Dodaj do ulubionych

MjM stare odcinki

30.11.15, 01:19
Oglądam aktualnie prawie codziennie rano na "serialach". Teraz są odcinki z 2003 roku.
Gosza prowadzi agroturystykę pod czujnym okiem Barbary i Lucka, romansuje z pisarzem Napiórkowskim, Michał w stanach, wystąpił o rozwód, Marta zaraz po ślubie z Jackiem, Pavulon zakochany w Teresie... Ech, stare dzieje ;)
No i cóż powiedzieć, Gośce chyba przydzielili po prostu rolę największej idiotki nie tylko w rodzinie, ale też w całej okolicy, jak była głupia na początku, tak głupia pozostała do końca serialowej drogi ;)
Natomiast wydaje mi się, że dialogi Lucków nie są już tak infantylne jak wtedy, chociaż wścibstwo zostało im niestety do dzisiaj, zwłaszcza Barbarze.
Ogląda ktoś jeszcze? ;)
Obserwuj wątek
    • roks30 Re: MjM stare odcinki 30.11.15, 10:44
      Oglądałam 2 lata temu, jakoś rano leciały na dwójce. Co to były za czasy:).
      • aga_ata Re: MjM stare odcinki 30.11.15, 12:12
        Swego czasu oglądałam powtórki.
        Wtedy serial był taki 'przaśny' - bym rzekła. Teraz jest mocno 'stunningowany'. Niestety w żadnym momencie serialu nie udało im się uchwycić złotego środka normalności:p

        Osobiście najgorzej wspominam okres przychodni w Gródku-nieustannych kawek i wszędobylskiej-mądralińskiej Reni (zwanej na forum Tyfusem:p), Ewuni i Leszka (Toledo) oraz zgniłozielonego baru w Lipnicy ze Sromoustym Sztefenem.

        Znenawidzona przeze mnie Ruda Agnieszka czy Papuga w niebieskich namiotach i jej wieczny foch to przy tych wątkach to jest po prostu bułka z masłem.

        • naturally_soft Re: MjM stare odcinki 30.11.15, 12:59
          "Sromousty Sztefen" buahhah, PFUI!

          Ja z kolei obejrzalam pierwsze 10 odcinkow i mi brak jest Grodka. Ktory w tamych czasach wygladal jak tuz po wojnie, bida z nedza, odpadajace platami elewacje budynkow, zule na ulicach, zajszczana brama do mieszkania Zdunskich. A samo ich mieszkanko faktycznie jak z czasow konspiracji. Przy okazji przypomnialam sobie Krzysztofa, czyli Gazele biznesu, jak dla mnie najmocniej wqr.... postac w calutenkim serialu. Nikt po nim nie dzialal mi na nerwy tak jak on. Nieudacznik, wiarolomca, cham i brodaty niechluj.

          Kiedys tez Grabina wygladala uroczo, sielsko, zupelnie inaczej niz w dzisiejszym, pastelowo-mdlym wydaniu. Ale kult domu i ojcowizny irytujacy. Siedz na lancuchu i cierp, inaczejs zdrajca.

          W weekend zaczelam ogladac "Pensjonat pod Roza" z Magda Walach w roli glownej i mam wrazenie, ze ogladam prokurator Agnieszke, tylko z innym facetem. Ta sama nerwowa maniera, toczka w toczke jak w MjM.
          • fiu-bzdziu2010 Re: MjM stare odcinki 30.11.15, 13:23
            Magda Walach ma nadmiar ruchu w swojej grze, taka podrygująca piłeczka, żadnej płynności ruchu, tylko ciągle napięte mięśnie w kończynach
            • aga_ata Re: MjM stare odcinki 30.11.15, 14:31
              Walach wszędzie gra tak samo.
              W Twarzą w Twarz również nerwówka pełną gębą, ale tam to chociaż można wytłumaczyć - bądź co bądź - niecodzienną sytuacją ukrywania się przed policją:p
              • fiu-bzdziu2010 Re: MjM stare odcinki 30.11.15, 15:24
                taki tik ruchowy
        • dami251 Re: MjM stare odcinki 30.11.15, 19:33
          aga_ata napisała:


          > Osobiście najgorzej wspominam okres przychodni w Gródku-nieustannych kawek i ws
          > zędobylskiej-mądralińskiej Reni

          Podzielam zdanie, przychodnia koszmarna, Renia, laborantka, Grażyna, aktor absztyfikant laborantki, taka wielkousta rejestratorka... toporne
          Ewuni i Leszka (Toledo)

          Dlaczego Toledo i w jakich okolicznościach odeszli z serialu, bo nie pamiętam?

          Cytat na dziś: " zajszczana brama" :)))
          • aga_ata Re: MjM stare odcinki 30.11.15, 19:39
            Toledo - jak się okazało - prowadził podwójne życie z wierną kopią Ewuni, gdzieś tam miał dom i dziecko z nią. Ewunia się dowiedziała, bo Cholakowa z Janiną-Nożycoręką (swoją drogą w żenujących okolicznościach, pamiętam te okropne sceny...) wyśledziły Leszka-zdrajcę.

            Ewunia potem się zawinęła z Kotowiczem do Lądka zdaje się i chyba żyją tam długo i szczęśliwie.

            • latarnik88 Re: MjM stare odcinki 01.12.15, 09:21
              W dzisiejszym powtórkowym odc.,Tomek został przejechany prawie na śmierć w akcji na hurtownię w
              Grabinie i 3 jego kobiety , Gosia ,Ruda i Martusia siedziały pod drzwiami sali w szpitalu.Dodaję Martusię ,
              bo przecież całowali się tak namiętnie na lotnisku , czego Gośka nie mogła im darować i z tego powodu
              oddała mu rękę dopiero na łóżku szpitalnym , tuż przed rozwiązaniem ,w sytuacji również zagrożenia życia,
              jak to u nich bywa.
              Z tego co pamiętam , to Barbarę omija fatum łóżka szpitalnego , ona zawsze na chodzie.Nawet z chorym
              kręgosłupem , dała radę wsiąść na motor i gnać do W-wy.
              • misterni Re: MjM stare odcinki 02.12.15, 02:55
                A skąd Ruda w 2003 roku?
                ,
                • latarnik88 Re: MjM stare odcinki 02.12.15, 09:51
                  misterni napisała:

                  > A skąd Ruda w 2003 roku?
                  > ,
                  Powtórki na typ2 , teraz 2012r
    • misterni Kacper Kuszewski 05.12.15, 21:32
      Wtedy był strasznie irytujący, teraz zupełnie inaczej się ogląda w roli Marka :)
      • latarnik88 Re: Kacper Kuszewski 05.02.16, 09:26
        misterni napisała:

        > Wtedy był strasznie irytujący, teraz zupełnie inaczej się ogląda w roli Marka :

        Marek w historii rodziny i po powrocie z Niemiec , jak się pojawił tylko w serialu , był przedstawiany
        jako chłopak , syn , z którym były tylko kłopoty i wstyd za jego zachowanie ,taki wiejski
        głupek , w porównaniu do córek.
        Potem zaczęto zmieniać mu wizerunek i ta historia z urazem głowy , po pobiciu odmieniła
        Marusia w innego człowieka , nie wspominając o babkach , które zaczęły się za nim uganiać.
    • misterni Jeszcze raz o Myszy ;) 05.02.16, 00:51
      No nie mogę, po prostu nie mogę ;)
      Okropna, rozhisteryzowana i głupia po prostu. I po ostatnich odcinkach żal mi Michała, bo został potraktowany przez Mostowiaków fatalnie. Gosha ma pretensje, bo jej nie opowiedział co robił w stanach, a przecież on próbował kilka razy, ale ona nie chciała, bo się bała, że będzie musiała mu się zrewanżować opowieścią o tym, co robiła z Napiórkowskim.
      Po tym jak sprawa książki się rypła i Lucek nie chciał z Myszą rozmawiać, to właśnie Michał pierwszy potraktował ją jak człowieka, wyciągnął rękę i wybaczył zdradę. I wtedy znowu chciał jej opowiedzieć o tym co się działo w Stanach. A ona nienienie, nie mówmy o przeszłości, żyjmy tu i teraz, zajmijmy się sobą. No i proszę, przyjechał Grzegorz, ona coś tam podsłuchała, potem znalazła taśmę z liścikiem od niego i już nawet nie chciała z Michałem, swoim ślubnym porozmawiać, dać mu się wytłumaczyć. I jeszcze ta irytująca, wszechwiedząca Kamizela wtrącająca się w to wszystko. No szok!

      Strasznie szkoda, że tak poprowadzili postać Jacka Mileckiego, to był jedyny facet Marty, z którym łączyło ją coś w rodzaju chemii ;), wszystkie jej późniejsze związki były i są jakieś takie drewniane, nieprzekonywujące.

      No i dzisiaj była pierwsza noc Natalki w Grabinie. Jeszcze jako gościa - Hanka wzięła ją prosto ze szpitala do domu na święta. :)
      • petshopgirl Re: Jeszcze raz o Myszy ;) 05.02.16, 10:38
        Ja czasem oglądam, ma to jak dla mnie swój zmurszały, ale urok :)
        Agroturystyka (jedyni goście jakich pamiętam, poza Grzegorzem i pisarzyną, jechali na kartoflach i kwaśnym mleku - ten "wegetarianizm" przerażał Hankę), której spin doktorem była Gośka a resztę roboty odwalały matka i bratowa bo Myszka co i rusz zapadała na obrazę/zdenerwowanie/depresję/ruję etc.
        Michał przeciorany przez życie, znikąd pomocy, zewsząd ubligi i "nie chcę cię znać" a to imho jedyny fajny facet jaki się Gośce trafił (a mało ich nie było he he he)
        Marta, jej wytarte czoło i chrząkanie - kiedyś jednak chrząkała częściej!
        Jacek "pojawiam się i znikam", dobry był z niego herbatnik (mógłby wrócić do teraźniejszości, jak już ktoś gdzieś proponował)
        Mdłość i teresizm Hanki w najpodlejszym wydaniu, bleee.

        Kostiumy! Te sweterki, czapy (zwłaszcza Marta i Gosza), rozszerzane spodnie, kożuszki... Na teraz starczy :)
        • aga_ata Re: Jeszcze raz o Myszy ;) 05.02.16, 14:29
          Zarówno te starsze odcinki, jak i te 'mniej starsze' fajnie się ogląda, ale jak widzę Hankę, to naprawdę się cieszę, że już jej nie ma, była tak do porzygu idealna, że aż oczy bolały od tej aureoli nad jej głową.

          Natomiast postać Michała wg mnie była fantastyczna, to najfajniejszy facet z całej męskiej palety bohaterów MjM.
    • misterni No dobra, to Martusia na tapetę ;) 11.03.16, 16:50
      W ostatnich starych odcinkach zauważyłam, że z tym wyglądem zaczęło się u niej źle dziać już od czasu rozstania z Jackiem, czyli w odcinkach z 2004 roku. Włos koszmarnie obcięty od garnka, fatalny makijaż, rozwleczone za długie ciuchy w ziemistych kolorach. Nie pamiętam czy to byłą już stała tendencja, czy jeszcze będą czasy gdy jej wygląd się poprawi? ;)

      Teraz jest etap konfliktu Filarskiego z Krzysztofem Gazelą Biznesu, z tego powodu Kinia z Piotrkiem się żrą na potęgę, przy czym Piotrek jak zwykle narwaniec i obrażalski, a Kinia tym razem mu w niczym nie ustępuje ;)
      • misterni Re: No dobra, to Martusia na tapetę ;) 11.03.16, 16:56
        misterni napisała:

        , rozwleczone za długie ciuchy w ziemistych kolorach


        A i jeszcze udeptane, kacze buciki wystające spod spódnicy o fatalnej długości 3/4 ;). ,
    • misterni Re: MjM stare odcinki 26.04.16, 23:13
      Kurcze, Martusia zawsze była namiotem w sumie. Wszystkie ciuchy długie, szerokie, jakieś takie nieforemne. Teraz coś w kolorystyce przynajmniej czasem drgnie, a wcześniej to była kompletna tragedia - paleta barw ograniczała się do czarnego, brązowego, szarego i zgniłozielonego. Moherowe sweterki, przydługawe spódnice, w których miało się wrażenie, że zaraz się zaplącze i spadnie ze schodów w gmachu sądu. ;)
      I jeszcze ten wzdychulec Rafał kolo niej, krążący niczym stalker, absolutnie niestrawny.

      No i wielka miłość Muszo - Pavulonowa, doprawdy zapomniałam, że taki ogień był między nimi, raczej pamiętałam ich relację jako zrodzona z przyjaźni i ogień namiętności wydawało mi się, że pojawił się dopiero po romansie Pawła z Sylwią, a tu proszę, czasem warto zerknąć na stare odcinki ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka