Dodaj do ulubionych

Prawo Agaty, uwaga, mogę spoilerować

18.09.14, 12:15
obejrzałam najnowszy odcinek na playerze i nie skumałam- kim jest ta blondynka z sali sądowej, która włożyła kopertę z pieniędzmi Dorocie? Dwa razy oglądałam, wychodzi na to, że żona Góreckiego? Nie pamiętam nazwiska, tego od skoku w bok z Dorotą), która chce się z nim rozwieść. A przecież jego żoną jest ta, którą gra Olga Bończyk? Czy ja aktorów może mylę? :)
Obserwuj wątek
    • faszyna Re: Prawo Agaty, uwaga, mogę spoilerować 18.09.14, 12:53
      Mylisz, ale bohaterów. Bonczyk jest zoną mecenasa od romansu Doroty, a blondyna z "Na dobre i na złe" to żona w sprawie rozwodowej prowadzonej przez Dorotę. Ale konia z rzędem temu, kto wyjasni tą intrygę: skąd ta londynska zona wiedziała o zdjęciach i jakie są jej związki z zona od romansu Doroty? I po co ta hucpa z szantażem i łapówką, jak jej zależy na szybkim wyroku, a nie na przeciąganiu sprawy (zmienia sędziego, to sprawa dalej leci).
      • vanmovinia Re: Prawo Agaty, uwaga, mogę spoilerować 18.09.14, 18:02
        no tak, a ja durna od 2 odcinków myślałam, że Dorota prowadzi sprawę rozwodową swojego kochanka.. :)
        Londyn- ja tu widzę powiązanie z Karolakiem, pewnie w efekcie się okaże, że i on miał romans na banicji i sobie oboje wybaczą.
      • vanmovinia Re: Prawo Agaty, uwaga, mogę spoilerować 18.09.14, 18:03
        ale to chyba nei londyńska żona wie o zdjęciach tylko żona kochanka Doroty? Czy też coś pomieszałam?
        • baabeczka Re: Prawo Agaty, uwaga, mogę spoilerować 18.09.14, 18:22
          Trudno to wszystko ogarnac...ale moze sie wyjasni:-)
          Zupelnie fajnie sie oglada ten serial bez amorow Agaty i Marka...jakos normalniej...
          • faszyna Re: Prawo Agaty, uwaga, mogę spoilerować 18.09.14, 18:42
            "ale to chyba nei londyńska żona wie o zdjęciach tylko żona kochanka Doroty? Czy też coś pomieszałam?"
            Dorota od zony kochanka dowiedziała się nazwiska detektywa, a ten w rozmowie w kawiarni jej powiedział, ze anonim ws. zakupu zdjęć był z Londynu. A zona z rozwodu jest w Londynie. Więc prosty wniosek jest, że blondynka z Londynu stoi za szantażem mailowym. Ale fakt, może to być sprawka męża Doroty lub raczej kogos z nim związanego. Bardzo to pogmatwane....
            • moniq_c Re: Prawo Agaty, uwaga, mogę spoilerować 24.09.14, 15:07
              o kurcze widzę że dużo wczoraj ominęłam a wydawało mi się że tylko fragmencik. A kto mi powie w jaki sposób Cieślakównę wypuścili? Bo nie widziałam fragmentu od ostatnich reklam do chwili jak siedziała na działce u siostry i bawiła się zapałkami - stąd wniosek że wyszła. To jak to było z tym podpaleniem?
              • lilith76 Re: Prawo Agaty, uwaga, mogę spoilerować 30.09.14, 12:37
                Badania wykazały, że na prawdę cierpi na - umknęła mi nazwa - ale lunatykowanie powiedzmy :) Ale potrzebny jest do tego silny bodziec emocjonalny.
                W dodatku Agata dotarła do grupy AA, z której klientka została wyrzucona i tam odnalazła byłego chłopaka, który potwierdził, że zaproponował Cieślakównej wspólne mieszkanie, ona odrzuciła propozycję i to miał być ten silny bodziec emocjonalny. I uniewiniono ją.
                Ale ostania scena była niczym z "Archiwum X", gdzie nic nie jest tym, czym się wydaje :)

                A ja zaczęłam się bać, że skoro mówię przez sen i czasem połażę, to zrobię najbliższym krzywdę :)
                • faszyna Prawo Agaty zmierza do trillera. 01.10.14, 20:35
                  Obejrzałam PA+1 w sieci i dochodzę do wniosku, ze serial zmierza do trillera, a dokładniej zacznie chyba robić za sequel serialu Krew z krwi. ;))) To chyba z uwagi na nowego współreżysera, Żulawskiego dokładnie, w każdym razie mniej w serialu miłości, a więcej trupów (przynajmniej takich potencjalnych). ;)) No i morskie klimaty, nic tylko czekac, az mafia wyskoczy z gdańskiej szafy Doroty. ;))) Co by jednak nie mówić, zrobiło się ciekawie, choć mocno ciążowo przy okazji. Gdzie nie rzucisz okiem, tam ciąża, taka jest odpowiedź ekipy serialu na dzisiejsze expose pani premier. :))))
                  • faszyna Prawo Agaty: pytanie w temacie ciąż 08.10.14, 20:20
                    Kolejne PA+1 skłania mnie do pytania o ciąże. Raz to ciąża Agaty, dwa-ciąża Marii. Ta druga jest dobrze widoczna (pomijam, że pewnie prywatna ;)), ale jakby z dzieworództwa, bo Agata subtelnie nie spytała Marii o tatusia (czyżby Marek jako sprawca wielu ciąż? ;))) No ale ciążę widać i z kontekstu akcji wynika, ze akcja sezonu toczy się już kilka miesięcy. No ale co ciążą-niewidką samej Agaty? Charakteryzatorzy zapomnieli o tym drobiazgu? Może i tak, w końcu ciąża, jak ten królik z kapelusza, w serialach pojawia się i znika w najbardziej zaskakujących momentach. A szczególnie po momentach. ;)))
                    • misterni Re: Prawo Agaty: pytanie w temacie ciąż 08.10.14, 23:25
                      Też mnie to zaciekawiło, przecież Agata pierwsze symptomy ciąży odczuwała w pierwszym odcinku tej serii, a Maria, według jej własnych słów już wtedy byłą w 3 miesiącu. Zakładam, że Agata mogła być wtedy w 5-6 tygodniu, teraz powinna być już w czwartym. Chociaż w sumie, u mnie pierwszą ciążę było widać dopiero w 6 miesiącu i to tylko wtedy, gdy byłam odpowiednio ubrana, czyli w coś obcisłego.

                      Co do współautora ciąży Marii, to idę o zakład, że jest to anonimowy dawca spermy ewentualnie jakiś fagas, którego przygruchała na jedną noc celem prokreacji i teraz pewnie będzie chciała wychowywać sama ;)
                    • lilith76 Re: Prawo Agaty: pytanie w temacie ciąż 09.10.14, 08:40
                      Już w innym wątku pisałam, że lekko podchodzą do czasu.
                      Ostatnie fizyczne zetknięcie Agaty i Marka było, kiedy Justyna była jeszcze w ciąży. W drugim bodajże odcinku lekarz mówi Agacie, że to 6-7 tydzień, a Franek przerzucany jest pomiędzy mamą, tatą, a kancelarią. W dodatku idzie na jakąś szczepionkę (pierwsza po wyjściu ze szpitala jest w 6-ty tygodniu). Super życie, jak dla wczesnego noworodka.
                      Kupy się nie trzyma, ale nie o to chyba w serialach chodzi, więc machnę ręką.
                      • mozambique Re: Prawo Agaty: pytanie w temacie ciąż 09.10.14, 09:56
                        a mnie drzaźni ze Agata - w koncu kobiita wyksztalcona, nowoczesna, samodzielna i kuta na 4 nogi robi taki cyrk z ta swoją ciązą
                        te spojrzenia na plodziciela, wiele mówiące pauzy i milczenia, te "juz jzu zaraz powiem ale poczekam jeszcze moze jakis telefon zadzowni " itp
                        zachowuje sie jak 15-latka co wpadla z kolegą z klasy i boi sie rodziców a nie jak samodzielan poważna singielka co zaszal w ciaze z tak samo powaznym samodzielnym singlem
                        wiesc o ciązy dla zadnego z nich nie byłaby zyciową tragedią ani powodem rzucania sie pod pociąg
                        wlasciwie nie ma zadnych pzreszkód aby w koncu mu o ciązy powiedziała ( nawet jesli nie mają ochoty znów byc razem) no ale oczywiscie scenarzysci beda to teraz przedluzac az do porodu chyba
                        • lilith76 Re: Prawo Agaty: pytanie w temacie ciąż 09.10.14, 10:27
                          Niestety, pewnie będą przeciągać żałośnie, bo to robi dobrze na akcję. A Agata dotąd była pokazywana jako kobieta mocno stąpająca po ziemi (dziś problem, jutro rozwiązanie), a nie neurotyczka ze skłonnością do dramy.
                          Ja miałam podobną sytuację. Rano test, wieczorem rozmowa z ojcem dziecka. Dało się załatwić jak normalni ludzie.
                          • faszyna Uwaga:w temacie ciąż spoiler +2 09.10.14, 10:47
                            Nie będą przeciągać wątku, bo już w necie napisali, ze za odcinek ciąża finito.
                • moniq_c Re: Prawo Agaty, uwaga, mogę spoilerować 09.10.14, 13:51
                  dzięki lilith. Właśnie tego wątku na jakiej podstawie jej się uruchomiło to sennowłóctwo czy jakoś tak nie widziałam.
                  a zabijcie mnie ale nie kojarze - kto to jest Maria????
                  • moniq_c Re: Prawo Agaty, uwaga, mogę spoilerować 09.10.14, 13:52
                    doczytałam. Nie podejrzewałam że prokurator Okońska posiada jakieś imię :)
    • mozambique Re: Prawo Agaty, uwaga, mogę spoilerować 09.10.14, 13:33
      ta blondi to żona jednego faceta co chc sie rozwieżć a Dorota prowadzi ich sprawę - tez chce sie rozwieżć ale maz nie chche
      albo odwrotnie , on chce a ona nie chce, bo to zagmatwane
      babką robila rózne sztuki, nie stawiała sie w sądzie , byla wzywana, jak sie jzu stawiała to bardzo chciala posatwic na swoim - konkretnie chiala miec szybko sparwe za sobą zeby wyejchac na stale za granice do Anglii, Dorota nie chciala szybko sparwy zakonczyc po jej mysli wiec ta zaczela ja prwyatnie nachodzic, zaczepaic na korytarzach , to ona podrzuciła ta koperte ( jak sie okazuje z jakimis nazwiskami a nie z forsą)

      a te anonimowe maile szantazujące z fotkami to jak sie okazalo nadchodizly z adresu na serwerze w Anglii, wyczail to private detektive, jak sie okazalo ten sam co pracował dal Bonczyk , ot taki przypadek :)
      • faszyna PA+1: Marek jak mój pies 15.10.14, 11:46
        O odcinku +1, czyli już dostępnym w necie, mogę napisać tyle: mina Marka w temacie Agaty i jej ciąży zupełnie jak mina mojego psa, gdy mu schowam kiełbasę do lodówki. Była, nie ma, czemu nie ma? Oto jest pytanie w oczach mojego psa. I całkiem podobne spojrzenie wyrażające dogłębne i milczące niezrozumienie zobaczyłam u Marka. Tyle, ze to, co było ciekawe w I sezonie, czyli komunikacja poprzez brak komunikacji, jest już tylko soap-operowym dziwactwem w sezonie szóstym. Dwoje dorosłych ludzie nie jest w stanie zagaić na temat tak istotnej sprawy jak ciąża Agaty? To przecież wyklucza ich dorosłość i sprowadza serial na ścieżki brazylijskich formatów, w których podstawą akcji bywa niedogadanie bohaterów. Jednym słowem, w środku sezonu wielkie rozczarowanie....
        • lilith76 Re: PA+1: Marek jak mój pies 16.10.14, 08:39
          Ja bym napisała, że jest gorzej.
          Trudności w komunikacji pokazywane są jako składowa wielkiej miłości i dobrej drogi do zdrowego związku :)
          • faszyna Re: PA+1: Marek jak mój pies 16.10.14, 10:38
            Droga do związku? W realu wszystko byłoby juz pozamiatane. Jeden czy dwa przypadkowo wyglądające numerki, niespodziewana ciąża ze złym finałem... Do czego własciciwe mieliby wracać A i M? Jeżeli scenarzyści zrobią woltę i pokażą nam ten "zdrowy związek" w finale sezonu czy serialu to będzie jeszcze wieksza bzdura niż to, co obecnie widzimy.
            • mozambique Re: PA+1: Marek jak mój pies 16.10.14, 11:43
              a jednak

              pamietam sceny gdy jzu po bzyknięciu sie A i M ssłali sobei czule spojzrenia w pracy , co chwile on podchodził i smyrał ją po nodze, mówił cos sciszonym glosem , no wlasnie tak wąchali sie intensywnie jak przy fazie zauroczenia

              gdyby nie jakies idiotyczne uniki Agaty i sparwa z aresztowaniem tego jej exa to calosc mailaby pelne prawo roziwnąc sie jak tzreba
              • lilith76 Re: PA+1: Marek jak mój pies 17.10.14, 12:10
                Jak widać mieli chemię i porozumienie bez słów, a kłopoty się zaczęły, gdy zaczęli otwierać usta ;)
                • faszyna PA: dyskusja o zmarnowanym potencjale 19.10.14, 23:06
                  Podążając śladem dyskusji o Brzyduli na filmwebie, rzuciłam tez okiem na dyskusję o PA. Jak widzę, inni maja podobne zdanie odnośnie mielizn scenariusza:

                  www.filmweb.pl/serial/Prawo+Agaty-2012-627156/discussion/Producenci%21+Nie+marnujcie+potencja%C5%82u+tego+filmu%21,2521314
                  I jeden cytat korespondujący z naszymi utyskiwaniami:
                  "mogę sobie odpuścić śledzenie naiwnego tasiemca o dwójce zaburzonych psychicznie, starzejących się czterdziestolatków - instynktownie uprawiających seks, pozbawieni emocji, czułości, relacji."
                  • glafira Re: PA: dyskusja o zmarnowanym potencjale 21.10.14, 21:42
                    Trudno się z tym nie zgodzić. Widziałam zwiastun dzisiejszego odcinka, dalej bez zmian, tylko ja przestałam już w zasadzie oglądać, szkoda czasu. A tak przy okazji, jak się ta dyskusja o PA ma do dyskusji o Brzyduli. Tam, nie dość, że ciągle trwa, to założę się, że nawet scenarzyści rozpisując role nie wnikali aż tak głęboko w dusze bohaterów jak uczestnicy dyskusji:)
                    A co można napisać o Marku i Agacie? Nic ponad to, co piszą na filmwebie. Szkoda, to był dobry serial, ale niestety był...
                    • mozambique Re: PA: dyskusja o zmarnowanym potencjale 22.10.14, 09:30
                      no i po ciąży - standartwow usunięto wątek ktory mogłby pchnąc akcję do przodu
                      a Agata dalej wgapia sie w MArka krowim spojrzeniem a on patrzy na nią dłuuuugo z wymownym milczeniem
                      ona wzdycha , on ucieka wzrokiem a potem wraca do wymownego patrzenia , ona powarca do gapienia się a on wzdycha wymownie
                      i tak do świąt

                      dobrze ze chociaz ci mlodzi w kancelarii zachowują sie jak dojrzałe seksulanie osobniki = dziewczyna miła, sympatyczna , nienachalna, chlopak o urodzie modela - moglaby być z nich para
                      • faszyna Re: PA: dyskusja o zmarnowanym potencjale 22.10.14, 12:25
                        " i tak do świąt "

                        No jednak nie... W PA+1 sytuacja się trochę wyjasnia, a w koncowej zapowiedzi odcinka +2 już widać wyraźnie, ze twórcy postanowili zrobić z bohaterki zimną sukę. Nazywam to dosadnie, ale drogi myslowej scenarzystów nie sposób pojąć. Pozytywna singielka z pechem do mężczyzn z części I-ej wyewoluowała w obecnym sezonie w niesympatyczna osobę, z zasadniczymi problemami w zakresie kontaktów społecznych. Bo przecież nie tylko Marek, ale i najlepsza przyjaciólka Dorota oraz ojciec to osoby, z którymi Agata nie rozmawia. Ciekawe, jakiemu dramaturgicznemu pomysłowi miałaby słuzyc taka metamorfoza? Bo że nie przysporzy Agacie fanów, to pewne.
                      • lilith76 Re: PA: dyskusja o zmarnowanym potencjale 22.10.14, 12:58
                        > a Agata dalej wgapia sie w MArka krowim spojrzeniem a on patrzy na nią dłuuuugo
                        > z wymownym milczeniem
                        > ona wzdycha , on ucieka wzrokiem a potem wraca do wymownego patrzenia , ona pow
                        > arca do gapienia się a on wzdycha wymownie
                        > i tak do świąt

                        Wyjąwszy seks, opisałaś romans wiktoriański ;)


                        To, że po poronieniu Agata zamyka się w sobie, to jeszcze rozumiem. Ale to, że Marek milczy, nie komentuje, nie dopytuje, tylko tak przyjmuje: acha, było, poleciało, nie ma, acha, to już jakaś przesada. To już nie dyskrecja, ale gamoniostwo.
                        • faszyna Re: PA: dyskusja o zmarnowanym potencjale 22.10.14, 13:23
                          E, to chyba nie tak. Marek już dawno poszedł w odstawkę (lub sam się odstawił), a Agata w drodze ze szpitala wyraźnie ucięła możliwą rozmowę: "zadzwonię". No i Marek czeka, aż wreszcie w odcinku PA+1 nie wytrzyma i spyta. W odpowiedzi dostanie w pysk, mówiąc wprost. Za co, nie za bardzo wiem. Tym bardziej nie wiem, o co będzie chodzic, gdy go Agata na amen zmyje w PA+2. A taką zapowiedzia następnego odcinka konczy się odcinek +1. Więc jedno to trauma po poronieniu, a drugie to całkiem niedorosła blokada komunikacyjna na linii Agata-Marek. I pomyslec, zę to się dzieje w srodowisku adwokatów, z definicji osobnikow pracujących paszczą, że się swobodnie zapożyczę w Rejsie. ;)
                          • makuffka Re: PA: dyskusja o zmarnowanym potencjale 22.10.14, 14:12
                            Jestem nowa, witam, wtrącę się. Podpisuję się pod słowami przedmówczyni i od siebie dodam, że niemal każda sprawa ostatnio udziela Agacie lekcji o miłości i oddaniu. Sprawa z Malajkatem we wczorajszym odcinku +1 podobnie. Nie wspominając już o tym, że co drugi klient nie mówi jej wszystkiego i bardzo jej to zawsze krzyżuje szyki i psuje linię obrony, bardzo ją to oburza. A pani adwokat w pracy jedno, w życiu drugie - ani nic z tych lekcji nie wynosi, ani nie umie z nikim szczerze rozmawiać, tylko płacze w samotności i cielęco wgapia się w ekspartnera, bo gdy już musi się do niego odezwać, to wykłóca się lub bije go po twarzy. Zaiste ciekawa volta postaci.
                            • faszyna PA+1: potencjał na nowy sezon 29.10.14, 09:44
                              Chyba twórcy przemyśleli sprawę i uznali, ze bez romansu A+M nowego sezonu nie będzie. No i poszli w kierunku "zbliżenia stanowisk" głównej pary bohaterów. Czyli dokrętka serialu zapewne będzie, chyba, że Lichota, zdegustowany scenariuszem, kupi sobie one way ticket do tej Australii. ;))
                              • lilith76 Re: PA+1: potencjał na nowy sezon 29.10.14, 10:57
                                Lichota ukrył się w Bieszczadach ;)
                                • faszyna Re: PA+1: potencjał na nowy sezon 29.10.14, 12:08
                                  "Lichota ukrył się w Bieszczadach ;)"
                                  Bieszczady jako miejsce ucieczek przed TVN-em? Dobre! :))))
    • lilith76 Re: Prawo Agaty, uwaga, mogę spoilerować 05.11.14, 08:44
      Refleksja po wczorajszym odcinku - żuraw i czapla.
      I zapewne będzie miłosny happy end. Idę dzwonić do kolesi, którzy zwiali przed mną z powodu moich fochów ;)
      • mozambique Re: Prawo Agaty, uwaga, mogę spoilerować 05.11.14, 09:09
        łaaaał
        Agata wyskakuje z pyskeim ze nie moze na Dębskiego patrzeć i z nim pracowac

        jakos jej to nie pzreszkadzalo gzić sie z nim i nawet zajsc w ciążę, a później przez kilka miesięcy oszukiwać
        Agata zachowuje sie jak rozhisteryzowana stara panna z ostrym syndromem niedopchnięcia

        i te pretensje =" co ? mialam do ciebei przyjsc i powiedzic ze jestem w ciązy ?"
        alez dokąłdnie tak , tak robią dorosli ludzie z jakąś doza odpowiedizlanosci za dziecko
        przychodza do ojca dziecka i mówią , ze małe dzidzi będzie
        w czym problem ?

        scenarzysci w tematach milosnych grzebią sie strrrrasznie
        • misterni Jakaś totalna bzdura z tą rozprawą dotyczącą 06.11.14, 00:00
          wnuka świadków Jehowy. W takich sytuacjach nie ma normalnego posiedzenia, w którym wysłuchiwani są świadkowie, tylko sędzia dyżurny podejmuje decyzję na podstawie opinii lekarza prowadzącego i na wniosek dyrekcji szpitala i trwa to zwykle nie dłużej niż godzinę.
          • mozambique Re: Jakaś totalna bzdura z tą rozprawą dotyczącą 06.11.14, 09:44
            no patrz

            jzu od dawna bylam ciekawa na ile sytuacje sądowe w tym serialu są prawdziwe ?

            z wyjątkiem super eleganckiego glamóur wystroju przestronnych i klimatyzowanych sal rozpraw oczywiscie ;)
            • lilith76 Re: Jakaś totalna bzdura z tą rozprawą dotyczącą 06.11.14, 11:25
              Mam kumpelę prokuratora.
              Po jej opowieściach, boję się szukać sprawiedliwości w sądzie :)
              Niby są w PA wstawki, że adwokaci są zawaleni sprawami, piętrzą się te papiery, ale jakoś na ich styl życia przełożenia to nie ma.
              • faszyna Żenujący finał sezonu 19.11.14, 11:17
                Po obejrzeniu finałowego odcinka chce mi się krzyczeć: Lichota natychmiast do Australii! Tylko niezwłoczna realizacja wymarzonej wycieczki aktora może nas uchronić przed rychłą kontynuacją serialu. Co to było, ten finał? Wątek sądowy rozwiązany w takim pospiechu (i przy braku elementarnych związków z realem), że nie nadążyłam śledzić. A finałowe buzi-buzi na obraz i podobieństwo Filipa wyskakujacego z konopi. I były to na pewno konopie indyjskie, których nadmiar wyraźnie zaszkodził twórcom tego odcinka. ;)) Ja, proszę panów, nie chcę już powtórki z tej rozrywki, więc powtarzam: Lichota szykuj się do drogi. ;))
                • kas_ma Re: Żenujący finał sezonu 19.11.14, 12:04
                  Faszyno, na nic Twoje pobożne życzenia ;) Już była oficjalna informacja o kontynuowaniu PA. Po za tym - wahają się losy drugiego sezonu "Watahy" (zastrzegam: że nie wiem, czy Lichota przeżył I sezon, bo nie mam HBO), więc ma perspektywy pracy w Polsce.
                  • glafira Re: Żenujący finał sezonu 19.11.14, 12:52
                    'Kto PA nie ogląda ten żyje szczęśliwy. I noc ma spokojną i dzień nietęskliwy':)))
                • moniq_c Re: Żenujący finał sezonu 19.11.14, 12:55
                  Jezusicku, tak ogladałam ze nic nie pamiętam. To chyba znaczy, ze naprawdę nic się nie działo :)
                  • faszyna Re: Żenujący finał sezonu 19.11.14, 13:33
                    No ja nie tyle chcę końca serialu, lecz opamiętania twórców i przemyślenia, o czym ma być serial. Bo plusem PA jest jego niekomediowy charakter i wątki zbliżone do prawdziwych problemów prawdziwych ludzi, a minusem ciągniecie serialu na siłę. Ale to jest bolączka wszystkich seriali, choćby Przyjaciółek, których finał tez jest wyjściem do kolejnego sezonu, a nie czymś, co wynika z logiki akcji i psychologicznych sylwetek bohaterów. Obecna recepcja na polski serial obyczajowy jest taka, ze On i Ona maja się ku sobie, ale "między ustami a brzegiem pucharu" ma się zmieścić n-ta liczba sezonów, więc w te międzyusto-pucharowe zawieszenie scenarzyści wpakowują całą beczkę absurdów, które czynią serial niestrawnym aż do bólu. Widać jednak bardziej kalkuluje się stacji gastryczna choroba widzów niż wykreowanie nowego serialu... Pytanie, tylko na jak długo.
                    • lilith76 Re: Żenujący finał sezonu 19.11.14, 15:49
                      ze On i Ona maja się ku sobie, ale "między ustami a brzegiem pu
                      > charu" ma się zmieścić n-ta liczba sezonów, więc w te międzyusto-pucharowe zawi
                      > eszenie scenarzyści wpakowują całą beczkę absurdów, które czynią serial niestra
                      > wnym aż do bólu.


                      To czekam na dziesięć sezonów serialu o stalkerze ;D
                • misterni Wdech, wydech :) 20.11.14, 00:19
                  Kto nie chce, niech nie ogląda :)
                  Ja z chęcią obejrzę kolejny sezon. Wątek sądowy rozwiązny był w pośpiechu, ale logicznie, nie ma się do czego przyczepić, jak ktoś nie nadążył, to jego problem ;)
                  Jedyna rażąca nieścisłość, to leżące niemowlę połykające baterie, ale to nie jest wystarczający powód, żeby kończyć fajny serial.
                  Powtarzam - kto ma dość, niech nie ogląda :)
                  • faszyna Re: Wdech, wydech :) 20.11.14, 09:59
                    "Wątek sądowy rozwiązny był w pośpiechu, ale logicznie, nie ma się do czego przyczepić, jak ktoś nie nadążył, to jego problem ;)"
                    A jaką logikę widzisz w tym, ze to adwokat Agata, a nie prokurator, wiedzie prym w przesłuchaniu świadka oraz że to mecenas, a nie prokurator, proponuje oskarżonemu status koronnego? I to przerywajac rozprawę, co świadczy od pomysle ad hoc, a nie, jak powiedziała Agata, wcześniejszym ustaleniom z prokuraturą. Dla mnie to było od czapy i jedynie po to, by Agata zagrała tu pierwsze skrzypce.
                    Podobnie rozwiązanie wątku Doroty, któremu powinno towarzyszyć osobne postepowanie i na dodatek zapewne w Gdańsku. Że o nieoczkiwanym "zbrataniu" Agaty i Marka w ostatniej scenie nie wspomnę, bo jak powszechnie wiadomo, polscy scenarzyści zupełnie sobie nie radzą z finalnymi scenami w wątkach romansowych (vide Magda M II i IV czy Brzydula).
                    • lilith76 Re: Wdech, wydech :) 20.11.14, 13:26
                      Może akcja dzieje się już w roku 2016 po zmianach na sali rozpraw ;)
                      Wchodzą bodajże od stycznia 2015, ale będzie chyba okres przejściowy.
                    • misterni Re: Wdech, wydech :) 20.11.14, 14:18
                      faszyna napisała:

                      A jaką logikę widzisz w tym, ze to adwokat Agata, a nie prokurator, wiedzie prym w przesłuchaniu świadka oraz że to mecenas, a nie prokurator, proponuje oskarżonemu status koronnego? I to przerywajac rozprawę, co świadczy od pomysle ad hoc, a nie, jak powiedziała Agata, wcześniejszym ustaleniom z prokuraturą.


                      To był pomysł na gorąco, Agata poprosiła o przerwę, wpierw porozmawiała z prokuratorem, potem z oskarżonym. Oglądając nie miałam wątpliwości, że to miało taki właśnie przebieg. A że ona głównie przesłuchiwała, nie jest niczym dziwnym, tak to sobie widać z prokuratorem ułożyli. I zauważ, że gdy Górecki zyskał status świadka koronnego, to został calkowicie przejęty przez prokuraturę.
                      est głownym
                      Dla mnie to było od czapy i jedynie po to, by Agata zagrała tu pierwsze skrzypce.


                      No a kto jest głownym, tytułowym bohaterem? Nagle miałaby nim być postać poboczna? ;)

                      Podobnie rozwiązanie wątku Doroty, któremu powinno towarzyszyć osobne postepowa
                      nie i na dodatek zapewne w Gdańsku.

                      .
                      Wobec ewidentnego dowodu na niewinność, takie sprawy są zalatwiane w trybie przyspieszonymi. Zresztą nie było chyba wspomniane, że formalnie jest to już rozwiązane.
                      • faszyna Re: Wdech, wydech :) 20.11.14, 16:03
                        misterni, nie przekonasz mnie. Jak watek Doroty trwa cały sezon, to by wypadało bardziej łopatologicznie go załawic niż dwoma zdaniami w rozmowie o koronnym.
                        Co do relacji prokurator/mecenas, sprawa była, jak rozumiem, wg kodeksu karnego, a nie cywilnego i tutaj mecenas może występowac jako oskarżyciel posiłkowy, czyli podrzędny w stosunku do prokuratora oskarzajacego w sprawie, a nie jako głowna gwiazda rozprawy. A tu było tak, jakby prokurator był chłopcem na posyłki dla Agaty. I to, ze nie pokazano w szerszym zakresie finału sprawy uważam za błąd scenarzysty, bo serial to nie sztuka z wysokiej pólki, gdzie interpretacja zależy od odbiorcy. Tu ma być (prawie) wszystko łopatologicznie wyłożone na stół. Taka jest moja opinia w temacie. :)
                        • misterni Re: Wdech, wydech :) 20.11.14, 20:36
                          Ależ nie zamierzam Cię przekonywać. Przy swoim zdaniu jednak pozostanę ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka