koleżanka przedstawiła się asystentkom w nowym miejscu pracy, to poszło "w miasto" jako anegdotka.
    • annajustyna Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 04.10.13, 17:06
      A ja ogladam od jakiegos czasu ponownie i sobie chwale :).
    • ami_lii Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 10.10.13, 15:43
      Coraz mniej chyba rozumiem o co chodzi w tym serialu. Naprawdę cały odcinek był wczoraj o tym że nie do końca chyba zdrowa (psychicznie) dziewczyna połknęła wykałaczkę (??) by zmusić sponsora jej operacji do rzucenia żony i zajęcia się nią? A on jeszcze wyznaje że od dawna ją kocha? No błagam, scenarzyści nie mieli innego pomysłu? Co do wątku Agaty i tego dyrektora onkologii (czy kim on tam jest), to też się kompletnie pogubiłam. Skąd w ogóle Agacie przyszło do głowy że ona ma dostać pracę w zamian za "kontakty" z profesorem?

      Jedyny plus odcinka to oczywiście Falkowicz - ostatnio jest tak miły że aż podejrzewam jakąś skomplikowaną intrygę w jego wykonaniu. I wyznawanie miłości Wiktorii to jest chyba część tej intrygi.
      • glafira Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 10.10.13, 16:15
        A mi się dobrze oglądało. Nikt nie żuł gumy, nikt nie rozmawiał przez telefon trzymając aparat pół metra od ucha, aby wyraźnie było widać logo operatora, nikt nie kupował ubrań przez internet, nikt nie dostał w prezencie samochodu znanej marki, nikt nie zmieniał dostawcy energii elektrycznej, nikt nie pił wody mineralnej z nalepką na butelce walącą po oczach, nikt nie rozmawiał bankach, kredytach i tym podobnych...
        W kontekście innych seriali to bardzo miła odmiana. Pal licho formę i treść odcinka i nie do końca logiczną spójność scenariusza:))
        • the_accidental Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 10.10.13, 20:20
          Widać, że oglądasz Prawo Agaty ;-)
          A mnie też zgrzytnęło nieprawdziwie zakończenie wątku z Kasprzykowskim. O wiele bardziej "życiowo" byłoby, gdyby po prostu nadal nic do tej dziewczyny nie czuł.
          • glafira Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 10.10.13, 21:23
            the_accidental napisała:

            > Widać, że oglądasz Prawo Agaty ;-)

            Już przestałam Ten ostatni odcinek, a raczej spot reklamowy, to był taki gwóźdź do trumny. Po prostu kolejny serial do odstrzału. Nic nowego:)
        • raszefka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 11.10.13, 11:29
          Genialne spostrzeżenie! Tylko czy to bezpieczne pisać o tym głośno?
          • glafira Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 11.10.13, 21:07
            raszefka napisała:

            Tylko czy to bezpieczne pisać o tym głośno?

            To znaczy o czym? O tym, że kolejny, naszpikowany reklamami, serial okazał się wielką pomyłką tego jesiennego sezonu? Może ktoś się wreszcie obudzi.
            A serial do odstrzału nie oznacza nic ponad to, że po prostu przestaję go oglądać, bo straciłam już cierpliwość:)
            • raszefka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 12.10.13, 08:07
              O tym, że jakiś serial JESZCZE NIE JEST spotem reklamowym.
              • glafira Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 12.10.13, 09:51
                Aluzju poniał:)
                • glafira Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 24.10.13, 16:34
                  Nikt nic?:)
                  Poprzedniego odcinka nie widziałam, ale wczorajszy w sumie niezły, pomijając bajkowe i nieprawdopodobne wręcz relacje lekarz - pacjent... No ale do tego chyba każdy zdążył się już przyzwyczaić. W ogólno- jesiennym serialowym rankingu ten akurat serial mimo wszystko trzyma jako taki poziom i ja osobiście jeszcze się na niego nie obraziłam, a to już coś:))
                  • ami_lii Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 24.10.13, 19:11
                    Zauważyliście jak Nina błyskawicznie zrobiła się taka miła, spokojna i współczująca wszystkim zaraz po tym jak Ola (słusznie zresztą) jej nawrzucała? I Falkowiczowi dokumenty zaniesie i nagle zmienia zdanie odnośnie etatu dla Agaty. Ciekawe jak długo to utrzyma. Ale ta Ola to też mnie denerwuje - snuje się jak cień, któryś odcinek z rzędu zastanawia się czy powiedzieć Przemkowi że jest w ciąży czy jednak nie powiedzieć, ogólnie robi z siebie taką biedną sierotkę. A Przemuś sobie spokojnie wyjeżdza "do Azji albo do Afryki".

                    Co do nowej pacjentki Hany - już po twarzy widzę że to będzie kolejna wariatka, Hana ma szczęście do walniętych pacjentów. I najważniejsze - gdzie jest psychiatra Szymon?! Już któryś raz o nim wspominają ale ani razu go nie pokazali! Ja chcę doktora Dryla! :))
                    • misterni Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 24.10.13, 23:43
                      ami_lii napisała:

                      I najważniejsze - gdzie jest psychiatra Szymon?! Już któryś raz o nim wspominają ale ani razu go nie pokazali! Ja chcę doktora Dryla! :))

                      Partneruje E. Romantowskiej w 2XL :)
                    • volta2 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 25.10.13, 10:06
                      Ale ta Ola to też mnie denerwuje - snuje się jak cień

                      oj, ta ola to największa pomyłka obsadowa tego sezonu, mam nadzieję, że po badaniach na widowni to wyjdzie i się jako stażystki łatwo jej pozbędą, chociaż ciąża sugeruje, że panna ma być na dłużej. kto na to wpadł? toż ona ma problemy z wymową, ze zgryzem, ogólnie - słabo.
                      tylko tymi oczętami przewraca, kto to jest ta panna?
                      • czekolada72 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 25.10.13, 10:07
                        Dawna wielbicielka jednego z wnukow-blizniakow Mostowiakow...
                        • volta2 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 25.10.13, 11:39
                          ale serialowa wielbicielka, czy z reala bardziej? bo nie kojarzę zupełnie...
                          • czekolada72 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 25.10.13, 12:04
                            oj, przeciez pisze, ze serialowa...
                            • monia515 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 25.10.13, 14:44
                              Ona grała w Galeriankach i Weekendzie; a na forum seriale jest nam znana głównie jako Ola (zębata) z M jak Miłość. Teraz gra też w nowym sezonie Hotelu52.
                              • volta2 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 25.10.13, 17:32
                                a czemu zawdzięczamy to jej częste obsadzanie? wie ktoś?

                                z galerianek wydawała mi się lekko znajoma, ale to ona? w sensie główna bohaterka? wydawało mi się że podobna nieco?
                                (nie znam mjm, h52, weekendu, stąd moje zaskoczenie, a w tych innych to ona jakoś sensownie grała?- bo w ndnz jest strasznie)
                                • adwarp Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 25.10.13, 20:44
                                  a skąd Hana wie, że Ola jest w ciąży?

                                  wiem, że Hana jest świetnym ginekologiem;)
                                  • misterni Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 26.10.13, 01:11
                                    Poznała po oczach :P
                                    • baabeczka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 26.10.13, 12:48
                                      A mnie rozśmieszyła, a wlaściwie zdegustowala scena z Gawryło w oknie pokazującym czerwone serduszko wycięte z papieru. Za duzo jakiegoś kiczu w tym serialu, to baloniki,to dialog, bardzo kiepski,o kwiatach, to serduszko, bleee coś nienaturalnego robi scenariusz z parą Hana Piotr:-( czasem trafian na Polonii,na powtorki, to jednak starsze odcinki trzymaly jakiś poziom. Szkoda,bo to i tak jeden z lepszych seriali
                                • monia515 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 26.10.13, 21:50
                                  W Galeriankach grała Alicję- dostała nawet nominację do Złotej Kaczki.
    • adi0075 Dlaczego Zoska jest caly czas w czołówce? 29.10.13, 13:29
      Od czasu do czasu obejrze ten serial a o ile mi wiadomo to M.Foremniak juz w tym serialu nie gra i Zoski nie ma.Wiec czemu caly czas jest ona w czołówce? To mogli juz Zmijewskiego tez zostawic.Wiele lekarzy pojawia sie w serialu mimo ze nie ma ich w czołówce a Zoska niezmiennie jest mimo ze juz chyba z rok jej w serialu nie ma.Równi i równiejsi?
      • jaginger Re: Dlaczego Zoska jest caly czas w czołówce? 29.10.13, 14:33
        Bo ma taką umowę - furtkę z producentami, że może w każdej chwili się pokazać na krócej lub dłużej w serialu. Nie podziękowała ostatecznie za działalność rozrywkową jak Żmijewski, Zieliński i reszta.
        • piotr7777 a mnie zastanwia czarna dziura 30.10.13, 17:43
          ...jaka wchłonęła niektóre postaci. Np. Monikę Zybert i jej męża, Karolinę Orlicką, Edytę Kuszyńską, młodego ginekologa Marcina czy dwóch skonfliktowanych patologów.
          Może oni zostali w tym starym szpitalu a my oglądamy tę część załogi, która przeniosła się do nowego.
          Szczególnie przykre to było w wypadku J. Fraszyńskiej, która w serialu grała prawie od początku. Mogli chociaż jakoś zakończyć jej wątek.
          • majka_forum Re: a mnie zastanwia czarna dziura 30.10.13, 19:52
            Tak się właśnie zastanawiam, bo miałam małą przerwę w oglądaniu Ndiz, czy Monika Zybert wyszła za mąż za Bruna?
            No i co stało się z Agnieszką i resztą dzieci Brunona z pierwszego małżeństwa? Wyjechali gdzieś? i
            No i gdzie wywiało doktora Pawicę?

            piotr7777 napisał:

            > ...jaka wchłonęła niektóre postaci. Np. Monikę Zybert i jej męża, Karolinę Orli
            > cką, Edytę Kuszyńską, młodego ginekologa Marcina czy dwóch skonfliktowanych pa
            > tologów.
            > Może oni zostali w tym starym szpitalu a my oglądamy tę część załogi, która prz
            > eniosła się do nowego.
            > Szczególnie przykre to było w wypadku J. Fraszyńskiej, która w serialu grała pr
            > awie od początku. Mogli chociaż jakoś zakończyć jej wątek.
            • misterni Re: a mnie zastanwia czarna dziura 28.11.13, 23:55
              majka_forum napisała:

              Tak się właśnie zastanawiam, bo miałam małą przerwę w oglądaniu Ndiz, czy Monika Zybert wyszła za mąż za Bruna?

              Nie, nie wyszła za niego, Brunon nie dowiedział się również o jej ciąży i wyjechał do Szwecji z synami, Agnieszka została zaś w Polsce. Co się z nią teraz dzieje, informacji brak. Natomiast Brunon się ożenił po raz drugi w Szwecji. Kuba i Zosia byli na jego ślubie niedługo po chorobie Zosi.
              Monika wyszła za mąż na ortopedę. Krzysztofa Jędrasa, bardzo sympatyczną zresztą postać, która też zniknęła niestety.

              No i gdzie wywiało doktora Pawicę?

              Nie jestem pewna do końca, ale chyba wyjechał za granicę na jakiś kontrakt.
          • adi0075 znikające postacie 31.10.13, 13:01
            też się zastanawiałem co sie stało z tym Marcinem, nie ma jeszcze tej doktor co grala Beata Ścibak, w ogóle przez ten serial już tyle aktorów się przewineło, ze trudno znalezc kogoś kto tam nie grał.. najważniejsze że nie ma już tej płaczki Meg (co odcinek to beczała jak koza), nie ma tej postaci co grala Grabowska (wkurzał mnie jej charakter, nadęta sztywna piękność) a takze z ADHD wiecznej nastolatki Mariolki.Nie ma też robionego wiecznie za wielce przystojnego Dr Meyera który irytował swoją postacią.Za to Zośka niezmiennie jest, wiem ze prawa podpisane itp, ale to tylko Zośka wyraziła chęć grania dalej w serialu po latach? jakoś ci którzy nawet pojawili się po latach ponownie to znikali z czołówki na ten czas a Zośka dalej jest.. troche to niesprawiedliwe.Jak np z Marianem Opanią on chyba też się jeszcze co jakiś czas pojawia w serialu i go w czołówce nie ma.
            • annajustyna Re: znikające postacie 31.10.13, 13:23
              A co jest z lekarzem, ktorego gral Cezary Kosinski?
              • misterni Re: znikające postacie 28.11.13, 23:57
                Wyjechał do Anglii. Przed wyjazdem załatwił zastępstwo, Konicę.
            • bmsien Re: znikające postacie 04.11.13, 11:33
              znikające postacie, z tego co pamiętam (jeśli źle pamiętam, proszę poprawiać ;)
              - Karolina Orlicka - podała pacjentowi przed badaniem jakiś nieodpowiedni środek przez co znacznie mu zaszkodziła i została za to zwolniona
              - Bruno - z córką Agnieszką i synami wyjechał za granicę, nie wie że ma w Polsce dziecko z Moniką
              - Monika Zybert - razem z mężem opiekują się ojcem Moniki, któremu takie kontrolowanie się wcale nie podoba ;) W aktualnych odcinkach martwią się że na internie bez Agaty i Leny jest za mało lekarzy, o Monice zapomnieli ;)
              - mąż Moniki - pod jego opieką Konica stał się super ortopedą i pewnie Konica wygryzł swego nauczyciela/opiekuna stażu ;)
              - Pawica - nie wyjechał przypadkiem na misję zagraniczną?
              - Meyer - na pewno wyjechał za granicę, namówiony przez młodą lekarkę graną przez Annę Cieślak, chyba do Anglii
              - Mariolka założyła własną firmę sprzątającą, przez jakiś w szpitalu pracowała jej lekko gapowata ale bardzo sympatyczna kuzynka, teraz już Mariolka nie ma czasu na odwiedzanie szpitali ;) no i nie ma kogo odwiedzać ponieważ jej najlepsze przyjaciółki pielęgniarki Marta i Bozenka już się w serialu nie pokazują (oficjalnie bo Marta rzuciła męża Konicę i dzieci i gdzieś wyjechała z trenerem fitness a Bożenka przebywa na macierzyńskim a i tak wiadomo że po prostu obie zmieniły seriale)
              - Meg z mężem wróciła do Australii
              - Patrycja (Grabowska) z narzeczonym super lekarzem z kliniki (Deląg) po likwidacji kliniki piękności musieli szukać pracy w innym miejscu, poza Leśną Górą ;)
              - ginekolog Marcin pogodził się z ojcem też ginekologiem więc może po prostu teraz pracuje w jego gabinecie;)
              • annajustyna Re: znikające postacie 04.11.13, 20:47
                Super, wielkie dzieki. Jak na kogos, kto mial przerwe kilkuletnia w ogladaniu to supersciagawka!
              • piotr7777 Re: znikające postacie 24.11.13, 07:41
                > - Karolina Orlicka - podała pacjentowi przed badaniem jakiś nieodpowiedni środe
                > k przez co znacznie mu zaszkodziła i została za to zwolniona

                Nie - tak było z radiolog Katarzyna Maj. Orlicka po prostu w którymś momencie zniknęła z serialu bez wyjaśnienia.
            • misterni Apropos Fraszyńskiej 29.11.13, 00:12
              Kiedyś oglądałam jakiś wywiad z nią i pytali jej tam, dlaczego odeszła z NiZ, powiedziała że wcale nie odeszła, tylko scenarzyści o niej zapomnieli, czego bardzo żałuje. Szkoda, była dużo fajniejsza niż mdła Agata.
              • czekolada72 Re: Apropos Fraszyńskiej 29.11.13, 07:39
                superseriale.se.pl/seriale/na-dobre-i-na-zle-fraszynska-chce-wrocic-do-na-dobre-i-na-zle-monika-zybert-znow-w-lesnej-gorze_364159.html
          • glafira Re: a mnie zastanwia czarna dziura 31.10.13, 17:56
            piotr7777 napisał:

            > ...jaka wchłonęła niektóre postaci.

            Bardzo słuszne spostrzeżenie. Ale ten serial ma to do siebie, że producentom udało się w subtelny i prawie niezauważalny sposób pozbyć się jednych aktorów zastępując ich innymi bez spektakularnych 'uśmierceń', w kartonach na przykład:)
            Dla mnie to duży plus serialu.
            A w ostatnim odcinku Kamińska. Muszę przyznać, że po Brzyduli wydawało mi się, iż ta aktorka już niewiele pokaże z siebie, a jednak mnie zaskoczyła...
            I tak się zastanawiam, czy to sprawka reżysera, że potrafi wydobyć z aktora to coś 'aktorskiego', czy to po prostu aura na planie danego serialu sprawia, że ten sam aktor w jednej produkcji potrafi być szalenie autentyczny, a w innej gra na zasadzie 'nie chcem, ale muszem':))
            • annajustyna Re: a mnie zastanwia czarna dziura 02.11.13, 07:37
              Przestan, przeciez ona taka niewyrazna (do tego ta dykcja, a raczej jej brak), do tego jak ona jadla -
              • glafira Re: a mnie zastanwia czarna dziura 02.11.13, 09:56
                Bo taka jest jej rola w tym serialu - chłopczycy, która nie dba o konwenanse i która w niczym nie przypomina zmanierowanej damy:)
    • bmsien Re: Na dobre i na złe - 2013 - odcinek Trettera 04.11.13, 11:35
      Ostatni odcinek- bardzo duży plus dla Trettera! Za utarcie nosa Falkowiczowi i za minę Falkowicza ;) Ciekawe jak to się dalej potoczy :)
    • raszefka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 21.11.13, 16:18
      Po wczorajszym odcinku...

      Osłabiła mnie Hana, wyskakująca z łóżka na pooperacyjnej i biegnąca odbierać poród. Oraz fakt, że w tym szpitalu pracuje dwóch ginekologów :(

      Natomiast podobają mi się coraz bardziej stażystki. Nawet Ola miała trochę ikry.

      Wiktorię widzę z Adamem. Któren jest cudny, że tylko schrupać.
      • czekolada72 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 21.11.13, 16:40
        raszefka napisała:

        > Po wczorajszym odcinku...
        >
        > Osłabiła mnie Hana, wyskakująca z łóżka na pooperacyjnej i biegnąca odbierać po
        > ród. Oraz fakt, że w tym szpitalu pracuje dwóch ginekologów :(
        >
        Hana zreszta perfekcyjnie zrobiona, podobniez jak ta Afrykanka oraz jej swiezo urodzone dzieciatko :/
        • fasol-inka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 21.11.13, 17:22
          świeżo urodzone dzieciątko nieźle już odkarmione ;) nawet zarys ząbków już było widać ;)

          ale Hana biegnąca odbierać poród powaliła...
          • raszefka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 21.11.13, 21:02
            Dzieciatek się nie czepiam, nie oczekuję, żeby na potrzeby serialu ciągnąć noworodki przed kamerę. Ale dorośli mogliby być odrobinę wiarygodniej przedstawiani.
      • annajustyna Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 21.11.13, 22:08
        Po laparoskopii wlasciwie jeszcze tego samego dnia mozna isc do domu (na wlasnych nogach ;)), wiec co w tym dziwnego?
        • ollasja Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 21.11.13, 22:28
          Widziałam ostatni odcinek i mnie osłabiło coś innego:
          -poród - dlaczego kobieta podczas porodu (kiedy juz prze) musi zawsze krzyczeć? jedno drugie wyklucza, kiedy się krzyczy, nie da rady urodzić
          -wielkie prześcieradło na nogach pacjentki i lekarz dobierający poród, który do połowy, po ciemku wchodzi pod ten obrus
          -mąż operujący żonę - to też przesada
          - stażystka bez prawa wykonywania zawodu jako lekarz w karetce, odwożąca dziecko na leczenie do szpitala dla dorosłych

          Niby drobiazgi, ale naprawdę niedorzeczne. Niby mają konsultantów medycznych, a to się kupy nie trzyma.
          • annajustyna Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 24.11.13, 09:10
            To w Lesnej Gorze nie ma pediatrii? Fakt, pomylilam z "Lekarzami" ;). Stazysta nie ma prawa do zawodu jako lekarz ogolny, bez specjalizacji? Znam takich w Niemczech - nigdy nie praktykowali, choc maja doktorat (z historii medycyny zazwyczaj ;)), a recepty po dwoch egzaminach panstwowych mogliby wystawic. A porod pokazany tak, by ludzie sprzed tv nie uciekali ;).
          • jowita771 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 24.11.13, 14:40
            > -poród - dlaczego kobieta podczas porodu (kiedy juz prze) musi zawsze krzyczeć?
            > jedno drugie wyklucza, kiedy się krzyczy, nie da rady urodzić

            Dobrze, że o tym nie wiedziałam jak rodziłam, mogłam się drzeć do woli, chyba mam wyjątkowo podzielną uwagę.
        • raszefka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 21.11.13, 22:55
          Patrze przez pryzmat wlasnych doswiadczen i to nawet nie z laparoskopią. Po znieczuleniu ogolnym prowadziłam samochód przed uplywem doby, za to przez pierwsze 4 godziny pozycja horyzontalna wydawała mi się jedyną zgodną z natura ;)
          • czekolada72 Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 22.11.13, 07:50
            O ile mi się kojarzy, to tam byl problem z oddychaniem, chyba nie wszystko przebiegalo w trakcie zabiegu na pstryk i wspaniale. No ale ja nie jestem specjalista medycznym :/
          • annajustyna Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 24.11.13, 09:08
            Pogratulowac rozsadku z tym prowadzeniem auta...Ja po laparo w znieczuleniu ogolnym postzlam po dwoch godzinach do domu (a wlasciwie pojechalam z mezem). To standard w klinikach jednego dnia.
    • baabeczka Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 22.11.13, 22:43
      Oglądając Ndinz juz nie analizuje, przyjmuje wszystko jak leci...po prostu ogladam, inaczej sie chyba nie da, musialabym zrezygnowac:-)
      • projagi Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 23.11.13, 00:54
        baabeczka napisała:

        > Oglądając Ndinz juz nie analizuje, przyjmuje wszystko jak leci...po prostu ogla
        > dam, inaczej sie chyba nie da, musialabym zrezygnowac:-)
        Jednak :-)
        Hana .. nieustająco eksponująca swoją - doskonałą skądinąd - figurę, w seksownej piżamce po operacji (to nie była laparoskopia, tzn. na początku była, ale mały lub coś innego spowodował konieczność cięcia) podczołgała się do porodu swojej afrykańskiej pacjentki, która oczywiście rodziła wtedy, kiedy Hana była niedysponowana. Nie wiem, serial jest już tak nudny i przewidywalny, że jedyny wątek, który mnie jeszcze jako tako interesuje, to związek między Falkowiczem a Adamem.
        • annajustyna Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 24.11.13, 09:12
          Myslisz, ze miala w koncu laparotomie (klasyczne ciecie)?
          • kachullcia Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 25.11.13, 07:58
            i na pooperacyjnej w takiej piżamce.... z moich doświadczeń - to raczej niemożliwe:)
    • ami_lii Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.12.13, 15:02
      Yaaaay, wreszcie wrócił psychiatra Szymon! Mam nadzieję że na dłużej. I jaki ma ładny gabinet :)) (tak, to jest główna rzecz na jaką wczoraj zwróciłam uwagę :P)

      Rozumiem że wobec wczorajszych wydarzeń (które były do przewidzenia już w połowie odcinka) powrót Agaty do Leśnej Góry jest już przesądzony?
      • annajustyna Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.12.13, 19:11
        Tez mam nadzieje, ze watek Szymona zostanie rozbudowany. Tylko moglby sie troche uczesac ;).
        • ami_lii Re: Na dobre i na złe - jesień 2013 19.12.13, 21:06
          A po co? Niektórym mężczyznom takie "nieogarnięte" włosy bardzo pasują :)
          • glafira Prawie jak sf... 09.01.14, 20:51
            bo czy w Polsce, i nie tylko w Polsce, możliwy jest przeszczep wątroby od osoby żyjącej i obcej? Z tego co mi wiadomo NIE! Nie pozwala na to polskie ustawodawstwo, więcej, to jest nawet niezgodne z prawem (handel narządami itp). Można pobrać takie narządy tylko od osoby nie z rodziny, u której stwierdzono śmierć pnia mózgu. A tu jeszcze mamy przypadek dawcy odbywającego karę więzienia...absurd.
            Czepiam się? Może, ale od serialu obyczajowego oczekiwałabym jednak trochę więcej realizmu. Albo zmiany kategorii serialu na sf i wtedy będzie ok:)
            • faszyna Re: Prawie jak sf... 09.01.14, 21:36
              Na pewno nie jest możliwy handel organami. Ale czy na pewno masz rację co do przeszczepu? Na szybko w necie znalazłam taki ustep:
              "Oddanie narządu jest możliwe także wtedy, gdy dawcę i biorcę łączą stosunki szczególnej bliskości. To określenie jest niezwykle pojemne. Trzeba podkreślić, że każde pobranie narządu od osoby, którą łączą z biorcą "stosunki szczególnej bliskości", jest szczegółowo analizowane przez Komisję Etyki Krajowej Rady Transplantacyjnej i wymaga zgody sądu."

              Niezaleznie kto ma racje, Ty czy net, kwalifikacja dawcy w NDiNZ pokazana została jak zwykle skrótowo. No ale to wymóg serialu, czyli zasada szybko i po łebkach.

              • glafira Re: Prawie jak sf... 09.01.14, 22:25
                faszyna napisała:

                > "Oddanie narządu jest możliwe także wtedy, gdy dawcę i biorcę łączą stosunki sz
                > czególnej bliskości. To określenie jest niezwykle pojemne. Trzeba podkreślić, ż
                > e każde pobranie narządu od osoby, którą łączą z biorcą "stosunki szczególnej b
                > liskości", jest szczegółowo analizowane przez Komisję Etyki Krajowej Rady Trans
                > plantacyjnej i wymaga zgody sądu."

                No właśnie. "Stosunki szczególnej bliskości". Czyli bliski przyjaciel, partner itp, a nie ktoś zupełnie obcy.
                A ja na szybko znalazłam to: "Dawcą nie może być osoba po 65 roku życia, osoba chora, także psychicznie, dziecko oraz osoba przebywająca w więzieniu"
                Poza tym pamiętam przypadek tej czteroletniej dziewczynki, która zatruła się muchomorem. Znalazło się wtedy wielu altruistów, którzy oferowali swoją pomoc, a konkretnie swój kawałek wątroby, ale nie można było przeprowadzić takiej transplantacji od obcych, żywych ludzi, bo prawo na to nie pozwala.
                Oczywiście rozumiem, że to tylko serial, ale i tak denerwuje mnie takie podejście do widza. Trudno, tak mam. W końcu chyba scenarzyści mają tam jakieś konsultacje medyczne, aby nie wypaść na kompletnych laików.



                • misterni Sf to byłby wtedy, gdyby taki przeszczep 10.01.14, 00:13
                  był z punktu widzenia medycznego niemożliwy. A tak mamy tylko niezgodność z realiami prawnymi i swojego rodzaju nierzetelność, co w przypadku seriali jest dość powszechne.
                  • mmk9 Re: Sf to byłby wtedy, gdyby taki przeszczep 10.01.14, 08:03
                    Brak elementarnego prawdopodobieństwa przeszkadza i w bajkach. Wpadka i z przeszczepem i z wyrokiem ponad 15-letnim za nieumyślne zabójstwo czy tam pobicie ze skutkiem. Żółta kartka.
                    • glafira Re: Sf to byłby wtedy, gdyby taki przeszczep 10.01.14, 11:32
                      Ogólnie chodzi o to, że w serialu, w którym 'podobno' scenarzystów inspirują do pracy przypadki medyczne z życia wzięte, lekarz powinien poinformować potencjalnego dawcę nie tylko o zagrożeniach wynikających z powikłań pooperacyjnych, ale przede wszystkim o stronie prawnej takiego przeszczepu. A tu już konsylium Leśnej Góry zgodnie i szybciutko zadecydowało, że skoro dawca jest i chce, a sąd to formalność, to przeszkód nie ma.
                      A sf, bo to przypadek z kosmosu wzięty, na pewno nie z życia:))
                      • annajustyna Re: Sf to byłby wtedy, gdyby taki przeszczep 10.01.14, 12:53
                        O, widze, ze nie tylko ja taka czepialska :).
                        • aria.na Re: Sf to byłby wtedy, gdyby taki przeszczep 11.01.14, 19:52
                          annajustyna napisała:

                          > O, widze, ze nie tylko ja taka czepialska :).

                          I ja się dołączę, bo tego przeszczepu też nie połknęłam:)
                          Już sam fakt odbywania kary więzienia skreśla tego dawcę w przedbiegach. Nawet w serialach istnieją jakieś granice absurdu i jak ktoś wcześniej napisał, wypadałoby się skonsultować przed wypuszczeniem tego w eter. W ten sposób grając na dramaturgii traci się widownię.
                          • faszyna Re: Moze tak? 11.01.14, 21:10
                            Mogli pójść w takim kierunku, że wiezien to brat zatrutego, wsadzony do kicia np. za smiertelny wypadek drogowy. I ze np. ofiarą tego wypadku był ktoś z rodziny, stąd zerwane kontakty z rodzicami... Taki możliwy scenariusz, z opcją prawdopodobnego przeszczepu.
                            • klaczmorska Re: Moze tak? 12.01.14, 13:28
                              Jakos sie tak ckliwie i slodko-pierdzaco zrobilo, wszyscy sie miotaja po planie, multum watkow, ktore pojawiaja sie i znikaja, zero napiecia, raczej znudzenie...
                              Ogladam na TVPSeriale stare odcinki Ndinz (2006 rok), niektore z nich pamietam, ale wiekszosc widze po raz pierwszy. mimo uplywu czasu i postepu techniki te odcinki maja w sobie wiecej zycia i co najwazniejsze jest ciaglosc glownych watkow, a nie dzis o Burskich, za tydzien o Mariolce itp…
                              A w tym sezonie w jednym z ostatnich odcinkow Ola miala powiedziec Przemkowi o ciazy, i co? i nic. I Ola wroci pewnie za trzy odcinki, wciaz bez widocznego brzucha a w miedzyczasie w Lesnej Gorze bedzie zima…
                              • annajustyna Re: Moze tak? 13.01.14, 18:13
                                Za duzo watkow, to i musza takie tematyczne odcinki robic...
                                • glafira "Liryka, liryka, tkliwa dynamika..."... 06.02.14, 21:22
                                  "...angelologia i dal":)
                                  Tak mi się Konstanty skojarzył dziwnie z tym wczorajszym odcinkiem mojego do niedawna ulubionego serialu. Bo tak sobie oglądałam i prawie 'szlochałam' nad początkiem końca. Bo i tego serialu nie sposób już oglądać. Na filmwebie po ostatnich odcinkach oceny też poleciały w dół, więc chyba nie jestem odosobniona w swoich odczuciach. Nie wspominając o tutejszym forum, na którym, jak widać gołym okiem, forumowicze też dali sobie spokój z komentowaniem. I słusznie. Szkoda czasu.
                                  No cóż, nie tędy droga, panie/panowie scenarzyści, pani reżyser/panie reżyserze...
                                  • misterni Re: "Liryka, liryka, tkliwa dynamika..."... 07.02.14, 01:39
                                    A moim zdaniem NiNZ trzyma poziom od jakiś 2 lat. Wcześniej owszem, była równia pochyła, ostatnio jest OK.
                                    • baabeczka Re: "Liryka, liryka, tkliwa dynamika..."... 07.02.14, 15:31
                                      Niestety...podzielam zdanie glafiry...coraz infantylniej, nie daje rady, nastepny serialik dla podfruwajek, szkoda,bo ogladalam z przyjemnoscia jeszcze jakis rok temu...
                                      • misterni Re: "Liryka, liryka, tkliwa dynamika..."... 07.02.14, 16:58
                                        No, niektóre wątki są infantylne, ale porównując np do tego, co się działo 4-5 lat temu, kiedy po prostu zrobiło się nudno, to jest o wiele lepiej.
                                    • glafira Re: "Liryka, liryka, tkliwa dynamika..."... 07.02.14, 19:17
                                      misterni napisała:

                                      > A moim zdaniem NiNZ trzyma poziom od jakiś 2 lat.

                                      Moim niestety trzymał poziom jeszcze parę miesięcy temu, teraz poszło to wszystko w stronę typowej komercji i walki o widownię, bez dbałości o 'inteligencję' widza:))
                                      Nie będę się tu wdawać w szczegóły, ale ta 'zamiana' Przemka z Latoszkiem, była, ogólnie mówiąc, bzdurą kompletną. Tak po prostu, bez nawet zwykłego wylegitymowania , wsadza się zupełnie obcą osobę do samolotu wiozącego wyszkolonych żołnierzy na misję/wojnę.
                                      A może ja już jestem za 'stara' na taki kit, bo łapię się na tym, że zaczynam tęsknić za Burskimi:)))

                                      • misterni Re: "Liryka, liryka, tkliwa dynamika..."... 08.02.14, 00:18
                                        Tak jak pisałam, nie twierdzę, że nie ma infantylnych wątków, jednak w porównaniu z tym, co się działo jeszcze 4-5 lat temu, to jest niebo, a ziemia. :)
                                      • lilith76 Re: "Liryka, liryka, tkliwa dynamika..."... 09.02.14, 11:39
                                        Latoszek niczym Berger z "Hair" poleciał na wojnę
                                        • glafira Re: "Liryka, liryka, tkliwa dynamika..."... 09.02.14, 13:02
                                          lilith76 napisała:

                                          > Latoszek niczym Berger z "Hair" poleciał na wojnę

                                          Miałam dokładnie takie samo skojarzenie, z tą różnicą, że w NDiNZ była to marna podróbka Hair:)
                                          • misterni Re: "Liryka, liryka, tkliwa dynamika..."... 09.02.14, 17:09
                                            Mam wrażenie, że jednak producenci NiNZ nie starają się podrabiać Hair.
                                            • roks30 Re: "Liryka, liryka, tkliwa dynamika..."... 09.02.14, 17:58
                                              Ale Opania vel Latoszek się wylaszczył, a oni go wysyłają do Afryki. Szkoda, wielka szkoda.
                                              • skarolina Re: "Liryka, liryka, tkliwa dynamika..."... 09.02.14, 19:57
                                                roks30 napisała:

                                                > Ale Opania vel Latoszek się wylaszczył, a oni go wysyłają do Afryki. Szkoda, wi
                                                > elka szkoda.

                                                No właśnie, też mi się wydawało, że w końcu wrócił do formy i żal go wysyłać gdzieś daleko :)
                                                • misterni Re: "Liryka, liryka, tkliwa dynamika..."... 10.02.14, 01:31
                                                  Wróci :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka