michalklim
06.11.07, 06:14
Szosty odcinek bylby bez watpienia najslabszy w 3 sezonie ...........
gdyby nie ostatnie 3 minuty, ktore wywracaja wszystko do gory
nogami. Jak tu nie lubic PB, kedy w najmniej oczekiwanym momencie
potrafi zaskoczyc jak diabli ?
Nie wierzylem ze przed proba ucieczki Linc zdecyduje sie powiedziec
bratu prawde o Sarze. Jednak naciskany i bedacy pod presja Suzanne
Lincoln chyba po raz pierwszy w historii PB po prostu zostal
zlamany. Co by nie powiedziec scena tej "braterskiej spowiedzi" jest
jedna z najlepszych w calej historii PB, nakrecona w bardzo filmowy
sposob z piekna muzyka w tle i zagrana przez Wentwortha lepiej niz
moglem to sobie wyobrazic. Im dluzej trwa tym lepiej widac ze Mike
juz nigdy nie bedzie taki sam. Patrzac na jego wyraz twarzy nie
sposob nie zauwazyc ze od teraz juz chyba koniec z grzecznym i
unikajacym przemocy Michasiem. A koncowa scena gdzie Scofield wyzywa
na pojedynek Whistlera, winiac go za smierc ukochanej to jak dla
mnie kompletny zaskok. Strach sie bac co sie bedzie dzialo w
siodemce. Widac jak na dloni zmiane w podejsiu Mike`a - przed tym
kiedy poznal prawde wahal sie wrobic nawet takiego skurczybyka jak
Sammy, mimo ze T-Bag dal mu ku temu perfekcyjna okazje. Mysle ze
obecnie decyzja przyszla by Scofieldowi szybko i sprawnie.
Poza tym "Photo Finish" uplywa pod znakiem wielkich przygotowan do
ucieczki, wielkich dylematow Alexa, ktory w koncu decyduje sie na
wspolprace w zamian za opuszczenie Sony i ponowne rozpoznanie jego
sprawy. Teos niezmiennie coraz sprawniej poczyna sobie w Sonie i
widac ze zaczyna sie tam czuc jak ryba w wodzie. Lada moment bedzie
godnym przeciwnikiem Sammiego i pewnie zajmnie miejsce po prawicy
Lechero zeby za kolejna chwile pozbyc sie takze patrona.
Linc wykazal takze totalna indolencje przy probie podmiany kubka z
kawa dla straznika - co jednak znaczy ciekawa kobieca uroda ! Sofia
wyreczajaca Linca w potrzebie - tego jescze nie bylo. Swoja droga
ten fragment scenarzysci wymyslili w dosc naiwny sposob.
Szkoda ze kolejna ofiara Sony stal sie Nowy, ktory zdawal sie
naprawde znac wczesniej Whistlera. Teraz Mike ma wciaz spory
orzeszek do zgryzienia.
Z ciekawszych scen jest jeszcze ta kiedy widzowi wydaje sie ze
Lechero usmierca Whistlera, rujnujac tym samym caly plan braciszkow,
ale kiedy to jego ochroniarz z kucykiem osuwa sie na ziemie, wiadomo
ze wszystko musi sie udac.
Jak dla mnie zaskoczeniem byla opowiesc, ktora Suzanne wyglasza do
LJ-a, opisujaca jej przezycia jako wieznia. Czasami i ona miewa
chwile slabosci.
Bez watpienia odcinek numer siedem bedzie znacznie lepszy - zaraz
sie do niego zabieram.