Dodaj do ulubionych

Chirurdzy wczoraj

01.08.07, 09:37
Nie wiem sama jak to mozliwe, ale przegapilam wczorajszy odcinek.Stad moja
prosba o streszczenie- glownie do niezawodnej addison.
Obserwuj wątek
    • haudh_en_nirnaeth Re: Chirurdzy wczoraj 01.08.07, 09:39
      Ja oczywiście również czekam na Addison :)
      • 77misia1 Re: Chirurdzy wczoraj 01.08.07, 11:36
        no ja obejrzalam ale niech Addison stresci zrobi to lepiej :)
        • addison Re: Chirurdzy wczoraj 01.08.07, 15:36
          Na dobry początek Georgie obcina swoje długie, wstrętne, tłuste, obleśne
          kłaczki, na które nie mogłam patrzeć. Mieszka sobie nadal z Cristiną i
          Burke’iem, można nawet powiedzieć, że między Burke’iem a George’em rozkwita
          przyjaźń! Biegają rano, jak Cristina pyta o włosy, to Burke stwierdza, że
          George się od problemów odciął. Derek z Meredith spędzają miło czas na spacerze
          z psem, Derek chciał się dowiedzieć, co takiego strasznego Meredith zrobiła,
          ale się nie dowiedział. Bailey jest z dzieckiem w pracy, Cristina chce żeby
          Meredith przeprosiła George’a(żeby ten się wreszcie wyniósł :D ) Alex
          stwierdza, że George wygląda jak hobbit :D Potem Denny jest, ale na niego za
          bardzo uwagi nie zwracam, b od zawsze mnie denerwuje, więc wybaczcie, nie wiem
          co mają z nim zrobić, ale Izzie ma go monitorować. Addison przejmuja pacjentkę
          w ciąży od innego lekarza. Mąż pacjentki jest pod wrażeniem Addison i mówi, że
          ten poprzedni lekarz nie wspomniał o jej uderzającym podobieństwie do młodej
          Catherine Deneuve! :D Oczywiście to wszystko przy Bailey i stażystach, Bailey
          rzuciał komentarzem: ‘a ja może wyglądam jak Halle Berry?!’. Bailey nie ma co
          zrobić z dzieckiem, Rich mówi, że to może być problem, ale pod wpływem Addison
          i Bailey zmienia zdanie :D George i Meredith są przydzieleni do jednego
          przypadku, ale jakoś w końcu razem nie pracują! Georgie oczywiście dalej się
          nie odzywa!!!(pajac jeden, sam chciał, a teraz przeżywa!) Nową pacjentką Sylvią
          zajmują się Derek i Meredith. Sylvi widelec utknął w szyji, po tym jak mąż go
          wbił, podczas gdy ona robiła dla niego ‘coś specjalnego’ pod stołem. Mówił, że
          spanikował, bo ona nagle zacisnęła zęby! :D Oczywiście w restauracji byli w tym
          czasie. Szanownemu małżonkowi nic się nie stało, wystarczyło przyłożenie worka
          z lodem. Poza tym widelcem, Sylvia ma tętniaka mózgu, którego nie chce
          operować, chce tylko wyjechać do Europy z mężem. Gdyby nie ta choroba, to mąż
          nadal nie zwracałby na nią uwagi, można nawet powiedzieć, że ich małżeństwo
          odżyło pod jej wpływem. Lekarz u którego była wcześniej na konsultacji
          stwierdził, że tętniak jest nieoperacyjny. Bailey oddaje Cristine swoje dziecko
          i każe się nim zająć :D (hehe) Georgie spotyka Callie, mówi, że dzwonił do niej
          ale zawsze odkładał słuchawkę. Torres zabrała go do świetnego przypadku :D
          Hokeista ze złamanym palcem, a dokładniej miał dyslokacje stawów i wielokrotne
          złamania. Hokeista stwierdził, ze to tylko palec, żeby mu dali do szyny, bo on
          dzisiaj jeszcze musi grać. Niestety dłoń mu wpieprzyli w gips, czyli nie będzie
          mógł grać… Podczas wyciągania widelca z szyji, Sylwia zgodziła się na
          konsultację z Shepherdem. Dowiaduje się, ze jest jakaś nowa metoda leczenia, po
          długich wahaniach zgadza się na operację, ale wymusza na mężu obietnice, że
          nawet jeśli ona umrze, to on przeprowadzi się do Paryża. Nie umarłą, operacja
          się udała. Dennym zajmuje się Alex, ten pierwszy mówi, że Alex nie jest w jego
          typie(dowcipniś się znalazł!). Alex coś mu tam mówi, ze są z Izzie. Cristina
          nadal zajmuje się dzieckiem, nie wie za bardzo jak zmienić pieluchę, śpiwałą
          sobie przy tym: ‘sroczka kaszkę ważyła i dziecko swe udusiła’ :D Derek na to,
          że Addison jest podobna do Deneuve , mówi, ze ona chyba była blondynką :D
          Generalnie, nie zwracał uwagi na to co Addison do niego mówi. Izzie gra z
          Denny’m w scrabble, dowiaduje się, że Alex powiedział Denny’emu, to co
          powiedział, ma o to pretensje do Alexa i rozstaje się z nim definitywnie. Denny
          w między czasie ma jakiś tam atak, żeby się mu lepiej żyło, chcą mu wszczepić
          LVAD, ale to będzie oznaczało, że cały czas będzie musiał w szpitalu przebywać,
          on (niestety) się zgadza. LVAD jest swojego rodzaju pomostem do przeszczepu.
          Addison je obiad z mężem pacjentki :D Mąż mówił, że nie chciał się skupiać na
          jej urodzie, ale tak wyszło, że Addison na pewno jest miła i inteligentna(no a
          jakżeby nie :D) Wzięła mu budyń i konsumowali sobie :D Izzie, Cristina(z
          dzieckiem) i George siedzą w kafejce, przychodzi Mer, w tym momencie George
          wychodzi. Izzie i Cristina namawiają Meredith na przeproszenie George’a, ta
          mówi, ze już to zrobiła i, że George też miał swój udział w tej głupiej
          seksualnej decyzji, następnie przychodzi Alex, rzuca tacą z jedzeniem i dziecko
          zaczyna płakać :D Meredith z Derekiem rozmawiają sobie, Derek nadal chce się
          dowiedzieć co Meredith zrobiła, no ale nadal nic nie wie. Widzi Addison z mężem
          pacjentki :D Meredith uprzejmie zapytuje się, czy Addison wie o ich przyjaźni?
          Na to Derek nic nie odpowiada :D Dziecko Bailey cały czas płacze, Cristina daje
          go do głośnika, żeby Bailey go usłyszała, stwierdza, ze stwierdza, że dziecko
          chce jeść. Cristina nie potrafi nakarmić dziecka, George’owi udaje się od razu.
          Callie zaprasza go do asysty przy jakiejś operacji. Do szpitala wraca
          szczęśliwy hokeista :D Mówi, ze to był najlepszy mecz, jaki rozegrał :D A żeby
          zagrać… odciął sobie palec i przyszedł z tym palcem zamrożonym w lodzie :D
          Instrukcje znalazł w Internecie. Niestety przez zarazki w rękawicy do rany
          wdało się zakażenie, gronkowiec jakiś i prawdopodobnie nigdy nie odzyska pełnej
          władzy w ręce. Hokeista nie wierzy, mówi, ze go oszukują, nie może się z tym
          pogodzić. Bailey wreszcie zabrała dziecko od Cristiny :D Pacjentka Addison
          urodziła, a właściwie miała cesarskie cięcie, po tym wydarzeniu, mąż pacjentki
          skupia się tylko na dziecku i nie zwraca uwagi na Addison :D (cóż za odmiana
           ) Meredith rozmawia z Derekiem po operacji, w końcu mówi mu, że się przesała
          z George’em, Derekiem chyba trochę wstrząsnęło, powiedział jej żeby go
          przepraszała do czasu aż posłucha i żeby użyła windy :D Meredith wleciała do
          windy za George’em, mówiła coś tam do niego, a ten idiota cały czas patrzył w
          górę i żadnego komentarza! Cristina wraz do domu ze szpitala, zastaje George i
          Burke… grających! Burke na trąbce, a Georgie chyba na klarnecie. No przyjaźń
          kwitnie!! Pod koniec odcinka, Derek przyznaje Addison, że przed Markiem był
          obojętny i nieobecny, że jest współwinny tego co się stało i przeprosił(lepiej
          późno niż wcale  ) No i to tyle z mojej strony, nawet mi się udało nie
          przeciągać za bardzo :D
          Pozdrawiam wiernych fanów
          addison
          • Gość: matt_banco Re: Chirurdzy wczoraj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.07, 16:11
            Wierny fan dziekuje bardzo ... oczywiscie fan streszczen bo to osobna kategoria
            fanostwa. W sumie to rozwazam mozliwosc zaprzestania ogladania serialu skoro
            mozna w takiej formie go sledzic ;-) A tak powaznie to mam nadzieje, ze
            te "autorskie" streszczenie nie gina w cyberprzestrzeni i ze gdzies oprocz tego
            forum jeszcze istnieja (na greysanatomyworld nie znalazlem). No i jakby
            przestali krecic GA, to zawsze mozna prosic Addison o streszczanie
            nieistniejacych odcinkow ... spokojnie dalaby rade ;-)Aha ... calkowicie
            rozumiem brak sympatii do Denny'ego - w tym swoim slodkim cierpieniu i
            maslonooczeciu jest jakis taki "lepki", zle mu nie zycze, ale ... ;-)
            • efka42 Re: Chirurdzy wczoraj 01.08.07, 16:31
              i ja dziekuje i pozdrawiam
            • addison Re: Chirurdzy wczoraj 01.08.07, 16:35
              hehe, jedyne i niepowtarzalne, pisane na Wasze potrzeby :D Narazie tylko tutaj.
              Jakieś 1 albo 2 na innym forum umieściłam reszta jest jak narazie tylko
              tutaj ;p A może to i dobry pomysł, wrzucić na gaw. Dokonam tego w blizej
              nieokreslonej przyszłosci ;D
          • haudh_en_nirnaeth Re: Chirurdzy wczoraj 01.08.07, 20:00
            Dzię-ku-je-my! :)
            • Gość: joanna Re: Chirurdzy wczoraj IP: *.infonet.gda.pl 02.08.07, 12:22
              Jako ciekawostka: kobiete z wbitym widelcem w szyję (Sylvia) grala Natalie Cole
    • Gość: matt_banco Chirurdzy - streszczenie z 7 sierpnia - prosba IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.07, 20:09
      Widzialem, pewnie ze widzialem, ale i tak prosbe mam. Wiadomo jaka,
      no nie musi byc na dzisiaj, ani nawet na jutro ale niech bedzie ...
      Addison napisz prosze streszczenie. Dlaczego? Ano dlatego, ze chce
      zobaczyc jak przepuscisz przez tryby wlasnego poczucia humoru watek
      czepkow i zachowan Bambiego, ale nie tylko. Fajnie byloby to
      przeczytac.
      • agnieszka_azj Re: Chirurdzy - streszczenie z 7 sierpnia - prosb 08.08.07, 23:58
        Przyłączam się do prośby. Nie oglądałam od początku i nie wiem,
        czemu miało umrzeć siedem osób ? Klątwa jakaś ? Przepowiednia ?
        Skąd ? Dlaczego ?
        • anmanika Re: Chirurdzy - streszczenie z 7 sierpnia - prosb 09.08.07, 09:09
          Podobno tak maja w tym szpitalu, albo im umieraly 4 albo 7 osob.
          Ja mam pytanie, bo przegapilam kilka odcinkow, addison kochana
          napisz troche o watku milosnym pomiedzy pacjentem a blondyneczka
          Izzie.
          • haudh_en_nirnaeth Re: Chirurdzy - streszczenie z 7 sierpnia - prosb 09.08.07, 09:39
            anmanika napisała:
            > napisz troche o watku milosnym pomiedzy pacjentem a blondyneczka
            > Izzie

            O właśnie, też nie wiem o co chodzi z nią i pacjentem.
            Wtorkowy odcinek oglądałam ale bardzo chętnie przeczytam streszczenie Addison :)
            • addison Re: Chirurdzy - streszczenie z 7 sierpnia - prosb 09.08.07, 21:33
              Streszczenie niestety dopiero dzisiaj.

              Odcinek 21 nosi tytuł ‘superstition’ dlatego voiceover Meredith jest
              właśnie o przesądach, że każdy z nas ma swoje małe przesądy.
              Zaczynamy od 3 operacji Addison z Meredith, Burke z Cristiną i Izzie
              (ten pierwszy już wspomina, czy czasem nie było jego czepków w
              przesyłce z pralni?), Derek z Alexem, bailey z George’em. No tak
              jakoś się nieszczęśliwie złożyło, że wszystkich 4 pacjentów dopadł
              zgon. I miła rozmowa stażystów w szatni, Cristina nie chce
              dać ‘gryza’ batonika George’owi, przy okazji dowiadujemy się, że
              Burke mu śniadanie pakuje. Izzie mówi, że rozmawiała z gościem z
              kostnicy, który twierdził, że będą zgony między 3 a 7 i jeszcze 3
              przed północą. George nadal nie odzywa się do Meredith(bozzz… co za
              koleś?). Po szanownych stażystów przychodzi Bailey, wszyscy idą na
              erkę, żeby dla odmiany ratować życie. Po drodze napotykają na
              Addison :D Addison daje Bailey gorące kakao i mówi, że to taki
              rytuał z NY(że po zgonach trzeba zaczarować :) ) Bailey pyta
              dlaczego kakao = czary-mary, to Addison stwierdziła, że ma nie
              kwestionować kakao! Kakao od Addison dostałą również Meredith, a ta
              czym prędzej wrzuciła je do kosza :D Derek też kakao dostał i
              zapytał Addison czy próbowała czarować Meredith? Ta oczywiście, że
              to w duchu przyjaźni, bo Derek i Meredith są przyjaciółmi, a Derek i
              Addison małżeństwem, wic Addison pośrednio przyjaźni się z
              Meredith :) Derek stwierdził, że w takim razie on musiałby się
              przyjaźnić z Markiem… Burke spotyka szefa przed tablicą z
              rozpisanymi operacjami, równocześnie prowadząc rozmowy z pralnią.
              Chief rozmawia z pielęgniarką, która wymazuje kolejną operacje, pyta
              jakie były przyczyny zgonu i tutaj pada stwierdzenie Burke’a o tym,
              ze preferuje własne czepki(pewnie zaczarowane jakieś) :D To
              oczywiście do telefonu było, a Rich pomyślał, że do niego, ale
              wyjaśnili sobie sytuacje, że Burke żadnej operacji nie odwoływał.
              Stażyści czekają na jakiś przypadek, Cristina stwierdza, że ‘martwa
              cisza’ :D i zaczynają napływać pacjenci. Pierwsza Holly jakaś,
              dostaje ją George, potem coś dzieje się z Denny’m, idą do niego
              Izzie i Alex. Meredith dostaje laskę, która twierdzi, że pierun ją
              trzasnął :)(Nikki Radlin), a Cristina gościa z nerwicą natręctw
              (Jesse Fannon). Nikki przeczytała horoskop, w którym było napisane
              coś o nie wychodzeniu z domu… po pewnym czasie zmieniła wersję, że
              piorun nie trafi jej, tylko drzewo, które na nią spadło(tak tylko
              troszkę się z prawdą minęła). Nie miała ran wlotowych i wylotowych
              pioruna, więc niestety odpadała ta wersja. Georgie mówi szefowi, że
              Holly o niego pytała, okazuje się, ze to dawna znajoma Richa z klubu
              AA, która była jego opiekunem, a teraz cierpi na jakieś krwawienie
              górnojelitowe. Izzie z Alexem zajmują się Denny’m(to opisze jutro,
              przy okazji historii ‘związku’ Izzie z pacjentem). Meredith i
              Cristina ze swoimi pacjentami jadą windą, Meredith mówi, ze Addison
              ją ‘zaczekoladowała’, że to jej czary-mary. Cristina stwierdziła, że
              nie lubi gdy ktoś mówi, ‘czary-mary’, w tym momencie jej pacjent
              zaczyna powtarzać ‘czary-mary’, ‘czary-mary’, ‘czary-mary’, ‘czary-
              mary’… nie ma to jak odpowiednie miejsce i czas. Nikki natomiast,
              mówi, że Mer nie musi wierzyć w czyjeś czary. Przy okazji
              nastawiania nogi, Nikki mówi, że chciała się zobaczyć z chłopakiem
              zanim ten do szkoły wyjdzie. Nikki znowu wersję zmienia, że jednak
              ona była na drzewie, jak ten piorun w drzewko uderzył :D Bo chciała
              zobaczyć, czy pies jej chłopaka jest na zewnątrz. A chłopaka to w
              ogóle w domu nie było. Burke rozmawia z Cristiną, o czepkach :D
              Mówi, ze to kwestia komfortu – własne czepki :D Cristina przyznaje,
              że ma jeden czepek Prestona w swojej szafce, jeśli ten wyrzuci
              Babiego, to dostanie swój czepek(taki piękny plan :D ) Burke zleca
              George’owi zadanie bojowe, ma odzyskać jego czepek :D Holly z Richem
              rozmawiają sobie szczerze. Holly mówi Richowi, że ma romans z
              kobietą, przez którą wpadł w alkoholizm i do tego żonę okłamuje! A
              teraz to nawet swojemu patronowi kłamie!! Stwierdziła, że Rich w
              niezłe gó.. wdeptuje. Rich jest trzeźwy od 17 lat. George
              przeszukuje zasyfioną szafkę Cristiny, ta twierdzi, że da mu czepek
              jak się wyprowadzi. Georgie idiota, znowu że nie, dopóki Burke do
              nie wyrzuci, no to Cris kazała mu posprzątać jej śmietnik. Nikki ma
              uszkodzoną śledzionę. Denny znowu musi mieć operację. Jeske ma
              nerwicę natręctw od zawsze, a wymyka się spod kontroli od 3 lat.
              Jego matka popełnił samobójstwo z tego powodu. A najlepsze było, jak
              musiał się upewnić czy w tomografie jest czysto, jak musieli mu
              powtarzać it’s clean, clean, clean :D George zachowuj się jak
              idiota! Nawet tego opisać nie mogę. Meredith wpada na Derek, mieli
              jakieś zdanie zamienić ale wpadła na nich Addison i się rozeszli
              wszyscy :D Rich zoperuje Holly, chociaż czeka ją skomplikowana
              operacja. Nikki nie chce się zgodzić na operację, z powodu
              przepowiedni tych zgonów przed północą :D Alex mówi Denny’emu co go
              czeka. Cristina siedzie w stołówce z Meredith, przychodzi ten
              idiota, i narzuca się Cristinie, mimo tego, że Meredith obok siedzi.
              Cristina używa czepka Burke’a jako zakładnika :twisted: Jeske też
              musi mieć operacje, ale zanim wezmą go na sale, musi 96 razy zapalić
              i zgasić światło :D Rich odmawiał modlitwę z członkami AA. Izzie
              spostrzega, że Denny, nie wierzy w sukces operacji i wmawia mu, że
              wszystko będzie dobrze. Cristina jest sobie w damskiej toalecie
              (czyli w bezpiecznym miejscu, ale okazuje się, ze to miejsce wcale
              bezpieczne nie jest!!). Wchodzi Bambi i próbuje jakoś zdobyć czepek,
              kiedy obmacuje jej piersi, z kabiny wychodzi Callie :D Georgie mówi
              do niej ‘proszę Pani’, Cristina kwituje to zdaniem, że Callie nigdy
              się z nim nie prześpi. George mówi Izzie, że Cristina ma jedną
              czapkę Burke. Izzie mówi, że Cristine, że jej dokopie jeśli, ta nie
              da czepka Burke’owi, Cristina oddaje czepek, ale mówi przy tym, że
              Burke go nie potrzebuje. Chłopak Nikki okazuje się nie być jej
              chłopakiem od dłuższego czasu. Nikki nadal nie zgadza się na
              operację. Alex z Izzie rozmawiają przed operacją Denny’ego, Izzie
              mówi, że między nimi wszystko skończone, jak już sobie pogadają
              przychodzi Burke i wyrzuca ich z Sali i galerii, żeby ich
              złowieszcze fluidy były z dala od Denny’ego :D Nikki musi mieć
              natychmiastową operację, bo się wykrwawia. Nie dowożą jej na stół,
              bo w międzyczasie umiera. Operacja Holly kończy się pomyślnie. Pod
              tablicą zakładają się o to, kto jest 6. Chyba był nią Jeske, ale
              jakoś nie wiem, bo się nie skupiłam. Operacja Denny’ego powiodła
              się, już w pokoju Izzie mówi mu, że nie może się w pacjencie
              zakochać, ten jej powodzenia życzy. Na koniec buziaka mu daje. W
              szatni Alex wyżywa się na George’u(wreszcie ktoś!), że jeśli byłby
              prawdziwym facetem to pogodziłby się z tym, że seks im z Meredith
              nie wyszedł. A nie pogodził się z tym, bo jeszcze się w Meredith nie
              odkochał. Plątanie się George’a po korytarzach doprowadza Alexa do
              szału(nie tylko jego) i gdyby nie wyleciała to z programu, już dawno
              dałby mu po pysku. Cristina po akcji w szatni, mówi Burke’owi żeby
              nie wyrzucał dzisiaj George’a. Ofiara George rozmawia z Callie,
              mówi, że powinien zadzwonić. Ona się nie odzywa, więc on dzwoni
              stojąc w Sali obok. Umawia się z nią na randkę. Pod koniec Meredith
              wychodząc spotyka Addison :D Ta znowu jej daje kakao :D No i
              pozytywny koniec, żeby nie lekceważyć czarów, skądkolwiek by
              pochodziły. The end. Streszczenie jakoś mało zabawne, ale cóż, tak
              wyszło. Denne’ego z Izzie tak jak wcześnie wspomniałam, opisze
              najwcześniej jutro.
              • Gość: matt_banco Re: Chirurdzy - streszczenie z 7 sierpnia - prosb IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.08.07, 23:37
                Dziekujemy bardzo Niezawodna Addison ... (cholera to sie chyba
                nazywa kult ;-) ... no trudno aby przy tak ... hmmmm ... dziwacznym
                odcinku streszczenie bylo mniej dziwaczne ;-) Mnie sie podoba, bo
                oddaje to, iz faktycznie gadali, lazili i generalnie spojnosci w tym
                bylo niewiele (ten pomysl z ta smiertelna klatwa niby naciagany, ale
                tak sprytnie poprawadzony, ze nie sposob bylo przewidziec kto sie na
                ta klatwe zalapie, a kto jeszcze zycie pozatruwa innym). Po tym
                odcinku nawet moja tolerancja na Bambiego (a byl duza) jakos dziwnie
                spadla, za to Alex ze swoja wrednoscia i szczeroscia coraz bardziej
                smakowity. Jeszcze raz wielkie dzieki ... za tydzien oczywiscie
                poprosimy o to samo ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka