Dodaj do ulubionych

Zapiski bohaterów MJM

    • gianni_vonsacze Re: Rydż 09.11.04, 13:57
      Piszę szybko i mało, bo słabo widzę. Ostro wczoraj pochlaliśmy, orbita była, że
      hej. Obudziłem się godzinę temu i co najdziwniejsze głowę miałem pomiędzy
      nogami Piotrka, który spał z nieużywaną podpaską Madzi na oczach i kapslami od
      browara na uszach - takie jakby klipsy. Swąd z jego skarpet był tak
      masakrystyczny, że pobudka nie zajęła mi dużo czasu, wolałem opuścić pałatkę i
      zjarać se blanta na świeżym powietrzu. Piotrek to w ogóle mnie zszokował
      wczoraj. Nie dość, że wykończył całą zgrzewkę Mazowieckiego Strong, to
      dodatkowo tak wywijał w tańcach z Magdą i resztą dziewuch przy piosenkach
      Iglesiasia, że panny lalki odpadały a on dylał dalej solo! Te jego skoki nad
      ogniskiem, otwieranie puszek z piwem zębami albo okiem, wypijanie ich duszkiem
      na dwa łyki... Rewelacyjny gość! Zupełnie inny człowiek niż w domu na
      Łowickiej! Dusza towarzystwa!
      Dobra, idę przemyć maskę i trochę fluoru w zęby nałożyć, bo wygar mam straszny
      z japy.
      Narazieńki!
      • kraxa Re: Rydż 09.11.04, 14:04
        yeah
    • gianni_vonsacze Re: Papuga 09.11.04, 14:24
      To już jutro! Już jutro lecę do Paryża z Rafałem! Jakie to romantyczne! Jestem
      już spakowana - zabrałam kilka par pończoch samonośnych, bo wszystko możliwe -
      może Rafał zabierze mnie w czerwone latarnie i Moulin Rouge, aby
      trochę 'podpieprzyć' nasz związek??? Przygotowałam też sobie te seksowne
      skórzane kozaczki z frędzlami, które kupiłam rok temu w Galerii Mokotów. To co,
      że będzie pewnie ciepło i słonecznie - może zaskoczę Rafała podczas jakiegoś
      wieczornego spotkania, kiedy ubiorę się w czerwono-krwiste stringi, te
      samonośne pończochy i te skórzane kozaki z frędzlami. I ten stanik co mi z
      Rosji Jacek przysłał, co ma na jednej piersi sierp a na drugiej młot. Rafała to
      pewnie rozbawi a później zrobimy sobie po francusku - no bo przecież być w
      Paryżu i nie zrobić tego po francuski to byłby grzech. Ależ jestem
      podekscytowana. Mam nadzieję, że św. panienka i wszyscy święci wybaczą mi te
      niemoralne myśli - w końcu od tak dawna nie byłam gdzieś za granicą!
      W Carrefourze kupię dziś kilka zgrzewek zamrożonych pizz, żeby Łukaszek miał co
      jeść w domu. Gosia jakoś sobie poradzi.
      Eh, włączę sobie zaraz IN-GRID, by poczuć klimat Paryża. Ja będę jak Catherine
      Deneuve a Rafał jak Alain Delon...
      Paris, Paris...
      Merci.
    • gianni_vonsacze Re: Tulipan 09.11.04, 14:37
      Wszystko zapięte na ostatni guzik. W pokoju na przedmieściach Paryża już czeka
      na nas atłasowa pościel z wyszytymi imionami "Rafał" i "Marta". Do tego kubełek
      z czekladkami Rafaello - tak żeby było jeszcze bardziej romantycznie. Butelka
      Don Perignion z 1982 roku - kosztowała mnie tyle ile pięć kolejnych rat za kino
      domowe, ale chcę by było tam nam jak w filmie, albo jak w baśni! Szampana
      będziemy pić z porcelanowych filiżanek, które zabieram ze sobą z domu razem z
      dwiema paczkami herbaty peruwiańskiej. Chciałem zabrać jeszcze mój wózek, ale
      recepcjonista zapewnił mnie, że wózeczki w hotelu są także, tak więc będę mógł
      spokojnie wykonać mój popisowy numer z wjechaniem wózkiem do pokoju, na którym
      będzie szampan, truskawki i ukryta pod serwetką paczka prezerwatyw. Wczoraj w
      aptece pół godziny wybierałem te prezerwatywy. Chciałemwybrać jak najbardziej
      romantyczne, takie które będą czymś jak spacer po parku... Wybrałem te o
      nazwie 'Wieża Eiffla' - prawda że cudownie. Założę je na swoją wieżę i będziemy
      się cudownie z Martą kochać i robić wspaniały seks, w którym nie przeskzodzi
      nam nikt i nic! Przy hotelu jest staw - zapewnili mnie, że kaczki też w nim
      pływają - Marta nie przeżyła by spaceru przy stawku, w którym nie byłoby
      kaczek... Resztki rogali i bułek paryskich ze śniadania wykorzystamy karmiąc
      nasze ulubione ptaszki. Będziemy patrzeć sobie w oczy i rozumieć się bez słów.
      Jeszcze tylko spakuję Old Spice'a i to będzie już wszystko. I łyk herbaty z
      Ekwadoru na dobranoc...
      • es_el Re: Tulipan 09.11.04, 15:33
        tulipan w deseczke, szczegolnie 'wozeczki w hotelu sa takze' mnie rozwalilo
        a moze da sie zerknac w zapiski mlodego? bardzo mnie meczy jego psyche, tam sie
        wiele dzieje chyba ostatnio, szczegolnie, ze obiekt w postaci doswiadczonej
        cioci myszki ma sie na kwadracie i moze nawet jakis maly ozzi obudzil sie w
        meandrach papuziego umyslu?
      • Gość: zyta Re: Pensionnat pod różą , provincial de Paris IP: *.wroclaw.mm.pl 09.11.04, 16:20
        Bon jour mon memotres. ( mó pamięthniczku)A demain ( czyli juthro , z hrana)
        będzie u nas "dziwna" parha z krhaju Walezy (Wałęsy). Zażyczyli sobie pościeli
        z imionami, moja srevice całą noc dzierghała te dwa dziwne shłowa! Mon Dies,
        muszę sprawdzić czy nie wyhawtowała Martha lub Rafhał, bo będzie la pene (
        przykrość.
        Don Perignion udało mi się kupić na liquidations, bo rocznik '82 był kiepski,
        ale cenę dam katalogową - ma się rozumieć. Poleciłem metre d'hotele wyciągnąć z
        piwnicy stary wózek, bo podobno a la Pologne to terhaz jest barhdzo le mode, u
        nas już raczej de mode, ale KLIENT NASZH PAN. Przećwiczyłem to zdanko z
        rhozmówek polsko - fhrancuskich, które ancienne, ze dwadzieścia lat temu
        zostawiła jakaś polonasi exursions. No cóż, zosthalo mi tylko nadmuchanie ok.
        canardle, le deuzieme canardle (12 kaczek). Pourquai 12? Bo sprzedaja
        tuzinami. Chcialem wynająć coś żywego, ale Le paysan ( wieśniak powiedział, że
        w moim stawie nawet muchy padają, a co dopiero jego francuskie kaczki.
        Zathem do robhoty. Adieu!
        • scoutek Re: Pensionnat pod różą , provincial de Paris 09.11.04, 18:19
          Zyta, cudnie!!!!!! wielkie dzieki za te dawke smiechu jaka mi zaserwowalas
          :)))))))))))))))))
      • Gość: Gosia Re: Tulipan IP: *.chello.pl 09.11.04, 16:40
        Super pamietnik.
        Bardzo podobala mi sie wzmianka o stawie. Przeciez oni ostatnio nic nie robia
        tylko laza po parku.
    • gianni_vonsacze Re: Sztefen 09.11.04, 15:14
      Majn Got! Ale mnie ta medsien Ela zaszkoczyła wczoraj. No ten poczałunek to
      normalnie namientny był jak moje ulubione werbungi z 'Ruf mich an'! I taka
      szwojszka z niej medsien, bo czosznek wyczułem z jej ust. Pewnie podjadała jak
      ja wurst przyprawiałem na gryla, ale wybaczam jej to za ten poczałunek. Widzał
      to Marek, ale myszle, że potraktował to jako szaczunek dla szefa ze sztrony
      medsien barmanki, a nie jako flyrt jakisz. Żresztą dzysz Gosza przyjeszdża
      pekaeszem z Warschau to myszle, że poczebna rozmowa bendzie na thema naszego
      zwionzku.
      Bruder kolke miał wczoraj i naszrał mi na dywan ten, co to wuj Helmut mi go
      podarował, a dywan ten wuj zdobył jak w 41 operaczje Barbaroszsza robił na
      wszchodnim froncie. Brudera od szajse wyzwałem i teraz szpi w kanale w garażu.
      Może jak troche olejem z Benza sie podleje to kolka pszejdze.
      • Gość: d Re: Sztefen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 15:32
        dobre Gianni, dobre... :DD
      • Gość: zyta Re: Sztefen IP: *.wroclaw.mm.pl 09.11.04, 15:35
        Gianni - największa jesienna handra przechodzi jak się poczyta taki
        pamiętniczek!
        Dzięki.
      • Gość: d Ela o Szteffenie :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 18:35
        Ela
        Ludzie! W końcu sie odwarzyłam i pocałowałam szefa prosto w jego malinowe
        usta! O Jezusku jaki on jest słotki! Taki niewinny, a pszy tym pociągający.
        Nawet się chyba nie spodziewa jak kobieta może wygodzić męszczyźnie. Coś
        czujem, rze mogłabym być pierwsza w jego życiu! To by było dopiero! No cusz,
        trza kudź rzelazo puki gorące jak muwiła moja babcia. Jutro do pabu to ide w
        najkrutszej miniuwie jaką mam i cycek tesz jeszcze bardziej na wieszch
        wyciągne. Perfumy specjalnie se wczoraj kupilam w Domu Handlowym w Grabinie –
        normalnie 25 złociszy dałam – nieźle co nie? A on jusz pewnie marzy o mnie, bo
        ja mu specjalnie z tom kiełbasom wtedy wyszłam, rzeby tak mu się skojarzyło o
        co mie sie rozchodzi. No no – tszeba do jutra czekać, ale pooglądam Romantice
        to czas zleci szybko. Mam tesz troche erotyki na wideo. Lubiem czasem spojżeć
        na takie co śmieszniejsze wygibasy. Morze na Sztefenie wyprubuje?
        To do zobaczenia pamientniczku. Wracaj pod łuszko i siedź tam cicho! Papa!
      • xemxija Re: Sztefen 19.01.05, 19:46
        Jezusz, gianni, ja przesz Ciebie wykorkuje!!!!:)
    • gianni_vonsacze Re: Piotrek 10.11.04, 08:50
      Wstałem z łóżka. Wyspany i taki naenergetyzowany jakbym z Adamem Małyszem
      zgrzewkę Red Buli wypił i zagryzł kiścią bananów. Kinga na zajęciach. Oh, ale
      wczoraj był cięzki dzień. Nie chcę o tym pisać, bo jest juz wszystko
      załagodzone i pogodziłem się z Kingą po tych wszystkich wydarzeniach. I nawet
      był seks, taki klasyczny czterominutowy w trakcie którego miałem przerywane
      trzy wytryski a Kinga nawet jęknęła. Poza tym to pochwaliła moje opalone na
      machoń ciało - słoneczka złapałem trochę podczas tego wypadu z Magdą i Kamilem.
      Faktycznie, te białe slipy z Biedronki co je kupiłem w Gródku, bardo fajnie
      tworzą kontrast do mojej opalenizny, a jak je zdejmę to wyglądam tak jakbym te
      slipy miał nadal na sobie. A z tym Adamem to ja pogadam po męsku. Mam klucz
      francuski, który kiedyś podkradłem z myjni i wezmę ten klucz i pójdę wymierzę
      sprawiedliwość. nie może tak być, by obcy facet moją Kingę na niemoralne
      ścieżki sprowadzał!!
      Ten wpis wpisuję już 2,5 godziny - kurcze, trochę się musze poduczyć w pisaniu
      na komputerze, bo w tym Sądzie to trzeba jednak trochę szybciej pisać.
      Kąpać mi się nie chce, więc zaraz tylko jogurt wypiję i ruszam w miasto.
    • gianni_vonsacze Re: Papug 10.11.04, 10:08
      Ale wczoraj była akcja! Ciotka Gosia nas nakryła jak z Damianem
      słuchaliśmy "napalonej Heleny" z 0-700! No taka wtopa! Myslałem, że może ciocia
      posłucha z nami, albo chociaż pokaże nam jak wygląda ta mokra szparka o której
      kiedyś mówiła "namiętna Rita i jej zastęp kociaczków", albo nawet da dotknąć i
      pomacać, ale niestety nie - ona zadzwoniła po tatę i tata zrobił wbitę na wózku
      do domu i wyjaśnił sprawę. Najgorsze jest to, że mamie będę musiał o tym
      powiedzieć. Może mama w tym Paryżu zostanie?? Wtedy sprawa się rozejdzie po
      kościach... Kurde, dlaczego operatory komórkowe poblokowali połączenia na 0-
      700??? Teraz to już nie wiem, chyba z budki pod blokiem będę dzwonił, tym
      bardziej, że fajne ogłoszenie znaleźliśmy z Damianem: "Emerytowana Domina z
      klasą" - brzmi ciekawie, tym bardziej, że lubię układać domino.
    • gianni_vonsacze Re: Natalka 10.11.04, 10:35
      Minęła pierwsza noc moja w domu państwa Mostowiaków. Nie spało mi sie źle,
      tylko trochę dziwne zachowanie ta babcia ma. Bo chodziła całą noc ze świecą od
      pokoju do pokoju i jakieś zapisywania robiła patrząc na zegarek i zaraz potem
      do zeszytu wpisywała coś i liczyła na kalkulatorze. Może ona te barany liczyła
      żeby zasnąć szybciej? Ten dziadek nawet fajny - powiedział, że owce mi pokaże
      dzisiaj i że nawet pokaże jak baran z owcą się lubią i później mam temu
      dziadkowi w wywalaniu gnoju pomagać. Pan Marek prosił mnie żebym mu kilka kegów
      do pabu przyniosła, bo paliwa do samochodu nie ma. Ta babcia mówiła że jak
      zobaczę coś podejrzanego to mam jej donieść zaraz a wtedy może da mi pieroga do
      zjedzenia. A wieczorem mam obrządzić gospodarkę i wtedy będzie dobranocka i
      fajnie!
      Tylko ten Mateuszek nic nie mówi, tylko komórką się bawi i pisze esemesy.
      Dziwak jakiś.
    • Gość: Zaba Re: Zapiski bohaterów MJM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 09:54
      NO, dalej rodacy!!!
      • Gość: mzs04 Re: Zapiski bohaterów MJM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 11:32
        gianni i reszta!!!!!!!!!!!!!! REWELACJA!!! OBY TAK DALEJ!!!!!!!!!!!!
        Czy ktos wiedze co sie dzieje z mistrzem gatunku vince vega????? pozdrawiam!
        • Gość: wiem Re: Zapiski bohaterów MJM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 11:47
          wredna jestem, ale zaczynam podejrzewać, że Vince to Gianni...
          • Gość: P-77 Re: Mateuszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 15:39
            10 listopada

            Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy.
            Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy.
            Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy.
            Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy.
            Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy.
            Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy.
            Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy.
            Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy.
            Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy.
            Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy.
            Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy. Ja lubię racuchy.


            A CO?

          • Gość: ewcia Re: Zapiski bohaterów MJM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 15:44
            nie wredna tylko głupia
            gianni to gianni a vincent to vincent - i kazdy pozna to na pierwszy rzut oka!
            vincenta nie ma już od dawna, nie wiadomo czemu, może mu się znudziło...
            • Gość: wiem Re: Zapiski bohaterów MJM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 18:31
              przyjmuję odpowiedź, ale skala talentu niektórych uczestników forum pozwala mi
              myśleć, że zmiana stylu pisania to dla nich żaden problem :)

              p.s. w poście wyżej powinno być ;)i nie chciałam nikogo denerwować
    • gianni_vonsacze Re: Natalka & #35; 2 15.11.04, 15:11
      Co to był za weekend! Ja już teraz wiem, że nie trzeba chodzić na siłownię, nie
      trzeba na fitness kluby wydawać pieniędzy ani takie podobne atrakcje -
      wystarczy na wieś przyjechać, do takich np państwa Mostowiaków i już po
      tygodniu ma się i figurę i krzepę jak nie wiadomo co! No bo w sobotę pan Lucjan
      nakazał mi przerzucanie snopków pszenicy w stodole - z jednego kąta do drugiego
      kąta, i tak 125 razy mi kazał po 78 snopków, to będzie razem po zarachowaniu,
      hmmm.. no dużo tego było. Pan Lucjan sobie siedział na workach i pił piwo a ja
      sobie rzucałam i fajnie było. Potem drzewo rąbałam, tak 'na zaś' żeby było pan
      Lucjan powiedział. Raz mi siekiera wyleciała z ręki i jedną kurę zabiła, to
      akurat pani Barbara na obiad wzięła, ale ja za karę musiałam godzinę z kurami
      na grzędzie siedzieć. Nawet fajnie było, tyle, że jajka nie mogłam znieść jak
      one. No i tą kurę tylko państwo dziadkowie zjedli a ja nie. I jeszcze pomagałam
      panu Markowi kegi nosić znowu, bo on oszczędza paliwo, i jeszcze pani Hani
      poksięgowałam trochę faktur, bo ona zmęczona była. A Mateuszowi sprzątałam w
      nocy jego rzygi, bo Mateusz się najadł racuchów za dużo i całą noc rzygał, a
      jego rodzice spali i jak im powiedziałam, że on rzyga to pan Marek mi
      powiedział, że mam sprzątnąć sama, bo on śpi. Fajnie tu jest. A dzisiaj będę
      strzygła owce!
      • ehmm Re: Natalka & & #35; 35; 2 15.11.04, 23:11
        Weekend, jak weekend, ale poniedziałek dał trochę popalić! Liczyłam na szybki
        odzew, ale widzę gianni, że musisz trochę ochłonąć, nim się pojawisz znów z
        kajecikiem..No fakt, wspomnienie Cyganeczki pełznącej po kanapie mi też przez
        kilka nocy będzie spędzać sen z powiek..;-)

        • moniq_c Re: Natalka & & & #35; 35; 35; 2 16.11.04, 10:20
          Cyganeczkę zdążyłam luknąć wczoraj jak się kończyło że ona w realu się wabi "de
          la Cruz" czy jakoś tak :)))))))))
          • lezka_z_posen Re: Natalka & & & & #35; 35; 35; 35; 2 16.11.04, 10:45
            de la Cruz to jest Kaśka:)
            • Gość: fikumiku Re: Natalka & & & & & #35; 35; 35 IP: *.crowley.pl 16.11.04, 10:50
              Ewelina Serafin - de la Cruz to rzeczywiście jest Kaśka.
              • moniq_c Re: Natalka & 16.11.04, 11:06
                Kaśka to mi na jakąś kurpiankę pasowała ostatnio z tą swoją dykcją i
                zaciąganiem :)
                dziwną jakąś ma manierę jak się odzywa
                • gianni_vonsacze Re: Sztefen noch ajnmal 16.11.04, 13:35
                  Czusz. Ja to jednak przysztojny bycz musze jak mój wuj Helmut, bo na niego tesz
                  wszyssztkie słowianki leciały jak na fronczie wszchodnim walczył. Czo on się
                  nadupczył tych medsień ze Stalingradu - majn Got! Opowiadał zawsze że
                  słowiańskie medsień chuć taką czują, sze karabin prędzej oddasz takiej żeby ci
                  wurst posmakowała, niż szczelać zaczniesz do partyżantów! No ta Elka to taka
                  prima jak wuj Helmut opowiadał jest! Wczoraj jak zigareten - te z Ukrainy czo
                  je Bruder przez zielona granicę pod ogonem pszeniósł - mi podawała, to jak
                  chwycziłem ją za poszladek i uden, to... donner weter!!! No majn wurst wtedy
                  jak nie springen!!! A ona do mnie jeszcze: szefie Sztefie, chwycz no mczniej tu
                  wyżej! Majn Got! Ja jusz wtedy goronczka prawie! Elka fest medsień, ale to czo
                  ona u mnie w hause wyprawiała, to dopiero jeszt fest heca! Żebym ja sobie
                  wurstu nie przylepił Oszmorniczką to normalnie by mi chyba explosive było jak
                  Elka u mnie na tea pszyszła! Jeszcze nawet ta Oszmorniczka odklejacz sie
                  zaczeła to Brudera na wurst i spodnie se położyłem, i nawet było gut, ale
                  czułem, że nawet Bruder podnieta ma, jak na Elke się ślinił! Ja czały czas
                  sobie powtarzałem, że Gosze kocham, bo ja kocham Gosza, ale mimo wszysztko
                  silne emoczje były jak Elka podjazdy robiła. Jak tak dalej pójdże to nie wiem
                  czo będzie! Dziś zigareten Marek będzie na lade kładł!
                  Ide dżwonić do mamy - może ona poradżi czo robicz?
                  • egipcjanin.shinue Re: Sztefen noch ajnmal 17.11.04, 22:53
                    Masz chłopie talent do pisania ale niestety czasem za bardzo to wszystko tanią
                    pornografią zalatuje. Więcej subtelności ..
                • kotekmru z a j e b i s t e 16.11.04, 14:45
                  Czapki z głów panowie i panie. To jest po prostu odlotowe! Usmiałam się w
                  godzinach pracy, aż miło,a atmosferu w tym biurze raczej nie do śmiechu...)
                  Ostatnie taśmy prawdy - noż kutwa, rewelacja, zresztą trudno byłoby mi wybrać
                  te najbardziej debeściarskie - prima sort Barbara, Sztefen i Kaczki!
              • Gość: żaba Re: Natalka & & & &  IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 10:30
                Gianni,Kocham Cię!!!!
          • Gość: tralala Re: Natalka & & & #35; 35; 35; 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:14
            gianni gdzie jestes????????????????????????? ????
    • gianni_vonsacze Re: taśmy prawdy: Szczurzy Ryj-Sasza 16.11.04, 13:51
      W dobie podsłuchu rozmów Marka Dochnala, K.M. Popendy i Pęczka..
      SZR - Sasza?
      S - Da, priwjet Adam!
      SZR - Nawijka po polsku, haraszo?
      S - dobra, haraszo!
      SZR - Słuchaj, jest temat nadany..
      S - Jaki temat?
      SZR - No temat z lewą damą. Cztery wesela i pogrzeb, no wiesz...?
      S- Aaaaa, ja znaju, wiem!
      SZR - no więc jest jedna muszeczka do pyknięcia i chętna na zapylenie się
      wydaje na 100% prawie..
      S - Krasiwaja chociaż?
      SZR - Dupa jak się patrzy. Cycki dwa, jedna szparka, reszta w normie...
      S - A zuby wsje ma w paszczu?
      SZR - Co?
      S - No zęby ma wsje?
      SZR - Sasza, ty ku.. nie masz problemów innych. Jest laseczka, która idzie na
      ten nasz układ, no rozumiesz? I jest taka sprawa...
      S - Momient! (odpala papierosa) Dawaj!
      SZR - No ja powiedziałem, że 40 tysięcy. Ona skumała temat i umowa jest
      podpisana, tyle że mamy do przodu trochę djengów, bo nie sprecyzowane było jaka
      waluta..
      S - Jon Twoju mat, ty bystryj malczik!
      SZR - No, więc my to możemy zrobić albo korony czeskie, albo nawet ruble, tym
      bardziej, że przelew będzie szedł na jej konto, rozumiesz?
      S - Da..
      SZR - więc robimy ten numer, ale wszystkie operacje finansowe to dopiero jak
      już 'si ju lejter na wieczność' jej powiesz, kumasz?
      s - No, kumam..
      SZR - I wtedy podział jest taki jak się umawialiśmy. Ty mi odpalasz za ten dil
      na moją nowa produkcję i jesteśmy kwita..
      S - Tam nikt inny nic nie wie?
      SZR - Ten Kamil może i będzie węszył, ale ten pizdek od Kingi nic nie skuma,
      nawet jakby jakieś kwity znalazł, wiesz?
      S - Aha, no haraszo..
      SZR - Dobra, bo za godzinę mam meet z tą panną. Aha, Magda ma na imię jakby
      co... To będę próbował was umawiać, ok?
      S - ok
      SZR - Pozdrów Swietłanę, ucałuj ją ode mnie!
      S - Haraszo, spasiba..
      SZR - No to do telefonu. Temat jest nagrany, czekaj na dalsze newsy, narazie!
      • Gość: d Re: taśmy prawdy: Szczurzy Ryj-Sasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 17:19
        No Gianni - forma dzisiaj w okolicach Mount Everestu :-)))
        szacunek!
        • Gość: julita30 gianni.....;-* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:24
          UWIELBIAM CIE!!!!!!Pisz wiecej, bo to ma na mnie (i na innych tez) wspaniały
          wpływ.Najlepiej jak najwięcej o Stefanie;-)))
    • gianni_vonsacze Re: Pawulon Beckham 17.11.04, 10:01
      No co to był za wieczór! Jeszcze siedzę ze śladem szminki Madzi na moim poliku,
      na który lekko zaczyna się rzucać mój seksowny zarost. Chyba się nie umyję
      dzisiaj cały, bo te jej perfumy czuję na sobie jakoś tak! Jak byłem z Teresą to
      nie myłem się czasami i po trzy tygodnie, bo czasem tak fajnie pachniała
      śledziami jak wracała ze Szczecina! A jak podczas pocałunku jej się dodatkowo
      bekło takim beczkowym śledziem, to... Ale Teresa to temat skończony, teraz
      jestem pod urokiem Madzi! No co za wspaniała dziewczyna! Delikatniuchna, taka
      szatyneczka i te jej czarne oczy, eh czarne oczy, za jej czarne oczy... W tym
      kinie fajnie było, film fajny też był, romantyczny - "Super Size Me". Myślę, że
      Madzi się też podobało, bo ja na przykład rykłem śmiechem jak ten co Big Maka
      jadł nagle rzygnął, hehehehe! No superancka scena! U mnie w Oazie też tak
      ludzie rzygają jak im zapiekankę zaserwuję, a oni po 3 piwie już są, hehehe! No
      i Madzi się moja bryczka spodobała - fajnie! Szef mi ją puścił okazyjnie, bo
      mówi, że i lamp nie ma i linka hamulcowa na końcówce, sprzęgło do wymiany, wał
      korbowy nowy trzeba, felga jedna zjechana, opony łyse, dyferencjał też resztką
      sił chodzi, rdza w 98% go zżarła, no i elektronika zupełnie siadła bo z
      Tajlandii podzespoły miał, ale za 25.000 PLN to okazja chyba, no nie? Będzie mi
      potrącał z pensji co miesiąc ileś tam, ale to nieważne. Ważne, że z Madzią będę
      mógł do Mak Drajwa podjechać wypasioną furą. Jeszcze zrobie taki motyw jak
      raperzy mają, że bryka będzie się bujać tak fajnie. Jutro jadę do mechanika,
      zobaczymy co się okaże z furą.
      Dobra, nie myję się już, tylko w kimę idę.
      Madzia... i miss you!
      • Gość: Bruder Bruder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 10:27
        Sztefen już mnie wku..a! Kilka dni temu ta mała z Józefowa kazała mi szukać
        Mateusza, a wczoraj Sztefen kazał mi szukać Goszę! Tak mnie łapy piekły, że jak
        ją w końcu znalazłem nad tą rzeką, to sobie wskoczyłem łapy wymoczyć, bo ta
        stara baba, co mnie dożywia, jak Sztefen nie może, zawsze powtarza, że
        najlepiej jest odciski wymoczyć...
        • bombany_przez_mirke Sztefen 17.11.04, 11:04
          Kurcze, Gott mit uns. Małgosza czosz zaczyna bszydko pachniecz. Szczegolnie sz
          uszt jej kopie jak z Luckowej sztodoły. POczułem to pierwszy raz jak sie wpiła
          w moje uszteczka szłodziudkie. Ale terasz to jusz pszesada. Bruder jak ją
          pilozał to póśniej 15 minut pysk w trawe wyczerał. Chyba jej Tiktaki kupie. Ale
          najpewniej te ekstrastrong. Bo jak jej z uszt tak czapi to co z
          resztą "dziurek". Domesztosz cvhyba trza będzie zakupicz. I wszysztkie zarazki
          zdezsfy... zdezynfyka....zfezy.... zabić (töten) je...
    • gianni_vonsacze Re: Sztefen 3 17.11.04, 11:02
      Czusz myszlecz mam ja teraz? Wczoraj od szamego morgen ja na szpotkanie Goszy
      sie szykował. Najpierw Brudera umyłem Domesztoszem i Czilitem, bo rdże na
      kamieniach nerkowych miał chyba, a Czilit uszuwa kamień i rdże. Jak jusz Bruder
      szyne wyglądał, to ja szam się umyłem i uszta pszepłukałem szyropem z rzepy, bo
      żdrowy jest - tak mi Mutter mawia, że żawsze rano rzepe trzeba wypicz, to
      żdrowie dopisze! Na Goze czekaliszmy najpierw długo, pan Luczjan mówił, że ona
      szlafen jeszcze, wiencz poszlimy do owiecz te ich bobki szprzątać. Po godzinach
      kilku dopiero Gosza sie żjawiła nad sztawem. Romantisz było, naprawde. Gosza
      powiedziała te dwa szłowa na które ja warten jusz tyle czaszu: ICH LIEBIE DICH!
      Ja jak Amor szczałą trafiony od tamtej pory jesztem! Mam nadzieje, że wuj
      Helmut, który w himmel na warczie obozowej sztoi to widzi i szie raduje, że mi
      sie słowianka trafiła! Do północzy ja z Gosza rozmawiałem i nawet 3 czałuszy
      były w tym czaszie. Myszle, że zaproszenia na szlub czas wybracz i za
      orkiesztra sie rozglądacz. Mutter mówiła, że z Bawarii taka orkesztra jest fest
      heimatmelodie grają. Dzisz to Warschau Gosze zabieram do kina, na "Upadek", bo
      rocznica urodzin wuja Helmuta, to uczczicz chcemy...
      • bombany_przez_mirke Tośmy siem dżiani zgrali :))) n/t 17.11.04, 11:05

        • Gość: Ain Re: Tośmy siem dżiani zgrali :))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 21:04
          Kurcze, ale ten Stefan głupi. Wierzy we wszystko co mu się mówi. Kurcze no ale
          co, miałam go oddać tej Elce? Co prawda nie wiem jaki on jest w łóżku, bo
          czasami wydaje mi się, że jest bardzej oziębły niz ten Michał. Tyle godzin
          siedzielismy na tym ganku, potem nad jeziorem a on nic. No kurcze, jak on
          wytrzymuje? Tyle czasu mieszka w tej Grabinie a z żadną sie nie tego. No
          Napiorkowski to był man, mogłoby być tak przyjemnie, gdyby nie to, że nie umiał
          utrzymac języka za zębami. O kurcze, ale jak to będzie jak sie matka i ojciec
          dowiedzą, ze my ze Stefanem będziemy to robić, no kurcze prawie pod ich nosem.
          Najgorsze jest to, ze obiecałam im o wszystkim mowić. Chyba polecę do Hanki po
          radę. Gosia.
    • Gość: Grad Re: Zapiski bohaterów MJM IP: *.gl.digi.pl 17.11.04, 22:29
      Chrystepanie! Mateuszek chyba zachorował!! Dzisiaj rano zrobił kupę o 5 deko
      mniejszą niż wczoraj!! A przecież zjadł 2,8 porcji racuchów!! Muszę zaraz do
      Hani zadzownić niech z nim jedzie do lekarza. I do Marka też zadzwonię żeby
      było pewniej. Wysikał też o 10 mililitrów mniej. Moze chrystepanie coś z
      nerkami mieć!
      Gdzie ten Lucek znów się podział?!!! Mówił że idzie do owiec a widziałam że
      skręcił do sadu! Od rana nie mogę go do uczciwej roboty zapędzić! Wczoraj o tej
      porze wyniósł z owczarni 5 wiaderek owczych bobków, a dzisiaj raptem 3 i 3/4!!
      Magosia znów gdzieś poleciała! I to bez śniadania! Nawet mleka nie wypiła!
      Te koronkowe figi musiała włozyć bo nigdzie ich nie znalazłam!!
      Chrystepanie! Żeby znów się jakieś romanse podejrzane nie wdała, dosć już mi
      wstydu na całą Grabine i okolice zrobiła! Nawet podsłuchałam jak baby w sklepie
      szeptały że niedaleko pada jabłko od jabłoni! Pewnie Zenka Łagodę miały na
      myśli. A cóż ja mogłam zrobić gdy on do Ameryki wyjechał? Nie dał się upilnować
      to niestety moja najwieksza życiowa porażka. A teraz Lucjan który całe zycie
      był mi posłuszny zaczyna gdzieś bez mojej wiedzy i zgody chodzić!
      I gdzie się podziały te jego szachy???!! Chrystepanie w całym domu ich nie ma!
      Musze Natalke poprosić, żeby z tym Bruderem poszukała!!
      Dlaczego te wszystkie szyby w oknach takie upaprane??? Jakby nos i czyjes czoło
      odbite !!! Mateuszek przecież jeszcze nie sięga! Poprosze Hanię żeby je wymyła,
      bo ja już z sił opadam! Wszystko na mojej głowie! Wszystkiego dopilnowac,
      posprawdzać, zapisać!
      O! Wreszcie Lucjan idzie! Pewnie znów w sadzie jabłek się najadł i owsianki nie
      będzie chciał! Zaraz musze iść te jabłka policzyć!
      • Gość: zuzka Re: Zapiski bohaterów MJM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 07:46
        Niezłe, niezłe...
        • lezka_z_posen Re: Zapiski bohaterów MJM 18.11.04, 10:33
          luckowa chryste panie boska:))!
    • gianni_vonsacze Re: lucek 18.11.04, 11:35
      eeeeehhhh, uuuuhhhh, no co za potworny kac mi głowę targa. Eeeehhh, uuuuhhh,
      żeśmy z Kisielem wczoraj zabalowali że ho! Najpierw po trzy piwa i dwie kolejki
      wódki do szachów wypiliśmy w pabie. Kisiel zamówił kiełbasę z grila, ja
      szaszłyka. Zaraz potem Stefan dał znać, że eeeehhh, uuuuhhh, że Barbara
      nadciąga na zwiad po wsi i że nakryć nas może. Eeeehhhh, Kisiel więc
      zaproponował żebyśmy wypili flaszkę u niego w stodole, co to przed starą swoją
      w sianie ma schowaną. Uuuuhhh, eeeehhhh, no i żeśmy z Kisielem w tej stodole te
      3/4 wypili i jeszcze partyjkę szachów zagrali. Nasze stare nas nie nakryły -
      szczęście nasze - tyle tylko, że głowa boli uuuhhhh... Chyba Natalkę poślę do
      Lipnicy do apteki po leki jakieś, albo te czopki może co Mateuszek stosuje coś
      mi pomogą? Uuuuuhhh, no nie! Esemes od Kisiela - stara dała mu szlaban na 3
      tygodnie! Dobrze że Barbara teraz faktury Hani kopiuje z Fundacji, to ja
      wydobrzeję jak ona wróci..
      • u.kowalski Re: lucek 07.01.05, 01:09
        puściłem bąka
    • gianni_vonsacze Re: madzia 18.11.04, 12:59
      Kurde, no jakie syfy mi powychodziły na buzi! No wysypało mi syfami strasznie -
      jak ja wyglądam!!! To wszystko przez Pawełka. Fajny jest z niego chłopak, ale o
      higienę chyba za bardzo nie dba i stąd mi tak wysypało, po tym pocałunku po
      kinie i w ogóle. Zresztą Paweł wyglądał na strasznie wyposzczonego, bo jak
      wziął się do całowania to normalnie jego język czułam w swoim punkcie G!!!! Nie
      to że byłam jakoś specjalnie podniecona, ale lekko przestraszona, że on aż taki
      napalony jest. Szczytem wszystkiego było to, że chciał ze mną uprawiać seks w
      pakamerze i później w tym jego samochodzie. Na szczęście mam okres i to go
      trochę zniechęciło, ale uważam, że jest trochę za szybki; poza tym niedługo mam
      robić za żonę dla jakiegoś Ruska, więc muszę na spokojnie to wszystko
      rozgrywać. No, ale Paweł za te syfy to dostanie zjebkę! Zresztą u nich to
      rodzinne chyba, bo Piotrek nawet po sobie wody nie spuszcza w ubikacji a kąpie
      się tylko raz na tydzień i wyciera się tym samym ręcznikiem od roku!
      Idę zaraz do pani dermatolog, żeby mi poradziła coś na te pryszcze. Najpierw
      jednak musli i jogurcik. Do tego zjem kawałek tego indyka zapiekanego w
      brukselkach i kawałkach mango w sosie z papaji, które wczoraj na kolację
      przygotował Kamil i znowu sam musiał zjeść..
      Papa!
    • Gość: kalosz Madzia IP: *.gwiazda.net.pl 18.11.04, 13:06

      cholera by to wszystko wzięła ! Wzięłam się spotkałam z tatkiem i walnęłam mu
      gadke jaka to ja biedna i żeby wykładał 8 tysiaków na stół ! Chyba wyszłam z
      wprawy .
      Próbowałam nawet robić sceny - darłam się na całą restaurację - ale też nić !
      Wszystko na pewno przez tą moją durną matkę ! Muszę pomyśleć jak ją wykończyć !
      Moze zejdzie na zawał jak się dowie ,że się hajtnęłam !
      Całowałam się z Pawłem - myślałam ,że mnie przeleci ,ale nie napierał !
      (a już miałam gotową gadkę ' och nie - nie wiem czy jestem już gotowa ,
      poczekajmy - naturalie i tak bym się mu oddała )
      Wywalili mnie z pracy ! - Zrobiłam przed Kingą i Piotrkiem scene - jaka to ja
      nieszcześliwa - może zapłacą za mnie czynsz !
      Idę już pamiętniczku obmyślać nowe powody by być nieszczęśliwą - za dobrze się
      coś u mnie dzieje !
      całjję
    • bombany_przez_mirke Jacek 18.11.04, 13:28
      Ehhhh ciepełko, browarek...... ajm sory bat łi słim na tą rok i pierdut budiet
      jak Ju nie turn rajt... Panimaju?? Okiej wracamy.... Wszyscy o mnie
      zapomnieli.. Marta puszcza się z jakimś kolesiem i podobnież ciągle w parku
      kaczki dokarmiają.... powaliło ich?? co kaczki same nie mogą sobie żarcia
      znaleźć?? Młody tesz nic nie napisze... ale słyszałem że na 0-700 ostatnio
      dzwonił. Moja KREW!! No może nie do końca moja , ale chłopak wie co fajne...
      Turn left nał. Enader rok!!!! ufff... kretyn. Rozumim że bogaty, ale kurna
      okulary lepsze mógłby sobie kupić. Tak kurna sobie leze i mysle.... moze pojde
      do kasyna?? zastawie lodke tego palanta co go wczoraj wiozlem. Zakosilem mu
      dokumenty - po cholere zostawial na wierzchu... ale czemu zastawie, przeciez
      wygram!! Na pewno wygram, u Ruskich też wygrywalem, co prawda do czasu, ale
      zawsze to cos... Do polski to ja chyba nie wroce...W jakiegoś bachora chcom
      mnie wkrecic... Ale mysmy nic teges. Jak powiedział Bill C. sex oralny to nie
      sex tak wies sienie boje. Nio chyba ze ona nie połknela i teraz są sanki...
      zobaczymy. Z tego kraju ektradycji do polski nie ma wiec mnie to Wali w pompke!
      Zmykam mój pamiętniczku bo ten kretyn zaraz nas w tankowiec wbije... UWAŻAJ
      DEBILU MIELIZNAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!
    • wogrodrycha Re: Zapiski bohaterów MJM 23.11.04, 14:05
      ale się urechotalem zapiskami :)))))) rzeba mussowo temat [podtrzymać. LUDZIE
      PISZCIE ZAPISKI BOH. MJM!!!
    • Gość: d Klara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 14:40
      Ohajo godzajmasu. Konniciła. Kurczę, ale mnie ten Norbert kręci na maksa. Nawet
      z tym jego szczylem się dogadałam, żeby mi w drogę nie wchodził, bo słyszałam,
      że jest bardziej zgryźliwy i nieżyciowy niż całe stado niedorżniętych starych
      prukw (mam nadzieje, że sama taka nie będę, bo raczej mam charakter gejszy).
      Norbi chyba ma trochę na mnie chrapkę, bo już się nawet całowaliśmy, ale
      jeszcze nie mam pojęcia jak u niego jest z tentego. Trzeba by sprawdzić jakoś
      na gorąco. Może jak znowu się będziemy całować to ja tak niby niechcący zahaczę
      ręką o spodnie – może coś wyczuję? Przecież jak on nie może, to nie ma co się
      szarpać – no chyba, że bilet Warszawa- Tokio-Warszawa, kimono jedwabne i strój
      samurajski plus zestaw do parzenia czaju jaśminowego i komplet oryginalnych
      tatami zasponsoruje.... Muszę to przemyśleć. Dobra, na razie idę zamieszać
      miotełką herbatę i pokłonić się bóstwom Shinto, a jutro jak wrócę z zajęć
      karate to zadzwonię do tego całego Łukasza i zaproszę go na lody. Trzeba
      urabiać smarkacza. Sajonara.
    • gianni_vonsacze Re: Big Bombelos 23.11.04, 15:21
      Fajnie było spotkać Anię wczoraj! No cóż, dużo się nie zmieniła mieszkając na
      tej stancji przy rodzinie na krakowskiej Nowej Hucie - ja jak zawsze wyglądam
      od niej o niebo piękniej! Byliśmy z Piotrusiem i Anią w tym lokalu z czasów
      szkolnych, kiedy to po lekcjach zachodziliśmy tam na herbatkę z miodem i rurki
      z kremem. Opowiadaliśmy sobie o naszej paczce z tamtych czasów. Np. Ania
      mówiła, że Julitka Sierocka jest teraz na politologii w Lublinie a Celina
      Niedźwiedzka na turystyce! Poza tym reszta paczki też się rozjechała po kraju.
      Padł pomysł aby nasza paczka się spotkała za jakiś czas i powspominała dawne
      czasy, te co piątkowe letnie spotkania przy ognisku z gitarą i śpiewem, te
      szalone szkolne dyskoteki w rytmach flamenko i czaczy... A tak poza tym to Ania
      myśli o przeprowadzce do stolicy i chyba trochę liczy na to, że Paweł jest
      jeszcze zainteresowany jej osobą.. Paweł też przecież tworzy część naszej
      paczki, ale w obecnej sytuacji, gdy jest w jego serduszku Madzia... Musimy z
      Piotrusiem o tym porozmawiać.
      Dzisiaj wieczorem przy filiżance herbatki z bazylią z przyjemnością pooglądam z
      Piotrusiem dawne zdjęcia naszej paczki.
      • gocha221 Re: Big Bombelos 23.11.04, 15:51
        gianni jestes boski!! ta herbata i rurki z kremem, ktore cala paczka jadla mnie
        rozwaliły:-)))pozdr i pisz dalej:-)
      • bialamamba Re: Big Bombelos 23.11.04, 18:41
        Ludziska, przeczytałam calutki wątek i popłakałam się ze śmiechu, a nawet
        zadławiłam kanapką aż mi oczy wyszły na Mikuciową :-)))
        Pamiętniczki są boskie, od dziś jestem fanką pamiętniczków :D
        • gazamate Re: Big Bombelos 24.11.04, 13:34
          ja też :))))))))) Gianni więcej tekstu zapodaj, nie wytrzymam czekania do
          następnego tygodnia
    • gianni_vonsacze Re: Kamil 24.11.04, 13:47
      No to po ptakach! Madzia dowiedziała się, że ta kasa, którą dostała przekazem
      jest ode mnie. No żadne proszeńki na nic się zdały; żadne dziękieńki,
      pożyczeńki itp... Odrzuciła moją pomoc. Wszystkiemu po trosze jest winny ksero
      Piotrek, bo w czasie kiedy Madzia wyszła, to on zaczął ten sekretny temat mojej
      pożyczki dla Madzi. Pech chciał, że ona wróciła się do domu po plastry
      antykoncepcyjne (które nawiasem mówiąc Piotrek użył kilka godzin wcześniej, gdy
      zranił się w palec krojąc na plastereczki papier toaletowy - bo oszczędza na
      wszystkim ostatnio) i weszła na fragment mojej rozmowy z ksero. A chciałem tak
      dobrze. Tydzień wcześniej sprzedałem aktywa Orlenu, kupiłem pakiet Zakładów
      Mięsnych DUDA, pospekulowałem akcjami Ciechu i sporo zarobiłem na nadwyżce
      Rafako. Kasa z tego jest naprawdę spora, więc te 8 patoli to dla mnie żadne
      proszeńki. No chciałem pomóc dziewczynie... Teraz od 5 godzin nie ma jej w
      domu. Denerwuję się o nią. Piotrek z Kingą siedzą w pokoju i cały czas
      chichoczą, bo oglądają jakieś albumy i slajdy ze zdjęciami ich paczki z LO.
      Dzieciaki! Muszę walnąć Stronga Mazowieckiego, to może mi się humor poprawi.
      Jutro mam kolosa z Pachwińskiego, ale olać to!
      Narazieńki.
      • zgredek_ojejku OWAD 24.11.04, 16:00
        To wstrętna świnuia... 8 kafli i myśli że kurna będe jego?? pozyczka niby....
        tutaj kaska wcześniej jakiś kurczak w czekoladzie.... kawusia, kakałko, pifko i
        ooo... dawno dziewczyny nie miał i tyle.... cham i prostak.... zazdrosny o
        mojego nowego chłopaka, który ma AUTO!! ale się jeszcze zdziwi jak se za ruska
        się chajtne.... kurna gdzie moje musli??..... ciekawe ile adam prowizji
        zgarnie... musze pogadać z saszą... może da rade wydebić więcej?? pożyjom
        uwidim....
    • saavage OT ale dla moich ulubionych poznaniaków ;) 24.11.04, 16:31
      www.pizzeria.milano.prv.pl/
      • lezka_z_posen Re: OT ale dla moich ulubionych poznaniaków ;) 24.11.04, 19:35
        saavage napisała:

        > www.pizzeria.milano.prv.pl/

        saavage-to jakiś żart,tak??jeśli nie,to posen zajmie się ta sprawą!!!dawaj
        namiary na to milano_którego_pizzy_po_70_minutach_zjeść_nie_chciano.wpadniemy z
        kurtuazyjną wizytą;)gianni może groźnie nie wygląda,ale jak się wpieni;))
        • Gość: Ain Re: OT ale dla moich ulubionych poznaniaków ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 22:53
          Matko Boska, Skaranie Boskie!! Co sie dzieje? Nikt nie chce mojego sniadania
          ostatnio. Lucjan w pubie przesiaduje. A ta Hanka na pół dnia o suchym pysku do
          Warszawy sie wybrała. Skaranie Boskie z tą dziewuchą. Wieczorem sprawdzilam
          zawartość jej portfela, tak niechcacy, bo lezał na wierzchu, to sie okazało,że
          tam same drobne. Może to i lepiej, bo na słone paluszki w bufecie szpitalnym
          nie wystarczy, to i nikt przypadkiem nie dowie się, że Mostowiaki zaczynają
          dozywiać się poza domem. No właśnie co te ludzie gadają? A ten Lucjan, jak on
          mógł mnie tak na stare lata potraktować! Sam! Sam do pubu chodzi! Matko Świeta,
          ile on sie tam nasłucha. Przeciez pewnie połowy nie zapamięta, niczego dobrze
          nie powtórzy. O Matko! O Matko! A może by tak jak ta Kleczkowska? Porozmawiam z
          Markiem! Moze mi pozwoli stoliki przetrzeć, podłogi pozamiatać, zawartosc
          lodowek i magazynku sprawdzić, i tak przy okazji co w ucho wpadnie to wpadnie.
          Tak, tak! Zaraz do Simony napiszę, żeby mi jakąś kieckę po sobie przysłała.
          Stanik też wyrzucę, bo ramiączka to i tak nie trzymają. O Matko! Może mi Marek
          pozwoli postac za barem? Stefana się pośle do pilnowania Mateuszka. Lecę.
          Barbara.
        • saavage Re: OT ale dla moich ulubionych poznaniaków ;) 25.11.04, 08:25
          ja nie z posen , absolutnie, a pizerie wrzucili mi na grupe "humor" ;)
          • Gość: DŻEJMS BŁĄD APTEKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 10:08
            ...no nie uwierzycie...wchodzę dzisiaj rano do apteki... a tu...
            Mjak Miłośc!!!!!MARYSIA... i matka pijaczka....panowie z obsługi bardzo byli
            zaskoczeni, że BARDZIEJ interesuje mnie"CZYNNOŚĆ"APTEKI niż AKTORÓW...he, he...
            • wogrodrycha zapiski :)))) 30.11.04, 08:08
              trzeba podtrzymać temat Gianni napisz coś :))))))
              • Gość: kronikarka kamil IP: *.mim.pl 30.11.04, 08:25
                Straszliwy kac. Obudziłem się rano z twarzą we własnej sałatce - rzeczywiście,
                dodałem za dużo pieprzu bo mnie paliło w policzek i nos.
                Zanim urwał mi się film, pamiętam że wszyscy chcieli się ożenić z Madzią. I
                Kseropavulon, i ten radziecki filmowiec i ja. No laseczka z niej niezła. Potem
                radzieckiemu coś się poplątąło i próbował mi się oświadczyć, coś bredząc o tym
                że kocha Polskę i Polaków. Nie wiem czy to po browarach, ale jeśli chce się
                komuś oświadczać, niech bierze Pavuloksero. Madzia zostanie dla mnie. Ale głośno
                nic nie powiem, bo nawet nie jestem pewien czy oświadczynmy miały miejsce.
                Madzia miała zajebistą sukienkę, zapachniało swojskimi klimatami i zdjęciami z
                wesela moich starych.
                Bańka nawala. Idę łyknąć jakiś kefir.
              • Gość: zyta Re: zapiski :))))- nowe propozycje IP: *.wroclaw.mm.pl 30.11.04, 08:33
                Chcialam wczoraj w nocy podciągnąć nasze zapiski,ale nie mogłam nijak odszukać
                wątku, pewnie Bruder ogonem przykrył. Wpisalam gdzie indziej, ale już
                przeklejam we właściwe miejsce.

                Się macie fany MjM ! – że sprofanuję zagajenie naszego krajowego guru bluesa.
                Ale ja w innej sprawie. Obejrzałam dzisiejszy odcinek ( no dobra, przyznaję że
                od dawna mialam ochote na taką wiwisekcję) z długopisem w łapce i co
                zanotowałam: otóż nasz kultowy serial wszech czasów jest niedoścignioną
                kopalnią wątków pamiętnikowych, komiksowych, filmowych, i oczywiście
                internetowych,ba mało tego, nie tylko kulturowych, ale i zgoła egzystencjalnych.
                Oto co wynotowałam i nieśmialo pragnę wam zaoferować do zgłębiania (czytaj:
                rozwijania) na forum:

                1. Men w fartuszku = trwały i pewny związek ( vide: Chochoł i Ridż w
                kuchni)
                2. Miłość = ciepłe bułeczki
                3. Tajemnica pokoju numer... 87
                4. Miłość ma kolor zielony ( szlafrok Gosi, suknia Magdy, kuchnia Papugi,
                nawet kraciasta koszula Ridża, ba, nawet kraty w pabie M&S)
                5. Ridż – samotność krótkodystansowca

                6. i oczywiście arcyWAŻNY motyw ostatnich 1000. odcinków – SZACHY w
                kolejnych mutacjach typu : szachy – znak firmowy pabu M&S: „ Te zbiory mi się
                nie pokrywają...”
                lub wielopokoleniowa tradycja gier logicznych jako element konsolidujący
                rodzinę Mostowiaków ( Lucek & Gazela Biznesu)
                szachy – Lucek i kolega ze wsi – tasiemiec w stylu” Co
                słyszały/ widziały szachy?
                wątek poboczny: edukacyjna i kulturotwórczy wpływ gier logicznych na rozwój
                osobowości i wzrost samooceny w środowiskach zagrożonych patologią wartości i
                hierarhizowania ( Natalka i sceny z bidula)
                szachy – Barbara Uprzejmię Donoszę: wszystkie wolne chwile spędza w
                pabie. Czy aby na pewno chodzi o szachy?

                7.M jak ( nie w tytule bynajmniej) MARZENIE ...i to niespełnione oczywiście (
                vide: Ridż – nie dla psa kiełbasa, drogi miłośniku krótkich dystansów i
                niepodpisanych przekazów pocztowych) lub też zagubione, stracone w głupi sposób
                pod serwetką hotelową (jak karta otwierająca pokój miłości, pokój numer 87)

                8.Kawiarenki, kawiarenki... (jak nie przymierzając z piosenki I. Jarockiej ):
                ostro niebieskie oczy Chochoła oraz lipstikowy uśmiech Madzi Owadem zwanej,
                jakże kontrastujący w zetknięciu z zimnymi światłami hotelowej restauracji
                hotelowej Stefana!

                9,10, ...101, itd. Aby nie zanudzić tych, którzy doczytali do tego miejsca (
                brawa za wytrwałość, wszak łaczy nas fanklubowa jedność) to może wystarczy,
                choć wątków pominiętych jest jeszcze z kilka/naście/dziesiąt/set – wybrać
                właściwe.

                Zatem forumowicze do klawiatury – tym bardziej, że nie ma Gianniego – trza
                jakoś zastąpić mistrza.

                P.S. Bardziej intymne (a przede wszystkim rozwojowe) wątki typu: gigantyczne
                zamówienie Gazeli Biznesu, zakończenie zdjęć – cdn., kto komu co przetrzepie (
                to cytat z Lucka), dlaczego kanapki z tacy sfruneły na widok Saszy, itp.
                Proponuję rozwijać w indywidualnych odsłonach ze względu na ich świeżość.

                Pozdrawiam szczególnie ciepło Scoutka!




                --------------------------------------------------------------------------------

                « poprzedni list Sortuj: drzewko od najstarszego od najnowszego drzewko
                odwrotne pokaż treść wszystkich




                • Gość: jb Re: zapiski :))))- nowe propozycje IP: *.crowley.pl 03.12.04, 11:50
                  trzeba wątek podtrzymać mussowo
    • gianni_vonsacze Re: Szteffen 08.12.04, 08:55
      mittwoch,
      morgen.
      Donner Wetter - głowa moja jak buda Bhrudera wielka i boli tak jak porażka pod
      Stalingradem, w której wuj Helmut brał udział! Fczoraj to normalnie zgon ja
      zaliczyłem. Zaczęło sze od tego, że Ela geburstag miała i tak:
      - kawa po irlandzku,
      - szampan,
      - sznaps i szaszłyki,
      - kaszanka na piwie,
      - sznaps pod golonkę,
      - wino czerwone,
      - piwo grzane,
      - bymber od Kisiela,
      i szeby nie herr Mostowiak i herr Kisiel to nie wiem jak ten dżeń by sze
      szkończył!Ci dwaj panowie zaprowadzili mnie nach hause. musiałem wyglądać jak
      wuj Helmut, kiedy do niewoli bolszewicy go prowadzili. Mutter w domu wykład mi
      dała jakiś na temat sznapsu, ale nie pamiętam za duszo co ona do mnie
      szprechen. Raz tylko tak pijany byłem, jak na obozie kiedysz my z kumplami się
      upiliśmy, co Germania tytuł miszcza ojropy zdobyła w 96 roku.
      Mein Gott - w czym ja spałem!!!!?? Jakasz golonka w płynie koło meine głowa tu
      widze! A Bhruder cały w kaszance jakiś... Muszem szybko posprzątacz, bo Mutter
      jak to zobaczy to będzie gorzej niż jak Drang nach Osten było!
      I do Goszy musze esza poszłacz, że kontrola ze Szkarbówki dzysz jest, bo w
      takim sztanie sze nie pokaże jej pszeczeż.
      • gazamate Re: Szteffen 08.12.04, 09:08
        gianni, jak zwykle masz wyż formy :)))))) w swoim imieniu o jeszce proszę
        • irenka82 Re: Szteffen 08.12.04, 15:10
          o mein lieb gott!nareszcze ja i gosza zusammen do kupy.co za gluck!ona jest
          taka piekna,taka niewinna..jak kwiatuszek.moglaby jednak myc zabki jak wstaje z
          lozka,bo w paszczy ma taki kapec,ze az sie calowac nie chce.mensch!oskubalem z
          kwiecia caly garten,pozniej zlozylem jej u stop.niestety gosza nie popuszcza za
          duzo,chyba musze sie z ela przeprosic.fest madchen ta ela!gosza troche taka
          slowianska uroda,ela raczej balkanska,ale w koncu...potwor nie potwor,byle mial
          otwor.ale musze tak w tajemnicy,bo wczoraj oko herr mostowiaka czujne bylo.no i
          moja mutter tez jest am ort,a ona jak frau mostowiak-wszedzie nos wsadza.jak
          stasi!ich muss vorsichtig sein.bis bald pamietniczku.
          • Gość: Miska Re: Szteffen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 19:21
            Irenka, Ty tez jestes niezla :)
      • bialamamba Re: Szteffen 08.12.04, 20:21
        Gianni, wszelki duch :)))
        Gdzieżeś się podziewał ? Takie cudne odcinki !
        No, ale dobrze że pamiętniczki ruszyły :)
        • wogrodrycha Re: Szteffen 15.12.04, 10:37
          Gianni ze zniecierpliwieniem czekam na cotygodniową porcję zapisków :)))))
    • Gość: anieczkapoleczka Simone IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 21:57
      PamiętniczkU!!!! Parę dni temu przyłapałam syneczka mojego w łóżku! Z dziewczyną! Nie jest mój syneczek za bardzo doświadczony w seksie. Po tatusiu to ma. I urodę też ma po tatusiu - to dlatego taki nieśmiały jest w stosunku do kobiet. To przez te usta. Szkoda, że nie jest podobny do mnie. Dobrze przynajmniej, że ta Małgosia nie jest taka wybredna w stosunku do mężczyzn.
      A teraz jeszcze stary Kisiel zaczął mnie podrywać. Jak ja to mojemu Klausowi wytłumaczę. Chyba się będę musiała Basi poradzić w tej sprawie. Ale, ale... wydaje mi się, że Basia coś często mnie nawiedza w domu. Boję się żeby nie zaczęła mnie szpiegować, bo sporo o tym słyszałam w sklepie. I Bruder jakiś podejrzany nadajnik na obroży do domy przywlókł. Co oni w tej Polsce z normalnych ludzi potrafią zrobić. Chyba z tych nerwów w jakąś depresję wpadnę i znowu będę musiała się z Helmutem na seans psychoanalityczny umówić, a obiecałam sobie że to już skończone.
    • gianni_vonsacze Re: Kinga (aktorka) 16.12.04, 15:25
      Eh, jestem juz po premierze filmu Adama! Cala nasza paczka zebrala sie w jego
      apartamencie i obejrzelismy wszyscy wspolnie, cala paczka jego film. Bylam ja z
      Piotrusiem, moj szwagier z Madzia, na doczepke wzielismy Kamila (bo od tygodnia
      tylko gotuje w kuchni i nigdzie nie wychodzi) i jeszcze byly osoby z innej
      paczki, tzn z paczki na polowe polsko - rosyjskiej chyba, bo kilka dziewczyn
      bylo z paczki od tego Saszy (podobno pracuja w jakiejs agencji, ale nie wiem co
      to za praca). Film wszystkim sie bardzo spodobal i cala paczka a takze osoby z
      tamtej paczki, ktore pozniej juz byly jakby w naszej paczce, stwierdzily ze mam
      aktorskie predyspozycje i swietnie zagralam role Loli-alkoholiczki, ktora
      przepija wszystkie pieniadze a nawet w finalowej scenie oddaje swoj biustonosz
      za butelke nalewki wisniowej. Piotrus tez byl zadowolony z mojej roli, chociaz
      zaraz po projekcji, kiedy kazda paczka osobno dyskutowala na temat filmu,
      zdenerwowal mnie, bo znowu mial jakby pretensje.. ale to bylo tylko tak dla
      hecy! Ma poczucie humoru ten moj luby! Teraz mysle o dalszych planach zwiazanych
      z filmem, tyle ze najpierw musze ten kobylasty egzamin u dr Pachwinskiego zdac,
      i wtedy jak tatunio czek podpisze to bede mogla swobodnie przebierac w
      propozycjach Adama.
      Jestem zadowolona, nawet bardzo zadowoloa - tym bardziej ze zadowlona byla tez
      cala paczka - zarowno nasza paczka, jak i ich paczka!
      papa!

      P.S. Tera pisze ja, Gianni - jestem daleko, ale dzieki platformom cyfrowym
      sledze to co da rade na biezaco :)
      sorry za brak polskich liter, ale tu gdzie jestem mowia w zupelnie innym jezyku :)
      a i netu malo mam
      pzdr!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka