Gość: reżyserka
IP: *.akademiki.uni.torun.pl
04.12.06, 21:44
Ja może nie mam( nawet na pewno nie mam ) prawa żeby oceniać gusta ale jak
powszechnie wiadomo Magda M to szmira i żenada. ALE... tak nie musiało być.
Serial zapowiadał sie w teorii na całkiem nieźle...Mnie nie przeszkadzają
kryptoreklamy, lans i rozterki psychiczne bohaterów. Żałuje tylko że to
wszystko takie mdłe. Niech będzie happy end...ale możnabyło to nakręcić na
poziomie. Moje pomysły:
1. Bardzo fajny wątek z Waligórami...ale gdyby tak...ten kryzysik był bardziej
realny i jego żona...bardziej zbuntowana.
2. Agata i ten jej nowy...bardzo mi sie podoba bohaterka która jako jedyna w
polskim serialu przyznaje że lubi seks i że to stanowi 75 % jej związku i
wcale jej to nie przeszkadza.
3.Ten bieny Płaska...miętki - fakt ale teraz takich na pęczki...nalezałoby mu
sie więcej uwagi...to byłby superwątek.
4.Nawet Filip jego motyw w tym filmie jest całkiem całkiem...tylko na chiny
ludowe niech to ma ręce i nogi i niech ten bohater ma jaja.Bo przecież sam
motyw "powrotu" nie jest niczym nowym
5.No i magda...nie dziwie sie że brodzikowej nie idzie ta gra bo tej bohaterki
nie da sie dobrze zagrać...nie można zagrać..silnej, uroczej, życzliwej,
konsekwentnej, feministki, matki-polki, gotującej, wybrednej, słabej, odważnej
itd. na raz...dlatego ta gra jest taka jaka jest.
Tak myśle że film byłby naprawde świetny gdyby realizatorzy wysilili sie i
dodali więcej realizmu. A tak szkoda niezłego scenariusza i fajnego pomysłu.
PS.Kolega mi powiedział że oglądanie tego serialu powinno być zakazane bo ani
takich kobiet ani takich facetów po prostu nie ma.
Pozdrawiam