Dodaj do ulubionych

Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja

15.02.07, 14:10
Pozwolę sobie rozpocząć wątek.
Przed chwilą skończyłam oglądać i wielkie "Oł jea" wyrywa mi się z samego dna
duszy :))
Ten odcinek to jakby powrót do najlepszych dni Losta. Jest dokładnie ten sam
klimat, owo nieuchwytne "cos", co coraz rzadziej pojawia się w kolejnych
odcinkach. Znów nie wiemy za bardzo o co właściwie chodzi i to jest
piękne :D:D

Oglądajcie szybciej, bo ciekawa jestem innych reakcji. Mnie wbiło w fotel.
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 15.02.07, 14:36
      Kasia jeżeli jest rzeczywiście tak jak napisałaś to już się nie mogę doczekać
      wieczora <lol>.
    • fanny Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 15.02.07, 16:56
      Ja tez wlasnie skonczylam ogladac i komentarz mojego meza "chyba ich
      [scenarzystow] ostro pogoniono do roboty" oddaje i moje odczucia.
      Odcinek naprawde na wysokim poziomie i bardzo trzymajacy uwage.
      Tak wiele mistycyzmu, to jeszcze w Lost nie bylo. Petla czasu zaczyna sie
      zaciesniac ;)
      Jestem tak skolowana odcinkiem i tak nic nie rozumiem, ze jestem gotowa
      uwierzyc, ze Aaron to Ben.

      f.
    • xose Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 15.02.07, 20:27
      Świetny odcinek!!!
      tak jak pisze mendosita "powrót do najlepszych dni..."
      bo szczerze mówiąc to pierwsze odcinki 3 serii strasznie mnie rozczarowały, a tu
      nagle taka perełka. mniam mniam
      oby tak dalej
    • tenebre Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 15.02.07, 21:58
      Z jednej strony podzielam zachwyty, bo klimat odcinka był bardzo intrygujący.
      Ale z drugiej wcale nie wiem czy podoba mi się to, do czego zaczynają zmierzać
      scenarzyści. Jak dotąd nie ma żadnego racjonalnego wyjaśnienia zjawiska time
      warp, więc jak się do tego mają zapewnienia, że wszystko da się wytłumaczyć na
      poziomie nie wchodzącym w rejony sci-fi?

      tinyurl.com/atdre
    • siuil_a_run Kubissimo! 15.02.07, 22:23
      jesli bedziesz mial jakiekolwiek zastrzezenia do tego odcinka, to sie na Ciebie
      obraze ;)

      super, po prostu super, choc koncowke niestety przewidzialam (udzielilo mi
      sie? :P), to co wskazywal odcinek przez caly czas bylo zbyt piekne, by moglo
      byc prawdziwe (chodzi mi o osobe przeznaczona do eksterminacji ;) - nie wiem,
      ile osob widzialo juz Flashes i czy juz wolno mowic otwarcie, wiec troche
      klucze, sorry).

      kurcze, mam nadzieje, ze ta kobitka sie jednak mylila i ze mozna zmienic
      przyszlosc zmieniajac terazniejszosc...

      odcinek wbil mnie w fotel: nie dosc, ze mialam pod dostatkiem mojego ulubionego
      Szkota, to jeszcze w takim stylu! i przyznam szczerze, ze lza mi poplynela...

      no i na koniec musze powiedziec, ze ciekawsze wydaje mi sie to, co dzieje sie
      na duzej wyspie, niz na malej.
      • aniuta75 Re: Kubissimo! 16.02.07, 09:59
        Chyba jednak będzie miał :D.
    • ariwederczi Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 15.02.07, 23:02
      Zanim obejrzałem odcinek, przeczytałem kilka opinii na zagranicznych forach i
      jak natrafiałem na zdania "klimat z pierwszego sezonu", to mocno wątpiłem, że
      coś takiego jest do przywrócenia. O ja niewierny! Odcinek jest cudowny. :) Czy
      jest sens coś więcej dodawać? 2x07 był nietypowy, 3x08 również (choć w zupełnie
      innym stylu). Oczekuję, że 4x09 również będzie perełką. ;)

      No i Charlie musi zginąć jeszcze w tym sezonie. Nie mówiąc o tym, że Penny ma
      znaleźć się wyspie... :)))
      • siuil_a_run Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 15.02.07, 23:29
        jaaacie, tylko ja na tym forum bede rozpaczac po Charliem? ;)
        czemu, ach czemu nie moga wykonczyc Claire??? (btw, ladnie jej ktos grzywke
        przycial na wyspie :P)
    • szara_w Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 16.02.07, 08:24
      piękny odcinek!!
      znów poczułam ten dreszczyk co przy poprzednich seriach, jak dla mnie Losty
      wróciły :), oby tak dalej

      a jeśli chodzi o Panią Pierścionkową, to od razu uderzyło mnie podobieństwo z
      Matrixa i Wyroczni :) przez chwilę wydawało mi sie, ze przeniosłam sie do
      innego filmy, a Desmond za chwilę okaże się Wybrańcem, a wyspa programem :)
      • galaxian1 Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 16.02.07, 09:16
        Wlasciwie ten odcinek to byl jednym wielkim flashbackiem.
        Zazwyczaj "akcja na wyspie" zajmowala wiecej czasu niz flashbacki, teraz bylo
        zdecydowanie inaczej. Ja troche sie czulem, jakbym wcale nie LOSTa ogladal.
    • aniuta75 Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 16.02.07, 09:58
      Teraz to ja już wogóle nie wiem o co chodzi :|. Namieszali dokładnie w Loście.
      Niby do niczego nie można się przyczepić, ale... No właśnie :).
      Na samym początku ucieszyłam się niezmiernie, że w końcu pokażą kogoś innego
      niż naszą świętą trójcę. A tu zonk :). Cały odcinek o Desmondzie (ależ z niego
      ciacho się zdobiło hmmm hmmm hmmm ;P). I nawet ni byłoby to takie złe bo fajnie
      na niego tak sobie popatrzeć ;P ale przecież ten odcinek to był flashback.
      Założę się, że nie tylko ja skojarzyłam elementy matrixowe :D. Jak zobaczyłam
      panią ze sklepu z pierścionkami od razu przyszła mi na myśl Wyrocznia hehehe.
      Odcinek dobry, ale wkurza mnie to, że coraz bardziej brnie to wszystko w
      jeszcze większe zapętlenie. Poważnie - ja już jestem nieźle skołowana hehehe.
      Najważniejsze jednak, że jak widać zmierza to wszystko ku lepszemu, jest jakaś
      malutka namiastka tego co w pierwszym sezonie. Zobaczymy czy tego nie
      zepsują :D. Oczywiście wszyscy już mogą zacząć świętować uśmiercenie
      Charliego :DDD. Chłopaczek już jedną nogą jest w zaświatach - i to jest chyba
      najlepsza wiadomość :DDD.

      P.S. Czy tylko ja zauważyłam, że Claire pływała w pełnym ubraniu? Nie w żadnym
      kostiumie czy coś takiego - była ubrana tak, jakby specjalnie rzuciła się z
      jakiejś skarpy w otchłań oceanu :). A pozatym podobno poszła na spacer a nie
      popływać :D.
      • galaxian1 Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 16.02.07, 10:14
        > Oczywiście wszyscy już mogą zacząć świętować uśmiercenie Charliego :DDD.
        > Chłopaczek już jedną nogą jest w zaświatach - i to jest chyba najlepsza
        wiadomość :DDD.

        Obawiam sie, ze to niestety by bylo zbyt oczywiste !
        A w Loscie nic oczywiste nie jest :)
        Wiec Charliemu nic sie nie stanie, cos wymysla :)
        • aniuta75 Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 16.02.07, 10:19
          Ojej a szkoda :D.
        • siuil_a_run Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 16.02.07, 11:15
          Galaxian, przywracasz mi nadzieje :D
          • galaxian1 Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 16.02.07, 11:52
            Bo jesli tak mocno wskazano na Charliego ze zginie i on zeczywiscie zginie...
            To bedzie to po prostu BEZNADZIEJNE.
            • siuil_a_run Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 16.02.07, 16:05
              jako zdeklarowana - a ponadto jedyna ;p - fanka Charliego, nie moge sie z Toba
              nie zgodzic ;)

              czy moglbys te uwage przekazac scenarzystom? na wszelki wypadek :DDD
              • galaxian1 Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 16.02.07, 20:19
                hehe ja tez jestem antyfanem Charliego, wkurza mnie on totalnie.
                Ale jak ma zginac, to jakos fajnie i z zaskoczenia ! I nie dzieki dymkowi :D
                Ale tak zeby wszystkim kopary opadly. :)
                • mmorawski Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 16.02.07, 22:04
                  Cóż mogę powiedzieć? :) Dołączam się po prostu do peanów na cześć tego odcinka.
                  Kompletne zaskoczenie! Przyznam, że nie czekałem ze specjalną niecierpliwością
                  na ten odcinek, bo po pierwsze nie przepadam za Desmondem, a po drugie,
                  wydawało mi się, że większość tego odcinka została już podana na tacy w Lost
                  momentach. :) Fajnie jest tak się pozytywnie zaskoczyć.
                  Mamy najdłuższy i najbardziej surrealistyczny flashback w historii Losta. :)
                  Przez pierwsze 10 minut w ogóle zastanawiałem się czy to flashback, czy może
                  Desmond zobaczył swoją przyszłość po przekręceniu kluczyka. :)
                  Starsza kobieta była po prostu rewelacyjna, wprowadziła ogromną dawkę
                  tajemnicy, może nawet mistycyzmu. :D Uwielbiam takie postaci pojawiające się na
                  zasadzie deus ex machina.

                  Co do daru Desmonda, czy dobrze to zinterpretowałem, że jego pojawianie się i
                  znikanie było wywołane uderzeniem w głowę? Zwróćcie uwagę - pierwsze uderzenie
                  w głowę po spadnięciu drabiny wywołało wizję rejsu i wyspy. Następnie Desmond
                  dostał kijem w głowę od Lennona w barze i najprawdopodobniej wizje ustały (bo
                  inaczej jaki sens miałoby opuszczanie przez Desmonda wyspy na łódce? Przecież
                  wiedziałby, że i tak wróci na to samo miejsce...) Następne uderzenie w głowę -
                  po implozji bunkra, na powrót wywołało wizje. :)

                  Co do przepowiedni o śmierci Charliego, myślę że jednak się sprawdzi. I to nie
                  tylko dlatego, że w przeciwnym wypadku cały sens tego flashbacku byłby
                  przekreślony, bo przyszłość dałoby się jednak zmienić... Do tego, w chwili
                  obecnej mamy rozpiskę flashbacków do odcinka 2x17 włącznie i nie ma planów na
                  flashback Charliego (a idzie już druga kolejka jeśli chodzi o Jacka, Kate,
                  Sawyera, Locke'a...)
                  • siuil_a_run Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 16.02.07, 22:51
                    mmorawski napisał:

                    >nie przepadam za Desmondem

                    masz kreche :D

                    > Co do przepowiedni o śmierci Charliego, myślę że jednak się sprawdzi.

                    masz druga kreche ;)

                    >w przeciwnym wypadku cały sens tego flashbacku byłby
                    > przekreślony, bo przyszłość dałoby się jednak zmienić...

                    mam jednak nadzieje, ze okaze sie, iz ten flashback byl niekompletny lub
                    przewrotny ;)

                    a juz calkiem serio i abstrahujac od mojego sentymentu wobec hobbita, to idea
                    flashbacku Desmonda sama w sobie kompletnie mi nie odpowiada. bo tak naprawde
                    to dowiadujemy sie, ze ludzie sa niewolnikami, marionetkami sterowanymi przez
                    jakas sile wyzsza i cokolwiek by nie robili, w gruncie rzeczy jest to bez
                    sensu. rownie dobrze moga siasc na tylku i czekac na to, co sie stanie, bo w
                    koncu "universe has a way of course - correcting" :/ dla mnie idea po pierwsze
                    absurdalna, po drugie - klocaca sie z moja bardzo silna wiara w wolna wole i
                    wolny wybor, ktory pozwala czlowiekowi ksztaltowac swoje zycie, po trzecie - w
                    gruncie rzeczy kwestionujaca odpowiedzialnosc czlowieka za jego czyny (skoro
                    jego dzialania i tak nie maja znaczenia, bo skutek zawsze bedzie ten sam, to
                    dlaczego ma za narzucony "odgornie" skutek odpowiadac).

                    zreszta, moment, w ktorym Desmond zdecydowal sie jednak nie dac Penny
                    pierscionka zareczynowego, byl moim zdaniem najslabszy w calym odcinku, bo
                    kompletnie nieuzasadniony. wiedzial, co moze sie wydarzyc, wiedzial, co
                    powinien zrobic i czego pragnie, az tu nagle... wyglada na to, ze Desmond po
                    prostu "kupil" slowa tej kobiety o tym, ze nie ma innego wyjscia i dlatego nie
                    poszedl za glosem serca. nie dlatego, ze "he was supposed to", ale dlatego,
                    ze "he was told he was supposed to". get my point? :)

                    a zalozmy, ze kobieta z jakiegos powodu klamala. czy to w LOST jest niemozliwe?
                    smiem twierdzic, ze prawdopodobne. nie wiem, jaki moglaby miec powod, ale z
                    pewnoscia moglaby go miec. i chcialabym, zeby Desmond udowodnil blednosc teorii
                    o "course correcting". i chyba w sumie przykro mi bedzie, jesli faktycznie
                    okaze sie, ze cala ta historia byla od poczatku do konca ustawiona przez
                    jakas "sile wyzsza", a bohaterowie od poczatku nie mieli zadnego wyboru...
                    wolalabym, zeby wydarzenia, ktore maja miejsce, byly skutkiem ich dzialan.

                    ale mi sie po tym odcinku zebralo na "filozowanie" :)
                    • mmorawski Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 16.02.07, 23:15
                      siuil_a_run napisała:
                      > zreszta, moment, w ktorym Desmond zdecydowal sie jednak nie dac Penny
                      > pierscionka zareczynowego, byl moim zdaniem najslabszy w calym odcinku, bo
                      > kompletnie nieuzasadniony. wiedzial, co moze sie wydarzyc, wiedzial, co
                      > powinien zrobic i czego pragnie, az tu nagle... wyglada na to, ze Desmond po
                      > prostu "kupil" slowa tej kobiety o tym, ze nie ma innego wyjscia i dlatego nie
                      > poszedl za glosem serca. nie dlatego, ze "he was supposed to", ale dlatego,
                      > ze "he was told he was supposed to". get my point? :)

                      Z tym się całkowicie zgadzam. też sobie pomyślałem, że poniekąd dał się
                      zmanipulować słowom tej kobiety.
                      Ale z drugiej strony wierzę w tę teorię "of course-correcting". Pewne rzeczy
                      dzieją się bez naszego wpływu i niezależnie jak bardzo chcielibyśmy ich
                      uniknąć, one i tak się staną.

                      > ale mi sie po tym odcinku zebralo na "filozowanie" :)

                      To tylko jak najlepiej o nim świadczy! :D
                      • galaxian1 Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 16.02.07, 23:24
                        Ciekawe czy po tym odcinku LOSTa wzrosnie ogladalnosc filmow typu:
                        - Donnie Darko, 12 Małp czy Efekt Motyla.
                        A jak ktos nie zna, to polecam - szczegolnie Donnie Darko jest niezla łamigłówką.
                        Prawde mowiac nie spodziewalem sie, ze LOST pojdzie w tym kierunku...
                        • piotr7777 Re: reasumując - Charlie jeszcze nie umiera 17.02.07, 09:59
                          ...ale wszystko wskazuje na to, że jego odcinki są policzone.
                          Zapewne umrze w swoim odcinku, to taki przywilej, który na razie nie objął
                          tylko Boone'a (zmarł w odcinku Jacka) i oczywiście Libby.
                          • malwes Re: reasumując - Charlie jeszcze nie umiera 17.02.07, 10:55
                            A ja usilnie próbuję znaleźć jakieś bardzo "zwyczajne" wytłumaczenie na ten
                            flashback i tak sobie pomyślałam, że Desmnond bardzo żałuje swoich wyborów i
                            szok powybuchowy spowodował, że mu się to wszystko "wobraziło" - jego
                            podświadomość próbuje znalexć jakieś uzasadnienie tego co zrobił,
                            usprawiedliwienie - i oto "wytworzyła" ową Panią, która mu ładnie oczysciła
                            sumienie - bo ono od tej pory twierdzi, że przecież tak być musiało i w gruncie
                            rzeczy przecież ludzkość uratował :)

                            Tylko nijak nie mogę wykombinować uzasadnienia na te jego sprawdzające się
                            wizje przyszłości :) Może ktoś pomoże? :)))
                            Pozdr.

                            PS. A na poważnie to odcinek fajny ale ja już bym chciała by wszystko zaczynało
                            się w jakiś logiczny sposób wyjaśniać a nie gmatwać. Boję się, bo znam dużo
                            super fajnych trzymających w napięciu filmów/ książek - gdzie wszystko spalało
                            beznadziejnie nielogiczna albo infantylne zakończenie :(
                          • mmorawski Re: reasumując - Charlie jeszcze nie umiera 17.02.07, 11:41
                            A ja obstawiam jednak, że Charlie umrze w odcinku Claire-centrycznym (3x12).
                            jeśli miałby się w ogóle pojawić flashback Charliego, byłby między 3x17 a 3x21
                            a to chyba trochę późno, skoro "zapowiedź" śmierci pojawiła się już teraz.
                            • aasiek Re: reasumując - Charlie jeszcze nie umiera 17.02.07, 13:23
                              A może jednak nie umrze? Btw - ja też jestem jego fanką, choć jego zachowanie w
                              3 serii już mnie nieco irytowało...
                              No i oczywiście - odcinek klasa, autentycznie powrót do dawnego klimatu, nawet
                              przez chwilę zapomniałam o Michaelu (o tym fajnym, a nie tym "dejtukmajsan" ;)).
                              • wioskowy_glupek Re: reasumując - Charlie jeszcze nie umiera 18.02.07, 22:29
                                :D Ludziska coście się tak biendej Claire i Charliego uczepili :D oBy sobie spokojnie romans na wyspie rozwijali :)

                                Odcinek świetny nie mam więcej słów. Dla mnie za bardzo namotane są te wszystkie teorie ale też mi sie podobieństwa Matrixowe rzucily w oczy :D

                                Aha ale mamy jednego ZONKA... w myśl naszej Oracle nie uciekniemy przed przeznaczeniem i jak mamy zginąc to zgnieniemy. Więc na cholerę była operacja Bena ? No chyba ze othersi nie mają nic wspólnego z całą ta akcją flashbacków :D

                                No zabił cwieka ten odcinek. I coraz bardzije niestety sklaniam się do tego że słuszna moze być teoria ze szkieletami którą przytaczał zdaje się morawski....
                                A wielka szkoda by to była :(

                                Normlanie Des drugim Neo wybrańcem LOL... Jak dla mnie każdy odcinek ( wyłączając 1 nawet nie pamietam który) 3 serii wymiatał...
                                • shamsa Re: reasumując - Charlie jeszcze nie umiera 18.02.07, 23:18
                                  wioskowy_glupek napisała:

                                  >
                                  >
                                  > Aha ale mamy jednego ZONKA... w myśl naszej Oracle nie uciekniemy przed przezna
                                  > czeniem i jak mamy zginąc to zgnieniemy. Więc na cholerę była operacja Bena ? N
                                  > o chyba ze othersi nie mają nic wspólnego z całą ta akcją flashbacków :D
                                  >

                                  nikt nie powiedział, że Benowi pisane było teraz umrzec
                                  • landrynka165 Re: świetny odcinek! 19.02.07, 11:27
                                    Odcinek inny niż wszystkie! Świetnyyy . A nie wydaje wam sie ta strsza kobieta
                                    (jubilerka) podobna do tej co sie ukarze w nastepnych odcinkach i bedzie
                                    rozmawiac z Jackiem? Ma takie same oczy. Tak samo Juilet byla w swoich
                                    flashbackach jakas taka starsza . Na wyspie wyglada młodziej .
      • jackie_brown Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 19.02.07, 15:32
        Akcja z Charliem to jest nawiązanie do filmu "oszukać przeznaczenie". Ewidentne
        skopiowanie pomysłu. Już mnie wkurzają te retrospekcje i nudy nudy nudy. Kiedy
        w końcu coś się wyjaśni? Oni chcą jechać w tym klimacie przez 6 sezonów? chyba
        się wszyscy wykruszą zanim się wyjaśni.
    • jeriomina Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 20.02.07, 12:03
      Moim zdaniem świetny, trzymający w napięciu odcinek... a chyba najlepsza scena
      była z ojcem Penny nalewającym do butelki alkohol, którego nawet jednego łyku
      nie jest wart siedzący przed nim Desmond...

      Nie rozumiem jednej rzeczy w zasadzie od początku...(może jestem za tępa):
      Jeśli Orhersi są pozostałością po Dharma Initiative i badają wyspę z powodu jej
      nadprzyrodzonych zjawisk, to po co ta cała agresja wobec rozbitków, bezsensowne
      zabójstwa... jeśli rzeczywiście chceili tylko zwabić doktora zeby uleczył Bena,
      to po co ten cały cyrk? Po to, żeby było o czym odcinki robić? No bo mnie wydaje
      się to bez sensu, aczkolwiek zaczynam rozumieć, po co małe dzieci są porywane i
      poco chciano zabrać Claire jej dziecko.
      Natomiast Desmond faktycznie -ciacho w tym odcinku;-) Ale jak teraz będzie
      wyglądało zycie na wyspie z tą jego zdolnością pzrewidywania?;-)
      • mmorawski Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 20.02.07, 13:25
        > Nie rozumiem jednej rzeczy w zasadzie od początku...(może jestem za tępa):
        > Jeśli Orhersi są pozostałością po Dharma Initiative i badają wyspę z powodu
        jej
        > nadprzyrodzonych zjawisk, to po co ta cała agresja wobec rozbitków,
        bezsensowne
        > zabójstwa... jeśli rzeczywiście chceili tylko zwabić doktora zeby uleczył
        Bena,
        > to po co ten cały cyrk? Po to, żeby było o czym odcinki robić? No bo mnie
        wydaj
        > e
        > się to bez sensu, aczkolwiek zaczynam rozumieć, po co małe dzieci są porywane
        i
        > poco chciano zabrać Claire jej dziecko.

        Po co porywali dzieci już chyba po części wiemy, a i reszta działań Othersów z
        pewnością się wyjaśni... Cierpliwości.

        Co do daru Desmonda, myślę, że wkrótce znowu uderzy się w głowę i dar się
        ulotni. :)
    • limonka_3 Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 20.02.07, 14:15
      ten odcinek też mi się podobał, ale nie tak bardzo jak poprzedni.
      Zauważyliście że w pierwszym sezonie w każdym odcinku mogliśmy zobaczyć
      wszystkich rozbitków. Teraz po przerwie nadal nie wiemy co się dzieje z
      Lockiem, Sun a nawet Nikki. Już nie wspominając o Michaelu - pewnie wielu o nim
      w ogóle zapomniało ;) Ciekawe, czy ten sezon będzie właśnie "taki"?

      Ja np tęsknię za panem doktorem..... :P Przyznacie że super się prezentuje
      ostatnio? ;)

      A pani ze sklepu... oby się jeszcze pojawiła!!!
      • wioskowy_glupek Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 20.02.07, 15:41
        Hmm problem w tym że othersi tak naprawdę jeszcze nikogo oprócz tego kolesia którego Ana Lucia wrzuciła do dołu, jeszcze nie stuknęli...

        Jak narazie to chyba tylko nasi Lostowicze zabijają Ana Lucia, Michael itd :D
        No a z ta agresją to tez nie do końca tak owszem porwali dzieci i to jest karygodne. I samo to już ich wykreśla z kręgu good people ale tak poza tym to w zasadzie oni są u siebie i mają prawo nie być gościnni oraz sobie wytyczać granicę których lsotowicze nie powinni byli przekraczać.

        Dla mnie to jest ogólnie troche naciągane. Bo czemu niby Ben nie mógł po prostu przyjść do obozu lostowiczów i powiedzieć że chce żeby Jack go operował ?
        • jeriomina Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 20.02.07, 22:43
          Przepraszam, a Steve, którego zalatwił Ethan? Powiesił też Charliego i gdyby nie
          determinacja doktora w reanimacji, charlie też by nie żył...
          • wioskowy_glupek Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 20.02.07, 22:59
            No o Stevie wspomniałam :D a Charie faktycznie no ale jednak oni nie chceli go zabić miał pecha bo sie napatoczył z Claire
            • jeriomina Re: Lost 3x08 Flashes before your eyes- dyskusja 20.02.07, 23:32
              Nie, ale mi nie chodziło o tego gościa co go ana lucia wrzuciła do dołu, tylko o
              takiego - scotta albo steve'a, wszyscy ich mylili, ja też;-) zabił go ethan,
              kiedy mu nie chcieli oddac Claire...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka