Dodaj do ulubionych

Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoilery!)

22.10.14, 19:54

Obstawiałam że cała ta historia z Falkowiczem biorącym nikomu nieznany lek homeopatyczny ma na celu wyłącznie ostrzeżenie ludzi przed kosztami i skutkami brania "cudownego remedium na wszelkie dolegliwości". W końcu, w internecie jest całe mnóstwo stron które oferują cudowny lek na wyciągnięcie ręki (muszą sprzedawać go w internecie bo te podłe koncerny farmaceutyczne panicznie boją się tej cudownej substancji i blokują możliwość jej legalnego użycia). Z ostatnich hitów - roztwór chloru jako lek na nowotwór trzustki. Albo promienie UV które niszczą wirusa Ebolę w kilkanaście sekund.

(Spoiler)

A co się okazuje? Że Falkowicz zostanie cudownie wyleczony! W jego najnowszych badaniach nie będzie śladu po toksynach, wielonarządowe uszkodzenie zacznie się cofać a Falkowicz zaczyna wracać do pełni zdrowia. I obsesyjnie dociekać co tak naprawdę jest w tym cudownym leku...

Naprawdę, jeśli wątek naprawdę będzie się rozwijał w ten sposób że "zestaw starannie wyselekcjonowanych 150 ziół wyleczył wielonarządowe uszkodzenie u bohatera serialu", to aż boję się pomyśleć jaki oręż do ręki dostają ci wszelcy sprzedawcy cudownych diet, sprzętów do harmonizowania pola magnetycznego organizmu i wszelkich wspaniałych lekarstw na wszystkie choroby tego świata, od AIDS i autyzmu po nowotwory i Ebolę. Mam nadzieję że po chwilowej euforii jednak okaże się że ten lek nie był taki cudowny a zatrucie organizmu zostało tylko zakamuflowane - biorąc pod uwagę jak Falkowicz potraktował Ludmiłę, to byłaby piękna ironia losu.

Obserwuj wątek
    • glafira Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 22.10.14, 23:13
      Mnie zatkało, jak zobaczyłam cudownie uzdrowionego Latoszka. Nie widziałam jednego czy dwóch odcinków, pamiętam go w głębokiej śpiączce, sparaliżowanego i nagle lata po szpitalu, zapracowany pan doktor. Jak dzisiaj zasiadłam przed telewizorem, pomyślałam: ciekawe czy Latoszka już wybudzili, a tu taki szok! Była przynajmniej jakaś rehabilitacja czy od razu zerwał się z łóżka i wrócił do pracy?:)
      • fasol-inka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 09:55
        ja podobnie z tym Latoszkiem, ostatnio nieprzytomny, dziecko go budziło, a tu już w pracy? ja wiem, że jeden odcinek przegapiłam, no ale bez przesady
        • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 11:54
          I nikogo nie zastanawia skąd on wziął te pieniądze na protezę? To też jest zresztą lekki absurd, jak to możliwe że chirurdzy przed operacją nie sprawdzili że brakuje jednej protezy?! Rozumiem że Konica miał co innego na głowie ale przecież w operacji brał udział cały zestaw lekarzy, naprawdę nikt tego nie sprawdził ZANIM uśpili pacjenta? No ale gdyby nie to, Latoszek nie mógłby robić za bohatera odcinka który w idealnym momencie oferuje pieniądze na super drogie protezy (przelot medyczny z Berlina naprawdę tyle kosztuje czy to było tylko dla dodatkowego dramatyzmu?)

          A rehabilitacja Latoszka była - on ma taką super czerwoną piłeczkę do ściskania, wystarczy? :D
          • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 22:30
            ami_lii napisała:

            > I nikogo nie zastanawia skąd on wziął te pieniądze na protezę?
            No przecie Lena dostala je od Trettera....
          • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 25.10.14, 14:10
            Tak, jednorazowy przelot smiglowca to 6 tys. € w gore. Nie wiem dlaczego, ale mam te wiedze z polisy na lazenie w gory - warto ja miec, bo alpejski odpowiednik GOPR-u obciaza gagatkow takimi kosztami.
    • katka-the-hermit Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 10:33
      Dla mnie MEGA absurdem jest też sprawa dzieci ortopedy: przedszkolanka bez słowa i bez sekundy zwątpienia wydaje dzieci ich matce, ktorej prawdopodobnie nigdy wcześniej na oczy nie widziała, po czym matka zabiera potomków do USA, czy za inną granicę. A paszporty? A zgoda ojca na wyrobienie paszportu/wywiezienie dzieci z kraju? Większej bzdury dawno nie widziałam..
      • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 12:26
        W opisach kolejnych odcinków jest, że ciągle są w kraju, więc pewnie się gdzieś z dziećmi zakamuflowała.
        Matka to matka :) Poruszyłaś ciekawy temat. Jako samotna matka pytałam się w przedszkolu, czy muszę ojca dziecka upoważnić oddzielnie na piśmie, czy może odebrać dziecko z automatu, jako ojciec. I panie w odpowiedziach nie były takie jednoznaczne. I nie musiał się legitymować, że jest na prawdę panem o tym nazwisku.
        • katka-the-hermit Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 12:57
          Zakamuflowała, czy nie, to i tak pomysł (scenarzystów) absurdalny i nierealny. Przy składaniu wniosku o paszport muszą być oboje rodzice (wiem, bo składałam:)), więc albo dzieci tych paszportów nie miały, albo, jeśli miały, to chyba u doktorka w domu? Poza tym, nie wiem czy wszędzie, ale przy wjeździe do niektórych krajów trzeba okazać zgodę drugiego rodzica na wyjazd dzieci za granicę. A ten się nawet nawet szczególnie nie zdziwił i nie zaprotestował na wieść o rzekomym wyjeździe za granicę właśnie.
          Co do przedszkola, to ja wiem, ze matka to matka, a ojciec to ojciec:) u nas tez żadne z rodziców upoważnienia nie potrzebuje, tylko że u nas opiekunki WIDZIAŁY i matkę, i ojca, a skoro te dzieci porzucone zostały dawno temu, to przedszkolanka pewnie matki nigdy nie widziała, ojciec nie uprzedzał, że dzieci odbierze ktoś inny, więc mogłaby go chociaż poinformować...
          • mhadau1 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 13:19
            ..ale babcie widziały... z tego co zrozimiałem, - dzieci pobiegły radośnie do babci
            • katka-the-hermit Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 25.10.14, 12:42
              ale przez telefon ojcu powiedziano chyba, że dzieci odebrała matka. pewnie nawet dlatego nie pokazano osoby u płota (bo bujakiewicz od dawna w serialu nie gra) i dlatego ojciec od razu na policję popędził.
          • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.10.14, 19:10
            Gdyby ktoś porwał moje dziecko, nie posiadające jeszcze paszportu, też miałabym w zanadrzu kilka pomysłów jak mogłoby być wywieziona za granicę. Choćby na cudzym paszporcie - skradziony, kupiony, podrobiony. W takiej sytuacji nerwy biorą górę nad logiką.
            Tego odcinka jeszcze nie widziałam, więc tak gdybam.
            • katka-the-hermit Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 25.10.14, 12:46
              lilith76 napisała:

              > Gdyby ktoś porwał moje dziecko, nie posiadające jeszcze paszportu, też miałabym
              > w zanadrzu kilka pomysłów jak mogłoby być wywieziona za granicę. Choćby na cud
              > zym paszporcie - skradziony, kupiony, podrobiony.

              Nawet jeśli mocno hipotetycznie taki scenariusz byłby mozliwy, to to nie sa przecież niemowlaki. Trójkę sporych, rozgadanych dzieci raczej trudno byłoby zmusić do niewygadania się co do swojej tożsamości, czy sytuacji w ogóle.
              • kanna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 28.10.14, 12:27
                Historia jest całkiem realna: jak pamiętam, babcia (matka zony) oferowała pomoc przy wychowaniu.
                Na bank była więc wpisana jako osoba upoważniona do odbioru dzieci z przedszkola.
        • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 30.10.14, 22:49
          A ja się trochę zbulwersowalam słuchając tej przedszkolanki. Rozumiem, że Marta przyjechała po dzieci z matką, która chyba trochę pomagała Konicy i była upoważniona do odebrania dzieci. Natomiast argumentacja tej nauczycielki była kompletnie od czapy. Że matka to matka? Że nie interesują ją prywatne sprawy między rodziacami? Przecież ona prawdopodobnie pierwszy raz Martę na oczy widziała!
          A w ogóle być może to zależy od przedszkola, niemniej w placówce, do której chodziła moja córka, jeden chłopiec nie wrócił do domu z tatą, gdyż tata nie figurowal liście osób upoważnionych.
          • mmk9 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 31.10.14, 08:02
            raszefka napisała:

            > A ja się trochę zbulwersowalam słuchając tej przedszkolanki.
            > A w ogóle być może to zależy od przedszkola, niemniej w placówce, do której ch
            > odziła moja córka, jeden chłopiec nie wrócił do domu z tatą, gdyż tata nie fi
            > gurowal liście osób upoważnionych.

            Z tatą, nie z mamą, nie wiemy więc, czy i tam nie byłoby "matka to matka"
            • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 31.10.14, 20:25
              Niby tak... Ale naprawdę się przejęłam. Konica jest bezsilny i znikąd pomocy
      • domi_33 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 25.10.14, 12:11
        dokładnie, my wyrabialiśmy ostatnio dowód dziecku na wyjazd zagraniczny i musieliśmy być obydwoje i złożyć podpisy w obecności urzędnika państwowego. także popłyyynęli.
        • mmk9 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 26.10.14, 16:38
          domi_33 napisała:

          > dokładnie, my wyrabialiśmy ostatnio dowód dziecku na wyjazd zagraniczny i musie
          > liśmy być obydwoje i złożyć podpisy w obecności urzędnika państwowego. także po
          > płyyynęli.

          Nie, to tylko Irena popłynęła. Konica z kolei może się na tym nie znać. Dzieci NIE wyjechały.
    • asiek25 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 24.10.14, 13:01
      No a absurd z tą kasą to nikogo nie dziwi? :DD
      Dlaczego Latoszek biega z torbą pieniędzy? Przecież jeśli dostał odszkodowanie, to szpital wypłacił pieniądze przelewem na konto, a nie w gotówce. Czy może Latoszek wypłacił z konta i chciał oddać w gotówce, razem z torbą w gratisie? :DD A jak szedł do pacjentów, to torba została pod stołem, czy jak?
      No i jeszcze kwestia tego zwrotu. Rozumiem, że prawnie chyba nie można zwrócić odszkodowania. Ale przecież on mógł zrobić po prostu jakąś darowiznę dla szpitala z tych pieniędzy. A on powiedział, że rozmawiał z księgową i ta powiedziała, że nic nie można zrobić.
      Zresztą cały wątek Latoszka zrobił się jak z kosmosu - począwszy od wybudzenia w trakcie operacji, poprzez cudowne ozdrowienie, na torbie pełnej szmalu, z którą nie wiadomo co zrobić, skończywszy :DD
      • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 24.10.14, 14:30
        A tu się pojawia jeszcze jeden absurd - JAK Latoszek zapłacił za te protezy? Wątek byłby logiczny gdyby od samego początku Latoszek mówił o koncie : Lena dostała pieniądze od szpitala na konto (no bo chyba nie w gotówce!), Latoszek chce je "odesłać" z powrotem na konto szpitala. Szpital honorowo odmawia, okej. A potem Witek wysyła ten przelew do tego szpitala w Berlinie - koniec wątku. Natomiast kwestia torby z pieniędzmi jest cokolwiek chyba nierealna :

        1. Jak Latoszek załatwił odebranie tych pieniędzy w gotówce? Banki przecież robią chyba sporo problemów gdy ktoś chce odebrać większą ilość pieniędzy w gotówce. Zaczynając chociażby od tego że jest to niebezpieczne dla osoby wyjmującej. A Latoszek miał zdaje się ok. 30 tysięcy w gotówce!
        2. Po drugie, zupełnie nikt w szpitalu nie zwrócił uwagi że chodzenie z torbą pełną banknotów jest co najmniej dziwne. Okej, zdarzają się sytuacje że ktoś wyjmuje 2 albo 3 tysiące złotych bo pilnie potrzebuje za coś zapłacić ale nie 30 i nie chodzi z nią nonszalancko po budynku pełnym ludzi!
        3. Skoro Latoszek już miał te pieniądze w torbie i po rozmowie z Tretterem prawdopodobnie dalej trzymał je w torbie (bo nikt nie wspomniał o tym że pieniądze wróciły na konto banku), to jakim cudem udało mu się zapłacić za te protezy? Dał torbę z 30 tysiącami pilotom tego prywatnego śmigłowca z Berlina? To jest niemożliwe bo ten szpital w Berlinie musiał oczekiwać przelewu ZANIM wystartował ten śmigłowiec. Jest ewentualnie możliwość że to szpital wysłał te 30 tysi przelewem a potem otrzymali te pieniądze od Witka ale byłoby to wyjątkowo naciągane. Zwłaszcza że szpital rzekomo bankrutuje.
        • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 24.10.14, 15:34
          ami_lii napisała:

          > A tu się pojawia jeszcze jeden absurd - JAK Latoszek zapłacił za te protezy? Wą
          > tek byłby logiczny gdyby od samego początku Latoszek mówił o koncie : Lena dost
          > ała pieniądze od szpitala na konto (no bo chyba nie w gotówce!), Latoszek chce
          > je "odesłać" z powrotem na konto szpitala. Szpital honorowo odmawia, okej. A p
          > otem Witek wysyła ten przelew do tego szpitala w Berlinie - koniec wątku. Natom
          > iast kwestia torby z pieniędzmi jest cokolwiek chyba nierealna :
          >
          > 1. Jak Latoszek załatwił odebranie tych pieniędzy w gotówce? Banki przecież ro
          > bią chyba sporo problemów gdy ktoś chce odebrać większą ilość pieniędzy w gotów
          > ce.
          Ale jest to jak najbardziej realne, co poniektore banki zycza sobie jedynie zglosic fakt wybierania wiekszej gotowki kilka - kilkanascie godzin wczesniej

          Zaczynając chociażby od tego że jest to niebezpieczne dla osoby wyjmującej.
          Ale to sprawa klienta nie banku. A jak klient ma taka fanaberie to co - ubezwlasnowolnic?
          > A Latoszek miał zdaje się ok. 30 tysięcy w gotówce!
          > 2. Po drugie, zupełnie nikt w szpitalu nie zwrócił uwagi że chodzenie z torbą p
          > ełną banknotów jest co najmniej dziwne.
          Przeciez nie byla przezroczysta tylko zasunieta...
          Okej, zdarzają się sytuacje że ktoś wyj
          > muje 2 albo 3 tysiące złotych bo pilnie potrzebuje za coś zapłacić ale nie 30 i
          > nie chodzi z nią nonszalancko po budynku pełnym ludzi!
          > 3. Skoro Latoszek już miał te pieniądze w torbie i po rozmowie z Tretterem praw
          > dopodobnie dalej trzymał je w torbie (bo nikt nie wspomniał o tym że pieniądze
          > wróciły na konto banku), to jakim cudem udało mu się zapłacić za te protezy? Da
          > ł torbę z 30 tysiącami pilotom tego prywatnego śmigłowca z Berlina? To jest nie
          > możliwe bo ten szpital w Berlinie musiał oczekiwać przelewu ZANIM wystartował t
          > en śmigłowiec. Jest ewentualnie możliwość że to szpital wysłał te 30 tysi przel
          > ewem a potem otrzymali te pieniądze od Witka ale byłoby to wyjątkowo naciągane.
          > Zwłaszcza że szpital rzekomo bankrutuje.
          No i yu jest faktycznie znak zapytania - moze wystarczyla jakas deklaracja?
          • asiek25 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.10.14, 12:00
            > Ale jest to jak najbardziej realne, co poniektore banki zycza sobie jedynie zgl
            > osic fakt wybierania wiekszej gotowki kilka - kilkanascie godzin wczesniej

            Wybieranie większej gotówki z banku należy zgłosić co najmniej 1 dzień wcześniej. Wynika to z tego, że banki nie trzymają większej gotówki w swoich oddziałach, ale w tzw. centrach rozliczeniowych. Wynika to m.in. ze względów bezpieczeństwa. Na codzień w oddziale banku znajduje się tyle gotówki, ile z reguły jest potrzebne do codziennego obrotu. Większa gotówka jest przywożona na zamówienie, stąd wynika procedura zgłaszania większych wypłat.

            > Zaczynając chociażby od tego że jest to niebezpieczne dla osoby wyjmującej.
            > Ale to sprawa klienta nie banku. A jak klient ma taka fanaberie to co - ubezwla
            > snowolnic?

            Ale tu nie chodzi o to, że taka sytuacja nie jest możliwa, ale o to, że jest totalnie absurdalna i jakoś trudno dla niej znaleźć jakiekolwiek wyjaśnienie, PO CO było wymyślać takie głupoty z tą torbą :DD
            • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.10.14, 12:01
              No wlasnie - absurdalna, ale realna :)
        • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 25.10.14, 14:14
          No i kwota odszkodowania dla Latoszka na pewno przekraczala te 30 tys., przeciez po takiej kwocie szpital by chirurgii zamykac nie musiala. 30 tys. w torbie w gotowce to mnie akurat nie dziwi. Cala suma odszkodowania juz tak.
          • asiek25 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.10.14, 11:51
            Ale w torbie musiało być grubo więcej niż 30 tys.! Tam było co najmniej kilkanaście paczek banknotów, każda paczka zawiera 100 banknotów jednego nominału. Zatem paczka banknotów po 100 zł stanowi kwotę 10.000 zł. Paczek było co najmniej kilkanaście (jak nie więcej), więc w torbie musiało być grubo ponad 100.000 zł. Kto przy zdrowych zmysłach wybiera wybiera taką kwotę z banku po to, aby oddać ją szpitalowi w gotówce??? :DDD
            Oczywiście możemy założyć, że to były paczki po 10 zł (nie zwróciłam uwagi jakiego nominału były banknoty, gdy Latoszek pokazywał je Tretterowi), wówczas w torbie mogła być kwota 30 tys. zł. Ale:
            - po pierwsze - wypłaty większego kalibru należy zgłosić w banku wcześniej i są one wypłacane w dużych nominałach, a nie po 10 zł,
            - po drugie - odszkodowania stanowią z reguły duuuuużo większe kwoty niż 30 tysiaków,
            - po trzecie - przy odszkodowaniu 30 tysięcy szpital by nie bankrutował.
            • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.10.14, 13:11
              nie zwróciłam uwagi jaki
              > ego nominału były banknoty, gdy Latoszek pokazywał je Tretterowi),

              200 zł - ja zwróciłam uwagę.
              Chyba, że to tylko pierwsze w pliku takie były, w dwóch paczkach :)
            • emwu55 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 28.10.14, 06:47
              a ja uważam, że to nie są pieniądze, które dostała Lena jako odszkodowanie od szpitala tylko jest to wynagrodzenie Latoszka za pobyt na misji. Kolega mój tez chodził z torbą pieniędzy ale on dostał je będąc na kontrakcie w pewnym francuskim zagranicznym wojsku. Mogłam coś pomieszać z tym francuskim wojskiem ale na pewno dostał kupę kasy w gotówce.
      • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 24.10.14, 15:24
        asiek25 napisała:

        > No a absurd z tą kasą to nikogo nie dziwi? :DD
        > Dlaczego Latoszek biega z torbą pieniędzy? Przecież jeśli dostał odszkodowanie,
        > to szpital wypłacił pieniądze przelewem na konto, a nie w gotówce.
        Czy może La
        > toszek wypłacił z konta i chciał oddać w gotówce, razem z torbą w gratisie? :DD
        Wszystko wlasnie na to wskazywalo.

        > A jak szedł do pacjentów, to torba została pod stołem, czy jak?
        Dokladnie! I byla o tym mowa.

        > No i jeszcze kwestia tego zwrotu. Rozumiem, że prawnie chyba nie można zwrócić
        > odszkodowania. Ale przecież on mógł zrobić po prostu jakąś darowiznę dla szpita
        > la z tych pieniędzy. A on powiedział, że rozmawiał z księgową i ta powiedziała,
        > że nic nie można zrobić.
        O tym tez byla mowa. Rozwazali zalozenie fundacji.
        > Zresztą cały wątek Latoszka zrobił się jak z kosmosu - począwszy od wybudzenia
        > w trakcie operacji, poprzez cudowne ozdrowienie, na torbie pełnej szmalu, z któ
        > rą nie wiadomo co zrobić, skończywszy :DD
    • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 26.10.14, 09:24
      I jeszcze Klaudia calkowicie splukana z kasy, ale majaca na imprezowanie w klubie!
    • czarna_pumka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.10.14, 13:19
      Ja rozumiem, żeby niektóre sceny w serialach mogły dawać nadzieję, ale uważam, że cudownie ozdobiony Witek to już przesada. Leżał sparaliżowany totalnie, w stanie krytycznym, a tu nagle hop super i po paraliżu nie ma śladu. Kompletna bzdura. Jeszcze z dnia na dzień do pracy wrócił.

      Mnie za to ciekawi o co chodzi w tym wątku z zabiciem człowieka, ze zgubiona bronią i z tą dziewczyną, która była tam na misji z Witkiem, a która się teraz tak dziwnie zachowuje i ciągle ucieka ? ?
      • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.10.14, 22:37
        Tam między odcinkami jakiś czas minął podobno (Witek był wtedy na rehabilitacji).
        Ponadto właśnie o to chodziło, że ta operacja miała usunąć przyczynę paraliżu ;)
    • misterni A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 27.10.14, 22:52
      Znowuż scenarzyście mają sklerozę.
      Agata w następnym odcinku będzie rozmawiać z psychiatrą Szymonem na temat klaustrofobii swojego brata, którą ma na skutek wypadku, podczas którego za nim go uratowano, przez kilka dni przebywał uwięziony w jakimś szybie czy też kanale.
      Szymon zadał pytanie, kiedy to było, Agata odpowiada, że 3 lata temu. No jak 3 lata temu, skoro w czasie gdy postać brata pojawiła się pierwszy raz (czyli jakieś 5 lat wstecz) była już mowa o tym, że cierpi on na klaustrofobię na skutek wypadku, który wydarzył się kilka lat temu ;)
      No i zapowiada się kolejny problem związany z braciszkiem - otóż jadąc samochodem Agaty wpadł w panikę w tunelu i rozbił tam jej auto, najprawdopodobniej zderzając się z samochodem Magdy i Tosi. Nie było pokazanej akcji zaraz po wypadku, tylko Magda w karetce płacząca i pytająca się o Tosię, a zaraz po tym braciszek w warsztacie samochodowym błagający kumpla, żeby szybko wyklepał i polakierował auto. Wyglądało to tak, jakby zbiegł z miejsca wypadku. Albo scenarzyście celowo zrobili taki zabieg, żeby widza tak myślał, a Magda w rzeczywistości zderzyła się z kimś innym.
      No i zapowiada się poważny kryzys u Hany i Piotra.
      • czekolada72 Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 28.10.14, 06:59
        A czy Magda z corka nie mialy sie wyprowadzic do Krakowa??...
        • misterni Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 28.10.14, 20:49
          Może i miały, ale wypadek był w Warszawie, niedługo przed planowanym spotkaniem z Piotrem.
      • lilith76 Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 29.10.14, 10:56
        na temat klaus
        > trofobii swojego brata, którą ma na skutek wypadku, podczas którego za nim go u
        > ratowano, przez kilka dni przebywał uwięziony w jakimś szybie czy też kanale.

        W jednym z dawnych odcinków jej brat był uczestnikiem jakiegoś wypadku, coś się zawaliło, przygniotło. Choć nie był to szyb, czy winda :/ Nie pamiętam. Pamiętam, że było to wiodącą częścią odcinka.
        • misterni Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 03.11.14, 17:52
          Tak, ale już wtedy było powiedziane, że kilka lat wcześniej był przysypany w szybie przez kilka dni.
          I rozmowa Szymona z Agatą tego wypadku właśnie dotyczyła.
          To o czym ty piszesz, to było owszem, ale on z Przemkiem wtedy ratował ofiary.
          • lilith76 Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 03.11.14, 20:32
            Dwa wydarzenia nałożyły mi się.
      • annajustyna Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 31.10.14, 08:21
        Auto Huberta (tzn. Agaty) bylo do wyklepania po prawej stronie - jakby sie zderzyl z kims z naprzeciwka, toby huknal od strony kierowcy, czyli lewej. Przywalil w barierke czy tam slup w tym tunelu i tyle.
        • toja50 Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 31.10.14, 10:54
          Doszlo do tego,ze ten serial ogladam juz bezmyslnie...
          Po prostu patrze:-(
        • raszefka Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 31.10.14, 20:27
          Tunel był jednokierunkowy. Zresztą z takiego miejsca nie ucieklby chyba łatwo.
          • annajustyna Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 01.11.14, 12:11
            Wlasnie, zwlaszcza po czolowce....
            • annajustyna Re: A brat Agaty (uwaga, też spojler!!) 05.11.14, 19:48
              A jednak:
              superseriale.se.pl/seriale/na-dobre-i-na-zle-odcinek-573-agata-woznicka-aresztowana-brat-agaty-wrabia-ja-w-wypadek_426401.html
              • misterni Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 05.11.14, 23:41
                serca nudny do wyrzygania. Jak widzę tę mdlejącą leliję, to zaraz MjM mi się przypomina.
                A poza tym dopiero był zakochany Przemek w umierającej Ludmile, a tu powtórka z rozrywki.
                • konwalka Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 06.11.14, 13:32
                  jak nie jestem fanka, to scena pocałunku ginekologicznego była cudna
                  poczulam klimat :)))
                  • lilith76 Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 06.11.14, 15:18
                    A mnie przypominają się jej rozterki, gdy pierwszy mąż wrócił do żywych, a ona z Bukowskim romansowała.
                    Teraz to nie klimat, ale puchar przechodni ;)
                    • konwalka Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 06.11.14, 15:53
                      ale dla mnie to on zrobił ten klimat
                      doktorek :)
                      • ami_lii Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 06.11.14, 20:26
                        O tym pierwszym, Jamesie to już chyba scenarzyści dawno zapomnieli bo już nikt go nawet nie wspomina (nie mówiąc o szukaniu go). W ogóle, czy tylko ja mam takie wrażenie że wszyscy się zdradzają w tym serialu? Ola leci na nowego chirurga co chirurgiem być nie chce, Hana leci na Radwana (a on chyba coś kombinuje?), Gawryło sam nie wie czy woli Hanę czy Magdę, Witek chyba też się zastanawia czy lepsza Agata czy Lena...

                        A wątkiem z ukochaną Krajewskiego się nie martw, za kilka odcinków się skończy :)
                        • raszefka Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 06.11.14, 21:13
                          ami_lii napisała:

                          > W ogóle, czy tylko ja mam tak
                          > ie wrażenie że wszyscy się zdradzają w tym serialu?
                          >
                          >
                          Jak to w życiu ;)
                          • bachula_gr Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 07.11.14, 15:33
                            > ami_lii napisała:

                            W ogóle, czy tylko ja mam takie wrażenie że wszyscy się zdradzają w tym serialu?

                            Normalnie Grey's Anatomy sie robi ;-)
                        • asiek25 Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 07.11.14, 13:21
                          ami_lii napisała:

                          > O tym pierwszym, Jamesie to już chyba scenarzyści dawno zapomnieli bo już nikt
                          > go nawet nie wspomina (nie mówiąc o szukaniu go).

                          Ale wydaje mi się, że ta kwestia została wyjaśniona. James okazał się jakimś tajnym agentem o zupełnie innym nazwisku, zatem jego ślub z Haną był nieważny. Ona poczuła się oszukana i dlatego go nie szukała.
                          Tak było, czy coś sobie wymyśliłam?
                      • asiek25 Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 07.11.14, 13:18
                        konwalka napisała:

                        > ale dla mnie to on zrobił ten klimat
                        > doktorek :)

                        Muszę się zgodzić, doktorek przez cały odcinek robił klimat.
                        "Pięknie wyglądasz... Czy ja to tylko pomyślałem, czy powiedziałem?"
                        Achhhhhhh, cudne..... :)))
                        • moniq_c Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 07.11.14, 14:08
                          jezu, naprawdę coś takiego plótł??? musiałam chyba wyłączyć świadomość bo nie zarejestrowałam :)
                          a tej muminkowej małej mi (no sprawdźcie sobie same, podobieństwo wybitne :) tak nie cierpię, że doczekac się nie moge kiedy przepadnie! Z mjm szybko poszła na szczęście to tu mi ją wetknęli i wymyślili bzdurny niewiarygodny wątek. No bo kto w to uwierz,y że wszyscy przystojniacy na kolana z zachwytu padają przed tak brzydkim dziewuszyskiem o skrzekliwym głosie???
                          • moniq_c portret jak żywy :) 07.11.14, 14:10
                            www.google.pl/search?q=ma%C5%82a+mi+muminki&espv=2&biw=1280&bih=899&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=dcRcVIeGONjbao23gugG&ved=0CB8QsAQ#facrc=_&imgdii=_&imgrc=zkGf-0tW7Kb3SM%253A%3BfcWgpmOi-a5GbM%3Bhttp%253A%252F%252Fs1.kozaczek.pl%252F2012%252F04%252Fmala-mi.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.kozaczek.pl%252Fplotka.php%253Fid%253D37087%3B290%3B333
                            • annajustyna Re: portret jak żywy :) 07.11.14, 15:10
                              Ze kto niby jest Mala Mi?
                              • bachula_gr Re: portret jak żywy :) 07.11.14, 15:29
                                annajustyna napisała:
                                > Ze kto niby jest Mala Mi?

                                Roma?
                              • lilith76 Re: portret jak żywy :) 07.11.14, 16:29
                                Nie mam pojęcia.
                                Hannah?
                                Bo wpis tyczy się sceny pomiędzy Krzysztofem a Hannah.
                                Chyba, że "pocałunek ginekologiczny" ma ukryte dno jako wyrażenie ;)
                                • annajustyna Re: portret jak żywy :) 07.11.14, 19:07
                                  Ona sie pisze Hana ;). Tez mnie to zdziwilo...
                              • moniq_c Re: portret jak żywy :) 13.11.14, 14:05
                                Romcia :) Sory te drzewka mnie nieraz przerastają jak piszę z doskoku, ale przecież podobieństwo uderzające :)))
                          • raszefka Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 07.11.14, 20:57
                            Nie zgadzam się, jest słodka!

                            Ale podobieństwo z mieszkańcami Doliny Muminków zauważyłam. Bardziej Włóczykij
                            • moniq_c Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 13.11.14, 14:10
                              włoczykij nie ma tak zadartego noska . Przymierzałam go też, ale Mi wygrała :)
                              • lilith76 Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 13.11.14, 14:18
                                Romcia - Mała Mi
                                Nawet pasuje
                        • lilith76 Re: Wątek Krajewskiego i tej jego nowej wybranki 07.11.14, 14:55
                          Ja tego klimatu nie mogłam złapać.
                          Dla mnie było w tym coś drażniącego, namolnego.
                          Wierzyłam w chemię pomiędzy Gawryło, a Hannah, a tu widzę tylko jak pani doktor zalicza ;)
    • ami_lii Uwaga, spoiler! 07.11.14, 17:29

      Romą się długo denerwować nie będziecie - Falkowicz się ostatecznie zgodzi na jej operację co oczywiście okaże się bardzo złym pomysłem. Gorzej że teraz będziemy oglądać najpierw załamanego Krajewskiego a potem Krajewskiego oskarżającego Falkowicza o morderstwo...
      • konwalka Re: Uwaga, spoiler! 08.11.14, 09:23
        ale dla mnie tez całość podchodów byla jakas slimacza, itepe
        mowie o tym jednym jedyniutkim momencie
        chwilunia doslownie
        jak ja już przyciagnał (z wycieciem durnego pętania tasmą ofkors) i sam natarczywy moment pocałunku
        zadrżało
        natomiast jakiejkolwiek chemii miedzy Markiem B. a Kamilla Baar nie zauwazyłam nigdy
        • raszefka Re: Uwaga, spoiler! 08.11.14, 11:11
          Hana się nie broniła, prawda? Podobało się? I mnie też było przyjemnie popatrzeć. Choć obawiam się, że Radwan kombinuje i chce się tylko zabawić dziewczyną, na złość Gawryle.
          • misterni Re: Uwaga, spoiler! 11.11.14, 00:46
            A ja myślę, że jego nie stać na taką podłość. On się w Hanie naprawdę zakochał :)
      • kachullcia Re: Uwaga, spoiler! 12.11.14, 22:23
        oj, a ja myślałam, że guza wytną a ona zacznie widzieć. no wiem, wiem, to już by było przegięcie, ale generalnie nawet bym się nie zdziwiła za mocno.
        A tak na marginesie, ciekawe, jak Dereszowska z tymi rękami w gipsie się maluje, czesze, a zapinaniu stanika nie wspomnę:)))
        • the_accidental Re: Uwaga, spoiler! 13.11.14, 08:45
          Plus miała na sobie sandałki z dość skomplikowanym zapięciem. Z zapinaniem takich ma się często problemy normalnie, z gipsem - niewykonalne...
          • annajustyna Re: Uwaga, spoiler! 13.11.14, 10:09
            Hmm, moja mama ze zlamanym i zagipsowanym barkiem (jednym!) byla w stanie sobie walki na glowie krecic (opierala glowe o sciane, nawijala walek jednak reka po tej scianie etc.). jak czlowiek musi, to potrafi wiele ;).
            • ami_lii Re: Uwaga, spoiler! 13.11.14, 17:59
              A propos Dereszowskiej : czy naprawdę nikt nie mógł zadzwonić do nauczycielki tego dziecka i powiedzieć że mają "problem z dojazdem" i żeby wycieczka chwilę poczekała tylko musieli zrobić dramatyczną scenę pt. Tosia przyjechała na miejsce zbiórki a tu się okazuje że autobus odjechał bez niej?

              Do tego kompletnie nie rozumiem sceny z Wiktorią i Krajewskim (zanim ten się dowiedział że Roma ma mieć operację). Wiktoria mówi że kocha Tomasza, on ją kocha, można mu ufać, kocha ją taką jak jest i tego typu rzeczy. Krajewski mówi dokładnie to samo o Romie. Po czym sekundę później niemal zdzierają z siebie ubrania...

              • korolla-x Re: Uwaga, spoiler! 13.11.14, 21:41
                A mi się ta scena podobała. No podobała mi się bardzo, i już.
              • misterni Re: Uwaga, spoiler! 14.11.14, 01:30
                ami_lii napisała:
                , Do tego kompletnie nie rozumiem sceny z Wiktorią i Krajewskim (zanim ten się do
                ,wiedział że Roma ma mieć operację). Wiktoria mówi że kocha Tomasza, on ją kocha , można mu ufać, kocha ją taką jak jest i tego typu rzeczy. Krajewski mówi dokładnie to samo o Romie. Po czym sekundę później niemal zdzierają z siebie ubrania...


                Serio nie rozumiesz? ;)

                Misterni
                • nickname22 Re: Uwaga, spoiler! 15.11.14, 08:17
                  Czy was też AŻ tak denerwuje ta Roma? Jej wątek jest tak nierealny,że aż smieszneły. dziewczyna brzydka,że skrzeczacym głosem,jakas taka nudna i zakochany w niej fajny,energiczny,przystojny facet. w mjm była identyczna. tylko sie snuła po kątach, jakas taka bez energii i ten wytrzeszcz..nie trawie tej aktorki
                  • czekolada72 Re: Uwaga, spoiler! 15.11.14, 10:24
                    Wole ja miz jej siostre w mjm, a i w NiDiNZ znalazlabym pare upiorniejszych postaci
                    • annajustyna Re: Uwaga, spoiler! 15.11.14, 13:05
                      Np. Magda, wyjatkowo upierdliwa osoba.
                      • czekolada72 Re: Uwaga, spoiler! 15.11.14, 13:39
                        O tak! wolalabym, by scenarzysci nie usmiercili Romy, a Magde wysiudali na jakies Antypody !
                        • misterni Re: Uwaga, spoiler! 15.11.14, 14:21
                          Narzekałam na ten wątek, ale jak umarła im na stole, to zrobiło mi się trochę żal ;)
                          Mogli ją wyleczyć i wysłać gdzieś do santarioum gdzie poznałaby swoją prawdziwą miłosć.



                          Misterni
                  • moniq_c Re: Uwaga, spoiler! 18.11.14, 12:10
                    TAK. Dokładnie to samo pisałam wyżej :) Tak się ciesze że już jej nie będą pokazywać, mam nadzieję że Adam długo jej rozpamiętywał nie będzie, nie spędzili przecież aż tyle czasu razem, i zniknie mi na zawsze z oczu i uszu. Bardzo drażniąca ta aktorka jak dla mnie.
              • lilith76 Re: Uwaga, spoiler! 16.11.14, 20:18
                Wiktoria mówi że kocha Tomasza, on ją kocha
                > , można mu ufać, kocha ją taką jak jest i tego typu rzeczy. Krajewski mówi dokł
                > adnie to samo o Romie.

                Oni tego nie mówili, oni mówiąc na głos utwierdzali się w przekonaniu, że jest ok.
                Ta scena akurat bardzo mi się podobała, choć nie pochwalam.
                Scena między Damięckim a Baar była niczym z Teatru Telewizji. W tej były emocje, bliskość, ciepło, intymność.
        • misterni Re: Uwaga, spoiler! 14.11.14, 01:25
          kachullcia napisała:

          , A tak na marginesie, ciekawe, jak Dereszowska z tymi rękami w gipsie się maluje, czesze, a zapinaniu stanika nie wspomnę:)))


          Jakby Cię Bukowski obsługiwał, byś się nie dziwiła ;)


          Misterni
    • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 15.11.14, 17:47
      A mnie zastanawia taka rzecz. Przyjeżdża doktór ze swoim pacjentem do innej placówki, w krorej nie jest zatrudniony. Czy to możliwe, aby ot tak, od ręki uczestniczył w operacji? Już kilka razy była taka sytuacja.
      • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 15.11.14, 19:04
        W dodatku lekarz który przez ostatnie lata głównie odwalał papierkową robotę i ewentualnie diagnostykę ale do stołu operacyjnego nie podchodził?

        • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 16.11.14, 01:05
          Operacje gościnne są praktykowane, nie wiem jak to wygląda od strony formalnej.
          I chyba nie masz na myśli Falkowicza, akurat on cały czas operuje, nawet w trakcie choroby.
        • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 16.11.14, 10:42
          Dlatego formalnie dr Rogalski wisial na hakach ;).
          • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 16.11.14, 13:08
            A, o tę operacje Wam chodziło :). Tam zdaje się koledzy nie wiedzieli do końca o problemach Rogalskiego, a on nie specjalnie napierał, żeby im to wyjaśnić ;)
            Cóż, to można akurat międy bajki włożyć ;)
            • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 16.11.14, 18:39
              Jakby sie przyczepic, to mozna by caly serial miedzy bajki wlozyc ;).
              • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 16.11.14, 21:38
                Też prawda :)Mnie rozwalił odciek "Operacja ślub" ;)
    • misterni Ślub Wiki (spojler) 16.11.14, 13:16
      Pani doktor oderwana siłą od stołu operacyjnego na pól godziny przed ślubem, zajeżdża nań motocyklem prowadzonym przez Olę odzianą w dżinsy. Sama Wiki ubrana jest w grantowe spodnium, albogdyż nie ma suknie ślubnej (co się z nią stało?)
      Cudownie ozdrowiony witaminami i mnerałam (wyszło to w analizie chemicznej krwi), prowadzi pannę młodą do ołtarza. No cyrk normalnie :D
      Odcinek akończył się gdy młodzi stali już przed ołtarzem, ale jeszcze przed ceremonią, ciekawe czy się odbędzie? ;)

      P.S.
      Nieprzyjemne zaskoczenie - córkę Wiki, Blankę gra jakaś inna aktorka, nie Jagoda Szeluś jak było dotąd. Szkoda.
      • misterni Re: Ślub Wiki (spojler) 16.11.14, 13:17
        misterni napisała:
        ,Cudownie ozdrowiony witaminami i mnerałami (wyszło to w analizie chemicznej krwi ) Falkowicz, prowadzi pannę młodą do ołtarza.
        • czekolada72 Re: Ślub Wiki (spojler) 16.11.14, 13:45
          No ale to juz wiedza wszyscy wzglednie biegle poslugujacy sie netem.
          Co dalej? to jest (ewentualnie) ciekawe dopiero!
          • misterni Re: Ślub Wiki (spojler) 16.11.14, 15:24
            No ale dotyczy nieemitowanego jeszcze w TV odcinka.
            Jak rozumiem, na tym polega spojler ;)
            • ami_lii Re: Ślub Wiki (spojler) 16.11.14, 22:46

              Naprawdę, aż boję się reakcji ludzi gdy zobaczą że śmiertelnie chory Falkowicz, umierający już praktycznie, bez szans na konwencjonalne leczenie, został wyleczony przez zioła i witaminki. Niby widzę że mają być jakieś "katastrofalne skutki uboczne" ale fakt że badania wykażą że nerki i wątroba Falkowicza ozdrowiały. A biorąc pod uwagę że znachorzy ci u nas dostatek a w internecie nie brak ludzi oferujących cudowne remedia na wszystkie choroby (ostatnio jest wyciąg z Gravioli), to aż boję się pomyśleć co się stanie gdy będziemy mieć wysyp takich doktor Róż które będą pokazywać ten serial jako przykład "niezwykłej skuteczności medycyny alternatywnej".
              • annajustyna Re: Ślub Wiki (spojler) 17.11.14, 09:51
                Sa efekty dzialalnosci lobby antyszczepionkowego w PL (powrocil "triumfalnie" krztusiec, odra tez sie zbiera), to teraz jeszcze to dojdzie. A przeciez taki serial jak najbardziej pelni tez funkcje wychowawcze (ostatnio watek o tylko dwoch lampkach wina w ciazy etc.).
                • czekolada72 Re: Ślub Wiki (spojler) 17.11.14, 10:01
                  Ojojoj nie przejmujcie sie - zaraz sie okaze, ze dzieki leczeniu "pani doktor" falkowicz zostanie narkomanem...
                  • ami_lii Re: Ślub Wiki (spojler) 17.11.14, 11:37
                    To można zgrabnie pominąć, tak samo jak cenę leczenia u doktor Graff. Są ludzie którzy opanowali do perfekcji sztukę omijania "nieistotnych szczegółów", skupiając się tylko na zaletach. Powiedzieli że Falkowicz był umierający? Tak. Że ma pół roku życia najwyżej? Też. Że żadna konwencjonalna terapia mu pomóc nie może? Też. A tu 2 tygodniowa głodówka, ziółka i witaminy go przywróciły do życia...

                    Jeszcze się do tego dorzuci spisek firm farmaceutycznych i będzie reklama jak się patrzy.
    • misterni Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 16.11.14, 13:20
      z opanowaniej i racjonalnie zachowującej się osoby, zrobiła się strasznie krzykliwa, wręcz piskliwa i histeryczna?
      • lilith76 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 16.11.14, 15:54
        Dyrektorska / ordynatorska choroba :)
        Innym wyjściem jest tłumienie stresu alkoholem lub zawał serca.
        • konwalka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 19.11.14, 22:07
          uau
          i jak wam sie podobał slub pani ordynator?
          zdaje sie, ze kosciele obecni byli wszyscy faceci, ktorzy posuwali pania doktor wteinazad

          to tak w nawiązaniu do zarzutu, jaki machneła Wiki Agacie (tym o grypie i puszczaniu sie)

          Tomasz jest cudowny
          jako przyjaciel
          nie bylabym w stanie z nim nigdy i nic jednak, chocby mial kootasa ze złota
          jeden z najbardziej aseksualnych mezczyzn swiata (dla mnie)
          • ami_lii Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 19.11.14, 22:27
            Ja się zastanawiam czy w ogóle powinnam komentować ten odcinek bo nagrodzenie idiotyzmów porażające. Więc może skupmy się na razie na jednym : skąd scenarzyści wzięli inspirację do wymyślenia wybuchu w starej kamienicy jako dramatu odcinka? (pytanie retoryczne). I, jeśli salon fryzjerski w którym była Wiktoria, Agata i ta córka Wiki (chyba aktorki wymienili bo jakieś niepodobne) jest faktycznie niedaleko tej kamienicy tak jak mówił to fryzjer, to jakim cudem nikomu nic się nie stało? I co to za masakryczny zespół weselny był?!

            Wątek Falkowicza poruszony już powyżej, więc go pominę.





            • korolla-x Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 19.11.14, 22:49
              W tym serialu absurd goni absurd, niedługo pobiją MjM. Ten wybuch i szast - prast -w mig ogarnięci i zoperowani wszyscy poszkodowani, ten Falkowicz zemdlony i nagle, ni stad, ni zowąd zerwawszy się z łóżka w mig przebrany w full wypasiony garnitur i ozdobiony wspaniałą miną, jakby go kto na 100 koni wsadził... Z jakiej paki Falkowicz prowadził Wiki do ołtarza? Jako ojciec? A jej samej strój ślubny? Zdaje mi się,że tak być ubrana w kościele do ślubu po prostu nie wolno. I co to za dzień tygodnia był, że slub tak ni z gruszki, ni z pietruszki? Bzdura goni bzdurę.
              • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 06:57
                O ile pamietam, to dom z wybuchem nie byl w poblizu fryzjera tylko w poblizu ul Lesnej, a ta wiadomo - rzut beretem od LG.
                Nigdy nie slyszalam o ograniczeniach w sprawie stroju slubnego w KK
                Slub moze odbyc sie w tygodniu, natomiast z drugiej strony - nie bylo powiedziane jaki to byl dzien - rownie dobrze mogla to byc sobota.
                Natomiast fakt - tempo u Falkowicza - od momentu wyjscia z operacyjnej, poprzez zemdlenie, badania, odzianie sie w idealny garnitu i teleportacja do kosciola - cooodne :)
                Dlaczego on ja prowadzil? bo mial prowadzic tretter, ktory jednak zostal przy stole. Bo sie poczul opiekunczo, bo najstarszy z kolegow/znakjomych/wspolpracownikow, a ona tu nie ma innej rodziny, a ojciec nie dolecial...
                • kachullcia Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 09:19
                  no właśnie z tym Tretterem..... w chwili kiedy zastępował Wiki przy stole do jej ślubu była niecała godzinka. A potem był rzut na pooperacyjną i tam już ten właśnie pacjent, wybudzony po operacji rozmawiał z bratem, podczas gdy Falkowicz leżał obok. Czyli szast-prast skończyli tą skomplikowaną operacją w ciągu tej niecałej godzinki. Jeśli na ślub zdążył Falkowicz, to teoretycznie Tretter też mógł. Zwłaszcza, że nawet Krajewski zdążył, mimo, że nie chciał się zabrać taxi z resztą. Cała scena w salonie fryzjersko-kosmetycznym była dziwna. Nagle się panny zerwały, Agata to chociaż miała czerwone pazury (choć cud, że tak wyleciała, a lakier nic nie ucierpiał), ale Wiki raczej nic nie miała, ani na pazurów, ani fryzury
                  • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 09:25
                    W ogole ten odcinek dzial sie w jakiejs dziwnej czasoprzestrzeni ;)
                    • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 10:39
                      Moze w ogole to sen byl? ;)
                      • raszefka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 13:44
                        Ja się zdziwiłam, że ślub był w kościele. Jest jakiś minimalny czas w kodeksie kanonicznym, na przygotowanie małżonków do ślubu (katechezy, spowiedzi, zapowiedzi) i on chyba nie był tu zachowany, a względów szczególnych, żeby go skrócić jakoś nie zauważyłam. Święcie byłam przekonana, że będzie w USC.
                        Co to był za dzień? Sobota? I normalnie wszyscy w pracy, nie tylko dyżurujący?

                        A zaginająca się czasoprzestrzeń była obłędna. Ślub już jest przesunięty w kościele, ksiądz ubłagany, żeby ze 20 min. poczekał i to jest max, ile może, a tymczasem Wiki uważa, że ma jeszcze pół godziny. Co więcej przyjeżdża na miejsce i spokojnie spędzają dobre kilka minut na obściskiwanie się z gośćmi, ustawianie się, przenoszenie wózka i dojazd reszty spóźnionych.

                        Tak nawiasem mówiąc, to czy któremuś z bohaterów udało się wziąć ślub bez przygód? A to się strują na weselu, a to urzędniczka się pochoruje, albo coś przekręcą i małżeństwo nieważne. Albo wreszcie panna młoda nie zdąży się przebrać.
                        • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 14:03
                          Burscy?
                • mmk9 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 09:57
                  czekolada72 napisała:

                  >
                  > Dlaczego on ja prowadzil? bo mial prowadzic tretter, ktory jednak zostal przy s
                  > tole. Bo sie poczul opiekunczo, bo najstarszy z kolegow/znakjomych/wspolpracown
                  > ikow, a ona tu nie ma innej rodziny, a ojciec nie dolecial...

                  i tu zrobię uwagę, że nie rozumiem, dlaczego popkulture naszą, a moze i obyczaje w ogóle (dawno nie bylam na żadnym ślubie) posrało z tymi amerykanskimi obyczajami patriarchalnymi? Do jasnej cholery, w polskim katolickim obyczaju narzeczona idzie do ślubu już od drzwi kościoła z narzeczonym, bo jest Dorosła i Samodzielna. A nie, ze wlecze ją ojciec albo szef.
                  • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 10:08
                    Ale to juz nie moja wina :))
                  • agus7 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 10:08
                    A mnie "wlekl" do oltarza ojciec i bardzo sobie chwale :) bylo to wzruszajace i symboliczne.
                  • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 10:38
                    WEdle tradycji to sie idzie do oltarza w procesjii, cala rodzina, tak bylo za Polski szlacheckiej ;). Mnie do oltarza prowadzil ojciec chrzestny.
                  • moniq_c Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 12:13
                    też tego nie czaję, Z taka transakcją przekazania towaru z rączki do rączki mi się to kojarzy.
                    • moniq_c Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 12:15
                      annajustyna to absolutnie nie do ciebie było, tylko miało być pod postem mmk9. To durne drzewko mnie przerasta :)
                      • raszefka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 13:46
                        Dajcie spokój. To jak dyskusja nad wyższością świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia :)
                      • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 25.11.14, 13:55
                        Spoko, nie wzielam tego do siebie. U mnie akurat ojciec chrzestny byl wazny, bo nie dosc, ze jako dziecko faktycznie chcialam za niego wyjsc (a wujek argumentowal, ze ksiadz slubu nie da - a tutaj prosze, jednak do oltarza razem poszlismy ;)), to jeszcze z powodow roznych zawirowan faktycznie zastepowal mojego ojca (tak jak zreszta powinno byc). Poza tym to stary kawaler, wiec babcia miala okazje zobaczyc syna pod oltarzem ;).
              • czarna_pumka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 24.11.14, 06:58
                W ostatnim odcinku bym najgorszy, serialowy ślub, wszech czasów! ! !
          • misterni Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 00:36
            konwalka napisała:

            i jak wam sie podobał slub pani ordynator?


            Powyżej opisałam.
            Pomijając to, że nie wiadomo, czy w ogóle się odbył ;)

            zdaje sie, ze kosciele obecni byli wszyscy faceci, ktorzy posuwali pania doktor
            wteinazad


            Czyli kto? Przemek owszem, ale oni dość długo ze sobą chodzili. Falkowicz jej nie posuwał. Jego brat był, ale się zmył. Gawryły chyba nie było, albo nie zauważyłam ;). Zresztą nie mam wrażenia, żeby Wiki była szczególnie puszczalska, nawet w nawiązaniu do zarzutów wobec Agaty ;)

            >
            > Tomasz jest cudowny
            > jako przyjaciel
            > nie bylabym w stanie z nim nigdy i nic jednak, chocby mial kootasa ze złota
            > jeden z najbardziej aseksualnych mezczyzn swiata (dla mnie)
            • agus7 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 09:45
              Wczorajszy odcinek fatalny. Zupelnie oderwany od rzeczywistosci. Z jakas dziwna maniera krecenia - moj M skomentwal ze chyba operator nie moze kamery utrzymac i nia trzesie ;)
              Macie racje - nic nie trzymalo sie kupy, wszystko jakies naciagane i niewiarygodne. A tak wielbilam ten serial :)
            • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 10:37
              A z Gawryla tez byla (mialam przerwe w ogladaniu swego czasu)?
              • asiek25 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 12:53
                Nie była. Chyba tylko raz się z nim bzyknęła w jakiejś szpitalnej kanciapie. Chciała z nim być, ale on nie był zainteresowany. Tyle pamiętam.
                Odcinek zupełnie bez sensu, więc nie ma o czym gadać.
                Czy tylko ja miałam wrażenie, że Blanka flirtowała z Tomaszem? :)
                • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 13:22
                  Nie tylko Ty ;)
                  w ogole jakos nie moglam sie doliczyc wieku i Blanki i Wiktorii. Ile ona miala lat jak urodzila Blanke? 16? a Blanka tera ile ma? 18? Czyli wiktoria ma teraz 34? Nie przesadzili czasem scenarzysci?
                  • asiek25 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 13:28
                    Uffffff... ;))
                    Wiki urodziła Blankę w wieku 16 lat. Ale moim zdaniem Blanka ma więcej niż 18. Ona co najmniej od roku (jak nie dłużej) jest na studiach w Stanach. Wydaje mi się, że ma 20, albo i więcej. Zatem Wiki ma aktualnie nie mniej niż 36 lat.
                    • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 13:36
                      Wyglada na dobre 20-kilka, ale wydaje mi sie, ze ona do stanow wyjechala do jakiegos odpowiednika naszego LO, hmmmm

                      Co nie zmienia faktu, ze Wiki ma ok 36.
                      Studia medyczne konczy sie majac 25, potem byl staz i specjalizacja, ile? 2? max 4 lata.
                      W serialu pojawila sie 6 lat temu, czyli 25 +6 + dajmy jakis rok zawieruszony = 32.....
                      Scenarzysci jednak poooojeeechaaaliii
                      • raszefka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 14:30
                        Nie wiem, kiedy pojawiła się w serialu, ale rok stażu plus sześć lat specjalizacji plus jakiś rok pracy, może dłużej (kiedy oni zdawali ten egzamin? Agata zdążyła już zaliczyć drugi termin). Trzydziestu sześciu nijak nie może mieć. Kiedyś liczyłam, czy ma wystarczający staż pracy na ordynatora i wychodziło mi, że nie.
                        • czekolada72 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 16:10
                          na filmie polskim mozna sprawdzic od kiedy Katarzyna Dabrowska gra w NDiNZ - od 2008 r
                          • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 19:30
                            Byl kiedys o tym watek - w jednym z odcinkow bylo widac jej date urodzenia (pocz. lat 80.) w odpisie dyplomu.
                    • lilith76 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 13:38
                      Blanka pojawiła się w serialu tak w 2009 albo 2010 roku, wtedy mając na oko 10-11 lat.
                      Wychodzi na to, że teraz ma jakieś 15-16 lat. Aktorka zapewne sporo więcej, ale jestem w stanie uwierzyć, że gimnazjalistki wyglądają dziś jak studentki.

                      Ubranie Wiki w kościele. Pobiegła do szpitala, nie zdążyła się przebrać w suknię ślubną. Nie ma chyba ograniczeń, co do stroju ślubnego.

                      Co do wybuchu kamienicy. Odcinki nagrywane były kilka miesięcy temu. Straszne, że rzeczywistość tak dogoniła fikcję :(

                      > Zatem Wiki ma aktualnie nie mniej niż 36 lat.

                      5-6 lat wcześniej zaczynała jako stażystka (razem z Zapałą i Agatą) przygotowując się do LEPu i chyba była raczej świeżo po studiach.

                      Ale w serialach nie wszystko musi aż tak idealnie grać czasowo.
                      • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 14:04
                        Miala pare metrow ze szpitala do mieszkania,w kiece by sie szybciej wcisnela, niz na pol omdlaly Falkowicz dojechal do kosciola, najwyzej ponczoch i pasa by nie miala, tylko szpilki na gole stoy (auc!). Moim zdaniem jesli powie nie Tomaszowi, to wyjdzie na najbardziej niepowazna osobe w serialu - za daleko zabrneli z tym slubem, co innego gdyby bylo to na etapie wieczoreu panienskiego etc.
                        • raszefka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 14:20
                          Kieca mogła być u Tomka w domu. Tylko po co?
                        • lilith76 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 14:39
                          Przecież chodzi o dramatyzm sytuacji i jej stosunek do "welonikowego zapalenia móżgu" :) Ona nawet nie lubiła tej sukni ślubnej, dusiła się w niej. To spodium wpisuje się w jej podejście do instytucji małżeństwa i całej ceremonii :)
                          • bachula_gr Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 15:06
                            Ona w tej sukni juz sie przeciez polowie szpitala zaprezentowala, kawalek fryzury (wariacj an dwa walki) tez byl, wiec ....;-)

                            A Blanka to u fryzjera miala pofalowane, potapirowane wlosy, zaraz potem na lodach (!) z tata Tomkiem jak rusalka proste a w kosciele apiac loki, jak od fryzjera prosto.
                          • raszefka Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 17:01
                            lilith76 napisała:

                            > Przecież chodzi o dramatyzm sytuacji i jej stosunek do "welonikowego zapalenia
                            > móżgu" :)

                            Ale czy to musi być zaraz taka skrajność ;(((
                            • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 20.11.14, 19:31
                              Mgla sobie biale spodnium na slub uszyc ;).
                              • lilith76 Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 21.11.14, 13:48
                                Znałam osobiście kobietę, która chciała brać ślub (choć w USC) w... czarnej garsonce i spódnicy.
                                Na szczęście jej terapeutka wybiła jej to z głowy i poszedł jakiś inny kolor :)

                                A spodium miało być robocze, do założenia w czasie przygotowań :)
                                • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 21.11.14, 17:30
                                  Anja Orthodox to nawet wziela taki slub i Chylinska tez.
                      • kanna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 27.11.14, 22:57
                        Ubranie Wiki w kościele. Pobiegła do szpitala, nie zdążyła się przebrać w suknię ślubną.

                        A Falkowicz zdążył :p jakby chciała, to by zdążyła.
                        • annajustyna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 28.11.14, 07:55
                          On to chyba w swoim dyzurnym "mundurku" wystapil?
                          • kanna Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 28.11.14, 20:52
                            Ale wcześniej omdlał, a potem zdążył się nawodnić kroplówka, przebrać ze szpitalnego w swoje i ogolić.
                            A Wiki nic nie zdążyła. Nie chciała, jak nic.
                            • bachula_gr Re: Czy tylko ja mam wrażenie, że Wiki 28.11.14, 21:20
                              kanna napisała:

                              > Ale wcześniej omdlał, a potem zdążył się nawodnić kroplówka, przebrać ze szpita
                              > lnego w swoje i ogolić.
                              > A Wiki nic nie zdążyła. Nie chciała, jak nic.

                              Ale przynajmniej make-up'u robic nie musiala a taka Wiki jakby juz wskoczyla w swoja slubna to by sie musiala choc troche podrasowac na twarzy, nie?
                • misterni Była z Gawryłą, nawet mieszkali kilka miesięcy 20.11.14, 15:19
                  razem.

                  asiek25 napisała:

                  > Nie była. Chyba tylko raz się z nim bzyknęła w jakiejś szpitalnej kanciapie. Ch
                  > ciała z nim być, ale on nie był zainteresowany. Tyle pamiętam.
                  > Odcinek zupełnie bez sensu, więc nie ma o czym gadać.
                  > Czy tylko ja miałam wrażenie, że Blanka flirtowała z Tomaszem? :)
                  • ywwy Re: Była z Gawryłą, nawet mieszkali kilka miesięc 21.11.14, 10:15
                    I wychodzi wszystko, małostkowość itp! Myślałam, ze najważniejszy jest po prostu sakrament .

                    A ta cała otoczka, strój, paznokcie... jejku :)
                    • annajustyna Re: Była z Gawryłą, nawet mieszkali kilka miesięc 21.11.14, 10:23
                      No bo jest (choc nie dla wszystkich ;)), ale ze to dzien szczegolny, to warto podkreslic go szczegolnym strojem (ktory oby nie przeslonil prawdziwego sensu ceremonii oczywiscie).
                      • raszefka Re: Była z Gawryłą, nawet mieszkali kilka miesięc 21.11.14, 10:57
                        W samo sedno, Annajustyna.
                        • moniq_c Re: Była z Gawryłą, nawet mieszkali kilka miesięc 21.11.14, 13:20
                          ślub raczej będzie bo gdzieś w opisie czytałam ze mają w podróż poślubną pojechać....
                          • annajustyna Re: Była z Gawryłą, nawet mieszkali kilka miesięc 21.11.14, 13:34
                            I bardzo dobrze!
    • misterni Zuza 21.11.14, 19:52
      W opisach nowych odcinków jest informacja, że do ekipy lekarzy w Leśnej Górze ma dołaczyć Zuza. Czy tylko mnie zaskoczyła informacja, że jest ona lekarzem?
      • czekolada72 Re: Zuza 21.11.14, 20:05
        Byc moze, przy szkoleniu /Przemka bylo juz, ze jest lekarka i tez szkoli sie na wyjazd.
        • ami_lii Re: Zuza 21.11.14, 21:58
          To jeszcze mnie aż tak nie dziwi, po coś ją przywrócili. Ale z tym wątkiem Eboli to już scenarzyści pojechali nieźle :)
      • raszefka Re: Zuza 21.11.14, 23:51
        Nie tylko Ciebie.
      • czekolada72 Re: Zuza 22.11.14, 12:02
        Ojojojoj, jeszcze raz powtorze - od poczatku bylo podane, ze JEST lekarzem.
        nadobre.tvp.pl/o-serialu/bohaterowie/zuza-krakowiak-131783/
        • misterni Re: Zuza 22.11.14, 22:45
          Dzięki, poza forum nie śledzę informacji na temat seriali, a z samej akcji nie wynikało to dostatecznie jasno.
          Poza tym w opisach stoi, że Zuza stara się o miejsce po Rogalskim, nie jest to zbyt śmiałe? ;)
          • annajustyna Re: Zuza 23.11.14, 10:53
            Skoro Wiktoria mogla zostac ordynatorem chirurgii...
            • czarna_pumka Re: Zuza 24.11.14, 07:00
              W ostatnim odcinku był najgorszy, serialowy ślub wszech czasów ! ! !
              • bachula_gr a z innej beczki...gdzie jest dr Sambor? 24.11.14, 07:14
                Wlasnie....gdzie jest pan dr I jego doktorowa?
                • misterni Re: a z innej beczki...gdzie jest dr Sambor? 24.11.14, 12:21
                  Nina w ogóle zniknęła z czołówki, a może jej tam w ogóle nie było? ;)
                  Sambor stał się postacią poboczną, nie podoba mi się to.
                  • annajustyna Re: a z innej beczki...gdzie jest dr Sambor? 24.11.14, 17:09
                    Widac przezyl zalamanie po tym, jak mu jakies kursiku na ordynatora zabraklo ;).
                    • misterni Re: a z innej beczki...gdzie jest dr Sambor? 24.11.14, 20:26
                      To w ogóle jakiś absurd z tymi niby brakami u Wójcika i Sambora. W realiach takich rzeczy się nie robi, ordynator (czy inny szef) dostaje czas i uzupełnia kwalifikacje.
                      A nawet jeśli jest to niemożliwe, to np w przypadku chirurgii w LG był jeszcze sto razy bardziej doświadczony Gawryło i Konica.
                      • czekolada72 Re: a z innej beczki...gdzie jest dr Sambor? 25.11.14, 06:36
                        A czy nie bylo wczesniej, sporo wczesniej, ze wlasnie Konica i Gawryło nie mogli zostac ordynatorami, bo cos tm mieli w papierach nie tak - cos z policja, z prawem?
                        • misterni Re: a z innej beczki...gdzie jest dr Sambor? 25.11.14, 12:27
                          Nie, to nie oni, tylko Sambor właśnie nie mógł startować na dyrektora szpitala, ze względu na wyrok.
    • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 26.11.14, 22:34
      Zaczynając wątek : czy Latoszek może sobie zatrudnić ot tak o koleżankę na stanowisku lekarza? W dodatku koleżankę z dość widocznymi problemami psychicznymi (gdzie jest doktor Szymon?! Jeszcze go z Łodzi nie wypuścili? :D)? Okej, dziewczyna znalazła się we właściwym miejscu i we właściwym czasie ale czy to oznacza że można ją z miejsca zatrudnić? 0_o

      I punkt drugi, o co do licha chodziło z tą pacjentką Hany? Najpierw mówią że będzie mieć operację potem że operacja będzie za pół roku bo wyniki ma złe a chwilę później ją jednak operują? 0_o Sceny hotelowe pominę milczeniem.
      • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.11.14, 07:08
        ami_lii napisała:

        > Zaczynając wątek : czy Latoszek może sobie zatrudnić ot tak o koleżankę na stan
        > owisku lekarza? W dodatku koleżankę z dość widocznymi problemami psychicznymi (
        > gdzie jest doktor Szymon?! Jeszcze go z Łodzi nie wypuścili? :D)? Okej, dziewcz
        > yna znalazła się we właściwym miejscu i we właściwym czasie ale czy to oznacza
        > że można ją z miejsca zatrudnić? 0_o

        Odcinek zaczynal sie praktycznie od sceny rozmowy Latoszka z tretterem, gdzie T. mowi, ze czeka 2 dni na zjawienie sie Zuzy by ja zatrudnic.
        Chwile pozniej Latoszek rozmawia z szymonem nt zuzy.
      • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.11.14, 08:40
        Złe wyniki to infekcja operowanej okolicy. Potem okazało się, że to tylko błąd laboratorium. Pacjentka była "czysta" i nie trzeba było przekładać zabiegu.
    • czarna_pumka Przestałam lubić Hanę 27.11.14, 09:54
      Hana mnie zawiodła. Nawet lubiłam tę postać, ale odkąd od kilku odcinków zachowuje się jak nastolatka, która szuka przygód, zdrad, romansów i seksu, tylko dlatego, że chwilowo z mężem jej się nie układa, to straciłam szacunek do tej bohaterki. Spaliła bym ją na stosie, za takie puszczalskie zachowanie.
      • moniq_c Re: Przestałam lubić Hanę 27.11.14, 13:42
        dokładnie. Poza tym niewiarygodne mi się to wydaje, najpierw tak się szczerze nie znosili i nagle z dnia na dzień taki obrót o 180 stopni. Za stara jest już chyba na takie podlotkowe zakochiwania
        • czekolada72 Re: Przestałam lubić Hanę 27.11.14, 14:02

          nie z dnia na dzien, nie ;) to byl proces ;)
          • nioma Re: Przestałam lubić Hanę 27.11.14, 14:45
            a ja w to wierzę akurat
            nakładają się dwie rzeczy:
            - z jednej strony mąż, który się oddala, który skupia się na byłej partnerce, na dziecku, zaniedbuje Hanę, nie informuje jej o swoich planach, nocuje w innym domu, Hana coraz gorzej to znosi, czuje się samotna i niekochana
            - z drugiej strony Radwan, który ja adoruje ale w sposób subtelny, mężczyzna z dramatem a więc naturalnie wzbudzający w kobiecie uczucia opiekuńcze, człowiek z którym spędza czas codziennie, zbliża się, lubi coraz bardziej....
            i na koniec: wyjazd, sukces, euforia, alkohol, chwila.... i już.
            to tak własnie działa.
            • asiek25 Re: Przestałam lubić Hanę 27.11.14, 15:21
              nioma napisała:

              > a ja w to wierzę akurat
              > nakładają się dwie rzeczy:
              > - z jednej strony mąż, który się oddala, który skupia się na byłej partnerce, n
              > a dziecku, zaniedbuje Hanę, nie informuje jej o swoich planach, nocuje w innym
              > domu, Hana coraz gorzej to znosi, czuje się samotna i niekochana

              I po tygodniu nieobecności męża w domu, braku kontaktu z jego strony, decyduje się wskoczyć do łóżka innemu facetowi? Ja tego nie kupuję.
              Ale kupują coś innego. Dla mnie małżeństwo Hany i Piotra było najbardziej drewnianym związkiem, jakie kiedykolwiek istniały w NDiNZ. Ja tam żadnej chemii nie widziałam między nimi NIGDY. Zatem z drugiej strony jestem wręcz zdziwiona, że ona dopiero teraz pakuje się w romans :))
              • lilith76 Re: Przestałam lubić Hanę 27.11.14, 20:06
                Ona ma taką manierę, że z nikim tej chemii nie zawiązuje.
                Ma "zphotoshopowane" reakcje emocjonalne.
                • bachula_gr Re: Przestałam lubić Hanę 27.11.14, 20:19
                  I strasznie matkowato przy Radwanie wyglada. Choc moze to akurat on strasznie dziecinnie?
          • moniq_c Re: Przestałam lubić Hanę 27.11.14, 16:14
            no jaki proces, ile tam ten Damięcki jest? od pół roku? swędzibrocha ta Hana i tyle :)
            • emwu55 Re: Przestałam lubić Hanę 27.11.14, 19:17
              kupuję "swędzibrochę" a Ty mi czyścisz monitor.
              • moniq_c Re: Przestałam lubić Hanę 22.01.15, 14:16
                dopiero zauważyłam. OK swędzibrocha sprzedana, niech Ci się używa dobrze ;) a monitor już pewnie doprowadziłaś do porządku, więc mi się upiekło hehe
      • lilith76 Re: Przestałam lubić Hanę 27.11.14, 14:43
        Jak chciała zostawić Jamesa dla Gawryły, to wpatrywała się w lustro w rytm smutnej muzyki.
        Jak chciała zdradzić Gawryłę z "jakmutam" granym przez Damięckiego, to wpatrywała się w lustro w rytm smutnej muzyki.
        Kobieta ewidentnie jest na zakręcie, który zamienił się w rondo ;)


        I byłam ciekawa, czy operację też przeprowadzała na tych wysokich szpileczkach ;)
        • asiek25 Re: Przestałam lubić Hanę 27.11.14, 15:22
          lilith76 napisała:

          > I byłam ciekawa, czy operację też przeprowadzała na tych wysokich szpileczkach
          > ;)

          Nie no, pewnie się przebrała.
          Mnie zastanawia skąd Radwan wytrzasnął ten czepek w małpki :DDDD
          • raszefka Re: Przestałam lubić Hanę 27.11.14, 15:53
            Czemu Cię ten czepek dziwi?
          • czekolada72 Re: Przestałam lubić Hanę 27.11.14, 21:42
            asiek25 napisała:


            > Nie no, pewnie się przebrała.
            > Mnie zastanawia skąd Radwan wytrzasnął ten czepek w małpki :DDDD









            o tak! Malpiki gora :))
    • aga.doris Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.11.14, 21:35
      Obejrzałam odc 577 i mi szczęka opadła, bo jak nic Consalida stanie się ofiarą domowej przemocy. Jej nowy mąż, potulny miś zaczyna pokazywać pazury;)
      • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.11.14, 22:03
        No weź, Puchała? :D (dopiero po ostatnim odcinku się zorientowałam że mój ulubiony Puchała z Komisarza Alexa i Tomasz to jest ten sam aktor. Pojęcia nie mam czemu wcześniej się nie zorientowałam, przecież dr. Dryla jako psychopatycznego mordercę rozpoznałam w sekundę :) )

        • nioma Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 28.11.14, 10:59
          dlaczegow tydzień się zakochala?
          to, że my mamy wyswietlane odcinki raz na tydzien nie oznacza, że w serialu tez tylko tydzien minął
          moim zdaniem minęło więcej czasu
          a Hana miała pewłne prawo zauroczyc się Radwanem.
          wy nigdy nie przezyliście fascynacji drugą osobą?
          zapomnienia? emocji chwili? nigdy????
          • mmk9 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 28.11.14, 14:13
            nioma napisała:

            > wy nigdy nie przezyliście fascynacji drugą osobą?
            > zapomnienia? emocji chwili? nigdy????


            Abstrahując od tego, czy możliwa jest fascynacja tym lalusiowatym Damięckim, zgadzam się z tym, co napisalaś w poprzednim poście. Wysoce prawdopodobny przebieg wydarzeń.
          • moniq_c Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 03.12.14, 14:25
            nioma napisała:

            > dlaczegow tydzień się zakochala?
            > to, że my mamy wyswietlane odcinki raz na tydzien nie oznacza, że w serialu tez
            > tylko tydzien minął
            > moim zdaniem minęło więcej czasu
            > a Hana miała pewłne prawo zauroczyc się Radwanem.
            > wy nigdy nie przezyliście fascynacji drugą osobą?
            > zapomnienia? emocji chwili? nigdy????
            >
            zauroczenie i owszem, przeżyłam, fascynację kimś również, natomiast nigdy taka jawna, obustronna i oczywista niechęć do drugiego człowieka mi się w takową fascynację nie przerodziła. Po prostu tak totalna zmiana frontu do mnie nie trafia.
            co do lalusiowatości radwana, tu się zgadzam, on po prostu nie ma w sobie tego "czegoś" , jest chłopięcy, nie męski. Współczuję aktorowi, bo chyba dopiero po 40-stce jak nie później, będzie się do czegoś nadawał
      • skarolina Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 28.11.14, 22:32
        >Obejrzałam odc 577 i mi szczęka opadła, bo jak nic Consalida stanie się ofiarą domowej przemocy. Jej nowy mąż, potulny miś zaczyna pokazywać pazury

        Chcesz powiedzieć, że scenarzyści się powtarzają i to, co zafundowali Agacie, zafundują teraz Wiki? I w ten sposób pozbędą się kolejnego niechcianego męża?
        • aga.doris Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.11.14, 09:24
          Mniej więcej tak. Z tym, że mąż Agaty to był psychol, a ten wygląda na zwykłego damskiego boksera. Skoro podczas kolacji w knajpie, 2 tyg. po ślubie wykręca żonie rękę, to na bank za moment Wiki będzie chadzać w ciemnych okularach;)
          • skarolina Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.11.14, 09:39
            Ha, bo już się zastanawiałam, jak ją wykręcą z tego małżeństwa z takim "dobrym człowiekiem", żeby ona nie wyszła na zdzirę :D
            • aga.doris Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.11.14, 12:05
              Pewnie Daukszewicz podegra rolę nieustraszonego rycerza na białym koniu ratującego długowłosą księżniczkę. Już nawet brodę zapuścił coby poważniej i groźniej wyglądać;)
        • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.11.14, 16:55
          skarolina napisała:

          I w ten sposób pozbędą się kolejnego niechcianego męża?

          To by nawet pasowało - przecież wróżka powiedziała w odcinku przedślubnym do Konasalidy i Krajewskiego: "Wy będziecie jeszcze razem". I uśmiechnęła się tajemniczo ;)
          • skarolina Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.11.14, 17:19
            No wiem, pamiętam, tylko właśnie nie wiedziałam, co wywiną, żeby się tego ugrzecznionego Tomasza pozbyć bez szwanku dla reputacji Consalidy :D
            • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 30.11.14, 11:56
              Ale zeby az tak sie kamuflowac?! Szok, po prostu szok... To pewnie przez to, ze Falkowicz ja do oltarza prowadzil, to on jezd winny!!!
              • misterni Dzisiaj obejrzałam ten odcinek 30.11.14, 12:14
                w którym Tomasz się uniósł ;)
                Samo ściśniecie ręki nie było jeszcze takie drastyczne, ale ta jego mina...
                Można się było przestraszyć ;). Psychopata jak nic.
                • czekolada72 Re: Dzisiaj obejrzałam ten odcinek 30.11.14, 13:00
                  I znowu idiotyczne rozwiazanie. Naprawde - w tym szpitalu nie ma widocznego jednego normalnego zwiazku.
                  Zaczynam podejrzewac, ze scenarzysci zyja albo w patologii, albo nadaja sie do psychologow.
                  Oprocz jednego trwajacego przez jakis czas na ekranie zwiazku Kuby i ... no jak jego zona miala na imie?? oraz corki Zyberta z malzonkiem, tez imienia nie pamietam i w sumie Bozenki z Holendrem, ktore byly na tyle przyzwoite, ze pozbyto sie ich z serialu - to ten film propaguje mniej lub bardziej patologiczne zwiazki, nie tylko z przemoca fizyczna czy psychiczna, ale nieudane, nieudane i jeszcvze raz nieudane.
                  • annajustyna Re: Dzisiaj obejrzałam ten odcinek 30.11.14, 14:13
                    Zosia - zona Kuby. Przypuszczalnie psychiatra Szymon tez pewnie sie maskuje i okaze sie byc serialowym Sinobrodym ;).
                    • czekolada72 Re: Dzisiaj obejrzałam ten odcinek 30.11.14, 15:08
                      O wlasnie, Zosia :)
                      • misterni Re: Dzisiaj obejrzałam ten odcinek 30.11.14, 20:15
                        Naprawdę zapomniałaś jak Zosia ma na imię? ;)
                        • czekolada72 Re: Dzisiaj obejrzałam ten odcinek 01.12.14, 06:55
                          jak widac :))
                  • lilith76 Re: Dzisiaj obejrzałam ten odcinek 30.11.14, 16:10
                    Takie jest problem z wieloletnimi telenowelami - zdrady, kryzysy małżeńskie napędzają konflikt, który jest osią historii. Gdyby byli sobie oddani niczym statystyczni Polacy serial skonałby niczym "Klan" ;)
                    • annajustyna Re: Dzisiaj obejrzałam ten odcinek 30.11.14, 20:27
                      W Klanie tez sie zdradzaja na potege ;).
                      • baabeczka Re: Dzisiaj obejrzałam ten odcinek 30.11.14, 20:55
                        Ale za to Latoszek jak wyszczuplal, a fryzure jaką ma przedwojenną, no całkiem inny Latoszek po tej operacji:-) ciekawe co mu szykują...z Leną,czy bez?
                        • misterni O właśnie, Opania zaczął dbać o linię :) 01.12.14, 21:50
                          Kilka razy chciałam się Was spytać, czy też to zauważyłyście?
                          Znowu zaczyna wyglądać jak człowiek :)
                    • lilith76 spoiler - Hana 03.12.14, 11:55
                      Nie wiem, w którym miejscu się podpiąć :)

                      Info lata już po necie, ale tak jak podejrzewałam, noc w hotelu okaże się dla Hany owocna :)
                      • kachullcia Re: spoiler - Hana 03.12.14, 13:33
                        oj lata, lata. I lata też, że może nic z tego nie wyjść, a sprawcą będą schody i specjalistka od ziół.
                        • raszefka Re: spoiler - Hana 03.12.14, 17:23
                          To byłoby nie fair :( Już raz się nie udało i wystarczy
                        • annajustyna Re: spoiler - Hana 03.12.14, 17:25
                          Ale wlasnie - skoro w mieszance od dr Gratz byly narkotyki, to jak wyjasnic nagle dobre wyniki Falkowicza i znikniecie nowotworu u pacjenta granego przez Zamachowskiego?!
                          • lilith76 Re: spoiler - Hana 03.12.14, 18:47
                            Tego nawet Scully i Mulder nie rozgryzą ;)
                            • annajustyna Re: spoiler - Hana 08.12.14, 21:05
                              No tak, wszystko jasne:
                              Spoiler
    • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 03.12.14, 21:31
      Zuza to ma chyba robić za nowego House'a w ekipie, skoro Falkowicz ma wyraźne problemy z lekami. Wszyscy myślą że to Ebola, to na pewno Ebola a Zuza nagle ma przebłysk i mówi że to zatrucie kobaltem bo w Indiach mają stare protezy. I ma rację. Odcinek jak wzięty z House'a.

      Reszta odcinka nie warta uwagi.
      • asiek25 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 04.12.14, 11:35
        ami_lii napisała:

        > Reszta odcinka nie warta uwagi.

        Zgadzam się.
        Czy Tomasz jest psychopatą czy nie, to się dopiero okaże, ale mamy okazję oglądać kolejną drewnianą parę w tym serialu. On jeszcze umie zagrać zakochanego faceta, ale po co ona za niego wyszła, to nie wiem.
        Daukszewicz - zgolić brodę, natychmiast!!! ;)
        • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 04.12.14, 11:49
          Daukszewicz z broda wyglada jak ten jeden z czeskiego kabaretu spiewajacego - na polski - Donald marzi... :))

          Pisalam juz wielokrotnie, ze nie moge zrozumiec CZEMU scenarzysci nie moga stworzyc milego, szczesliwego, inteligentnego, dowcipnego malzenstwa, ktore sie nie zdradza, nie bije, nie jest psychopatologiczne etc etc, natomiast - czemu nie - ma problemy takie siakie czy owakie, ale z ktorymi sobie radzi. I naprawde to nie musza byc watki na cwierc odcinka.
          • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 04.12.14, 13:49
            Oj, narobiłyście smaka na przemoc w rodzinie... a tu tylko tyle? Zazdrosny jest chłopak. Nie podoba mi się to. Podobnie, jak nie podoba mi się, że z porządnego faceta nagle robi się psychopatę, a z bawidamka, półkryminalisty - niemal idealnego mężczyznę.


            Z braku poważnych spraw przykuwających uwagę w odcinku, zajęłam się drobiazgami. Jak chociażby to: Adam przegląda w telefonie zdjęcia z Romą. Pamiętamy tę scenę - on, ona, trawa po szyję i nikogo poza tym. To kto, do jasnej anielki, robił zdjęcie, bo samojebka to nie była (chyba, że któreś z nich ma ekstremalnie długie ręce)?

            Pani Szarlotta. Spędziła z mężem 62 lata, poznali się w Stanisławowie (!). Chronologia mi nie gra. Pomijając już to, że sama pani Jodłowska ma 67 lat i naprawdę nie wygląda na więcej.
            • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 04.12.14, 13:53
              raszefka napisała:

              > Pani Szarlotta. Spędziła z mężem 62 lata, poznali się w Stanisławowie (!). Chro
              > nologia mi nie gra. Pomijając już to, że sama pani Jodłowska ma 67 lat i napraw
              > dę nie wygląda na więcej.

              No, ale teoretycznie to jest mozliwe - spedzila z mezem 62 lata, ale od slubu, a poznac mogli sie w stanislawowie wczesniej, przed czy w trakcie wojny.
              • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 04.12.14, 14:08
                Teoretycznie tak. Ale jakby się zagrzebać w szczegółach... mowa jest o virtuti, czyli walczył. Raczej nie na tych terenach? Zatem poznali się przed wojną... w jakim wieku????? Jeśli się odnaleźli po zawieruchach, to jakoś mi zgrzyta, że miejsce poznania jest tak ważne, a nie, że się odnaleźli i takie tam. Szczególiki i czepialstwo z mojej strony ;)
                • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 04.12.14, 14:42
                  wystarczylo, ze ona urodzila sie w 1932 roku.
                  Akurat dla mnie ta sytuacja jest realna - dokladnie w 1932 r we Lwowie urodzila sie moja tesciowa, j ako najmlodsze dziecko w rodzinie. Jej starszy brat, odznaczony i walczacy, byl kilkanascie lat starszy , ale mial zone, ze Lwowa, wlasnie w wieku tesciowej, znaczy swojej siostry. Dla ludzi urodzonych TAM wane sa/byly TAMTE miejsca.
                  To akurat - wyjatkowo - gra :)
                  • asiek25 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 04.12.14, 14:50
                    Jakby ona się urodziła w 1932 r., to miałaby 82 lata. Ni chusteczki na tyle nie wyglądała!
                    Wyglądała na tyle, ile w rzeczywistości miała aktorka, czyli na sześćdziesiąt parę. Czyli z mężem była razem od jakiegoś swojego wieku przedszkolnego :DDD
                    • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 04.12.14, 15:01
                      ale to sa 2 rozne rzeczy - realna historia i zatrudniona aktorka w takim a nie innym wieku.
                      historia jak najbardziej realna.
                      • asiek25 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 04.12.14, 15:07
                        czekolada72 napisała:

                        > ale to sa 2 rozne rzeczy - realna historia i zatrudniona aktorka w takim a nie
                        > innym wieku.
                        > historia jak najbardziej realna.

                        Ale ja to jak najbardziej rozumiem.
                        Mnie chodzi o to, żeby realna historia jak najbardziej przystawała do realiów ;))
                        • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 04.12.14, 19:09
                          Ale idac TYM tropem to za chwile np ktos zadenuncjuje takiego np Bukowskiego, za bigamie - tu ma zone i tam ma zone. Przeciez wiadomo, ze aktor gra. Gra to co mu zaproponuja. Ilez mamy sprawnych, zawodowo czynnych aktorek w wieku lat ok 80??
                          A taka dajmy na to Polony majac lat 40 zagrala Dulska - mlodziutka dziewczyne i stara babine. I co? I dalo sie.
                          Wiec moze raczej pretensje ;) do charakteryzatorow...
                          Albo taka Aleksandra Ślaska i jej Bona....
                          • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 04.12.14, 20:21
                            Slaska i jej Bona - majstersztyk!
                    • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.12.14, 21:08
                      Ta pani zdecydowanie nie wygladala na 60 pare, tylko spokojnie o dekade wiecej...
            • asiek25 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 04.12.14, 14:46
              raszefka napisała:

              > Pani Szarlotta. Spędziła z mężem 62 lata, poznali się w Stanisławowie (!). Chro
              > nologia mi nie gra. Pomijając już to, że sama pani Jodłowska ma 67 lat i napraw
              > dę nie wygląda na więcej.

              Oooooo, też mi to wczoraj zgrzytnęło! Że ona za młoda jest na tak długi staż.
              Twórcy serialu mają problemy z matematyką??? Podobne niezgodności matematyczne już kiedyś były, kiedy Dorota Pomykała grała pacjentkę rodzącą dziecko przed 50-siatką. Sama aktorka była już pod 60-siątkę, a wyglądała na jeszcze więcej.
      • mallard Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.12.14, 12:06
        ami_lii napisała:

        > Zuza to ma chyba robić za nowego House'a w ekipie,

        Zuza to wręcz przeszła jakąś niesamowitą metamorfozę z nadpobudliwej żołnierki ADHD-ystki, kiedy kręciła z Zapałą, w niesamowitą lekarkę - rzeczywiście House'a wręcz.
        Czy wtedy, gdy postać ta pojawiła się w serialu, było wiadomo w ogóle, że to lekarz?
        • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.12.14, 12:17
          o rany - pisalam juz wielokrotnie - tak bylo, zuza jako lekarz wyjezdzala na misje (swoja droga - w serialu ma ok 30, studia sie konczy ok 25, ale jakies doszkalania potem, to KIEDY ona miala czas na te wielokrotne misje? na tydzien wyjezdzala?)
          • mallard Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.12.14, 12:23
            Wiesz, ja mam braki w serialu, bo nie oglądałem go "ciurem". Zapamiętałem tylko Zuzę, jak rzucała szyszkami w szybę, bo jej za długo było czekać.
            • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.12.14, 12:39
              ja tez mam braki, ale jakis czas temu specjalnie sprawdzilam i zapodalam w watku :)
              • mallard Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.12.14, 12:41
                czekolada72 napisała:

                > ja tez mam braki, ale jakis czas temu specjalnie sprawdzilam i zapodalam w watku :)

                Niestety rzadko tu bywam, choć mam to forum w ulubionych.
                • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.12.14, 15:55
                  Co do przemiany Zuzy.
                  Wiemy, że na misji stało się coś strasznego, co skłoniło Latoszka do zabicia człowieka, a po czym Zuza wróciła w takim stanie w jakim widać. Zanim dotarła do szpitala leżała w mieszkaniu, nie wychylając nosa za drzwi i żywiąc się dowożonym żarciem. Latoszek pytał się Zuzę, czy da radę opiekować się afrykańskim pacjentem, więc to mogło mieć związek z mężczyzną.
                  Zapewne za jakiś czas wszystko się wyjaśni.
                  • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.12.14, 17:24
                    Zapewne jakis Afrykanczyk chciał ja zgwalcic a latoszek w obronie go zabil
                    :
                    • skarolina Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.12.14, 17:36
                      To samo podejrzewam.
                      • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.12.14, 22:11
                        A ja nawet jestem pewna ;)
        • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.12.14, 22:10
          mallard napisał:


          Czy wtedy, gdy postać ta pojawiła się w serialu, było wiadomo w ogóle, że to lekarz?

          Na pewno nie było to wyraźne powiedziane. Ja wręcz miałam wrażenie, że Przemek miał być jedynym lekarzem w tej ekipie.
          • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.12.14, 22:18
            To tak jak ja.
          • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 06.12.14, 09:42
            Misterni, 22 listopada wyjasnialysmy te kwestie. Nawet na potwierdzenie odpowiedni link podalam
            • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 06.12.14, 10:31
              I co mi z tego linka do jakiś plotkarskich portali, skoro w serialu tego nie było? I jak widać, nie tylko ja miałam takie wrażenie.
              • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 06.12.14, 13:05
                wrazenie a fakty to co innego.
                link jest przykladem - jak komus zalezy moze poszukac na stronach poswieconych serialowi i sprawdzic fakty, a ciagle dumania nad wlasnymi wrazeniami zaczynaja byc nuzace, skoro istnieja fakty.
                Co oczywiscie nie zmienia faktu ;) ze akurat ja zapamietalam odcinek, gdy ta aktorka sie pojawila - bo jej wyjatkowo nie lubie.
                Zapewne zas pominelam wiele wiele innych szczegolow ;)
                • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 06.12.14, 14:05
                  Ty swoje, a ja swoje :)
                  Też pamiętam ten odcinek, jak się pojawiła i nie odnotowałam wtedy "faktu", że jest lekarką. Co więcej nie tylko ja tego nie odnotowałam, bo jak widać kilka osób okazało zdziwienie.
                  Po prostu z przebiegu dotychczasowej fabuły, nie było można wywnioskować, że Zuza jest lekarzem :). Wręcz można by odnieść wrażenie, że "fakty" zostały dośpiewane do potrzeb scenariusza. ;)
                  Oczywiście, wiem, znalazłaś link, który dowidzi, że według "tffurców" serialu, Zuza od początku była lekarką, jednak, tak jak pisałam już wcześniej, nie wynikało to w sposób oczywisty z dotychczasowego scenariusza :)
                  • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 06.12.14, 14:10
                    Dobra, postaram sie zabrac glos w sprawie zuzy po raz ostatni :)
                    Byl odcinek, gdy Przemek udal sie na szkolenie dla lekarzy wyjezdzajacych na misje i tam wlasnie spotkal sie z Zuza, KTORA JAKO LEKARZ WYJEZDZALA na misje wielokrotnie - bylo to jasno i wyraznie powiedziane/pokazane/etc. Inna rzecz, ze w pozniejszych odcinkach , przed "wymiana" Zapaly na Latoszka - Zuza byla pokazywana jako szajbuska "w cywilu". A teraz nagle - powazna pani doktor. To insza inszosc.
                    Ale BYŁO pokazane, i nie, nie jest to dopasowanie postaci z czapy do konkretneych potrzeb (w przeciwienstwie do tworzenia nie w 5 ni w 15 postaci Tomasza - bijacza ) :)
                    • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 06.12.14, 15:41
                      To ja jestem w przeciwnej drużynie. Od pierwszego pojawienia się Zuzy założyłam, że to lekarz. Bez wzmianek w scenariuszu, więc udowadniać nie będę. Po prostu uznałam od razu.
                      • konwalka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 06.12.14, 15:49
                        Tomasz osd samego początku był tak poprowadzony, że istnienie niefajnej tajemnicy w tej kryształowej osobowości było do przewidzenia
                        • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 06.12.14, 15:54
                          konwalka napisała:

                          > Tomasz osd samego początku był tak poprowadzony, że istnienie niefajnej tajemni
                          > cy w tej kryształowej osobowości było do przewidzenia

                          Hmmmmm
                          Mial juz wiele mozliwosci wykazania sie byciem damskim bokserem... i nic. Dopiero teraz, jakby "tworcy" nie mieli pomyslu na postaci Consalidy, Tomasza, mlodego Daukszewicza, no, tylko z Falkowiczem sobie w tym czworokacie jakos poradzili ;)
                          • kachullcia Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 06.12.14, 16:59
                            tak na marginesie - Daukszewicz z brodą z daleka wyglądał jak Borys (no dobra, nie miałam okularów akurat). A tekst Falkowicza, gdy wziął pojemnik na mocz - "będziesz go miała na biurku, chociaż kiedyś wolałaś kwiaty" rozbroił mnie totalnie:)
                            I tak samo jak Raszefka zastanowiłam się kto zrobił fotkę Adamowi z Romą????
                          • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.12.14, 21:09
                            Ale w sumie co takiego Tomasz zrobil - scisnal jej mocniej reke, bo niczym idiotka gledzi caly czas o koledze zamiast robic maslane oczy do swiezo poslubionego. Zadnej ekstremy tam nie dojrzalam.
                            • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 09.12.14, 12:14
                              Chodziło też zapewne o zaciśniętą minę, jaką robił.
                              Też podejrzewam, że pójdzie w stronę zazdrości i zaborczości, i że jest to mega słabe rozwiązanie trójkąta Viki - Tomasz - Adam.
                              Gdyby przemocowcy tak szybko się ujawniali, jak to dzieje się w serialach, to kobiety uciekałyby z kwikiem, zamiast rozkminiać, czym zawiniły.
                              • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 09.12.14, 15:36
                                Zacisnietej miny tez nie dojrzalam - widac niezla ze mnie kandydatka na partnerke dla przemocowca ;). A w zasadzie czy serrial musi byc tak przewidywalny - nie mozna by zrobic, ze jednak Adam bedzie z kims innym etc.? tak jak to w prawdziwym zyciu bywa...
                              • asiek25 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 11.12.14, 13:45
                                lilith76 napisała:

                                > Też podejrzewam, że pójdzie w stronę zazdrości i zaborczości, i że jest to mega
                                > słabe rozwiązanie trójkąta Viki - Tomasz - Adam.

                                Cały serial już od dłuższego czasu jest mega słabym rozwiązaniem na środowe wieczory ;)
                                Ja się zastanawiam, dlaczego nie mogłoby być normalnie, jak w życiu. Przecież Wiki go nie kocha. To widać, słychać i czuć. Nie wiem czemu za niego wyszła. Może dlatego, że już pora, że wydawał się dobrym kandydatem na męża. Że ciepły, czuły i opiekuńczy. Nie mogłaby go po prostu zostawić, bo się pomyliła? Bo jednak nie ma chemii, namiętności?
                                Ale nie - trzeba zrobić jakiś cyrk z zazdrością, zaciętymi minami i czort wie z czym jeszcze w przyszłych odcinkach... :/
                                • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 11.12.14, 14:31
                                  Wtedy okazałoby się, że Viki jest zła, rozkapryszona, nie wie, czego w życiu chce.

                                  Przecież W
                                  > iki go nie kocha. To widać, słychać i czuć. Nie wiem czemu za niego wyszła.

                                  Tuż przed ślubem sama mówiła Agacie - wychodzi za niego, bo on ją kocha, dba o nią.
                                  Nawet myślałam, że do ślubu nie dojdzie, kiedy zaczęła się dusić w sukni ślubnej. W "Seksie w wielkim mieście" była podobna scena z Carie przed planowanym ślubem z Aidanem. Symboliczna scena panicznego strachu przed taką zmianą w życiu.

                                  A takich małżeństw, gdzie jedno wiąże się z drugim, bo tamte jest miłe, opiekuńcze - przynajmniej kiedyś - zdarzało się sporo. Większość działa jak sprawne spółki :)

                                  I jak oni teraz rozwiążą ten dylemat - przecież to małżeństwo przed Bogiem zawarte było? ;)

                                  Trochę dziwi mnie taka wolta postaci Viki. Jakby po latach holowania za sobą facetów lub bycia niezależną, pewną swojej wartości kobietą, zapragnęła być bluszczem. A to się nie udaje.
    • the_accidental Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 06.12.14, 20:20
      Trochę OT, ale nie chcę zakładać specjalnie nowego wątku. Na Serialach lecą wcześniejsze odcinki Ndinz. Właśnie niedawno zjawił się Falkowicz jako nowy ordynator, bufon i cham, szczególnie w stosunku do Wiktorii, ale nie tylko. No i zrobił "operację" guza Ludmiły. Czy jakaś dobra dusza mogłaby mi przypomnieć, jak to się stało, że on potem nie poniósł żadnych konsekwencji za to oszustwo? A może poniósł? Chyba miałam jakąś przerwę, bo za nic nie pamiętam. Dzięki z góry.
      • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 06.12.14, 22:31
        A mnie moze ktos uswiadomi, dlaczego Falko przestal byc ordynatorem? Czyzby wlasnie z powodu Ludmily?
        • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 06.12.14, 22:45
          I Daukszewicz z broda - ha, ha, miejski drwal nadchodzi ;). Przez dwa tygodnie mu niby taka wyrosla? :P.
        • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 06.12.14, 23:36
          Chyba nie w bezpośrednim związku z Ludmiłą. Raczej chodziło o nielegalne eksperymenty.Tretter jeździł na posiedzenia sądu lekarskiego,.

          Czy jakoś tak ;)
      • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 07.12.14, 12:45
        A nie miało to jakiegoś związku z naciąganiem z tymi przekręconymi badaniami na SM a Ludmiła była "gwoździem do trumny"? Stanowisko ordynatora Falkowicz chyba stracił po tym jak go jakiś psychol postrzelił przed szpitalem.
    • ami_lii Odcinek 580 - spoilery! 10.12.14, 17:50

      W 580 odcinku "Na dobre i na złe" Falkowicz ponownie spotka się z pacjentem, który dał mu namiary na doktor Różę Gratz. Mężczyźni wspólnie zaplanują zemstę i obnażą dilerkę przed policją. Kobieta zostanie oskarżona o oszustwo i handel narkotykami. Wcześniej jednak wyjdzie na jaw, że Górski padł ofiarą kłamstw lekarki. Po kolejnych badaniach w Leśnej Górze lekarze ostawią diagnozę, że Jarek cierpi na przewlekłe zapalenie trzustki i nigdy nie miał raka żołądka!

      Oszustka wmówiła mu, że cierpi na nowotwór, a Górski sprzedał nielegalnie swoją nerkę, by zdobyć w ten sposób pieniądze na jej "cudowną" terapię! Na domiar złego za sprzedaż organu choremu grozi kara więzienia.


      Chwila, moment!!

      1. Czy czasem sam Falkowicz nie twierdził że Górski ma raka bo "widział to na prześwietleniu"?
      2. Skoro dr Róża to oszustka, to jak wyjaśnić nagłe ozdrowienie Falkowicza? O pomyłce w badaniach nie ma mowy, pierwsze były potwierdzane przez byłą żonę Falkowicza a następne były robione przez Van Graffa który jest służbistą nieprawdopodobnym więc nie ma opcji by się pomylił. Ot tak po prostu wyzdrowiał z katastrofalnego zatrucia chemikaliami?

      Wątek sprzedaży nerki pominę milczeniem, to już jest absurdalne.

      • misterni Re: Odcinek 580 - spoilery! 10.12.14, 20:18
        Oj tam, oj tam ;)
        Takie drobne nieścisłości ;)
        • wiewaj Re: Odcinek 580 - spoilery! 10.12.14, 22:14
          Głos Hany osiagnal dzisiaj omdlewajaco-mamroczace apogeum. Nie do zniesienia!
          • ami_lii Re: Odcinek 580 - spoilery! 10.12.14, 22:55
            Właśnie, co ona dzisiaj miała z tym głosem? Brzmiała jakby miała zemdleć u tego Radwana. Aż tak dobry był? :D

            Ale ten pacjent od statystyki to dobry był, dobry :D
          • lilith76 Re: Odcinek 580 - spoilery! 11.12.14, 09:39
            To miało być chyba jej rozdarcie wewnętrzne :)

            I wczoraj taka refleksja mnie naszła. Mimo, że James zaginął ona była sercem razem z nim, to był jej kismet, przeznaczenie. Nie tak szybko zakochała się w Gawryle. A tu, poszło, nawet jeśli w kilka miesięcy, to pod bokiem męża.
            Gawryło miał pecha, że los zderzył go z córką, a nie obcym wywiadem ;)
            • misterni Re: Odcinek 580 - spoilery! 12.12.14, 17:16
              A mnie dziwi, że Hana, tak kochająca dzieci, wyrozumiała itd, nagle się dąsa, bo mąż musi czasowo się bardziej zając córką. Komedia.
              • czekolada72 Re: Odcinek 580 - spoilery! 12.12.14, 17:26
                Ale to chyba nie chodzi o to, ze akurat musi sie zajac cortka, tylko, ze zajmujac corka zapomnial ze ma zone, nie ma nawet czasu do niej zadzwonic.
                Zreszta to jet chore - gdyby zamiast wyjechac do dziecka - wyjechal na delegacje, to tez by sie nie odzywal, nie telefonowal? Do tego - w jednej pracy sa, widuja sie... I w poprzednim odcinku - Hana ma sie spotkac z mezem w jakims parku, i z corka - i nie podchodzi, bo widzi matke dziewczynki. Naprawde chore to...
                • lilith76 Re: Odcinek 580 - spoilery! 14.12.14, 15:18
                  Gdy Hana pojawiła się w serialu, była postacią chyba najbardziej dojrzałą, z inteligencją emocjonalną, choć po tragedii. A teraz stała się neurotyczką.
    • annajustyna Uwaga!!! Spoiler!!! 13.12.14, 14:15
      Uwaga, bo spoileruje na maksa!


      Sie porobi - i wokol Falkowicza, i wokol Radwana (a raczej wyjdzie szydlo z worka):
      Tekst linka
      • misterni Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 13.12.14, 23:58
        I jeszcze ciężarna Hana zepchnięta ze schodów! ;)
        • annajustyna Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 14.12.14, 09:39
          Bo akurat ona musiala po tych schodach isc ;).
          • roks30 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 14.12.14, 15:47
            Zawsze wiedziałam, że przez chodzenie w taaakich szpilach w szpitalu napyta sobie biedy ;).
            • ami_lii Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 14.12.14, 21:30
              Może przynajmniej odpadnie jej problem z tłumaczeniem czyje to dziecko? Z tego co czytam, wynika że Gawryło, przekonany że to jego, będzie szalał ze szczęścia a przecież on i Hana chyba ostatnio żadnych bliższych kontaktów nie mieli? Ona z Radwanem a on ciągle się Tosią i jej mamą zajmował. Więc chyba z góry powinny być jakieś podejrzenia czyje to dziecko.

              (Pomijając kwestię że z Gawryło przez nie wiem jak długo nie było kompletnie nic a Radwanowi wystarczyły dwie noce i już jest efekt :D)
              • misterni Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 15.12.14, 01:23
                Nie no, już były romantyczne chwile niedługo po zdradzie z Radwanem ;)
              • raszefka Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 15.12.14, 10:58
                eee, tam. Czy gdzieś jest napisane, że poroni? W tych opisach tylko zatrzęsienie przypuszczeń, niby takie budowanie napięcia.

                Ale od początku sądziłam, że Radwan na złość Gawryle ją omotuje.
                • lilith76 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 15.12.14, 12:09
                  No właśnie. Dramat pt "Czyje to dziecko?" ma potencjał na wiele odcinków.
                  A i tak okaże się na końcu, że to Jamesa ;)
                  • asiek25 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 15.12.14, 12:26
                    ilith76 napisała:

                    > No właśnie. Dramat pt "Czyje to dziecko?" ma potencjał na wiele odcinków.
                    > A i tak okaże się na końcu, że to Jamesa ;)

                    AAAAAAAAAAAAAAAAAAA :DDDDDDDDDDDDDD
                    • annajustyna Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 15.12.14, 14:21
                      Niestety wyjasnie sie szybciej ...
                      Spoiler
                      • lilith76 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 15.12.14, 15:38
                        To jest 1:1, każde ma po dziecku z kim innym.
                        Tosia też nie była spłodzona po bożemu.
                        • czekolada72 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 15.12.14, 16:23
                          A jeszcze sie okaze ze Gawrylo nie jest ojcem Tosi, bo chyba tylko bylo sprawdzone w 100%. ze ojcem nie byl sp profesor.
                          • mmk9 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 15.12.14, 21:03
                            czekolada72 napisała:

                            > A jeszcze sie okaze ze Gawrylo nie jest ojcem Tosi,

                            Pewnie, Radwan może być i jej ojcem, też mógł być studentem męża Dereszowskiej. "Ukryta prawda" normalnie, hihi.
                            • annajustyna Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 15.12.14, 21:27
                              Strzez sie ciazy, Radwan krazy!
              • lilith76 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 15.12.14, 12:10
                > (Pomijając kwestię że z Gawryło przez nie wiem jak długo nie było kompletnie ni
                > c a Radwanowi wystarczyły dwie noce i już jest efekt :D)

                Wg psychologów ewolucyjnych właśnie taki jednorazowy strzał z boku ma największe szanse powodzenia niż codzienny znój :)
            • mmk9 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 15.12.14, 09:58
              roks30 napisała:

              > Zawsze wiedziałam, że przez chodzenie w taaakich szpilach w szpitalu napyta sob
              > ie biedy ;).

              lajk
            • lilith76 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 15.12.14, 12:09
              > Zawsze wiedziałam, że przez chodzenie w taaakich szpilach w szpitalu napyta sob
              > ie biedy ;).

              Boskie!
      • annajustyna Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 16.12.14, 16:43
        A problemy zdrowotne Falkowicza chyba jednak tez sie rozwiaza:
        Spoiler Falko
        • misterni Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 16.12.14, 22:52
          Nie no, muszą go uratować, jedyna naprawdę zabawna postać w tym serialu ;)
          • czekolada72 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 17.12.14, 06:34
            Oj, ostatnio to juz tylko żałosna...
            • ami_lii Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 17.12.14, 17:20
              Czyli jednak moja teoria o zemście wszechświata za Ludmiłę jednak się sprawdzi? :D Piękna ironia losu. Tylko pytanie czy scenarzyści ją zaplanowali czy po prostu kompletnie o wątku Ludmiły już zapomnieli ;)


              • annajustyna Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 17.12.14, 18:05
                Padlam, jak przeczytalam komentarz zebrowskiego, ze kazdy ma swojego Falkowicza :D.
            • misterni Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 18.12.14, 01:17
              No to jeżeli Falkowicz jest żałosną postacią, to co można powiedzieć o pozostałych? ;)
              • czekolada72 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 18.12.14, 06:48
                Wszystko zalezey od postaci. Np Rud(Rut) - przesympatyczny :)
                • misterni Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 18.12.14, 13:51
                  Tak, tylko że zrobili z niego postać drugoplanową i bardzo rzadko występuje ;)
              • lilith76 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 18.12.14, 09:51
                Ja "żałosność" Falkowicza rozumiem inaczej - kiedyś była to cyniczna, wyrachowana postać, z mięsa i krwi, a teraz to jęczący chłystek :)
                • misterni Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 18.12.14, 13:50
                  No tak, ale teraz jest narkomanem. ;)
                  • emwu55 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 19.12.14, 07:53
                    A ja nie widziałam odcinak ze środy 17.12 gdzie obejrzę? bo nigdy nie wiem, gdzie
                    • lilith76 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 19.12.14, 08:52
                      Powtórki są w niedziele, po 16:00 na TVP2.
                      Oraz chyba gdzieś na TVP Seriale w czwartki, albo piątki (w piątki z przesunięciem odcinków).
                      • skarolina Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 19.12.14, 09:36
                        Na ipla.tv, na vod.seriale.pl, na vod.pl
                        • skarolina Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 19.12.14, 09:37
                          pomyłka, vod.tvp.pl/seriale
                          • nann Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 19.12.14, 14:04
                            Nich żyje dyskrecja Wójcika, "no co ty Hana, w Twoim stanie???"
                            a tak go lubiłam...
                            coś mi jeszcze zgrzytnęło we wczorajszym odcinku, ale nie potrafie sobie w tej chwili przypomnieć

                            aaaa.... usunięcie jajowodu i jajnika. Nie sądze, aby po takiej masakrze kobieta naturalnie zaszła w ciążę. A nikt nawet nie zająknął sie o in Vitro, to przecież _już_jedyna szansa dla tej dziewczyny...
                            • annajustyna Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 19.12.14, 14:29
                              Twoim zdaniem ivf to naturalna (tzn. bez ingerencji medycznej etc.) metoda zajscia w ciaze? ;) Poza tym ona miala drugi jajowod nierozwiniety prawidlowo, a byc moze i jajnik tez (juz nie pamietam), to byc moze i wlasnych komorek jajowych by nie miala? Nie kazda jest gotowa na macierzystwo z komorek dawczyni.
                              • nann Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 19.12.14, 14:38
                                a kto pisze, ze naturalna? pisze, że jedyna ;P
                                mówili o niewykształconym jajowodzie, zakładam, że jajnik ok.
                                po tej kaszanie co jej w brzuchu zrobili, raczej ten drugi jajowód całkiem sprawny nie będzie.
                                • annajustyna Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 19.12.14, 18:47
                                  Generalnie kazdy zabieg w obrebie jamy brzusznej moze skutkowac zrostami, a to moze byc katastrofa przy zachodzeniu w ciaze. Wtedy tylko Radwan moze pomoc ;).
                            • raszefka Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 19.12.14, 15:44
                              nann napisała:

                              >
                              >
                              A nikt nawet nie zająknął sie o in Vitro, to przec
                              > ież _już_jedyna szansa dla tej dziewczyny...
                              Nie było łopatologicznie, ale uważam że było, tylko się gdzieś rozlazło. Była jakaś rozmowa, zapadła decyzja i Hana miała sobie robić zastrzyki (zakładam, że hormonalne). Ale wtedy pojawiła się pacjentka oskarżająca Piotra o molestowanie i pani dr chyba zwatpiła, czy chce mieć z nim dzieci. Tak to wtedy odebrałam.
                              • czekolada72 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 19.12.14, 15:58
                                rASZEFKO, JA TAK SAMO ODEBRALAM TAMTEN ODCINEK, ACZ W GLEBI DUSZY TAMTEJSZA REAKCJE hANY UWAZAM ZA MEGA-EGZALTOWANA.
                                • annajustyna Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 19.12.14, 18:49
                                  W ostatnim odcinku chodzilo o operacje chorej pacjentki, nie Hany ;). Na jednym jajniku i jajowodzie, ale zdrowym, mozna czworke urodzic. Tyle w teorii ;).
                                  • raszefka Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 19.12.14, 20:45
                                    Aaaa, nie oglądałam ostatniego odcinka jeszcze i tak się zasugerowałam, że o Hanie mowa.
                              • lilith76 Re: Uwaga!!! Spoiler!!! 19.12.14, 18:50
                                A ja odebrałam to tak, że Hana zauroczyła się Radwanem i nie jest już tak przekonana, co do ciąży z Piotrem. Z zastrzyku zrezygnowała po słynnej scenie pocałunku.
    • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 25.12.14, 23:17
      Zazdrość Tomasza coraz bardziej malownicza.
      W ostatniej scenie zrobił taką minę, że myślałam, że zaciągnie Wiki to ukrytego dotąd, zamkniętego pokoiku i przerobi z nią dziesięć z 50 twarzy Greya.
      • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 26.12.14, 11:52
        A jak fajnie salatke do smieci wywalal :P.
        • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 26.12.14, 12:09
          A to nie kwiaty były?
          Zawsze mnie oburza wywalanie kwiatów do śmieci w ramach demonstracji - piękne, żywe, jak stworzenia i tak brutalnie traktowane. To jak kopanie czyjegoś zwierzaka, gdy chce się skopać właściciela ;)
          • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 26.12.14, 14:19
            Kwiaty to spalil najpierw demonstracyjnie w kominku,a potem ganial z misa salatki ;).
            • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 27.12.14, 15:09
              To rzeczywiście było epickie :)
              A tekst "Jesteś dla mnie za dobry" - za usłyszenie czegoś takiego powinno się mieć kilka procenty krótszy wyrok za mord na partnerze ;)
          • misterni KWiaty to były. A na dodatek wrzucił je do kominka 30.12.14, 13:40
            lilith76 napisała:

            A to nie kwiaty były?
    • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 28.12.14, 17:23
      Czy tylko mi jest żal Rysia Puch...znaczy Tomasza? Będzie rozwód jak nic, Wiki jednak zdecydowanie woli Adama (przy okazji, jaką bryką jeździ Adam? To jakieś BMV?). A i ten Stanisławski czy jak mu tam zaczyna się jakby wyrabiać, może jeszcze będą z niego ludzie.
      • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 28.12.14, 23:01
        Tak, mnie też szkoda Puchały ;) Nadal nie kupuję chorobliwego zazdrośnika, uważam, że Wiki daje mu wszelkie powody do niepokoju. A że Tomasz nie jest typem pantoflarza od Klaudusi ;) to i wyraża go inaczej niż pochlipując po kątach. Pytanie "po co właściwie za mnie wyszłaś" było całkiem na miejscu i było jego skoncentrowanym bólem.


        Ale odpowiedź mnie zmroziła. Wcale nie przez "jesteś za dobry", ale przez ciąg dalszy. Bo to najbardziej samoupokarzające słowa, jakie można powiedzieć :/ (doświadczenie własne).


        Aston Martin?


        • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.12.14, 11:21
          Oj, mi tez nie lezy takie rozwiazanie z Rysiem ...
        • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.12.14, 11:55
          Mnie także jest przykro.
          Serial pokazuje, że "nudnawi", przewidywalni, bezpieczni ludzie są do luftu, a zapewne ukrywają mroczne sekrety. Ktoś związał się z tobą z rozsądku i będziesz za to dodatkowo ukarany zostaniem świrem.
          • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.12.14, 14:05
            Jakie Tomasz ma niby mroczne sekrety? On jest najmniej mroczną postacią w tym serialu! (obok psychiatry Szymona, za rzadko go pokazują by mu wynaleźć jakieś mroczne sekrety). On się oświadczył Wiki z miłości, ona z rozsądku za niego wyszła a tu kompletna wtopa. Chociażby z tym rowerem - Wiki nie znosi jeździć na rowerze ale jeździ bo Tomasz lubi. Co to w ogóle miało być?

            Na markach samochodów się nie znam ale widać że Adam ma jakieś "poważniejsze" auto. Czy było kiedyś wyjaśnione skąd go w ogóle było stać na taką brykę? Nawet Falkowicz takim drogim autem nie jeździ. A skoro już mówimy o Falkowiczu - ja dalej nie rozumiem. Okej, ten drugi pacjent od szarlatanki został oszukany bo kobieta mu wmówiła że ma raka którego nie ma (ech, ten to ma w życiu pecha. Najpierw myśli że ma raka, trafia do oszustki, wycina sobie nerkę żeby mieć pieniądze na dalsze leczenie...po czym na dworcu mu te pieniądze kradną! Służby przecież przeszukały dworzec w poszukiwaniu marynarki Zamachowskiego (w której były pieniądze) i nikt jej nie znalazł. Znaczy że ktoś znalazł ją wcześniej...). Ale skąd do licha wzięła się ta nagła poprawa a teraz widać że nagłe pogorszenie stanu zdrowia Falkowicza?! Przecież to służbista Rud (uwielbiam go! To było świetne jak on ze swoją kamienną miną mówi do Falkowicza "Jak się pan czuje, lepiej? To świetnie, za godzinę ma pan dyżur" :D) robił te badania więc nie ma mowy o pomyłce czy naginaniu wyników badań. I zresztą badania były chyba powtarzane bo Falkowicz nie uwierzył.
            • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.12.14, 19:22
              > Jakie Tomasz ma niby mroczne sekrety? On jest najmniej mroczną postacią w tym s
              > erialu

              Właśnie do niedawna. A teraz z kochanego poczciwiny robią neurotyka, zazdrośnika i zaraz przemocowca.
              Ale zobaczymy :)
              • wiewaj Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.12.14, 19:35
                no przeciez muszą coś wymyślic, zeby książę Krajewski mógł podjechać na białym rumaku i uratować biedną Wiki z rąk męża psychopaty.
                Szkoda.
      • zlosliwiec.sieciownik Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 28.12.14, 23:25
        (przy okazji, jaką bryką jeździ Adam? To jakieś BMV?)

        Nie BMW, Chevy Corvette.
    • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 07.01.15, 21:34
      Załamałam się wiecie. Chipsy, słone paluszki i alkohol w szpitalu?! Dla osób ciężko ponoć chorych, w tym jednego po przynajmniej dwóch operacjach żołądka?! I do tego papierosy? I tak spokojnie pani kucharka do tego podchodzi?! Dobrze że się pielęgniarka rozgarnięta trafiła i pogoniła towarzystwo! A 3 minuty później mieliśmy efekty tej imprezki u jednej pacjentki...

      A Zamachowski chyba dalej marynarki nie odzyskał. Dziwne że kompletnie nikt o tym nie wspomina a zwłaszcza że ci policjanci nie zainteresowali się GDZIE są pieniądze z tej sprzedanej nerki. W ogóle Zamachowski to sierota straszna, ile razy on zepsuł plan Falkowicza w tym odcinku? :D I jeszcze przez niego Hana ze schodów spadła...

      • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 07.01.15, 23:50
        Aaa, to w tej marynarce byly pieniadze...Dla mnie przegiecie z wysokoscia szpilek Hany, jednak jakies przepisy w szüpitalu chyba obowiazuja. I te idiotki pijace przed operacja :(.
        • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 07.01.15, 23:52
          8 h przed operacja na czczo? A nie przynajmniej 12?!
          • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 06:42
            A Grazynka kaca nie miala? Nie czuc od niej bylo alkoholu? Pomijam te pierwsza nagla operacje Krystyny chyba.
        • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 11:08
          Tak, Zamachowski je do marynarki włożył a potem chyba zasłabł czy coś i jak się obudził na noszach to marynarki już nie miał. Ratownicy mówili potem że przeszukali dworzec ale żadnej marynarki nie znaleźli. Naprawdę, dziwi mnie to że kompletnie nikogo to nie zainteresowało a zwłaszcza że policjantów to nie zainteresowało - przecież tam były konkretne pieniądze które tak po prostu zniknęły!
      • mmk9 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 09:29
        ami_lii napisała:

        > Załamałam się wiecie. Chipsy, słone paluszki i alkohol w szpitalu?! Dla osób ci
        > ężko ponoć chorych,

        Łomatko, właśnie dlatego. Chorują na coraz to coś nowego, nadzieja taka sobie, nic nie wolno, to sobie zaszaleli, żeby znów zrobić coś jak wszyscy. Był też morał - Krystyna nie wytrzymała.
        • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 11:11
          Wiesz, zrozumiałabym ten wątek gdyby alkohol i przekąski były "przemycone", tak jak ten szampan od Zamachowskiego. Ale ta kucharka sama dała tej artystce wino i chipsy :/ To mnie dziwi.
          • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 11:14
            wino miala dziewczyna ze soba, jeszcze na sali chciala spozyc z falkowiczem.
        • kachullcia Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 11:11
          bardzo sympatyczna rola p. Tkacz, szkoda że ją uśmiercili. hop hop.
          z tym na czczo to jednak chyba więcej niż 8 h trzeba być. Ja dzień przed operacją dostałam już tylko dietetyczny obiad (w szpitalu około 13) i potem picie ewentualnie. Kolacji zero.
          Też mnie zastanowił temat marynarki, a raczej kasy, bo pal sześć marynarkę - tak to Zamachowski pół przytomny mamrotał o niej, a jak w pełni świadomy - to ani słowa. To hop-siup machnął ręką na zwitek banknotów?
        • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 11:13
          A juz calkowity brak realizmu to z tym terminem operacji u Gawryly na jutro. Ludzie czekaja miesiacami, a nieraz nawet latami, a u niego nawet od reki mozna. Ba, nawet jak sie termin nagle zwolnil, to chyba jest jakas kolejka oczekujacycvh? Moze jednak troche realizmu by wprowadzili do tego serialu?
          • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 11:15
            wprowadzili - to byla mamusia lekarza z tego samego szpitala...
            • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 11:35
              A nawet tesciowa ;).
              • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 11:42
                a nawet....
                • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 18:04

                  A do tego teściowa powiedziała o kilka słów za dużo i chyba będzie koniec romansu Hany z Radwanem. Hana zdecydowanie źle przyjęła te informacje. A tak przy okazji - ilu lekarzy widziało teściową Radwana? Ilu widziało że ZDECYDOWANIE z kobietą nie jest dobrze? Dlaczego nikt nie posłał po Szymona psychiatrę?! Przecież to już po pierwszym zdaniu widać że kobieta jest poważnie chora! A Radwan jakby kompletnie się tym nie przejmował...

                  U Zamachowskiego to nie był zwitek banknotów, tylko gruby plik. Za nielegalne operacje nerki płacą sporo pieniędzy więc jeśli biedny facet aż tak poświęcił się dla leczenia, to powinno go chyba interesować gdzie zniknęły pieniądze na to leczenie?! A tu ani słowa, kompletnie jakby scenarzyści zapomnieli o tym wątku.
                  • kanna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 09.01.15, 19:15
                    Wiadomo, że z teściowa nie jest dobrze, sam Radwan (?) mówił, ze szok po śmierci córki i wnuka...
                  • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 09.01.15, 19:52
                    Ami, przeciez o chorobie teściowej Radwaba juz byk odcinek...
                    • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 09.01.15, 21:42
                      Byk jak byk ale w takich sytuacjach to chyba się prowadzi bliską osobę do psychoterapeuty by się jakoś uporała z traumą a nie wmawia jej się że córeczka żyje tylko ma długi dyżur a z dzieckiem wszystko dobrze? A to właśnie robi Radwan, i to mnie dziwi.
                      • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 09.01.15, 22:07
                        Radwan tez ma problem sam ze soba...
              • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 11:42
                I jeszcze glupie pytanie: jak Hana sama sobie zrobila USG? Piotr przeciez tylko stal i patrzyl, wiec musiala sama odpowiednio umiescic sobie glowice, ale wtedy jest inna pozycja konieczna. A ona siedziala, ruszala sie swobodnie etc.
                • wiewaj Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 13:57
                  Przeciez Hana jest nieslychanie zdolnym lekarzem ;)
                  • konwalka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 14:49
                    niesłychanie zdolnym, ale farbowac wlosy w pierwszym trymestrze ciaży chciała
                    • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 19:07
                      Oj, tam pewnie plukanke albo henne chciala sobie zrobic ;).
                    • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 10.01.15, 07:56
                      W dodatku pewnie przechodzi pod drabiną i nosi łańcuszek na szyi...
                      • konwalka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 10.01.15, 10:35
                        -Co ciekawe, przeświadczenie o tym, że farbowanie włosów w ciąży może zaszkodzić tak kobiecie ciężarnej, jak i dziecku, które ma przyjść na świat, nie jest wcale kolejnym przesądem pozbawionym jakiegokolwiek uzasadnienia.

                        -Nie farbuj włosów w ciąży, bo farba może zaszkodzić dziecku
                        Nie ma na to żadnych dowodów. Farba wnika we włosy, ale nie przenika przez skórę, dlatego możesz stosować ją bez obaw. Jeśli jednak wolisz dmuchać na zimne, poczekaj z farbowaniem włosów do drugiego trymestru ciąży, bo wtedy najważniejsze organy dziecka są już ukształtowane. Farbując włosy musisz uważać, by nie wdychać zawartego w farbie amoniaku (albo kupować szampony koloryzujące, w których jest go mniej). Jeśli koloryzujesz włosy w domu, poproś kogoś o pomoc, tak byś nie musiała się schylać. Farbowanie powinno się odbywać w dobrze przewietrzonym pomieszczeniu.


                        raszefka, nie chce mi sie dalej wrzucac
                        wierze jednak, ze odrozniasz zabobony od doniesien naukowych (nawet tych z marginesem watpliwosci)
                        I hana, która ze wstretem odstawia lampke szampana, raczej dla wlasnej fantazji chyba nie bedzie szukac gabinetow specjalnie wentylowanych, nerwowo czytac etykiety, odcedzac amoniak
                        to jest chemia, a nie legenda o drabinie
                        cette la petite difference...
                        po-ranna.bloog.pl/
                  • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 08.01.15, 15:38
                    Może joginka?
                • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 10.01.15, 07:54
                  A czy oni nie oglądali nagrania tego USG po prostu?
                  • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 10.01.15, 14:08
                    I po to poszliby do gabinetu? Nagranie oglada sie w domu na odtwarzaczu dvd...
                    • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 10.01.15, 17:51
                      Zrobili chwilę wcześniej (Hana zdaje się wciąż miała na nogach płachtę z włókniny) i się napawali troszkę jeszcze.
                      • roks30 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 12.01.15, 12:47
                        Ja jestem ciekawa czy Hana w ciąży dalej bedzie popylać w tych swoich szpilach i wąziutkich spodniach?
                        • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 12.01.15, 12:51
                          Grunt zeby juz takie waziutkie w pasie nie byly ;).
                        • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 12.01.15, 13:38
                          Po tym jak poleciała w tych szpilach na schodach może coś zmieni. Jak jej pięknie spadły.
                          Wszystko chyba zależy od przyzwyczajenia. Ja już w połowie ciąży nie dałam rady chodzić na niczym co nie jest płaskie - siadały mi biodra, kręgosłup, ale ja lubię niskie obuwie i mój maks to 4-5 cm.
                          • nickname22 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 16.01.15, 07:26
                            Zauwazyliscie ze ona w ogole jakos dziwnie chodzi? Jak kaczka. Co do jej stylu mowienia mozna sie jakos przyzwyczaic...
                            • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 16.01.15, 08:55
                              Troche na boki sie kiwa, ale ze szczuplutka jak lania, to az z kaczka mnie sie nie kojarzy ;).
    • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 21.01.15, 21:47
      Doktorze Dryl, gdzie jesteś? Ktoś tu bardzo pilnie wymaga pomocy psychiatry! Pomijam już kwestię dlaczego właściwie ją zatrudnili skoro dziewczyna ma ewidentnie problem ze sobą. Ale przewijający się przez cały odcinek motyw papierologii był świetny - akurat mam w domu nauczyciela który od tygodnia siedzi i tworzy stertę papierów bo "sztuka sztuką ale papiery muszą się zgadzać". I są to papiery w stylu "wypiszcie godziny pracy z tabelek z dziennika elektronicznego i przedstawcie je w formie tabelek ale w Excelu".
      • konwalka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 21.01.15, 22:02
        wg mnie wątek: agata- Zuzu, ma potencjał
        dziewczyny będa sie tepić i przyjaźnić na przemian i jakos sie to pokula
      • skarolina Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 21.01.15, 22:06
        Ale swoją drogą kompletnie się nie trzymał kupy wątek operacji żony Radwana - Gawryło kompletnie nie może sobie jej przypomnieć, a potem okazuje się, że tak to przeżył, że wylądował na urlopie zdrowotnym z tego powodu. No chyba, że nastąpiło aż takie wyparcie?
        • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 21.01.15, 23:04
          Na bank wystąpiło wyparcie, a co myślałaś? ;)
          • skarolina Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 22.01.15, 14:43
            >Na bank wystąpiło wyparcie, a co myślałaś? wink

            Że scenarzysta zapomniał, co napisał w poprzednim odcinku?
            Albo że każdy odcinek pisał inny scenarzysta? :D
        • raszefka Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 22.01.15, 11:12
          Też zwróciło to moją uwagę. Piotr wręcz sprawiał chwilami wrażenie, że nie pamięta nawet, że pracował w tamtym szpitalu.
          Aż tak można wymazać z pamięci traumę sprzed niewielu lat?

          • jodipiku Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 22.01.15, 11:33
            Gawrylo-tzn. Marek Bukowski, którego uważam za mega przystojnego aktora, niestety wszędzie gra tak samo - jego mimika twarzy wyraża bardzo mało emocji w kazdej sytuacji-kwestie mówi automatycznie. A to, że nie pamiętał -niewiarygodne-takich wydarzeń raczej się nie da wymazac z pamięci....
            • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 22.01.15, 12:31
              Chyba ze byla to taka trauma, ze mozg zareagowal calkowitym wyparciem.
              • bachula_gr Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 22.01.15, 14:09
                Niewiarygodnie to wypadlo. Zwlaszcza, ze jego asystentka pamietala od razu I wszystkie szczegoly.
                • misterni Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 23.01.15, 02:27
                  Ale co to ma do rzeczy? On wyparł to ze świadomości, a ona zapamiętała ze szczególami. Ludzie są różni.
                  • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 26.01.15, 13:46
                    Wątpiłabym, ale mam koleżankę, która raz kiedyś wybrała się do wróżki, ale to co od niej usłyszała uznała za tak okropne, że wyparła z pamięci te informacje natychmiast. Wie, że była u wróżki, wie że usłyszała coś złego, nie ma pojęcia, co to było :)
                    W ostatniej "Polityce" jest fragment wywiadu z Marianem Turskim (bodajże, nie mam teraz gazety przy sobie), który pamiętał tylko pierwszy dzień swojego pobytu w Auschwitz, a całą resztę wyparł z pamięci. Dopiero dwie dekady po wojnie pozbierał wspomnienia, wcześniej , przez te wszystkie lata, miał białą plamę.
                    Wiem, że pobyt w obozie zagłady to nie to samo, co śmierć ciężarnej pacjentki.
                    • annajustyna Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 26.01.15, 13:50
                      Czytajac wywiad z Turskim tez od razu pomyslalam o wyparciu smierci Radwanowej przez Gawryle...
    • ami_lii Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 28.01.15, 21:38
      Okej, to ile odcinków obstawiamy do rozwodu Wiktorii z Puchałą? (nie przyzwyczaję się do imienia Tomasz, dla mnie on jest Puchała i Puchałą zostanie!) Jeśli Wiki woli spać w hotelu rezydentów gdzie jest małe dziecko i amator bardzo głośnej muzyki, to naprawdę jest z nimi źle. I gdzie jest doktor Szymon, ja się pytam??

      Przy okazji, czy to naprawdę jest możliwe żeby kobieta zasnęła podczas porodu? I że po tym jak się obudziła to dziecko samo "wyskoczyło"?

      Natomiast sceny z Falkowiczem przednie - "Musi to na Rusi" i irytacja na dwukrotne wybicie szyb w jego domu :) Ale na spowiedź życia to wybrał bardzo zły moment - rzucenie słuchawką przez Klaudię uważam za wyjątkowo dyplomatyczną odpowiedź na pytanie "Czy byłem dobrym mężem?".

      Aha, i dla tych co obstawiali co stało się na wojnie - macie absolutną rację. Powinniście zostać scenarzystami Leśnej Góry :)
      • skarolina Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 28.01.15, 22:56
        >Ale na spowiedź życia to wybrał bardzo zły moment - rzucenie słuchawką przez Klaudię uważam za wyjątkowo dyplomatyczną odpowiedź na pytanie "Czy byłem dobrym mężem?".

        A skąd wiesz, czy rzucała Kinga (nie Klaudia) czy Wanda? Wszak żony były dwie :)
        Co się stało na wojnie - nietrudno było się domyślić.
        • asiek25 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.01.15, 12:22
          > A skąd wiesz, czy rzucała Kinga (nie Klaudia) czy Wanda? Wszak żony były dwie :
          > )

          Bo rozmawiając z nią przez telefon zwracał się do niej "Kinga".
      • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.01.15, 06:57
        Ale Wiki nie spala u rezydentow BO nie chciala spac z Puchala, tylko dlatego, ze umowila sie na babskie chlanie z psiapsiola.

        Natyomiast motyw wybijanych drzwi - rewelacyjny!
        Jedno male ale - najpierw wybili ratownicy - i co? Kiedy sie do wieczora naprawily, same?
        • moniq_c Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.02.15, 11:29
          czekolada72 napisała:


          > Natyomiast motyw wybijanych drzwi - rewelacyjny!
          > Jedno male ale - najpierw wybili ratownicy - i co? Kiedy sie do wieczora napraw
          > ily, same?

          obejrzałam wczoraj na necie powtórkę - w drzwiach za drugim razem była wstawiona jakaś dykta czy płyta w dolnej części.
          • czekolada72 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.02.15, 11:41
            Ale gdy rozbijal brat, po raz drugi - slychac bylo dzwiek rozbijanego szkla. wiec co? Musial w szybe, nie zauwazyl ze juz wprawiona ta dykta?
            Ja wiem, ze czepiam sie szczeglow.
            Ja wiem, ze w zamiarze mial byc efekt komiczny.
            I teoretycznie byl ;)
            Tylko jak czlowiek pomysli - to wlasnie zabraklo tej "kropki nad i"....
            • moniq_c Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 05.02.15, 12:22
              czekolada72 napisała:

              > Ale gdy rozbijal brat, po raz drugi - slychac bylo dzwiek rozbijanego szkla. wi
              > ec co? Musial w szybe, nie zauwazyl ze juz wprawiona ta dykta?
              > Ja wiem, ze czepiam sie szczeglow.
              > Ja wiem, ze w zamiarze mial byc efekt komiczny.
              > I teoretycznie byl ;)
              > Tylko jak czlowiek pomysli - to wlasnie zabraklo tej "kropki nad i"....

              było słychać i łomot i brzęk szkła, czyli walił po wszystkim, a ustąpiła górna szyba :) widać łatwiej było wybić szkło niż wyważyć sztywną płytę, ja bym się tu nie czepiała za bardzo
      • babjaga Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.01.15, 09:34
        Usnąć i owszem - można, ale chyba nie chodziło o to że się obudziła po "wyskoczeniu" dziecka.
        Sama zasnęłam po 8 godzinach, ostatnie zerknięcie na zegar - godz 11;15, spałam dłuuugo, po czym ból - na zegar spojrzenie 11;19 była :) - to sobie pospałam :)
      • lilith76 Re: Scenarzyści trochę popłynęli...(NDiNZ - spoil 29.01.15, 09:40
        Przecież mąż Wiki gdzieś chyba wyjechał, więc zrobiła sobie babski wieczór.

        > Przy okazji, czy to naprawdę jest możliwe żeby kobieta zasnęła podczas porodu?
        > I że po tym jak się obudziła to dziecko samo "wyskoczyło"?

        Gdzieś na forach widziałam wpisy, że kobiety ze zmęczenia chwytały drzemkę w czasie skurczów, ale to były długie porody. A tu mamy kobitę zamęczoną w domu przez rodzinę - ona chyba spałaby nawet w czasie partych ;)
        A to było szóste dziecko. Moja ciocia swoje szóste urodziła niemal w karetce. Znajoma przy drugim dostała partych w samochodzie, po godzinie lekkich skurczów i policja ją eskortowała przez korki by zdążyła na IP. W biegu rozpinała spodnie :)
    • czarna_pumka wysokie obcasy 04.02.15, 10:08
      Wkurza mnie brak konsekwencji dyrektora do swoich pracowników. Kiedyś ciągnęli wątek doktor Agaty Woźnickiej, kiedy to po operacji wstawienia endoprotezy, lekarka ta była tak uradowana powrotem do swojej sprawności, że gdy tylko miała okazję, to przyszła do pracy do szpitala w letnich sandałkach na koturnie.

      Kiedy radośnie przechadzała się po szpitalnych korytarzach, zatrzymał ją dyrektor Treter i poprosił do swojego gabinetu. Tam zmył jej głowę za te buty i nakazał założyć LEKARSKIE CHODAKI !!

      pamiętam tą scenę bardzo dobrze. Dlatego teraz nie rozumiem dlaczego doktor Hana codziennie paraduje w tych swoich szpilkach. Może jeszcze stoi w nich przy stole operacyjnym?
      Perfekcyjna Pani Lekarz? Czy jak ?!?
      • lilith76 Re: wysokie obcasy 04.02.15, 12:30
        Bo bez tych szpilek Baar ginęłaby pomiędzy nogami kolegów :)
      • raszefka Re: wysokie obcasy 04.02.15, 19:40
        Mnie generalnie kłuje w oczy ubiór doktorów. Pielęgniarki wszystkie tak samo, chirurgia w granatowych mundurkach, a interniści chodzą w porozpinanych chałatach, że nie wspomnę o tym, jak się nosi Falkowicz. Bardzo to nieestetyczne.
        • lilith76 Re: wysokie obcasy 05.02.15, 08:59
          Ale "nie zachowuj się jak Falkowicz!" było dobre :)
          • bachula_gr Re: wysokie obcasy 05.02.15, 10:07
            lilith76 napisała:
            > Ale "nie zachowuj się jak Falkowicz!" było dobre :)

            Tudziez "Ostatnia wieczerza?" ;))))
            • asiek25 Re: wysokie obcasy 05.02.15, 10:32
              bachula_gr napisała:

              > lilith76 napisała:
              > > Ale "nie zachowuj się jak Falkowicz!" było dobre :)
              >
              > Tudziez "Ostatnia wieczerza?" ;))))


              Tudzież "Cielę oknem wyleciało" :)))))
              Odzywki Falkowicza w ostatnich odcinkach coraz bardziej boskie :)))
              • lilith76 Re: wysokie obcasy 05.02.15, 11:17
                Nie sądziłam, że to napiszę, ale polubiłam Żebrowskiego i jego postać :)
                • mallard Doktor Dałwryło ;) 05.02.15, 12:18
                  A tak mi się jakoś skojarzyło od czapy.
                  sorry...
                  • lilith76 Re: Doktor Dałwryło ;) 05.02.15, 12:52
                    "To, że daliśmy sobie w mordy i razem pijemy wódkę, nie oznacza, że jesteśmy przyjaciółmi" - też dobre. Prawie jak z "Casablanki" :)
                    • ami_lii Re: Doktor Dałwryło ;) 05.02.15, 13:58
                      Dobra, dobra - czekamy kiedy Radwan powie Gawryle że spał z jego żoną. Wczoraj był bardzo, bardzo blisko :) Poza cudnymi odzywkami Falkowicza, odcinek raczej nudny. Gdzie schowali Konicę?
                      • konwalka Re: Doktor Dałwryło ;) 05.02.15, 14:19
                        ja też nie sadziłam, że polubię postac grana przez Żebrowskiego :D
                        ale dla mnie tekstem odcinka było: przedstawie się, profesor andrzej Falkowicz, a to mój brat Adam, nazwisko nic panu nie powie
                        • tomelilla Re: Doktor Dałwryło ;) 05.02.15, 20:25
                          Dla mnie szczczytem absurdu byla zaintubowana pacjentka, ktora lezy sobie jak gdyby nigdy nic w pizamce, bez cewnika i bez pieluchy. Z tego co pamietam pacjenci na OIOM-ie leza nadzy, ale oczywiscie nie w Lesnej Gorze:)
                        • asiek25 Re: Doktor Dałwryło ;) 05.02.15, 21:41
                          > ale dla mnie tekstem odcinka było: przedstawie się, profesor andrzej Falkowicz,
                          > a to mój brat Adam, nazwisko nic panu nie powie

                          Oh yes, to też było cudne :DDD
                      • mallard Re: Doktor Dałwryło ;) 06.02.15, 11:10
                        ami_lii napisała:

                        > Gdzie schowali Konicę?

                        Może znikł za nielegalne lokowanie produktu? (Konica Minolta) ;-)
                        • misterni Re: Doktor Dałwryło ;) 06.02.15, 14:48
                          :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka