Dodaj do ulubionych

LOST 3x07 Not In Portland (Juliet)

08.02.07, 05:44
www.mininova.org/tor/575491
www.mininova.org/tor/575476
Obserwuj wątek
    • mmorawski Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 05:52
      Wygrałeś o 8 minut. :D
    • ariwederczi Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 08:27
      Wychodzę do pracy, wracam po 21 i dopiero wtedy obejrzę. Miłych wrażeń w dniu
      dzisiejszego święta. :)
      • mmorawski Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 08:55
        Niech ci ten dzień pracy szybko zleci. ;) Mnie już tu szlag trafia, bo transfer
        jest taki jakby chciał, a nie mógł. :| Jeszcze ponad godzina oczekiwania...
        • mendosita Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 10:22
          Hej Marcin i co? Obejrzałeś już?
          Mi zostało 20 minut jeszcze, ale jakoś bez większych emocji na to czekam..
          Kto wie, może się jeszcze pozytywnie zdziwię ;)
          • mysha1987 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 10:30
            Ja już obejrzałam, aż takich zaskakujących momentów nie ma. Flashback Juliet
            całkiem fajny
            • mmorawski Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 10:35
              Właśnie skończyłem oglądać i nie zawaham się powiedzieć, że umieściłbym ten
              odcinek w TOP3 najlepszych odcinków LOST!!! :) I to pomimo, że widziałem wiele
              scen z niego już wcześniej - w Lost momentach.
              Flashback Juliet - rewelka! :)))

              Na szczegółowe komentarze przyjdzie czas później. ;)
              • mendosita Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 11:49
                Obejrzałam i muszę powiedzieć, że jak dla mnie, to najlepsze z 3 serii są
                flashbacki. To, co się dzieje na wyspie zuepłnie mnie nie porywa.
                Dzisiejszy flashback b. dobry; wreszcie powoli zaczyna się coś wyjaśniać w
                związku z othersami. Wiemy przynajmniej dlaczego Juliet chciała śmierci Bena-
                liczyła pewnie na to, że gdy go nie będzie, uda jej się wrócić do domu.

                Zastanawia mnie jedno- skąd Othersi wiedzą, że Alex ma na imię Alex ;)
                Przecież, gdy ją odebrali Roussou, była niemowlęciem, więc raczej się im sama
                nie przedstawiła.
                • aniuta75 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 12:03
                  Może Roussou latała po całej wyspie podobnie jak Majkel i krzyczała
                  ALEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEX ;P i othersi się skapnęli, że to imię dziecka
                  hehehehe.
                  • mendosita Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 12:05
                    Haha, Aniuta, dobre ;))
                    Obejrzałaś już odcinek? Bo niecierpliwie czekam na Twoją recenzję :D
                    • aniuta75 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 12:16
                      Już ściągnięty - rekord w ściąganiu półtorej godzinki :DDD. Oczywiście z
                      galaxianowej strony :P. A obejrzę wieczorem w zestawie z Ugly Betty :D.
                      • mendosita Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 12:26
                        Z Ugly Betty z zeszłego tygodnia? Bo nowy odcinek jutro, o ile się nie mylę.
                        (Nawiasem mówiąc, to UB ma coraz więcej znamion telenoweli wenezuelskiej ;))
                        • aniuta75 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 12:39
                          Nawet sprzed 2 tygodni - strasznie się wlokło :|. A pozatym zawsze się długo
                          czeka na napisy :|. Niestety ostatnio na czacie nieopatrznie ktoś :P mi
                          zdradził co będzie dalej i już nie mam niespodzianki buuu. Ale już sza, bo nas
                          wyrzucą za pisanie nie na temat :DDD.
                          • mmorawski Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 12:45
                            No właśnie. :> :P A wracając do tematu, to ja już się nie mogę doczekać aż
                            wieczorem obejrzę drugi raz Juliet. :DD Tzn. Not in Portland rzecz jasna. ;))
                            • aniuta75 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 12:50
                              Oj Marcin, ja nie wiem czy Sarcia byłaby zadowolona, że tak się zachwycasz
                              jakąś inną kobitką ;P. I to kim??? Julcia taka sobie jest przecież ;PPP.
                              • mendosita Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 12:56
                                A ja muszę się przynać, że Juliet podoba mi się bardziej, niż Sarcia (ale tylko
                                fizycznie, bo z charakteru to raczej nie za bardzo).
                                • mmorawski Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 13:02
                                  Z charakteru to Julcia po dzisiejszym odcinku stała się dla mnie jeszcze
                                  większą enigmą niż była dotychczas. :) Ale to też rajcuje. ;) Natomiast co do
                                  wyglądu, nie mam żadnych zarzutów. ;) No, mogłaby się więcej uśmiechać. :D
                                  • lenkaaa Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 21:32
                                    Baaaardzo mi się podobał ten dzisiejszy odcinek.
                                    Trochę się bałam, że po tak długiej przerwie i jakiejś takiej wolnej i mało
                                    elektryzującej akcji w tym sezonie - nie będę już miała przyjemności z
                                    oglądania Losta. Ale tak sie na szczęście nie stało :o)
                                    Sawyer mnie bawił swoimi tekstami. Strasznie miło było go znowu zobaczyć !!!!
                                    Scena z autobusem wbiła mnie w fotel ( a właściwie w tapczan) z głośnym
                                    okrzykiem ( OOOCH !!! )
                                    Nareszcie wydaje mi się, że potrafię zrozumieć dotychczas niepojęte dla mnie
                                    zachowanie Juliette. Do tej pory wydawało mi się, że to zwariowana naukowiec,
                                    nie dbająca o innych ludzi, morująca z zimną krwią, podstępna i wyrachowana.
                                    Teraz przynajmniej mam wrażenie, że rozumiem jej motywy. Choć może tylko tak mi
                                    sie wydaje....
                                    Z niecierpliwością będę czekać na następne odcinki, które zresztą obejrzę sobie
                                    hurtowo, bo w sobotę wyjeżdżam na prawie miesięczne wakacje.
    • ariwederczi Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 08.02.07, 23:09
      Rewelacyjny odcinek. :)
    • aniuta75 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 09.02.07, 10:12
      Gdyby nie falshback Juliet to odcinek byłby beznadziejny. Nawet nie wiem co
      pisać :(. Niemoc mnie ogarnęła heh i ręce opadły. Kiedyś flashbacki były
      uzupełnieniem Losta - teraz są jego główną treścią.

      Podsumowując:
      + flashback Juliet,
      + okoliczności zawarcia znajomości między Jackiem i Tomem :D,
      - cała reszta.
      • mmorawski Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 09.02.07, 11:46
        :|
        • aniuta75 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 09.02.07, 11:49
          Oj Marcin co to za minka :D?
          • mmorawski Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 09.02.07, 11:57
            Rozczarowałaś mnie. :P
            • aniuta75 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 09.02.07, 12:09
              Oj przykro mi bardzo no. Nic na to nie poradzę, że odcinek mnie nie porwał. Ale
              flashbac Juliet był fajny i wniósł bardzo dużo do sprawy. Szkoda tylko, że był
              jedyną ciekawą rzeczą w tym odcinku. No nie dąsaj się już no :D.
              • aniuta75 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 09.02.07, 12:26
                Po chwili namysłu stwierdzam, że podobał mi się jeszcze Sawyer - jak zwykle
                zresztą :DDD.
                • mmorawski Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 09.02.07, 13:27
                  No to wszystko jasne. :> ;)

                  Moje odczucia po odcinku są takie:
                  - dużo dynamicznej akcji (ucieczka przez las, odbicie Karla, operacja)
                  - ŚWIETNY flashback (wreszcie wiemy coś więcej o Juliet, co nie znaczy, że jej
                  postać stała się mniej tajemnicza)
                  - bardzo emocjonalna scena rozmowy przez walkie Jacka i Kate. Fox i Lilly po
                  raz kolejny odwalili kawał niesamowitej roboty! - inni powinni się od nich
                  uczyć jak grać emocje. Wszyscy obecni przy tej rozmowie - Alex, Juliet, Tom, a
                  zwłaszcza Sawyer przekonali się jak silna jest więź między J&K. :)
                  - powrót starej Kate. "Rozmemłana" więźniarka z klatki targana strachem odeszła
                  w momencie gdy pięknie załatwiła strażnika
                  - śmieszny Tom (I'm Tom by the way - tekst odcinka!) Sawyerowi też się udał
                  tekst do Alex vel. Sheeny. :)
                  - dostaliśmy nowe zagadki - dlaczego robiono Karolowi pranie mózgu?, ojcostwo
                  Alex??)
                  - chyba już wiemy dlaczego Othersi porywają dzieci i po co potrzebowali Juliet
                  - szok, że Juliet jest na wyspie od 11 września
                  - dopiero kilka godzin po obejrzeniu się zorientowałem, że poza J/K/S nie było
                  w ogóle dziś innych rozbitków. <LOL> A to znaczy, że wessało mnie
                  nieziemsko. :D
                  • aniuta75 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 09.02.07, 13:32
                    Jeszcze trochę i mnie przekonasz, że odcinek był rewelacyjny :DDD.
                    • mmorawski Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 09.02.07, 13:34
                      :)
                  • ariwederczi Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 09.02.07, 16:15
                    :)

                    mmorawski wyliczył wszystkie zalety odcinka. Dodam od siebie jeszcze świetną
                    scenę rozmowy Bena z Juliet, podczas której niczego nie słyszeliśmy, śmierć
                    Picketta (dołączył do ukochanej Colleen ;)) oraz fakt, że Juliet również jest
                    uwięziona na wyspie, a więc jest jedną z nas... to znaczy taka sama jak
                    rozbitkowie lotu 815 i Desmond. :)))
                  • kubissimo Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 09.02.07, 17:20
                    hehe, mozna wraznie, ze Ty po kazdym odcinku LOSTa wymazujesz wszystko z
                    pamieci, dlatego kazdy kolejny epizod ląduje w top3 (ktory w tej chwili jest
                    juz top55) a Ty wszystko przyjmujesz z bezkrytycznym hurraoptymizmem :)

                    stąd reakcje typu: "wooooow, dynamiczna akcja, wooow, ucieczka przez las". a
                    malo w tym serialu bylo ucieczek przez las???
                    ok, mamy za soba dlugi okres postu, ale to chyba jeszcze nie powod do takiej
                    ekscytacji. Mnie np totalnie rozbawil fakt, ze wszyscy panowie scigajacy
                    Kate&Sawyera strzelali rownie efektywnie jak Niemcy w "Czterech Pancernych" :)))

                    rozmowa Kate i Jacka - kompletnie nieprzekonujaca. Te lzy Kate mialyby
                    uzasadnienie po prosbie Jacka, zeby nigdy po niego nie wracala, ale to lkanie
                    przy streszczaniu opowiesci z pierwszego odcinka bylo kompletnie bez sensu.
                    Mogla byc fajna scena, ale ja przefajnowali

                    za to zgodze sie, ze duzym plusem jest udany flashback (po raz pierwszy od
                    dawien dawna) i wynikajace z niego informacje, chociaz ten autobus byl zbyt
                    oczywisty po pierwszej rozmowie Juliet z panem Alpertem (ktos wie, kto go gral?
                    znam ta twarz, ale nie wiem skad)

                    no i jeszcze fajna scena z "wookie prisoner gag". Zdecydowanie wolę Kate na
                    ostro ;)
                    • mmorawski Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 09.02.07, 21:15
                      Pozwól, że sam będę decydował kiedy się będę ekscytował, a kiedy nie. Tobie nic
                      do tego.
                      Co prawda nie wiem co oznacza fraza "mozna wraznie", ale zapewniam Cię o
                      doskonałym działaniu mojej pamięci.
                      • kubissimo [...] 09.02.07, 23:40
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                        • kubissimo aha 10.02.07, 13:58
                          a wiec tak to dziala
                          szacuneczek
                          • mmorawski Re: aha 10.02.07, 14:04
                            Tak działa kontrolka d/s chamstwa.

                            Możesz odcinek i serial krytykować sobie ile wlezie - to twoja sprawa. Ale
                            personalne wycieczki względem innych forumowiczów będą usuwane.
                            • kubissimo Re: aha 10.02.07, 14:26
                              polecam lekture slownika encyklopedycznego. literka D, slowko DYSTANS :)
                  • galaxian1 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 09.02.07, 22:21
                    Na przykladzie tego odcinka wszyscy widzimy, jak nalezy grac emocje.
                    Michaś i Sarcia powinni buty czyścić Lostowiczom :)
                    Zreszta ja juz na poczatku 1 sezonu pisalem, ze Michcio wogóle nie umie grać
                    emocji, jest nijaki (poszukajcie na forum)... O kurde, to nie to forum :DDD

                    Mnie sie odcinek podobal, byl wciagajacy i ciekawy, kilka zwrotow akcji, swietne
                    rozmowy przed walkie-talkie. No i teraz juz nie wiem kompletnie czy Kasia
                    zgrzyta do Jacusia czy do "rudobrodego" :) Chyba ona lubi trójkacy...
                    niegrzeczna dziewczynka :)))
                  • aniuta75 Marcin 10.02.07, 11:36
                    Napisałeś, że "chyba już wiemy dlaczego Othersi porywają dzieci i po co
                    potrzebowali Juliet". No jak tak do końca to nie wiem. Juliet była genetykiem,
                    zajmowała się jakimiś badaniami kobiecymi tak? Co mają do tego dzieci? No nijak
                    nie potrafię tego połączyć ze sobą :|. Oświeć mnie bo nie zaznam spokoju hehehe.
                    • mmorawski Re: Marcin 10.02.07, 12:38
                      Juliet jest lekarką od płodności - udało jej się zapłodnić samca szczura, a
                      później, jak zobaczyliśmy w odcinku, także swoją chorą na raka siostrę. :)
                      Othersi porywają dzieci, tudzież kobiety ciężarne (Claire). Werbują do
                      współpracy Juliet...
                      Moim zdaniem, jeśli poskładać to do kupy, wychodzi na to, że Othersi nie mogą
                      mieć dzieci i jedynie za pomocą porwań lub interwencji lekarza d/s płodności
                      próbują temu stanowi rzeczy zaradzić. Może efektem ubocznym leczniczego
                      działania wyspy, którego doświadczyli Rose i Locke, jest wpływ na brak
                      płodności jej mieszkańców.
                      NB, jeśli faktycznie tak jest, to by oznaczało, że Sun zaszła w ciążę jeszcze
                      przed katastrofą...
                      • aniuta75 Re: Marcin 10.02.07, 12:42
                        Czyli Juliet leczy ale nic z tego nie wychodzi i porywają dzieci, że móc je
                        mieć. Oj niegrzeczni co Othersi ;).
                  • limonka_3 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 18.02.07, 00:14
                    mmorawski napisał:
                    > - szok, że Juliet jest na wyspie od 11 września

                    Obliczyłeś to???
                    Czyli orientujesz się w datach. Ja sie trochę pogubiłam :) Tzn ILE dni temu
                    rozbił sie samolot?
                    Wie ktoś?
                    • limonka_3 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 18.02.07, 00:18
                      Chodzi mi o "lot 815". Ile dni minęło od tej daty do akcji z odcinka 3x07? Tak
                      m/w.

    • siuil_a_run Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 10.02.07, 00:02
      po pierwsze - NARESZCIE :))) juz mi to oczekiwanie skrecalo wszystko w srodku.

      po drugie - jeszcze mnie tesknota skreca polowicznie: za Desmondem :)

      po trzecie - scena prania mozgu Carla bedzie mi sie snic po nocach. Sawyerowi
      chyba tez :D

      po czwarte - flashback po zboju! i zgadzam sie z glosami mowiacymi, ze przycmil
      to, co na wyspie. podsycil moja ciekawosc - i tak niemala - flashbacku Bena.

      po piate - wookie prisoner gag: LOL! :D

      i po szoste - oj, jak mi teskno za Desmondem :P

      odcinek mi sie podobal, ale mozliwe ze to efekt wyposzczenia ;) odcinkiem z
      Desmondem (za tydzien?) z tego wyposzczenia pewnie sie bezkrytycznie zachwyce ;P
      • kubissimo Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 10.02.07, 00:25
        prosze, chociaz Ty zachwyc sie krytycznie ;)))
        • siuil_a_run Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 10.02.07, 11:08
          moze byc klopot, bo on ma byc szkotocentryczny ;p ale postaram sie znalezc w
          nim jakies wady :D
      • tenebre Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 10.02.07, 17:38
        > po trzecie - scena prania mozgu Carla bedzie mi sie snic po nocach. Sawyerowi
        > chyba tez :D

        Ta scena jest niemal żywcem wyjęta z "Mechanicznej pomarańczy" ;)
        • erba Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 11.02.07, 21:58
          tenebre napisała:

          > > po trzecie - scena prania mozgu Carla bedzie mi sie snic po nocach. Sawye
          > rowi
          > > chyba tez :D
          >
          > Ta scena jest niemal żywcem wyjęta z "Mechanicznej pomarańczy" ;)


          Dokładnie!!! Kiedy dziś z moim chłopakiem oglądaliśmy Lostów, to niemal chórem
          stwierdziliśmy: "Mechaniczna pomarańcza" ;-))

          a poza tym, to cześć wszystkim!! dotąd tylko czytałam to forum, ale teraz musze
          napisać, oglądam Lostów od początku, i widzę, że 3 seria to straszne obniżenie
          poziomu, no ale cóż nie można zabić kury znoszacej złote jajka, chyba Losty
          umrą wraz z ostatnim zdesperowanym widzem :-))
          3 sezon już od początku mnie rozczarowywał, ale ostatni odcinek... ech... to
          chyba przez to, że w ciagu ostatnich dwóch tygodni pochłonełam wszystkie
          odcinki Prison Break, który jest dla mnie o niebo lepszy od Lostów (chociaż
          przy 3 sezonie też się pewnie popsuje ;-)) ).
          3x07 jak dla mnie to nic nowego, w zasadzie nie wydarzyło się nic przełomowego,
          ciągłe mnożenie znaków zapytania, ciągłe ucieczki przez las, Kate z
          rozmemłanego dziewczątka znów rozwala wszystkich gości. No i jej rozmowa z
          Jackiem, ludzie! troche jak z telenoweli, jeżeli granie emocji to mają być
          dramatyczne szlochy i rozdzieranie szat to ja wole "suche" niedomówienia :-)
          No i oczywiście nieskazitelny Jack... ech
          I Sawyer, buahah już zauważyłam to duzo wcześniej, żeby on tak grać umiał, jak
          jest przystojny (mniam :D ), nie zauważyliście, że gościu kompletnie nie umie
          grać, chyba że gra to robienie wiecznie tej samej srogiej miny spode łba na
          zmiane z miną przekornego olewusa.
          Ech i dramtyczne pożegnanie Alex z chłopakiem, który ockną się we właściwym,
          momencie, ach ach jak chwytało za serce :P:P
          Hehe no oczywiście standard wszystkich seriali, kiedy trzeba rozwalić z dużej
          odległości krótkofalówkę - bez problemów, ale już trafić dużo większych
          pozytywnych bohaterów to nagle wszyscy jakby pierwszy raz mieli broń w ręku :-))

          Jak dla mnie wielkie rozczarowanie, będę to chyba oglądać z poczucia
          obowiązku ;-))
          • erba Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 11.02.07, 21:59
            ockną się

            oczywiście "ocknął" :/
            • jackie_brown Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 11.02.07, 23:05
              Spodziewałam się czegoś więcej i właśnie rozważam dalsze oglądanie Losta, bo
              trzeci sezon przynosi tylko rozczarowanie :(
              • zoja.pl Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 12.02.07, 23:59
                do mmorawski: skąd wiedziałeś, ze Juliet jest na wyspie od 11 wrzesnia? jak to
                obliczyłeś? rozmowa jacka i bena (3x02) ze jest 29 listopada 2004 r jest
                wskazowka ale nie wiadomo ile dni uplynelo od tego dnia a nawet jesli
                rzeczywiscie 11 wrzesnia 2001 znalazla sie na wyspie myslisz ze to ma
                znaczenie? pewnie tak ciekawa jestem Twoich spostrzezen Pozdrawiam
                • inez22 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 14.02.07, 20:26
                  przeperszam ze tu ale nie chcialam zakladac nowego wątku,po pierwsze witam sie serdecnie,podczytuje Was od dawna :)
                  po drugie-albo ja cos przegapilam albo cuda sie dzieja dzis na torentach
                  ,czy ktos mnie oswieci czy teraz bedzie 8 odcienek czy znow jakas przerwa?znalalzlam 8 odcinek na torentach i scigam..tyle ze teraz nie wiem co sciagam bo nie widze zeby ktos tu na forum podawal linka do nowego odcinka :/
                  a,i i wasnie spr-napisow do 08 nie ma :(
                  co ja sciagam?
                  pozdraiwam serdenczie
                  • malwes Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 14.02.07, 21:03
                    Inez - ciekawe CO Ty ściągasz :)))))

                    Ja się "niestety" zgadzam z Erbą. Za dużo dla mnie w 3 serii sztuczności i
                    melodramatycznych dialogów. Już zapomniałam jak nie moglam się doczekać
                    kolejnego odcinka.
                    Ale na pewno będę oglądać bo generalnie lubię tę "koncepcję", aktorów i postaci.
                    • inez22 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 14.02.07, 21:12
                      to ja tylko jescze naiwnie zapytam-czyli 08 jescze nie ma?
                      buuu..czemu tak?oszaleli z tymi przerwami :(((
                      • tenebre Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 14.02.07, 21:23
                        3x08 jeszcze nie został wyemitowany macierzyście, a Ty już chcesz oglądać ;))
                        Zapraszamy jutro bladym świtem - ktoś (albo ariwederczi, albo mmorawski) wrzuci
                        linki do WŁAŚCIWYCH torrentów.
                        I chwała im za to :)
                        • ariwederczi Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 14.02.07, 22:13
                          Właśnie przechodzę z neostrady na netię i dzisiaj mają mi jeszcze odłączyć
                          internet (na nowo zaś podłączyć dopiero za parę dni). Wszystko więc wskazuje na
                          to, że LOST 3x08 obejrzę z pewnym opóźnieniem, nie wspominając już o tym, że
                          nie podam tradycyjnego linka. Ale łudzę się, że ci z neo zapomną odłączyć... ;)
                          • wioskowy_glupek Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 17.02.07, 02:03
                            Świtny odcinek :) jak zwykle rewelacynja akcja i dobre flashbacki :D Jak dla mnie 3 seria o wiele lepsza od drugiej :D

                            Jedno co mnie wkurzyło to to czekanie przy łódce w którymś momencie nie wytrzymałam i sie wydarłam wsiadajcie kretyni puki macie szanse... A ci gadają patrzą se w oczy... Makabra, ale ogólnie super ;)
                            • limonka_3 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 17.02.07, 23:38
                              Ja jestem baaaardzo pozytywnie zaskoczona :) Myślałam że wrażenia będą raczej
                              >constans< a ten odcinek mnie powalił. Już się nie obawiam się tego że ma być 5
                              sezonów - cieszę się niezmiernie :))
                              Flashback jeden z najlepszych, akcja na wyspie+walkie talkie ok, pojawił się
                              Ethan - jedna z moich ulubionych postaci.
                              Ogólnie odcinek dokładnie dla mnie.

                              • limonka_3 Re: LOST 3x07 Not In Portland (Juliet) 17.02.07, 23:49
                                A podobno 3x08 jest jeszcze lepszy! :D
                                Yeah!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka