shiina
28.10.07, 12:47
W najnowszym numerze "Przekroju" (z 25 października) w artykule "Dobry
premier, choć fikcyjny" czytamy: "[..] Za to jak na narodową lekcję
demokracji, którą miała być "Ekipa", półtora miliona uczniów to zdecydowanie
za mało. Ale następna seria - co potwierdził Rettinger - jest już w drodze."
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, bo nie będę musiała
rozstawać się z niektórymi postaciami. Ale z drugiej strony obawiam się żeby
nie było to zrobione na siłę. Poza tym nie wiadomo co z aktorami (np. pan
Maćkowiak powiedział, że podobało mu się, że była od początku określona liczba
odcinków).