Gość: Ania17 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 12:15 Czy wam się podoba jak ktoś jest łysy. Przecież według mnie to jest okropne. mówię tu i Fridku i Kopaczu z w11 alei nie tylko... Co wy o tym sądzicie???? Bo mnie to odraża... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dona.a Re: Łysina...u naturszczyków... 16.11.06, 12:54 kiedyś jedna z redaktorek naczelnych popularnego pisma spadła ze stołka za podobne stwierdzenie, mnie osobiście łysina nie drażni, jeśli już to raczej to co pod nią Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Łysina...u naturszczyków... 16.11.06, 13:06 Podoba się. To fascynujące. Mnie to podnieca :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Re: Łysina...u naturszczyków... IP: *.amg.gda.pl 16.11.06, 13:24 Co proponujesz dla "poprawy" tak okropnego wyglądu? Perukę, treskę, a może czapkę? S. Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: Łysina...u naturszczyków... 16.11.06, 13:30 Tak, szczególnie obrzydliwy jest Sean Connery, uznany za jednego z najseksowniejszych facetów na świecie... Bruce Willis równie wstręny, heh. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania17 Re: Łysina...u naturszczyków... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 16:49 Ja rozumiem łysina genetyczna kjak już człowiekowi wypadną włosy ale żeby sobie samemu ogolić łeb obrzydliwość nigdy nie wyjde za kogoś takiewgo tavy ludzie widac że mają puste łby!!! Ale widac że takie coś dotyka tylko ludzi z małym wykształceniem i głównie po zawodówce, więc mojemu przyszłemu mężowi to nie grozi gdyż będe szukała go na studiach a tam każdy ma wyższe wykształecenie prędzxej czy póżnije czyli mózg a nie kapuste. Odpowiedz Link Zgłoś
halfoat Re: Łysina...u naturszczyków... 16.11.06, 17:20 tylko czy taki z wyższym będzie chciał dziewczynę co to ma w głowie kapustę... Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Łysina...u naturszczyków... 17.11.06, 09:34 Rozbawiła mnie twoja korelacja pomiędzy fryzurą a poziomem wykształcenia mężczyzny... Masz jeszcze jakieś bystre przemyślenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Łysina...u naturszczyków... IP: *.chello.pl 16.11.06, 19:49 Intryguje mnie tytuł wątku - bo wynika zeń, iż odraża cię tylko łysy naturszczyk, łysy aktor zawodowy może być. Ciekawe ujęcie problemu ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: Łysina...u naturszczyków... 16.11.06, 20:33 Ja juz wole lysego niz lysiejacego z zaczesem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ali Re: Łysina...u naturszczyków... IP: *.aster.pl 16.11.06, 21:10 przetłuszczona pożyczka jest wyjątkowo obleśna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania17 Re: Łysina...u naturszczyków... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 22:04 Nie zauważyĸłam aktora który cche być łysy z wyboru a tym bardziej młodego starszych jak Froczeski,Ferency to widomo ze są na pół łysi z wieku a nie wyboru... A zresztą powróćmy do tematu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania17 Re: Łysina...u naturszczyków... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 22:06 Nie zauważyĸłam aktora który cche być łysy z wyboru a tym bardziej młodego starszych jak Fronczeski,Gajos,Ferency to wiadomo ze są na pół łysi z wieku a nie wyboru... A zresztą powróćmy do tematu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julka Re: Łysina...u naturszczyków... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 13:35 No tak, czyli z ,,mądrej" wypowiedzi Ani17(czyzby to ta sama Ania, która zdaje maturę?)wynika że osoby łyse z wyboru sa synonimem głupków po zawodówce.To co teraz zrobic z tymi wszystkimi ogolonymi co są na syudiach?Skreslic ich z listy uczniów???A zresztą jeśli to jest ta sama Ania to jeszcze rok temu podkochiwała się w Macku Friedku. Odpowiedz Link Zgłoś